Artykuły z kategorii

„Mein Kampf“ w wolnej sprzedaży

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Publikacja książki „Mein Kampf” nabiera tempa. We Włoszech zaczynają ją drukować w gazetach. A wydawnictwo „Amazon” przy zakupie dwóch egzemplarzy tej książki gwarantuje bezpłatną wysyłkę. Przy czym książka jest publikowana bez żadnej oceny historyków.

Odpowiedź: I to jest najbardziej interesujące! Jeśli wcześniej można ją było produkować tylko z komentarzami, to teraz jest publikowana w oryginale bez publikowania opinii historyków, filozofów i naukowców, obalających poglądy Hitlera.

Pytanie: Co to jest za zjawisko, przecież książka staje się popularna?

Odpowiedź: Wielki kabalista XX wieku Baal HaSulam pisze, że następny etap rozwoju ludzkości – to narodowy-socjalizm, faszyzm, który rozprzestrzeni się w całym rozwiniętym świecie.

Faszyzm (od słowa „fascio” – „związek”, „połączenie”) – jest to egoistyczne połączenie ludzi, przeciwstawne altruistycznemu zjednoczeniu, które oferuje Kabała uważająca, że ono powinno być ostatnim etapem rozwoju ludzkości.

Wszakże altruistyczne połączenie prowadzi wszystkich do równości, upodabnia ludzkość do jej wyższego korzenia, kiedy cała natura odkrywa się w pełni zjednoczona, taka jaka jest naprawdę.

A faszyzm dzieli wszystkich przeciwko wszystkim i dlatego jest przeciwstawny naturze jako jedynemu systemowi. Naturalnie, dochodząc do pewnego punktu, on nieuchronnie upada. To już widzieliśmy i możliwe, że jeszcze zobaczymy.

Niestety, historia niczego nas nie nauczyła. Przez bardzo krótki czas (50-70 lat) wszystko się powtarza, tak jakby nigdy nic się nie stało. Ludzie z nową energią posuwają się do przodu nie chcąc słyszeć, co mówią ich dziadkowie, świadkowie strasznych wydarzeń.

Człowiek nie uczy się na błędach, ponieważ on powinien z pomocą analizy podnieść się na następny poziom. A jeśli nie ma tej możliwości, powtarza te same błędy.

Pytanie: Tak czy inaczej pracą wyższej siły, Stwórcy jest gonić ludzi jak stado do faszyzmu?

Odpowiedź: Tak i to będzie trwać do tej pory, dopóki nie zrozumiemy, gdzie musimy iść i jakimi się stać.

Jak tylko to sobie uświadomimy i przyjmiemy naukę Kabały jako środek naszego duchowego wzniesienia, połączenia nad wszystkimi problemami i różnicami między nami, to będziemy w stanie przezwyciężyć ten problem.

Ale jeśli nie, to znowu będziemy musieli przejść przez bardzo duże problemy i wojnę światową, która rozpęta nowy faszyzm. Kabaliści przewidują możliwość nie tylko trzeciej, ale także czwartej wojny światowej, po której ludzkość możliwie, że w końcu zrozumie, iż powinniśmy coś zrobić w inny sposób.

A teraz widzimy, jak wchodzimy w absolutnie taki sam stan, jak przed II wojną światową i nic nas nie powstrzymuje.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 15.06.2016


Świat bogatych i biednych na przykładzie piramidy

каббалист Михаэль Лайтман 0-а-города Wiadomość: Świat jest podzielony pomiędzy:

Ultra bogaci – 32 mln ludzi, 0,7% populacji, kontrolują 99 bilionów dolarów. (41% światowego kapitału/funduszy).
Bardzo bogaci – 361 milionów, 7,7% populacji, władają 101,8 bilionów dolarów. (43% światowego bogactwa).

Bogaci – 1 miliard ludzi, 23%, kontrolują 33 bilionów dolarów(13,7%).

Prości ludzie – 3,2 miliarda ludzi, 69% naszej planety, 7,3 biliona dolarów(3% światowego bogactwa).

Komentarz: Komentarze są zbędne – jest to świat na dzisiejszy dzień, który stacza się w otchłań.


Reszimot – wspomnienia z przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманCelem stworzenia jest stać się takim, jak Stwórca. To oznaczają słowa: „Przynosić dobro swoim stworzeniom“. W jaki sposób stworzenie może stać się podobne do Stwórcy? I co oznacza to podobieństwo?

Po pierwsze ono musi zechcieć tego. Jak zechcieć? Trzeba być przeciwstawnym do Stwórcy i zapragnąć być podobnym do Niego. I to jest pragnienie: nie mam tego, czego pragnę i bardzo chcę, żebym otrzymał to, czego nie mam.

Stwórca jest dobry i czyni dobro złym i dobrym. Jest miłością i emanacją, właściwościami Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Chod, Jesod. Wiele właściwości, których ja nie rozumiem, ale mam możliwość zapragnąć ich – potrzebę, pragnienie odpowiadające każdej z nich.

W Stwórcy jest obecne 613 właściwości emanacji, a we mnie, mimo że jeszcze tego nie odkryłem, założone jest 613 pragnień pozwalających zapragnąć takich samych właściwości, jak 613 właściwości – świateł Stwórcy. Do tych pragnień musze dotrzeć. W każdym z nich chcę być taki jak On. Powiedziano o tym: „Jak Stwórca jest miłosierny – tak i ty bądź miłosierny“.

Jednak, aby tego zechcieć, powinienem wiedzieć, czego mi właśnie brakuje. Ale jak można poznać to, czego jeszcze nie mam? Żeby zrozumieć, jak to jest być dorosłym, sam powinienem się nim stać. Żeby zrozumieć, jak to jest być silnym albo bogatym, albo mądrym, muszę wiedzieć o tym nie ze słyszenia. Czyżbym mógł zechcieć nie wiadomo czego?

W naszym świecie dziecko instynktownie chce dorosnąć, nie wiedząc dlaczego – natura zmusza je do tego pomijając zrozumienie. Taki rozwój odbywa się na zwierzęcym poziomie, jednak w duchowym sam powinienem wiedzieć, czego, dlaczego i po co chcę. I to jest prawdziwe pragnienie.

Jak może mi się zachcieć podobieństwa do Stwórcy? Przecież po to powinienem uzyskać status Stwórcy, sprawdzić co to jest, warte jest tego, czy nie – a potem dopiero zachcieć. Jak uzyskać status Stwórcy, żeby zechcieć stać się podobnym do Niego?

W tym celu zostało dokonane rozbicie naczyń. Dzięki temu staramy się stać podobnymi do Stwórcy, jeszcze i jeszcze, i stajemy się podobni, do Niego? – za pomocą Jego siły. Po to było potrzebne rozbicie Pierwszej i Drugiej Świątyni, które nauka Kabały studiuje w duchowym kontekście rozbicia naczyń. Mowa jest o upadku z poziomu otrzymywania dla obdarzania (Pierwsza Świątynia) na poziom obdarzania dla obdarzania (Druga Świątynia), a następnie – na poziom otrzymywania dla otrzymywania, w ten świat.

W efekcie mamy zapis wszystkich stanów, które przeszliśmy, zaczynając z poziomu Pierwszej Świątyni, z poziomu miłości, włączając Drugą Świątynię, która jest znacznie niżej od pierwszej, a jednak równie wielka. Zakodowane są w nas wszystkie wrażenia zgromadzone podczas tej drogi i nazwane „reszimot“ (informacyjny zapis).

I oto, kiedy one budzą się we mnie, ja powinienem je realizować. Inaczej mówiąc, jednego reszimot nie wystarczy – za jego pośrednictwem powinienem wyobrazić sobie, co to znaczy być darującym. W tym celu mam grupę i naukę, w której mogę realizować swoje reszimot i z niego w miarę swoich sił, kształtuję rzeczywistość.

Wzajemne stosunki z przyjaciółmi, otoczeniem, światłem powracającym do Źródła stają się „placem budowy“. Mam „materiał“, którym jest pragnienie a także reszimo – a teraz to reszimo chcę wnieść w materiał, żeby ono realizowało się w nim, nadało mu formę. I wtedy potrzebuję siły z góry – siły światła, które pomoże mi to zrobić.

Rabasz pisze o tym w artykule 940 ze zbioru „Dargot Sulam“: O zniszczeniu Świątyni powiedziano: „Niech zbudują mi Świątynię a Ja będę przebywał wśród nich“. To znaczy: zbudujcie Mi Świątynię z waszego pragnienia, zbudujcie taki dom, który stanie się domem świętości, to znaczy obdarzania i miłości. Jeśli będziecie mieć takie naczynie obdarzania i miłości, to „Ja będę przebywał wśród was“, to znaczy w nim osiądzie wyższe światło.

Mowa jest o punkcie w sercu, który powinien stać się miejscem dla Świątyni, żeby w niej osiadło światło Stwórcy. Oto dlaczego ludzie powinni starać się budować swój dom świętości“. Ze wszystkich swoich pragnień pochodzących z nieskończoności, z pomocą reszimot, które zostały zakodowane we mnie podczas rozbicia, powinienem budować pożądaną formę za każdym razem realizując reszimo na coraz trudniejszym materiale. To daje mi wszystkie potrzebne detale postrzegania. Przecież zawsze zdobywam formę odwrotną do Stwórcy. Dlatego znając swoją formę, mogę poznać i Jego formę przeciwną mnie – i posuwać się do przodu.

W związku z tym w naszym świecie w człowieku istnieją już formy odpowiadające i przeciwstawne Stwórcy. W tej luce między pożądanym a rzeczywistym on zawsze ma możliwość budować swoje pragnienie wiedząc czego chce, gdyż do momentu rozbicia naczyń znajdowaliśmy się w idealnym stanie i z niego pozostały w nas reszimot. W tym znajduje się odpowiedź na odwieczne pytanie: „Jak mogę stać się podobny do Stwórcy? Skąd mam wiedzieć, co to znaczy?“ Możemy tego zapragnąć dzięki zapisom zachowanym z przebytych etapów.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 07.06.2011


Ynet: Księga Zohar bez zasłon


Za oknami święto Lag ba-Omer. Dzieci zbierające gałązki i deski na ognisko. Morze pielgrzymów na górze Meron przy grobie rabina Szymona. Jeślibyśmy wiedzieli, jak ściśle jest wszystko ze sobą powiązane: długa droga na wygnaniu, powrót do korzeni, odrodzony, ale zniszczony kraj – i jaskinia, w której dziesięciu mędrców tworzyło Księgę Zohar.

Tylko raz pojechałem ze swoim nauczycielem, rabinem Baruchem Aszlagiem do jaskini Idra Rába. Wtedy jeszcze nie przyciągała tłumów wielbicieli. Prowadziłem samochód a RABASZ siedział obok spokojnie. Droga wiodła pod górę. Milczeliśmy. On był pogrążony w sobie i rozumiałem, że teraz nie jest czas na zadawanie pytań.

W podziemnym mroku jaskini jego milczenie jakby spotęgowało się. Opuścił głowę, zamknął oczy i stał przez długie minuty bez ruchu. Wydawało się niemożliwe zbliżyć. Wokół migotały świece i na zewnątrz wydawało się, jakby zastygł, ale czuło się, że wewnątrz on się wznosi.
Mnie przytłoczyły uczucia i straciłem poczucie czasu. Jakbym przeniósł się dwa tysiące lat wstecz, tam, gdzie autorzy Księgi Zohar razem wznosili się nad światem, żeby poznać jego możliwości.

Kabalistyczna księga ksiąg

Idra Raba (duże półkole) – to mała jaskinia, zagubiona na górzystym terenie między górą Meron i starożytnym miastem Safed, na które ona „spogląda” z góry. Niegdyś Rabin Szymon przywiódł tutaj swoich uczniów i razem napisali księgę, że bardziej tajemniczej nie można znaleźć. Przez tysiące lat otaczały ją pogłoski, zagadki, głębokie niedopowiedzenia, a nawet obawy – to wszystko bez czego nie ma prawdziwej Tajemnicy.

Co przedstawia ta księga?

Przede wszystkim Zohar – to komentarz do Pięcioksięgu Tory i Księgi Proroków. Rabin Szymon (RASZBI) żył w II wieku naszej ery. I jako pierwszy z kabalistów opisał, w jaki sposób jedność i wzajemne poręczenie między ludźmi wprowadza w działanie pozytywną siłę, założoną w nieskończonej Naturze. A jeden z jego uczniów – rabin Aba – zakodował w słowach księgi jej  prawdziwą istotę, duchową mądrość zjednoczenia. Podobnie jak wielu starożytnym uczonym, RASZBI musiał ukryć swoje odkrycia, ponieważ ludzkość nie była jeszcze na nie gotowa. To dlatego Księga Zohar została ukryta zaraz po napisaniu.

A po pięciuset latach znaleźli ją Arabowie, miejscowi mieszkańcy. Oczywiście, oni nie mogli zrozumieć całej wartości swojego znaleziska a tym bardziej stosować zgodnie z przeznaczeniem. I tak się stało, że jeden z mędrców Safed pewnego razu kupił na rynku ryby, owinięte w arkusze z Księgi Zohar. Oszołomiony swoim znaleziskiem, kupił od Arabów wszystko, co mieli i złożył z oddzielnych kartek księgę.

Setki lat później w Hiszpanii w XIII wieku trafiła ona do rabina Mosze de- Leona. Prawdą jest, że teraz z niej pozostała tylko dwudziesta cześć pierwotnej objętości. Kiedy wdowa rabina Mosze była zmuszona sprzedać rękopisy męża, wśród nich znalazła się Księga Zohar. Wydano ją i po raz pierwszy stała się własnością wielu. Tajemnica wyszła na światło dzienne.

W 16 wieku wielki kabalista ARI napisał pierwszy kabalistyczny komentarz do Zohar. Od tego czasu ta księga dostępna jest szerokiej publiczności.

Jednak pomostem do jej zrozumienia był Rav Jehuda Aszlag, ojciec mojego nauczyciela, który napisał nowoczesny komentarz pod nazwą „Sulam” (Drabina). Dzięki niemu każdy człowiek może zrozumieć, o czym mówi Księga Zohar.

Główna tajemnica Zoharu

Żadna książka nie może być porównana z Zoharem z powodu umieszczonej w nim duchowej sile. Nie przypadkowo rabin Szymon zgromadził dziewięciu uczniów – jednocząc się razem w jedną całość, stworzyli duchowy model dziesięciu sfirot, przez które RASZBI mógł przekazać światło Zohar w dół, światu.

„Oto jak dobrze i jak przyjemnie siedzieć braciom razem“. To – przyjaciele, kiedy siedzą razem i są nierozłączni. Na początku wydaje się, że walczą między sobą i są gotowi pozabijać się nawzajem. Ale potem wracają do braterskiej miłości „. Księga Zohar, rozdział. „Acharei mot”

Starają się zjednoczyć w miłości, nad ogniem wzajemnej nienawiści i podziałami, przyjaciele plotą wspólną sieć wzajemnych powiązań, żeby płynęło przez nią wyższe światło. Zohar alegorycznie opisuje setki tysięcy form tego połączenia w odniesieniu między członkami grupy, decydującymi zjednoczyć się, jak jeden człowiek z jednym sercem.

Grupa rabina Szymona pisała tylko o najważniejszym – braterstwie ludzi.

Jak powietrze do oddychania

Pisząc Księgę Zohar, jego autorom było jasne, że nie jest ona przeznaczona dla ich epoki, a dla przyszłych czasów, kiedy ludzkość osiągnie punkt bez powrotu. Innymi słowy, gdy zacięta nienawiść i nieprzejednany podział spowodują ogromne cierpienia, aż do wojen światowych. Przy czym dwie – to nie koniec. Kabaliści ostrzegają, że możliwa jest trzecia, a nawet czwarta, jeśli obecne tendencje pozostaną w mocy.

Gwałtownie zbliżamy się do tego rozwidlenia, na którym dążenie do unikalności i rozpaczliwa potrzeba jedności będą wymagać od nas połączenia tych biegunów. Ludzka natura i Natura jako całość, nakaz egoizmu i nakaz czasu – przyjdzie nam wznieść się ponad nimi i pogodzić je. Do tego właśnie potrzebna jest Kabała.

Z pomocą Księgi Zohar możemy stopniowo przyciągać „światło” – pozytywną siłę jedności, która pozwoli nam wznieść się po drabinie w górę, wznieść się nad kłopotami i problemami, żeby właśnie tam, na „wspólnym terytorium”, prawidłowo budować nasze relacje. Powiedziano o tym: „Wszystkie przestępstwa pokryje miłość“.

Właśnie o tym przypomina święto Lag ba-Omer. Dzieci przygotowują ogniska, dorośli jadą na górę Meron. Albo nie jadą, bo każdy jest inny. Ale wszyscy możemy zebrać się razem i wznosząc się ponad swoimi konfliktami, otworzyć Księgę Zohar i używać jej, jako przewodnika do zjednoczenia. Drabina duchowa już jest ustawiona, metoda stworzona i czeka na nas.

Z dniem święta!

Źródło: Ynet dnia 24.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4806810,00.html


Co uratuje UE przed rozpadem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej obywateli UE chce z niej wyjść. W Anglii, na dzień dzisiejszy jest to 50% populacji a we Francji i w Szwecji – 38%. Pod koniec miesiąca w Anglii będzie przeprowadzony ostateczny sondaż i jest to możliwe, że kraj ten opuści Unię Europejską.

Czy uważa Pan, że jest to kwestia czasu i tak czy inaczej wszystko się rozpadnie?

Odpowiedź: Byłem tego pewien od samego początku, ponieważ zamiast zjednoczenia serc został stworzony europejski „rynek“ a nie unia.

Pytanie: Do czego więc dojdziemy? Co można zrobić?

Odpowiedź: Nic, oprócz tego, aby spokojnie rozejść się, dopóki to jeszcze można zrobić. Wierzę, że przywódcy UE nie będą mogli do niczego dojść. Ale i nas oni na razie nie usłyszą.

My, jako kabaliści, nie możemy przyjść do nich i przekonać ich o swojej racji. Oni mają inny system poglądów, zrozumienia, dlatego nie przyjmą naszego programu.

Pytanie: Ale nie zakończy się to wojną?

Odpowiedź: W tym jest problem, że wszystko jest nieprzewidywalne.

Ja mogę przewidzieć działanie systemów, które znajdują się albo w dynamicznym rozwoju, albo przeciwnie, w anty-rozwoju. A tutaj nie ma ani jednego, ani drugiego. Teraz do Europy przybędzie jeszcze milion uchodźców. Wszystko wrze, jak w kotle i nie jest jasne, co z tego wyjdzie.

Pytanie: Czy sądzi Pan, że podział Europy ma miejsce właśnie ze względu na uchodźców?

Odpowiedź: Gdyby nie było uchodźców, to Europa doświadczyłaby tego o wiele łatwiej. Kraje UE znajdowałyby wspólne drogi.

Pytanie: Czy może pojawić się taki lider, który będzie w stanie zjednoczyć Europę?

Odpowiedź: Nowy Hitler? Jest to możliwe. Taki obrót może się zdarzyć i we Francji, i na Węgrzech, to jest w krajach szczególnie bliskich nazizmowi. A pozostałe kraje to przejmą. Każdy z nich będzie miał swojego lidera, ale w zasadzie wszystko jest nieprzewidywalne.

My podchodzimy do następnego stanu świata. Ja niczego nie przewiduję a tylko mówię o tym, że musimy bardzo szybko i pilnie wprowadzić w ten świat Wyższą siłę dobra i miłości. A jak ona będzie działać w świecie – to nie jest nasz problem. Nasze zadanie – przynieść światło dla narodów świata.

W programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 02.06.2016


22 czerwca, dokładnie o godzinie czwartej

каббалист Михаэль Лайтман Replika: 75 lat temu, w dniu 22 czerwca o godzinie 3:06 wojska faszystowskie przekroczyły granicę Związku Radzieckiego. Rozpoczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana.

Odpowiedź: Urodziłem się tuż po wojnie i to było odczuwalne przez całe dzieciństwo i młodość. Jako mali chłopcy biegaliśmy rozkopywać ślady wojny i czego my tam nie znajdywaliśmy: hełmy, karabiny maszynowe, części zapasowe sprzętu wojskowego. Dziwnie, że nie wylecieliśmy w powietrze. Przecież takich przypadków było wiele.

Ale pokolenia zmieniają się i ludzkość zapomina o wszystkim. W następnym powojennym pokoleniu jeszcze coś pozostaje w pamięci, a przez dwa pokolenia i w trzecim – praktycznie  wszystko się zaciera. Czwarte pokolenie w ogóle nie pamięta niczego, nie boi się i nie rozumie, co to jest wojna.

Ono nie ogląda filmów o wojnie, ponieważ nie czuje, że ona ich dotyczy. To nie jest ta tematyka, która istnieje w ich życiu, wyobraźni, w ich wewnętrznych informacyjnych zapisach.

Pytanie: Nie obchodzi ich wzruszająca historia o wojnie?

Odpowiedź: Nie, wszystko idzie w zapomnienie i dlatego wojny się powtarzają.

Ostatnia wojna światowa była na granicy wojny atomowej i zakończyła się nuklearnym bombardowaniem. A teraz to może być wielokrotnie większe. Niestety, ludzkość niczego się nie uczy. Zgadza się wychowywać nazistów. Wzajemna nienawiść przelewa się przez krawędź.

A co najważniejsze, że nie same masy, a ich rządy ponownie i znowu reaktywują wszystko, i z pomocą nowoczesnej technologii nastawiają narody, i kontynenty jeden przeciw drugiemu. To co się dzieje, jest po prostu nieprawdopodobne!

Widzimy, jak Wyższa siła popycha nas do tego: albo będziecie szli prawidłową, dobrą drogą, naprawiając się i podnosząc się do Mojego poziomu, co jest celem waszego stworzenia, albo nie będziecie mogli żyć w pokoju na tej ziemi, w swojej prymitywnej codzienności, jak zwierzęta.

Pytanie: Okazuje się, że dobrobyt materialny, spokój własnej rodziny i itp. To są wymyślone wartości?

Odpowiedź: Musimy zrozumieć, że tylko z tego powodu nie godzi się żyć i nie warto i po prostu niemożliwe! Jedyne, co możemy zrobić – to tylko wznieść się ponad siebie.

A jeśli nie, to będziemy podnosili się poprzez wielkie cierpienia, kiedy ludzie będą spalani bombami atomowymi! Nie po prostu zabici – ale spaleni! A potem reszta ludzkości w końcu zrozumie, że innego wyjścia nie ma, konieczne jest, aby wznieść się na następny duchowy poziom naszego rozwoju.

Rzecz w tym, że natura rozwija się według czterech stopni. Świat już przeszedł nieożywiony,  roślinny i zwierzęcy poziom rozwoju i dzisiaj musimy podnieść się na ostatni poziom – Człowiek! Musimy opanować czwarty stopień natury. Jeśli damy radę – to wzniesiemy się spokojnie i łatwo. A jeśli nie – to przez cierpienia, kiedy śmierć stanie się wybawieniem. To jest to, co nas czeka.
Ale każdy z nas, posiadający metodę naprawy – naukę Kabały, ma poważne zadanie – przynieść ją światu. Postaramy się zrobić to razem!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2016


Istnienie ponad czasem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w prawidłowy sposób postępować na drodze naprawy i w czym ta naprawa wyraża się w świecie materialnym?

Odpowiedź: Poszukiwanie sprowadza się do tego, że człowiek szuka, czy jest to możliwe, aby odkryć dla siebie wieczną egzystencję: albo zmieniając świat, albo zmieniając siebie.

Kabała mówi, że pozornie na pierwszy rzut oka, dwie różne możliwości scalają się w jedno: i zmieniając świat, zmieniasz siebie; i zmieniając siebie, zmieniasz świat. To jedno i to samo.

Zmieniając siebie, wchodzisz na poziom, kiedy zaczynasz postrzegać świat wieczny i doskonały. W końcu osiągasz wieczne i doskonałe istnienie. Jest to, jeszcze w tym życiu, na tym świecie przygotowane dla nas. A później możesz spokojnie rozstać się ze swoim fizycznym ciałem, znajdującym się na zwierzęcym poziomie.

Pytanie: To znaczy, że człowiek może żyć wiecznie?

Odpowiedź: Nie wiem, co to znaczy „człowiek”. Wewnętrzne „ja” człowieka istnieje wiecznie, ponad czasem.

W ogóle, w duchowym świecie nie istnieje pojęcie „wiecznie”, ponieważ jest to również określony czas. A kiedy piszesz „t =”, to jest to po prostu nieskończoność. Dlatego my mówimy o istnieniu ponad czasem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 25.10.2015


Masowy atak terrorystyczny w Orlando

каббалист Михаэль Лайтман Replika: W Orlando miała miejsce masowa rzeź. Młody człowiek pochodzenia afgańskiego, muzułmanin, wbiegł na scenę gejowskiego klubu i rozstrzelił pięćdziesiąt osób. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie organizacja „Państwo Islamskie“.

Odpowiedź: Nienawiść do homoseksualistów czują wszyscy ludzie normalnej orientacji i rzecz jest tylko w poprawności politycznej albo tolerancji, lub zrozumieniu tego problemu. A z drugiej strony, istnieje religijna nietolerancja.

W zasadzie Islam pod tym względem nigdy nie był szczególnie brutalny. Ile lat istnieje ludzkość, tyle  lat istnieją wszystkie te problemy. Ale kwestia jest taka, że dzisiejszy islam jest na tyle wojujący, tak wąski i fanatyczny, że nie akceptuje żadnych odchyleń i można go interpretować  jak się chce.

I tym bardziej, gdy jest to konieczne do podboju, stłumienia, manifestacji lub wzniesienia własnego imienia, itd. Dlatego zobaczymy jeszcze wiele takich przykładów. I nic nie będzie można z tym zrobić.

Ja widziałem Amerykę dzisiaj, po tym, jak tam nie byłem przez rok, chociaż zwykle przyjeżdżam tam często. I za każdym razem jestem zdumiony szybkim zapełnianiem Ameryki właśnie przez muzułmanów. Przy czym można zauważyć, że oni czują się tam jak w domu, czują się panami, wywierają nacisk na innych w jawny sposób, zupełnie nic nie biorąc pod uwagę. To jest, oni specjalnie tak się zachowują.

Mają pieniądze. Za nimi stoi siła. Ludzie starają się nie mieć styczność z nimi. Oni nie boją się policji. Czują, że policja, jakby, będzie po ich stronie. I dlatego Amerykanie w stosunku do nich zachowują się bardzo ostrożnie, cicho odsuwają się na bok.

Oczywiście, będziemy świadkami bardzo szybkich zmian w społeczeństwie i we wszystkim innym.

Pytanie: A co może Pan powiedzieć z punktu widzenia „Wyższego scenariusza”?

Odpowiedź: Wyższy scenariusz jest bardzo prosty: Islam musi podbić współczesny świat, w szczególności Europę i Amerykę, aby stać się bardzo silnym i pójść przeciwko Izraelowi.

Pytanie: Z powodu takiej małej „kropeczki”, jak Izrael, trzeba podbijać cały świat?!

Odpowiedź: A Izraelem oni się udławią. Jeżeli tylko nie podbiją Europy i Ameryki i razem z ich siłą nie pójdą na Izrael. Ale później, tak czy inaczej się udławią!

Pytanie tylko, czy możemy dzisiaj zrobić tak, żeby oni już się „udławili”?. Żeby nie było żadnych ofiar ani w Europie, ani w Ameryce, żeby nie było dużych wojen, przemocy i prowokacji, które oni przygotowują przeciw populacji tych kontynentów.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 13.06.2016


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 13.12.15

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli przeszedłem machsom to, co będzie z duszą po śmierci fizycznego ciała? Czy będę inkarnował?

Odpowiedź: Oczywiście, będziesz do tej pory, dopóki dusza nie dojdzie do swojego źródła, to znaczy nie przejdzie wszystkich 125 stopni.

Pytanie: Jeśli Kabała nie jest religią to, do czego potrzebne są jej przykazania?

Odpowiedź: 613 przykazań – jest to 613 istniejących w nas pragnień, które powinniśmy naprawić z egoistycznych na altruistyczne. Naprawa jest to wypełnianie przykazań.

Pytanie: Czy jest możliwe zobaczyć wyższe siły i porównać je z innymi siłami?

Odpowiedź: Wyższych sił nie można zobaczyć. Można je tylko poczuć w sobie, pod warunkiem wykonywania wymogów wzniesienia. A z innymi siłami można je porównać. Będziesz nie tylko je porównywał, ale także operował nimi.

Pytanie: Co rozumie Pan przez egoizm?

Odpowiedź: Egoizm – jest to opór przeciw połączeniu.

Pytanie: Czy można korzystać z tego świata w pracy duchowej?

Odpowiedź: Koniecznie. Pracując, żyjąc w nim i jednocześnie wznosząc się po duchowych stopniach, w ten sposób z niego korzystasz.

Pytanie: Nie mam możliwości znajdować się ani w fizycznej, ani w wirtualnej grupie. Czy można robić postępy indywidualnie?

Odpowiedź: Nie! Jesteś zobowiązany znaleźć sobie wirtualnych partnerów.

Pytanie: Często mówi Pan, że ludzkość jeszcze nie osiągnęła maksymalnego rozwoju egoizmu i swojego ostatecznego upadku. Ale czy może być gorzej?

Odpowiedź: A czy cała ludzkość odczuwa siebie w egoistycznym upadku? Możesz porozmawiać z wieloma ludźmi, oni ci powiedzą: „Nic strasznego. Wszystko w porządku”. Czyli, jakby jesteśmy jeszcze daleko od upadku.

Ale ci ludzie, którzy zaczynają budzić się do duchowego wzniesienia, powinni myśleć o tym, żeby  rosnąć i poprzez to pociągną za sobą cały świat.

Pytanie: Czy możliwe jest, aby niewielka liczba ludzi mogła coś zmienić na świecie?

Odpowiedź: Tak, ponieważ w duchowym świecie, jakość przeważa nad ilością. Jeżeli niewielka liczba ludzi będzie jakościowo zjednoczona, będzie mogła przemienić cały świat.

Pytanie: Czy przez cały czas będę zrzucany z każdego duchowego stopnia?

Odpowiedź: Dlaczego zrzucany? Ciebie po prostu troszeczkę spychają, dlatego abyś wzmocnił się na danym stopniu i wspiął się jeszcze wyżej.

Pytanie: Dlaczego cały czas dostaję po głowie?

Odpowiedź: Nie nadstawiaj! Ale będziesz dostawał i dzięki temu wznosił się.

Pytanie: Czy można starać się łączyć nie z innymi ludźmi, a na przykład z drzewami, aby uzyskać siłę obdarzania? Ponieważ są to tylko ludzie nienaprawieni, a cała reszta natury, w tym roślinna, znajduje się w naprawionym stanie.

Odpowiedź: Nie, nie możesz. Musisz połączyć się z takimi samymi, jak ty – grubiańskimi, egoistycznymi, tępymi, niepragnącymi niczego ludźmi. I właśnie wszyscy razem, popychając i podnosząc siebie nawzajem, będziecie w stanie rosnąć.

Pytanie: Skąd można wiedzieć, że jesteśmy gotowi do studiowania Kabały?

Odpowiedź: Tylko według swojego pragnienia. Jeśli ja, pomimo wszystkich problemów, które pojawiają się po przybliżeniu do Kabały (a one są specjalnie dawane, jako wskazówki z góry), kontynuuje dążenie do celu i nic nie jest w stanie mnie zatrzymać, wtedy mogę naprawdę zajmować się Kabałą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.12.2015


Rozwiane mity na temat Kabały, część 8

каббалист Михаэль Лайтман Tajemnice Księgi Zohar

Pytanie: O czym mówi Księga Zohar, skoro jest ona taka tajna?

Odpowiedź: Księga Zohar nie jest tajna. Przynajmniej nie bardziej niż jakakolwiek inna książka, napisana w obcym, niezrozumiałym dla mnie języku, o której też można powiedzieć, że jest to dla mnie tajemnicą, ponieważ nie mogę jej odczytać i zrozumieć.

Księga Zohar – jest tajna dla tego, kto nie jest w stanie zrozumieć tego o czym ona opowiada. Należy studiować naukę Kabały i poznać kod, klucz do tej księgi. I wtedy czytając ją zaczniemy przez tę księgę, i wszystko, co jest w niej powiedziane, widzieć zarządzający nami system, siłę, która nami porusza.

„Zohar” oznacza „wyższy blask” (zeira ilaa), który otacza nas. On zarządza nami i prowadzi do coraz bardziej naprawionej formy, do tego momentu, dopóki nie odkryjemy wyższej siły, i nie zobaczmy, że w rzeczywistości nie żyjemy w tym świecie, a w wyższym. Zaczniemy rozszerzać ten świat do granic wyższego świata. To właśnie wyjaśnia nam Księga Zohar.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016