Artykuły z kategorii Rozwój

Czym jest reszimo?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest reszimo?

Odpowiedź: Reszimo to mój pełny przyszły stan (następny, wyższy stopień), który jest przede mną ukryty i odczuwam go mętnie, niewyraźnie, zagmatwanie. Reszimo pobudza we mnie dążenie do mojego przyszłego stanu.

Jeśli wkładam wysiłek w moje środowisko (mam nauczyciela, grupę, studiuję, czytam księgi kabalistyczne) w celu uzyskania ważności przyszłego stanu, to w miarę mojego dążenia do niego światło z tego przyszłego stanu (z następnego stopnia) świeci mi z daleka.

Światło to nazywa się Or makif – otaczające światło. Ono świeci w moje reszimo z siłą, z którą po otrzymaniu ważności przyszłego stanu od mojego środowiska (nauczyciela, grupy, nauki, ksiąg) dążę do przyszłego stanu, który z reszimo staje się moim jawnym stanem – następnym stopniem.

W reszimo znajduje się cała informacja o moim przyszłym stanie. Brakuje w nim tylko światła, siły dla jego realizacji. Przeznaczeniem Kabały jest pomoc w przyciągnięciu do siebie tej siły i przyśpieszeniu swojego duchowego rozwoju. Tak czy inaczej wszyscy dojdą do swojej całkowitej naprawy, ale na dwa różne sposoby:

1. albo w sposób przymusowy, przez cierpienia (kryzysy, wojny itp.), to co występuje obecnie na całym świecie,

2. albo z własnej woli, z chęcią, z przyjemnością, w przyśpieszonym tempie, to co proponuje i zapewnia  Kabała.


Dwa etapy postępu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego niektóre rzeczy najpierw wydarzyły się w materialnym, a dopiero potem mają się urzeczywistnić w duchowym, podczas gdy w innych przypadkach jest odwrotnie?

Odpowiedź: Wszystko, co należy do „przygotowawczego etapu” przed wejściem do świata duchowego, najpierw się materializuje, a dopiero potem przychodzi czas na jego wewnętrzną realizację. Człowiek przechodzi dwa etapy. Rodzi się jako zwierzę i od momentu gdy pojawia się w nim „punkt w sercu”, zaczyna się liczyć jego „ludzkie” życie (człowiek, „adam” – od „edame”, upodobnił się do Wyższego, zaczynając od punktu w sercu).

Jeśli w procesie wszystkich swoich poprzednich wcieleń, istniał w tym świecie, bez punktu w sercu, rozwijając pragnienia do pieniędzy, honoru, wiedzy, jest to całkowicie normalne i naturalne. Ale to wszystko nie jest brane pod uwagę. To znaczy, że istnieje pewne „obliczenie”, ale nie ma związku z osobistym rozwojem człowieka.

Osobisty rozwój, rozpoczyna się gdy człowiek zaczyna odczuwać swój „punkt w sercu”. Od tego momentu jego praca nazywana jest „czasem przygotowania do wejścia w duchowość”.

Etap przygotowawczy może trwać 10, 15, 20 lat, a może 5 lat, a nawet, jak pisał Baal HaSulam w „Przedmowie do TES”, zaledwie 3 lata. Zależy to od wysiłków jakie wkłada człowiek. Może się zdarzyć, że osiągnie pewien postęp, a potem umrze, aż do kolejnej reinkarnacji. I kto wie, co będzie w tym nowym wcieleniu? Wszystko zależy od jego wysiłków. Jeśli „uda mu się“, wejdzie do grupy, przyspieszy swój rozwój, a jeśli nie, to nie.

Powiedziano, że wszystko zależy od „szczęścia, powodzenia” („mazal”). „Mazal” pochodzi od słowa „nozel” (płynąć). Im szybciej “wpływają” do człowieka te krople, tym bardziej napełnia się jego kli. Jeśli natomiast „kapią” powoli, to człowiek będzie musiał czekać kilka żyć.

Tak więc, pierwszy etap liczymy od pojawienia się “punktu w sercu” do wejścia w świat duchowy, a drugi etap to już praca w duchowości. Temu procesowi w naszym świecie, odpowiada wcielenie w materię. Wszystkie te rzeczy, odpowiadające duchowym korzeniom etapu przygotowawczego, już się wydarzyły i nic więcej nie jest potrzebne: materialna realizacja poprzedza tutaj realizację duchową.

Kiedy mówimy o etapach pracy duchowej, naprawie kli, budowie Świątyni, czyli o drugim etapie od machsomu, i dalej, tam najpierw wymagana jest praca duchowa, a jako jej rezultat, człowiek buduje tutaj, materialne aspekty swojego życia, w tym Ziemię Izraela, którą opanowuje zgodnie z tym, na ile w wewnętrznym stopniu, znajduje się w stanie Ziemi Izraela.

Tak samo naród formuje się zgodnie ze swoim duchowym osiągnięciem, i w końcu budowana jest Trzecia Świątynia po tym, jak człowiek osiąga stan, zwany Świątynią.

W taki sposób, stany odpowiadające etapowi przygotowawczemu, zaczynając od punktu w sercu, aż do przejścia machsomu, zachodzą przede wszystkim w świecie materialnym, a dopiero potem w człowieku, w jego wewnętrznym świecie. Natomiast wszystko, co dotyczy drugiego etapu, od machsomu, do Końca Naprawy, najpierw zachodzi jako etapy duchowe wewnątrz człowieka, społeczeństwa, a następnie już w świecie materialnym.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.04.2026


Stanowczość na drodze

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль ЛайтманPytanie: Czy myślał Pan, tworząc kabalistyczną społeczność, że rozpowszechni się ona na całym świecie, stanie się centrum zarówno nadziei, jak i krytyki?

Odpowiedź: Szczerze mówiąc, specjalnie o tym nie myślałem. Wiedziałem tylko, że należy stopniowo iść naprzód. A to, co się teraz dzieje, to naturalny rozwój wydarzeń i jestem na to gotowy. Oczywiście, jestem wdzięczny Stwórcy za to, że On przez nas przeprowadza naprawę ludzkości, ale w zasadzie tego można oczekiwać.

Pytanie: Czy nie ma Pan żadnych wątpliwości co do poprawności drogi?

Odpowiedź: Nie. Moje wątpliwości odnoszą się do zupełnie innego poziomu: jak najlepiej wprowadzić w świat metodę, jak być bardziej połączonym ze Stwórcą, aby przekazać metodę dla większej ilości ludzi itd.

Pytanie: Czy krytyka nie może sprowadzić Pana na drugą stronę?

Odpowiedź: Krytyka nigdy nie poruszała mnie z miejsca, ponieważ rozumiem naturę człowieka, nie obrażam się na nikogo i nic mnie nie dziwi. Ponadto mam nadzieję, że ten związek ze Stwórcą, który już osiągnąłem będzie tylko się rozwijał. Dlatego nie boję się żadnej krytyki, odczuwam ją jako środek do duchowego wzniesienia.

Rzecz w tym, że przez te stany Stwórca pomaga mi i bardzo się cieszę, że stopniowo podnoszę się z nich do Niego i łączę się z Nim. Jest to najpiękniejsze uczucie w duchowym postępie, jak rozkosz w boju! Ono wynagradza wszystko.

Jeśli znajdujesz się we właściwej kombinacji prawych (altruistycznych) i lewych (egoistycznych) właściwościach i rozumiesz, że bez egoizmu nie możesz poruszać się naprzód, to zgadzasz się: niech on (egoizm) cię pokona. Ty nie musisz z nim walczyć.

Musisz przyciągnąć do siebie przeciwne egoizmowi, altruistyczne właściwości i nie anulować jednego w odniesieniu do drugiego, a połączyć je ze sobą, przez siebie, aby uruchomił się silnik, poruszyły się koła i ty posuwałbyś się naprzód, używając obu sił. To jest właśnie praca duchowa. Słodkie nie może istnieć bez gorzkiego. Nie można żyć jedynie słodkim, przecież wtedy nie poznasz innego smaku.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”


Jedyne zbawienie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można powiedzieć, że dzisiejsza natura daje nam możliwość posiadania większej ilości wolnego czasu po to, aby rozwijać się duchowo?

Odpowiedź: Tak, tylko ze względu na to. A po co człowiek istnieje na tym świecie? Tylko po to, by na zwierzęcym poziomie zapewnić sobie to co niezbędne a na duchowym poziomie być równy Stwórcy, zdobywając przy tym Absolut.

Po co w ogóle żyjemy? Aby pomóc swojemu ciału przetworzyć tony jedzenia i umrzeć? W tym przypadku istnienie krowy ma większy sens niż moje, dlatego że krowa daje mleko i mięso. W jej istnieniu jest jasny cel: nakarmić mnie.

Dlaczego żyję? Moja egzystencja jest absolutnie bezcelowa. Każde stworzenie w naturze, z wyjątkiem człowieka, istnieje w określonym celu. Nic nie stworzono na próżno. Tylko człowiek, który nie zna wyższego celu, jest jakby stworzony na próżno.

Komentarz: Kabaliści mówią, że mimo wszystko ten cel osiągniemy.

Odpowiedź: Oczywiście! Najlepiej, byśmy zrobili to jak najszybciej, bo inaczej natura będzie nas poganiać do celu uderzeniami. Przez tysiące lat istnienia, wewnętrznie, egoistycznie osiągnęliśmy taki poziom rozwoju, w którym znaleźliśmy się w jednym ogniwie, globalnym połączeniu ze sobą. A to jest już duchowy system.

Globalne połączenie istnieje na następnym poziomie natury. Jest to problem, ponieważ globalne połączenie egoistyczne jest ogromnym ryzykiem. Wszyscy na wszystkich wpływają negatywnie.

Wyobrażacie sobie, w jaki historyczny stan wkraczamy obecnie, co roku będziemy obserwować ogromne negatywne zmiany w społeczeństwie, na wszystkich poziomach natury. Tsunami, trzęsienia ziemi, epidemie to wszystko jest konsekwencją naszej nierównowagi. Sami w taki sposób uruchamiamy naturę.

Dlatego gdy zamanifestował się poziom globalny, natychmiast odkryła się ludziom Kabała, jako metoda dla jego równowagi. Jeśli nie będziemy z niej korzystać i równoważyć w jednym systemie, to będziemy się wzajemnie „zatruwać”, dręczyć, oddalać od innych. Wtedy ten system bardzo szybko rozwali się i nie daj Boże, nastąpi kolejna wojna światowa.

Metoda Kabały jest jedynym naszym zbawieniem.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Umowa o partnerstwie”


Czym jest prawda absolutna?

каббалист Михаэль Лайтман Prawda absolutna to uznanie, że wszystko w naszym świecie jest względne, z wyjątkiem dwóch fundamentalnych sił: pragnienia otrzymywania i pragnienia obdarzania. Te dwie przeciwstawne siły definiują całą egzystencję. Siła obdarzania jest siłą istniejącą w naturze, a my, ludzie, jesteśmy siłą otrzymywania.

Mądrość Kabały nazywa siłę obdarzania ,,Stwórcą”, a także ,,Naturą” i kilkoma innymi imionami, które definiują skierowaną na zewnątrz moc obdarzającą, która stworzyła i podtrzymuje wszelkie życie. Siła otrzymywania jest tym, co ta dająca siła stworzyła: istoty stworzone na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim.

Aby ustalić prawdę, musimy wszystko mierzyć według tego absolutnego standardu: siły lub jakości obdarzania. Jeśli coś przybliża nas do obdarzania i połączenia, jest to prawdą. Jeśli oddala nas od obdarzania, jest fałszem.

To zrozumienie pozwala nam poczynić prawdziwy postęp w odkrywaniu, jak i dlaczego natura działa w taki sposób, w jaki działa, jak i dlaczego natura stworzonej istoty została stworzona w opozycji do ogólnej natury oraz jak przejść od naszej natury otrzymywania do natury obdarzania, aby odkryć rzeczywistość poza naszą wrodzoną percepcją, rzeczywistość wieczności i doskonałości. W przeciwnym razie zgubimy się w wielu subiektywnych „prawdach”.

Ale dlaczego mielibyśmy myśleć, że obdarzanie jest ostateczną prawdą? W końcu nie od razu postrzegamy je jako takie. W tym miejscu Kabała oferuje metodę, nie system wierzeń, ale praktyczne, naukowe i empiryczne podejście.

Jesteśmy zaproszeni do zbadania mądrości, aby zobaczyć, jak wyjaśnia ona strukturę wszechświata, naturę ludzkości i kierunek naszego rozwoju w sposób logiczny i praktyczny. Z biegiem czasu poprzez naukę i osobiste doświadczenia, rozwijamy narzędzia sensoryczne, aby bezpośrednio postrzegać tę rzeczywistość.

Podobnie jak wcześniejsi naukowcy, którzy wywnioskowali istnienie mikroorganizmów zanim mogli je zobaczyć pod mikroskopem, kabaliści pracują z siłami, które początkowo wykraczają poza zwykłą percepcję. Jednak dzięki ustrukturyzowanemu procesowi każdy może rozwinąć te zdolności i bezpośrednio doświadczyć Stwórcy, absolutnej siły prawdy.

Dlatego prawda nie opiera się wyłącznie na faktach czy logice. Chodzi o osiągnięcie stanu, w którym dopasowujemy się do siły obdarzania, wznosząc się ponad naszą ograniczoną, egocentryczną percepcję, aby postrzegać rzeczywistość taką, jaka jest poza naszym wrodzonym egoistycznym postrzeganiem i odczuwaniem.

Na podstawie filmu Prawda i kłamstwo — stany duchowe z kabalistą Dr. Michaelem Laitmanem”

https://michaellaitman.medium.com/what-is-absolute-truth-a881d6f849ca


Pozwól sobie na rozwój

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Załóżmy, że człowiek studiujący Kabałę jest rozgoryczony ponieważ nie rozumie, czym jest duchowość, i jednocześnie pogrąża się w rozpaczy, ponieważ nie potrafi odnaleźć się w zwykłym świecie. W pewnym momencie dochodzi do stanu, kiedy nie jest ani tu, ani tam. Wtedy jest niemal na granicy szaleństwa.

Mówi Pan: „To dobrze, to znaczy, że człowiek jest już gotowy…”. Jak może wykorzystać ten stan, jeśli nie wie, co ma zrobić?

Odpowiedź: Nic mu nie będzie! Wszystko się tak wydaje. Jego niewielkie ziemskie możliwości, doznania, nie są w stanie wchłonąć w siebie czegoś bardziej duchowego i wydaje mu się, że to wszystko – rozrywa się! W rzeczywistości nie rozrywa się, tam nie ma nic do rozerwania.

Rozumiem wszystkie te stany! Sam je przeszedłem. Trzeba po prostu być pod wpływem wyższego światła, i stopniowo się to stanie. Ewolucja! Nic nie można zrobić! Jeśli nasz poprzedni rozwój do dzisiejszego dnia zajął tak dużo czasu, to niech potrwa jeszcze kilka lat. Nic nie można zrobić. Ale może to zająć dziesięć, i piętnaście lat.

A do czego został stworzony człowiek? Aby w ciągu swojego zwierzęcego życia wejść w duchowe istnienie. Myślimy, że teraz wkroczyliśmy do świata duchowego, a potem kręcimy się tam i obracamy. Dlaczego? Skąd wiesz, ile nowych możliwości, danych, wewnętrznych właściwości rozwija się teraz w tobie?

Jest to ogromny system, który musisz w siebie wchłonąć. To system – nieskończony. Musisz stopniowo dostosowywać się do niego. Nie jesteś w stanie zrobić tutaj żadnych skoków. Istnieje określona kolejność twojego rozwoju. Nie można tego zrobić skokiem.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Sens istnienia”


Czy śmierć otwiera drogę do nieba?

каббалист Михаэль Лайтман Dziennikarz: Niedawno przeczytałem bardzo piękną historię.

Do kowala przyszła śmierć z kosą i poprosiła go o naostrzenie kosy.

A on w przerażeniu ostrzył kosę, myśląc, że Śmierć przyszła po niego. Ostrzył ją i mówił: „Nie mogę uwierzyć, że trzymam w rękach broń, która skosiła tylu ludzi”.

Nagle Śmierć podskakuje do niego i mówi: „Nikogo nie zabiłam, ani jednej osoby! To nie ja, to wy zabijacie się nawzajem i obwiniacie mnie.

Kiedyś byłam piękną dziewczyną. Spotykałam ludzkie dusze i odprowadzałam je do miejsca spoczynku. A dziś ubrałam się na czarno, żeby nie było widać na mnie krwi. Założyłam kaptur, aby nie było widać łez, które wypłakałam, ponieważ nie mogę powstrzymać tego horroru waszej nienawiści: tych wojen, krwi i tak dalej. I dziś jestem starą kobietą. To wy mnie taką uczyniliście”, powiedziała Śmierć. Biorąc kosę, odwróciła się i odchodzi.

Wtedy on cicho zapytał ją: „Dlaczego więc masz kosę?”.

A ona na to mówi: „Droga do raju – już dawno zarosła trawą”.

Odpowiedź: Wspaniale!

Pytanie: Pięknie! Więc my… jak zawsze kogoś obwiniamy. Robimy to w straszny sposób: śmierć w kapturze, w czarnym ubraniu, z kosą. I nie widzimy, że…

Odpowiedź: Że w rzeczywistości jest to droga do raju.

Pytanie: Że to jest droga do raju?

Odpowiedź: Tak, faktycznie tak jest.

Pytanie: Tak?

Odpowiedź: Oczywiście. Według Kabały nasz świat jest najgorszym ze światów, najniższym ze światów. Nie ma więc czego żałować, że to się kończy.

Pytanie: Drugie pytanie, które chciałem zadać – które ona, Śmierć, zadała. Powiedziała: „To wy! Spójrzcie na siebie! To wy jesteście tacy, nie ja! Stworzyliście mój przerażający obraz, a sami jesteście tacy przerażający”.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy to zwrócenie się ku sobie jest główną rzeczą, którą człowiek powinien zrobić?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek sam siebie zabija każdego dnia, zamiast stać się wolną, jasną i wieczną istotą.

Pytanie: A w co zamieni się ta śmierć z kosą?

Odpowiedź: Konieczne jest zabicie egoizmu w człowieku.

Pytanie: Sam człowiek w sobie?

Odpowiedź: W sobie samym – tak.

Pytanie: I co wtedy ujawnię? O widzę taką śmierć.

Odpowiedź: Że zabija cię twój egoizm i to ty powinieneś go zabić.

Pytanie: I jaką wtedy będę miał postawę wobec śmierci, która przyjdzie do mnie tak czy inaczej?

Odpowiedź: Spokojną. Wyciszoną!

Pytanie: I nie będę jej tak postrzegał?

Odpowiedź: Wcale! To przejście z jednego stanu w drugi.

Pytanie: Więc w zasadzie mogę sobie wyobrazić tę śmierć z kosą jako coś takiego – w lekkiej sukience, – no, nie mówię „kobieta” – coś bardzo lekkiego? Mogę tak podejść?

Odpowiedź: Tak, śmierć jest lekkim stanem.

Pytanie: Tak? Czyli to my malujemy ją jako czarny stan, kiedy to ta czerń istnieje we mnie? Kiedy jest we mnie egoizm?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy zacznę z nim pracować, wszystko się zmieni?

Odpowiedź: Tak. Wyrzekasz się egoizmu i wkraczasz w jasny świat.

Pytanie: Śmierć wygląda na zupełnie lekki stan?

Odpowiedź: Oczywiście. W tobie zostaje zabita tylko właściwość egoizmu.

Pytanie: A co pozostaje?

Odpowiedź: Niewielka właściwość altruizmu, która była w tobie, ale nie zadałeś sobie trudu, aby ją rozwinąć.

Pytanie: A kiedy ją rozwinę, wszystko się dla mnie zmieni?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy Panu mówią, powiedzmy, że droga do raju jest zbyt zarośnięta i trzeba ją oczyścić, to co Pan sobie wyobraża?

Odpowiedź: Należy skierować się do tego wejścia do raju – znajduje się ono we właściwości obdarzania i miłości, i starać się wydeptać, udeptać tę ścieżkę dla wszystkich.

Pytanie: A kiedy mówią: „zarosła”, to czym jest zarośnięta ta droga?

Odpowiedź: Egoizmem. Karmimy tę drogę naszym egoizmem. Ona oczywiście jest zarośnięta. Nie pozwalamy jej się przejawić – właściwości obdarzania i miłości. Wypielmy tę drogę.

Pytanie: Czyli nie można tak łatwo przejść przez tę drogę? Naprawdę trzeba ją kosić?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A „kosa musi być naostrzona”?

Odpowiedź: Musi być naostrzona.

Pytanie: I robi to sam człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście. Tak.

Pytanie: Co to znaczy, że „naostrzyłem kosę i kosiłem”?

Odpowiedź: Wychodzę naprzeciw swojemu egoizmowi i chcę po prostu ciąć, kosić, wycinać, aż praktycznie zniknie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 18.08.2022


Wspólny wzrost

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym iskra światła różni się od ogólnego pragnienia otrzymywania, w którym się znajduje? I gdzie w tym wszystkim jest człowiek, który to wszystko buduje, znajduje i podnosi?

Odpowiedź: Iskra – jest jedną małą cząstką tego światła, którą musimy poznać. Każdemu człowiekowi z góry przygotowane jest to wyższe światło, które powinno mu świecić. Musimy tylko podjąć wysiłek, aby to, co odkrywamy, było w naszych kelim.

Pytanie: Ale okazuje się, że pozostaje jednak punkt „człowiek”, który to wszystko obserwuje, buduje. Nawet jeśli jest pragnienie i światło, mimo wszystko pozostaje człowiek. Co się z nim dzieje?

Odpowiedź: Z człowiekiem nic się nie dzieje. Dzieje się z tym światłem, które się w nim odkrywa, a człowiek pozostaje taki sam. Zmienia się wewnętrzny stan człowieka. Zmienia się czujnik, który odczuwa światło i zwiększa się, czyli pochłania więcej wyższego światła, Stwórcę. I tak wspólnie wzrastają.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”, 23.02.2025


Co oznacza święto Szawuot?

каббалист Михаэль Лайтман Szawuot oznacza dzień darowania Tory, który jest największym wydarzeniem, jakie kiedykolwiek mogło mieć miejsce. Dlaczego jest to największe wydarzenie w historii?

Ponieważ oznacza stan, w którym pewni ludzie, którzy żyli swoim zwykłym życiem, otrzymali instrukcje – metodę – jak optymalnie żyć w naszym świecie, jak odkryć kim naprawdę są i że jeśli zechcą, mogą wyjść z wąskich ram odczuwania tego świata pięcioma zmysłami ciała, rozszerzając swoją percepcję i odczuwanie, aby poczuć nowy świat.

Metodę, którą otrzymali, nazwali „Torą”. Dzięki tej metodzie mogli odkryć znacznie bogatszą i szerszą rzeczywistość – wieczną rzeczywistość – z którą mogli się połączyć i ją poczuć. To właśnie daje nam Tora. Jest to metoda poszerzania naszej percepcji, która pozwala nam odkryć prawdziwą rzeczywistość, w której obecne są siły miłości, obdarzania i połączenia.

Szawuot jest zatem bardzo szczególnym świętem. Oznacza ono transformację w nas, żyjących na tym świecie jako zwierzęta do stania się istotami ludzkimi w najpełniejszym tego słowa znaczeniu, czyli tymi, którzy wznoszą się ponad swoje odczuwanie tego wąskiego i przemijającego świata i wkraczają w osiągnięcie prawdziwej, wiecznej i doskonałej rzeczywistości poza cielesnymi zmysłami.

Powinniśmy zatem szanować to święto i starać się osiągnąć to, co mówią nam o nim ci, którzy osiągnęli te stany – kabaliści: że jest to stan połączenia „jako jeden człowiek z jednym sercem”, stan wzajemnego wsparcia i zrozumienia, z miłością i troską o siebie nawzajem. Dzięki różnym wyjątkowym osobom, które przeszły już drogę naprawy i zostawiły nam bezcenne wskazówki, możemy wspierając się na nich podążać taką samą drogą, która doprowadzi nas do takich samych rezultatów.

W wyniku tej pracy, rozwijamy w sobie zmysł odczuwania właściwości miłości i obdarzania i stajemy się świadomi istnienia siły, która jest wszechobecna i daje życie wszystkiemu. Każdy z nas posiada ten zmysł, ale u większości ludzi jest on jeszcze uśpiony. Ale metoda, którą otrzymaliśmy w Szawuot, pozwala nam go rozwijać i poprzez to wpływać na innych ludzi powiększając krąg obudzonych zmierzających do stania się „jak jeden człowiek o jednym sercu”.

Czym jest ten zmysł? Ogólnie rzecz biorąc, jest to – miłość.

Miłość która przeprowadza nas przez różne stany odczuwania naszego rozłączenia z różnymi jego negatywnymi skutkami do stanu absolutnego zjednoczenia. W efekcie jej działania stajemy się nowym narodem opartym na wspólnym pragnieniu połączenia się w miłości ponad naszymi dzielącymi nas cechami, czyli narodem, który wcześniej nie istniał w naturalny i biologiczny sposób.

Mam nadzieję, że rzeczywiście rozwiniemy to poczucie miłości, obdarzania za pomocą metody połączenia, którą otrzymaliśmy i że osiągniemy to już niedługo. Kiedy to zrobimy, poczujemy, że otwiera się przed nami nowa, integrująca, wieczna i doskonała rzeczywistość, uczucie harmonii i pokoju, którego nie możemy sobie nawet wyobrazić w naszych obecnych ziemskich zmysłach.

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/what-does-shavuot-signify/


W wyznaczonej godzinie, w wyznaczonym miejscu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zawsze mówił Pan, że można robić postępy, studiując wirtualnie. A dlaczego teraz tak ważne jest, abyśmy wszyscy zgromadzili się fizycznie w miejscu przeprowadzenia kongresu w listopadzie?

Odpowiedź: Działamy w warunkach ogromnego, różnorodnego świata. To znaczy pod względem wyższej siły, Stwórcy, oddziaływującej na mnie siły obdarzania mogę znajdować się w dowolnym miejscu, w dowolnych stanach: bliżej centrum lub dalej od niego. Jeden podłącza się do lekcji poprzez internet, drugi nie ma internetu i tylko czyta księgi kabalistyczne, ktoś obecny jest na lekcji fizycznie, a ktoś jest w zewnętrznej grupie, inny w ogóle nie jest w pobliżu grupy.

To znaczy każdy znajduje się na swoim miejscu, tam gdzie wyższe sterowanie go postawiło. Pod względem siły oddziaływania, w centrum kręgów znajduje się miejsce fizycznej lokalizacji naszego kongresu, a wszyscy inni są bliżej lub dalej od niego. Należy zrozumieć, że bycie w centralnym punkcie, przez trzy dni kongresu daje maksymalny efekt pod względem siły oddziaływania. Dlatego jeżeli człowiek ma wolność wyboru, to powinien przyjechać!

Jeśli nie ma takiej możliwości, to powinien zastanowić się nad miejscem maksymalnego oddziaływania: czy będzie to lokalna grupa, jeśli ją ma, a jeśli nie ma możliwości, aby do niej dojechać, to najlepiej oglądać transmisję razem z przyjacielem. Być może tej możliwości też nie ma, bo jest sam gdzieś daleko, na skraju ziemi, wtedy musi oglądać sam. A jeśli to też jest niemożliwe, to pozostaje mu tylko słuchać… Mimo wszystko musi znaleźć maksymalny kontakt z kongresem, jest to jego jedyny wolny wybór.

Znajdując się w tym samym mieście, gdzie jest przeprowadzany kongres, można oczywiście pozostać w domu i oglądać wszystko w telewizji. To jest wybór każdego. Ale nie można porównać wrażeń, otrzymanych w sali kongresu i poza nią. Poza tym można siedzieć na sali jako obserwator z zewnątrz bądź też całym sercem i duszą uczestniczyć wewnętrznie – to też dotyczy twojej wolnej woli, czy chcesz „uzyskać maksymalne oddziaływanie poprzez środowisko”.

Wybór należy do ciebie.

Z lekcji do artykułu „Nauka Kabały i jej istota”, 19.10.2010