Artykuły z kategorii Nowości

Życie bez bólu i cierpienia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ból, który odczuwamy fizycznie, przechodzi drogę do świadomości poprzez mózg. Intensywność bólu zależy od mojego stosunku do niego.

Oddział oparzeń szpitala w Illinois korzysta z wirtualnej rzeczywistości np: podczas zmiany opatrunków, pacjentom zakłada się wirtualne okulary. Nie myślą o oparzeniach, ponieważ grają w śnieżki i wtedy ból im się zmniejsza.

Obecnie ludzkość znajduje się w bólach. To przechodzi w fizyczny ból. O czym powinien myśleć człowiek, aby zmniejszyć ten ból lub jakoś go anulować? Jakie „wirtualne okulary” powinien założyć?

Odpowiedź: Uważam, że najlepiej jest myśleć o tym, jak Natura prowadzi nas do świetlanej przyszłości.

Najpiękniejsze w naszych czasach jest to, że nie ma tu żadnych osobowości w historii, a sama Natura bierze i ugniata nas jak ciasto.

Pytanie: Co właściwie powinienem sobie uświadomić, żeby poradzić sobie z tym bólem?

Odpowiedź: Natura to robi, tylko to. Ona wiedzie nas zgodnie ze swoim planem. W taki sposób po raz pierwszy w historii ludzkości, Natura chwyta nas po prostu za ucho jak małego chłopczyka i prowadzi naprzód, tam gdzie należy pójść.

Pytanie: To znaczy, jeśli w momencie tego bólu, którego teraz doświadczam, zacznę budować rzeczywistość, myśleć że to natura prowadzi nas wszystkich do świetlanej przyszłości, do dobrych relacji, do świata światła, świata ciepła, to wtedy mój ból zacznie się zmniejszać?

Odpowiedź: Ustanie! Dlatego że ból zależy od tego, że ty nie widzisz przed sobą celu. A jeśli jest cel, to cel powinien wchłonąć ból.

Kiedy zajmujemy się jakimiś sprawami, one mogą być przyjemne lub nieprzyjemne. Jeśli będziemy badać nasz organizm, to zobaczymy, że nie ma różnicy między przyjemnością i cierpieniem. W odczuciu wewnątrz człowieka – nie ma. Tylko w jego wyobrażeniu o tym, do czego to prowadzi, co to jest.

Pytanie: Czy stąd zaczynają się cierpienia, że to wszystko prowadzi mnie do końca, przepadnę i będzie koniec?

Odpowiedź: Absolutnie, dokładnie tak.

Ale jeśli wyobrazisz sobie, że to prowadzi cię do ogromnej wygranej, do przyjemności, to jesteś gotowy nie tylko to znosić, ale także przedłużyć, a nawet rozkoszować się.

Dlaczego to mówię? Dlatego że wszystko zależy od tego, jak nastrajamy społeczeństwo. Mamy stosunkowo niewielki problem. Jeśli społeczeństwo będzie nastawione tak, że sama Natura prowadzi nas do dobrej przyszłości, do dobrego ustroju, do życia bez problemów, jeśli będziemy pokazywać filmy, takie obrazy przyszłości, to ludzie będą mogli przeżyć to wszystko w stosunkowo prosty sposób.

Pytanie: To znaczy, że wtedy ból ustanie i ludzie zaczną poruszać się w kierunku tej przyszłości?

Odpowiedź: Tak, przy czym my nie oszukujemy. Ludzie zawsze szli na wojny, na śmierć za przyszłość, ze względu na wyimaginowane wartości, które sami wymyślili. Ale teraz działa sama Natura.

To jest ruch w kierunku podobieństwa do Natury. W kierunku integralnej, powszechnej zależności, połączenia.

Oznacza to, że człowiek będzie istnieć w najbardziej komfortowym położeniu. Ono jest miliardy razy lepsze niż w łonie matki, dlatego że ty jesteś tego świadomy.

Cała natura, cała ludzkość, wszystko, co tylko jest w kosmosie i we wszystkich światach – otacza cię dobrą atmosferą.

Pytanie: Czy właśnie taki scenariusz należy budować?

Odpowiedź: W rzeczywistości zbliżamy się do niego, ale możemy przyspieszyć ten ruch.

Pytanie: Po to jest zadawany ból człowiekowi?

Odpowiedź: W przeciwnym razie on nie uświadomiłby sobie tego. Człowiek może pojąć tylko jedno albo drugie. Dlatego teraz czujemy zamieszanie, ból i tak dalej, po to, aby wznieść się ponad to i poczuć prawdziwe połączenie, miłość, doskonałość.

Pytanie: Czy to nazywamy podnieść się ponad ból?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 29.10.2020


Koronawirus zmusi nas…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W erze koronawirusa są ludzie, którzy niczego się nie boją. Widziałem klipy z włoskimi burmistrzami, którzy wychodzą na miasto i karcą ludzi, aby wracali do domów. A ci po prostu spacerują. Nawet we Włoszech! Ale są ludzie, którzy oczywiście przestrzegają prawa, siedzą w domu i słuchają rad.

Czego człowiek tak naprawdę powinien się bać: że zarazi się sam czy zarazi innych?

Odpowiedź: Bardzo się cieszę, że pojawiło się takie pytanie.

Muszę myśleć o innych. I pomimo tego, że nie wierzę lekarzom i nie wierzę w to, że zarażę się sam i będę nosicielem tej infekcji, mimo wszystko muszę wypełniać to, co mówią lekarze, i tak, aby ludzie widzieli, że troszczę się o nich. Nie o siebie, ale o innych.

Pytanie: Oznacza to, że człowiek powinien chodzić w masce, pokazując tym, że nie chce zarazić innych. Czy dotyczy to wzajemnego poręczenia?

Odpowiedź: Oczywiście! Przede wszystkim. Jak ja mogę robić rzeczy, które mogą zagrozić życiu innej osoby? Życiu! Dziś jest to kwestia życia!

Wirus to program troski o siebie nawzajem. Wy nie chcecie się troszczyć o siebie nawzajem w swoim zwykłym, egoistycznym pragnieniu? Wy nie chcecie myśleć o tym, że stanowicie jeden integralny system, cywilizację ziemską? Ale wirus was tego nauczy.

Wirus uzupełnia to, czego nie moglibyśmy uzupełnić sami, rozsądnie, dobrowolnie. On zmusza nas do tego.

Pytanie: Czy wirus może coś z nami zrobić, czy nie?

Odpowiedź: Natura może z nami zrobić wszystko. I to w najbliższej przyszłości!

Pytanie: Czy można odmienić człowieka? Cały czas myślałem tylko o sobie. Tak żyłem, to jest nasze życie.

Odpowiedź: Cierpienia załatwią wszystko.

Komentarz: Cały czas tylko cierpieć – to jest dużym problemem.

Odpowiedź: Nie tylko poprzez cierpienia! Ale przecież my nie chcemy dobrowolnie! Nie chcemy rozsądnie! Niemożliwe jest z nami coś zrobić. Dlatego sami wywołujemy na siebie takie działania natury, takie ciosy.

Komentarz: Okazuje się, że wirus jest czymś bardzo rozumnym?

Odpowiedź: Cała Natura jest rozumna. Jest uruchomiona zgodnie z określonym programem. Jeśli ty tego programu nie wypełniasz, to włączają się inne programy, a potem następne i tak dalej. W naturze jest jeszcze wiele takich tak zwanych wirusów.

To my nazywamy go „wirus”, ale jest to program, który wchodzi w ogólny egoistyczny program i po cichutku zaczyna go zmieniać. Jeszcze nie łamie! A tylko trochę nas obraca.

Teraz ten wirus odkrywa się u zwierząt, potem będzie u ptaków, następnie gdzieś w powietrzu, nie wiemy gdzie, u wszelkiego rodzaju muszek, komarów. Nie macie pojęcia, co może być!

Znajdziemy się we wrogim świecie, w którym wszystko jest nastawione przeciwko nam, dlatego że jesteśmy mu przeciwstawni, dlatego że nienawidzimy tego świata swoim zachowaniem! Spójrzcie, co z nim zrobiliśmy!

W taki sposób wirus będzie nas przełamywać. I będziemy musieli traktować ten świat inaczej w zupełnie inny sposób. Najpierw izolować się od wszelkich egoistycznych, złośliwych nadużyć. Nie będziemy potrzebowali milionów sklepów i wszystkiego innego, co natworzyliśmy w naszym świecie w przeciągu tylko XX wieku. I powoli pozbędziemy się tego.

Pytanie: Kiedy wirus zrozumie, że wykonał swoją pracę?

Odpowiedź: To dzieje się automatycznie w naturze. Kiedy zaczniemy wydawać mniej, zanieczyszczać mniej, damy naturze możliwość rozpoczęcia samooczyszczania, gdy oceany zaczną trawić nasz plastik, który je wypełnia.

Zobaczymy to po ziemi, która stanie się bardziej żyzna, ptaki będą śpiewać w powietrzu. Wszystko będzie pięknie, dobrze. Natura zaśpiewa ze swojej harmonii, której my nie będziemy naruszać! Ale to wymaga czasu.

Na razie jeszcze tego nie robimy. I dlatego musimy ograniczać się, musimy przestrzegać tych praw, które natura wyraża teraz. Siedzę w odosobnionym pokoju i nigdzie się nie pokazuję. Ale co mogę zrobić? To jest prawo natury.

Kiedy wszyscy osiągniemy względną równowagę z naturą, być może zacznie ona działać na nas jeszcze bardziej wyrafinowanymi metodami, abyśmy jeszcze bardziej zbliżyli się do niej, dopóki nie osiągniemy takiego stanu, kiedy nasze fizyczne działania zaczną wpływać na nasze zasady moralne, na nasze relacje między sobą.

Nie chcieliśmy wydostać się z wewnątrz na zewnątrz, to znaczy działać naszą świadomością, naszymi uczuciami. Nie chcieliśmy w taki sposób zmieniać naszych wzajemnych relacji i naszego stosunku do natury, to natura nas teraz zmusi w odwrotny sposób – będzie naciskać z zewnątrz na wewnątrz, dopóki się nie zmienimy.

Pytanie: Czy to, że zaczynam myśleć, aby nie zarazić innego, jest wyraźnym krokiem w kierunku natury?

Odpowiedź: To jest mimowolne. To jeszcze nie znajduje się na poziomie świadomości, na poziomie zgody, na poziomie dobrowolnego postrzegania i na poziomie pożądanego działania. Ale to już początek. Dzięki Bogu, natura zaczęła pracować nad nami.

Pytanie: W którym momencie zostawi nas w spokoju, i powie: „Teraz już można troszeczkę odpocząć”?

Odpowiedź: Kiedy osiągniemy dynamiczną równowagę z naturą.

Komentarz: Cel jest bardzo odległy.

Odpowiedź: Ale nie dobrze by było gdyby natura pozostawiała nas w spokoju. Broń Boże!

Chodzi o postawę człowieka – czy robi wszystko nie po to, aby nadużywać, aby nasycać się różnego rodzaju osobliwościami, ale żeby nie oszpecić przy tym natury itd.

Program jest w nas wprowadzony i musimy go przestrzegać i zmieniać się. Nie mamy innego wyboru. Albo sami będziemy przyśpieszać nasz proces dobrowolną drogą, co nazywa się „ahiszena”, albo program będzie naciskał na nas i oczywiście zajmie to więcej czasu, i przyniesie więcej cierpienia. Ale i tak jest już wszystko jedno, program został wprowadzony. Teraz będzie działać.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 06.04.2020


Jak pokonać strach przed koronawirusem

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowiec Rosyjskiej Akademii Nauk Alexander Ginzburg, szef działu, zajmującego się stworzeniem szczepionki „Sputnik“, powiedział, że zarówno zwierzęta domowe, jak i hodowlane będą chorować na koronawirusa. Oznacza to, że tak czy inaczej wirus będzie wokół nas przez cały czas, dlatego że nie będziemy w stanie zrezygnować z tych zwierząt.

77 naukowców z 28 krajów świata deklaruje, że w ciągu najbliższych 9 miesięcy nastąpi nowa fala zachorowań na „koronę”, przeciw której wszystkie istniejące szczepionki okażą się bezsilne.

Świat to rozumie. Państwa zrzeszone w ONZ łączą się i piszą bardzo pięknie: „W momencie, gdy koronawirus wykorzystał nasze słabości i niezgody, nie możemy przegapić okazji i musimy zjednoczyć się jako globalna społeczność. Nasza solidarność stanie się naszym dziedzictwem, które będzie chronić nasze dzieci i wnuki i zminimalizuje wpływ przyszłych pandemii na gospodarkę, na nasze społeczeństwo i tak dalej”.

Odpowiedź: To jest wezwanie. Ale w jaki sposób to zrobić?

Znajdujemy się mniej więcej w takim samym stanie, w jakim znajdowali się Żydzi po wyjściu z Egiptu, kiedy trzeba było odciąć ich od egoizmu. Egipt uosabia egoizm.

Doprowadzono ich do Morza Czerwonego – do tak zwanego Końcowego Morza, dlatego że tam jest końcowy egoizm, tam kończy się królestwo egoizmu. I powiedzieli: „Jeśli pójdziecie naprzód (najważniejsze jest, żeby odłączyć się od tego egoizmu), to przejdziecie przez to morze. A jeśli nie pójdziecie naprzód, to znaczy nie zechcecie odłączyć się od swojego egoizmu, to tu będzie wasz koniec“.

Właśnie w taki sposób postawią przed nami warunek. Albo wzniesiecie się ponad egoizm, zbliżając się do innych, w „miłości do bliźniego jak siebie samego”, albo tutaj nadejdzie wasz koniec. Przed nami będzie postawiony taki warunek.

Pytanie: Czy uważa Pan, że zbliżamy się do tego, że będzie postawione przed nami ultimatum? Czy to właśnie robi natura?

Odpowiedź: Oczywiście. A skąd pochodzi wirus? Od natury. Nie pomogą nam żadne wykręty. Wszystko, co wymyślamy, jest tylko po to, żebyśmy zrozumieli, że to jest ręka Stwórcy. Jak powiedziane było przy wyjściu z Egiptu, przy ostatnim ciosie, karze egipskiej, że to jest „palec Boży”.

Więc wszystko idzie bardzo dobrze, zgodnie z planem. Możemy być zadowoleni z tego, że jesteśmy teraz w przełomowym momencie w historii świata.

Zmierzamy w tym kierunku. Albo do przodu z pieśnią w burzliwe fale tego naszego egoizmu, który nas zatopi. Albo z pieśniami o miłości i przyjaźni na spotkanie ze sobą nawzajem i przejdziemy po suchym lądzie.

Pytanie: A wtedy morze rozstąpi się?

Odpowiedź: Oczywiście! Tak więc razem doszliśmy do finału. Jestem szczęśliwy!

Pytanie: Że dożył Pan tej chwili?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Kiedy człowiek boi się, jest w strachu jak królik pod krzakiem. I jest wpędzany w ten strach.

Odpowiedź: Każdy człowiek – duży czy mały.

Pytanie: Jak ten człowiek, który jest pod krzakiem, w strachu, może podnieść się do tego, o czym Pan mówił?

Odpowiedź: Trzeba wleźć do niego pod krzak, przytulić się do niego i powiedzieć: „ Przyjacielu, czy chcesz być uratowany? Mam coś dla ciebie. Nie proponuję ci kupna tego, tylko posłuchaj, jak możemy być ocaleni. Tylko przez połączenie ponad wszystkimi naszymi problemami, nienawiścią, czymkolwiek. Jedynie przez zjednoczenie. Nie zadawaj żadnych pytań. Patrz na innych jako na środek do przetrwania“. To wszystko. Egoistycznie.

Pytanie: Czyli od tego zależy moje życie, życie moich najbliższych, najdroższych.

Odpowiedź: Tylko od tego.

Pytanie: Czy będę w stanie wznieść się ponad swoją nienawiścią i „przytulić się” do innego?

Odpowiedź: Wyjdź na ulicę i poszukaj kogoś, z kim możesz się w ten sposób zjednoczyć. A musisz ze wszystkimi. Z tym – szybciej, z tamtym – wolniej i tak dalej. Łącz się! To wszystko.

Pytanie: Czy to słowo „łącz się” ma proste znaczenie?

Odpowiedź: Nie ma nic innego, żadnych innych znaczeń, żadnych innych celów – po prostu musimy poczuć jeden drugiego bliżej. Zobaczysz, jak znika między nami możliwość współistnienia wszystkich tych wirusów. Głównym wirusem jest nasz egoizm. On jest wspólnym wirusem, jednoczącym. Odejdzie w końcu. Pewien kabalista mawiał: „Wirus pochodzi od słowa „aweres”, „awerot”, co oznacza grzechy.

Pytanie: To znaczy, że wirus przychodzi za grzechy? Żeby popchnąć nas do wyjścia z nich?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Byłoby dobrze, gdyby ludzie usłyszeli Pana.

Odpowiedź: Będzie dobrze! Nigdzie od tego nie uciekniemy! Albo w naszym pokoleniu, albo w następnym… jak się komuś poszczęści.

Komentarz: Lepiej, gdyby to było w tym.

Odpowiedź: Jestem jednak optymistą.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.04.2021


Nie wierz sobie aż do dnia śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: List do Pana: „Szanowny Michaelu Laitmanie! Przeszedłem przez wszystkie duchowe praktyki: byłem buddystą, krysznaitą, studiowałem Wedy, nawróciłem się na islam, zostałem ochrzczony, byłem pustelnikiem przez dwa lata. Jeśli opowiem swoją historię, wszyscy będą oszołomieni.

Ale już od trzech miesięcy siedzę, oglądam Pana klipy i nie mogę się oderwać. Co to jest? Nie chcę zostać rozczarowany jak wcześniej. Co mi Pan poradzi? Czuję, że w końcu znalazłem to, czego szukałem przez całe życie ”.

Odpowiedź: Wspaniale, gratuluję!

Komentarz: Rozumiem jego strach. On boi się, że to znowu okaże się rozczarowanie…

Odpowiedź: Wszystko zależy tylko od niego, nie od Kabały, dlatego że ona jest prawdziwa i naprawdę nieskończona. A od niego zależy – jak bardzo może się w to wgłębić i spełniając warunki ujawnienia Stwórcy, zacznie Go odkrywać. I wtedy już u niego nie będzie problemów. Ale może to zająć bardzo dużo czasu.

Pytanie: Jaka jest Pana rada, jak może on utrzymać się w tym?

Odpowiedź: Należy poważnie zaangażować się w nasze zajęcia, jednocześnie czytać wszystko, co u nas jest na stronach – w archiwum, na naszych lekcjach.

Czytając, on „przemywa“ siebie tym materiałem. To wszystko wchodzi, opłukuje go od wewnątrz, i w taki sposób on idzie naprzód.

Pytanie: A czy istnieje punkt, z którego nie ma powrotu, że już doszedł do niego i dalej już nie zejdzie ze ścieżki?

Odpowiedź: Nie ma. „Nie wierz sobie aż do dnia śmierci”.

Komentarz: To znaczy, że Stwórca może znowu zrobić z nim taki żart, że całkowicie go odepchnie?

Odpowiedź: Tak. Stwórca stawia takie przeszkody przed człowiekiem, kiedy on musi iść „wiarą ponad wiedzę”.

Robi się to po to, aby u niego było poważne duchowe kli, naczynie, w którym może naprawdę odkryć się cały wszechświat. To jest stan anty-egoistyczny, nad-egoistyczny. To jest budowa nowego świata w sobie, duchowego świata w sobie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 26.11.2020


Prawdziwy prezent losu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: „Chciałbym wiedzieć: wszystko, co mi się przytrafia, cały ten nonsens – czy to mój los? 

Zwolnili mnie z pracy, w domu są skandale, moje zdrowie się pogarsza. Mówią do mnie: „Los”. Ja nie chcę takiego losu, chcę wiedzieć, jak wyjść z tego zamkniętego koła! ”

Odpowiedź: Musisz zatrzymać się. Zatrzymać się i pomyśleć nad tym, jak jednak żyć. I dlaczego żyć – to najważniejsze. I tutaj znajdujesz się w stanie, w którym możesz odkryć głębszą prawdę o życiu. Tak więc w rzeczywistości masz bardzo dobry okres w życiu – odkrycie. Odkrycie kolejnego poziomu zrozumienia, świadomości natury i siebie w niej.

Tylko nie zamykaj oczu i nie próbuj od tego wszystkiego uciec. Kontynuuj egzystencję na tym poziomie, na którym jesteś teraz, jak w trybie automatycznym, na autopilocie, a sam jednocześnie kop głębiej. Skąd, dlaczego, skąd się biorą te wszystkie polecenia, które zarządzają mną i innymi Dlaczego to wszystko się dzieje? I czego chce ode mnie Zarządzający tym wszystkim?

A wszystko pozostałe niech kręci się automatycznie, ja jestem gotów się z tym wszystkim zgodzić. Po prostu automatycznie. Myślę, że to szybko doprowadzi człowieka do połączenia z prawdziwym Zarządcą jego życia.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.01.2021


Niczego sobie roczek zaczyna się!

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi się, że Ameryka doświadczyła pierwszej cyfrowej wojny domowej, kiedy giganci środków masowej informacji zablokowali wszystko.

Google usunęło wszystkie aplikacje sieci społecznościowej Parler – bo była zbyt prawicowa. Twitter trwale zablokował konto Trumpa (chociaż było 89 milionów użytkowników), jego byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, a następnie jego prawnika. YouTube usunął kanał byłego doradcy Trumpa. Serwer „The Donald” został złamany i zamknięty.

Odpowiedź: Kto o tym zadecydował?! Decyzję w tej sprawie musi podjąć sąd najwyższy. Jak jakieś biuro może zablokować takie osoby? Jakie prawo mają takie organizacje, które zostały stworzone i rzekomo zadeklarowane, aby służyć ludziom – służyć im! Kto bierze na siebie uprawnienia do podejmowania takich decyzji? Gdzie to jest napisane?

Pytanie: Nigdzie nie jest to napisane. To taka dyktatura, cyfrowy GUŁAG. Do czego to może doprowadzić?

Odpowiedź: W zasadzie tym siebie pogrzebali. Wbili gwóźdź do trumny.

Pytanie: Sądzi Pan, że teraz sami siebie po cichu zaczęli unicestwiać?

Odpowiedź: Oczywiście! Chociaż stawką są tam miliardy, zapłacono im, teraz rozumieją, że będą blisko nowego rządu. Ale tym samym zabili wszystkie media.

Pytanie: Czy myśli Pan, że ludzie zrozumieją, że to naprawdę takie zło?

Odpowiedź: To nie tylko zło, to jest niewiarygodne! System, któremu ufamy, który powinien dostarczać nam czystych informacji i nic więcej, niezależny od nikogo, pokazuje się jako całkowicie skorumpowany.

Pytanie: Czy to jest dobrze, że ludzkość osiąga stan „nikomu nie ufaj”?

Odpowiedź: Tak, myślę że ludzie będą ograniczać się tylko do badań naukowych, mniej lub bardziej społecznych, socjologicznych. I nie będą innym wierzyć, a tym bardziej wiadomościom i wszystkim tym plotkom.

Pytanie: A jak Pan myśli, co zastąpi to ogromne imperium?

Odpowiedź: Nic. Ludzkość przechodzi teraz, nie tylko w Ameryce, ale na całym świecie, bardzo dużą transformację.

Pytanie: A co wejdzie w to miejsce, jeśli będzie puste?

Odpowiedź: Najpierw musi nastąpić uświadomienie sobie zła – że jesteśmy egoistami i rządzi nami wyłącznie egoizm. A prawda wcale nie jest dla nas ważna, a jedynie osobiste zwycięstwo – nawet jeśli całkowicie się mylimy i wiemy, że się mylimy. Oznacza to, że nasza racja jest ponad wszystko.

Pytanie: Ta świadomość nadejdzie. A co dalej? Człowiek uświadomi sobie, że egoizm – to zło, że jest destrukcyjny. I co dalej?

Odpowiedź: A dalej będą szukać, jak podnieść się ponad to wszystko. I tutaj należy wznieść się ponad ludzką naturę. A jak wznieść się ponad naszą naturę? Tutaj potrzebujemy metody Kabały: jak przyciąga się wyższe siły natury, które podnoszą nas na ich poziom. Ponieważ na naszym poziomie nic nie można zrobić.

Właśnie teraz przejawia się ten ostatni etap poznania egoizmu w jego najbardziej prymitywnej i dlatego najbardziej prawdziwej, naturalnej, przerażającej formie.

Muszę dowiedzieć się prawdy o tej sile, która rządzi światem, a nie którą rządzą ludzie.

Pytanie: Już widzę, czym zarządzają ludzie? Do czego to się wszystko sprowadza i nie jestem z tego zadowolony, tak?

Odpowiedź: Nie jestem w stanie już tego znieść.

Komentarz: Tak, nie jestem. I będę już szukać odpowiedzi na górze.

Odpowiedź: Tak. Bardzo interesujące. To wszystko się zamanifestuje.

Pytanie: Czy zrozumiem, że istnieje Stwórca, że jest taka siła, że muszę się do niej zwrócić? Czy będzie takie jasne zrozumienie?

Odpowiedź: Zrozumiem to z tego, że zabrali mi wszystkie środki masowej informacji, którymi kiedyś się karmiłem, i teraz nie mam czym żyć. Muszę znaleźć kierunek, który poprowadzi mnie do przodu. A tego kierunku, w ramach naszego egoistycznego świata nie ma. To jest bardzo dobry czas, sytuacja, stan.

Wtedy zaczniemy szukać i dokładnie znajdziemy prawdziwe źródło życia. A nie to, które zostało stworzone przez wszelkiego rodzaju Google i tym podobne korporacje. Po prostu minął ich czas.

2021 rok – to czas bardzo poważnej, głębokiej, zasadniczej przebudowy ludzkości.

Komentarz: Widzimy tutaj jakiś wielki, genialny scenariusz.

Odpowiedź: Oczywiście. Zaczyna się ciekawy rok!

Z programu telewizyjnego „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 11.01.2021


Jak znaleźć w sobie iskierkę miłości

каббалист Михаэль ЛайтманJedno wydarzenie może obudzić w nas zupełnie nieznanego człowieka”. Antoine de Saint-Exupéry

Jesteśmy przed sobą ukryci, i to tak, że sami nie podejrzewamy, kim jesteśmy. W rzeczywistości jesteśmy częściami Boga. Wszyscy! Cząsteczki Boga.

Pytanie: Oznacza to, że w każdym jest boska iskra?

Odpowiedź: Tak. Jak ją odkryć, jak połączyć te wszystkie cząsteczki – te informacje mamy. Ale ludzie na razie do tego nie dążą.

Pytanie: Jeśli człowiek spojrzałby z tej części siebie, w cząsteczkę innego, to z tej cząsteczki, z boskiej iskry zobaczyłby boską iskrę w drugim, co by się wtedy stało?

Odpowiedź: Wtedy zjednoczyliby się i w ten sposób stopniowo zjednoczyliby wszystkich, i stworzyliby z siebie, ze wszystkich tych cząsteczek, miejsce, w którym objawi się Stwórca.

Pytanie: Tak czy inaczej, musimy do tego dojść? Zobaczyć tę iskrę w sobie i w innych?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy można nazwać to iskrą miłości?

Odpowiedź: Musimy zjednoczyć nasze iskry miłości dzięki temu, że jest w nas iskra nienawiści, i wtedy w te iskry miłości obłóczy się Stwórca, jako sama miłość, jako samo uczucie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 10.12.2020


Czas X już nadszedł

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kilka tysięcy lat temu w Chinach zauważono cykliczność cywilizacji. Trudne czasy rodzą silnych ludzi. Silni ludzie tworzą dobre czasy. Dobre czasy rodzą słabych ludzi. Słabi ludzie tworzą trudne czasy.

Teraz mamy trudne czasy. Czy zrodzą one silnych ludzi? Cykliczność pójdzie tak jak dotychczas?

Odpowiedź: Nie. Wytłumaczę dlaczego. Dlatego że wtedy zrozumiano prawo egoistycznego rozwoju ludzkości.

I dlatego, jeśli mówimy o rozwijającym się egoizmie, to nie ma on innego wyjścia, jak rozwijać się w taki sposób: w górę – w dół, tak jak koło porusza się do przodu.

Ten świat musi zrozumieć, że konieczna jest nowa siła – pozytywna, siła dobra, która przeciwstawi się negatywnej, egoistycznej sile, sile zła. I na połączeniu tych dwóch sił między nimi, będziemy mogli istnieć.

Oznacza to, że nie usuwamy złej siły natury, ale będziemy ją stopniowo wykorzystywać po to, aby budować przeciwko niej siłę dobra. I wtedy te dwie siły, podobnie jak plus i minus, poprowadzą nas do przodu. Nie da się w inny sposób tego osiągnąć – taką mam nadzieję.

Pytanie: Czy to jest to, co nazywa się „czasem ostatniego pokolenia”, o czym kabaliści mówili przez wszystkie tysiąclecia? Nadszedł czas X.

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: I jeśli nie pójdziemy tą drogą…

Odpowiedź: Natura i tak nas zmusi.

Pytanie: Czy myśli Pan, że nie ma innego wyjścia?

Odpowiedź: Nie, w żadnym wypadku. Te formacje się zmieniają, nikt nas nie pyta.

Pytanie: Czy powinniśmy przyciągać pozytywną siłę z natury?

Odpowiedź: Tak. To jest siła powszechnego połączenia. Cała natura wokół nas jest w rzeczywistości integralna, wzajemnie powiązana i wzajemnie się determinuje. I nie ma ani negatywnej siły ani pozytywnej, a ich połączenie między sobą reguluje wszystko. Tylko my, na naszym ludzkim poziomie zniekształcamy ich prawidłową harmonię.

Musimy zrobić tak, by nauczyć się od natury, utrzymywać równowagę między siłami pozytywnymi i negatywnymi. Oznacza to, że obydwie mają prawo do istnienia. Ty musisz odpychać, ty musisz przyciągać, ale w zależności od tego, co przyciągasz i co odpychasz. I nie ślepo, ale rozsądnie, aby w końcu zrozumieć, jak działa cała natura, abyś nią kierował.

Pytanie: Czego powinno wymagać się od człowieka, aby uświadomił to sobie?

Odpowiedź: Właśnie w taki sposób staje się człowiekiem! Musimy teraz już wychodzić z naszego prymitywnego etapu!

Człowiek (od słowa „Adam” – podobny do Stwórcy, podobny do wyższej pozytywnej siły) nazywa się ten, kto rozumie, jak działać ponad swoją zwierzęcą siłą. Musimy siedzieć na naszej zwierzęcej sile, tak jak człowiek siedzi na ośle i pogania go. Ale w rzeczywistości teraz, to nas pogania osioł. Więc spróbujmy jakoś się z tego wydostać.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 12.10.2020


Czas odkrycia serca

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Piszą do Pana: „Michael Laitman, Pan czyni Kabałę prymitywną, kiedy chce ją Pan odkryć dla wszystkich. Kabała jest dla wybranych, jest to wewnętrzna część Tory. A Pan wynosi ją na świat. Niech Pan tego nie robi!”.

Odpowiedź: Ja bym Pana posłuchał, ale książki kabalistów mówią o czymś innym. Właśnie o tym, że nadejdzie czas – mówiono to już tysiące lat temu – kiedy Kabała będzie otwarta dla wszystkich. W Torze jest powiedziane: „I poznają Mnie od małego do wielkiego. I dom Mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów świata”. I tak dalej. Tak więc nie za bardzo Pan ma rację.

Pytanie: Więc to są właśnie kabalistyczne wypowiedzi?

Odpowiedź: Oczywiście. Albo wypowiedzi króla Dawida, albo starożytnych kabalistów, albo Księgi Zohar.

Pytanie: Ale to mówili kabaliści. I król Dawid jest także dla Pana kabalistą?

Odpowiedź: Oczywiście kabalistą! Poznający Stwórcę, piszący takie rzeczy, które odkrywają nam Wyższy Świat!

Komentarz: Ale ten list jest wyraźnie napisany przez osobę, dla której jest zakaz, aby studiować Kabałe.

Odpowiedź: To jego sprawa.

Pytanie: Czy w zasadzie jest Pan pewny, że nadszedł czas na absolutne, całkowite ujawnienie tej nauki?

Odpowiedź: I to jest również powiedziane przez kabalistów.

Pytanie: A to, że Pan naucza absolutnie wszystkich?

Odpowiedź: I o tym też jest powiedziane: „I wszyscy poznają Mnie”

Pytanie: Czy uważa Pan, że ten czas właśnie teraz nadszedł?

Odpowiedź: I to też oni mówią. Ja nie mówię niczego od siebie, wszystko oni mówią.

Pytanie: Czy Jest Pan pewny, że teraz nadszedł czas – ostatniego pokolenia? A może jednak jest to pomyłka?

Odpowiedź: Jeśli oni tak mówią, to ja podążam za tym.

Pytanie: A czy oni mówią, że ten czas nadszedł właśnie teraz?

Odpowiedź: Tak. Ja byłem uczniem ostatniego wielkiego kabalisty – Rabasza, i to, co od niego otrzymałem, przekazuję to dalej.

Pytanie: Czy Rabasz miał tą pewność, że „drzwi się otworzą“?

Odpowiedź: Niewątpliwie!

Komentarz: Mimo to Rabasz miał małą grupę…

Odpowiedź: On nie mógł sobie na więcej pozwolić. A ja nie czuje siebie w niczym ograniczony. Inny czas.

Komentarz: Tak. Ale wywołał Pan na siebie wiele strzał.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Ale to wszystko zadziała.

Pytanie: Dlaczego właśnie dzisiaj nadszedl czas na ujawnienie?

Odpowiedź: Dlatego że świat staje się globalnym, integralnym, wzajemnie powiązanym. I potrzebuje prawidłowych relacji między ludźmi. A właśnie o tym mówi Kabała – jak to zrobić, jak dojść do dobra i wzajemnej miłości.

Pytanie: Czy to jest tajemna wewnętrzna nauka?

Odpowiedź: Nie ma nic tajemnego. To, czego my nie odkryliśmy, nazywa się tajemnicą. Dlatego nauka nazywa się tajną, ponieważ odkrywa każdą tajemnicę.

Pytanie: A kiedy mówi się, że to jest wewnętrzna część Tory, to o czym się mówi?

Odpowiedź: Że jest ta Tora, której niemożliwym jest czytać po prostu oczami, a trzeba jeszcze otworzyć serce.

Pytanie: To znaczy, że teraz nadchodzi czas otwarcia serca?

Odpowiedź: Tak. Otwarcie oczu nie wystarczy. My dochodzimy do takiego stanu, że świat potrzebuje otwarcia serc.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 23.11.2020


Czy Ameryka jest na granicy wybuchu wojny domowej?

Ameryka stoi w obliczu burzliwych czasów. Szturm na Kapitol Stanów Zjednoczonych wywołał alarmy o możliwej wojnie domowej, podczas gdy Demokraci zwiększyli presję na usunięcie prezydenta Trumpa ze stanowiska, niecałe dwa tygodnie przed końcem jego kadencji w Białym Domu. Jeśli ciśnienie wewnętrzne będzie dalej rosło, sytuacja może zacząć wyglądać jak siedzenie na beczce z prochem, która może eksplodować we wszystkich kierunkach. Jedynym sposobem uniknięcia katastrofy jest znalezienie wspólnej płaszczyzny z korzyścią dla wszystkich.

Czy można więc zapobiec wojnie w Ameryce? Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy dojdzie do rozpoznania zła i destrukcyjnej siły w egoistycznych relacjach, w których jedno odnosi sukces kosztem drugiego.

Jeśli kolejna administracja rozpocznie prześladowanie poprzedników i podejmie próbę zniszczenia pozytywnych elementów z poprzednich rządów, to takie działania są dyktaturą a nie demokracją. Rozwiązaniem nie może być przemoc i zemsta z jakiejkolwiek strony. Zwiększyłoby to tylko polaryzację i wrogość na poziomie społecznym, a także miałoby głębokie reperkusje gospodarcze dla całego kraju.

Obecnie prawą i lewą stronę dzieli przepaść, więc nie ma magicznego rozwiązania, które mogłoby ją zniwelować jak za sprawą połknięcia pigułki przywracającej spokój. Nie ma takiego rozwiązania, więc dialog między obiema stronami wydaje się teraz niewystarczający. Media zagrzewają do konfliktu a ani wśród Demokratów, ani wśród Republikanów nie ma nikogo kto działałby na rzecz złagodzenia sytuacji.

Amerykanie dają nam teraz przykład tego, jak ludzkość będzie wyglądać, jeśli będzie kontynuować swoje działania wytyczone spotęgowanym i nieokiełznanym egoizmem, w którym jedna strona chce kontrolować, obezwładniać, a ostatecznie nawet zniszczyć drugą. Niekontrolowalna wzajemna nienawiść może tylko doprowadzić do ślepego zaułka, do wojny. Dziś widzimy niebezpieczne oznaki polaryzacji, podobne do sytuacji, jaka miała miejsce podczas wojny secesyjnej między północnymi a południowymi stanami 160 lat temu; z tą różnicą, że teraz dzieje się to między dwiema frakcjami politycznymi bez cienia pojednania na horyzoncie.

Na świecie jest wielu zainteresowanych, którzy ucieszyliby się, gdyby w Stanach Zjednoczonych wybuchła wojna. Ci o których mowa, dla własnej ekonomicznej i nacjonalistycznej dominacji, chcą aby Ameryka zaczęła płonąć od wewnątrz. Meksyk zyskałby bardziej otwarte granice, podczas gdy Chiny, Rosja, a nawet Europejczycy skorzystaliby na słabym narodzie amerykańskim.

Czy można więc zapobiec wojnie w Ameryce? Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy dojdzie do rozpoznania zła i destrukcyjnej siły w egoistycznych relacjach, w których jedno odnosi sukces kosztem drugiego. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że prawica i lewica istniały w społeczeństwie ludzkim od czasów starożytnych i od tamtego czasu coraz bardziej się od siebie oddalają. Przecież obie te linie są egoistyczne, a egoizm wraz z rozwojem staje się coraz bardziej wymagający. Ta walka się nie skończy. Dlatego musimy nauczyć się równoważyć te siły i dojść do środkowego punktu zbieżności, w którym ujawni się równoważąca siła natury.

Jeśli ludzie zrozumieją, że osiągnięcie tej środkowej linii między sprzecznymi stanowiskami jest warunkiem pomyślnej i pokojowej Ameryki, inaczej będą postrzegać swoich przeciwników. Zobaczą, że wszystko, co negatywne i pozytywne, dzieje się tylko po to, aby popchnąć nas do tak korzystnego celu, do ogólnego postępu społeczeństwa.

Życie jest zaaranżowane według tej zasady. Tak zostało stworzone w przyrodzie, także w atomie. Elementarna cząstka w każdej materii składa się z cząstek ujemnych i dodatnich, plus i minus oraz wiele neutralnych cząstek zwanych neutronami. Równoważą protony i elektrony, dodają im wagi, masy i stabilności, dzięki czemu atom może istnieć. Nie możemy więc zmienić natury, ale dla pokojowego współistnienia możemy się od niej uczyć i naśladować jej harmonijne funkcjonowanie. Nie ma nic do stracenia, a wszystko do zyskania.

Źródło: https://bit.ly/3qdqXRm