Artykuły z kategorii Wolna wola

Zadanie każdego człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Kabała naucza, że każdy człowiek musi zmienić siebie? Jeśli wszyscy jesteśmy jednym wspólnym systemem, to niech kabaliści wszystko zmienią.

Odpowiedź: W jaki sposób mogę zmienić ciebie? Masz swój własny egoizm, swoje właściwości, ja mam swoje i nie mam nad tobą władzy. Każdy człowiek musi osiągnąć ten stan, każdy może i musi ostatecznie kontrolować swój los. Dopiero wtedy osiągnie zrozumienie ogólnego zamysłu, ogólnej myśli.

Pytanie: To oznacza, że Kabała daje człowiekowi możliwość bycia panem swojego losu, a nie przepowiadania jakiś wydarzeń?

Odpowiedź: Kabała generalnie nie zajmuje się przepowiedniami. Właśnie to jest zakazane w Kabale, ponieważ zagłębiając się w przepowiadanie przyszłości, nie zmieniasz siebie, po to aby ta przyszłość była dobra.

Pytanie: To w zasadzie nic się nie zmienia z powodu przepowiedni?

Odpowiedź: Oczywiście. To po prostu jest gra i dlatego Kabała tego zabrania.

Ale jest nieśmiertelność! Wyjście na jej poziom jest bardzo proste. Zapraszam.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Tajemnice nieśmiertelności”


Wolny i współzależny

„Człowiek rodzi się wolny, a wszędzie jest zakuty w kajdany” – powiedział kiedyś Jean-Jacques Rousseau. Kto nakłada na nas kajdany, które pozbawiają nas wolności? Oto jest pytanie. Czy jest to środowisko, czy my sami? A może to po prostu natura życia? Odpowiedź zależy od głębi naszej kontemplacji.

Od niemowlęctwa ludzie są zobowiązani do wykonywania różnych czynności. Dzieci rodzą się, są karmione i pielęgnowane według określonych metod właściwych dla ich rozwoju. Nawet jeśli nie chcą otrzymywać lekarstw, są im one podawane. Następnie są posyłane do przedszkola, do szkoły. Muszą wcześnie wstawać, organizować się w pośpiechu, trzymać się sztywnego planu dnia, słuchać rzeczy, które niekoniecznie je interesują, i odrabiać lekcje. Kiedy wychowujemy nasze dzieci i przygotowujemy je do życia, nie mają one swobody wyboru.

Ponieważ nawyk staje się drugą naturą, nie czujemy się jak w kajdankach. Przyzwyczailiśmy się do ustalonych granic i warunków i w ich obrębie czujemy się wolni. Nieświadomie po prostu pozwalamy, aby życie nami kierowało: studia, kariera, rodzina, status, sukcesy. Są tacy, dla których pytanie o wolność i niezależność rzeczywiście się pojawia. Po co ja właściwie żyję? Co jest istotą i sensem mojego życia? Samo kupno domu, samochodu, wyjazd na wakacje od czasu do czasu nie może być wszystkim w życiu. Nawet gdyby dokonano nowego odkrycia, jak przedłużyć życie w dobrym zdrowiu, czy dałoby mi to poczucie wolności i uczyniło mnie szczęśliwszym? To są ostateczne wielkie pytania, przed którymi każdy z nas w końcu stanie.

Nieszczęście w swej istocie wynika ze świadomości, że nasze życie jest ograniczone i pozbawione sensu, bez wielkiego i jasnego celu, który moglibyśmy osiągnąć. Dokładnie takie jest uczucie niewolnictwa, dosłownie. Jeśli w przeszłości ludziom udawało się jeszcze wyłączyć wewnętrzne pytania, poprzez zagłębianie się w różnego rodzaju mistycyzmy i religie, to dziś coraz rzadziej jest to możliwe. Przestało to być skuteczne. Są tacy, którzy uważają, że być wolnym to znaczy być niezależnym i nie musieć polegać na innych. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? Niezależnie od tego, czy jestem pracownikiem najemnym, czy samozatrudnionym, przedsiębiorcą, młodszym pracownikiem czy członkiem zarządu, wciąż jestem zależny od wielu czynników, które mnie ograniczają.

A gdybym mógł uciec od wszystkich zależności od innych i ograniczeń na bezludną wyspę, siedząc na plaży, która należy tylko do mnie, sam na sam, to czy byłbym określany jako wolny? Przecież w każdej chwili rodziłyby się we mnie nowe pragnienia, które zmuszałyby mnie do dążenia aby je spełnić za wszelką cenę. Tak więc, gdy zagłębiamy się w zagadnienie wolności, odkrywamy, jak mgliste jest to pojęcie. Życie ma jednak swoją własną dynamikę, a my z roku na rok się rozwijamy. Prędzej czy później, nawet gdyby wszystkie nasze potrzeby materialne zostały zaspokojone, a na świecie panowałaby obfitość wszystkiego, zaczęłoby nas dręczyć pytanie: „po co żyjemy?”.

W końcu każdy z nas odkryje, że wolność osobistą można osiągnąć jedynie poprzez budowanie nowego rodzaju relacji między nami: dobrych, nieskończonych wzajemnych relacji. Ewolucja kieruje nas, rasę ludzką, ku takiemu integralnemu połączeniu, a w ramach tego połączenia odkryjemy dla siebie zupełnie nowy rodzaj życia. Podobnie jak dzieci, które z radością biegają po domu obok matki, o której wiedzą, że się nimi zaopiekuje i przygotuje dla nich wszystko, co dobre, tak i w nas będzie rosło poczucie wolności, gdy będziemy rozwijać miłość i bliskość w relacjach między nami. Urośnie pewność, że nie będę musiał bronić się przed tobą, a ty przed mną; moje serce będzie otwarte na ciebie, a twoje na mnie.

Prawdziwa ludzka więź wzajemnej troski i uwagi uwolni nas od martwienia się o siebie, od stresu, problemów i zmagań. Siła miłości i dawania wypełni całe stworzenie, a jest to integralna siła, która łączy wszystkie części przyrody w cudowną, bezszwową tkaninę zapewniającą ostatecznie spełnioną egzystencję.

Źródło: https://bit.ly/3McF5Fq


Jak usprawiedliwić niesprawiedliwość losu?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kevin Strickland miał 18 lat, kiedy został skazany na dożywocie za strzelaninę i morderstwo. Przesiedział 42 lata w więzieniu a teraz okazało się, że zarzuty były fałszywe. Świadek, kobieta która przeżyła tę strzelaninę wskazała na niego. Wątpiła, ale nic nie zrobiła – bała się oskarżeń w swoim kierunku. Później przyznała się, że była pod presją policji.

Jak czuje się człowiek, który posadził innego na 42 lata?

Odpowiedź: Trudno to sobie wyobrazić.

Pytanie: Dlaczego dają coś takiego człowiekowi?

Odpowiedź: Nie wiemy, czym są te kary i jakie to są naprawy. Niestety ogólnie nie wiemy, co to jest takiego.

Pytanie: Dostał z góry, tak go pokierowali?

Odpowiedź: Oczywiście, to wszystko jest z góry. Ma to swój cel.

Pytanie: Czy niewinny człowiek, który był więziony przez tyle lat, może usprawiedliwić społeczeństwo i ludzi?

Odpowiedź: Myślę, że ten człowiek nie ma już siły, by się temu sprzeciwiać. Wypłakał już wszystko, ręce mu opadły i teraz po prostu kontynuuje życie.

Pytanie: Jak to przyjąć od Stwórcy, że jest taka kara? Nie jesteś winny, ale ciebie posadzili na długie lata. Cały czas mówi Pan o Stwórcy. Jak to przyjąć?

Odpowiedź: Myślę, że mimo wszystko musimy połapać się w tym, co tak naprawdę się dzieje – ponad nami, ponad tą okolicznością. Ponieważ, żeby zrozumieć decyzję losu, trzeba być ponad tym, co Stwórca z tobą zrobił, – tam, gdzie rozstrzygają się te pytania.

Dlatego nie sądzę, że człowiek, który tyle lat odsiedział, będzie żył z organiczną nienawiścią. Będzie musiał mimo wszystko dojrzeć, wszystkie te lata zrozumieć i dojść do stanu, że nie chodzi tu o ludzi i nie o to że ktoś coś zdecydował, ale chodzi tutaj raczej o wyższe zarządzanie, zamysł, który należy zrozumieć.

Pytanie: To znaczy, że to osłodzi jego odczucie?

Odpowiedź: Nie, nie tylko osłodzi. Jeśli chcę zajmować się wyjaśnianiem takich pytań, powinienem postawić to na poziom losu. To nie jest tak, że komuś coś się zachciało, coś popełniono.

Pytanie: To jest już krok, kiedy człowiek zaczyna myśleć: „Dlaczego to ze mną zrobiono? Co Stwórca ze mną zrobił?” – i tak dalej?

Odpowiedź: Tak, chce przeniknąć w plan działania, a to już jest powyżej człowieka, to już jest rzeczywiście poziom Stwórcy.

Pytanie: Interesujące, byłoby to usprawiedliwione, że tyle lat człowiek cierpiał właśnie dlatego, aby dojść do takiej myśli?

Odpowiedź: Oczywiście. Niewątpliwie. A co to jest 40 lat i czym jest ogólnie ludzkie życie? Gdyby przeżył je jako ślusarz, czy technolog, albo nieważne kto i czym byłby? Napłodził by dzieci lub posadzili by go za drobną kradzież i tak dalej. Takie pytania, które teraz, być może będzie analizował w więzieniu, a nie będzie mógł ich przemyśleć na wolności.

Na wolności jego życie będzie jak w więzieniu, tylko wewnątrz siebie, wewnątrz swoich egoistycznych myśli. Gdy będzie siedział w więzieniu, wtedy będzie wolny od swoich egoistycznych myśli i być może będzie myślał w ramach prawdziwej wolności.

Pytanie: Jeśli w swoich myślach wzniesie się do Stwórcy, będzie z Nim w dialogu, czy uważa Pan, że nawet te wieloletnie cierpienia zostaną usprawiedliwione?

Odpowiedź: Tak! Przecież to są wszystko drobiazgi, to tylko egoizm skomli.

Pytanie: Tylko po to, aby rozwijał te myśli?

Odpowiedź: Bez wątpienia!

Pytanie: To znaczy, że jeśli wraca do tych myśli, to całe jego życie zostanie usprawiedliwione?

Odpowiedź: Oczywiście. Nie tylko życie – ale właśnie takie życie, które wydawało mu się, ewidentnie – lepszym niż śmierć, niż taka niewola. Zaczyna rozumieć, że to nie jest niewola, to wolność. A tam, gdzie wydawało mu się że jest wolność, tam była niewola.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 06.12.2021


Iluzja samodzielności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W dzisiejszych czasach wydaje nam się, że to ja decyduję, ja myślę. Czy człowiek naprawdę o czymś decyduje?

Odpowiedź: Nie, o niczym nie decyduje człowiek, tylko wykonuje.

Ale istnieje złudzenie, że jednak, to ja decyduję, ja robię, ja tak postępuję. Dla człowieka charakterystyczne są myśli o swojej samodzielności, ale tylko dlatego, że cały system wszechświata jest przed nami ukryty. Ale kto decyduje za mnie? Kto reaguje za mnie? Dlaczego daje mi się świadomość, że to jakbym ja pomyślał, zdecydował, zrobił? – To jest właśnie problem. Jest to konieczne dlatego, abyśmy wyszli z naszego obecnego stanu, wznieśli się nad nim i nad tym, że nie my podejmujemy decyzje, nie my sami je realizujemy.

Komentarz: Czyli w naszym obecnym stanie mogę powiedzieć, że nie istniejemy?

Odpowiedź: W naszym obecnym stanie istniejemy w odniesieniu do siebie. Istniejemy – musimy przyjąć to jako dane – ale tylko w naszych tymczasowych ograniczonych odczuciach. Dlatego prawdziwy mózg nie ma z tym nic wspólnego.

Nasz mózg – jest to ogromny system wspólnego wzajemnego połączenia nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, ludzkiej natury naszego świata i wszystkich światów, wszystkich innych poziomów. Wszystko to jest absolutnie ze sobą powiązane i podporządkowane jednemu programowi, jednej myśli, która nazywa się „Stwórcą” lub „Naturą”.

Pytanie: Czym są te inne światy?

Odpowiedź: Inne światy to te możliwości istnienia, do których stopniowo dochodzimy w wyniku naszej wewnętrznej ewolucji, kiedy w końcu zaczynamy uświadamiać sobie, że nasz świat, nasze istnienie jest skończone, zepsute i ograniczone.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. „Szczególna opinia“


Wolność wyboru cz. 11

каббалист Михаэль Лайтман Ludzkość to jeden organizm

Pytanie: Natura łączyła komórki przez miliardy lat, aż połączyły się w bardziej złożone organizmy. Widzimy, że to dobrze. Organizmy stały się bardziej złożone, spektrum ich wrażeń stało się znacznie większe niż u ameby. Czy Natura popycha nas do tego tylko na poziomie społeczeństwa?

Odpowiedź: Tak, tylko w myślach i uczuciach, w umyśle i sercu. Jeśli osiągniemy stan, w którym nasze myśli i uczucia będą w jednym systemie, to staniemy się tak potężną wspólnotą, która wzniesie się ponad wszelką naturę, na poziom Stwórcy – do stanu wieczności i doskonałości

Komentarz: Z jednej strony dobrze, że wszyscy jesteśmy różni. Natura rozwija nas w taki sposób, że indywidualizm stale rośnie.

Odpowiedź: Naturalnie. To przygotowanie Stwórcy, mające na celu zapewnienie, abyśmy naprawili się i osiągnęli doskonałość.

Pytanie: Czy jesteśmy jak części jednego organizmu, w którym są nerki, wątroba i inne narządy, każdy z nich pełni inną funkcję?

Odpowiedź: Absolutnie tak. To, co widzimy dzisiaj w technologii, w komputerach, wszędzie, zbudowane jest na plusie-minusie.

Pytanie: Okazuje się, że życie całego organizmu jest ważniejsze niż życie konkretnego organu?

Odpowiedź: Nie, wręcz przeciwnie, tutaj przejawia się właściwość integralności, kiedy każda cząstka, każda właściwość jest również ważna, jak wszystkie inne razem wzięte. Z niczego nie rezygnujemy, niczego nie poświęcamy.

Pytanie: Tak, więc w czym powinniśmy się zjednoczyć?

Odpowiedź: W jednym celu. Ostateczny cel – to nasza całkowita jedność. Dlatego musimy coraz bardziej ścieśnić się między sobą, aby to osiągnąć. Nasz wspólny stan, kiedy jednoczymy się w naszym sercu i umyśle, nazywa się „Stwórcą”. W taki sposób, wszyscy wznosimy się z powrotem do naszego wspólnego korzenia. Na tym polega zasada i cel naszego rozwoju.

Pytanie: To znaczy, na tym polega wolność wyboru?

Odpowiedź: Wolność wyboru polega na tym, aby dążyć do tego, nie pod wpływem cierpienia, ale poprzez osobiste uczestnictwo.

Z programu telewizyjnego „Podstawy Kabały”, 04.02.2019


Człowiek – odcisk otaczającego społeczeństwa

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Daniel Carnegie napisał: „Bądź sobą, dlatego że na Ziemi nie ma takiego drugiego człowieka, jak ty”. A my przez całe życie zajmujemy się tym, że wypełniamy pragnienia narzucone nam z zewnątrz. W większości nie jesteśmy sobą.

Odpowiedź: Podobnie jak małe dzieci, nieustannie uczymy się od innych. Spójrz na małe dziecko. Cały czas uczy się od dorosłych, naśladuje ich. Możesz nazwać na przykład filiżankę jakimś innym słowem, a dziecko zacznie za tobą powtarzać i przyzwyczai się do tej nazwy.

Jeśli nauczysz je jakiejś czynności, będzie próbowało ją powtarzać. Wtedy ten nawyk wejdzie w jego naturę. Instynktownie będzie przedkładać tę czynność nad inne, nawet bardziej rozsądne i pożyteczne, dlatego że nawyk staje się drugą naturą i wypełnia jej pragnienia, dziecko będzie otrzymywało z tego zadowolenie. Dlatego wszyscy jesteśmy odciskiem otaczającego nas społeczeństwa i nikt z nas nie jest samym sobą.

Pytanie: A czy nie nadszedł czas, abyśmy stali się naprawdę samym sobą? Kiedy to może się stać?

Odpowiedź: Obecnie takie pragnienie już się pojawia, ale na razie jeszcze wśród niewielkiej liczby ludzi, którzy zaczynają zadawać sobie pytanie o cel istnienia, o pozorną bezcelowość tego świata. To pytanie zadają miliony ludzi na świecie, ale miliony to nie miliardy.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Teatr Absurdu”


Wolność wyboru, cz. 6

каббалист Михаэль ЛайтманLos” z punktu widzenia Kabały

Pytanie: Z punktu widzenia Kabały istnieje takie pojecie, jak los. Czy można go zmienić?

Odpowiedź: Los od początku założony jest w każdym z nas – jaki stan musimy osiągnąć. Od nas zależy tylko styl dążenia do tego celu, do naszego końcowego stanu. Poza tym nic. Niemniej jednak dojdę do tego stanu z pewnością, jest dla mnie zaplanowany, teraz w nim istnieję. W rzeczywistości jestem tam, ale dla realizacji swojej wolnej woli znajduję się tutaj.

Pytanie: Zwykle mówimy że losu nie można zmienić. Co to znaczy ostateczny cel: stać się podobnym do Stwórcy, dojść do całkowitej naprawy? Czy jest to los każdego człowieka?

Odpowiedź: Jest to wolna wola, w której wyraża się zrozumienie programu Stwórcy, zgodę z nim, oddanie, wysiłki, gdy chcesz usprawiedliwiać ten program, kiedy się z nim zgadzasz, chociaż dążenie do tego celu jest zwykle przeciwne z twoim egoizmem.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 04.02.2019


Wolność wyboru, cz. 5

каббалист Михаэль Лайтман Wybrać lepsze środowisko

Ten kto przykłada wysiłki w swoim życiu i za każdym razem wybiera lepsze środowisko, staje się godny sukcesu nie z powodu dobrych uczynków i myśli, które powstają w nim bez jakiegokolwiek wyboru z jego strony, ale za staranie, aby za każdym razem wybrać dobre środowisko, doprowadzające go do takich myśli.

Człowiek, który za każdym razem wybiera lepsze środowisko, osiąga nagrodę – swój następny, lepszy, bardziej zaawansowany stan. (Baal HaSulam, „Wolna wola”)

Pytanie: Pojawienie się we mnie dobrych lub złych myśli, także nie pochodzi ode mnie?

Odpowiedź: Nie. Ale co z nimi zrobić, to już zależy od ciebie. Możesz jak gdyby programować siebie na przyszłość. Jak gdyby! Ponieważ po to aby rozwinąć w tobie jeszcze większą wolną wolę, będą cię mylić w postanowieniach, dając możliwość coraz dokładniejszego nakierowania na cel. Jak okręt który wychodzi w morze w koryto rzeki, mającej wiele odgałęzień, cały czas jest sterowany, tak też musisz iść dalej.

Pytanie: To znaczy, że być dobrym lub złym, postępować dobrze lub źle, nie zależy od człowieka?

Odpowiedź: Nie. Tylko wybierając swoje środowisko, jako konsekwencje tego popełniasz dobre lub złe uczynki. Przy czym należy zawsze starać się, abyś w odniesieniu do poprzedniego poziomu, w teraźniejszym czasie robił dobry uczynek, a w odniesieniu do przyszłego poziomu zły, wtedy następny stopień będzie lepszy. Nie trzeba rozpaczać, jeśli pokazują ci następny stopień: „A-a, widzisz?! A ty nie jesteś taki”. Jest to dlatego, aby popchnąć cię do przodu.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 04.02.2019


Wyprzedzić uderzenie kija

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli człowiek naprawia siebie świadomie, automatycznie stawia poziom istnienia duszy wyżej niż poziom ciała, nie potrzebuje ciosów i cielesnego cierpienia. Biegnie naprzód w kierunku celu, wyprzedzając kij, który pogania go w stronę szczęścia. A jeśli nie zajmuje się naprawą, to rozwija się uderzeniami tego kija. Tylko w taki sposób.

Jeśli jest to konieczne, życie jest mu odbierane. Następnym razem dusza obłóczy się w inne ciało i znowu będzie istnieć. Dają mu szansę, potem następną szansę, dlatego że natura zobowiązana jest do doprowadzenia wszystkiego do harmonii. To jest jej ogólne prawo – prawo powszechnej równowagi.

Pytanie: Człowieka nie pyta się o to, czy tego chce, czy nie?

Odpowiedź: Człowieka o nic nie pytają! Co on rozumie w swoim życiu?

Komentarz: Trochę niezrozumiałe jest to: że z jednej strony człowiek ma swobodę wyboru, jak rozwijać się w relacji z naturą: w kierunku celu lub przeciwko niemu. Z drugiej strony o nic człowieka nie pytają.

Odpowiedź: Istniejemy w systemie z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą. Pokazują nam brak równowagi między nami, gdyby ustanowić równowagę, podnieślibyśmy się do znacznie wyższego poziomu – do podobieństwa ze Stwórcą,

Nasze niezgodności ze wspólną globalną naturą, brak harmonii między nami stopniowo ujawniają się nam. Jeśli sobie z tym poradzimy z pomocą Kabały, to wzniesiemy się na następny poziom. Jeśli nie potrafimy sobie poradzić, natura mimo wszystko pogoni nas do przodu różnymi cierpieniami, aby zmusić nas do ujawnienia metody naprawy.

Nie możemy siebie naprawić inaczej, jak tylko metodą kabalistyczną, dlatego że tylko ta metoda przyciąga do nas wyższe światło, daje kontakt ze Stwórcą, z wyższą siłą, która naprawia nasz egoizm.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Umowa o partnerstwie”


Za wolność trzeba zapłacić

каббалист Михаэль Лайтман Wojna doprowadziła do dużego wzrostu cen ropy i gazu, co mocno odbija się na życiu ludzi w wielu krajach. Jak spowodować, żeby ludzie mniej ucierpieli?

Jedyne, co może pomóc, to większe zjednoczenie ludzi i przyciąganie światła Stwórcy, aby pokryć wszystkie przestępstwa. Ale trzeba zrozumieć, że stany, przez które przechodzi teraz świat, to wielkie naprawy, których nie można uniknąć. To nie są osobiste, prywatne problemy, ale ogólna naprawa. Będziemy musieli zapłacić za to, aby świat stał się bardziej naprawiony.

Dlatego nie trzeba tak bardzo koncentrować się na wzroście cen, które oczywiście i tak będą rosły. Ale musimy zrozumieć, że w taki sposób płacimy za naszą wolność, za to, żeby nie być przekupionymi osobistymi wygodami. Należy wznieść się trochę ponad swój egoizm i zrozumieć, że za wolność, za naprawienie trzeba zapłacić, nie ma innego wyjścia. Chcemy „być wolnym narodem w swoim kraju” – to znaczy wolnymi w naszym pragnieniu, kierując go tam, gdzie jest to potrzebne: na zjednoczenie, ostateczną naprawę, aby nikt nie nakazywał nam, jak należy myśleć, czego pragnąć, to znaczy nie robił z nas niewolników, panując nad naszymi myślami i pragnieniami.

Za taką wolność trzeba zapłacić wysiłkiem, aby wznieść się do góry ponad egoizmem. Wtedy dzięki naszej jedności wyjdziemy na wolność i tam przylgniemy do Stwórcy. Jesteśmy wolni w naszym połączeniu ze sobą, nikt nie zobowiązuje nas do zjednoczenia – sami chcemy sobie nawzajem służyć. To oznacza wolność: czuję, że zależę od wszystkich, i służę wszystkim, a przez nich służę Stwórcy. Nie ma we mnie ani jednego swobodnego pragnienia, ale czuję się wolnym, dlatego że całe korzystanie z moich pragnień prowadzi mnie do zależności od Stwórcy. Ale jestem wolny, ponieważ wiem, jak wykorzystać siebie samego w najdoskonalszy sposób.

Z lekcji na temat „Zwyciężamy w wojnie (ze złym początkiem)”, 14.03.2022