Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Bohater spośród bohaterów

каббалист Михаэль Лайтман Jak zwyciężyć wojnę przeciwko naszemu egoistycznemu pragnieniu, które troszczy się tylko o siebie? Taka jest jego natura, przez co jest przeciwieństwem Stwórcy, siły obdarzania i miłości, która zobowiązuje nas do myślenia o wszystkich razem i w taki sposób do postrzegania rzeczywistości.

Rzeczywistość nie jest taka, jak wydaje się każdemu w jego egoizmie, który chce podporządkować sobie świat i samemu panować nad wszystkimi. Wręcz przeciwnie, należy przezwyciężyć własny egoizm, który tkwi w każdym, zjednoczyć się z innymi we wspólnej jedności i skłonić swój zły początek tak, aby stał się dobrym początkiem.

Najwyższy stopień, bohater spośród bohaterów, to ten, kto przezwycięża swój zły początek, zamienia go w dobry, aby ciemność zaświeciła jak światło. Wtedy osiągamy prawdziwe zwycięstwo, gdy na świecie nie pozostanie już żadne zło. Obie przeciwstawne siły zostały nam dane przez Stwórcę specjalnie po to, abyśmy studiowali ich wzajemne przeciwieństwo, i w ten sposób Go poznali. 

Wszystko pochodzi od Stwórcy. On jest jedynym źródłem wszystkiego, dlatego nie ma na świecie dobra i zła, a wszystko jest we władzy Stworzyciela, który jest ponad wszystkim. Takie zwycięstwo należy osiągnąć, aby nawet Anioł śmierci zamienił się w świętego Anioła, a wszystkie siły, które istnieją we wszechświecie, działały tylko dla połączenia i wzajemnego uzupełniania.

Należy pokonać nasz zły początek tak, aby uniżył się i pracował jak dobry początek, czyli tylko dla zjednoczenia. Taki jest nasz cel. Zarówno dobro, jak i zło pochodzą od Stwórcy i przychodzą do nas w postaci dwóch linii, abyśmy mogli je studiować i pracować z nimi, zrozumieć, że od nas wymaga się jedynie, aby egoistyczna intencja skłoniła się przed intencją obdarzania. 

Bohater to ten, kto przezwycięża swoje pragnienie, a superbohater to ten, kto zamienia swoje egoistyczne pragnienie w otrzymywanie dla obdarzania. Na tym polega naprawa. Dlatego w wojnie nie jest najważniejsze zabijanie, niszczenie, unicestwianie, palenie podporządkowanie sobie innych, lecz myślenie o tym, jak można naprawić zły początek, aby ciemność zaświeciła jak dzień.

Bez ciemności nie ma światła, istniejemy tylko dzięki kontrastowi jednego z drugim. Nie jesteśmy w stanie poczuć ani ciemności bez światła, ani światła bez ciemności. Istniejemy tylko według kontrastu dwóch przeciwieństw. Dlatego łącząc w sobie dobro i zło, ciemność i światło, odczuwamy siebie i możemy istnieć.

Stwórca stale powiększa i nadmuchuje nasze egoistyczne pragnienie, musimy je skrócić, używać w celu obdarzania. Dzięki temu, że mamy pragnienie otrzymywania przyjemności, odwrotne do światła, możemy zapalić światło i wzmocnić je. Prawdziwe zwycięstwo w wojnie z siłami egoizmu polega na tym, aby zmienić zasadę ich pracy, ich funkcję.

Zmieniając różnicą potencjałów między nimi, jeszcze bardziej uwolnimy światło, odkryjemy Stwórcę w całej rzeczywistości. Kiedy anulujemy egoistyczną intencję, kontynuujemy pracę z siłą otrzymywania dla obdarzanie, Stwórca rośnie i odkrywa się wszystkim stworzeniom 620 razy bardziej niż wcześniej we wszystkich naszych naprawionych kelim.

Dlatego wojna nie kończy się na całkowitym zniszczeniu zła. Jest to niemożliwe. Można jedynie skłonić zło i stopniowo je ożywiać, wykorzystując dla obdarzania, w kierunku dobra, aby współdziałało z siłą światła i odkryło nam Stwórcę 620 razy mocniej. Stwórca dał każdemu tylko jedną iskrę w sercu, rozpalamy wielkie światło w naszym egoistycznym sercu, używając egoizmu jako paliwa, aby siła obdarzania Stwórcy zapłonęła i oświeciła świat.

Z lekcji na temat „Zwyciężamy wojnę (ze złym początkiem)”


Jak być wolnym w tłumie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak osiągnąć taką harmonię w ludzkim społeczeństwie? To znaczy żyć tak, jakby innych ludzi nie było, Czy można zacząć tak żyć?

Odpowiedź: Właśnie to proponuje Kabała. Chodzi o to, że inni nie przeszkadzają ci, lecz przeciwnie, pomagają, kiedy czujesz się wśród nich – jakby było bardzo dużo miejsca!

Znajdujesz się w ogromnym tłumie, milion ludzi wokół ciebie, a mimo to wydaje ci się, że jesteś wolny, nikt na ciebie nie naciska, nie ma żadnych przeszkadzających krzyków, uciążliwych wpływów, niczego. Spokojnie, wszystko jest dobrze, jakbyś był na polu.

Pytanie: Czy to nazywa Pan „świat bez człowieka, z człowiekiem”?

Odpowiedź: Tak. Możemy uczynić taki świat, mimo że jest nas zbyt wielu.

Najważniejsze nie ingerować w naturę, o tym właśnie wszystko to mówi. Nie ingeruj, nie wtrącaj się w naturę. Studiuj ją i staraj się osiągnąć z nią integralność. Kiedy osiągniesz takie połączenie z naturą, zobaczysz, jak w rzeczywistości wszystko jest proste, pełne dobra.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Co wyleczy nas z nienawiści?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pytanie od Aleksandra: Po co Stwórca skłóca narody? Przecież to On robi?”

Odpowiedź: Bez wątpienia, Stwórca. Skłóca nas po to, aby nauczyć nas, żebyśmy zrozumieli jaka odrażająca natura jest w nas, którą On stworzył. Rozumiecie, jaka to przewrotność ze strony Stwórcy, że uczynił nas takimi niskimi, i cały czas nam to pokazuje.

Po to, abyśmy znienawidzili to, co On w nas stworzył i zwrócili się do Niego. Zobaczcie, jak to jest zrobione! Właśnie do Niego mamy się zwrócić i błagać, aby nas naprawił, żeby uczynił nas przeciwieństwem tego, co stworzył.

Pytanie: Czyli „uczyń nas kochającymi” – tak powinniśmy zwrócić się do Niego?

Odpowiedź: Tak! Właśnie tego chcę.

Pytanie: I tylko Stwórca może to zrobić?

Odpowiedź: Tylko,Ten, który stworzył w nas wzajemną nienawiść.

Pytanie: Więc wszystko obraca się wokół Niego? Absolutnie wszystko! I pokochać drugiego człowieka można tylko poprzez Stwórcę?

Odpowiedź: Oczywiście! Pod warunkiem, że będziesz kochać Stwórcę, a w takim stopniu będziesz kochać też bliźniego. Inaczej się nie da.

Pytanie: A czy z Jego strony można było stworzyć ten scenariusz w jakiś inny sposób? Czy nie można było od razu stworzyć stworzenie kochające i szczęśliwe?

Odpowiedź: I co by wtedy było? Wówczas stworzenie znajdowałoby się na poziomie zwierzęcia lub rośliny, i wykonywałoby jakieś funkcje. Ale nie czułoby, że je wypełnia. Byłby to automat.

Pytanie: A tutaj chodzi o to, żeby to było moje pragnienie, moje dążenie?

Odpowiedź: Oczywiście. W przeciwnym razie nic z tego nie będzie. Jeśli nie będzie żadnej zmiany, osiągnięcia wzrostu, oceny siebie i innych, to nie będzie to stworzenie, to nie będzie życie.

Komentarz: Czyli okazuje się że: Stwórca celowo stworzył w nas egoizm, rozwija go, doprowadza do tego, że nienawidzimy się nawzajem, prowadzimy wojny, wchodzimy w konflikty, jesteśmy gotowi się wzajemne zniszczyć, po to, żeby nagle w pewnym momencie zatrzymać się i przerazić się sobą.

Odpowiedź: Tak żebyśmy zrozumieli, że zmierzamy ku całkowitemu unicestwieniu, ku temu, że zaczynamy wzajemnie się zabijać i dosłownie pożerać siebie nawzajem. Naprawdę! I wtedy pojawia się w nas przebłysk świadomości: czy rzeczywiście jestem takim krwiożerczym dzikim zwierzęciem?

Dlaczego pojawia się we mnie taka myśl? Ponieważ rodzi się nowy punkt świadomości. Nie pojawia się on przypadkowo. Ten punkt nazywa się poziomem „człowiek”, który zaczyna się we mnie rodzić. Zaczynam odczuwać że: jestem jak dinozaur, wszystko rozrywam i wszystko pochłaniam, i nagle się zatrzymuję. W tym momencie zaczyna się we mnie rozwijać człowiek. 

Porzucam więc to niedojedzone ciało, siadam na pieńku jak taki dinozaur i zaczynam się zastanawiać: „Co się dzieje? Co ja robię? Kim właściwie jestem? Kto mi to robi?” I tak dalej. Zaczyna się zwracanie ku poszukiwaniu przyczyny: kto mi to wszystko zrobił, do kogo mam się zwrócić? Rozpoczyna się poszukiwanie Stwórcy.

Pytanie: Czyli zaczyna się ruch w kierunku adresu, „kto mi to wszystko zrobił?” To jest najważniejsze? Naszym głównym zadaniem jest wejść na tę prostą drogę? Zaczyna się od tego punktu: kto mi to zrobił i dlaczego tak jest?

Odpowiedź: Oczywiście.

Były tysiące, miliony, a nawet miliardy lat, kiedy niczego takiego nie było. Wszystko rozwijało się tak jak rozwija się materia. A gdy w materii rozwija się świadomość samej siebie, wtedy w tej materii powstaje punkt, który nazywamy punktem w sercu. Ten punkt zaczyna szukać już pierwotnej przyczyny – Stwórcy. Pojawia się w nim uczucie tęsknoty: Chcę wiedzieć, kim jest mój ojciec. Albo nie ojciec, a Stwórca. Od tego zaczyna się historia ludzkości, a nie żywej natury.

Pytanie: Czyli cała nasza tysiącletnia historia wojen, tragedii i cierpień prowadziła właśnie do tego punktu?

Odpowiedź: Oczywiście. Miliony, miliardy lat i wszystko to nic nie znaczy. Wszystko prowadzi wyłącznie do tego punktu.

Pytanie: Ale dzisiaj ten punkt budzi się w człowieku?

Odpowiedź: Budzi się w wielu ludziach. Ten okres jest wyjątkowy.

Komentarz: Tak, nam wszystkim przypadło żyć właśnie w tym czasie.

Odpowiedź: Tak. Ale jeszcze nie wszystko zakończyliśmy. Tak więc, jeszcze trochę pożyjemy.

Pytanie: Ma Pan nadzieję, że teraz nadszedł ten okres?

Odpowiedź: Wiem tylko jedno: nie chcę o nic pytać. Chcę starać się wypełnić to, co mogę. To wszystko.

Pytanie: A jakie główne zadanie postawił Pan sobie?

Odpowiedź: Popchnąć jak najwięcej ludzi, tak daleko, jak tylko się da, od ich obecnego stanu w kierunku celu stworzenia – ku zjednoczeniu wszystkich.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czy naprawdę nie można z nami inaczej?

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Fragment listu: „Mówi Pan, że trzeba pochylić głowę przed Stwórcą i powiedzieć: “Zgadzam się”. Ale jak zgodzić się z tym, co On robi? Przecież to Stwórca robi! Czy nie można z nami inaczej – po dobroci?!”

Odpowiedź: Można po dobroci, ale my tego nie rozumiemy. Dlatego Stwórca, ze swojego stosunku do nas, który jest absolutnym dobrem, jest niejako zmuszony stopniowo wprowadzać do tego właściwość cierpienia i odczuwania braku, inaczej nie reagujemy.

Pytanie: Jest takie powiedzenie: „przyciąga dobrem, a popycha cierpieniem”. Czyli mówi Pan:„przyciąganie dobrem” – nie wystarcza? Nie słyszymy tego przyciągania dobrem?

Odpowiedź: Nie odczuwamy go. Każdego dnia, od rana do wieczora, w każdej sekundzie mamy możliwość odnosić się do siebie nawzajem z dobrocią: łączyć się, jednoczyć, próbować odczuć między nami dobrą siłę, która ostatecznie nagromadzi się i ujawni jako wyższa siła, jako właściwość dobra i miłości.

A my tego nie słyszymy. Być może na chwilę, na minutę, się do tego podłączamy i tyle. Potem odłączamy się od tego, i znowu wdajemy się w różnego rodzaju konflikty między sobą.

Pytanie: I dlatego mówi Pan, że działania Stwórcy, mają tylko zmusić nas do tego?

Odpowiedź: Nie. On jednak działa poprzez dobro. Ale w tym dobru przejawiają się bardziej takie działania, które wydają się nam surowe, gorzkie i tak dalej.

Pytanie: Co jest w nas takiego, że te działania dobra jakby zamieniamy w cierpienia? Niby dobro jest skierowana do ciebie, a ty cierpisz. Co w nas jest takiego?

Odpowiedź: Nasz egoizm! Stwórca pragnie w każdej sekundzie pokazać nam, jak egoistyczna właściwość tworzy dystans między nami i odpycha nas od siebie, prowadzi do wszelkiego rodzaju żalu i cierpienia. Widać to w każdej sekundzie naszego istnienia. W ogóle jest to straszne, kiedy to się widzi!

Pytanie: Czyli dopóki On nie doprowadzi nas do tego, żebyśmy to zobaczyli, to się nie skończy

Odpowiedź: Oczywiście że nie. Musimy zobaczyć w sobie to zło, a wtedy wszystko od razu zacznie się odwracać.

Komentarz: Czy będziemy chcieli się z tego wydostać, żeby jednak poczuć to dobro, które jest do nas skierowane?

Odpowiedź: Trzeba to sobie wyobrazić, jeszcze zanim to zobaczymy. Nie trzeba niczego widzieć! Po prostu wyobraź sobie to, co zostało powiedziane. To wystarczy, żeby oderwać się od egoizmu.

Pytanie: Czyli wyobrazić sobie, że płynie do nas wyłącznie dobro, taki strumień dobra?

Odpowiedź: Tak, że między nami istnieje ogromny egoizm i musimy go jakoś przezwyciężyć, połączyć się ze sobą ponad egoizmem. To jest podstawowa praca człowieka.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Wzajemna troska

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest dobro?

Odpowiedź: Dobro to zrozumienie wzajemnej zależności, aż do miłości. A zło – wręcz przeciwnie.

Pytanie: Ale każda ze stron w każdym konflikcie uważa, że czyni dobro.

Odpowiedź: Musimy wznieść się ponad siebie i zacząć myśleć tylko o tym, żeby wszystkim było dobrze – nie tak, żeby jeden korzystał kosztem drugiego. W przeciwnym razie do niczego nie dojdziemy. Musimy tutaj nauczyć się, co oznacza wzajemne połączenie, wzajemna zależność, wzajemne ograniczenie, wzajemne zapewnienie sobie bezpieczeństwa itd.

Czyli trzeba tworzyć systemy, które obejmowałyby absolutnie całą ludzkość. Są to systemy integralnego rozwoju. Musimy zrozumieć, że inaczej nie będziemy mogli przetrwać. Natura usunie nas z tego świata, z tego świata fizycznego, jeśli nie będziemy w stanie ustanowić systemu, który będzie troszczył się o wszystkich.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania i odpowiedzi”


Nakręcana lalka

каббалист Михаэль Лайтман 0-бPytanie: Jaki przykład rozwoju człowieka mógłby Pan podać?

Odpowiedź: Na przykład lalka porusza się dzięki silniczkowi, a pod nią znajduje się reostat. Kiedy się porusza, w lalce rozpoczyna się rozwój. Lalka przeobraża się, staje się coraz bardziej nastawiona na konsumpcję, potem coraz bardziej dąży do wiedzy, a następnie pragnie zrozumieć przyczyny cierpienia, któremu nie pomogły ani rozwój konsumpcji, ani wiedza, ani próby ucieczki przed cierpieniem. W końcu doprowadza ją to do pragnienia zrozumienia, skąd bierze się cierpienie. Wszystko to dzieje się zgodnie z programem, wpisanym w lalkę.

I dochodzi ona do zrozumienia, że cierpienia mają cel, zmuszą ją to do zmiany. Kogo Stwórca pragnie przyciągnąć do siebie, tego zaczyna „niepokoić”.

Stwórca pokazuje w ten sposób człowiekowi, że powinien zmienić samego siebie, a nie próbować dostosować do siebie otoczenie, czy zmieniać swój styl życia, od cierpienia nie da się uciec, ani niczego osiągnąć. Tak Stwórca zmusza człowieka do wewnętrznej przemiany.


Duchowy korzeń oszczerstwa

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest duchowy korzeń oszczerstwa?

Odpowiedź: Oszczerstwem nazywa się szkodliwą lub nieprawdziwą opinię, publicznie wypowiedzianą na głos, o człowieku, który może z nią nie mieć nic wspólnego. Chodzi o celowe oczernianie, ten kto rozpowszechnia taką opinię ma jakieś powody, by nie lubić czy nienawidzić człowieka, na którego wylewa swoje oszczerstwa.

Pytanie: Jaka jest różnica między oszczerstwem a plotkami?

Odpowiedź: Plotki to coś drobnego, natomiast oszczerstwo jest już dobrze przemyślaną opinią na poziomie państwa, a nawet kilku państw. Dlatego jest bardzo niebezpieczne.

Z programu TV „Stany duchowe”


Czy staniemy się ostatnim pokoleniem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Taka jest cała ludzkość. Uśmiechamy się po to, by zdobyć jakieś stanowisko i tak dalej. Przyjaźnimy się po to, by coś z tego mieć. Czy to prawda? Czy taka jest ogólnie natura człowieka?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Sami z siebie nikomu nie życzymy szczęścia, dobroci, niczego.

Pytanie: Żeby bezinteresownie życzyć. Ale przecież nie jesteśmy temu winni, prawda?

Odpowiedź: Zwróć się do Tego, który cię stworzył i powiedz Mu: „Spójrz, jakiego mnie stworzyłeś! Co mogę zrobić? Rozsiewam jedynie wokół siebie ziarna nienawiści. To Ty uczyniłeś mnie takiego”.

Pytanie: I Stwórca czeka, aż właśnie tak do Niego przyjdziemy?

Odpowiedź: Tak, czeka, aż to odkryjemy i powiemy Mu o tym, wtedy On to naprawi.

Pytanie: To znaczy że powinienem odczuć, iż chcę czynić zło i nienawidzić?

Odpowiedź: Tak! Koniecznie! I powinno mi być źle z powodu tego odkrycia. Proszę wtedy Stwórcę, aby zmienił we mnie tę właściwość.

Pytanie: Czy kiedykolwiek osiągniemy to?

Odpowiedź: Z pewnością!

Pytanie: Więc tak czy inaczej, to jest finał, koniec?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: To znaczy, że jeśli teraz spróbuję jakoś wziąć się za siebie tak właśnie i poczuć, że mnie…

Odpowiedź: Nie, nie zdołasz. 🙂

Pytanie: Sam nie mogę. A kiedy nadejdzie ten czas, że będę mógł? Mówi Pan, że jesteśmy do tego prowadzeni.

Odpowiedź: To nazywa się naprawdę „ostatnim pokoleniem”. Znajdujemy się na jego początku, na razie dopiero na początku.

Pytanie: Czym jest ostatnie pokolenie?

Odpowiedź: To czas, w którym ludzkość ujawnia swoją złą naturę, przeciwstawną naturze Stwórcy, i zaczyna gorąco pragnąć się zmienić.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czy na naszej planecie zapanują pokój i miłość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czy w naszym świecie możliwa jest sytuacja, w której wszyscy ludzie stopniowo dojdą do jednego Stwórcy, i na naszej planecie zapanują pokój i miłość, taki utopijny świat, pełen harmonii? Czy jest to niemożliwe?

Odpowiedź: Oczywiście, że jest to możliwe. Jestem przekonany że może się to wydarzyć nawet za naszych czasów. Wszystko zależy od nas, ponieważ sytuacja już do tego dojrzała. Nasze pokolenie w źródłach kabalistycznych nazywane jest ostatnim pokoleniem, ponieważ dojrzało już wystarczająco do uświadomienia sobie swojego właściwego stanu i zrozumienia, że ​​dzięki egoizmowi nigdy nie osiągniemy niczego dobrego, nasze dzieci będą tylko bardziej nieszczęśliwe niż my. Widzimy to po tym, co dzieje się na świecie.

Jedyne, co musimy zrobić, to odnaleźć źródło prawdziwego szczęście i prawdziwy cel rozwoju ludzkości, a następnie podążać w tym kierunku. Kabała to wyjaśnia. Zacznijmy to realizować.

Z programu TV „Odpowiedzi na pytania z Facebooka”


Nie dostrzegamy, ile dobra jest na świecie

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Napisała do nas Julia: „Czuję się zagubiona, słaba w tym świecie, niezdolna chronić swoich bliskich, ani im pomóc. Mówi Pan, że modlitwa jest najpotężniejszą bronią. Jest we mnie taka modlitwa, o pokój, o dobre więzi między ludźmi, o to, czego tak bardzo dzisiaj nam brakuje.

Mam jednak dziwne odczucie, zaczynam się obawiać, że im bardziej o to proszę, tym gorzej się dzieje, jakbyśmy coraz bardziej zbliżali się do ognistej przepaści, w której wszyscy możemy zginąć. I już boję się prosić. Co robić?”

Odpowiedź: Nie należy prosić o to. Trzeba prosić o to, aby ludzie zrozumieli, jak osiągać dobro. W naszym świecie brakuje nam tylko jednego – ujawnienia dobra, jakiegoś przykładu dobra, abyśmy mogli je odczuć i zapragnąć go, widząc, że istnieją na świecie działania, które można nazywać dobrem.

Ale ich nie widzimy, zupełnie ich nie dostrzegamy. Tymczasem na świecie, wokół nas jest wiele dobra. Ale gdzie, jak, kto, komu, co? Nie widzę tego, ponieważ swoimi egoistycznymi oczami nie mogę tego zobaczyć. To właśnie potrzebujemy dostrzec.

Przynajmniej proś o to, abyś sama była dobra. O to proś. To najważniejsza właściwość Stwórcy. W taki sposób zbliżamy się do właściwości Stwórcy, do właściwości miłości.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”