Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Zdobyć nowe życie

каббалист Михаэль Лайтман Prawdziwa realizacja człowieka polega na tym, że zdobywa nowe życie, życie w obdarzaniu, w dawaniu, kiedy ujawnia, że siła, która napełnia świat – to siła miłości i obdarzania. Wielu starszych ludzi odkrywa to pod koniec swojego życia i wtedy żałuje, że nie utożsamia się z tą siłą. Dlatego należy edukować ludzi, że nowe, wieczne życie naprawdę istnieje. Wtedy nawet w młodym wieku człowiek będzie wiedział, co go czeka i jak należy wykorzystać czas. Ponieważ prawidłowa realizacja czasu polega na tym, aby wynieść siebie na poziom istnienia ponad czasem. Czas został dany tylko po to, aby wznieść się ponad niego.

Osiąga się to poprzez prawidłowe służenie społeczeństwu, kiedy zarówno człowiek jest pożyteczny dla społeczeństwa, jak i społeczeństwo jest pożyteczne dla niego, a wtedy zarówno człowiek, jak i społeczeństwo wznoszą się ponad czas. Należy zrozumieć, że czas – to odczucie w naszym ciele, a poza ciałem czas nie istnieje. Czas jest bardzo subiektywnym, wewnętrznym postrzeganiem człowieka, bo tak funkcjonuje nasz organizm, i według tempa oddychania, bicia serca, przemiany metabolizmu odmierzamy czas, czyli zgodnie z życiem naszego zwierzęcego ciała.

Jeśli odłączę się od życia swojego fizjologicznego ciała, to mogę podnieść się na inną oś czasu. To już nie czas, a ilość działań, które jestem w stanie wypełnić za każdym razem. Wówczas jest to całkowicie niezależne od czasu. Trudno to sobie wyobrazić, ale taki wymiar istnieje. Nawet według Einsteina czas jest pojęciem względnym. Można dużo mówić o czasie: kiedy się zatrzymuje, kiedy się zmienia, jak można go rozciągnąć lub skompresować. Nasz psychologiczny czas jest całkowicie zależny od zwierzęcego ciała. A jeśli chcemy wznieść się z tego ciała na następny poziom – poziom naszego ducha, naszej świadomości, to możemy odłączyć się od czasu naszego ciała.

Ciało będzie żyło dalej, a my zdobędziemy dla siebie dodatkowy system percepcji, wchłaniania i emisji, a na wejściach i wyjściach tego systemu zaczniemy odczuwać życie w kategoriach czasu, mierzonego jedynie według działań obdarzania i otrzymywania, a nie obrotów wskazówek zegara czy obrotów Ziemi i ciał niebieskich w kosmosie. Jest to zupełnie niezwiązane z moim życiem, ponieważ jestem o wiele bardziej złożony i wzniosły niż te obroty, odmierzające dla mnie czas i życie.

Z 355-tej rozmowy o nowym życiu, 22.04.2014


Prawda jest absolutna i względna

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wyjaśniał Pan, że nigdy nie widzimy ludzi w ich prawdziwej formie, to znaczy, że nasz egoizm ukrywa przed nami, kim naprawdę są. Z kolei inni też jakby widzą ciebie nie w takiej formie, kim naprawdę jesteś, a nakładają na ciebie wygodne dla ich egoizmu kształty. Gdzie w takim razie jest prawda?

Odpowiedź:
Nie ma prawdy. Prawdziwej prawdy nie ma, zawsze jest względna. A prawda absolutna będzie dopiero wtedy, gdy wszystkie stany ludzkości osiągną całkowitą naprawę.

Teraz nie możemy jej w żaden sposób określić. Wiemy jednak, że prawda przejawia się tylko we właściwości obdarzania i miłości, czyli w absolutnej dobroci. Jakie jest to absolutne dobro – ja nie wiem. O względnej dobroci mogę powiedzieć, że w pewnym sensie określam ją dla siebie.

Ale jest nade mną, ponad moją naturą, kiedy mogę postawić siebie na maksymalnie obiektywnej pozycji. To znaczy nie brać pod uwagę żadnych swoich pragnień, motywów, a zamiast tego wznieść się ponad siebie, przyjąć pragnienie drugiego i działać tylko dla jego dobra.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Komu wierzyć?”


Grupa – jest latarnią, prowadzącą nas do przodu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Właściwie to widzę innych ludzi nie takimi, jakimi są. Przy ogólnym systemie takiego chaotycznego postrzegania rzeczywistości, czego mogę się uczepić? Musi być jakaś latarnia, która poprowadzi mnie do przodu? Na co nakierować się, aby podążać właściwą drogą?

Odpowiedź: W tym celu masz grupę. Dlatego człowieczeństwo jest nam dane w takiej rozbitej formie, abym mógł realnie naprawić swój egoizm. Nie ziemski egoizm, a konkretnie duchowy egoizm, czyli wprowadzać się w takie stany, gdy wywołuję na siebie duchową energię, która mnie naprawia.

Pytanie: Dlaczego większość ludzi ma takie odczucie, że mimo wszystko grupa i przyjaciele są w jakiś sposób o wiele wyżej, że są bardziej skupieni, bardziej zjednoczeni?

Odpowiedź: Bo tak naprawdę jest. To nie jest zniekształcone, a prawidłowe wyobrażenie. Grupa kabalistów, która stara się zjednoczyć, jest zawsze bliżej duchowości niż pojedynczy człowiek.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Komu wierzyć?”


Jak prawidłowo postrzegać rzeczywistość?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Powiedział Pan, że nie ma sensu tłumić czynników zewnętrznych, na przykład wrogów, ale ważne jest, aby zmienić ich w sobie.

Odpowiedź: Mamy wiele osi błędnego postrzegania rzeczywistości. Po pierwsze, wszystko, co istnieje, istnieje tylko w nas. Wszystko, co jest przez nas postrzegane, jest postrzegane w naszym pragnieniu. Które jest albo egoistyczne, albo altruistyczne. Co to znaczy, że postrzegam coś poza sobą? Tak pokazuje się mnie samego, że składam się z tych elementów, z tych pragnień.

Pragnienia są ujawniane na zewnątrz w postaci przyrody nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej oraz natury człowieka, a następnie Stwórcy. Wszystko to istnieje we mnie i przejawia się w tym stopniu, w jakim mogę prawidłowo reagować na to, naprawiać.

Jeśli poza mną przejawiają się na przykład szkodliwe zjawiska, i widzę je, to znaczy, że istnieją we mnie i nie mogę na zewnątrz ich naprawić. Oczywiście mogę je zniszczyć, rozgromić, oddalić od siebie i tak dalej, ale to nie jest naprawa. To w zasadzie oznaka mojej słabości lub niezrozumienia tego, co się dzieje.

Jeśli prawidłowo odnoszę się do wszechświata i tego, co się w nim dzieje, to muszę postępować w inny sposób. Muszę zrozumieć, że wszystkie te zjawiska istnieją we mnie i tylko ja je widzę przed sobą. Dlatego muszę naprawić to w sobie, i wtedy one znikną w takiej nieprzyjemnej formie.

Dlatego, jeśli różni wrogowie powstają przeciwko mnie, muszę szukać tych właściwości w sobie, naprawiać je i wtedy będą naprawiać się na zewnątrz. Tak jest powiedziane: „Kto jest bohaterem? Ten, który pokonuje drugiego. A kto jest bohaterem wśród bohaterów? Ten, kto czyni swojego nienawidzącego swoim przyjacielem”.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zmienić wroga w przyjaciela”


Prawdziwa przyjemność – w obdarzaniu

каббалист Михаэль ЛайтманStwórca chce, aby stworzenie stało się podobne do Niego – takie samo wieczne i doskonałe, dlatego wszczepia wybuchowo we właściwość stworzenia otrzymywać swoją właściwość obdarzać. Dzięki temu rozbiciu w wyższym świecie w naszym świecie rodzimy się małymi egoistami, ale w procesie naszego rozwoju zaczyna przejawiać się właściwość obdarzania.

To właśnie w naszym pokoleniu, kiedy osiągamy maksymalny egoizm, odkrywamy jego pustkę, pogrążamy się w depresji i niczym promień światła w ciemnej krainie odkrywamy przejście do wyższego świata! Nowe pragnienie gdzieś nas ciągnie i daje nadzieję. W naszym pokoleniu wielu ludzi odczuwa już ten dodatek do swojego zwykłego egoizmu, który rozwijał nas przez te wszystkie tysiąclecia.

W minionych pokoleniach ta mała iskra, „punkt w sercu”, zalążek altruistycznej intencji budził się w szczególnych, wybranych ludziach, którzy zostawali kabalistami. Jednak obecnie miliony ludzi już odczuwa, że ta nowa właściwość budzi się w nich. Popycha ich do przodu i domaga się swojej realizacji – tak jak wcześniej popychał nas do przodu egoizm, który teraz nie widzi, za czym warto byłoby gonić na tym świecie.

To nowe pragnienie zaczyna się od pytania: „Jaki jest sens mojego życia?” Czujemy pustkę i widzimy, że nie da się już napełniać się egoistycznie. Ale to pytanie: „Z czego czerpać zadowolenie?” ma jeszcze drugą stronę, swoją przeciwną realizację: „Kogo zadowolić?” Człowiek zaczyna odczuwać potrzebę w obdarzaniu. Czuje, że może znaleźć w tym prawdziwe napełnienie!

Z przygotowania do lekcji, 30.10.2009


Przejście do postrzegania prawdy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na ile odczuł Pan odmienne postrzeganie siebie przed i po odczuciu w sobie duchowego systemu? Jak Pan to postrzegał?

Odpowiedź: Ta percepcja stopniowo przekształciła się w zmysłową, wyraźną rzeczywistość, w której żyjesz i jest niezwykle przyjemna. Pozwala zobaczyć ci wszystko. Twoje oczy się otwierają, uczucia otwierają się, zaczynasz rozumieć, w jakim świecie, w jakim systemie istniejesz – nie ma różnicy między światami, wszędzie jest tylko jeden świat.

W rzeczywistości nasz świat, taki jaki przedstawia się wszystkim ludziom, nie istnieje. Są jakby w odłączeniu, w półświadomości, która nawet praktycznie jest nieobecna. Nie uświadamiają sobie, gdzie są, a ja uświadamiam to sobie. Jakbym się przebudził, a inni pełzają jak ślepe kocięta i nie rozumieją, gdzie się znajdują.

Pytanie: Ale wcześniej czytał Pan, na przykład, Księgę Zohar, „Naukę Dziesięciu Sfirot”. Jak je Pan postrzegał? Pewnie, w inny sposób.

Odpowiedź: Postrzegałem tak samo, jak ty. Słuchałem, nie rozumiałem, o czym tam się mówi, i wyobrażałem sobie, jakby to istniało nie wiadomo gdzie i jak. Nie czułem, że to jest we mnie, że to były moje doznania, mój stosunek czy to do człowieka, czy do Stwórcy. Stwórca – jest tym, co przejawia się między nami. A teraz ja wyraźnie to odczuwam.

Pytanie: A kiedy daje Pan wskazówki, jak się przełączyć, to człowiek ma szansę bez tej percepcji, którą Pan ma, podłączyć się do systemu?

Odpowiedź: Skąd? Jakimi kelim (naczyniami)? Jakimi środkami połączenia? Nie masz modemu, to jak można to zrobić?!

Pytanie: Czyli, pozostaje tylko czekać?

Odpowiedź: Nie czekać, a działać! Spajaj schemat, przyjacielu!

Pytanie: Ale Pan też przygotowywał się do tego przez długi czas?

Odpowiedź: Oczywiście. Wiele lat. Nic nie przychodzi od razu, tylko stopniowo.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak zmienić siebie”.


Nie ma potrzeby wpadać na ostre kanty

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego istnieje złudzenie, że mogę wpływać na każdy czynnik zewnętrzny, który jest przede mną?

Odpowiedź: Dlatego że istniejesz na razie tylko w jednej płaszczyźnie. Jesteś jak gąsienica, która pełza tylko po niej, i nie ma pojęcia, że istnieje wysokość. Nie wyobrażamy więc sobie, że wszechświat jest urządzony zupełnie inaczej – nie egoistycznie.

Cały czas wpadamy w różnego rodzaju kłopoty i żyjemy, próbując ich uniknąć. Taki jest nasz świat, taki jest nasz stan. Dlatego jak się z niego wydostać, pokazuje nam nauka Kabały. Czy też człowiek będzie wychodził z tych stanów metodą „szturchania”, ciągłe obijanie się o ostre kanty – jest bardzo, bardzo bolesne. Czy dopóki człowiek nie wyciągnie wniosków…

Widzimy, że ludzie wcale nie chcą się uczyć. Mówimy im, w czym tkwi problem, dlaczego przeżywają taki kryzys, a jednak nie chcą przyjąć tej metody. Dlaczego? Dlatego że jest przeciwna do ich pragnienia otrzymywania przyjemności – małego, drobnego, ale przeciwnego. Dlatego nadal cierpią, ale nikt nie chce słuchać.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zmienić wroga w przyjaciela”


Wiara ponad wiedzę wymaga szczególnego umysłu

каббалист Михаэль Лайтман Wiara ponad wiedzę wymaga szczególnego umysłu. Chodzi o to, że człowiek z tego świata: ty i ja, każdy z nas, jest zbudowany z egoizmu, pragnienia otrzymywania przyjemności, wewnątrz którego odczuwa całą rzeczywistość. Czujemy tylko to, co może nam sprawiać przyjemność lub odwrotnie, spowodować cierpienie, to znaczy plus albo minus w stosunku do swojego egoistycznego pragnienia przyjemnie żyć.

Tu jednak wymaga się od nas szczególnego podejścia: nie chcę odczuwać tego, co jest dla mnie przyjemne lub nieprzyjemne, ale staram się oderwać od tej zależności, wznieść się ponad nią i oceniać rzeczywistość w odniesieniu do tego, co jest dobre lub złe dla innych. W taki sposób bowiem zacznę postrzegać to, co jest poza mną. Inaczej nie widzę nic, cały świat jest dla mnie tylko tym, co określa moją własną egoistyczną korzyść.

A tym bardzo ograniczam siebie, nie wykraczam poza ramy zwierzęce, które są tylko o swoim żołądku, albo małego naiwnego dziecka, które rozumie tylko swoje zadowolenie i nie bierze pod uwagę innych. Potem dziecko dorasta i wydaje się, że zaczyna troszczyć się o innych, lepiej widzi i rozumie świat. Ale tak naprawdę nadal nie widzimy świata, tylko coraz bardziej poszerzamy pole swoich zainteresowań i potrafimy ocenić, co będzie dla nas z korzyścią, a co ze szkodą.

Sensor, za pomocą którego postrzegamy rzeczywistość, jest stworzony z pragnienia otrzymywania przyjemności i należy to sobie uświadomić. Żyjemy wewnątrz naszego egoistycznego pragnienia i to nazywa się stworzeniem tego świata. W rzeczywistości ten świat, przyszły świat, wyższe światy nie istnieją – jest tylko jedna rzeczywistość, która zależy tylko od naszej percepcji, od naszego nastawienia do tego, co się dzieje.

Są na świecie takie zjawiska, których w ogóle nie odczuwamy, ponieważ nasze postrzeganie określa się tylko tym, co jest dla nas dobre lub złe. Niczego innego po prostu nie zauważamy. Jeśli sygnał nie zostanie odebrany przez mój egoistyczny czujnik, przez pragnienie otrzymania przyjemności, ani jako pozytywny, ani jako negatywny, to w ogóle go nie odczuwam. Może wokół mnie dzieje się coś wspaniałego, ale ja niczego nie widzę.

Kabaliści, którzy poznali wyższy świat, powiedzieli, że jest on dokładnie tutaj. Nie musimy lecieć gdzieś tam na drugi koniec wszechświata, do innej Galaktyki – wszystkie światy są już tutaj, obok nas. Tylko ich nie czujemy, dlatego że postrzegamy rzeczywistość według jednego wąskiego parametru: „ dobrze mi jest” / „ źle mi jest”. Okazuje się, że cała rzeczywistość ogranicza się tylko do mojego prymitywnego egoistycznego interesu.

Jak więc mogę widzieć więcej, poczuć więcej, zrozumieć więcej, zacząć wychodzić ze swojego kokonu? Jest to możliwe, jeśli wzniosę się ponad uczucie „ dobrze mi jest”/„ źle mi jest” i osiągnę właściwość obdarzania, to, co nazywa się wiarą. Wtedy będę odczuwał wszystko nie w odniesieniu do własnej korzyści, ale w stosunku do innych.

Jeśli zaczynam w taki sposób oceniać rzeczywistość, to wznoszę się ponad siebie i nabywam nowy narząd zmysłów: wiarę ponad wiedzą. Tak wychodzę w nowe, zewnętrzne postrzeganie rzeczywistości, niezależne od mojego egoizmu. Będę mógł odczuwać to, co czują inni poza mną, i w taki sposób moje postrzeganie stanie się względnie obiektywne, w zależności od tego, jak bardzo mogę oddzielić się od własnego interesu.

Zaczynam postrzegać obiektywną rzeczywistość, którą udało mi się odkryć: 125 duchowych stopni, pięć wyższych światów i stopniowo rozwijam swój wzrok, aż zobaczę wszystko, co znajduje się poza mną. A to, co jest poza mną, nazywa się „Stwórcą” (Bo-re), to znaczy „przyjdź i zobacz”. Teraz, w swoim pragnieniu otrzymywania przyjemności nie widzę nic, ale mam możliwość poznania Stwórcy, rzeczywistości, która jest poza mną.

Wówczas zrozumiem, gdzie naprawdę żyję, czym jest natura i co się ze mną dzieje. Dlatego ta metoda nazywa się „Kabała” (otrzymywanie), ponieważ uczy, jak otrzymać poczucie całej tej nieograniczonej rzeczywistości. A człowiek, który rozwinął w sobie takie odczucia, nazywa się kabalistą, ponieważ postrzega rzeczywistość obiektywnie: nie zniekształconą w jego egoistycznym postrzeganiu, a taką, jaka jest w rzeczywistości.

Już najpierwsze wyjście ze swojego egoizmu pozwala poczuć, że wyższa, duchowa rzeczywistość istnieje! Zaczynam więc rozumieć, gdzie jestem, po co i dlaczego, jaki proces muszę przejść, jaki stan osiągnąć. Wcześniej jednak jesteśmy całkowicie ślepi, niewrażliwi i nie mamy żadnej możliwości spojrzenia powyżej naszego egoizmu. Tylko wiara ponad wiedzą pozwala nam wyrwać się z niego.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


Stopniowe wprowadzanie duchowego programu

каббалист Михаэль ЛайтманProgram założony przez Stwórcę w człowieku, ma ogromny obszar, który nazywa się „błędami przeszłości”, czyli obszar zmysłowych, społecznych, osobistych, rodzinnych sukcesów i porażek. Czy możecie sobie wyobrazić, co jest wgrane w człowieka?! – Świat, którego nie ma dziecko. Ogromny obszar wszechświata, w którym istnieje dorosły człowiek. Nie można zrobić człowiekowi takiego zastrzyku, że od razu, jak w fantastycznym filmie: „O-o-o!” – i już, jest w wyższym świecie. Nie ma czegoś takiego.

Człowiek musi tego wszystkiego doświadczyć, skumulować w sobie, dokonać aktualizacji, zresetować wszystko. Musi przeżyć wszystkie te stany, poczuć ich przeciwieństwa, spróbować zrobić to sam, bez Stwórcy lub ze Stwórcą, z pewnym środowiskiem lub bez niego, potknąć się, wstać i tak dalej. Na każdym stopniu, na każdym z nich. I z tych miliardów stopni w człowieku powstaje możliwość – tylko możliwość! – by zacząć odczuwać inny stan, inny wszechświat.

Człowiek wchodzi w to doznanie stopniowo – i odkrywa uczucie, którego wcześniej nie było! Istnieje zarówno tutaj, jak i w innym wymiarze. I teraz ten wymiar odkrywa się! Jednak żeby mógł się odkrywać, muszę stworzyć w sobie ogromne wewnętrzne rezerwy, możliwości, doznania, nagromadzenia wszelkiego rodzaju myśli i uczuć.

Tak zaczynam wchodzić w poczucie nowych połączeń, nowego świata. Widzę go zupełnie inaczej. Widzę jego odwrotną stronę, skąd jest sterowany, jak to wszystko działa. Mój świat staje się mały, wchodzę w inny system zarządzania, który staje się ważny. A cały ten świat, wszystkie nasze zwierzęce, małe, instynktowne interakcje po prostu tracą swoje znaczenie. Tak jakby nie istniały, stopniowo odchodzą.

Moje zwierzęce ciało pozostaje w połączeniu z innymi, na razie tymczasowo, aby za jego pośrednictwem nawiązać kontakt z nimi i pomóc im także wejść do tego nowego wszechświata, do nowego wymiaru. A kiedy wszyscy oderwiemy się od tego pola, na którym pasiemy się jak małe zwierzęta i wejdziemy swoimi doznaniami w nowy stan, w nowy wymiar, to materialny świat po prostu zniknie.

Nie istnieje i teraz, podobnie jak i wszystko inne, bo istnieje tylko w naszej świadomości, która w pełni wznosi się do następnego poziomu. A wraz z obszarem nowych relacji międzyludzkich wznoszą się również nasze doznania zwierzęce, roślinne i nieożywione, czyli cały nasz świat. Ale nie można tego zrobić za jednym razem – jakiś zastrzyk i człowiek jest już w następnym wymiarze. Program powinien wchodzić w nas stopniowo, adaptować się w nas. Musimy go zaakceptować, poczuć, połączyć się z nim, poczuć siebie jednością – jednym celem.

Wymaga to konsekwentnego dobrowolnego zaangażowania w ten program, ponieważ jest sprzeczny z naszą egoistyczną naturą. Na tym właśnie polega nasza praca.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zobaczyć to, co nie istnieje”


Reinkarnacje. Dokąd odchodzi poprzednia dusza?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli dusza człowieka zostanie zmieniona, to znaczy dostanie inną duszę, dokąd odchodzi poprzednia?

Odpowiedź: Nigdzie nie odchodzi. Cały czas istnieje cykl dusz: dusze przechodzą z jednego stanu do drugiego. Generalnie, na świecie istnieje jedna dusza i wszystko, co się z nią dzieje, jest rozwojem jej części składowych.

Widzimy świat jako zróżnicowany, jakby podzielony na różne dusze, które oblekają się w różne ciała. A w rzeczywistości, jeśli spojrzeć innymi oczami, jest to jedna dusza.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 09.10.2022