Artykuły z kategorii

10 błyskawicznych odpowiedzi o Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdzie ukrywa się Stwórca i dlaczego?

Odpowiedź: Stwórca jest ukryty za całym „płótnem“ tego świata, za wszystkimi naszymi uczuciami i myślami. Jeśli chcemy Go poznać, to musimy rozwinąć te działania, właściwości, odczucia, obrazy, wtedy odkryjemy Go jako podstawę wszystkiego.

Pytanie: Jaki język rozumie Stwórca?

Odpowiedź: Stwórca rozumie język uczuć, gdy odnosisz się do Niego niezależnie od siebie, chcesz Go odczuć i jednocześnie zapominasz o sobie. To znaczy, że odczucie Stwórcy powinno być absolutnie obiektywne!

Pytanie: Jak rozumieć, że Stwórca nie ma granic, że jest nieskończony?

Odpowiedź: Nie sądzę, że można to zrozumieć, ponieważ człowiek postrzega wszystko w określonych granicach. To przychodzi stopniowo, poprzez wysiłek.

Pytanie: Czy Stwórca lubi, gdy się do Niego modlimy?

Odpowiedź: Stwórca nie lubi, gdy się do Niego modlimy, kłaniamy się, błagamy Go. Stwórca lubi ludzi, którzy chcą się do Niego zbliżyć, ponieważ Jego stan jest absolutny, najlepszy! Tego właśnie pragnie wobec stworzeń.

Pytanie: Jaki jest Stwórca?

Odpowiedź: Jest absolutną pełnią we wszystkim!

Pytanie: Czy ma uczucia i rozum?

Odpowiedź: Uczucia i rozum Stwórcy nie mają ogranicz. Ale nie możemy o nich mówić, ponieważ postrzegamy wszystko w ramach, w granicach, w ograniczeniach.

Pytanie: Czy Stwórca ma tajemnice?

Odpowiedź: Nie ma tajemnic. Wręcz przeciwnie, Stwórca pragnie w pełni odkryć się stworzeniom. Jego zadaniem jest doprowadz stworzenia do takiego stanu, w którym mogą Go odkryć. On nie ukrywa się.

Pytanie: Jaki jest najbardziej realny dowód na istnienie Stwórcy?

Odpowiedź: To, że istniejemy.

Pytanie: Jaki obraz najlepiej pasuje do Stwórcy?

Odpowiedź: Narysowałbym Go literami „jud-hej-waw-hej”.

Pytanie: Jakie pytanie zadałby Pan Stwórcy?

Odpowiedź: Czy masz mi jeszcze coś do pokazania?

Z rozmowy „10 błyskawicznych odpowiedzi o Stwórcy”


Znaki zbliżenia ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie trudności i przeszkody, które są widoczne i odkrywają się naszym oczom, są niczym innym jak znakami zbliżenia się do Stwórcy, mówiące o tym, że Stwórca chce zbliżyć nas do Siebie. Wszystkie te przeszkody wiodą nas tylko do zbliżenia, w przeciwnym razie nie istniałby żaden sposób, aby zbliżyć się do Stwórcy.

Ze strony natury nic nie może być bardziej oddalone od Stwórcy niż my, niż ten materiał, który został założony w nas podczas stworzenia. I tylko zaczynając przybliżać się do Stwórcy, człowiek może określić przepaść, która rozdziela – jego i Stwórcę. I nie powinien myśleć, że ta przepaść powstała właśnie teraz. W żadnym wypadku! Ona była, tylko teraz mu się odkrywa.

I każda przeszkoda, którą pokonuje jest tylko w połączeniu, to skraca mu tę drogę. Przecież, jeśli człowiek przyzwyczaja się iść w oddaleniu, to nawet wtedy, gdy znowu i znowu czuje jak daleko jest od Stwórcy, nie może to w żaden sposób przeszkodzić jego postępowi, ponieważ z góry wie, że idzie z daleka. (Baal HaSulam, „Szamati“, artykuł 172, „Trudności i przeszkody“)

Od samego początku musimy zaakceptować warunek, że jesteśmy skrajnie, diametralnie, maksymalnie oddaleni od Stwórcy a każdy nasz nowy stan, jaki by nie był jest zawsze bliżej Stwórcy, chociaż wydaje nam się dalej. Ponieważ odkrywam mój prawdziwy stan, a następnie go naprawiam: lewy krok, prawy krok i tak dalej.

Widzimy, że tylko środowisko może pomóc człowiekowi nie odejść z tej drogi. Jak, czując się gorzej może przekonać się, że w rzeczywistości jest teraz bliżej Stwórcy? Całe jego wnętrze mówi, że jest dalej, gorzej. Człowiek przeklina i potępia siebie.

A w rzeczywistości odkryło się to, co było już wcześniej, ale zobaczył to teraz dlatego, by to naprawić i tak zbliżyć się do grupy, połączyć się z nimi wbrew innych rozważań. Dlatego potrzebujemy nawyku, by podążać w narastajacym oddaleniu. Przecież, jeśli stajemy się większymi specjalistami na naszej drodze, to każda mała przeszkoda będzie wyglądała dla nas jak wielka.

Będąc małymi, nie widzimy tych przeszkód, nie zauważamy ich, wydaje nam się, że one w ogóle nie istnieją. A potem, każde nawet niewielkie odchylenie, minimalna zmiana będzie odczuwalna jak ogromna bariera. Taka jest różnica między specjalistą a zwykłym człowiekiem.

Dlatego w miarę naszego zbliżenia ze Stwórcą będziemy bardziej odpychać się od siebie, bardziej się nienawidzić, jak uczniowie rabina Szymona. Nie będziemy chcieli się zbliżyć, zaczniemy osądzać dziesiątkę, będziemy wierzyć temu, co czujemy i widzimy: „Czy mogę być blisko tych ludzi?! Wcześniej byli jacyś inni! Trzeba uciekać od nich!” I tak dalej. Uratuje nas tylko wzajemna pomoc, wzajemne wsparcie, wzajemne poręczenie.

Ilu już było przyjaciół na drodze, którzy zeskoczyli z naszego „wozu”! Szkoda! Oczywiście, że wrócą. Ale musimy myśleć o tym jak za każdym razem, z każdym krokiem tworzyć taką dziesiątkę, takie kli/naczynie, by nikt z niego nie wypadł.

Z lekcji nr 7 kongresu w Mołdawii


Korzeń rozpowszechniania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest korzeń rozpowszechniania nauki Kabały?

Odpowiedź: Połączenie dusz! Po tym, jak dusze rozbiły i oderwały się od siebie, z powodu wzajemnego egoizmu, są zobowiązane do zjednoczenia między sobą. Są jak klocki Lego, które musimy złożyć i w taki sposób poznać Stwórcę, który stworzył tą wspólną, jedyną duszę.

Pytanie: Dlaczego różne, inne wyznania także chcą rozpowszechniać swoją wiedzę?

Odpowiedź: Każdy z nurtów chce się rozprzestrzeniać, być silny, wpływowy, potężny, wchłonąć wszystkie inne. Jest to naturalne, egoistyczne pragnienie każdej nauki.

Pytanie: Czym różni się kabalistyczna nauka od egoistycznego wchłaniania, o którym Pan mówi

Odpowiedź: Rzecz w tym, że nikogo do nas nie zapisujemy. Nie potrzebujemy tego! Chcemy tylko, aby człowiek dowiedział się o swoim przeznaczeniu, o tym, jak może uczynić swoje życie dobre, a nawet wieczne, doskonałe. To wszystko.

A jak wtedy będzie nazywany? Nijak! Nie powinien być nazywany ani Żydem, ani chrześcijaninem, ani muzułmaninem ani wyznawcą czegokolwiek. Będzie po prostu dobry i kochający absolutnie wszystkich.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Połączenie dusz”


Czym jest przeszkoda?

каббалист Михаэль Лайтман Przeszkoda to Boska siła, która ze względu na przyczynę swojej intencji dla obdarzania wydaje mi się przeszkodą. Jeśli jednak naprawiam siebie dla obdarzania, ta siła przeszkody przestaje mi się wydawać przeszkodą – jest postrzegana przeze mnie jako zbawienna, pozytywna.

Oznacza to, że przekształcam przeszkodę na formę pozytywną. Ale w rzeczywistości jej nie zmieniam; zmieniam samego siebie, swoją intencję i dzięki temu widzę przeszkodę inaczej.

Oznacza to, że usprawiedliwiam zarządzanie Stwórcy. Przychodzi to do mnie w złej formie, ponieważ tak to postrzegam z egoistycznej perspektywy i naprawiam swoją perspektywę postrzegania właśnie poprzez tę przeszkodę. To jest moja miara. Wtedy zaczynam postrzegać wpływ Stwórcy na mnie jako Dobry i Czyniący dobro.

Z lekcji według artykułu Rabasza „Zgodnie z tym, co wyjaśniło się o zasadzie „Kochaj bliźniego swego”


Miara postępu w realizacji celu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na czym polegają zmiany, które zachodzą w nas w wyniku naszej pracy duchowej? Jak je odczuwamy i jak się przejawiają?

Odpowiedź: Zmiany zachodzą w nas w takim stopniu, w jakim zbliżamy się do siebie. Przecież to właśnie w takim przypadku stajemy się podobni do Stwórcy. Jeśli zbliżamy się ze sobą w dziesiątce, to w takim samym stopniu zbliżamy się do Stwórcy. Wtedy możemy zmierzyć nasze zbliżenie z przyjaciółmi z naszym zbliżeniem do Stwórcy. I odwrotnie, zbliżenie ze Stwórcą jest mierzone miarą naszego zbliżenia ze sobą.

Pytanie: Jak utrzymać gorący punkt, że chcemy się zmienić?

Odpowiedź: Musimy cały czas myśleć o celu i obliczać, gdzie znajdujemy się w odniesieniu do celu: bliżej-dalej, wyżej-niżej, razem albo nie. Zgodnie z tym poczujemy, jak zmierzamy do celu.

Z lekcji na temat Według cierpienia zapłata”


Dopóki nie otrzymasz drugiej natury…

каббалист Михаэль ЛайтманBardzo trudno jest nam zrozumieć, dlaczego musimy wykonywać duchową pracę i dlaczego Stwórca stworzył świat w taki sposób, że trzeba wkładać wysiłek. Jeśli jest wszechmocny, to dlaczego nie stworzył od razu końcowego stanu? A jeśli on już istnieje, a my znajdujemy się w nim, to dlaczego nie sprawił, abyśmy odczuwali ten doskonały stan (Gmar Tikun)?

Dlaczego musimy otworzyć oczy, odkryć organ odczucia duchowego, który nazywa się ekranem (masach) i światłem odbitym (or chozer)? Przecież dopiero wtedy poczujemy, gdzie się znajdujemy i odczujemy prawdziwą rzeczywistość.

Mówi się nam, że to wszystko z powodu wstydu. Zadajemy pytanie: po co Stwórca stworzył wstyd? A nam odpowiada się, że wstyd jest naprawą, i jeśli nie naprawimy siebie, to nie odczujemy tego dobra, które jest dla nas przygotowane.

Musimy nabyć wielkość i ważność Stwórcy, Obdarzającego. Nasz stosunek do Niego powinien być z intencją „dla obdarzania”. Kli z altruistyczną intencją jest wiecznym kli, które nigdy nie znika i nie opróżnia się, lecz wręcz przeciwnie, coraz bardziej napełnia się.

Istnieje jeszcze wiele wymówek, które „usprawiedliwiają” nasz stan, i człowiek może z nimi żyć przez długi czas, dopóki nie otrzyma drugiej natury – natury Stwórcy. Wcześniej jednak człowiek nie jest w stanie zrozumieć i zgodzić się ze stanami, przez które musi przechodzić, ponieważ postrzeganie, które ma teraz, jest przeciwne do postrzegania, które będzie miał później.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Dlaczego anulować się przed Stwórcą?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego w duchowości człowiek powinien anulować się przed Stwórcą? Czyli anulować wszystko, co Stwórca daje człowiekowi, i nie dziękować za to. Wydaje się to niewłaściwe wobec tego, co stworzył Stwórca.

Odpowiedź: Chodzi o to, że człowiek widzi swoje braki, które oddzielają go od Stwórcy. Dlatego najpierw powinien to naprawić, aby nie było dużej odległości między nim a Stwórcą, ponieważ na razie odkrywa siebie jako przeciwieństwo Stwórcy. A potem, gdy ta odległość się zmniejszy, będzie mógł inaczej prosić Stwórcę o rezultat i wyrazić swoją wdzięczność.

Z lekcji według notatek Rabasza


Kontakt ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Zawsze byłem przekonany, że mieszkam w Izraelu i w Jerozolimie, a z tego co Pan mówi wynika, że tak nie jest. Czym jest Jerozolima, i czym jest Izrael z kabalistycznego punktu widzenia?

Odpowiedź: Kabalistyczny punkt widzenia nie odnosi się do geografii ani historii, lecz do rozwoju egoizmu, jako głównej części natury. Kabała nie mówi o kuli ziemskiej, na której żyją ludzie, zwierzęta itd., a o pragnieniu podstawowej sile natury i o tym jak to pragnienie zarządzane jest przez wyższą siłę natury Stwórcę.

Istnieją dwie siły: siła zwana Stwórcą siła obdarzania, emanacji i siła zwana stworzeniem  jest to siła otrzymywania. Wyższa siła Stwórcy zarządza niższą siłą. To wszystko. Dlatego cała historia jest rozwojem niższej siły, pragnienia otrzymywania przyjemności pod wpływem wyższej siły, Stwórcy pragnienia obdarzania.

Pytanie: Gdy Pan mówi „Jerozolima” i „Izrael”, czy ma Pan na myśli pragnienia?

Odpowiedź: Oczywiście. Pragnienie na poziomie nieożywionym nazywa się „kulą ziemską”. Wewnątrz znajduje się Jerozolima, czyli tzw. święta góra, na niej Świątynia itd. Pod tymi pojęciami rozumie się pragnienia. Wszystkie znajdują się wewnątrz człowieka.

Właśnie tutaj pojawia się problem, człowiek nie od razu rozumie, o co chodzi. Wszystko to znajduje się wewnątrz człowieka, ponieważ wokół nas nie ma niczego. Wszystko wyobrażamy sobie jedynie wewnątrz siebie, a wydaje nam się, jakby to się działo na zewnątrz.

Pytanie: Co to jest pragnienie „Izrael” i pragnienie „Jerozolima”?

Odpowiedź: Izrael jest to pragnienie skierowane na odkrycie Stwórcy. Isra-el prosto do Stwórcy. Jerozolima to osiągnięcie szczególnego pragnienia do Stwórcy dodatkowe, do ogólnego pragnienia.

Dlatego istnieje Ziemia Izrael, nazywana „Erec Izrael”. Erec to pragnienie (racon). Izrael skierowane do Stwórcy. Wewnątrz pragnienia „Ziemia Izraela” znajduje się „Jerozolima”, bardziej wewnętrzne pragnienie do Stwórcy. Następnie jest jeszcze góra „ar a-bajt”, potem „beit a-migdasz”  Świątynia i tak dalej.

Pytanie: Czy moje pragnienia stają się coraz bardziej intensywne, aż osiągną szczyt? A co znajduje się na samej górze? Jakie pragnienie?

Odpowiedź: Na samym szczycie znajduje się punkt w sercu, moje najbardziej skryte pragnienie, które powinno osiągnąć pełny kontakt ze Stwórcą. Zatem w tym kierunku je kieruję. Kontakt ze Stwórcą jest wtedy, gdy Stwórca napełnia wszystkie moje pragnienia skierowane do Niego poprzez ten punkt.

Dlatego zajmujemy się naprawą swoich pragnień, aby wszystkie były skierowane do Stwórcy i aby ostatecznie napełnił je Sobą. W taki sposób, we wszystkich moich pragnieniach objawia się tylko jedna wyższa siła nazywana Stwórcą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Od „lo liszma” przychodzą do „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiek prosi, aby przybliżyć go do światła, czy nie będzie to egoistyczna prośba? Przecież chce, żeby dzięki temu było mu lepiej.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Nazywa się to „lo liszma” (pragnienie duchowego egoistycznie, ze względu na siebie). Człowiek chce poczuć świat duchowy, uzyskać życie duchowe, poczucie prawdziwej rzeczywistości, zobaczyć, że jego życie nie idzie na marne. Przecież ono odchodzi, i kto wie, ile jeszcze czasu zostało – nie chce zakończyć go bezsensownie.

Człowiek początkowo nie może myśleć o niczym innym jak tylko o własnej korzyści. Dlatego jeśli nie będzie egoistycznie pragnąć duchowości, przedstawiając jego dobro, to nigdy się do niego nie zwróci. Duchowa droga zaczyna się więc od egoistycznego zrozumienia (lo liszma), a następnie pod wpływem wyższego światła (Or Makif) egoistyczna postawa do duchowości zmienia się na altruistyczną (liszma).

Dlatego egoizm człowieka nazywa się „pomocą przeciwko samemu sobie” (ezer kenegdo), bo doprowadza mnie do takiego stanu, kiedy nagle widzę: „Tak oczywiście egoizm mi przeszkadza!”  Ten sam egoizm, który tak bardzo mi pomagał i popychał do przodu – teraz mam go zniszczyć. Ale nie same pragnienia – tylko ich egoistyczną intencję. Więc tak stopniowo światło mnie zmienia.


Przyjąć brzemię wyższego zarządzania

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam. List 18: Ten, kto przyjmuje na siebie pełne brzemię wyższego zarządzania (Malchut Szamaim), nie widzi ciężaru w pracy Stwórcy i dlatego może być w połączeniu ze Stwórcą dniem i nocą, w świetle i w ciemności.

Przyjąć na siebie jarzmo Niebios oznacza pochylenie swojej głowy przed władzą Stwórcy i bycie gotowym do przestrzegania Jego zaleceń we wszystkim. Innymi słowy, przyjmując brzemię niebiańskiego zarządzania, chcemy być włączeni w pracę Stwórcy tak bardzo, aby zrozumieć, gdzie jesteśmy, gdzie powinniśmy być i czego nam brakuje, aby dojść do właściwego stanu.

Dlatego ten, kto otrzymuje jakieś przeszkody na drodze, musi to zrozumieć, jak powiedział Baal HaSulam, albo poprzez zamysł stworzenia, pojęcie wiary, albo poprzez pewność, czy też prośby modlitewne. Ale musi być na to gotowy.

Pytanie: Co oznacza termin „pewność”?

Odpowiedź: Oznacza to, że jestem pewien: że to, co teraz czuję, pochodzi od Stwórcy.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”