Artykuły z kategorii

Szansa życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Z powodu zbliżającego się kongresu czuję bardzo duży strach i nacisk. Nie ma tu uczucia radości i miłości, tylko wymagania i groźby. Nawet nie chcę mi się tam już jechać. Dlaczego dostałem się w taki stan?

Odpowiedź: Bo nigdy nie myślałeś o tym, że kongres to nie jest piknik. Przychodziłeś  na nasze kongresy, jak na uroczystości, które są pełne lekcji, występów, koncertów, tańców i posiłków. Jeżeli człowiek budzi się za pomocą  tych działań, to są one dla niego poważne i użyteczne. A jeśli nie, to może po prostu cieszyć się życiem dalej, bez dostania się do najważniejszego.

Podobnie w starożytności niektórzy przychodzili wcześniej do świątyni, ponieważ było tam zawsze świeże mięso i dobre wino. Inni natomiast przychodzili tam z innymi myślami.

Dzisiaj napędzamy ludzi do tego, aby zrozumieli, gdzie się znajdują. Każdy powinien to zrozumieć i zgodzić się, w każdym powinna mieszkać silniejsza trwoga. Tora przytacza nawet zewnętrzne oznaki takiego stanu, opisując wstrząsy, błyskawice, itp.. Tak to jest.

I przy tym taki ważny status powinien wywołać w nas radość. Nawet jeśli ma to miejsce we właściwościach przezwyciężenia (Gwurot), niemniej jednak otwiera się tobie wyższy stopień – oczywiście jeśli jesteś tego godzien. A jeśli nie, to wówczas znajdziesz tutaj miejsce swojego pochówku. Tak więc zdecyduj się, czy powinieneś przyjechać.

Jakość uczestników jest ważniejsza niż ich ilość. Jedną rzeczą jest rozpowszechnianie wśród mas zasady wzajemnego poręczenia, a zupełnie co innego wznieść się duchowo na pustyni.

Kiedy człowiek przybędzie tu jak na piknik, zaszkodzi on sam sobie. Jeśli rozproszy on nasze siły i przez jego obce myśli i pragnienia będzie zakłócał, zostanie za to później ukarany. Taki człowiek nie powinien przyjeżdżać. To jest miejsce tylko dla tych, którzy podchodzą do tego wydarzenia z całą powagą.

Potrafię zrozumieć tych, którzy po dokładnym rozważeniu pozostają w domu. Właśnie to będzie oznaczać poważne podejście: człowiek boi się, jest niepewny, rozumie, że jest jeszcze wewnętrznie słaby …

No tak, może za dwa tysiące lat nadarzy się jeszcze jedna szansa?

Z lekcji na temat „Statuty Arava kongresu”, 20.02.2011


Karty na stół

группаPytanie: Czym powinna różnić się intencja na kongresie Arava od tej, którą mieliśmy wcześniej? Na co powinniśmy się przygotować?

Odpowiedź: Nasza intencja na tym kongresie powinna zawierać wielki strach i trwogę: że być może nie wspieram wspólnych wysiłków we właściwy sposób?

Tak jak w pokerze, wykładam karty na stół i uaktywniam wszystkie środki. Chcę całkowicie oddać się światłu, które prowadzi z powrotem do źródła. Jestem gotowy, aby wykonać mój wkład i popychać wszystkich do celu. Ponadto, chciałbym przez jedność z wszystkimi przyjaciółmi otrzymać siłę, która połączy mnie już nie z nimi, ale z tym, co jest ponad nami. Musimy starać się, aby wszystkie zbrodnie zostały pokryte miłością, musimy dążyć do wzajemnego poręczenia i jedności.

Różnica polega na tym, że tym razem działamy sami, bez zewnętrznych kręgów, we wspólnej myśli, pragnieniu i we wspólnej intencji. Nie wypuszczamy jej, pozostajemy stale w niej. My nie tylko atakujemy i nie tak bardzo racjonalnie, lecz bardziej w pragnieniu i intencji.

To jest to, co przygotowujemy – reszta zależy od uczestników. Oni budują ten stan.

Z lekcji na temat „Statut  Arava Kongresu”, 20.02.2011


Gdzie znajduje się obecnie „grupa Abrahama”?

каббалист Михаэль ЛайтманNarodem Izraela nazywani są potomkowie tej części mieszkańców starożytnego Babilonu, którzy zostali przebudzeni do „pracy Stwórcy”, aby osiągnąć połączenie z Nim. Takich ludzi wybrał Abraham i organizował z nich swoją grupę.

My przyłączamy się do tej samej grupy, która częściowo istnieje w żyjących obecnie w naszym świecie ludziach, a częściowo w duszach, nie posiadających materialnego wcielenia.

Ale w istocie jest to ta sama grupa, te same dusze, które łączą się ze sobą, aby w tym połączeniu odkryć świat duchowy, Stwórcę i osiągnąć podobieństwo do Niego, sprawiając Mu tym samym przyjemność. Te wszystkie dusze razem nazywają się grupą Abrahama.

Część z tych dusz po upadku z poziomu duchowego zupełnie zaginęła i nikt nie wie, gdzie one są. Mówią, że w Pakistanie znaleziono 22 miliony mieszkańców, którzy rzekomo należeli niegdyś do ludu Izraela. Jednak nie ma teraz możliwości, aby to sprawdzić i nie jest to ważne. Nie interesuje nas ilość, lecz bierzemy pod uwagę dusze, pragnienia.

Według pragnienia, do grupy Abrahama należą ci ludzie, którzy dążą obecnie do osiągnięcia świata duchowego, oraz ci, którzy już osiągnęli tamten świat we wszystkich pokoleniach. A poza tym do tej grupy należą również ci, którzy niegdyś znajdowali się na poziomie duchowym, a następnie upadli z niego i odsunęli się od „pracy Stwórcy”. Znajdują się oni obecnie jakby w stanie „oczekiwania”, by powrócić ponownie do swoich osiągnięć duchowych.

„Izrael” (Jaszar-Kel, co znaczy „prosto do Stwórcy”) –  jest to dość liczna grupa, do której należało mnóstwo ludzi we wszystkich pokoleniach. Grupa ta musi stale wzmacniać się. My wszyscy pracujemy nad osiągnięciem duchowości w tym świecie. Łączą się z nami również wszystkie dusze, które pomagają nam z wyższego świata, z innego wymiaru i pracują z nami razem w jednym systemie, by przekazać światło do wspólnej duszy Adama haRiszon.

Tym budzimy wszystkie te dusze, które upadły ze świata duchowego podczas zburzenia Pierwszej i Drugiej Świątyni, i pomagamy im wrócić, ponieważ one zaplątały się obecnie między innymi pragnieniami i duszami – co nazywa się „wyjściem w wygnanie”. A poza tym budzimy dusze, które nigdy wcześniej nie były obudzone.

Nie pracujemy sami, lecz wraz z duszami praojców, z grupą Abrahama ze starożytnego Babilonu. Wszyscy razem! Jest to ogromny system.

Jednak nawet jeśli ten system przyłączy do siebie wszystkie dusze na świecie i jeśli wszyscy ludzie tego świata i wszystkie dusze w świecie duchowym zaczną wspólnie przekazywać światło, aby naprawić swoje pragnienia – okaże się, że to tylko cienka linia w świecie nieskończoności, Nefesz de-Nefesz. Ponieważ tak ogromna jest Malchut świata nieskończoności…

Z lekcji do artykułu „Wprowadzenie do Panim Meirot”, 22.02.2011


Podążać za większością czy za jednostką?

Istnieje takie prawo: „W duchowości należy podążać za jednostką, natomiast w świecie materialnym – za wieloma, za większością”. Jednak nie oznacza to, że powinienem biegnąć w miejsce, gdzie zgromadziło się tysiące ludzi i pytać ich czego chcą  i chcieć tego samego co oni.

„Podążać za większością”, oznacza troszczyć się o przyłączenie wielu ludzi, ponieważ tylko poprzez takie połączenie, mogę naprawić moje kli, moje pragnienie. Biegam za nimi, aby dołączyć ich do siebie a samemu połączyć się z ich wewnętrznym pragnieniem. Nie zwracam uwagi na ich materialne, zwierzęce potrzeby, lecz dążę do ujawnienia ich wewnętrznych pragnień, które łączą ich razem w jedną sieć.

Jeśli chcesz dołączyć się do tej wyższej, duchowej sieci, oznacza to „podążanie za większością” – a więc to jest moje pragnienie, aby doprowadzić większość do  jedności, a także samemu w niej uczestniczyć. Wtedy większość będzie dla mnie jak jedno.

Z  lekcji do artykułu „Wolność woli”, 18.02.2011


Internetowy link do Stwórcy

W rzeczywistości Internet ma ukrytą moc Stwórcy!

Oznacza to, że wewnątrz wirtualnego połączenia pomiędzy ludźmi (jeśli się rozwija i przyjmuje życzliwą formę), objawia się wyższa siła.

Internet rozwinął się w szczególności w celu połączenia ludzi i aby zademonstrować, że  połączenie, które oparte jest na naszej egoistycznej naturze, może przynieść tylko zło i szkody, podczas gdy zjednoczenie z wyższą naturą jest dobre. Wyższa natura podnosi nas do innego wymiaru, do życia wiecznego i uwolni nas od wszystkich problemów. To właśnie zostanie objawione w Internecie i jestem pewien, że wydarzy się to bardzo szybko, w zależności od tego jak szybko będzie się rozwijał.

Niemozliwym jest, aby teraz to zastopować i nikt nie będzie w stanie odciągnąć ludzi od Internetu. A w wielu miejscach na świecie próbuje się to robić, ale to się nie uda. Ludzie czują, że są gotowi zniszczyć tych, którzy chcą ich odciagnąć od Internetu, to tak jakby odcięto ich od samego życia.

Nie będziemy już w stanie powrócić do poprzedniego życia, które nie łączylo nas przez Internet. Jeśli ktoś będzie próbował to zrobić, to stanie się największym wrogiem ludzkości i zostanie zniszczony tylko dlatego, że odłączyl Internet.

Jak by nie było, jest to instrument połączenia między ludźmi. W międzyczasie człowiek rozpoznał i zdał  sobie sprawę, że Internet pozwala mu na krok w inną sferę istnienia, gdzie cały świat znajduje się przed jego oczami! Ale kiedy odkrywa  ten świat, jak pusty jest on w rzeczywistości, to moze stać się to trampoliną do skoku, odskocznią w przyszły świat.

Z lekcji do artykulu „Wstęp do książki, Panim Meirot u Masbirot”, 23.02.2011


Czego Marks nie wypowiedział

Pytanie: Co to jest globalne wychowanie, edukacja? Kto będzie ją przeprowadzał? Ministerstwo edukacji na całym świecie?

Odpowiedź: To jest zadanie UNESCO, oddziału UNO do spraw edukacji na całym świecie.

Globalna edukacja obejmuje wyjaśnienia praw natury. Należy wyjaśnić, że wszyscy jesteśmy połączeni i podlegamy zarządzaniu wyższej siły i odpowiednio do tego, powinniśmy się też zachowywać.

Należeć do całości oznacza, troszczyć się o wspólne, wzajemne interesy. W przeciwnym razie oczekują na nas ciosy od natury, aż uświadomimy sobie, że nie mamy innego wyboru i musimy się połączyć. Ciosy zmuszą ludzi do rezygnacji z ich własnego egoizmu, aby już dlużej niecierpieć. Ponieważ można osiągnąć to wszystko na dobrej drodze, poprzez siłę światła, które prowadzi z powrotem do źródła.

Oczywiście nie rozmawiałem o tym podczas mojego spotkania z czołowymi przedstawicielami UNESCO, ale w końcu to wszystko się ujawni. I to jest to, co Marks chciał uczynić. Wierzył w to, że jeżeli ludzie zaczną się łączyć, aby zbudować socjalizm, zrozumieją, że jest to praktycznie niemożliwe i wtedy zaczną szukać i odkryją, że istnieje tylko jeden środek do naprawy, a mianowicie wyższa siła.

Z tego powodu Marks był ateistą i nie wierzył w żadnych bogów, poza wyższą siłą emanacji.

Proces ten zacznie się od prostej obserwacji natury, z której jasno wynika, że ludzkość musi się połączyć. A następnie, kiedy będzie starać się połączyć, dojdzie do wniosku,  że nie jest w stanie tego uczynić. I wtedy objawi się rozwiązanie– i właśnie dlatego musimy aktywnie rozpowszechniać naukę Kabały, ponieważ świat będzie potrzebował jej coraz bardziej.

lekcji doartykułu „Wolności woli”, 11.02.2011


Zależność od środowiska, oznacza uwolnienie się od własnego egoizmu

Pytanie: W jaki sposób w czasie przygotowania mogę sprawdzić, gdy jeszcze nie osiagnąłem żadnego duchowego odkrycia, że z dnia na dzień coraz bardziej doceniam obdarzanie?

Odpowiedź: Możesz odczuć to w swoim wnętrzu, w twoich myślach, celach, w twojej ocenie środowiska, w tym, jak bardzo cenisz sobie przyjaciół i jaką uwagę im poświęcasz i jak bardzo odczuwasz, że ciągle potrzebujesz ich jak infuzji. I jeżeli nie otrzymasz od nich wsparcia, to doświadczasz upadku.

Właśnie takie odczucie jest bardzo ważne. Zależność od otoczenia, oznacza uwolnienie się, wolność od własnego egoizmu! Muszę wciąż starać się, by przez cały czas być zależny od moich przyjaciół, aby coraz bardziej ich odczuwać, po to, by mieli na mnie jak największy wpływ i mogli mnie uchronić – muszę cały czas starać się, dążyć do tego, aby otrzymać od nich szczególne oświecenie i oddziaływanie siły.

Muszę próbować odczuć, że tylko to zaprowadzi mnie w prawidłowym kierunku. Jeśli środowisko nie wpływa na mnie z zewnątrz, to tracę wolę dążenia do Stwórcy.

I w końcu muszę próbować zjednoczyć i połączyć wszystko w jednym miejscu – siebie, przyjaciół i Stwórcę, jako jedno wspólne pragnienie. Ponieważ nie możemy istnieć tylko każdy dla siebie: ja, wy i Stwórca jako osobne punkty w trójkącie, lecz musimy być w jednym pragnieniu, połączeni w jednym miejscu.

Jeśli ja i wy wzajemnie będziemy się o siebie troszczyć i obdarowywać, to w ten czas stworzymy  wolne miejsce dla odkrycia między nami Stwórcy. On odkryje się między nami!

Jeżeli środowisko na mnie nie wpłynie, to nie będę w stanie uwolnić się od mojego egoizmu i ciągle będę  myśleć o czymkolwiek co jemu przynosi korzyści. Dlatego też zależność od środowiska oznacza wolność od własnego egoizmu. Gdy środowisko ma na mnie wpływ, to czuję to jak ukierunkowuje mnie to do celu.

1822011

Zwracam się do środowiska (1), środowisko wpływa na mnie (2) ja podążam ku Stwórcy (3). Inaczej jest to niemożliwe! Ponieważ w każdym innym przypadku mój egoizm ciągnie mnie w dół. Odczuwam niemal, jak chce mnie utopić i ciągnie mnie za nogi w dół. Jednak środowisko natychmiast daje mi siły, abym oderwał się od niego i podniósł się i wtedy łaczę się ze Stwórcą.

Za każdym razem gdy czujesz, że twój egoizm zaczyna ciągnąć cię w dół, wykonaj  nastepną rundę (1-2-3)

Z  lekcji do artykuł z „Przedmowa do Panim Meirot”, 17.02.2011


„Kobieta” i „mężczyzna” – są to dwie siły prowadzące do Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманWe wszechświecie nie ma nic oprócz dwóch sił: Stwórcy i stworzenia. Siła emanacji, obdarowywania – to jest Stwórca, a siła otrzymywania – to stworzenie. Wewnątrz stworzenia te dwie siły są połączone ze sobą, aby umożliwić mu osiągnięcie poziomu Stwórcy.

Innymi słowy w stworzeniu istnieje egoistyczne pragnienie napełnienia się samemu i pragnienie altruistyczne – obdarowywania innych. Tylko powstaje pytanie: co jest pierwotne – pragnienie dawania w celu uzyskania napełnienia dla siebie, czy pragnienie otrzymywania przyjemności w imię obdarzania? Wszystko zależy od tego, w jakim celu używamy otrzymywanie lub obdarzanie.

Gdy człowiek znajduje się na początku swojej drogi do naprawy, nie jest on w stanie słyszeć o czymkolwiek innym poza tym, aby zarobić coś dla siebie. I dopóki nie przejdzie przez machsom, dopóki nie uczyni ograniczenia, skrócenia (cimcum) na swoje pragnienia, to we wszystkim będzie widział  tylko możliwość wyciągnięcia dla siebie korzyści. Po prostu nie może inaczej.

Dlatego cały jego postęp opiera się na zasadzie „dawać, aby otrzymywać”. Pracuje on w grupie, przychodzi na lekcje, zajmuje się rozpowszechnianiem – z pewnością, że może zdobyć cały świat. W ten sposób posuwa się naprzód. Oznacza to, że on używa siłę „kobiety” w sobie.

Jednak stopniowo, w procesie wykonania porad nauczyciela w nim odbywają się wewnętrzne zmiany pod wpływem światła powracającego do źródła. Jego postępowi towarzyszą na przemian stany wzniesień i upadków, niepewności i zamieszania.

W ten sposób stopniowo dochodzi do stanu, kiedy zaczyna coraz bardziej uświadamiać sobie wartość samej właściwości obdarzania – nie w celu wyciągnięcia z niej korzyści. Jednak dzieje się to na razie tylko od czasu do czasu. Wyższe światło daje mu poczucie, że obdarowywanie jest wielką właściwością samą w sobie.

I wtedy już mniej on myśli o sobie w swojej pracy duchowej. Większą wagę przywiązuje do grupy, do Stwórcy, zastanawia się nad sytuacją na świecie, tj. od troski o samego siebie przechodzi do troski o wspólne dobro. Oznacza to, że „mężczyzna” w nim, czyli siła przezwyciężenia, wznosi się nad „kobietą” w nim (w języku hebrajskim mężczyzna, „gewer”, pochodzi od słowa „hitgabrut”, co znaczy „przezwyciężenie”).

W ten sposób stopniowo człowiek przechodzi z „lo liszma”(działania dla siebie) do „liszma”(w celu obdarzania). Ten przewrót odbywa się w nim ostro, nagle, jednak droga do niego jest bardzo powolna, stopniowa.

Gdy człowiek całkowicie zamienia „kobietę” w sobie na „mężczyznę”, który teraz określa ścieżkę jego duchowego rozwoju, to pracuje już z męską siłą. Początkowo jest to dążenie do obdarzania w celu obdarzania, a następnie do  otrzymywania w celu obdarzania.

Jednak „kobieta” ciągle znajduje się wewnątrz niego. Ona może być albo pomocą dla niego, albo pomocą przeciwko niemu. Wszystko zależy od jego stanu. I wtedy zachodzi w nim poprawne połączenie męskiej i żeńskiej siły.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 11.02.2011


To my decydujemy o wszystkim!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak mamy prawidłowo przygotować się do porannej lekcji? W jaki sposób możemy ukształtować w sobie poprawne żądanie?

Odpowiedź: Często zapominamy o tym, że jesteśmy zobowiązani do dostarczenia światu metody naprawy i że bardzo opóźniamy się w tym procesie. Przecież dopóki nie będziemy stosować tej metody na sobie, nie będzie ona zrealizowana na świecie.

Musimy stosować tę metodykę z intencją, aby jak najszybciej rozprzestrzeniła się ona od nas do narodów świata poprzez wewnętrzne kanały, przez które wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. Musimy przekazać im swój związek z wyższym światłem.

Jednocześnie  powinniśmy przygotowywać ich również na zewnętrznym poziomie, przekazując im nasze materiały w jak najbardziej bliskiej i odpowiedniej dla nich formie. Wtedy  będą oni w stanie nas zrozumieć.

Wszystkie nasze grupy są jak swojego rodzaju adapter, łączące ogniwo pomiędzy światem duchowym a narodami świata, które powinniśmy zbliżyć do Stwórcy.

Jesteśmy centralną siłą na świecie, przedstawicielami Stwórcy i zobowiązani jesteśmy do naprawy samych siebie, aby poprzez to naprawić świat. I tylko wtedy wspólnie dojdziemy do połączenia ze Stwórcą, do zlania się z Nim, dostarczając Mu przyjemność.

Baal ha-Sulam pisze, że wyższe światło musi przelać się w nasz świat właśnie przez nas. Jeśli zorganizujemy się w taki sposób, że wewnętrzna istota będzie dla nas przeważać nad zewnętrzną formą, to świat także nagle zacznie przywiązywać większą wagę wewnętrznej części, gdyż właśnie my decydujemy o jego zachowaniu. To my ustalamy dla niego skalę wartości, my decydujemy, co jest dla niego główne, a co drugorzędne.

Gdy zbliżymy do siebie świat na poziomie zewnętrznym i wewnętrznym, to staniemy się jednym pragnieniem, jednym kli (naczyniem). Dla Stwórcy my i tak jesteśmy jednym kli, lecz tym razem będzie ono jednolite dzięki naszym wysiłkom.

Jeżeli cel ten będzie dla nas najważniejszy i zorganizujemy się prawidłowo, to zstąpi do nas z góry szczególna siła, aby nas naprawić. A jeśli nie dołączymy do nas narodów świata, to nie otrzymamy tej siły, ponieważ naszym przeznaczeniem jest ich naprawa – naprawa świata, AHAP!

Dlatego, przygotowując się do lekcji porannej, powinieneś myśleć o tym, jak zbliżyć do Stwórcy narody świata, bo właśnie je On potrzebuje, a ty należysz do „królestwa koenów” (kapłanów), których przeznaczeniem jest tylko służenie innym.

Właśnie w ten sposób musisz postrzegać siebie, a wtedy zobaczysz, jaką wielką siłę, jakie duchowe osiągnięcie, pojmowanie nagle uzyskasz!

W końcu „Przemowy do księgi Zohar” Baal ha-Sulam pisze:

„I jeśli każdy z nas przyjmie na siebie obowiązek wywyższania kabały, wówczas każdy wzmocni w sobie właściwość obdarzania nad właściwością otrzymywania. I siła ta przejawi się  również na całym świecie.”

Tak więc właściwym jest takie przygotowanie się do lekcji, kiedy myślisz o tym, jak doprowadzić wszystkie te pragnienia („narody świata” w sobie) do połączenia, zlania się ze Stwórcą.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 11.02.2011


Praca z przyjaciółmi w imię Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманJak robimy postępy duchowe w grupie? Wszyscy wiemy, że naszym celem jest osiągnięcie miłości i oddawania, a siła naprawy przychodzi do nas tylko poprzez studiowanie naprawionego systemu. Właśnie o tym jest nauka kabały.

W tym celu łączymy się i studiujemy wspólnie, budując maksymalną intencję do jedności. W procesie studiowania między nami ujawnia się prawdziwa nienawiść (heb. sinnnah) – góra Synaj, ale jednocześnie dochodzimy do konieczności osiągnięcia obdarzania i miłości, bo to jest cel stworzenia i my nie mamy innego wyjścia. I tak stopniowo posuwamy się naprzód.

Człowiek dąży do miłości do przyjaciół i wkłada w to swoje wysiłki. Dla niego nie ma różnicy, czy to jest bliskość do przyjaciół, czy do Stwórcy. Mimo że Stwórca jest ukryty, te dwie naprawy – praca z bliźnim i praca ze Stwórcą – są identyczne, ponieważ „bliźni” oznacza wszystko, co znajduje się poza pragnieniem człowieka – bądź to Stwórca czy przyjaciel. Oni obaj są jak jeden, są obcy dlaczłowieka i jeśli on może powierzyć siebie przyjaciołom, to w ten sposób powierza się Stwórcy.

A poza tym człowiek ma w grupie wsparcie w przyjaciołach: oni wymagają od niego pracy i motywują do niej. I dlatego tylko tu on może posuwać się naprzód.

Łączymy się z przyjaciółmi, aby naprawić jakość naszego zjednoczenia poprzez studia. Na tym polega ta metodyka. I jeżeli robimy to w celu osiągnięcia właściwości obdarzania i miłości do Stwórcy, to w ten sposób kształtujemy siebie zgodnie z zasadą „Izrael, Tora i Stwórca są jednym”. Poprzez łączenie się z przyjaciółmi i studiowanie mądrości kabały przyciągamy do siebie światło prowadzące z powrotem do źródła – wewnętrzną siłę w nas, Stwórcę. I wtedy poprzez jedność między nami dochodzimy do jedności z Nim.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 15.02.2011