Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Święto Sukkot – początek budowania duszy

каббалист Михаэль ЛайтманŚwięto Sukkot symbolizuje początek zbudowania duszy. I dusza zaczyna się od właściwości Stwórcy, właściwości Abrahama, nazywanej Chesed, obdarzaniem, otwartym sercem, całkowitym skierowaniem na miłość do stworzeń i na ich dobro.

Oczywiście w takiej formie nie można osiągnąć celu stworzenia, ponieważ we właściwości Abrahama nie ma jeszcze właściwości stworzenia, pragnienia otrzymywania przyjemności, które musi być obecne w całym tym procesie. A właśnie dla niego został on zaplanowany.

Musimy naprawić samych siebie, ponieważ zamysł stworzenia zakłada doprowadzenie człowieka do stopnia Stwórcy, do zjednoczenia i upodobnienia się do Niego. Sama właściwość Abrahama nie wystarczy, trzeba dołączyć do niej materię stworzenia, czyli pragnienie otrzymywania przyjemności.

Właściwość Abrahama, Chesed, wypełnia całą przestrzeń stworzoną przez Stwórcę. I tam Stwórca pragnie widzieć wszystkie stworzenia zjednoczone między sobą w miłości i jedności wraz z Nim. Ale na razie nie ma tam jeszcze stworzenia. Stworzenie pojawia się dopiero po narodzinach Icchaka – pragnienia otrzymywania przyjemności, przyłączającego się do właściwości obdarzania Abrahama.

Abraham i Icchak są względem siebie przeciwstawni. To, co powstaje z ich połączenia, nie wystarcza jeszcze do osiągnięcia celu stworzenia i pełnego zlania ze Stwórcą, ale jest to już ogromny krok, który przybliża nas do tego celu. Dokonuje się to głównie dzięki ofierze Icchaka – najważniejszemu działaniu, dokonanego z tą właściwością, z pragnieniem otrzymywania przyjemności, któremu poświęcony jest drugi dzień Sukkot.

Praojcowie: Abraham, Icchak, Jakow, Mosze, Aaron, Josef, Dawid – nie są ludźmi, lecz podstawowymi właściwościami duchowymi, istniejącymi w systemie stworzonym przez Stwórcę, dzięki nim możemy naprawić swoje dusze.

Jednak każdy człowiek musi również przejść wewnętrznie przez wszystkie te przemiany: najpierw całkowicie anulować siebie wobec właściwości Chesed. Następnie nieco obudzić w sobie krytyczne podejście i pozwolić aby ujawniło się pragnienie otrzymywania przyjemności. Wtedy zaczyna łączyć właściwość Abrahama, Chesed, z właściwością Icchaka, Gwurą, czyli wiarą ponad wiedzą.

Oznacza to, że wykorzystujemy nasze pragnienie otrzymywania przyjemności wyłącznie po to, aby ustanowić nad nim władzę pragnienia obdarzania. Tylko w takiej formie pozwalamy sobie pracować ze swoim egoizmem. A kiedy naprawimy go w ten sposób, to powstanie z tego środkowa linia – Jakow.

* * *

Jak sprawić, aby lewa linia w dziesiątce podporządkowała się prawej? Każdy pochyla głowę i pozwala pozostałym być wyżej siebie. Rywalizujemy o to, kto bardziej się uniży. I ten, kto znajdzie się najniżej, ten najbardziej wygra i najwyżej się wzniesie. Jest to rywalizacja o to, kto w większym stopniu wykorzysta swoje pragnienie otrzymywania przyjemności do obdarzania.

Z lekcji na święto Sukkot


Ważne jest, aby zrozumieć, o czym mówi Tora

каббалист Михаэль Лайтман Tora opisuje tak wiele różnych wydarzeń, ale czy wszystko to jest po to, aby osiągnąć miłość do stworzeń, zbliżyć się do innych ludzi, zamieniając swoją nienawiść na miłość? Dlaczego mówi o tym Tora, instrukcja, dana nam przez wyższą siłę? Nie rozumiemy tego.

Ogólnie trudno zrozumieć, jak to jest możliwe, przecież doświadczenie pokazuje, że wszyscy potrafią mówić piękne słowa, każda religia nawołuje do dobra i miłości, a mimo to cała historia ludzkości jest wypełniona wzajemną nienawiścią i wojnami. W historii wydarzyło się już wszystko co możliwe, dlatego tak ważne jest, aby zrozumieć, o czym naprawdę mówi Tora.

Baal HaSulam napisał, że Tora mówi wyłącznie o jednym: o miłości do bliźniego jak do samego siebie, czyli o miłości do ludzi. Należy pokochać ich tak, jakby poza tym nic innego nie istniało: pokochać całą ludzkość i każdego człowieka (ponieważ są tacy którzy kochają ludzkość, ale nie kochają ludzi). Człowiek powinien zrobić wszystko dla miłości i żyć na tym świecie tylko dla niej.

Jedynym celem przebywania człowieka na tym świecie jest przynoszenie dobra wszystkim ludziom. Tora opisuje 613 aktów obdarzania, które człowiek zobowiązany jest wypełnić, i wszystkie one dotyczą innych ludzi, relacji z bliźnim. Tylko wtedy człowiek wypełnia Torę, czyli naprawia swoją duszę.

Rabin Akiwa, największy mędrzec czasów Drugiej Świątyni powiedział, że „miłość do bliźniego jak do siebie samego jest wielką zasadą całej Tory”, jej całą istotą. Tora została dana po to, abyśmy osiągnęli miłość do ludzi. Co trzeba zrobić, aby otrzymać Torę? Trzeba chcieć ją otrzymać! Bo po co miałbyś ją dostać? Studiowanie Tory to nauka, jak kochać bliźniego. Ale czy jesteś na to gotowy, czy naprawdę tego chcesz?

Stopniowo zaczynamy uświadamiać sobie, że poznanie wielkości Stwórcy, Jego odkrycie i osiągnięcie miłości do bliźniego to jedno i to samo. Miłość do przyjaciół i miłość do ludzi nie może być mniejsza od miłości do Stwórcy, ponieważ jedno obłócza się w drugie.

To jedno przykazanie o miłości do bliźniego jak siebie samego zawiera w sobie wszystkie przykazania, czyli wszystkie naprawy, które człowiek musi dokonać w swoim egoistycznym pragnieniu po to, aby doprowadzić je do obdarzania, stając się doskonałym, sprawiedliwym człowiekiem. A w tej miłości do ludzi osiągnie miłość do Stwórcy.

Każde przykazanie jest naprawą egoistycznego pragnienia. W człowieku jest 613 pragnień i wszystkie są egoistyczne, a człowiek musi przekształcić je w pragnienia obdarzania.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Darowanie Tory”


Co oznacza „sprawdzać cień” w noc Hoszana Raba?

каббалист Михаэль ЛайтманW „Szamati” znajduje się znany artykuł o tym, czym są „clalim” („cienie”), i czym jest „celem” („obraz”, „wizerunek”). Jest to ekran. Jeśli człowiek ukrywa się przed Stwórcą i tym samym daje Mu możliwość objawienia się, Stwórca może odkryć się w takim stopniu, w jakim człowiek się przed Nim ukrył. Ostatecznie między nami a światłem zawsze zachowuje się stuprocentowa zależność.

Kiedyś byliśmy w świecie Nieskończoności, gdzie Malchut podjęła decyzję aby się ograniczyć i nigdy nie przyjmować do siebie światła. Malchut dokonuje pierwszego ograniczenia i mówi: „Światło do mnie nie przyjdzie. A jeśli przyjdzie, to tylko po to, abym poprzez to otrzymanie mogła obdarzać, i w żaden inny sposób”. Dlatego w takim stopniu, w jakim Malchut może zasłonić się przed światłem, które do niej przychodzi, w takim stopniu światło się pojawia.

Innymi słowy, relacja między Malchut, stworzeniem, z jednej strony, a Keter, czyli Stwórcą, czyli światłem, z drugiej strony, zawsze wygląda tak: jeśli Malchut jest w stu procentach zakryta, to Stwórca jest w stu procentach odkryty, a jeśli Malchut jest w stu procentach odkryta, i nie jest w stanie dokonać na sobie ograniczenia, Stwórca jest w stu procentach zakryty.

Albo stan jest pośredni, miara mojego odkrycia lub zakrycia określa mój duchowy stopień, czyli stopień w jakim Stwórca jest przede mną objawiony. Właśnie tutaj, w istocie znajdują się światy, od tego zależy w którym świecie się znajduję: Asija, Jecira, Brija, Acilut, Adam Kadmon czy Nieskończoność.

Tak więc w Nieskończoności jestem całkowicie ukryty za swoim ekranem i wtedy Stwórca może być przede mną w pełni objawiony. Natomiast w naszym świecie jestem całkowicie pozbawiony ekranu, dlatego Stwórca całkowicie się przede mną ukrywa. W przedziale między tymi dwoma stanami znajduję się na poszczególnych stopniach światów, co nazywa się ukryciami i wskazuje na względny poziom odkrycia i ukrycia.

Właśnie ta zależność między odkryciem i ukryciem nazywana jest cieniem (celem). W noc Hoszana Raba sprawdzamy czy nasz „cień” jest kompletny. Innymi słowy, czy Zeir Anpin, czyli „ciało” człowieka, stał się kompletny w wyniku swojej naprawy? Czy ma ekran na wszystkie części „ciała”, a co za tym idzie – także „cień” pochodzący od każdej z tych części? Czy człowiek otrzymał ekran na każde ze swoich pragnień?

To człowiek powinien sprawdzić pod koniec Sukkot, ponieważ w ciągu Sukkot weszły w niego wszystkie te otaczające światła, które miały zbudować w człowieku obraz (celem) Stwórcy, czyli ekran wystarczający człowiekowi dla wszystkich jego pragnień. Nazywa się to: „sprawdzaniem cienia”.

Z lekcji w noc Hoszana Raba, 02.10.2026


Wyjątkowa noc: Hoszana Raba

каббалист Михаэль ЛайтманTrzy razy w roku mamy wyjątkową noc: noc Hoszana Rabba, noc wyjścia z Egiptu siódmego dnia Pesach i noc otrzymania Tory na Szawuot. Wszystkie te trzy święta nazywane są po hebrajsku słowem „regel” (noga).

Chodzi o to, że dawniej podczas tych świąt cały naród wstępował do Jerozolimy, do Świątyni („alija le-regel” – pielgrzymowanie do Świątyni, dosłownie „wznoszenie się”). Dlatego nadano im taką nazwę. Ta tradycja jest bardzo silna wśród wierzących. Uczą się przez całą noc i bardzo głośno wołają. Natomiast u Rabasza zaczynaliśmy o w pół do dwunastej i kończyliśmy o drugiej w nocy, wliczając w to posiłek.

Chodzi o to, że te zwyczaje przeznaczone są dla narodu, aby się przyzwyczajał, wiedział, skąd się wywodzą, i po co są potrzebne, aby zadali sobie kilka pytań: „Po co czuwamy tej nocy? Co to jest za noc?” itd. Wtedy być może, pojawią się w nim pytania o duchowość, o duchowy korzeń, o to, po co każdy istnieje.

I dlatego spędzaliśmy tę noc nie na nauce, lecz przy wspólnym posiłku. Większość czasu zajmował posiłek, podczas którego było wiele opowieści, rozmów i pieśni, a niewielką część poświęcaliśmy na naukę. Ten, kto nie wytrzymywał, szedł potem spać. Zwykle rozchodziliśmy się między o wpół do drugiej a drugą w nocy.

Ale dzisiaj nie rozejdziemy się o tej porze. W końcu musimy coś poczytać, ponieważ jest to wyjątkowa noc. I nie należy zwracać uwagi na to, czy coś rozumiecie, czy nie. Połączmy więc nasze intencje. Wszystko zależy od nich.

Ważne jest dążenie. Baal HaSulam pisał, że dzięki pragnieniu poznania, nawet jeśli nie rozumiemy tego, co jest napisane, budzimy otaczające światła, które wprowadzają nas do świata duchowego za machsom. Dlatego przebudujmy się wewnętrznie i zapragnijmy podskoczyć, aby ktoś nas pochwycił i wyprowadził w górę.

Z lekcji w noc Hoszana Raba, 02.10.2026


„Przyjdź i zobacz” nowego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznaczają słowa: „Dzięki wysiłkom, włożonym w Torę, zasłużysz na odkrycie oblicza Stwórcy”?

Odpowiedź: Tora jest to metoda naprawy egoistycznego początku, jak powiedziano: “Stworzyłem zły początek, a wraz z nią, Torę jako narzędzie do jej naprawy”.

Uczę się po to, aby przyciągnąć do siebie z wyższych stopni ukryte tam światło – światło, które przywraca do swojego źródła, zawartego w Torze. Ponieważ mam nadzieję, że to światło mnie zmieni: da mi nowy rozum i nowe serce, wszystko stanie się nowe, do tego stopnia, że w ogóle nie rozpoznam siebie.

Ale najważniejsze w tym nowym „ja” będzie to, że odkryje mi się Stwórca. Oznacza to, że zacznie we mnie panować siła obdarzania i miłości. I dlatego „wkładam wysiłki w Torę”. Nie po to jednak, aby zdobyć abstrakcyjną wiedzę, lecz pragnąc nawiązać więź z badanym materiałem. „Poznać” oznacza ustanowić więź.

I wtedy odkrywa się we mnie siła obdarzania i miłości – właściwość Stwórcy, przez którą Go poznaję, jak powiedziano: „Po Twoich działaniach poznajemy Ciebie”. Nie poznajemy samej Jego Istoty, tak jak nie znamy istoty elektryczności, siebie samych ani powietrza. Znane są nam jedynie nasze wrażenia z tych zjawisk, które nazywamy elektrycznością, powietrzem, otaczającym światem.

Dlatego wyższa siła nazywana jest Stwórcą (bore), czyli „przyjdź i zobacz” (bo-re) jest to pewna właściwość, która odkrywa się we mnie. Tę formę, objawiającą się wewnątrz mojego pragnienia otrzymywania przyjemności, nazywam Stwórcą, ponieważ „przyszedłem i zobaczyłem” ją. A moim celem było sprawienie zadowolenia Stwórcy, poprzez to odkrycie.

„Wkładać wysiłki w Torę” – oznacza robić wszystko, co jest w twojej mocy, postępując według rad kabalistów: uczyć się i pracować w grupie. Samo działanie polega na zebraniu grupy i zorganizowaniu w niej nauki. Wszystko pozostałe odnosi się do intencji.

Cały ten proces nazywa się wkładaniem wysiłku w Torę, zgodnie z zasadami: „Nie czyń drugiemu tego, czego sam nienawidzisz”, a następnie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aby osiągnąć miłość do Stwórcy.

Zasady te opisują nie tylko studiowanie Tory, lecz ogólnie kierunek rozwoju całego stworzenia, wszystkich wyższych światów i naszego świata, wraz ze wszystkimi jego mieszkańcami: ludzkością, naturą nieożywioną, roślinami i zwierzętami. Nie chodzi tu jedynie o Torę, którą ktoś studiuje, lecz o ogólną tendencję rozwoju całego stworzenia.

Z lekcji według „Przedmowy do TES”


Działania duchowe

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam napisał, że wszystkie omawiane kwestie dotyczące redukcji i usunięcia światła, odnoszą się wyłącznie do poziomu percepcji otrzymywania kli w centralnym punkcie. To znaczy że opisuje stan, w którym postrzega to jako kli?

Odpowiedź: Nie, nie opisuje odczuwania w kli, a to, co my musimy teraz stopniowo zacząć odkrywać dla siebie. Możemy to osiągnąć dzięki księdze, dzięki materiałowi do nauki i przeprowadzić nad sobą te działania zgodnie z tym, co Baal HaSulam napisał w swoich dziełach.

Musimy dokonać w sobie redukcji (cimcum), stworzyć ekran (masach), wzbudzić światło odbite (or chozer) i pracować z nimi.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sfirot”


Król Dawid – kwintesencja wszystkich napraw

каббалист Михаэль ЛайтманOstatni dzień Sukkot poświęcony jest honorowemu gościowi Dawidowi, naprawie sfiry Malchut. Rozumiemy, że wszystkie naprawy koncentrują się i kończą w Malchut. Malchut – to kwintesencja i wynik wszystkich napraw. Dlatego król Dawid, Malchut, oznacza koniec napraw naszej duszy, kiedy wszyscy zbieramy się razem pod dachem Sukki, pod jednym ekranem i otrzymujemy z góry wyższe światło, które odkrywa się w naprawionym kli.

W taki sposób osiągamy stan, w którym całe wyższe światło wchodzi w nasze kli. Potem przychodzi święto radości Tory (Simchat Tora), kiedy otrzymujemy wyższe światło już nie wewnątrz sukki, ale na zewnątrz, nie pod dachem i wyższe światło napełnia całą rzeczywistość.

Dawid symbolizuje całe wspólne kli, wszystkie stworzenia. Z jednej strony jest to stan całkowitego oddalenia od Stwórcy, od wyższego światła. Ale z drugiej strony w tym stanie jest doskonała praca, która prowadzi nas do połączenia z wyższą siłą.

Dlatego król Dawid jest utkany z przeciwstawnych sił, sprzecznych właściwości. I takie było całe jego życie, cały czas walczył, jeśli chodzi o jego pracę duchową. Ale jednocześnie był władcą – królem Izraela. Król Dawid otrzymuje z właściwości obdarzania: Abrahama, Jakuba, Josefa.

A od właściwości otrzymywania, Izaaka, czyli przezwyciężenia, bierze tylko kelim, aby wykorzystać je w takim stopniu, w jakim mogą odcisnąć się właściwości Abrahama, Jakuba i Josefa. Ta kombinacja sił odbywa się w Dawidzie i dlatego nazywany jest królem Izraela. Malchut przecież gromadzi, zbiera w sobie wszystkie siły i łączy je we właściwej formie.

Dlatego Dawid miał takie trudne życie, jak to opisano w Torze. Stale wplątywał się w różne wojny i problemy, zmuszony był ukrywać się przed wrogami i prześladowcami. Jego życie nie było łatwe, ale przez to naprawił całą Malchut. A Mesjasz (Masziach) nazywa się „synem Dawida”, ponieważ wychodzi z tej właściwości.

Dopóki naród Izraela nie ma króla – oznacza to, że nie może zbudować Malchut, czyli nie może w pełni upodobnić się Stwórcy. Król Izraela – jest bowiem tą właściwością podobieństwa do Stwórcy, którą stworzenia tworzą w sobie, w swoim zjednoczeniu.

Z lekcji na temat „Uszpizin Dawid jako sfira Malchut”


Święto naprawy duszy

каббалист Михаэль Лайтман Ostatni dzień święta Sukkot nazywany jest „Szmini Aceret”. Jest to jakby świąteczne zebranie, ponieważ naprawiliśmy całą duszę, światło weszło i napełniło ją. Na tym kończy się wielki okres od dni poprzedzających Nowy Rok (Rosz ha-Szana) do ostatniego dnia Sukkot.

Pytanie: Nazwa święta „Szmini Aceret” została zaczerpnięta z Tanach. Co ciekawe, w tym dniu przypada święto „Simchat Tora”, które zostało wprowadzone przez mędrców w VI-VII wieku naszej ery. Jaki jest związek między nimi?

Odpowiedź: Stan, w którym całkowicie kończymy wszystkie naprawy, otrzymujemy siedem świateł, które napełniają naszą duszę, nazywa się „radością Tory” („Simchat Tora”). Tora jest wyższym światłem, które wchodzi w naprawione kli (naczynie) podczas siedmiu dni Sukkot, czyli siedem stopni. Wtedy świętujemy zakończenie naszych napraw.

Z programu TV „Stany duchowe”


Wielkie światło ostatecznego zbawienia – Hoszana Raba

каббалист Михаэль Лайтман Siódmy dzień święta Sukkot, który kończy świąteczne dni, nazywa się Hoszana Raba (wielkie zbawienie). Każdego dnia prosiliśmy Stwórcę o zbawienie, a teraz w ostatni dzień święta musimy połączyć wszystkie nasze prośby w jeden wielki krzyk: „Zbaw nas!” Przecież prosiliśmy, dużo prosiliśmy, a zbawienia wciąż nie ma.

Ten siódmy dzień poświęcony jest królowi Dawidowi, który czuje, że na razie nie ma wielkiego, ostatecznego zbawienia dla całego narodu Izraela. Jako król Izraela, sfira Malchut, odczuwa to bardziej niż ktokolwiek inny i dlatego krzyczy do Stwórcy, a my musimy włączyć się w ten krzyk.

W noc Hoszana Raba jest przyjęte, żeby każdy sprawdzał siebie, czy ma cień, czyli doskonałą wiarę – szatę, w którą może obłóczyć się światło. Noc, ciemność przychodzi dokładnie w to miejsce, gdzie powinno odkryć się światło. Jeśli modlimy się i prosimy tak, jak powinniśmy, wtedy w tę ciemność wlewa się światło i wydaje się znacznie silniejsze niż zwykle.

Wiara jest warunkiem, w którym światło może świecić i nie ma nic, co mogło by je przyćmić. Nazywamy tę noc Hoszana Raba, ponieważ światło przychodzi do tych kelim, którzy go potrzebują, żądają i proszą, aby światło się przejawiło. Jest to konsekwencją wszystkich dni, przez które przeszliśmy w święto Sukkot, w wyniku których pojawia się światło. W miarę tego światła następuje wielkie zbawienie, Hoszana Raba.

Człowiek sprawdza swój cień, czyli ile wysiłku włożył, pomimo ukrycia i zasłużył na zbawienie, światło. Przez całe święta Sukkot prosił, by być w cieniu, czyli prosił o wiarę. A teraz poprzez swój cień sprawdza, czy podążał prawidłową drogą i jak przygotował się na wielkie światło, które powinno zostać odkryte w Hoszana Raba.

W wyniku tej prośby otrzymujemy wielkie światło Hoszana Raba, prowadzące nas do naprawy. To światło daje nam ogromny cień, wewnątrz którego możemy odkryć ogromne światło wielkiego zbawienia, Hoszana Raba.

Z lekcji na temat „Hoszana Raba”


„Hoszana Raba” – prośba o zbawienie

каббалист Михаэль Лайтман „Hoszana” jest jak gdyby błaganiem o zbawienie. Człowiek prosi Stwórcę, aby go zbawił, i trzeba przejść przez wiele etapów, aby osiągnąć ten stan. Kiedy człowiek zaczyna studiować naukę Kabały, na początku nie wie dokładnie, czego szuka.

Stopniowo, w wyniku studiowania, otrzymuje nowe wartości w życiu i wtedy zaczyna rozumieć, o co warto prosić, kogo prosić, z czego chce być zbawiony. Musi przejść przez bardzo trudne wewnętrzne wyjaśnienia, by przestać prosić o rozwiązanie swoich problemów życiowych i wybawienie od mniejszych lub bardziej poważnych przeciwności losu.

Człowiek nie rozumie, do kogo ma się zwrócić: do jakiej wyższej siły, Stwórcy, czy innej natury? Zna tylko swoje materialne życie, ten świat. A niektórzy wręcz przeciwnie wyobrażają sobie, że Stwórca jakby karze ich za złe uczynki i proszą o pobłażliwość. Mija czas, aż człowiek zrozumie, kogo i o co należy prosić, dopiero potem gdy straci nadzieję we własne siły, zrozumie swoje życie, przeznaczenie, odkryje niebiosa.

Wtedy nagle opada na niego czarna chmura, a potem na odwrót, wszystko się przejaśnia, staje się przeźroczyste, zrozumiałe, przyjemne, łatwe. I znowu spada na niego olbrzymia ciężkość, otępienie w głowie i w sercu.

Tak przechodzimy przez wiele stanów, dopóki nie pojmiemy, że jesteśmy całkowicie kontrolowani z góry, ponieważ jesteśmy stworzeniami, które znajdują się we władzy wyższego zarządzania. Ogólna wyższa siła panuje indywidualnie nad każdym i nad wszystkimi razem, robiąc z nami wszystko, co chce. Człowiek zniechęca się do zmiany czegokolwiek, traci wszelką nadzieję, by wpłynąć na wyższą siłę.

Minie jeszcze wiele czasu, aż w końcu uwierzy kabalistom, że jesteśmy w stanie zmienić swoje przeznaczenie. Ale niemożliwe jest zwrócenie się do wyższej siły samemu, ponieważ słyszy ona tylko doskonałą prośbę, czyli wspólną modlitwę dziesięciu ludzi. Być może zebraliśmy się razem w dziesięć osób, ale każdy prosi o coś własnego. Skąd możemy wiedzieć o najskrytszych aspiracjach cudzego serca, o których nawet sam człowiek może nie wiedzieć.

Potrzebne jest nam jedno pragnienie dla wszystkich dziesięciu osób, jedno wspólne serce a wtedy Stwórca stopniowo przeprowadzi działanie naprawy, abyśmy zrozumieli, co chcemy i czego warto pragnąć, a wówczas zbliżymy się do stanu „Ja do Ukochanego, a Ukochany do mnie“.

W istocie na tym polega cała praca, z powodu której znaleźliśmy się w stanie zwanym „ten świat”, w całkowitym ukryciu, w wyimaginowanej rzeczywistości jak wyjaśniają kabaliści. Wyobrażamy sobie, siebie w jakimś świecie, na kuli ziemskiej, podzielonych na różne narody, w ogromnym Wszechświecie. To wszystko jest iluzją. W rzeczywistości istnieje tylko wyższy świat. Ale gdzie jest? Przecież go nie czujemy.

Nie posiadamy takich organów percepcji, dzięki którym można by poczuć, że materialne jest iluzoryczne, a duchowe istnieje. To jeszcze trzeba osiągnąć, żeby zobaczyć, że nasza dzisiejsza „rzeczywistość” jest tylko zasłoną, która ukrywa prawdę, by odkryć ten prawdziwy świat w swoich nowych organach zmysłu. Wszystko to zależy od naszej naprawy.

Zamiast wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku zdobędziemy nowe organy percepcji: Keter, Chochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut. Podnosząc się ponad nasze pragnienie otrzymywania przyjemności w obdarzaniu ponad otrzymywaniem, w wierze ponad wiedzę odkryjemy prawdziwą rzeczywistość.

Poczujemy że istniejemy jednocześnie w dwóch światach: w tym świecie, w wyobrażonej rzeczywistości a także w prawdziwej rzeczywistości, w duchowym świecie. Jeden świat jest wyobrażany w pragnieniach otrzymywania przyjemności, a drugi – w pragnieniach obdarzania. Droga jest przed nami odkryta. Nie ma wątpliwości, że poruszamy się naprzód a Stwórca, wszystkie siły natury prowadzą i towarzyszą nam, organizują, zbierają razem, ochraniają, torują nam drogę.

Należy przyspieszyć ten wpływ na nas, ponieważ Izrael, czyli ludzie pragnący objawić Stwórcę mają moc, aby przyspieszyć czas. Jeśli będziemy pracować jak kanał przejściowy między Stwórcą a całą ludzkością, staniemy się godni troski Stwórcy i przyspieszymy swój rozwój.

Noc „Hoszana Raba” – jest wspólną, wielką, doskonałą prośbą, z całą siłą, wszystkimi potrzebnymi naprawami. Światło przywracające do źródła przenika do nas przez pokrycie sukki i naprawia pragnienie otrzymywania przyjemności, które jest umieszczone pod ekranem.

W taki sposób razem staniemy się godni, by być jednym sojuszem. Najważniejsze jest to, by nie zapominać, że ostatecznym celem jest naprawienie całego świata i doprowadzenie go do Stwórcy, aby rozkoszował się swoimi stworzeniami. Więc postarajmy się i odnieśmy sukces.

Z lekcji na temat „Hoszana Raba”