Artykuły z kategorii Wolna wola

Czy Kabała daje człowiekowi wolność wyboru?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego aktywnie rozpowszechniamy naukę Kabały, przecież to wpływa na człowieka i niejako odbiera mu wolną wolę?

Odpowiedź: Człowiek w naszym świecie znajduje się w absolutnym braku wolnej woli, dlatego że wolna wola zakłada, że ​​ma przynajmniej dwie przeciwstawne siły, a człowiek istnieje pomiędzy nimi.

Ale może być więcej sił, w centrum których człowiek istnieje niezależnie od nich, i wybiera, pod wpływem jakiej siły ma się znajdować w każdej chwili.

Skoro nasz świat istnieje pod rządami jednej siły – egoistycznej, to tylko nauka Kabały daje człowiekowi wolną wolę, dlatego że odkrywa mu drugą siłę – altruistyczną, przeciwną do tej, która jest w człowieku założona początkowo. I wtedy, pomiędzy tymi dwoma siłami człowiek zaczyna naprawdę odczuwać i poznawać swoją wolną wolę.

To uczucie jest niesamowite! Kiedy czujesz, że nie zależysz od dobrej, ani od złej siły, a znajdujesz się między nimi i możesz teraz wybierać! Wtedy stajesz ponad tymi dwoma siłami i czujesz, jak ta Wyższa Siła, która stworzyła nasz świat, odczuwa swoje działania i prowadzi nas do tego samego stanu.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.03.2021


Co nami steruje

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dążąc do przyjemności i uciekając od cierpienia, czy tak można przewidzieć swój następny krok?

Odpowiedź: Nie możesz przewidzieć następnego kroku, ponieważ dokładnie nie wiesz, jakie pragnienia się w tobie obudzą i co będzie potrzebne, aby je zrealizować. Ale zawsze będziesz się zastanawiać, w oparciu o pojawiające się w tobie pragnienia, jak najbardziej optymalnie je zrealizować: jak mniej dać i jak najwięcej otrzymać we wszystkich swoich działaniach.

Zobacz, w jaki sposób siedzisz – maksymalnie wygodnie dla obecnych warunków, jak rozmawiasz, jak się zachowujesz, podświadomie lub świadomie, nieważne jak.

Pytanie: Co jest nieprawidłowego w tym modelu zachowania? Co w nim nie funkcjonuje?

Odpowiedź: W zasadzie ten model sam w sobie mógłby być poprawny. Ma on na celu to, abyśmy realizowali się z maksymalnym zyskiem i w każdym momencie byli w większej pewności, bezpieczeństwie, napełnieniu i postępie.

Ale rzecz w tym, że kierują mną wartości, które otrzymuję od społeczeństwa. A ono narzuca mi zupełnie nie to, co jest potrzebne.

Każdy z nas wnosi do społeczeństwa swoje aspiracje do bogactwa, sławy, władzy. I okazuje się, że ja, chcąc zarabiać na społeczeństwie, narzucam mu absolutnie nie te wartości, które są mu potrzebne, a to, co chcę od niego uzyskać. Wymyślam różnego rodzaju rzeczy po to, aby sprzedać i w ten sposób zdobyć wiedzę, władzę, sławę, pieniądze.

W rezultacie narzucam innym swoje wartości i ponieważ staje się to już dziedzictwem całego społeczeństwa, ono narzuca wszystkim innym w formie reklamy i wszystkiego innego. Wynika z tego, że reklamujemy sobie nawzajem zupełnie niepotrzebne rzeczy – takie, na których każdy z nas marzy coś zarobić: albo sławę, albo władzę, albo pieniądze. W taki sposób sprzedajemy jeden drugiemu zupełnie niepotrzebne rzeczy.

Pytanie: Ale dlaczego jesteśmy pewni, że tego potrzebujemy?

Odpowiedź: Dlatego że społeczeństwo zmusza nas aby w to wierzyć. Jeśli społeczeństwo mówi, że jest to dobre, to staram się zdobyć uznanie i szacunek w jego oczach, wypełniam to, co ono mi narzuca.

Na przykład teraz siedzę w garniturze. Ale wygodniej byłoby mi siedzieć w piżamie. Dlaczego tego nie robię? Dlatego że społeczeństwo zmusza mnie, abym tak się ubrał, a ja chcę uzyskać aprobatę w jego oczach, żeby mnie słuchano, szanowano. Dlatego zachowujemy się w taki sposób, niezależnie od tego, czy to rozumiemy, czy nie.

W taki sposób społeczeństwo zmusza nas do działań, które w zasadzie są sprzeczne z moimi naturalnymi impulsami i pragnieniami. W rzeczywistości bym tego nie chciał, chciałbym po prostu spokojnie egzystować. Społeczeństwo stale się rozwija w swoich pragnieniach i zmusza mnie do pragnienia tego, czego absolutnie nie potrzebuję. Ale tak właśnie rozwijamy się.

Z programu telewizyjnego „Wielki plan“, 19.08.2009


Kabała – metoda zmiany przeznaczenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest przeznaczenie i co to jest karma? Czy istnieje różnica między tymi pojęciami?

Odpowiedź: Nie wiem, czym jest los i co to jest karma w wyobrażeniu innych ludzi. Mogę powiedzieć tylko jedno: człowiek ma swoją drogę i idąc nią, może ją zmienić. Nie wiem, jak to nazwać: „karmą” czy „przeznaczeniem”, ale każdy ją ma.

Ta ścieżka zaczyna się z tego, że w człowieku wszystko jest już praktycznie założone. Tak jak w kropli nasienia znajduje się cała informacja o przyszłym człowieku, tak samo istnieje duchowa kropla nasienia, która determinuje w nas rozwój człowieka ziemskiego, duchowego, i tak idziemy naprzód.

Czy można to zmienić? Można. Nauka Kabały jest właśnie metodą zmiany swojego przeznaczenia (jeśli wolisz, karmy).

Komentarz: Rzecz w tym, że u wielu ludzi jest fatalne przekonanie, że urodziłeś się z pewnym losem, musisz pogodzić się z tym i płynąć z prądem.

Odpowiedź: Nie, to nie jest prawda. Możemy zmienić nasze przeznaczenie i siebie. Nauka Kabały daje człowiekowi możliwość przyciągnięcia Wyższych Sił, które mogą go zmienić.

Powstaje pytanie: czy scenariusz, zgodnie z którym można to zrobić, również jest zapisany od samego początku w naszym przeznaczeniu? Ogólnie tak. Jedyna różnica polega na tym, że mogę iść zgodnie z nim dobrą lub złą drogą.

Ja mogę zrobić z siebie człowieka, który jest już założony we mnie w formie informacyjnego zapisu – przy czym szybko, łatwo, przyjemnie. Albo powinienem to zrobić w inny sposób.

To znaczy, mogę przyspieszyć swój rozwój. Ale w każdym razie będę musiał osiągnąć ten ostateczny cel, który już we mnie jest.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem. Dasza Gorod, psycholog”, 14.07.2020


Dlaczego Stwórca nie zaszczepił w nas wiedzy przy narodzinach?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy pragnienie upodobnienia się do Stwórcy nie jest najwyższą miarą egoizmu?

Dlaczego poznanie miałoby odbywać się właśnie poprzez Kabałę, skoro Stwórca pierwotnie zamierzał, aby stworzenie nabyło Jego właściwość? Byłoby bardziej logiczne, gdyby Stwórca przy narodzinach każdego człowieka zaszczepił w nim niezbędną wiedzę, instrukcje dotyczące tego życia.

Odpowiedź: Wtedy człowiek byłby po prostu mechanizmem, robotem. A pragnieniem Stwórcy jest stworzenie człowieka w pełnym podobieństwie do Niego. To jest z obecnością wolnej woli, wyboru, decyzji i działania.

To jest niemożliwe bez problemów, upadków, wzlotów, świadomości – wszystkiego. Nie jest to prosta droga, ale nieustannie kształtuje wewnętrzną świadomość człowieka. Tylko wtedy człowiek może zrozumieć Stwórcę, Jego ideę, Jego zamysł i może realizować to.

Z programu „Zapytaj kabalistę”, 20.03.2019


Zaakceptować zasady gry

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: To ciekawe: Stwórca stworzył dla nas grę, czyli zło i zasady gry według których powinniśmy grać. Gdzie jest tu wolność wyboru? Co zależy ode mnie?

Odpowiedź: Wolność wyboru nie polega na graniu według zasad Stwórcy, ale na tym, że akceptujesz te zasady gry i postępujesz według nich. Możesz ich nie zaakceptować, ale wtedy ciosy losu będą cię do tego popychać. Nikt nie mówi, że jesteś wolny.

Z programu telewizyjnego „Zapytaj kabalistę”, 31.12.2018


Środek wejścia do wyższego świata

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Zaadresowano do Pana krótki list: „Nieraz Pan mówił, jak środowisko wpływa na człowieka, że ​​jest ono potrzebne nie tylko nam, ale dzieciom i wszystkim. To nas buduje, kieruje, koryguje. Najważniejsze, żeby było dobre, prawdziwe środowisko.

Ale co w takim razie powinniśmy zrobić teraz? W czasie pandemii jesteśmy praktycznie od siebie odizolowani, oczywiście poza rodziną. Co teraz mnie kształtuje? Kto ma wpływ na mnie? ”

Odpowiedź: Przede wszystkim społeczeństwo.

Pytanie: Gdzie ono jest? Poza rodziną nie mam zbyt wielu kontaktów.

Odpowiedź: Nie, to nie ma znaczenia. Żyjemy w świecie, który na nas wpływa. Wszystko dzieje się w atmosferze. To po pierwsze.

Po drugie: oczywiście mój wewnętrzny krąg wpływa na mnie. Rodzina. Może pracuję. Nadal przebywam w różnych małych środowiskach, w firmach.

I po trzecie: Jeśli – teraz mówię o sobie – powiedzmy mam inny krąg, najważniejszy dla mnie, są to ludzie o podobnych poglądach. I organizujemy sobie takie środowisko, które wznosi nas ponad pandemię, ponad ten świat, ponad to, co widzą tutaj zwykli ludzie. W tym środowisku staramy się stworzyć warunki do wyczuwania wyższego świata.

Pytanie: A jeśli mówimy o zwykłym człowieku, co daje mu takie środowisko?

Odpowiedź: Daje mu poczucie wieczności natury, możliwość wejścia w to doznanie i egzystowania w nim z wyższą tendencją, celem.

Pytanie: Czy dziś jest to potrzebne komukolwiek?

Odpowiedź: Bez tego nie wyobrażam sobie… A inaczej po co żyć? Dziś minie, jutro minie i tak dalej. Nawet piłki nożnej nie będzie!

I będzie jeszcze gorzej. Wkrótce zaczniemy odczuwać, jak bardzo wyczerpaliśmy ziemię, wyczerpaliśmy siebie, naturę ludzką, społeczeństwo ludzkie, jak bardzo jesteśmy biedni. Jak tu się trochę napełnić ?! Z jednej strony na nic nie mam ochoty, a z drugiej strony i napełnienia znikają.

Pytanie: Więc dzisiaj celowo zostaliśmy wpędzeni do takiego pudełka – domu?

Odpowiedź: Tak. To wspaniały okres! Uświadomienie sobie zła naszego egoizmu – i dokąd nas to doprowadziło.

To pierwsza rzecz, która powinna się wydarzyć. A po drugie: zaczynam na wszystkie sposoby szukać środowiska, które zaangażowane jest tylko w zjednoczenie, aby wznieść się na następny poziom natury. Wdrap się tam, wejdź na kolejny poziom natury – gdzie jest obdarzanie, miłość, gdzie człowiek żyje nie przy pomocy egoistycznego pragnienia, a altruistycznego.

To da człowiekowi nieograniczone spełnienie. Zaczniemy odczuwać, że istniejemy w całości, która jest dziś po prostu przed nami ukryta, nie czujemy tego, ponieważ wszystkie nasze narządy postrzegania są egoistyczne. A potem wydostaniemy się z tego i zaczniemy odczuwać naturę poza sobą.

To tak, jak ten mały robak, który żyje w rzodkiewce, nagle wystawia głowę z rzodkiewki i woła: „Myślałem, że cały świat jest tak gorzki, jak ta rzodkiewka! A teraz widzę słońce, powietrze, śpiew ptaków. Jaka rozkosz !”.

Pytanie:  A gdzie jest tutaj środowisko – z robakiem? 

Odpowiedź: To właśnie jest to, co pozwala robakowi wydostać się z rzodkiewki.

Pytanie: A tak by w niej żył?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Tak jak dzisiaj.

Komentarz: Rozumiem. Musimy więc wyjść z rzodkiewki.

Odpowiedź: Powodzenia!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem” 07.12.2020


Korzeń wszystkich chorób

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego natura zorganizowała to tak, że zarażamy chorobami jeden drugiego? 

Odpowiedź: Zarażamy się nie tylko chorobami, ale wieloma rzeczami. Takie jest materialne wyrażenie nieuporządkowanego połączenia między nami. Przekazujemy sobie nawzajem „duchowe wirusy” – złe myśli, nieprawidłowe wpływy – i w rezultacie mamy do czynienia z materialnymi wirusami. Nie propaguję moralności – rzeczywiście, wszystko pochodzi z wyższych systemów. A w niższych systemach nie ma wolnej woli i możliwości samodzielnego wykonania czegoś – są one po prostu aktywowane z góry. 

A zatem musimy wznieść się do miejsca, w którym pojawia sie swoboda wyboru, i uczynić ten poziom punktem wyjścia, aby z niego dążyć w górę, a nie w dół. Ponieważ w dół procesy „spływają” same zgodnie z naszym wyborem – na dobre lub na złe w zależności od sukcesu lub niepowodzenia.

Jeśli działamy niepoprawnie na poziomie systemu, który daje nam możliwość swobodnego wyboru do połączenia się ze sobą i z Naturą, wtedy wada z pewnością przenika we wszystkie systemy leżące poniżej. 

I nie ma tu znaczenia, jak ona się objawi: czy w epidemiach, chorobach sercowo-naczyniowych, w tsunami, czy w czymś innym. Można oczywiście studiować te mechanizmy, próbując przewidzieć następne wydarzenia. Ale teraz interesuje mnie coś zupełnie innego – jak zapobiegać problemom? A można im zapobiec tylko z poziomu podejmowania decyzji, gdzie zyskuję zdolność wpływania na wydarzenia, a także z wyższych poziomów. Przynajmniej muszę wznieść się na wysokość „progu”, aby zyskać wolną wolę.

Okazuje się zatem, że w naszych integralnych, globalnych czasach, kiedy wszyscy jesteśmy od siebie zależni i pogrążamy się w światowy kryzys, nie ma sensu zajmować się własnymi problemami w obliczu powszechnego nieszczęścia.

Oczywiście ludzie są zajęci swoim zdrowiem,  ponieważ nie rozumieją, gdzie leży klucz do uzdrowienia. Każdy pyta: „Jak mogę się wyleczyć? Jak uchronić się przed infekcjami?” I odpowiedź brzmi: „Nie możesz zapewnić sobie bezpieczeństwa, chronić się przed chorobami, pozbyć się ich lub zapobiec im, jeśli nie znajdujesz się na tym poziomie, z którego one pochodzą”.

Owszem, mamy medycynę, ale ona tylko próbuje „załatać dziury”. To nie jest rozwiązanie, ponieważ ciągle potrzebujemy nowych łat, ale i stare trzymają się coraz gorzej. Tymczasem problemom można i należy zapobiegać w ich źródle.

Człowiek nie chce o tym słyszeć, wydaje coraz więcej pieniędzy na leczenie, siedzi na zwolnieniu lekarskim, boryka się w szpitalach, dostarcza cierpienia sobie i bliskim… 

Po co mamy dalej rozwijać to potworne medyczne „koło zamachowe“, jeśli widzimy, że pomimo wszystkich wysiłków pojawia się coraz więcej chorób. Przy tym one, jakby „modernizowały się” – tak, aby cierpienia w końcu skłoniły nas do zadbania o główny system, w którym popełniamy błędy, powodując zło i szkody.

Nasze choroby są nieuniknionymi, „automatycznymi” konsekwencjami tego problemu. I dlatego nie powinniśmy zajmować się nimi w oderwaniu od prawdziwej przyczyny. Pora wznieść się na ten poziom, gdzie „wyrwiemy je z korzeniami”. 

Z rozmowy o nowym życiu, 10.10.2012


Wolność wyboru, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego jednostka potrzebuje wpływu społeczeństwa?

Pytanie: Dlaczego wszystko jest tak stworzone, że jako jednostka znajduję się pod wpływem społeczeństwa? Co mi to daje? Jak mogę to wykorzystać do swojego rozwoju duchowego?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że mogę sobą zarządzać przy pomocy otaczającego społeczeństwa. Jeśli jestem zamkniętym systemem i nie mogę nic ze sobą i w sobie zrobić, to tak, jak sam bym się nie kręcił jak pies za swoim ogonem, nic z tego nie wyjdzie, dlatego że posiadam określone właściwości, jakości i jeśli będę nimi operował, to pozostanę tym samym człowiekiem.

Jednak, jak zrobić, abym jak gdyby wyszedł z siebie i wpływał na siebie z zewnątrz? I tutaj nauka Kabały podpowiada nam bardzo interesującą zasadę.

Mówi, że jeśli będę ściśle, selektywnie odnosił się do środowiska: „To dla mnie jest dobrze, a to źle. Chcę, żeby to bardziej wpływało na mnie, a to mniej”, w ten sposób będę wybierał sobie źródła wpływu na siebie, sortował je i podstawiał się pod ich wpływ. W taki sposób zarządzam sobą poprzez otaczające społeczeństwo.

Być może powinienem być dwie godziny pod wpływem jednej grupy, a trzy godziny pod wpływem drugiej grupy ludzi, posłuchać jakiegoś reportażu w telewizji, przeczytać artykuł w gazecie lub wejść w Internet.

Stale muszę kontrolować, jakie wpływy zewnętrzne wybrać, dlatego że w taki sposób tworzę siebie. Jest to proces mojego tworzenia samego siebie. Oto, co jest ważne. Na tym polega moja wolna wola. Taką możliwość, taką wolność dał nam Stwórca.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 04.02.2019


Czy potrzebujemy szczepionki przeciwko egoizmowi?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdyby miał Pan możliwość zrobienia szczepionki przeciwko egoizmowi, by wszyscy ludzie zaczęli prowadzić społeczny styl życia i uważać, że społeczeństwo jest wyższe niż każde indiwiduum, czy skorzystałby Pan z takiej możliwości? Czy jednak czekałby Pan, aż człowiek świadomie do tego dojdzie? 

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie zrobiłbym tego, dlatego że zabić egoizm oznacza zabić naszą naturę. Uczynić człowieka dobrym bez tego, by walczył ze swoim egoizmem, oznacza uczynić go dobrym, naiwnym idiotą.

Człowiek powinien się wychowywać, podnosić się nad swoim egoizmem. Jest to ogromna praca, która nie kończy się w przeciągu jednego ziemskiego życia, a trwa przez wiele inkarnacji.

Dlatego nie powinniśmy ingerować w naturę, przecież usuniemy z człowieka to, co najcenniejsze – jego egoizm i możliwość samodzielnego decydowania, w czym jest wolność woli, i jak należy z niej korzystać.

Z programu TV „Epoka po koronawirusie”, 07.05.2020 


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 25.06.2020

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób najlepiej rozpocząć osobisty rozwój duchowy? Co może mi pomóc doskonalić się?

Odpowiedź: Muszę wyjaśnić sobie, do czego mnie naprawdę ciągnie, czy nie jest to konsekwencją przebywania w jakimś środowisku, które zaszczepiło mi swoje wartości? Powinienem ustalić do czego osobiście dążę.

Pytanie: Czy w samorozwoju istnieją pojęcia „za wcześnie” lub „za późno”?

Odpowiedź: Oczywiście. Lepiej wcześniej niż później. Ale, tak czy inaczej będę musiał się zrealizować.

Pytanie: Na czym polega według Pana samorealizacja?

Odpowiedź: Na poznaniu swojej duszy i jej pełnej realizacji.

Pytanie: Jaka jest różnica między samorealizacją a zaspokajaniem potrzeb?

Odpowiedź: Zaspokojenie własnych potrzeb, to egzystencja zwierzęca a samorealizacja jest osiągnięciem podobieństwa do Stwórcy.

Pytanie: W jakim wieku zaczął Pan poważnie zajmować się samorealizacją i samorozwojem?

Odpowiedź: Myślę, że dopiero wtedy, gdy znalazłem swojego nauczyciela Rabasza, kiedy już miałem 33 lata.

Pytanie: Jak zdecydować kim być, na czym zarabiać?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jaka jest Twoja specjalność. Pojawiamy się na tym świecie nie po to, aby w jakiś sposób zarabiać i realizować się w ramach tego świata, ale żeby realizować się w odniesieniu do Stwórcy.

Pytanie: Gdzie znaleźć motywację do zmiany i osobistego rozwoju?

Odpowiedź: W środowisku. Powiedziano, że zawiść, zazdrość i pragnienie honoru wyciągają człowieka ze wszystkich stanów.

Pytanie: Co jest bardziej efektywne dla osobistego rozwoju: zmuszanie się do opuszczenia swojej strefy komfortu czy odwrotnie, słuchanie siebie i robienie tego, co się chce?

Odpowiedź: Ani jedno, ani drugie. Należy konieczne wejść w środowisko, które zapewni Ci kolejny poziom rozwoju.

Pytanie: Jak ważne dla osobistego rozwoju jest pozytywne myślenie?

Odpowiedź: Ogólnie rzecz biorąc, jest to ważne. Ale jednocześnie trzeba zrozumieć, że istnieje również krytyczny wzgląd na to.

Pytanie: Jeśli bliskie mi środowisko wybrało ścieżkę braku samorozwoju, to czy warto od nich uciekać, aby nie stać się takim jak oni?

Odpowiedź: Należy zawsze szukać takiego środowiska, które popychałoby Cię do przodu.

Pytanie: Dlaczego nie wykorzystuję tego, co już wiem? Dlaczego jesteśmy tak stworzeni? Co nam przeszkadza?

Odpowiedź: Egoistyczne pragnienie ukrycia się, aby nie zostać w jakiś sposób upokorzonym. Przeszkadza nam strach przed utratą pewnych drobnych egoistycznych przyjemności, jeśli będziemy zajmować się wyższym przeznaczeniem.

Pytanie: Co zrobić, żeby wątpliwości i niepewność nie przeszkadzały a pomagały wzrastać i rozwijać się?

Odpowiedź: Musisz bardzo w siebie wierzyć i niewątpliwie być świadomym swoich sił i możliwości, aby osiągnąć najwyższy cel.

Pytanie: Jak reaguje Pan na przeszkody, które przeszkadzają Panu osiągnąć cel?

Odpowiedź: Jestem pewien, że uda mi się je jakoś ominąć, jeśli poprawnie zweryfikuję swój cel i siebie.

Pytanie: Jakie życiowe osiągnięcia odnoszą się do samorealizacji?

Odpowiedź: Ustaw poprawnie całą piramidę potrzeb, to zobaczysz, jak wszystko stanie się proste.

Pytanie: Czy jest różnica w samorealizacji mężczyzny i kobiety?

Odpowiedź: Tak. Ale to jest tak samo, jak z różnicą między każdym człowiekiem.

Pytanie: W człowieku, od samego początku założony jest cały jego potencjał. Trzeba tylko zacząć poznawać go i odkrywać. Ale można to zrobić tylko poprzez odpowiednie środowisko. Czy na tym polega metoda rozwoju osobistego?

Odpowiedź: Wszystko zależy od środowiska. Dlatego należy postarać się z całych sił stworzyć wokół siebie właściwe społeczeństwo.

Pytanie: Czy uważa Pan, że wszystkie metody psychologiczne (gdy człowiek sam pracuje nad sobą, aby ulepszyć swoje cechy), nie odnoszą się do realizacji siebie, jako Człowieka? Czy Człowiekiem może się stać, tylko we właściwym środowisku?

Odpowiedź: Metoda psychologiczna jest dobra do osiągnięcia poziomu podobieństwa do Stwórcy. Ale w naszych czasach funkcjonować już nie będzie.

Z programu TV „Umiejętności zarządzania”, 25.06.202