Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Anioł antysemityzmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest zaskoczona nagłym, bardzo wielkim przejawem antysemityzmu. „Antysemityzm – jest to zjawisko, które jest znacznie bardziej powszechne, niż myśleliśmy – powiedziała – właśnie dlatego powinniśmy aktywnie mu się sprzeciwiać”.

Merkel uważa, że ​​antysemityzm został przywieziony do Niemiec przez imigrantów, którzy nie lubią Izraela i Żydów. Czy problem jest w tym?

Odpowiedź: Uważam, że problem nie leży w tym. Po prostu niezadowolona ze swojego życia populacja planety wywiera presję na Żydów, którzy stanowią 0,1% całej ludzkości, ale są we wszystkim wini. Tak jest powiedziane w naszej Torze, nawet w jej tajnej części – w kabale. Jest to prawo natury. I wtedy Merkel, nawet jeśli jest Angelą (aniołem). To jest – powyżej aniołów.

Aniołowie – są to siły natury i jedna z nich nazywa się antysemityzm. Przy czym jest to bardzo duża, masowa, zła, bezpośrednia siła, znajdująca się pod pełną kontrolą Stwórcy.

Tak jak wszystkie siły natury, działa w ścisłej zgodzie z programem stworzenia – doprowadzenia ludzkości do jej właściwej formy, ale poprzez wychowanie od złego do dobrego, żeby ​​wiedziała, co to takiego złe i co to takiego dobre. I wtedy będzie odkrywać głębię wszechświata.

Dlatego ludzkość musi przejść przez wszystkie etapy rozwoju a prowadzić ją po tych etapach zobowiązany jest nieliczny naród Żydowski – grupa ludzi, którzy wyszli z Babilonu, połączyli się między sobą, aby isć naprzód.

Jeżeli będą oni wypełniać swoją misję, wtedy ta antysemicka siła, w miejsce tego, żeby popychać ich od tyłu, kłuć, bić, palić, będzie ciągnąć ich delikatnie naprzód.

Dosłownie rozkładać przed nimi czerwony dywan, żeby szli naprzód i pokazywali całej ludzkości dobry przykład – jak zjednoczyć się i doprowadzić siebie do prawidłowej integracji między sobą z całą ludzkością, wszystkimi razem i z otaczającą naturą.

Dlatego jak zwykle, winni są Żydzi, ale nie za to, że „w kranie nie ma wody”, a za to, że całej ludzkości jest źle, zawsze i we wszystkim.

Pytanie: Czy Pani Merkel ma racje, że „aniołowie-emigranci” pomagają w tym, aby przyśpieszyć ten proces?

Odpowiedź: Oczywiście, imigranci – to przyspieszacze ruchu do przodu ludzkości. Oni wypełniają swoje przeznaczenie.

Pytanie: To znaczy, że oni wskazują, że konieczne jest, aby naciskać na Żydów?

Odpowiedź: Niewątpliwie! Oburzona ludzkość wskaże swoim palcem Żydom na ich miejsce w świecie.

Żydzi powinni stać się przykładem, jak należy organizować całą ludzkość, aby być między
sobą w prawidłowych wzajemnych relacjach i w podobieństwie z naturą. W ten sposób odkryje się wszystkim głębia natury, wyższa zarządzająca siła. Ludzkość będzie rozumieć dlaczego ona istnieje i zacznie odnajdywać swoją prawdziwą formę – wyższą, wieczną i doskonałą.

Pytanie: Czy to nie brzmi arogancko wobec innych narodów, że one powinny „sprzątać Żydom dywan”, pomagać im …?

Odpowiedź: Oni będą pomagać z przyjemnością! Tak jak teraz oni nienawidzą i gotowi są bić Żydów, to wtedy będą ich kochać i pomagać im. Jest to prawo natury! Nic tu nie można zrobić. I my także uczestniczymy w tym prawie natury.

Inne narody same mówią o tym, że jesteśmy szczególnym narodem. I jak jeszcze siedem miliardów ludzi może odnosić się do jakiś tam dziesięciu milionów? Oczywiście że oni uważają nas za  szczególnych. Jednak nie zazdroszczą nam.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 24.01.2016


My wszyscy – to jedna starożytna babilońska rodzina

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy człowiek wyznający zasadę: „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” może nazwać się częścią narodu Izraela, nawet jeśli etnicznie nie przynależy do tego narodu?

Odpowiedź: W systemie naszej Międzynarodowej Akademii Kabały znajduje się około dwóch milionów różnych ludzi wszystkich ras i narodowości. Wszyscy oni – to przedstawiciele tego Starożytnego Babilonu, który teraz zaczyna się zbierać pod hasłem jedności, ponieważ inaczej nie przeżyjemy.

To właśnie dlatego, że nie niesiemy światu zasady zjednoczenia, uważa się, że ideologia jedności – jest to coś oddzielnego, należącego tylko do Żydów. A w rzeczywistości zasada ta należy do całego Babilonu, do całej ludzkości.

Dlatego, gdy otwarcie prezentujemy ją światu to ludzie absolutnie spokojnie uświadamiają ją sobie i przychodzą do nas nie odczuwając żadnej różnicy. Wręcz przeciwnie, oni czują się nam bliscy a na pewno w żaden sposób nie gorsi.

Rzecz w tym, że cała ludzkość pochodzi ze Starożytnego Babilonu, w którym nagle pojawiła się sprzeczność między rządzącym królem Nimrodem i babilońskim kapłanem Abrahamem.

Nimrod uważał, że należy rozwijać kapitalizm, to znaczy iść naprzód razem z egoizmem a Abraham mówił: „Nie – doszliśmy do takiego stanu, w którym musimy zjednoczyć się ponad egoizmem w przeciwnym razie zniszczymy się nawzajem”.

Ta część, która przyłączyła się do Abrahama, i którą on wyprowadził z Babilonu, historycznie zaczęła nazywać się żydowskim narodem. A polityka Nimroda doprowadziła do tego, że cała reszta Babilończyków rozproszyła i osiedliła się na całej kuli ziemskiej.

W taki sposób egoistyczna zasada została już złagodzona ponieważ ludzie rozdzielali się przestając ostro kontaktować się między sobą. I dlatego ludzkość oddaliła się od idei jedności na 3500 lat. Dziś ponownie, stopniowo łączy się wokół kuli ziemskiej, odkrywając swoją zależność i egoistyczne przeciwstawienie się sobie nawzajem – to znaczy doszła do tego samego Babilonu.

I nie możemy nic zrobić. I tutaj pojawia się przed nami alternatywne rozwiązanie: albo zaczniemy brutalnie walczyć ze sobą (kabaliści piszą o możliwości jeszcze dwóch wojen światowych w tym atomowych), albo wyjaśnimy ludziom, że nie ma innego wyboru, jak zjednoczenie.

Ponieważ nieożywiona, roślinna i zwierzęca część przyrody znajduje się między sobą w  prawidłowym współdziałaniu. Tylko my swoim egoizmem zmuszamy ją do bycia w konflikcie. Wszystko zależy od człowieka. Dlatego mimo wszystko będziemy zobowiązani – albo kijem do szczęścia, albo świadomie – dojść do pełnej wzajemnej interakcji między sobą, jak jeden jedyny organizm.

Z wykładu w Moskwie w Żydowskim kulturowym centrum, 24.11.2015


Czy Europa nas zrozumie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Europa zalana jest uchodźcami. Około 80% z nich to muzułmanie, którzy osiedlają się teraz w historycznie chrześcijańskich krajach. W rzeczywistości Europejczycy znaleźli się w sytuacji poważnego konfliktu kulturowego i oczywiście nie są z tego powodu zadowoleni.

Być może w końcu lepiej zrozumieją nas – Izraelczyków? Czy zmieni się ich stosunek do nas?

Odpowiedź: Oczywiście, że tak. Europa zacznie inaczej odnosić się do Izraela – będzie oskarżać Izrael o wszystko co się z nią dzieje i robić nam jak najwięcej kłopotów.

Będzie starała się ze wszystkich sił uwolnić od nieszczęść, „przerzucając“ je na nas.

Nie oczekuję od Europejczyków najmniejszego „zrozumienia“ i „współczucia“ z powodu tego, co musieliśmy przeżyć – także z ich strony –  oraz z powodu naszej bliskowschodniej „ epopei“,  w ciągu której nieustannie mamy do czynienia z ludźmi przybywającymi do nas w gości.

Stosunek Europy jest selektywny – jedna sprawa to napływający do niej uchodźcy, a jeszcze inna – to Izrael, chociaż ma do czynienia z tym samym problemem. Dla Europejczyków to dwie różne rzeczy.

Ponadto, teraz mogą oni wymagać gościnności i od Izraela: „Jeśli już do nas przyjeżdżają setki tysięcy, to niech i Izrael przyjmie, powiedzmy z 30-40 tysięcy. Co to takiego?

Jednym słowem powinniśmy być gotowi obstawić granice i nikogo nie wpuszczać. Wystarczy nam już problemów z nielegalnymi emigrantami z Afryki, których w żaden sposób nie można wydalić z kraju.

W sumie, nie spodziewam się widocznie życzliwego traktowania Izraela przez inne kraje i przez mieszkających tam Żydów, a nawet Izraelczyków. Nie dlatego, że sam źle się do kogoś odnoszę, a dlatego, że znam ludzką, egoistyczną naturę.

Znam to nie z powieści, ale z głębi naszej natury. Ona jest „złym początkiem“, i dlatego możemy odnosić się do siebie z dobrocią, tylko jeśli jesteśmy spokrewnieni lub wzajemnie uzależnieni. W przeciwnym razie niczego dobrego nie ma co oczekiwać.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.08.2015


Europa – punkt bez powrotu

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Zachodnia cywilizacja umiera, doszła do miejsca bez powrotu. W miejsce wymierających narodów przychodzą muzułmanie przenoszący się z Afryki i Azji.

Jeśli zaludnienie przesiedleńcami-barbarzyńcami ginącego imperium rzymskiego zajęło około trzech stuleci, to ludność dzisiejszej Europy zmieni swoją tożsamość w jedno stulecie.

Na tle całego tego pesymizmu znajduje się jedna kultura i jeden „naród żyjący osobno i nieuznawany pośród narodów“ – jak powiedział w Torze o Żydach prorok Bilam. Europejczycy zapraszają Izrael, aby podzielił z nimi proces kapitulacji przed muzułmanami.

Dlaczego następuje zanik europejskiej kultury, a wśród izraelskich Żydów następuje odrodzenie?

Można to zrozumieć, porównując religie tworzące te różne kultury.

Upadek Europy i rozkwit Izraela zapowiedziany w Torze wskazuje, która ze światowych religii okazuje się życiową religią. Zbliża się podsumowanie wyników.

Przeczucie tych wyników budzi zrozumiałą niechęć europejskiej społeczności, pogodzonej ze swoim nieuchronnym zniknięciem, do Izraela unikającego drogi gasnącej cywilizacji, i czyni zrozumiałymi pro-izraelskie sentymenty ostatnich obrońców dziedzictwa europejskiego, którzy widzą światło nadziei w Izraelu.

Komentarz: Istnieje rozwiązanie naszych wspólnych problemów z przejściem do następnego etapu rozwoju cywilizacji – wszyscy powinni brać udział w tym przejściu, czyli wszyscy powinni realizować światowe cywilizacyjne połączenie, Żydzi i inne narody – każdy na swoim poziomie, jak opisano w Kabale.

A wtedy nikt nie ucierpi i wszyscy wejdą radośnie na poziom odkrycia Stwórcy – „I pośpieszą do Niego wszystkie narody świata“, „I wszyscy Mnie poznają, od małych do dużych“, „I Mój dom nazywany będzie domem modlitwy wszystkich narodów świata“.


Uciekać z Europy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Niedawno w Marsylii szesnastoletni nastolatek napadł na Żyda w żydowskiej dzielnicy. Napadając z maczetą w rękach próbował go zabić, ale nóż cały czas trafiał w Torę, którą on się bronił.

W rezultacie tego incydentu przywódca żydowskiej społeczności Marsylii powiedział, że Żydzi nie powinni nosić jarmułki do momentu polepszenia czasów.

Jednak główny rabin kraju Chaim Korsija powiedział: „My nosiliśmy jarmułki i będziemy nosić!” A przewodniczący zarządu rabinów Europy Menachem Margolin powiedział, że Żydzi powinni czuć się bezpiecznie i z dumą nosić jarmułki a kraje, w których żyją muszą zapewnić im bezpieczeństwo.

Odpowiedź: Okazuje się, że Francuzi muszą towarzyszyć każdemu Żydowi do synagogi, do supermarketu i w inne miejsca?!

To koszmar, co mówią żydowscy przywódcy! 70-80 lat temu my już słyszeliśmy apele, że Żydzi muszą pozostać Żydami – z jarmułkami i wszystkimi innymi atrybutami. I to doprowadziło do zagłady narodu, dlatego że przed drugą wojną światową próbowało się ich przekonać, żeby nie opuszczali Wschodniej Europy i pozostawali Żydami. Tak zginęło sześć milionów Żydów!

Kto trzymał ich tam do końca i zachęcał do pozostania?! Przywódcy narodu! Jeśliby przywódcy  wstali i powiedzieli: „Trzeba natychmiast wyjeżdżać!” – to wszyscy mogliby się uratować. Przecież Hitler chciał przeprawić Żydów do Palestyny ​​i Ameryka początkowo dawała im możliwość wjazdu do ich kraju, a oni odmówili. Dlaczego? Poniewż podtrzymywali ich duchowi mentorzy. To jest to, co było w Europie!

Uważam, że po pierwsze, Żydzi Europy powinni usunąć jarmułki! W Torze powiedziano, że jeśli grożą ci – jesteś zobowiązany w każdy sposób usunąć zagrożenie. Nazywa się to „ochrona duszy“.

Po drugie, nikt nie będzie ich chronił! A jeśli Żydów zaczną zabijać, o tym nawet nie napiszą w prasie, dlatego że wszyscy będą zadowoleni z takiej „czystki”.

Pytanie: Więc co robić?!

Odpowiedź: Jak najszybciej wyjażdżać! Jeśli przeszłość ich nie nauczyła, to nie mam nic do powiedzenia! Dlatego Żydzi nazywani są „upartym narodem”.

Pytanie: Dokąd wyjeżdżać?

Odpowiedź: Najbezpieczniejszym miejscem dla nich jest Izrael lub przynajmniej każdy inny kraj, w którym można zamieszkać – na przykład Ameryka.

Po drugiej wojnie światowej Europa nie jest miejscem dla Żydów. Do pewnego czasu ich tam tolerowali, aby zatuszować swoje przeszłe grzechy. Ale dla Żydów nie ma tam przyszłości,  zresztą jak i dla samej Europy.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 13.01.2016


Wyniki 2015 roku: dobro i zło

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli podsumować wyniki 2015 roku, jak Pan widzi równowagę sił między dobrem a złem? Jakie siły panowały w ubiegłym roku: dobra nad złem czy zła nad dobrem?

Odpowiedź: Jeśli spojrzymy na równowagę pomiędzy dobrem i złem, to na razie nie widzę, żeby świat zmierzal w kierunku dobra.

W rzeczywistości pojęcie dobra i zła jest bardzo subiektywne. Wszystko zależy od tego, jak je oceniasz. Jeśli spojrzeć na to, jak ludzie żyli 100-200 lat temu, to teraz żyjemy w warunkach, których nie mieli wtedy nawet panowie, a co dopiero zwykli ludzie. Z drugiej strony, jeśli zacznę porównywać się do ludzi żyjących w Europie lub Ameryce, to można zauważyć, że przegrywam w stosunku do nich.

Dlatego nie ma dobra i nie ma zła, wszystko to jest względne. Na przykład, zdrowy człowiek, który ma wszystko, może czuć, że jest mu źle, ma wszystkiego dość i niczego nie oczekuje od przyszłości. Chociaż jeśli porównać go do ciężko chorych ludzi albo z tracącymi miliony na giełdzie, to jego stan jest dobry, ale on tego nie czuje.

To znaczy, dobro i zło – to nie są absolutne pojęcia, nie mają standardowej miary, można je ocenić tylko w odniesieniu do tego, czy jest to dobre, czy złe.

Jeśli spytacie mnie, to ja sprawdzam dobro i zło w odniesieniu do tego, co możemy osiągnąć – i to znajduje się w naszych rękach, w naszych siłach, ale nie wykorzystujemy naszego potencjału.

Dlatego widzę państwo Izrael i jego obywateli w niedobrym stanie, który coraz bardziej się pogarsza i nie mamy z czego być dumi, z czego się cieszyć, powinniśmy zdać sobie sprawę
z tego, co się dzieje.

Z punktu widzenia nauki kabały nasz stan jest bardzo zły. Ponieważ żyjemy w szczególnym wieku, kiedy my, naród Izraela, możemy przynieść sobie i całemu światu dobro i obfitość we wszystkich dziedzinach – w zdrowiu, klimacie, stosunkach między ludźmi i między krajami, między dziećmi i rodzicami, oczyścić się od narkotyków i alkoholu, od prostytucji i kradzieży, zamienić naszych sąsiadów w naszych zwolenników itd ..

Ale nie rozumiemy, że to wszystko znajduje się w naszych rękach i że my ściągamy na siebie wszystko przeciwne.

To znaczy, jeśli mówimy o dobrze i źle, które odkryło się w 2015 roku, to przejawiło się więcej zła. Ale to dobrze, bo możemy wyciągnąć z tego morał. Zło, które odkryliśmy, podobne jest do  diagnozy, którą ostatecznie stwierdzono u chorego i teraz on wie, że należy tylko znaleźć lekarstwo – i on wyzdrowieje.

Mam wielką nadzieję, że 2016 rok będzie rokiem odkrycia lekarstwa dla narodu Izraela i jego uzdrowienia ze wszystkich ciosów.

Z rozmowy na temat nowego życia, 24.12.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 4

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego świat jest tak bezbronny wobec terrorystów?

Pytanie: Dlaczego świat okazał się tak bezbronny wobec terrorystów?

Najsilniejsze kraje, posiadające bardzo potężne uzbrojenie, nie są w stanie poradzić sobie z garstką terrorystów, pozwalając im istnieć już tyle czasu. Rosja bombarduje ich pozycje, kraje koalicji również dokonują nalotów. W rezultacie sytuacja ulega coraz większym komplikacjom. Dochodzi do jakiegoś absurdu!

Odpowiedź: Świat nie jest gotowy zjednoczyć się przeciw terrorystom. W rzeczywistości, ludzie nie czują tego, że przed nimi jest zło, które trzeba wykorzenić ze świata. Jedynie zgadzają się z tym, że trzeba z nimi walczyć i zniszczyć ich pozycje w tych miejscach, gdzie oni się znajdują, aby nie rozprzestrzenili się na cały świat.

Ale w zasadzie, nikt przeciwko nim nie protestuje. Gdyby żyli w swoich granicach, w Syrii i w Iraku, i nie wypełzali na zewnątrz, to zostawiliby ich w spokoju. Ludzie nie czują, że ISIS jest przyczyną cierpienia całego świata. W przeciwieństwie do Izraela, co do którego istnieje ogólna zgoda, że Żydzi są winni wszystkim nieszczęściom.

Przecież antysemityzm to zjawisko, tkwiące wewnątrz ludzkiej natury. Dlatego wobec Izraela nie jest wymagane tworzenie koalicji i podejmowanie specjalnych rozwiązań – i tak wszyscy się z tym zgadzają.

Widzimy, że jak tylko w świecie coś zaczyna się dziać, natychmiast zaczyna się szukać tego, w jaki sposób jest w to zamieszany Izrael. Paradoksalnie, już nawet w związku z Paryską tragedią zaczynają nadmieniać o Izraelu.

I to nie jest paradoks, ta nienawiść tkwi w naturze człowieka i w naturze świata, bo w rzeczywistości ogólny stan zależy od ludu Izraela.

Jest to naturalna nienawiść, a ludzie nie są winni temu, że ją instynktownie odczuwają. Musimy podejść do tego zjawiska realnie, racjonalnie i zacząć je naprawiać. A wtedy będziemy mogli obrócić tę powszechną nienawiść do nas w miłość.

Z programu radiowego 103 FM, 15.11.2015


Dlaczego nienawidzą Żydów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego z całego świata sypią się oskarżenia pod adresem Izraela? Mówi Pan, że nienawiść do Żydów rodzi się w narodach świata nieświadomie, z powodu podziału wewnątrz samego żydowskiego narodu a nie z jakichś zewnętrznych powodów. Ale świat mówi, że nienawidzi nas za nasz stosunek wobec palestyńskiego problemu.

Odpowiedź: Palestyński konflikt – to tylko pretekst do nienawiści. Czy Izrael zaczęto nienawidzić od teraz? Ostatnie dwa tysiące lat Żydom towarzyszy nienawiść: zabijali nas, palali, zapędzali do komór gazowych, organizowali nam pogromy.

Ilu Żydów zginęło w czasach inkwizycji i stalinowskiej represji. Podczas II wojny światowej, Amerykanie nie przyjęli żydowskich uchodźców z Europy i musieli oni wrócić do hitlerowskich Niemiec, gdzie trafili do Oświęcimia.

Żydów nienawidzili we wszystkich czasach. W chwili, gdy Żydzi upadli z braterskiej miłości w bezprzyczynową nienawiść, na świecie narodził się antysemityzm. Nas nienawidzą z powodu złych relacji między nami, a nie za stosunek do Palestyńczyków. W rzeczywistości Palestyńczycy nikogo nie obchodzą, przecież Europa nie wpuszcza palestyńskich uchodźców na swoje terytorium.

Wszystkie te zarzuty są spowodowane tylko przez fakt, że jest to powód, aby oskarżyć Izrael i wylać na niego nienawiść, żyjącą wewnątrz narodów świata, rozpuszczoną u nich we krwi. I ta nienawiść istnieje dlatego, że Żydzi do tej pory nie przekazują dobrego wpływu na świat.

Powiedziano: „Ja stworzyłem zły początek“, to jest wszyscy ludzie posiadają złe, egoistyczne pragnienie. Toniemy w jednym egoizmie, a my musimy zrównoważyć go dobrym pragnieniem. Ale dobre pragnienie mogą przynieść światu tylko Żydzi.

Musimy zobaczyć sytuację tak
ą, jaka ona jest i trochę otworzyć oczy. Żydzi zobowiązani są przynieść światu dobre pragnienie – to jest ich historyczna misja.

Pytanie: Co to jest dobre pragnienie?

Odpowiedź: Dobre pragnienie – jest to dążenie, aby zjednoczyć się ze wszystkimi. Ale przede wszystkim to zjednoczenie należy osiągnąć wewnątrz narodu Izraela. Wówczas Izrael stanie się przejściowym kanałem, przez który światło, siła jedności, wyleje się na narody świata.

A dopóki nie zjednoczymy się, będziemy nadal cierpieć, by w końcu zrozumieć, że nie ma wyjścia i należy zacząć. Historii nie można zatrzymać i w końcu ona doprowadzi nas do takiego stanu, w którym nie będziemy mieli innego wyboru. Zrozumiemy, że jesteśmy zobowiązani spełnić ten warunk i pokochać bliźniego, jak siebie samego.

Pytanie: Naród Izraela jest znany ze swojej wzajemnej pomocy. Na przykład, ruch kibucowy zrodził się właśnie w Izraelu.

Odpowiedź: Kibuce nie mogą być przykładem prawidłowego połączenia, ponieważ powstały po prostu z pragnienia ulepszenia swojego życia. Zostały zbudowane na zasadach socjalistycznych, to jest na tym, co jest korzystne, a nie z miłości do bliźniego, jak siebie samego. Każdy kibuc dbał tylko o siebie, nie biorąc pod uwagę innych, i dlatego one upadły.

Z programu radiowego na 103FM, 25.10.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 3

каббалист Михаэль ЛайтманCo terroryści szykują światu?

Pytanie: W internecie wystawiane są mrożące krew w żyłach filmy o tym, jak w Syrii członkowie ISIS zabijają setki dzieci. Przypomina to obraz hitlerowskiego ludobójstwa.

Czy nie nadszedł czas, by Izrael interweniował w bieżące sprawy Syrii i spróbował powstrzymać terror? Obwiniamy świat, że milczał i nie bronił żydów w czasie Holokaustu. Dlaczego teraz my sami milczymy?

Odpowiedź: Izrael nie jest w stanie ingerować w to, co się dzieje w Syrii, bo ten konflikt jest wewnętrzną sprawą arabów. Ta nieustanna wojna ciągnie się przez całą ich historię. Ale ona wydawać się będzie niewinnymi igraszkami w porównaniu z tymi działaniami, które oni przygotowują światu.

Ich plan jest bardzo prosty: albo wszyscy innowiercy znikną z powierzchni Ziemi, jakby nie istnieli, albo zgodzą się przyjąć islam. Na drodze do osiągnięcia tego celu mogą dokonywać różnych kalkulacji.

Mogą czekać, dopóki istnieje szansa, że się zgodzisz: będą cię naciskać i zachęcać. Mogą pozwolić ci na razie nie przyjmować islamu pod warunkiem, że będziesz ciągle opłacał duży okup.

Pytanie: Czy myśli Pan, że przygotowują bardziej brutalne zamachy, niż ten, który wydarzył się w ostatnich dniach w Paryżu?

Odpowiedź: Jeśli na ulicach Izraela czasami zdarzają się zamachy, to jest oczywiste, że przygotowuje się ich setki i tysiące razy więcej, ale zostały one ujawnione przez izraelskie służby specjalne i zduszone w zarodku. Inaczej w Izraelu dochodziłoby do jeszcze bardziej przerażających wydarzeń niż we Francji. Ale nam o tym wszystkim nie mówią, aby nie wzbudzać paniki wśród ludności.

Replika: Mówi się, że izraelscy wojskowi ostrzegali o przygotowywaniu zamachu w Paryżu.

Odpowiedź: I o planowanej eksplozji rosyjskiego samolotu Izrael także ostrzegał wcześniej.

Replika: Sądząc po tym, co się dzieje, w terrorystach nie ma niczego, co ludzkie, żadnego serca. W najbardziej chorej wyobraźni nie mogą pojawić się takie straszne obrazy, które oni tworzą w życiu.

Odpowiedź: Terroryści pochodzą z innej części natury i chcą zastraszyć wszystkich. Starają się wykazać, na ile są zdeterminowani i zdolni do wszystkiego. Ich nie obchodzi: żyć czy umrzeć – najważniejszy jest cel, który musi być wykonany. Cel należy osiągnąć tu i teraz, za wszelką cenę.

I dlatego widzimy, że z każdym dniem dołącza do nich coraz więcej ludzi. Ludzie lubią siłę, jasny cel, dążenie, dla którego warto żyć. Jako fanatyk, człowiek bardzo mocno upraszcza życie.

Inaczej współczesny człowiek nie czuje żadnego napełnienia w życiu, nie ma żadnych celów. Nie interesuje go kultura, edukacja, nauka – wszystko jest w kryzysie, w sytuacji bez wyjścia. Nie wiadomo, po co żyć. I nagle zaczyna mu w życiu coś przyświecać. Dlatego wielu młodych ludzi z Zachodu wstępuje do ISIS.

Dla terrorystów ważnym jest, aby pokazać siebie silnymi i okrutnymi, żeby człowiek nie miał wyboru, jak tylko dołączyć do nich. Im bardziej brutalnie i zdecydowanie będą działać, lekceważąc wszystkich, tym bardziej będą stawać się pociągającymi dla młodzieży.

Niedawny przykład: w wiadomościach informowano, że rosyjska dziewczyna z dobrej rodziny, studentka uniwersytetu, została zatrzymana na granicy z Turcją na swojej drodze do Syrii, gdzie chciała wstąpić do ISIS. Nie powstrzymywało jej nawet to, jak islamiści traktują kobiety.

Ciąg dalszy nastąpi…

 Z programu radiowego 103 FM, 15.11.2015


Śladami Paryskiej tragedii, cz. 2

каббалист Михаэль ЛайтманEuropa przekroczyła czerwoną linię

Pytanie: Ustalono, że wśród terrorystów, którzy zorganizowali masową rzeź w Paryżu, byli uchodźcy z Syrii, którzy uzyskali azyl we Francji. Wiadomo, że wielka fala uchodźców w ostatnim czasie zalała Francję i w ogóle całą Europę. Jak można zatrzymać tę falę?

Odpowiedź: Teraz już nic nie można z tym zrobić. Europa przekroczyła już czerwoną linię. Według statystyk urodzeń wszystkich krajów europejskich za dwadzieścia lat cała Europa będzie muzułmańska, czyli zdecydowana większość społeczeństwa będzie wyznawać islam.

Jeśli we francuskich i niemieckich rodzinach rodzi się średnio 1.3 dziecka na parę małżeńską, to w muzułmańskich – 8.1 dziecka na rodzinę. Przy takiej proporcji populacja muzułmanów będzie rosła w ogromnym tempie, a europejska nieustannie będzie się zmniejszać. Francuzi są w iluzji, myśląc, że żyją pod sztandarem wolności, równości, braterstwa. Nie zdają sobie sprawy, że na ich terytorium wkraczają ludzie zupełnie innej mentalności, niepodzielający ich poglądów. A to należy wziąć pod uwagę.

Islam od początku swojego istnienia postawił sobie prosty, jasny dla wszystkich cel, którego nie ukrywa: zatknąć zielony sztandar islamu nad całą ziemią. Dlatego muzułmanie starają się przejąć władzę na całym świecie.

Dla nich nie ma znaczenia, jakiej jesteś narodowości: Żyd, Francuz lub Niemiec – jeśli nie jesteś muzułmaninem, to nie masz prawa istnieć. Żywym możesz pozostać tylko pod jednym warunkiem, że przyjmiesz islam.

Wszyscy muzułmanie tak myślą, ponieważ jest to zapisane w Koranie. Nawet umiarkowany islam popiera ideę, że islam musi zapanować na całym świecie. I dlatego widzimy, jak w arabskich wioskach doskonale współistnieją członkowie Al-Fatah, Hamas i ISIS (lub ISIL). Wszyscy mieszkają obok siebie i modlą się w jednym meczecie, tylko każdy ma swój poziom uczestnictwa w tym ruchu.

Jednak dla nich jest oczywiste, że islam musi zwyciężyć – co do tego nie ma wątpliwości. Różnią się tylko stopniem fanatyzmu w osiągnięciu jednego celu, z którym zgadzają się wszyscy muzułmanie: szyici i sunnici. Ostateczny cel jest prosty: islam powinien rozprzestrzeniać się na całej ziemi. Całe osiem miliardów ludzi lub tylu, ilu z nich pozostanie, powinni stać się muzułmanami. Dlatego w tej sprawie nie ma z kim prowadzić pokojowych negocjacji. Ponadto w islamie dopuszcza się tymczasowe umowy, odkładając ostateczną decyzję na jakiś czas. Ale dla wszystkich jest jasne, że w końcu ona musi być zrealizowana.

Dlatego nie znajdziesz takiego Araba, który naprawdę byłby przeciwko muzułmańskiej wyprawie na świat. Po prostu są tacy, którzy mniej są w nią zaangażowani i się tak nie palą, czyli nie są na tyle ekstremistami, ale to wszystko.

Trzeba zrozumieć tę filozofię i przyznać, że żadne pokojowe porozumienia nie są tu możliwe. Nie warto mieć nadziei, że kiedyś Arabowie zaczną dobrze odnosić się do Izraela. Jeśli spojrzeć na to realnie, to widzimy, że to się nie udaje i nigdy się nie uda. Nie mam nic przeciwko nim, po prostu jestem zaznajomiony z podstawami tej religii i dlatego rozumiem mentalność tego typu ludzi.

Ta filozofia życiowa istnieje już tysiąc trzysta lat i przyjdzie nam ją przyjąć jako fakt. Jest rzeczą jasną, że nasza konfrontacja będzie trwać wiecznie. Dla wielu na świecie jest to zrozumiałe, ale oni milczą, aby nie ściągać na siebie piekła lewicy, która myśli inaczej. Lewica tak bardzo wierzy w swoje ideały, że wydaje jej się, że będzie mogła przekonać arabów, ale to się nie uda. Przecież islam jest bardzo silną religią z naturalnymi korzeniami i widzimy, że z każdym dniem dołączają do niej coraz to nowe setki, jeśli nie tysiące ludzi. Tendencja jest wprost przeciwna do tego idealnego obrazu, który malują sobie zwolennicy porozumień pokojowych. Chciałoby się w niego wierzyć tak samo jak oni, ale niestety, to nie odpowiada prawdzie.

Ciąg dalszy nastąpi…

 Z programu radiowego 103FM, 15.11.2015