Artykuły z kategorii Natura

Dokąd ten świat zmierza?

каббалист Михаэль Лайтман W naturze istnieje wyższa siła, która kontroluje rzeczywistość, w której żyjemy, i bez względu na to, jakie wysiłki podejmujemy, nie możemy zrobić nic co jest poza planem i kontrolą tej siły. Powoli zbliżamy się do uświadomienia sobie, że nasze niezliczone wysiłki zmierzające do uczynienia świata lepszym są daremne, a wszystko dlatego, że działamy w oparciu o pragnienia, które nastawione są na osiągnięcie osobistej korzyści i przyjemności, a to nie stoi w zgodzie z prawami tego świata.

Powinniśmy się zatem starać zrozumieć cel, do którego ta siła nas prowadzi i czego oczekuje od nas, zanim jeszcze nie doprowadziliśmy do totalnej zapaści tego świata, stawiając się w roli bezkarnych decydentów, drwiących z faktu istnienia wyższego i mądrzejszego zarządzania.

Uznajmy z pokorą, że nasze zrozumienie zasad panujących na tym świecie jest na razie mizerne i jeżeli nawet czasami udaje nam się zbliżyć odrobinę do prawdy, to wciąż jeszcze jesteśmy daleko od miejsca w którym moglibyśmy być pełnoprawnymi partnerami tej potęgi, która, gdy właściwie ją pojmiemy, uchyli przed nami prawdziwe moce i wielkość.

I zrozumiemy wówczas, jak wielka była nasza ignorancja i zobaczymy, że to co nazywamy sukcesem naszych globalnych osiągnięć przyczyniło się do klęski ludzkości, która pogrążona jest w depresjach lęku i stresie. Coraz wyraźniej manifestuje się przed naszymi oczami rzeczywistość, jakiej nie chcielibyśmy doświadczać, gdzie normą jest zażywanie narkotyków, przestępczość, samobójstwa, podziały społeczne i ubóstwo.

Trudno wobec takiego rezultatu triumfować, trzeba raczej z pokorą przyznać się do tego, że wszystko, co stworzyliśmy, było z intencją przyniesienia korzyści samym sobie, bez refleksji istnienia drugiego człowieka i skończyło się stworzeniem okropnego świata, który z kryzysu na kryzys pogrąża się w coraz większych problemach.

I jeżeli chcemy zatrzymać te negatywne tendencje i uchronić świat przed skutkami licznych katastrof oraz cierpienia milionów ludzi, zatrzymajmy się… Poznajmy naszą własną naturę, poznajmy siebie, nauczmy się zasad rządzących naszym światem. Zsynchronizujmy się. Zagrajmy wszyscy w jednej orkiestrze, w której dyrygentem będzie jedyna panująca siła, zwana miłością.


Jeśli nie ma Boga, to co jest?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pytanie, które niepokoi bardzo wielu ludzi: „Michaelu Laitmanie, dlaczego mówi Pan, że nie wierzy w Boga? Co więcej, mówi Pan, że Boga nie ma. Rozumiem, że jest to specjalny trik, dlatego że później cały czas Pan mówi: „Stwórca, Wyższa Siła, Natura. Wszystkich Pan zdezorientował”.

Odpowiedź: Zgadza się. To nie ja was zmyliłem, to wy byliście od samego początku zdezorientowani, a ja chcę was uświadomić. A żeby was uświadomić, należy pokazać, jak bardzo jesteście zagubieni. Wtedy zrozumiecie, jak to jest wrócić od wyimaginowanych wyobrażeń do prawdy. Jeśli spróbujemy dać ogólną definicję tego, czym jest Bóg, to odkryjecie, że ten Bóg, którego teraz sobie wyobrażacie, nie istnieje. A to, o czym ja mówię, istnieje.

Czyli Natura, Wyższa Siła Natury. Różnica jest bardzo duża – czy przyjmuję całe stworzenie, Boga, Stwórcę, Naturę jako coś, co istnieje realnie, fizycznie, co muszę sam odkryć, poczuć swoimi zmysłami. Czy jest to coś bezpostaciowego, że po prostu mówię „Bóg, Bozia” – i nic więcej. Najpierw to musimy właśnie określić.

Pytanie: A jednak może Pan powiedzieć ludziom czy Bóg istnieje, czy nie?

Odpowiedź: To jedyna siła całej Natury we wszystkich światach, włączając w to nasz wyimaginowany świat. Tak właśnie się nazywa „olam amedume” – „wyobrażony świat”. Tak więc Wyższa Siła, która obejmuje absolutnie wszystko i naturalnie także nas, nazywa się „Stwórca”.

Pytanie: A jak należy z Nim współpracować, z tą Naturą, ze Stwórcą?

Odpowiedź: Tego właśnie uczy Kabała. Dokładnie trafiłeś w sedno: „Jak zwrócić się do Stwórcy? Co mam zrobić? Jak Go znaleźć? Jak uporządkować swój stan w stosunku do Niego? I ogólnie, co zrobić ze swoim życiem? Jak mam żyć? Co jeśli jest w tym coś dla mnie?”?“. Powinniśmy zrozumieć, kim jest Stwórca. Czyli, Kabała mówi ci, co robić, abyś nie czuł się źle. To wszystko.

Pytanie: Aby człowiek nie czuł się źle?

Odpowiedź: Tak. A o co się modlisz?

Komentarz: Abym czuł się dobrze, i aby wszystkim wokół było dobrze, moim krewnym, dzieciom.

Odpowiedź: Chodzi o to, żeby poczuć panel sterowania światem i zacząć naprawdę zarządzać swoim losem. To jest dane człowiekowi. Wyższa Siła, którą znamy, Stwórca, chce żebyśmy to osiągnęli.

Pytanie: Czy Bóg, o którym wielu myśli, nie istnieje?

Odpowiedź: Nie istnieje.

Komentarz: A istnieje Bóg, jak Pan mówi, który nazywa się…

Odpowiedź: Stwórca, Wyższa Siła. Jest to Wyższa Siła Natury, która zawiera w sobie całą naturę. Sam Stwórca jest właśnie Bogiem. Natura sama w sobie jest Bogiem. Ale nie natura naszego świata, ale ogólna, którą już możemy ujawnić do tego stopnia, że możemy się z nią połączyć, z tą Naturą. Możemy nawet nią zarządzać. Stwórca chce, abyśmy byli na takim poziomie, abyśmy stali się Jego partnerami.

Pytanie: Co ma Pan na myśli przez słowo „Natura”?

Odpowiedź: Mam na myśli wszystkie światy. Nasz świat, naturalnie nawet się nie liczy. Wszystkie światy, w tym pięć światów, które generalnie są objęte i zarządzane przez jedną siłę, przez jedno prawo. To prawo jedności jest właśnie Stwórcą.

Komentarz: Czy Bóg dla Pana istnieje?

Odpowiedź: Dla mnie istnieje Stwórca. To jest Ten, który stworzył wszystko, i również ciebie i chce, abyś wypełnił swoje przeznaczenie – osiągnął Jego stopień, podobieństwo do Niego. Dlatego człowiek nazywa się „Adam” od słowa „dome” – „podobny” do Stwórcy – właściwości obdarzania, właściwości tworzenia, właściwości zarządzania wszystkimi światami. Człowiek powinien osiągnąć ten stan. Absolutnie każdy człowiek na naszym świecie! To jest zdumiewające? Tak. Ale każdy człowiek osiągnie to. Czy tego chce, czy nie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czym jest prawda absolutna?

каббалист Михаэль Лайтман Prawda absolutna to uznanie, że wszystko w naszym świecie jest względne, z wyjątkiem dwóch fundamentalnych sił: pragnienia otrzymywania i pragnienia obdarzania. Te dwie przeciwstawne siły definiują całą egzystencję. Siła obdarzania jest siłą istniejącą w naturze, a my, ludzie, jesteśmy siłą otrzymywania.

Mądrość Kabały nazywa siłę obdarzania ,,Stwórcą”, a także ,,Naturą” i kilkoma innymi imionami, które definiują skierowaną na zewnątrz moc obdarzającą, która stworzyła i podtrzymuje wszelkie życie. Siła otrzymywania jest tym, co ta dająca siła stworzyła: istoty stworzone na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim.

Aby ustalić prawdę, musimy wszystko mierzyć według tego absolutnego standardu: siły lub jakości obdarzania. Jeśli coś przybliża nas do obdarzania i połączenia, jest to prawdą. Jeśli oddala nas od obdarzania, jest fałszem.

To zrozumienie pozwala nam poczynić prawdziwy postęp w odkrywaniu, jak i dlaczego natura działa w taki sposób, w jaki działa, jak i dlaczego natura stworzonej istoty została stworzona w opozycji do ogólnej natury oraz jak przejść od naszej natury otrzymywania do natury obdarzania, aby odkryć rzeczywistość poza naszą wrodzoną percepcją, rzeczywistość wieczności i doskonałości. W przeciwnym razie zgubimy się w wielu subiektywnych „prawdach”.

Ale dlaczego mielibyśmy myśleć, że obdarzanie jest ostateczną prawdą? W końcu nie od razu postrzegamy je jako takie. W tym miejscu Kabała oferuje metodę, nie system wierzeń, ale praktyczne, naukowe i empiryczne podejście.

Jesteśmy zaproszeni do zbadania mądrości, aby zobaczyć, jak wyjaśnia ona strukturę wszechświata, naturę ludzkości i kierunek naszego rozwoju w sposób logiczny i praktyczny. Z biegiem czasu poprzez naukę i osobiste doświadczenia, rozwijamy narzędzia sensoryczne, aby bezpośrednio postrzegać tę rzeczywistość.

Podobnie jak wcześniejsi naukowcy, którzy wywnioskowali istnienie mikroorganizmów zanim mogli je zobaczyć pod mikroskopem, kabaliści pracują z siłami, które początkowo wykraczają poza zwykłą percepcję. Jednak dzięki ustrukturyzowanemu procesowi każdy może rozwinąć te zdolności i bezpośrednio doświadczyć Stwórcy, absolutnej siły prawdy.

Dlatego prawda nie opiera się wyłącznie na faktach czy logice. Chodzi o osiągnięcie stanu, w którym dopasowujemy się do siły obdarzania, wznosząc się ponad naszą ograniczoną, egocentryczną percepcję, aby postrzegać rzeczywistość taką, jaka jest poza naszym wrodzonym egoistycznym postrzeganiem i odczuwaniem.

Na podstawie filmu Prawda i kłamstwo — stany duchowe z kabalistą Dr. Michaelem Laitmanem”

https://michaellaitman.medium.com/what-is-absolute-truth-a881d6f849ca


Co pomoże nam pokonać zło

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Lidia pisze do nas: „W każdym wideo mówi Pan o połączeniu się z naturą. Monotonnie i przygnębiająco. I tak dla wszystkich jest zrozumiałe, że z naturą trzeba przyjaźnić się i chronć ją. Szkolny kurs biologii i zoologii. A czy w ogóle istnieją inne sposoby, metody, aby pokonać zło?”

Odpowiedź: Droga Lidio! Mam na myśli nie tą naturę, gdzie ptaszki, trawka i tak dalej. Mam na myśli wewnętrzną naturę człowieka. Tę naturę musimy odkryć, ujawnić, jaka ona jest, jak bardzo jest podła, brudna! Wymyć ją, oczyścić z wszelkich egoistycznych relacji między nami i zacząć używać w inny sposób. To właśnie mam na myśli, że musimy być w połączeniu z prawidłową naturą.

Scalenie z naturą oznacza, odkrycie w połączeniu między nami uczuć miłości, wzajemności i wsparcia. I tym połączymy się z podstawą natury, z jej wewnętrzną siłą, którą nazywamy „Stwórcą”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czy zmierzamy ku kolejnej wojnie światowej?

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, największy i najbardziej znany kabalista XX wieku, pisał o możliwości wybuchy trzeciej, a nawet czwartej wojny światowej. Na przykład w artykule „Ostatnie Pokolenienapisał:

Istnieją dwie drogi do osiągnięcia pełni: droga Tory albo droga cierpienia. Stwórca dał ludzkości technologię, aż w pewnym momencie wynaleziono bombę atomową i wodorową. Jeśli jeszcze nie stało się to oczywiste, jaką zagładę mogą one przynieść światu, ludzkość może poczekać na trzecią a nawet czwartą wojnę światową. Bomby spełnią swoje zadanie, a relikty, które pozostaną po zniszczeniu, nie będą miały innego wyboru, jak tylko podjąć się tej pracy, w której zarówno jednostki, jak i narody będą pracować dla siebie tylko tyle, ile potrzeba do przetrwania, a cała reszta ich wysiłków będzie skierowana ku dobru innych. Jeśli wszystkie narody świata zgodzą się na taki stan rzeczy, nie będzie już wojen, ponieważ nikt nie będzie się troszczył o własne dobro, lecz wyłącznie o dobro innych”.

Wielu zadaje pytanie, czy rzeczywiście do tego dojdzie. Kabaliści widzą ogólny system zarządzania i potencjalne ścieżki przed nami. Widzą, że wolność wyboru istnieje dla każdej jednostki i dla całej ludzkości.

Istnieją dwie drogi, którymi możemy podążać przez rzeczywistość: droga cierpienia lub droga Tory, droga światła. Droga Tory nie odnosi się tu do religii. Chodzi raczej o poznanie i zrozumienie praw, według których działa natura, o uświadomienie sobie, że ludzki egoizm stoi w sprzeczności z ogólnym, altruistycznym prawem natury, i że można dokonać przemiany: od egoizmu do altruizmu, aby osiągnąć z nią harmonię, a tym samym – szczęśliwe, pokojowe i spełnione istnienie.

Jeśli natomiast będziemy dalej podążać drogą materializmu, skupiając się wyłącznie na doczesnej, fizycznej egzystencji, to prędzej czy później ten świat doprowadzi nas do ślepego zaułka. Popchnie nas w stan będący nie do zniesienia, który ostatecznie zmusi nas do duchowego wzniesienia. Jednak zanim zdecydujemy się podnieść powyżej naszego obecnego poziomu, możemy doświadczyć ogromnego cierpienia, w tym grozy trzeciej i czwartej wojny światowej, a także innych katastrofalnych wydarzeń.

Jak dotąd, nie widać oznak, by świat zmierzał ku lepszemu. Wojny światowe trzecia i czwarta, katastrofy ekologiczne, głód, kryzysy klimatyczne, trzęsienia ziemi i inne wstrząsy, są ukryte w planie natury. Wydarzenia te istnieją jako potencjalne scenariusze, które czekają na aktywację, by się urzeczywistnić – w zależności od naszych wyborów.

Ich celem jest wstrząśnięcie ludzkością, przebudzenie świadomości, uzmysłowienie konieczności wejścia na wyższy poziom rozwoju, w którym dobrowolnie zrównoważymy się z ogólnym altruistycznym prawem natury. Jeśli jednak podejdziemy do tych zagrożeń z czysto fizycznej perspektywy, myśląc wyłącznie o naszym przetrwaniu, doświadczymy tych przemian w najbardziej bolesny sposób.

Jeżeli natomiast wybierzemy drogę duchowego wzrostu i harmonii z naturą, połączymy się z zupełnie innymi siłami. Zamiast być zmuszanymi do rozwoju przez cierpienie, zaczniemy sami wpływać na system zarządzania natury wobec nas. Wtedy nasza rzeczywistość nie będzie nas zmuszać do zmiany poprzez ból, zamiast tego wzniesiemy się na następny, wyższy poziom istnienia poprzez nasz wolny wybór.

Wtedy wszystko będzie wyglądało inaczej. Świat przekształci się w cudowne miejsce, a my zintegrujemy się w jego zarządzaniu. Będziemy postępować z pełnym zrozumieniem wiedząc, dlaczego rzeczy dzieją się tak, a nie inaczej i dokąd zmierzamy. Takie podejście całkowicie odmieni nasze życie i nasze nastawienie.

Następnie wkroczymy na ścieżkę światła – wznosząc się ponad naszą cielesną naturę i rozwijając w sobie pragnienie połączenia z czymś wyższym. System zarządzania natury istnieje ponad naszym egoistycznym postrzeganiem i odczuwaniem, a naszym zadaniem jest go pojąć i włączyć się w jego działanie. Wszyscy musimy przejść przez ten proces, a ci, którzy jeszcze tego nie uczynili, nieuchronnie doświadczą go w swoim czasie.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/are-we-on-the-way-to-another-world-war-f5c5c8f4355b


Dlaczego cywilizacja ludzka wraz ze swoim postępem wciąż nie rozwiązała problemu wojen i terroru

каббалист Михаэль ЛайтманIstnieje skłaniająca do myślenia anegdota o rozwoju ludzkiej cywilizacji. Ocalały z katastrofy lotniczej, ląduje na wyspie zamieszkałej przez kanibali. Kanibale, dowodzeni przez inteligentnego wodza o europejskim wyglądzie, planują przygotować ucztę z ocalałego. Ocalały, oszołomiony pozorną kulturą wodza, pyta: „Czy nie jesteś pod wpływem cywilizacji?” Odpowiedź wodza, „Jasne, zostałem poddany jej wpływom. Kiedy cię zjem, zrobię to z klasą – używając talerza, widelca i przypraw. To będzie dość wyrafinowane”.

Ta historia skłania nas do zastanowienia się nad tym, dlaczego cywilizacji tak naprawdę nie udało się powstrzymać wojen i okrucieństwa.

Cywilizacja potrzebuje pracy wewnętrznej. Oznacza to, że zmiana ludzkiej cywilizacji na lepszą zaczyna się od zmiany wewnątrz człowieka. W rzeczywistości nie ma żadnych okrucieństw. Tak zwane horrory, których jesteśmy świadkami, to po prostu ludzie pokazujący swoją wrodzoną egoistyczną naturę, która polega na czerpaniu przyjemności kosztem innych. Ta natura wymaga naprawy. Bez względu na to, gdzie spojrzymy, w skali osobistej, społecznej, międzynarodowej i globalnej, ludzki egoizm jest niezrównoważony.

Gdyby ludzie mieli swobodę wyrządzania sobie nawzajem krzywdy, nie podlegając karze i nie ponosząc żadnych konsekwencji swoich działań, wówczas mielibyśmy do czynienia z ogromnym barbarzyństwem. Ponadto, wraz z tym barbarzyństwem, widzielibyśmy również ludzi używających talerzy, widelców, noży i łyżek podczas jedzenia, po prostu z przyzwyczajenia.

Oprócz wojen i barbarzyństwa, widzimy, że nasza egoistyczna ludzka natura przejawia się w wielu rzeczach, które uważamy za normalne i cenione w naszym życiu. Weźmy na przykład stadion sportowy wypełniony dziesiątkami tysięcy ludzi, z których niektórzy kibicują jednej drużynie, a inni drugiej. Pokazuje to, jak fundamentalnie stoimy przeciwko sobie.

Nasza łatwość do kibicowania jednej ze stron, przy jednoczesnym niszczeniu drugiej, jest tym punktem w nas, który wymaga zmiany. Osobiście położyłbym kres takim wydarzeniom, tj. wszelkim rodzajom rywalizacji, która sprzyja nienawiści i wyższości.

Nie jestem przeciwny rywalizacji generalnie, ale jedynie tej, która rodzi nienawiść. Powinniśmy połączyć siły, aby stworzyć konkurencyjne wydarzenia, które nie będą podkreślać, kto jest większy, lepszy, szybszy i silniejszy, ale które pozwalają nam szukać sukcesu w jedności ponad naszą egoistyczną i dzielącą naturą.

Gdybyśmy obrali taki kurs, aby rywalizować z naszą egoistyczną naturą, aby wznieść jedność ponad nią, to w końcu odkrylibyśmy, że nie potrzebujemy granic między krajami ani żadnych innych form, które segregują ludzi. Najpierw jednak, w obrębie tych granic, musimy poddać się tej naprawie: musimy współzawodniczyć, aby wznieść się ponad naszą egoistyczną naturę, naszą nienawiść do innych i stworzyć atmosferę miłości, wzajemnego szacunku i pozytywnego połączenia ponad egoizmem.

Finalnie odkryjemy, że jesteśmy jednym narodem rozsianym po całym świecie. Różnica między sposobem, w jaki ta koncepcja odgrywa tutaj rolę w porównaniu z innymi, którzy próbowali wdrożyć taką wizję, polega na tym, że ich błędem była próba zbudowania zbiorowej transformacji bez zmiany egoistycznej ludzkiej natury mieszkającej w każdym człowieku. Zignorowali tkwiące w nas zło. Przed jakąkolwiek zbiorową transformacją potrzebujemy raczej zmiany w nas samych.

Dzisiaj doszliśmy do etapu, w którym możemy uczyć się na błędach z przeszłości, że używanie siły do budowania społeczeństw nie prowadzi do niczego pozytywnego. Jednak nie zbudowaliśmy jeszcze prawdziwej ludzkiej cywilizacji.

Cywilizacja oznacza uświadomienie sobie znaczenia silnych pozytywnych powiązań ponad naszą wrodzoną egoistyczną naturą. To jest sedno sprawy. Kiedy nadajemy priorytet takim połączeniom, dostosowujemy się do praw natury dotyczących wzajemnych powiązań i współzależności, a następnie zaczynamy odczuwać, że otwiera się przed nami nowy, harmonijny i pokojowy świat.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/why-human-civilization-with-its-progress-still-hasnt-resolved-wars-and-horrors-4dd6f7c336b6


Jakie są zasady miłości?

каббалист Михаэль ЛайтманKochaj bliźniego swego jak siebie samego” – rabin Akiwa powiedział, że jest to wielka zasada Tory. Musimy zrozumieć, że „wielka zasada Tory” jest podstawowym prawem natury, które obejmuje cały wszechświat. Jeśli odpowiednio się przygotujemy, wtedy zrozumiemy, że samo życie istnieje wyłącznie dzięki temu prawu miłości do innych, jak do samych siebie.

Każdy rodzaj połączenia jest możliwy tylko dzięki specjalnej sile, która pozwala, a nawet wymaga zjednoczenia różnych, nawet przeciwstawnych części, czy to cząstek, pól, czy elementów żywych komórek lub ludzi. Ta zewnętrzna siła, podstawowe prawo natury, które jest prawem miłości i połączenia, wpływa na wszystkie części natury, zobowiązując je do połączenia, w wyniku czego części stopniowo zbliżają się do siebie, rozwijając coraz bardziej złożone systemy w nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, ludzkiej, a następnie duchowej naturze.

Siłą miłości i połączenia, która ożywia te poziomy, jest zasada Tory: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. „Tora” odnosi się do systemu istniejącego pomiędzy samą naturą a jej stworzeniami, nami, ludźmi, a jej prawem jest miłość do innych jak do samych siebie.

„Inni” to ci, którzy są diametralnie przeciwni, tak jak my jesteśmy przeciwni formie natury, formie miłości i obdarzania. Prawo miłości działa w całym stworzonym przez siebie systemie zobowiązując nas do nawiązywania wzajemnych połączeń, ponieważ życie może istnieć, tylko poprzez wzajemne połączenie na dowolnym poziomie natury.

To prawo miłości, które napędza wzajemne połączenia i współzależności na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie natury, powstaje bez udziału człowieka, tj. w wyniku procesów ewolucyjnych zachodzących na tych poziomach. Tutaj prawo natury determinuje i dyktuje wszystko w życiu, a my, ludzie, znajdujemy się pod jego tak zwanym „walcem ewolucyjnym”, tj. sama ewolucja zmusza nas do coraz większego łączenia się, bez pytania o naszą opinię w tej sprawie.

Dlatego też, poza nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomem natury, na poziomie ludzkim, jeśli zaczniemy przyjmować i akceptować realizację praw natury, wówczas odkryjemy, że zasada „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” jest prawem życia. Nic nie istniałoby bez połączenia między nami a naturą.

Dzięki takiemu odkryciu sami zaczynamy zdobywać świadomość tego najwyższego prawa, chociaż na początku zaczynamy odkrywać, że postawa kochania innych jak siebie samych całkowicie nam umyka, ponieważ inni wydają się nam obcy, a nawet całkowicie przeciwni.

Niemniej jednak musimy zdać sobie sprawę z naturalnego prawa miłości i więzi w relacjach międzyludzkich. Trzeba go najpierw zbadać i zobaczyć, jak działa w całej przyrodzie. Od Wielkiego Wybuchu do naszych czasów może się wydawać, że rozwijamy się poprzez proces rozdzielenia i niezgody, ale w rzeczywistości istnieje ciągły proces rozwoju do coraz wyższych stanów połączenia, i taka ewolucja trwa, zmuszając materię do realizacji fundamentalnego prawa natury z własnej woli.

W tym ostatnim momencie my, ludzie, utożsamimy się z siłą i prawem natury w naszych wzajemnych kontaktach, uświadamiając sobie prawo „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” między sobą i z naturą.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/what-are-the-rules-of-love-5bc429383ff7


Dlaczego dorośli powinni też grać

Zabawa jest bardzo ważnym środkiem rozwoju. Kiedy się bawimy, rozwijamy nowe relacje i połączenia.

Powszechnie wiadomo, że dzieci potrzebują zabawy, aby się rozwijać, dlatego kupujemy im gry i wkładamy wiele wysiłku w opracowanie zabaw najbardziej odpowiednich dla każdego etapu ich rozwoju, w przypadku nas, dorosłych, nie jest to już takie oczywiste. Tak naprawdę nie lubimy grać. Nasze relacje szybko się pogarszają, jeden drugiego poniża, co kończy naszą zabawę.

W rezultacie wiele tracimy z tego, co możemy czerpać z życia. Jako dorośli nie analizujemy wszystkich naszych możliwości, i w ten sposób wstrzymujemy nasz dalszy rozwój.

Zamieniliśmy nasze codzienne życie w swego rodzaju więzienie. Oznacza to, że musimy wyglądać, zachowywać się i mówić w określony sposób, najlepiej tylko w określony sposób – w przeciwnym razie nie będziemy pasować do innych i nie zyskamy ich szacunku. Bez ich szacunku jesteśmy traktowani w sposób, który nas krzywdzi. Cierpimy z powodu życia w takim więzieniu, ale stało się to tak zakorzenione, że nie możemy od niego uciec.

Istotą naszej gry jako dorosłych powinno być pozytywne traktowanie siebie nawzajem, nawet jeśli nie mamy na to ochoty, i uczenie innych, aby robili to samo. Taki sposób gry naśladowałby wyższy stan pozytywnego połączenia, do którego rozwija nas natura, i w taki sposób przyciągnęlibyśmy pozytywne siły połączenia do naszych relacji, które znajdują się w naturze, moglibyśmy wtedy czuć się szczęśliwsi, pewniejsi siebie i nasze życie ukierunkowałoby się na jeden cel.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/why-adults-should-play-b4aec06acaf4


Jaki jest cel naszego stworzenia?

каббалист Михаэль ЛайтманIstota ludzka jest centrum stworzenia i jest jego celem. Wyższa siła miłości i obdarzania, którą kabaliści nazywają „Stwórcą” i „Naturą”, w rzeczywistości stworzyła nas, aby podnieść nas do najwyższego możliwego stopnia: upodobnienia się do wyższej siły. Proces osiągania podobieństwa do wyższej siły nazywany jest procesem naprawy. W tym procesie nabywamy właściwości miłości i obdarzania. Proces ten nazywany jest również „osiągnięciem Stwórcy” i jest ostatecznym celem naszego stworzenia na tym świecie.

Dlaczego? Dlatego, że zostaliśmy stworzeni z naturą pragnącą wyłącznie przyjemności, a osiągnięcie Stwórcy jest największą i najbardziej satysfakcjonującą formą przyjemności, jaką możemy osiągnąć. W przeciwieństwie do naszych cielesnych przyjemności na tym świecie – jak jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, władza i wiedza, które wszystkie zanikają – przyjemność osiągnięcia Stwórcy jest wieczna i doskonała.

Zgodnie z mądrością Kabały, początkowo zostaliśmy stworzeni jako pojedyncza dusza zwana „Adam Riszon” (hebr. „Pierwszy Człowiek”), po czym rozpadliśmy się na 600 000 części. Każda część przechodzi niezależny proces naprawy. Naprawa każdej części daje jej możliwość napełnienia się wyższą siłą, lub innymi słowy, uczuciem Stwórcy. Uczucie wypełniającego nas Stwórcy daje nam dostęp do tego, co nazywamy „światami duchowymi”.

Celem stworzenia jest więc całkowite napełnienie nas przez Stwórcę. Na razie jednak nasze dusze znajdują się w stanie zwanym „tym światem”, w którym nie odczuwamy Stwórcy. W takim stanie uważa się, że Stwórca jest przed nami ukryty. (Słowo oznaczające „świat” [„Olam”] w języku hebrajskim łączy się z tym samym korzeniem językowym, co słowo oznaczające „ukrycie” [„Alama”]).

Kiedy dusza po raz pierwszy dostrzega kontakt ze Stwórcą, wznosi się na swój pierwszy duchowy stopień. Następnie zaczyna coraz bardziej upodabniać się do Stwórcy, a czyniąc to, odczuwa wyższą siłę z coraz większą intensywnością i wrażliwością. Kiedy wszystkie części duszy zostaną w pełni naprawione, wzniosą się do stanu zwanego „końcem naprawy” („Gmar Tikun”).

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/what-is-our-purpose-in-creation/


Czy można kochać złego człowieka?

каббалист Михаэль Лайтман Tak, można kochać ludzi, którzy dopuszczają się nawet najbardziej nikczemnych czynów, ponieważ w ich duszy znajduje się punkt. Musimy zrozumieć, że istnieje różnica między ciałem a duszą. Ludzie, którzy czynią dobro lub zło na świecie, nie mają duszy.

Dusza jest nazywana „częścią Boskości z góry”. Jesteśmy stworzeni z pragnień czerpania przyjemności, które są nazywane „ciałem”, a ich podstawowa przyjemność jest na poziomie cielesnym, gdzie staramy się cieszyć poprzez przyjemności związane z jedzeniem, seksem, rodziną, pieniędzmi, honorem, kontrolą i wiedzą. Ostatecznie w naszym pragnieniu przyjemności wyłania się maleńki punkt pragnienia, który ma swoje źródło w wyższym stopniu duchowym, ponad cielesnością.

Zamiast pragnienia otrzymywania przyjemności wyłącznie dla osobistych korzyści, ten maleńki punkt pragnienia jest zakorzeniony w świecie wypełnionym właściwością samej natury: miłością i obdarzaniem, poza granicami naszych cielesnych pragnień. Jeśli posiadamy takie pragnienie, to mamy część duszy, a jeśli nie czujemy takiego pragnienia, by wznieść się ponad nasze cielesne pragnienia w sposób pełen miłości i obdarzania innych i natury, to nie mamy duszy, nawet jej punktu wyjścia.

Możemy porównać ten punkt pragnienia do nasiona, które musi być umieszczone w odpowiednich warunkach, takich jak żyzna gleba, wilgoć, powietrze i pewna ilość światła słonecznego, aby mogło rozwinąć się w kwitnącą roślinę. Innymi słowy, musimy umieścić ten punkt duszy w chronionym miejscu, które jest w stanie rozwinąć go w pełni rozwiniętą duszę, która może kochać, obdarzać i łączyć się podobnie do bezgranicznej właściwości miłości i obdarzania natury.

Kabaliści definiują ten punkt duszy, który wyłania się spośród naszych cielesnych pragnień, jako „punkt w sercu”. Oznacza to, że serce to nasze cielesne pragnienia, w których odczuwamy przemijające przyjemności i chwilową egzystencję, a punkt w sercu to pragnienie zakorzenione w duszy, gdzie możemy poczuć pełną harmonię, spokój i wieczne istnienie.

Jeśli czujemy w sobie takie pragnienie, punkt, który rodzi pytania o sens życia, dlaczego tu jesteśmy, kim jesteśmy, czym jest rzeczywistość, dlaczego na świecie jest tyle cierpienia i inne fundamentalne pytania egzystencjalne, to możemy umieścić takie pragnienie w warunkach, które mogą rozwinąć je do stanu duszy. Tego właśnie uczy mądrość Kabały – jak rozwijać punkt w sercu, rozszerzając go różnymi środkami do określonej objętości, a wewnątrz tej objętości rozwinąć uczucie miłości, obdarzania i pozytywnego połączenia ze wszystkimi i samą naturą. W takim stanie osiągamy naszą duszę.

Dlatego w odniesieniu do rozwoju duszy możemy dodać miłość, troskę i dążyć do zapewnienia jej wszystkiego, co niezbędne, aby mogła rozkwitnąć w swoim wiecznym i pełnym stanie. Jednak w odniesieniu do egoistycznych pragnień nie ma potrzeby kochać żadnego z nich. Kabaliści nazywają egoizm czyli pragnienie otrzymywania kosztem innych i natury, „złą skłonnością” i ostatecznie znajduje się ona w stanie śmierci. Jest skazana na zniszczenie od samego początku, ponieważ nie może odczuwać trwałej przyjemności i spełnienia zgodnie ze swoją naturą.

Dlatego możemy rozwijać miłość nie w kierunku egoistycznej części nas samych, z której pochodzi całe zniszczenie i cierpienie, ale w tej części każdego człowieka, która jest zwana „ludzką”, punktem w sercu, który może rozwinąć się w całkowicie kochającą i obdarzającą intencję, która może przynieść życie i światło światu.

Egoistyczne pragnienia w nas są przeciwieństwem altruistycznej i wiecznej formy natury. Dlatego nie są uważane za „ludzkie”, co w języku hebrajskim oznacza „Adam”, które pochodzi od słowa oznaczającego „podobny” („dome”), od wyrażenia „Edome le Elion” („podobny do Najwyższego”). Innymi słowy, istota ludzka to ta, która rozwija swój punkt w sercu w sposób podobny do siły natury miłości i obdarzania, a czyniąc to, wznosimy się na ludzki poziom podobieństwa do natury, gdzie odkrywamy wieczność i doskonałość altruistycznej właściwości natury. W takim stanie możemy „pokochać bliźniego swego jak siebie”, czyli odkrywamy wspólną siłę miłości, obdarzania i pozytywnego połączenia, która jest w naszej duszy i która łączy nasze punkty w sercach w jedną duszę.

Bez względu na to, jak zły jest człowiek w swoich egoistycznych pragnieniach, możliwe jest ciągłe budzenie w nim punktu w sercu – części Boskości z góry – w każdej osobie i próba skierowania jej rozwoju ponad egoistyczne pragnienia, aby odkryć właściwość natury miłości, obdarzania i połączenia – duszę, w której wszyscy łączymy się jednakowo w naszym wspólnym pragnieniu, które jest podobne do natury.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/can-you-love-an-evil-person-3f8437fb3896