Artykuły z kategorii Wolna wola

Życie w sprzeczności

каббалист Михаэль ЛайтманKabaliści opowiadają nam o wolnej woli. Nie ukrywają przed nami, że jesteśmy jak zwierzęta. Co to znaczy „zwierzęta”? Istoty które nie mają wyboru, działają zgodnie z góry ustalonym programem. Mówią, że nasz wolny wybór sprowadza się tylko do wyboru środowiska. Ale i ten wybór, choć jest to ukryte przed nami, jest rezultatem naszych wewnętrznych i zewnętrznych uwarunkowań.

A jednak wydaje nam się, że sami wybieramy i powinniśmy z tego korzystać. Nie możesz teraz wziąć prawa wyższego stopnia i powiedzieć, że nie ma wyboru, że nic ode mnie nie zależy, żyję jak zwierzę, więc co ma być to będzie.

Ale jeśli przyjmiesz zasadę „będzie co ma być”, to nie oddychaj, nie jedz, i w ogóle niczego nie rób. Czy potrafisz tak żyć? Nie. Dlatego należy postępować zgodnie z pojęciem wyboru na tym stopniu, na którym się znajdujesz. Wcześniej nic ci nie mówiono o wyborze, a teraz mówi się, że nie masz innego wyboru, poza wyborem otoczenia. Właśnie w tej sprzeczności żyj!

To się nazywa: „Jeśli nie ja sobie, to kto mi pomoże?”, z jednej strony, i „Nie ma nikogo oprócz Niego”, z drugiej. Jeśli „nie ma nikogo oprócz Niego”, czy to znaczy, że nie ma już wyboru? Ale „jeśli nie ja sobie, to kto mnie?” – to znaczy, że wybór istnieje, jest coś, co robię „ja“?

Korzystaj z obu zasad! Kabaliści tego przed tobą nie ukrywają, przygotowują cię do prawdziwego wyboru, którego ty jeszcze nie znasz. To nadejdzie. Ale nie bądź filozofem, nie mów, że już teraz wszystko jest w porządku, że wiesz, że „nie ma nikogo oprócz Niego” i na tym poprzestań. Czy rzeczywiście to osiągnąłeś? Co znaczy że wiesz? Nie osiągnąłeś tego, tylko przeczytałeś o tym. To kabaliści znajdują się w tym stanie, a nie ty.

Dlatego człowiek powinien postępować zgodnie ze stanem, w którym się znajduje. A jeśli z tego nie korzysta, oznacza to, że nie korzysta ze swoich kelim. Napisano o tym: „Jego mądrość przewyższa jego czyny” i dlatego staje się głupcem, ponieważ bierze jakieś hasło, które gdzieś usłyszał i wychodzi z rzeczywistości. A to nie ma nic wspólnego z prawdziwą mądrością.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.07.2026


Wspólnie ze Stwórcą pracujemy nade mną

каббалист Михаэль Лайтман Do stanów, w których odczuwamy siebie w każdej chwili, nie należy odnosić się krytycznie, ponieważ nie wiemy, po co zostały nam dane ani skąd przychodzą. Musimy tylko zrozumieć, jak wykorzystać teraz ten stan, który jest nam dany. Przyjąć go ze zrozumieniem, że nie ma lepszego stanu dla naszego postępu, dla naprawy duszy, niż ten, w którym się obecnie znajduję i dziękować Stwórcy za zło, tak samo jak za dobro.

Oceniam swój stan zgodnie ze swoim nie naprawieniem. Gdybym był naprawiony, odczuwałbym w każdym stanie jedynie nieskończoność. Jeśli w czymś pojawia się przeciwne odczucie, oznacza to, że jest to forma nienaprawiona, którą muszę poczuć i nad nią pracować, naprawić to uczucie, aż stanie się doskonałe.

Okazuje się, że to właśnie Stwórca wywołuje modlitwę człowieka – przyczyna jest w Nim. Ale między Jego wezwaniem a działaniem człowieka leży wolny wybór samego człowieka, jak siebie zorganizował i jak zareagował:

1) czy wyjaśnił, od kogo otrzymał ten stan

2) co trzeba z nim zrobić

3) dzięki czemu może zmienić siebie

4) jaki stan powinien w sobie osiągnąć

Wszystko to znajduje się już w rękach samego człowieka: wyjaśnienie różnicy między stanem, w którym odczuwa siebie, a tym, w którym chciałby siebie zobaczyć. Od odczucia braku będzie zależał jego następny stan.

Od nas nie wymaga się niczego więcej, tylko właściwego pragnienia. Dopóki nie zostanie ono skierowane bezpośrednio na osiągnięcie ostatecznego celu – właściwości obdarzenia takiej wysokości i siły, jak wyższa siła, dosłownie w korzeniu naszej duszy, z którego pierwotnie wyszliśmy.

W taki sposób pracujemy razem: Stwórca nas budzi a my w każdej chwili musimy przede wszystkim zrozumieć, że wszystko to pochodzi od Niego, ukierunkować siebie na właściwą pracę: „Izrael, Tora i Stwórca to jedna całość”. Dzięki temu osiągamy modlitwę, która wyraża już nasze własne pragnienie.

To znaczy, że ja i Stwórca, zajmujemy się pragnieniem! O świetle w ogóle nie mówimy, wyłącznie o pragnieniu. Stwórca daje mi pragnienie, od którego rozpoczynam swoją pracę. A ja, pracując nad nim i robiąc wysiłki, doprowadzam pragnienie, które otrzymałem od Niego, do innego pragnienia, które nazywa się już modlitwą.

W tym stopniu, w jakim moje pragnienie będzie właściwe lub niewłaściwe, Stwórca mnie naprawia i daje mi nowe pragnienie, za pomocą którego powinienem ponownie naprawić się, jeszcze precyzyjniej i lepiej określić swoje pragnienie, które znowu będzie nazywać się modlitwą.

Tak nieustannie pracujemy wspólnie z Nim nad moim pragnieniem, aż osiągnie wymaganą wielkość, moc, charakter i ogólną formę i stanie się takie, jakie jest potrzebne do osiągnięcia Malchut Świata Nieskończoności, obejmującą w sobie pragnienia wszystkich dusz.

Wtedy, zgodnie z poznaną wielkością siły obdarzania i własną małością, prawidłowo formułuję swoją modlitwę, swoje prawdziwe pragnienie i w nim odkrywam cel stworzenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Kiedy czas się kurczy…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak człowiek może rozpoznać, że stoi przed wyborem?

Odpowiedź: Człowiek nie wie, że znajduje się w stanie wyboru. Musi w to wierzyć i za każdym razem o tym pamiętać. Dlatego powinien wypracować w sobie nawyk tworzenia wewnątrz siebie i wokół siebie różnego rodzaju przypomnień, notatek, znaków, które będą mu nieustannie pomagały pamiętać o tym, co i w jakim kierunku może dodać w danej chwili od siebie. Wówczas w ciągu 3-5 lat, można osiągnąć to, o czym napisali kabaliści.

Jednak człowiek potrzebuje systemu, który będzie mu stale towarzyszył, aby cały czas budził się i kierował do celu. W naszych czasach ten system staje się coraz bardziej zwarty, a czas jakby się zagęszcza. Mimo że kabaliści pisali o tym dawno temu, jeszcze w czasach „Gmary“ (Część Talmudu, komentarz do Miszny), mieli na myśli nasze dni.

Powiedziano, że wszystko, co zostało napisane, jest przeznaczone dla ostatniego pokolenia, żyjącego w czasach Mesjasza, ponieważ dla wcześniejszych pokoleń nie było sensu niczego zapisywać. W poprzednich pokoleniach jedynie nieliczni osiągali duchowość, a ich Tora była inna, byli prowadzeni z góry. Natomiast wszystkie święte księgi, w tym również napisane przez Mojżesza, są przeznaczone dla naszego pokolenia.

Wydaje mi się, że u początkujących rzeczywiście następuje dziś ogromne przyspieszenie. Obecnie przychodzą ludzie, którzy bardzo szybko przyswajają materiał! Ja po dwóch, trzech latach nauki, nie odbierałem ani nie rozumiałem tego, co ludzie dzisiaj odczuwają i pojmują już po miesiącu nauki!

Komentarz: A jednak można z taką zdolnością przyswajania pozostawać przez dziesięć lat, nie robiąc żadnych postępów.

Odpowiedź: Mówię o jednym konkretnym aspekcie. To prawda, człowiek może przesiedzieć tutaj jeszcze dwadzieścia lat i pozostawać taki sam jak dzisiaj, wszystko zależy od niego. Mimo to jego obecne zrozumienie, sposób postrzegania, więź z materiałem są takie same, jakie ja miałem dopiero po dwóch latach od rozpoczęcia nauki Kabały. To cud, jestem tym zdumiony!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.07.2026


Wypełnianie zamysłu Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak znaleźć swoje przeznaczenie na tym świecie?

Odpowiedź: Myślę, że to nie jest proste. Chodzi o to, że człowiek rodzi się w określonym środowisku, które popycha go do przodu, i zmienia się pod jego wpływem.

Przeznaczeniem każdego człowieka jest osiągnięcie naprawy swojego odnoszenia do ludzi. Jest to obowiązkowe dla wszystkich. Należy zadbać o to, aby odnosić się do innych na tyle pozytywnie, żeby dokładnie w ten sam sposób, odnosili się do ciebie.

Pytanie: Jeśli wypełniamy zamysł Stwórcy, czy wola człowieka w naszym świecie jest iluzją? Albo wola jest tym, że musimy zakceptować obecną życiową sytuację?

Odpowiedź: Jeśli wypełniamy zamysł Stwórcy, to możemy postrzegać wszystko, co istnieje, jako propozycję z góry, aby przybliżyć się do przyszłego stanu.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania do kabalisty”


Nasz jedyny wybór

каббалист Михаэль Лайтман Duchowe potrzeby człowieka można napełnić tylko wtedy, gdy zgodzimy się z działaniami Stwórcy w ciemności. Przecież w świetle odkrycia łatwo jest nam się zgodzić z tym, że Stwórca uczynił nam dobro. Ale właśnie w ciemności i ukryciu należy przyznać, że są to także działania Stwórcy.

Człowiek czuje, że nie ma żadnego związku z odkryciem Stwórcy w jego świecie i że ten związek zależy od niego: czy do tego dąży, czy nie. Stwórca chce doprowadzić człowieka do zrozumienia że wszystko zależy od jego więzi ze Stwórcą.

Wtedy odkrycie Stwórcy człowiekowi, nazywane jest światłem, połączeniem, a oddzielenie od Stwórcy nazywa się ciemnością, złem. W taki sposób człowiek podąża od zła do dobra, od ciemności do światła. Każdy postęp jest ciągiem ukrycia i odkrycia Stwórcy.

Tora daje nam rozwiązanie: jeśli działamy w celu zrobienia kroku w kierunku Stwórcy, to każde odkrycie Stwórcy postrzegamy jako szczęście. Jeśli jednak nie dążymy do przybliżenia się do Niego, to postrzegamy odkrycie nowego stanu jako zło.

Zaprosić i przyciągnąć Stwórcę do tego, co się dzieje, tak aby odkryło się, że to Stwórca zadziałał – to jest właśnie rozwiązanie. Powodujemy całe zło i nieszczęścia na tym świecie, dlatego że wybieramy siłę zła. Jeśli wybierzemy siłę dobra, to wówczas na świecie zapanuje pokój.

Naszym jedynym wyborem jest przypisanie wszystkiego, co się dzieje Stwórcy. A im więcej z tego, co się dzieje w rzeczywistości odniesiemy do Stwórcy, tym bardziej wzmocnimy tę siłę: „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Rozdzielenie między ciałem a duszą

каббалист Михаэль Лайтман To, co człowiek robi w ciągu dnia w stosunku do otaczających go ludzi za pośrednictwem swojego ciała i ludzkiego pragnienia, po prostu jak człowiek żyjący w tym świecie, w ogóle nie odnosi się do Tory. Nie ma to związku z duchowym postępem, ani ze Stwórcą.

Dziesięć tysięcy lat temu w naszym świecie również żyli ludzie, i nie znali Tory ani przykazań. Mieli swoje życie: żony, dzieci, schronienie, pożywienie. Czy miało to związek z duchowością, nie? Tak samo nasze zwykłe życie nie związane z Kabałą, nie odnosi się do duchowości. Jest to zwierzęca egzystencja w tym świecie.

Nie możemy powiedzieć, że jest ona całkowicie odłączona od świata duchowego, ponieważ wszystko tutaj jest gałęziami. Jednak mówimy o pragnieniu otrzymywania na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim tego świata, które stopniowo zgodnie z ogólnym biegiem rzeczywistości, we własnym tempie zmierza do Końca Naprawy.

Następnie, ogólne pragnienie otrzymywania całej ludzkości, osiągnęło taki stan, w którym z góry zaczęły zstępować części duszy. Na pragnienie otrzymywania obleczone we wszystkich ludzi, zaczęło schodzić światło które je ujawnia. Kiedy światło zstępuje z góry, oznacza to że pojawia się punkt w sercu. Wszedł on do człowieka o imieniu Awram (który później otrzymał imię Abraham), i od niego właśnie rozpoczęła się grupa.

Był on pierwszym, który odkrył Stwórcę i zapoczątkował łańcuch uczniów. Gdyby do tego nie doszło, cała ludzkość nadal żyłaby bez duchowego ujawnienia, zgodnie z ogólnym biegiem czasu wszechświata, rzeczywistości.

Od czasów Abrahama człowiek zyskuje wolność wyboru. W miarę jak zstępuje na niego światło, pojawia się w nim możliwość wykonywania dodatkowych działań z własnej inicjatywy. Jednak takie działania można wykonać jedynie w połączeniu z innymi duszami.

Dlatego potrzebuję jeszcze kogoś obok siebie. Nie wystarczy mi ktoś z Ameryki czy z Australii, także za czasów Abrahama żyli przecież Indianie. Nie mam z nimi żadnego związku, potrzebuję kogoś blisko mnie, przyjaciela, od którego mogę otrzymać percepcję, przejąć coś od niego.

Wolność wyboru polega wyłącznie na otrzymaniu dodatkowego chisaronu od kogoś równego mi, zarówno za czasów Abrahama, jak i obecnie. Stwórca powiedział do Abrahama: „Uczynię twoje potomstwo tak licznym, jak gwiazdy na niebie”, czyli stworzył warunki do realizacji wolnego wyboru. Dlatego potrzebna była bliska, zjednoczona grupa, aby jeden, otrzymując postrzeganie od drugiego, mógł przejąć od niego pragnienie.

Nie może być tak, że jeden kabalista jest tutaj, a drugi gdzieś daleko, potrzebna była grupa, którą nazwano Judejczykami (Jehudim). Byli to zwykli mieszkańcy starożytnego Iraku i Persji, których zaczęto nazywać Judejczykami, Hebrajczykami (Iwrim – „awru”, ci którzy przeszli, czyli przeszli do pragnienia Stwórcy). I musimy dokonywać rozdzielenia między duszą która obleka się w człowieka i którą należy naprawić, a fizycznym ciałem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.07.2026


Nieuchronność losu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto decyduje o losie człowieka? Na Pana blogu jest napisane, że los człowieka zależy od korzenia duszy. Nawet Stwórca tego nie określa, a wszystko jest zapisane w korzeniu duszy. Co przez to rozumieć?

Odpowiedź: Korzeń duszy – to obecność wstępnych danych normatywnych, które człowiek powinien realizować. Te wstępne dane, tak zwane „reszimot“, zmuszają człowieka do postępowania w określony sposób, prowadzą go do jego idealnego stanu. Od człowieka zależy tylko czas spędzony na realizacji tej drogi – szybciej, wolniej, wygodniej lub poprzez cierpienia.

Innymi słowy, los człowieka jest z góry określony, ale w jaki sposób przez niego przejdzie, jak długo i jak będzie się czuł w tych deterministycznych stanach, zależy tylko od człowieka. Nasza wolność polega tylko na tym, jak postrzegać deterministyczną drogę swojego rozwoju i jak w najlepszy sposób ją zrealizować.

Pytanie: Czy to znaczy że ja zmieniam tylko swoją reakcję?

Odpowiedź: Ale to bardzo dużo znaczy, ponieważ w zależności od naszej reakcji wpływamy na Wyższą Siłę w pozytywną lub negatywną stronę.

Z programu TV „Stany duchowe”


Czy mamy wolny wybór?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiek ma wolny wybór, czy mogę, patrząc wstecz na swoją przeszłość, powiedzieć, że mogłem wtedy zrobić coś inaczej, że miałem wolność wyboru?

Odpowiedź: Nie. Dlaczego nagle ma tak być? I w odniesieniu do przyszłości, też nie. A w teraźniejszości? W czym, mam teraz wolny wybór? Tylko w tym, aby się umacniać, zgadzać się, pragnąć właściwości obdarzania, dążyć, aby to stało się jak najszybciej i dokładnie tak, jak tego pragnie Stwórca.

Mam wolny wybór nie w samym działaniu, ale w jego realizacji. W zgodzie na to. Nie tak, bym się zgodził pod naciskiem cierpienia i nieszczęść, ale tak, aby z własnej woli, idąc naprzód, zapragnął jego spełnienia. Stwórca wszystko zaplanował z góry. Jeśli chodzi o wydarzenia, w odniesieniu do tego co nas spotyka, nie mamy wolności. Wszystko, co muszę przejść, jest z góry ustalone.

Ale jeśli nie chcę tych stanów, jeśli za każdym razem dążę do większego obdarzania, decydując, że od tego momentu, na każdym kolejnym etapie, będę jeszcze bardziej obdarzający, to nieuchronnie ujawniam te stany jako cierpienie. Nie mam wyjścia: i tak zmierzam naprzód, i coraz bardziej cierpię.

Albo przeciwnie, jeśli przekonam siebie, że te stany są dobre i potrzebne, że z góry ich chcę, to ujawniają się jako dobro, jako błogość, obfitość, wieczność. Jednak etapy, przez które przechodzę, są obowiązkowe. Mogę wpływać na tempo, ale nie mogę ominąć żadnego ze stanów.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.03.2026


Naprawa świata jest w naszych rękach

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Igor zadaje pytania dotyczące tematu artykułu Baal HaSulama „Wolność”: „Ten cytat nie pasuje jakoś do tego, co Pan mówi. W artykule jest napisane: „Na świecie nie ma żadnego egoizmu, dlatego że nie ma ani jednej wolnej jednostki, która zarządzałaby sobą“. Jak to nie ma egoizmu? Mówi Pan przecież, że wszyscy jesteśmy egoistami“.

Odpowiedź: Ale to nie jest nasz egoizm, to nie jest nasz wybór. To jest nasza natura, która jest nam narzucona. Oczywiście musimy szukać sposobów, jak się od niej uwolnić, jak ją naprawić. Po to właśnie istnieje nauka Kabały. Jeśli stopniowo będziemy naprawiać naszą naturę, to zobaczymy, że istnieje sposób, aby wznieść się ponad egoizm i żyć według innych praw.

Pytanie: Kiedy więc mówi się, że na świecie nie ma egoizmu, ponieważ nie ma tu ani jednej wolnej jednostki, oznacza to, że powinniśmy chcieć przybliżyć się do wolności. Zatem, jeśli zatrzymać człowieka na ulicy, jak cały czas Pan twierdzi, i powiedzieć mu: „Jesteś egoistą”, to odpowie: „Jakim egoistą jestem?” Oznacza to, że nie ma świadomości zła. Kiedy przychodzi ta świadomość?

Odpowiedź: Po to, należy rozpocząć naukę Kabały. Stopniowo, w ciągu dosłownie kilku miesięcy, człowiek zaczyna rozumieć, że egoizm kieruje nim i nie może nigdzie przed nim uciec, jest niewolnikiem i dlatego można winić tylko Stwórcę.

Pytanie: Nie siebie, a Stwórcę?

Odpowiedź: Tak! A kto stworzył egoizm?! Tak jest napisane: „ Ja stworzyłem egoizm i stworzyłem Torę, dla jego naprawy”. Tak więc jedyne, co nam pozostaje, to ujawnić naszą naturę jako egoistyczną i odkryć metodę naprawy naszej natury jako Torę.

Pytanie: Czyli, jeśli czuję się źle i rozumiem, że jest to spowodowane moim egoizmem, to winię Stwórcę, a nie siebie?

Odpowiedź: Możesz winić Stwórcę. Ale w zasadzie Stwórca nigdzie nie ucieka od tej odpowiedzialności. Mówi tak: „Dałem wam Torę po to, abyście mogli się naprawić”. A dlaczego uczyniłem was egoistami, żebyście się sami naprawili – dlatego że musicie to przestudiować i zgodzić się z tym, że właśnie takie podejście do świata, jako do zła i możliwości naprawienia świata, jest w waszych rękach.

Pytanie: Dlaczego ludzkość potrzebuje tysięcy lat, aby osiągnąć taką formę?

Odpowiedź: Ludzkość tego nie chce. Nie chce nawet patrzeć w tę stronę.

Pytanie: Ludzkość nie chce zajrzeć w głąb siebie? Czy potrzebuje tysiące lat wojen, cierpień, przelewu krwi, wszystkiego co możliwe?

Odpowiedź: To wszystko wchodzi w proces naprawy. To tylko my liczymy wszystko na dni, godziny, tygodnie itd., ale Stwórca ma czas.

Pytanie: Zatem twierdzi Pan, że nie ma historii jako takiej? Historia nie istnieje?

Odpowiedź: Istnieje, ale wszystko to włącza się w ogólną naprawę.

Pytanie: Zatem jest to siła, która się kumuluje? Właśnie tylko dla tego jednego rozwiązania: zło jest we mnie i muszę je naprawić?

Odpowiedź: Oczywiście, a poza tym nie potrzebujesz niczego.

Pytanie: To oczywiście niesamowite! Wszyscy historycy, archeolodzy zajmują się historią, archeologią, naukami które odkrywają, jak powstaliśmy. Wielki Wybuch… Ale okazuje się, że wszystko sprowadza się do jednego punktu. Czy uważa Pan, że wszystkie te nauki są potrzebne?

Odpowiedź: Nie. Gdybyśmy od razu zajęli się tym, czym powinniśmy, naprawieniem siebie i zjednoczeniem, nie potrzebowalibyśmy tego wszystkiego.

Pytanie: Czyli całej tej wiedzy nie potrzebujemy szczególnie?

Odpowiedź: Nie. Wszystkiego dowiedzielibyśmy się od Natury.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Spójrz w górę, abyś mógł zobaczyć przyjaciół

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Przebudziło się we mnie duchowe  pragnienie i przyszedłem do grupy. Studiuję i rozumiem, że podczas całej drogi towarzyszy mi jedno jedyne prawo. Z drugiej strony, Stwórca chce, abym stał się samodzielny. Więc w jaki sposób wyraża się moja niezależność?

Odpowiedź: Stwórca pozostawia ci niezależność tylko w punkcie wyboru i nigdzie indziej. We wstępie do TES Baal HaSulam pisze, że Stwórca doprowadza człowieka do dobrego losu i mówi: „Weź go”.

Innymi słowy, możesz wybrać, co będzie miało na ciebie wpływ; albo wychowanie, które otrzymałeś do tej pory, twoje wewnętrzne właściwości albo środowisko. Więc, jaki będzie twój wybór? Spróbuj przyjąć wszystko co dzieje się w grupie, wszystkie jej wartości z minimalnym wewnętrznym oporem, który pochodzi  z twojego obecnego Ja.

W tej chwili postrzegasz życie na podstawie twoich zebranych doświadczeń. Do tej pory nic nie zależało od ciebie, a teraz mówi się ci: spróbuj wszystko co do tej pory otrzymałeś i z czego jesteś zbudowany zneutralizować, aby zamiast tego być pod wpływem nowego środowiska.

Wyobraź sobie, że jesteś dzieckiem, które z szeroko otwartymi oczyma spogląda wokół siebie, i wszystko co widzi chce się nauczyć i naśladować. Spróbuj w taki sam sposób postrzegać  twoje nowe środowisko, jeśli naprawdę podjąłeś decyzję, że chcesz razem z nimi iść do celu.

W tym przypadku nie masz żadnego innego wyboru, musisz być jak dziecko, które chce łakomie i chciwie wchłonąć wpływ tego środowiska w siebie.

Do tej pory rozwijałeś się na zwierzęcym poziomie, ale teraz chcesz rozwijać się duchowo – i to jest już zupełnie inny poziom. Dlatego spróbuj być mniejszym niż wszyscy inni, ponieważ mniejszy uczy się w naturalny sposób od większych. Właśnie ta postawa wobec grupy jest też twoim wyborem. Więc wybierz!

Z  lekcji według artykułu Rabasza