Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Dziewiątego Awa zamiast płakać, warto zastanowić się

каббалист Михаэль ЛайтманRozbicie nastąpiło na dwóch stopniach: Pierwszej Świątyni i Drugiej Świątyni, aż osiągnęło pełną miarę. Teraz już można przystąpić do budowy Trzeciej Świątyni, czyli stanu, który budujemy na podstawie przebytych zniszczeń, w ten sposób osiągniemy naprawę całej rzeczywistości, całego świata. To jest zadanie które stoi dzisiaj przed nami.

9 Awa symbolizuje szczególną datę w kalendarzu, odzwierciedlającą duchowy korzeń przebytych rozbić: zburzenie Pierwszej Świątyni i Drugiej Świątyni. To rozbicie rozprzestrzeniało się z góry w dół a dzisiaj znajdujemy się u samego podnóża tej drabiny, dlatego Pierwsza Świątynia znajdowała się wyżej niż Druga.

Pierwsza Świątynia znajdowała się na poziomie światła Chaja, który jest bardzo wysokim poziomem, natomiast Druga Świątynia była znacznie niżej: na poziomie światła Neszama. Musieliśmy przejść przez ten upadek: zburzenie Pierwszej Świątyni, a następnie zburzenie Drugiej Świątyni, do całkowitej utraty duchowości.

Wszystko po to, abyśmy dzisiaj mogli się wznieść, dokonać naprawy tych rozbitych duchowych genów (reszimot) i zbudować Trzecią Świątynię. Oczywiście, nie budujemy jej sami, lecz jedynie wyjaśniamy ten stan i wznosimy rozbite reszimot, i wtedy przychodzi światło, które buduje duchowe naczynie, zwane „Trzecią Świątynią”.

Ponieważ 9 Awa symbolizuje zniszczenie Świątyni, ten dzień jest uważany za dzień żałoby. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy siedzieć i płakać. Przede wszystkich należy zastanowić się, aby zrozumieć, co się dzieje i dlaczego powinniśmy opłakiwać ten stan. Ten dzień przychodzi po to, aby uczyć nas, jak odbudować swój dom świętości, swoją duszę w naprawionym stanie, napełnioną odkryciem Stwórcy.

Z lekcji na temat „9 Awa”


Szczere odpowiedzi na trudne pytania

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ludzie zadają Panu wiele osobistych pytań. Pytają: czy kiedykolwiek doświadczył Pan prawdziwego strachu? Jeśli tak, to jak Pan sobie z nim radził i jak odnosi się Pan do tego teraz

Odpowiedź: Prawdziwego strachu raczej nie odczuwałem. Bałem się śmierci i bałem się porażki.

Pytanie: A jakiś rodzaj zwierzęcego strachu?

Odpowiedź: Tak, strach przed cierpieniem. Taki strach również miałem, ale nie powiedziałbym, że to najwyższy rodzaj strachu.

Pytanie: A jak wychodził Pan z tych stanów?

Odpowiedź: Zagłębiałem się w swoich zajęciach, w Kabałę, i starałem się znaleźć ich korzeń. A kiedy go odnajdywałem, czułem, że sam tworzę te cierpienia. I wtedy lęki odchodziły.

Pytanie: Może właśnie to chcą ludzie usłyszeć w odpowiedzi: że należy zmierzać w tym kierunku, szukać korzenia?

Odpowiedź: W tym jest problem. Jeśli człowiek czuje, że ma wystarczająco dużo siły, żeby walczyć z takimi wizjami cierpienia…

Pytanie: Z tym, co wywołuje strach?

Odpowiedź: Tak. To jest problem. Człowiek powinien najpierw zrozumieć, że zmierza ku cierpieniu. Będzie musiał przejść przez te cierpienia, zaakceptować je, wznieść się ponad nie i tak dalej. To nie jest łatwe zadanie.

Pytanie: Czyli mówi Pan teraz  jednocześnie o cierpieniu i o strachu?

Odpowiedź: Tak, to jest strach przed cierpieniem.

Pytanie: Czyli muszę iść naprzód? Muszę stawić czoła lękom, a wtedy dotrę do korzenia?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A co, jeśli po prostu się boję? Ogarnia mnie strach. Co mam zrobić?! Jak się z tego wydostać? Teraz praktycznie wszyscy ludzie mają lęki.

Odpowiedź: W takim przypadku tym bardziej natychmiast trzeba wyjść z tego stanu.

Pytanie: Jak?

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie pozostawać w nim. Uważam, że najlepszą rzeczą dla człowieka w tym przypadku jest intensywny sport. Rower. Jazda. Najlepiej jeździć godzinę dziennie.

Pytanie: A jeśli poleciłby Pan swoją naukę, jeśli poleciłby Pan Kabałę, to nie każdemu to odpowiada, prawda?

Odpowiedź: Nie, nie każdemu. Jest ona odpowiednia tylko dla tych, którzy potrafią postawić rozum ponad uczuciami. Inaczej to nie zadziała.

Pytanie: Kolejne pytanie: Napisał Pan, że był ciągle ze swoim nauczycielem. Okazuje się, że dzieci wychowywała Pana żona. Jestem kobietą, i bardzo ważne jest dla mnie aby poznać jej uczucia. Przepraszam za to pytanie.

Odpowiedź: Tak, dokładnie tak było.

Pytanie: Jakie były odczucia Pana żony? Pyta dalej kobieta.

Odpowiedź: Żona miała przynajmniej dzieci, uczestniczyła w procesie ich edukacji i tak dalej. A ja zajmowałem się tylko swoim nauczycielem.

Komentarz: To heroiczne życie ze strony żony, kobiety.

Odpowiedź: Z jej strony, tak.

Pytanie: I Pan w pełni to czuje?

Odpowiedź: Całkowicie! Zasłużyła na wszystko, co może dać Stwórca.

Pytanie: A czy Pan nie mógł postąpić inaczej?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: I dzisiaj też Pan to rozumie, że nie mogło być inaczej?

Odpowiedź: Oczywiście, że to rozumiem.

Pytanie: A czy pańska żona to rozumie?

Odpowiedź: Tak!

Pytanie: Kolejne pytanie brzmi: o czym Pan myśli, kiedy uczy swoich uczniów? A o czym Pan myśli, kiedy jest Pan na publicznym wykładzie, przed ludźmi, którzy nic nie wiedzą o kabale?

Odpowiedź: Kiedy jestem na publicznym wykładzie i ludzie nic jeszcze nie wiedzą, muszę nauczyć ich najbardziej zrozumiałych dla początkujących podstaw Kabały, aby poczuli, że rozumieją, akceptują i mogą zastosować to w sobie.

Pytanie: Czyli praktycznie musi Pan zejść do ich poziomu…

Odpowiedź: Tak, oczywiście. A jeśli jestem już ze swoimi uczniami, to staram się działać tak, aby każda lekcja składała się z dwóch, a może nawet trzech stopni. Aby wspięli się po nich i zaczęli patrzeć z nieco wyższej perspektywy, niż tej którą mieli przed rozpoczęciem lekcji. Właśnie tak.

Pytanie: Z czym uczeń powinien wyjść z lekcji?

Odpowiedź: Z poczuciem, że wzniósł się ponad to, z czym przyszedł, i daje mu to satysfakcję, radość i wzniesienie. W ten sposób poczuje że coś osiągnął.

Pytanie: Czyli powinien wyjść z uczuciem, że coś zdobył?

Odpowiedź: Tak, zdecydowanie.

Pytanie: Potem gdzieś to zanika w ciągu dnia, i znowu jest następna lekcja, czy tak?

Odpowiedź: W pewnym sensie, tak.

Pytanie: Z czym powinien wyjść początkujący uczeń z Pana lekcji dla początkujących?

Odpowiedź: Z poczuciem że przyszedł, napełnił się, i wyszedł ogólnie zadowolony.

Pytanie: Chciałby Pan, aby poczuł przyciąganie do Pana nauki, aby to się w nim przebudziło?

Odpowiedź: Oczywiście, martwię się i myślę o tym, ale to zależy od człowieka.

Pytanie: Kolejne pytanie: co dla Pana oznacza Izrael? Czy uważa się Pan za patriotę Izraela?

Odpowiedź: Izrael to dla mnie szczególne miejsce, naprawdę święte miejsce na świecie, w którym mogą istnieć i będą istnieć wszyscy Żydzi. Jak bardzo uważam się za patriotę? Nie myślę o tym. Po prostu mam praktyczną, jak sądzę, prawidłową ocenę tego kraju.

Pytanie: Więc  jaka ona jest?

Odpowiedź: Że to miejsce jest dla nas. I musimy się go trzymać wszelkimi sposobami.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


9 Awa – dzień wielkich wydarzeń

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W świecie zewnętrznym stan „zburzenia Świątyni” przejawiał się poprzez różne wydarzenia, i to właśnie 9 dnia Awa.

1312 r. p.n.e. – wysłannicy Mojżesza przekonali naród, by nie wchodzić do Ziemi Izraela. 9 Awa 586 r. p.n.e. – Nabuchodonozor zburzył Pierwszą Świątynię. 9 Awa 70 r. n.e. – zburzenie Drugiej Świątyni przez Rzymian.

9 Awa 135 r. – upadek twierdzy Beitar, ostatniej twierdzy drugiej wojny żydowskiej. 9 Awa 1290 r. – wygnanie Żydów z Anglii. I tak dalej.

Czy jest w tym jakiś mistyka?

Odpowiedź: To nie mistyka, lecz konkretna informacja, fakty, dokładne daty historyczne, które wskazują na pewną powtarzalność. To znaczy że istnieje określone duchowe lub fizyczne prawo natury, które uaktywnia się właśnie tego dnia. Tak jak w naturze w określone dni następują słoneczne koniunkcje lub pełnia Księżyca, które potrafimy obliczyć z wyprzedzeniem, tak samo można powiedzieć o 9- tym Awa.

Jest to dzień wielkich wydarzeń, kiedy odkrywa się zło, które jest jakby trampoliną do następnego stanu. Zgodnie z tym, co wyjaśnia nauka Kabały, przeszliśmy przez różne rozbicia duchowe, związane z 9-tym Awa, i obecnie ten dzień już nie grozi nam kolejnymi rozbiciami, ponieważ znajdujemy się w najniższym stanie.

Wręcz przeciwnie, teraz możemy jedynie dążyć do stanu zjednoczenia, do zbudowania tzw. Trzeciej Świątyni. Kiedy stworzymy ją wspólnym wysiłkiem, to wypełnimy swoje przeznaczenie, i cały świat zjednoczy się w najlepszym, wyższym, wiecznym, doskonałym stanie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Dziewiąty Awa – Zburzenie Świątyni”


Trzecia Świątynia – ostateczna naprawa

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy zburzenie Świątyni jest nieuniknionym procesem, jak na przykład wdech i wydech? Nie da się tylko wdychać.

Odpowiedź: To nie tylko wdech i wydech. Synowie Izraela byli na wygnaniu egipskim, podnieśli się z niego, osiągnęli stan zjednoczenia, zbudowali Pierwszą Świątynię, potem nastąpił upadek, obnażając w niej niedoskonałości.

Zbudowali Drugą Świątynię, która również została zburzona. Ale za to teraz, po zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni i po wyjściu ze wszystkich wygnań, znajdując się w ostatnim, trzecim wygnaniu, osiągają największe egoistyczne pragnienia.

Pytanie: Czy to oznacza już zjednoczenie całej ludzkości?

Odpowiedź: Jeszcze nie zjednoczenie, a etap uświadomienia sobie przez całą ludzkość prawdziwej natury swojego egoizmu. Dzięki wcześniejszym próbom zjednoczenia, mogą teraz zrozumieć, w jak złośliwym egoistycznym wzajemnym stanie znajdują się.

Pytanie: Czy zatem Trzecia Świątynia zostanie zbudowana, gdy cała ludzkość się zjednoczy? I czy ona również zostanie zburzona zgodnie z programem rozwoju?

Odpowiedź: Nie, na tym etapie następuje ostateczna naprawa. Rzecz w tym, że obecnie znajdujemy się w fazie rozwoju Trzeciej Świątyni. Charakteryzuje się ona tym, że cała ludzkość zaczyna dostrzegać swoją bezradność na ziemskim poziomie i odczuwać, że jedyne, czego jej brakuje, to zjednoczenie między ludźmi.

Ponadto ludzkość zaczyna odkrywać, że zjednoczenie, czyli zbawienie od wzajemnej nienawiści, od nieudanego życia, znajduje się w rękach grupy zwanej „Izrael”. Tylko ona posiada metodę zjednoczenia i wszystkie zapisy informacyjne przeszłych stanów. Jest to grupa doświadczalna, która przeszła przez wszystkie te historyczne stany i dlatego dzisiaj może pokazać całej ludzkości metodę i praktykę zjednoczenia.

Jeśli ta grupa, która w przeszłości wielokrotnie przechodziła przez stany rozbicia i jedności, teraz osiągnie prawdziwe zjednoczenie, to wtedy cała ludzkość podąży za nią, dołączy do tego procesu zjednoczenia, i świat osiągnie wzniesienie do poziomu powyżej egoizmu, czyli całkowite wyzwolenie z egoistycznej natury człowieka.

Z programu TV „Stany duchowe. Dziewiąty Awa – Zburzenie Świątyni”


Psalmy Króla Dawida – to nie tylko psychologia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Słowo, które w ostatnim czasie, szczególnie teraz w Izraelu, należy do pięciu najczęściej używanych słów, to Tehillim – Psalmy Dawida. Czy rzeczywiście jest to zapisane w genetycznej pamięci narodu, że kiedy ogarnia mnie niepokój, kiedy jest mi źle, powinienem sięgnąć po Psalmy Dawida?

Odpowiedź: Właściwie po to je napisał. Jest to właśnie ten język, ta forma, za pomocą których możemy zwracać się do Stwórcy.

Komentarz: Ale przecież to król Dawid zwracał się do Stwórcy.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia.

Pytanie: Czy to oznacza, że w pewnym sensie jest on obecny w każdym z nas?

Odpowiedź: Oczywiście. To przecież król Dawid! To człowiek najbliższy Stwórcy.

Pytanie: A dla nas, jeśli każdy z nas zwraca się do Tehillim, do Psalmów Dawida? Czy to oznacza, że On również jest w nas, że jest nam najbliższy?

Odpowiedź: Oczywiście, w pewnym stopniu jest obecny w każdym z nas.

Pytanie: Mówimy teraz nie tylko o narodzie żydowskim? Mówimy o całym świecie?

Odpowiedź: Tak. Król Dawid jest wspólnym dziedzictwem dla całej ludzkości.

Pytanie: Czy zatem w każdym człowieku na świecie istnieje punkt, który nazywa się „Król Dawid” oraz „Psalmy”?

Odpowiedź: Tak. Dlatego są tak rozpowszechnione. Dlatego wszyscy je śpiewają.

Komentarz: Wszystkie religie…

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Proszę powiedzieć, czy czytanie Psalmów pomaga psychologicznie?

Odpowiedź: Nie tylko. Jest to rzeczywiscie pomoc z góry. Zawarta jest w nich siła, na przykład siła ochrony. Dawid był bardzo mocno związany ze Stwórcą, z Wyższym Światem. Był królem. Oznacza to że utorował drogę do połączenia ze Stwórcą. Dlatego jego Psalmy są tak ważne.

Pytanie: Teraz takie pytanie: czy to rzeczywiście król Dawid je napisał?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Pisał je z myślą o tym, że tworzy je dla nas, czy po prostu wyrażał to, co było w nim – ten krzyk serca i duszy?

Odpowiedź: Myślę, że po prostu opisywał to, co odczuwał.

Pytanie: Dlaczego je pisał? Przecież mógł po prostu to wszystko wypowiadać? Tym bardziej, że mamy takie wrażenie, iż wszystko naturalnie płynie z serca.

Odpowiedź: Tak również to wypowiadał.

Pytanie: Co się dzieje z człowiekiem, kiedy pisze?

Odpowiedź: Przelewa na papier samego siebie.

Pytanie: Więc radzi Pan w ten sposób pracować?

Odpowiedź: „Tak radzę?” Kiedy człowiek osiągnie taki stan, żadne rady nie będą mu potrzebne.

Pytanie: To samo przyjdzie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli nie zaniknie ta moja więź z ręką, z tym aktem pisania?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Mimo wszystkich maszyn do pisania, które mamy, sposobów zapisywania?

Odpowiedź: Nie. Człowiek i tak sięgnie albo po długopis i papier albo po nóż i kamień.

Pytanie: Czyli cywilizacja nie będzie miała na to żadnego wpływu?

Odpowiedź: Nie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Rozdzielenie między ciałem a duszą

каббалист Михаэль Лайтман To, co człowiek robi w ciągu dnia w stosunku do otaczających go ludzi za pośrednictwem swojego ciała i ludzkiego pragnienia, po prostu jak człowiek żyjący w tym świecie, w ogóle nie odnosi się do Tory. Nie ma to związku z duchowym postępem, ani ze Stwórcą.

Dziesięć tysięcy lat temu w naszym świecie również żyli ludzie, i nie znali Tory ani przykazań. Mieli swoje życie: żony, dzieci, schronienie, pożywienie. Czy miało to związek z duchowością, nie? Tak samo nasze zwykłe życie nie związane z Kabałą, nie odnosi się do duchowości. Jest to zwierzęca egzystencja w tym świecie.

Nie możemy powiedzieć, że jest ona całkowicie odłączona od świata duchowego, ponieważ wszystko tutaj jest gałęziami. Jednak mówimy o pragnieniu otrzymywania na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim tego świata, które stopniowo zgodnie z ogólnym biegiem rzeczywistości, we własnym tempie zmierza do Końca Naprawy.

Następnie, ogólne pragnienie otrzymywania całej ludzkości, osiągnęło taki stan, w którym z góry zaczęły zstępować części duszy. Na pragnienie otrzymywania obleczone we wszystkich ludzi, zaczęło schodzić światło które je ujawnia. Kiedy światło zstępuje z góry, oznacza to że pojawia się punkt w sercu. Wszedł on do człowieka o imieniu Awram (który później otrzymał imię Abraham), i od niego właśnie rozpoczęła się grupa.

Był on pierwszym, który odkrył Stwórcę i zapoczątkował łańcuch uczniów. Gdyby do tego nie doszło, cała ludzkość nadal żyłaby bez duchowego ujawnienia, zgodnie z ogólnym biegiem czasu wszechświata, rzeczywistości.

Od czasów Abrahama człowiek zyskuje wolność wyboru. W miarę jak zstępuje na niego światło, pojawia się w nim możliwość wykonywania dodatkowych działań z własnej inicjatywy. Jednak takie działania można wykonać jedynie w połączeniu z innymi duszami.

Dlatego potrzebuję jeszcze kogoś obok siebie. Nie wystarczy mi ktoś z Ameryki czy z Australii, także za czasów Abrahama żyli przecież Indianie. Nie mam z nimi żadnego związku, potrzebuję kogoś blisko mnie, przyjaciela, od którego mogę otrzymać percepcję, przejąć coś od niego.

Wolność wyboru polega wyłącznie na otrzymaniu dodatkowego chisaronu od kogoś równego mi, zarówno za czasów Abrahama, jak i obecnie. Stwórca powiedział do Abrahama: „Uczynię twoje potomstwo tak licznym, jak gwiazdy na niebie”, czyli stworzył warunki do realizacji wolnego wyboru. Dlatego potrzebna była bliska, zjednoczona grupa, aby jeden, otrzymując postrzeganie od drugiego, mógł przejąć od niego pragnienie.

Nie może być tak, że jeden kabalista jest tutaj, a drugi gdzieś daleko, potrzebna była grupa, którą nazwano Judejczykami (Jehudim). Byli to zwykli mieszkańcy starożytnego Iraku i Persji, których zaczęto nazywać Judejczykami, Hebrajczykami (Iwrim – „awru”, ci którzy przeszli, czyli przeszli do pragnienia Stwórcy). I musimy dokonywać rozdzielenia między duszą która obleka się w człowieka i którą należy naprawić, a fizycznym ciałem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.07.2026


Świątynia jest w twoim sercu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówimy, że Świątynia jest w sercu człowieka. Co oznacza to pojęcie?

Odpowiedź: Świątynia jest centrum zjednoczenia narodu. Uczy jedności, zawiera w sobie wszystkie te właściwości i pokazuje przykład, w jaki sposób wszystko powinno być realizowane.

Dlaczego mówimy o „zburzeniu Świątyni”, a nie „o upadku państwa”? Ponieważ była ona duchową podstawą, w której ustało działanie jedności narodu. Proces ten rozpoczął się 70 lat przed zburzeniem Świątyni.

Siedemdziesiąt lat – to siedem sfirot, po dziesięć w każdej. Naród stopniowo upadał przez nie, aż do Malchut: Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Hod, Jesod, Malchut, i nastąpiło zburzenie Świątyni, zburzenie jedności. Było to wiadome już wcześniej.

To znaczy że człowiek przestał składać w Świątyni prawdziwą ofiarę, która prowadzi do zjednoczenia. Zaczął natomiast podkreślać: „To ja złożyłem ofiarę”. I właśnie to ingerujące „ja”, nasz egoizm, burzy wszystkie Świątynie. Jest to przyczyną ich zburzenia.

Z programu TV „Tajemnice Wiecznej Księgi”


Kontakt ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Zawsze byłem przekonany, że mieszkam w Izraelu i w Jerozolimie, a z tego co Pan mówi wynika, że tak nie jest. Czym jest Jerozolima, i czym jest Izrael z kabalistycznego punktu widzenia?

Odpowiedź: Kabalistyczny punkt widzenia nie odnosi się do geografii ani historii, lecz do rozwoju egoizmu, jako głównej części natury. Kabała nie mówi o kuli ziemskiej, na której żyją ludzie, zwierzęta itd., a o pragnieniu podstawowej sile natury i o tym jak to pragnienie zarządzane jest przez wyższą siłę natury Stwórcę.

Istnieją dwie siły: siła zwana Stwórcą siła obdarzania, emanacji i siła zwana stworzeniem  jest to siła otrzymywania. Wyższa siła Stwórcy zarządza niższą siłą. To wszystko. Dlatego cała historia jest rozwojem niższej siły, pragnienia otrzymywania przyjemności pod wpływem wyższej siły, Stwórcy pragnienia obdarzania.

Pytanie: Gdy Pan mówi „Jerozolima” i „Izrael”, czy ma Pan na myśli pragnienia?

Odpowiedź: Oczywiście. Pragnienie na poziomie nieożywionym nazywa się „kulą ziemską”. Wewnątrz znajduje się Jerozolima, czyli tzw. święta góra, na niej Świątynia itd. Pod tymi pojęciami rozumie się pragnienia. Wszystkie znajdują się wewnątrz człowieka.

Właśnie tutaj pojawia się problem, człowiek nie od razu rozumie, o co chodzi. Wszystko to znajduje się wewnątrz człowieka, ponieważ wokół nas nie ma niczego. Wszystko wyobrażamy sobie jedynie wewnątrz siebie, a wydaje nam się, jakby to się działo na zewnątrz.

Pytanie: Co to jest pragnienie „Izrael” i pragnienie „Jerozolima”?

Odpowiedź: Izrael jest to pragnienie skierowane na odkrycie Stwórcy. Isra-el prosto do Stwórcy. Jerozolima to osiągnięcie szczególnego pragnienia do Stwórcy dodatkowe, do ogólnego pragnienia.

Dlatego istnieje Ziemia Izrael, nazywana „Erec Izrael”. Erec to pragnienie (racon). Izrael skierowane do Stwórcy. Wewnątrz pragnienia „Ziemia Izraela” znajduje się „Jerozolima”, bardziej wewnętrzne pragnienie do Stwórcy. Następnie jest jeszcze góra „ar a-bajt”, potem „beit a-migdasz”  Świątynia i tak dalej.

Pytanie: Czy moje pragnienia stają się coraz bardziej intensywne, aż osiągną szczyt? A co znajduje się na samej górze? Jakie pragnienie?

Odpowiedź: Na samym szczycie znajduje się punkt w sercu, moje najbardziej skryte pragnienie, które powinno osiągnąć pełny kontakt ze Stwórcą. Zatem w tym kierunku je kieruję. Kontakt ze Stwórcą jest wtedy, gdy Stwórca napełnia wszystkie moje pragnienia skierowane do Niego poprzez ten punkt.

Dlatego zajmujemy się naprawą swoich pragnień, aby wszystkie były skierowane do Stwórcy i aby ostatecznie napełnił je Sobą. W taki sposób, we wszystkich moich pragnieniach objawia się tylko jedna wyższa siła nazywana Stwórcą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Wystarczy pierwszych kroków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy to możliwe, aby zjednoczyć się tak, aby inni stali się bardziej ważni ode mnie samego? Ponieważ człowiek przede wszystkim myśli o sobie.

Odpowiedź: Człowiek powinien wznieść się na taki poziom, gdzie w pierwszym rzędzie będzie myślał o innych.

Pytanie: Dlaczego Stwórca stawia przed nami zadania niemożliwe do wykonania? Najpierw On daje nam egoistyczną naturę, potem wymaga osiągnięcia miłości do bliźniego, jak siebie samego, a kiedy nam to się nie udaje, wysyła nam inne katastrofy?

Odpowiedź: Czy naprawdę staraliśmy się i nie udało nam się? My nawet nie próbowaliśmy tego zrobić. Jeśli zaczniemy próbować jednoczyć się, to zobaczymy, jak Stwórca przyjdzie i będzie walczył w nasze miejsce. Nie wymaga się od nas niczego, oprócz starań osiągnięcia jedności. Oczywiste jest, że nie mamy odpowiedniego pragnienia, ani siły, ani zrozumienia. Ale trzeba tylko zacząć przykładać wysiłki, jak dziecko, które robi pierwsze kroki.

Oprócz tych wysiłków niczego się od nas nie wymaga, to jest wystarcząjace – resztę uczyni Stwórca. Wyższe prawo, działające we wszechświecie, zakończy za nas tę pracę. We wszystkich pokoleniach naród Izraela narażony jest na ataki z zewnątrz. W ten sposób popychają nas do naprawy, do jedności, miłości bliźniego, jak siebie samego.

Jeśli inni są dla nas bliżsi od samych siebie, to w taki sposób tworzymy integralną sieć, w której  cała ludzkość jest połączona, jak jedna kula. Wszyscy są połączeni i zależą od wszystkich. Nie ma bardziej lub mniej ważnych – wszyscy są absolutnie równi. I wtedy odkryje się nowy świat.

Dzisiaj widzimy świat oczami swojego egoizmu, oceniając, na ile możemy wykorzystać go dla własnej korzyści. Jeśli osiągniemy jedność, to ujrzymy doskonałą i nieograniczoną rzeczywistość znajdującą się poza naszym egoizmem, poza interesem, aby wygrać, lub strachem przegrania. Będzie to życie w wiecznym i doskonałym świecie – rajskie życie.

Z  rozmowy o nowym życiu


Czym Kneset Izraela różni się od świętej Szchiny?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Rabasza „Życie Sary” mówi się o wewnętrznej pracy człowieka, kiedy pokonuje w sobie narody świata i pragnie stać się Izraelem. Powstaje wrażenie, że to wszystko odnosi się do zjednoczenia całego narodu, ponieważ chodzi o Kneset Izrael. Czy naprawa zaczyna się od jednego człowieka i prowadzi do naprawy wszystkich?

Odpowiedź: Dziesiątka – to minimum, które jest potrzebne aby odkryć Stwórcę i duchowy świat. Następnie pojawia się jeszcze większe zgromadzenie, które nazywa się Kneset Izrael. Kneset pochodzi od słowa „kinus” – zgromadzenie, zebranie. Izrael oznacza ludzi dążących do Stwórcy. Dlatego może istnieć grupa, dziesiątka, albo większe zgromadzenie ludzi.

Pytanie: Czym Kneset Izrael różni się od świętej Szchiny?

Odpowiedź: Izrael – to każdy człowiek, niezależnie od tego, do jakiego społeczeństwa, państwa, narodu czy narodowości należy. Jeśli dąży do odkrycia Stwórcy, nazywa się Izraelem (jaszar El – prosto do Stwórcy). A święta Szchina – to wspólnota wszystkich ludzi dążących do zjednoczenia między sobą, aby stworzyć miejsce dla Stwórcy, w którym On może się odkryć.

Z lekcji według artykułu Rabasza