Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Co stworzył Bóg: ciało czy duszę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podążając za niezweryfikowaną koncepcją pochodzenia człowieka, twierdzi Pan, że człowiek pochodzi od małpy. Być może Baal Ha Sulam też się mylił. Dlaczego zaprzecza Pan Biblii, w której mówi się, że człowiek został stworzony przez Boga na obraz i podobieństwo Boże?

Odpowiedź: Nie tylko Baal HaSulam, ale także wielu innych kabalistów pisało o tym, że człowiek pochodzi od małpy. Chodzi o to, że kiedy mówimy o człowieku, to musimy zrozumieć, jakiego człowieka mamy na myśli. Jeśli jest to człowiek naszego świata z krwi i kości, to w tym przypadku mówimy o zwierzęciu i musimy w pełni zgodzić się z tym, co jest napisane w naukowych książkach.

A jeszcze 300 lat przed Darwinem, w XV i XVI wieku, wielki kabalista Ari napisał, że człowiek jest następnym etapem po małpie, czyli etapem pośrednim między zwierzęcą naturą i człowiekiem. Jeśli chodzi o nasz stan zwierzęcy, kabaliści odkryli to absolutnie jednoznacznie. Co więcej, w tym, co napisał Ari, też nie było nic nowego, ponieważ o pochodzeniu i rozwoju człowieka od małpy zostało powiedziane w Księdze Zohar, która pojawiła się w II wieku naszej ery.

Kabaliści postrzegali ten proces z rozwoju wyższych sił i opowiedzieli o nim tylko w kilku zdaniach, które są absolutnie wystarczające, aby wszystko zrozumieć. Co więcej, badając system wszechświata, dzielimy go na pięć poziomów zgodnie z pięcioma etapami rozprzestrzeniania się prostego światła. Dlatego jeśli mówisz o jakimś obiekcie, to musisz mówić o nim na wszystkich jego poziomach rozwoju. Człowiekiem nazywa się duszę, a nie ciało. Jak każde zwierzę, ciało przechodzi przez swoje etapy rozwoju, żyje i umiera, a dusza mu w tym towarzyszy.

Ciało pomaga duszy rozwijać się i to jest jego misja. Dopóki człowiek nie odnalazł swojej duszy, nie zaczął jej składać na nowo z rozbitych części, człowiek istnieje w ciele. A kiedy zaczyna naprawiać swoją duszę, to znaczy swoje intencje z „otrzymywania ze względu na siebie” na obdarzanie innych, wtedy nie jest już małpą i nie człowiekiem naszego świata, a „Adamem”, czyli „podobnym do Stwórcy” przynajmniej w jakiejś małej części przejawiającego się w nim pragnienia. Tę część nazywamy już człowiekiem.

Z tego punktu widzenia w naszym świecie nie ma ludzi, są tylko człekokształtne małpy. Jeśli chodzi o ludzi, to nazywamy ich duszami – Adamem. Wszystko zależy od tego, o czym mówimy i na jakim poziomie. Wtedy można wszystko zrozumieć.

Pytanie: Kogo stworzył Bóg: biologiczne ciało czy nasza duszę?

Odpowiedź: Tora mówi o wszystkim, ale w zasadzie o duszy. Wszystko inne, co obserwujemy, w rzeczywistości nie istnieje, a znajduje się w nas w postaci wszelkiego rodzaju pragnień. Ich kopie odciśnięte wokół nas nazywają się „ten świat”. Dlatego wszelkiego rodzaju nieożywione, roślinne, zwierzęce i człowiekopodobne obiekty, które obserwujemy, są odciskami naszych wewnętrznych właściwości.

Jesteśmy w matrycy, w której istnieją tylko siły, które nas rysują, jak na ekranie komputera, nas samych i to, co obserwujemy w sobie i na zewnątrz siebie. Ale sami też możemy narysować na nich wszystko, co tylko zechcemy. Jeśli obserwujemy na tzw. ekranach nasze wewnętrzne pragnienia skierowane ze względu na siebie, to one rysują nam nasz świat, natomiast jeśli obserwujemy nasze wewnętrzne pragnienia i siły poza nami skierowane dla dobra innych, to jest już Wyższy Świat. Tak jesteśmy stworzeni.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.09.2016


Dwie strony „Zamysłu stworzenia”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między Zamysłem stworzenia i samym Stwórcą?

Odpowiedź: Mówimy tylko w odniesieniu do siebie. Nie wiemy nic poza tym, co dzieje się w naszym pragnieniu. Także, gdy odkrywamy, że istnieje światło – „coś z istniejącego”, które stworzyło pragnienie – „coś z niczego”, wychodzimy również z pragnienia, które w taki sposób odkrywa nam to, co rzekomo się przed nami wydarzyło. Wszystkie nasze osiągnięcia wywodzą się z doznań w naszym pragnieniu – materii.

Dlatego mówiąc o percepcji, o odczuwaniu w pragnieniu, dzielimy całą naszą percepcję na trzy składniki:

1. Kto czuje (ja – jako odczuwający)
2. Co czuje (co ja czuję od Stwórcy)
3. Od kogo czuje (źródło odczucia – Stwórca).

Studiując, w jakim stopniu mogę zmienić moją reakcję na Stwórcę, którego odczuwam, czego On chce ode mnie, zaczynam wchodzić w związek z Nim i zmieniać relacje między nami.

Skąd wiem, co zmieniam? – Ze swojego odczucia. Skąd mam wiedzieć, co On przy tym czuje, jak reaguje? – Także z mojego odczucia. Wszystko pochodzi tylko z moich odczuć, nie mam żadnych innych właściwości percepcji. Wszystko – tylko wewnątrz mojego pragnienia. Dlatego mówimy, że HaWaJaH (czteroliterowe imię Stwórcy – „jud-hej-waw-hej”) to cztery etapy rozwoju pragnienia, a dopiero potem następuje objawienie Stwórcy w człowieku (Stwórca/”Bo-re” oznacza „Przyjdź i zobacz”).

Światy istnieją również tylko w naszej percepcji jako ukrycia lub odkrycia (świat/olam – od słowa aalama/ukrycie). Drabina duchowych stopni jest również wewnątrz człowieka. Grupa, ludzkość, cała rzeczywistość, świat Nieskończoności – wszystko jest wewnątrz nas. A co my poznajemy dzięki wszystkim naszym wysiłkom, chcę dowiedzieć się, kim jestem, jaki jestem, kim jest Stwórca, czego On ode mnie chce, w jakim związku z Nim jestem?

W wyniku tych wszystkich wysiłków i długiej drogi, kiedy realizujemy wszystkie dane nam możliwości, osiągamy jedno postrzeganie, jedno zrozumienie, jedno odczucie, zwane „Zamysłem stworzenia, aby zadowolić stworzonych”. W tym Zamyśle jest zawarte wszystko: kim jest Stwórca, który cieszy się stworzeniem, jakie jest Jego dobro, kim są te stworzenia, które otrzymują dobro – wszystko razem.

Ten stan, w którym poznajemy Zamysł stworzenia, nazywa się „punktem połączenia” lub „kroplą połączenia”, ponieważ wszystko jest dla nas skoncentrowane w tym samym punkcie Zamysłu stworzenia. Osiągamy go poprzez nasze wysiłki, pragniemy połączyć się ze Stwórcą – dlatego dla nas nazywa się „kroplą scalania”.

Z lekcji „Nauka dziesięciu sfirot”, 25.05.2011


Długi sen stworzenia

каббалист Михаэль ЛайтманNauka Dziesięciu Sfirot”, cz.1, p. 8: „Całe stworzenie, wyższe i niższe razem, zostało stworzone przez jedną myśl, aż do powszechnej ostatecznej naprawy. Ta jedyna myśl działa we wszystkim i jest esencją wszystkich działań, określa cel i jest esencją wszelkich wysiłków, sama w sobie jest całą doskonałością i oczekiwaną nagrodą, jak wyjaśniał Rambam kategorię Jednego, Jedynego.

Chodzi o zamysł stworzenia, aby „zadowolić stworzonych”, przez który wszystko zostało stworzone i w którym zawarte są wszystkie stworzenia i wszystkie działania oraz wszystkie ich odczucia, przebudzenie stworzeń i osiągnięcie przez nich pełnego podobieństwa do Stwórcy w końcu naprawy jako zakończenie całego zamysłu. Wszystko to jest doświadczane przez stworzenia jako pewien proces, przez który przechodzą, tak jakby zachodziły w nich jakieś zmiany.

Ale w rzeczywistości stworzenia i wszystkie zachodzące z nimi działania, wszystkie ich uczucia, stany, przez które przechodzą, wszystkie powstające światy, sfirot i parcufim, cały ten wielki proces rozwoju, który przedstawia się nam, jest już zawarty w zamyśle stworzenia, w myśli Stwórcy, poza którą nic nie istnieje! Nie ma nic więcej – w Jego myśli my istniejemy, w niej przechodzimy cały ten proces rozwoju. Żyjemy wewnątrz Jego myśli!

Dlatego jedną tą myślą został ukształtowany, stworzony, zbudowany świat i w niej osiągnie swoją ostateczną naprawę. Wszystko zawiera się tylko w zamyśle Stwórcy, czyli w relacji światła do stworzenia, któremu światło chce dać dobro i doprowadzić je do stanu absolutnego dobra.

A nam wydaje się, że istniejemy niezależnie i wykonujemy jakieś działania – podejmujemy wysiłki, zwracamy się z modlitwą, otrzymujemy na nią odpowiedź z góry, podbijamy całe światy, parcufim, sfirot, ogromne przestrzenie. Ale to wszystko tylko wyobrażamy sobie zgodnie z zamysłem stworzenia. Oczywiście nie umniejsza to w najmniejszym stopniu naszej pracy i wysiłków, nawet w naszym świecie, który uważa się za nieistniejący. Baal HaSulam powiedział, że kiedy otworzą się nam oczy, zrozumiemy, że do tego czasu byliśmy jak we śnie.

Z lekcji „Nauka dziesięciu sfirot”, 15.05.2011


Przypadek czy determinizm?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy pochodzenie człowieka jest konsekwencją przypadkowych zmian w naturze, czy konsekwencją jakiegoś procesu ewolucyjnego?

Odpowiedź: W naturze nic nie dzieje się przypadkowo. Jeśli czegoś nie widzimy, nie powinniśmy przypisywać tego przypadkowi. Musimy to odnieść do naszej niewiedzy, naszej niezdolności zrozumienia na razie, jakiegoś zjawiska. Ale im bardziej odkrywamy naturę, tym bardziej widzimy w niej precyzyjną deterministyczną drogę rozwoju, niekończące się powiązania, ich formy.

Wszystkie zbudowane są na jednym jedynym prawie maksymalnej korzyści: w każdej chwili znajdować się w najniższym energetycznym stanie i w najwyższym egoistycznym napełnieniu. Prawa natury opierają się na tym, że cała materia natury – to pragnienie otrzymywania przyjemności, które cały czas rozwija się i nieustannie poszukuje dla siebie nowych form rozwoju. Metoda rozwoju pragnienia jest wewnątrz samej materii, wewnątrz samego pragnienia. Przy czym rozwój ilościowy prowadzi do jakościowego rozwoju nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury i człowieka.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Przyszłość ludzkości”


Co możemy, a czego nie możemy znaleźć za pomocą nowego teleskopu kosmicznego

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) ma zastąpić starzejący się teleskop kosmiczny Hubble’a. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w przyszłym miesiącu zacznie on „prezentować pierwsze obrazy w jakości zgodnej z naukowymi standardami”, jak podaje portal space.com. CBS News wyjaśnia, że Webb jest 100 razy potężniejszy od Hubble’a i może wykryć sygnaturę cieplną trzmiela z odległości jak dystans od Ziemi do Księżyca. Dla naukowców jest to powód do świętowania. „Webb został zaprojektowany specjalnie po to, abyśmy mogli zobaczyć pierwsze galaktyki, które uformowały się po Wielkim Wybuchu… To tak, jakbyśmy mieli 14 miliardów lat historii wszechświata, ale brakuje nam tego pierwszego rozdziału” – powiedziała astrofizyczka Amber Straughn w wywiadzie dla „60 Minutes”.

Nie mam wątpliwości, że zdjęcia będą oszałamiające i zwiastują nowe odkrycia. Ale nawet gdybyśmy mogli spojrzeć wstecz do samego momentu Wielkiego Wybuchu, nie znaleźlibyśmy sił, które stworzyły wszechświat, a w rezultacie stworzyły nas. Niezależnie od tego jak potężne będą zwierciadła Webba, nie będą w stanie odzwierciedlić sił, które stworzyły wszechświat. Aby odkryć siły, które stworzyły materialny wszechświat, potrzebujemy innego rodzaju teleskopu. Tak jak światło z luster odbija się w centrum nowego teleskopu, który następnie łączy je w obraz, tak siły, które stworzyły wszechświat, mogą zostać odkryte przez połączenie sił, które wszystko scalają.

Siły te pochodzą z wyższej sfery niż sfera materialna, która to ogranicza się do działań na rzecz własnej korzyści. Kiedy nie ma interesu własnego, nic nie ogranicza tych sił i mogą się one połączyć w sposób, który rodzi życie. Tylko siły, które są wyższe niż interes własny, mogą tworzyć życie. Siły, które są związane z postrzeganiem skoncentrowanym na ego, nie mogą niczego stworzyć, mogą jedynie pochłaniać. Tak jak siłą tworzenia u matki jest jej miłość do dziecka, które kocha jeszcze przed poczęciem, tak siłami tworzącymi życie są siły dawania, bez odrobiny absorbowania.

Kiedy tworzymy relacje oparte na zasadach odpowiadających siłom, które stworzyły wszechświat, wtedy możemy te siły odkryć. Tak jak odbiornik radiowy odbiera fale poprzez tworzenie podobnych częstotliwości w sobie, tak kiedy tworzymy „częstotliwość” przekraczania własnego ego, odkrywamy siły, które istnieją na tej „długości fali” i możemy badać ich naturę, zachowanie i moc.

Takie siły, które wykraczają poza ego, muszą mieć cel, do którego chcą dążyć. Dlatego tak ważne jest, abyśmy odkrywali je poprzez wspólną pracę. Kiedy odkryjemy te siły, zrozumiemy, jak skorygować błędy w naszym zachowaniu i jak dostosować nasze życie do sił, które tworzą życie. Wtedy będziemy mogli budować nasze społeczeństwa w sposób, który jest zrównoważony, bezpieczny i satysfakcjonujący dla wszystkich.

Źródło: https://bit.ly/3n47O4S


Co to jest właściwe wzajemne połączenie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nasz obecny stan można sobie wyobrazić tak, jakby człowiek był poddany miejscowemu znieczuleniu narkozą: przechodzi operację pewnej części ciała ale tego nie czuje. W taki sam sposób nie czujemy naszej zależności od siebie nawzajem.

Odpowiedź: Czujemy się globalnie zależni od siebie nawzajem w naszych nieszczęściach, ale nie chcemy się przyznać i zrozumieć tego. Tylko nasze prawidłowe globalne wzajemne połączenie może doprowadzić nas do harmonii, do prawidłowego, dobrego istnienia. Prawidłowe wzajemne połączenie między nami to jak części jednego ciała, kiedy nie biorę więcej niż potrzebuję. Tak istnieje każda komórka w ciele. Bierze tyle, ile potrzebuje do funkcjonowania, a całą resztę oddaje innym organom, służąc całemu ciału. Tak też jest w przypadku każdego z nas: od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb.

Komentarz: Aby jednak człowiek zmienił swoje postrzeganie, najpierw musi odkryć ten obraz.

Odpowiedź: Na początek musi uświadomić sobie, że nie ma innej możliwości istnienia, osiągnął dno, i nie może się sam naprawić. Co więc ma robić dalej? Znajdzie wtedy to źródło zewnętrznej energii, światło, które go przemieni. Tylko w taki sposób możemy się naprawić. Nie samodzielnie, zmuszając ludzi do altruizmu i oddawania wszystkiego co mają, ale za pomocą wyższego światła, jednocząc się ze sobą nawzajem. Przekonacie się, że jest to możliwe.

Pytanie: Czy mimo wszystko będziemy popychani przez ciosy i cierpienia?

Odpowiedź: Jeśli nie zechcemy sami.

Pytanie: Czyli nie możemy oczekiwać nic dobrego?

Odpowiedź: Jeśli będziemy dobrzy, to nam będzie tylko dobrze, a jeśli będziemy źli, to będzie tylko źle.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


W ogólnym polu umysłu i uczuć

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli ludzkość ma wspólne repozytorium wiedzy, to dlaczego każdy postrzega świat na swój własny sposób? Czy kiedykolwiek to odkryjemy?

Odpowiedź: Odkryjemy ten ogólny obraz, tylko wtedy, gdy połączymy się w jedną wspólną całość. A w jaki jeszcze sposób możemy odkryć? Jeśli każdy z nas jest indywidualnym użytkownikiem ogólnej informacji, to nie ma możliwości wyjścia z tych wąskich ram. Do tej pory, dopóki pozostajemy egoistami, jesteśmy indywidualnie podłączeni do informacji i tym tylko szkodzimy sobie nawzajem, nie rozumiemy jeden drugiego i zupełnie nie mamy kontaktu między sobą. Każdy z nas jest zasilany przez inną część wspólnej globalnej informacji, energii, myśli.

Zrozumieć ten zamysł, cały przepływ natury można tylko wtedy, jeśli zaczniemy się jednoczyć, zburzymy między sobą przegrody zgodnie z zasadą kochaj bliźniego swego jak siebie samego i podłączymy się wszyscy razem, w jedną jedyną całość, we wspólne informacyjne pole. Wówczas wejdziemy na inny poziom egzystencji – w wieczność i doskonałość! Włączymy się w to, co się nie zmienia, w to, co doskonałe, i sami staniemy się tacy sami. A nasze zwierzęce ciało nie ma z tym nic wspólnego. Będziemy znajdować się we wspólnym polu z naszymi uczuciami i umysłem. Stanie się to wtedy, jak tylko zniszczymy egoizm między nami.

Pytanie: Okazuje się, że jeśli wszyscy będziemy połączeni we wspólnym polu, to każdy będzie wiedział, co myśli drugi? To raczej straszne!

Odpowiedź: Nie bój się tego! W końcu jesteśmy dorosłymi ludźmi! Cały nasz egoizm upadnie. Osiągniemy taki poziom interakcji, że staniemy się jednym wspólnym sercem i jednym wspólnym rozumem. To znajduje się ponad nami. Dlatego, niszcząc dzielące nas przegrody, wzniesiemy się, zjednoczymy się z tym jednym jedynym sercem, pragnieniem, umysłem, i osiągniemy wieczną egzystencję.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Hologram”


Postrzeganie świata duchowego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ciągle Pan mówi o tym, że w realizacji metody kabalistycznej pierwszy krok jest najtrudniejszy, a potem wszystko już dużo lżej. Dlaczego pierwsze przejście jest takie trudne?

Odpowiedź: Dlatego że pierwsze przejście – to kardynalna zmiana swojej natury na przeciwstawną, z egoistycznej na altruistyczną, a wszystkie pozostałe stopnie są to już po prostu altruistyczne wzniesienia. Oznacza to, że są do siebie podobne, twoja natura nie zmienia się na przeciwną.

Pytanie: A czy ta transformacja była cudowna w Pana odczuciu, gdy Pan przeżył to doświadczenie?

Odpowiedź: Nie da się wyrazić tego słowami, jak zmienia się twoja postawa, światopogląd, rozumienie świata, ponieważ na tym świecie nie ma takich środków.

Pytanie: Ale mówił Pan, że wszystkie zmiany występują w odczuciach, nie w materii, ale w relacji do wszystkiego innego. Okazuje się, że na poziomie materii wszystko pozostaje takie, jakie jest?

Odpowiedź: Co to znaczy takie, jakie jest? Jeśli „takie, jakie jest” istnieje subiektywnie w odniesieniu do ciebie, więc co to znaczy – wszystko pozostaje takie, jakie jest? Jak to możliwe?

Materia – to pragnienie. A pragnienie funkcjonuje w zupełnie inny sposób. Istnieje nieożywiona, roślinna, zwierzęca materia (to cały nasz świat, włączając wszystkich, kto w nim jest, w tym również ludzi) i następny poziom – to ludzka materia. Ludzka materia – to Adam (od słowa „dome”, podobny do Stwórcy). Zaczynasz panować nad tą materią i staje się twoja. Kiedy pragnienie nabywa formę „Adama” („podobny do Stwórcy”), w nim czujesz następny stopień.

Komentarz: Często podaje Pan przykład, że ludzie oczekują czegoś gdzieś tam, za horyzontem, ale wszystkie realne zmiany odbywają się tutaj, teraz, w danej chwili.

Odpowiedź: Tak, dlatego że za horyzontem nie ma nic. Jesteś w pewnym pragnieniu, musisz zmienić jego zastosowanie, jego formę z „ze względu na siebie” na „ze względu na innych”, na obdarzanie, na zewnątrz siebie. Dokładnie to musisz zrobić.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Postrzeganie duchowego”


Repozytorium ludzkiej pamięci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakaś składnica wspólnej pamięci całej ludzkości?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Wszystko, co zrobiliśmy w ciągu historii, znajduje się i jest przechowywane w tej samej rzeczywistości, w której jesteśmy teraz. Praktycznie teraz mogę zobaczyć absolutnie wszystko, co wydarzyło się 2-5 tysięcy lat temu. To wszystko istnieje tak realnie, jak to, co jest dzisiaj. Tylko my jesteśmy w pewnym procesie rozwoju, a więc odczuwamy informacje, które do nas docierają, i które teraz powinniśmy przetworzyć.

W zasadzie jesteśmy w całej informacji. Możemy niejako wznieść się ponad dzisiejszy dzień – to, co nazywamy dniem, dzisiejszą informacją – i pływać w ogólnym strumieniu tam i z powrotem, dokądkolwiek chcemy. Nie ma tu żadnych ograniczeń. Wszystko zależy od tego, na ile człowiek jest do tego zdolny. Dlatego są ludzie, którzy czują przyszłość, a są tacy, którzy mogą także odczuwać przeszłość i bardzo wyraźnie ją odczuwają. Mogą wznieść się ponad ogólną warstwę informacji. W obecnym stanie my wszyscy łączymy się punktowo, a niektórzy mogą łączyć się zarówno z przyszłością, jak i z teraźniejszością – nie ma różnicy.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Hologram”


Świat – to nasze odbicie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak to możliwe, żeby w człowieku połączone były dwie zupełnie różne percepcje: materialna i duchowa? Jak można to w sobie połączyć?

Odpowiedź: Można spokojnie połączyć. Świat jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w nas. W samym świecie nic się nie dzieje! To jest tylko nasze odbicie. Widzimy, podobnie jak w rentgenie, nasze wspólne właściwości. Cały otaczający nas świat – to wspólne stany, wspólne właściwości całej ludzkości: Japonia, kraje arabskie, ich rewolucje. Zobaczycie, co się wydarzy! Każdego dnia będą coraz bardziej ekscytujące wiadomości. Każdego ranka będziesz budzić się w nowym świecie.

Zbliżamy się do końca naszego świata, ale nie w tym sensie, że wszystko zostanie zniszczone. Po prostu, zgodnie z porządkiem natury, musimy wznieść się z naszego świata w następny wymiar, w wyższy świat. Natura nas do tego popycha.

Pytanie: W Księdze Zohar powiedziano, że poganianie natury zaczyna się od najlepszych. Co oznacza „najlepszych”?

Odpowiedź: Jeśli przychodzą na świat cierpienia, to zwykle rozkładają się w taki sposób, że są bardziej odczuwalne w ludziach, którzy według naszych poglądów powinni odczuwać je najmniej. Na przykład Japończycy ciągle cierpią z powodu trzęsień ziemi i tsunami. ale nie są w wojowniczo nastrojeni, normalnie pracują, zarabiają tyle, ile powinni. Nie widzimy w nich nic złego.

Zobaczcie, jak świetnie funkcjonują we własnym wnętrzu. Nawet ich wojownicza sekta, gdy tylko nastąpiło trzęsienie ziemi, ogłosiła wszystkim, że będzie walczyć z niesprawiedliwością: „Jeśli ktoś ukradnie, weźmie ze sklepu coś dodatkowego, albo będzie gdzieś grabież, to będziecie mieli do czynienia z nami“.

Oznacza to że sami ludzie nie chcą istnieć kosztem zła wyrządzanego innym.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”