Artykuły z kategorii Pragnienie

Pragnienia powiększają rozum

каббалист Михаэль Лайтман Myśl jest konsekwencją, skutkiem pragnienia. (Baal HaSulam, „Szamati”, Artykuł 153, „Myśl jest konsekwencją pragnienia”)

Tak rzeczywiście jest, ponieważ najważniejszą rzeczą w człowieku jest pragnienie. A myśli pojawiają się tylko po to, aby urzeczywistnić te pragnienia.

Pragnienia powstają w sercu, a my słuchamy tylko jego. Mózg włącza się tylko wtedy, kiedy trzeba zrealizować pragnienia, pojawiające się w sercu. Dlatego najważniejsze są pragnienia, a rozum jest jedynie narzędziem pomocniczym, ma wskazać, jak osiągnąć to czego pożądamy.

Dlatego człowiek myśli tylko o tym, na co ma pragnienie, i nie myśli o tym, czego nie pragnie.

W naszym świecie jest to naturalne. Można zwrócić się do dowolnego człowieka i na podstawie jego pragnienia odgadnąć, jakie ma myśli. Wszystkie jego myśli są skierowane tylko na realizację tego, czego pragnie. W takiej mierze, w jakiej jego pragnienia mają hierarchię, można poznać, które myśli w nim przeważają, które nie są ważne, czym jest zajęty w większym stopniu, a czym w mniejszym. Czyli praktycznie pragnienia rządzą nami.

Na przykład, człowiek nigdy nie myśli o dniu śmierci, dlatego że tego nie chce, a wręcz przeciwnie, zawsze myśli, że jest wieczny, dlatego że pragnie takim być. Zawsze więc myśli o tym czego pożąda.

Myśl jest pomocnicza, drugorzędna. Rozwinęła się tylko dlatego, że człowiek czegoś pragnie. Dlatego rozwija umysł, by osiągnąć to, czego pragnie. Ponieważ ten, kto przeszedł trudności, porażki, staje się mądrzejszy, jest zmuszony szukać drogi realizacji.

Rozum zawsze rośnie wraz z wielkimi pragnieniami. I odwrotnie, jeśli pragnień brakuje, nie rozwija się też rozum. Dlatego, jeśli chcecie rozwijać swoje dzieci, nie powinniście ich rozpieszczać lecz budzić w nich wielkie pragnienia.

Rozpieszczać to znaczy próbować narzucać dziecku pewne napełnienia, zanim samo czegoś zapragnie. A powinno być odwrotnie, niech pragnie, niech trochę pocierpi, niech szuka sposobu by zrealizować to czego pragnie. Dzięki temu rozwija się jego rozum. Tylko tak, a nie inaczej.

Z lekcji w języku rosyjskim


Myśl w służbie pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман 0-думы Rozum odgrywa szczególną rolę, i polega ona na jego możliwości zwiększania pragnień. To znaczy nie tylko realizować pragnienia, ale jeszcze je powiększyć.

Jeśli człowiek ma małe pragnienie, które nie ma siły, by się ujawnić i zmusić do osiągnięcia tego czego pragnie, to poprzez myślenie o tym pragnieniu, człowiek może zwiększyć i poszerzyć je tak, że zacznie domagać się swojego napełnienia. (Baal HaSulam, „Szamati”, artykuł 153, „Myśl jest konsekwencją pragnienia”)

Załóżmy, że mam jakieś niewielkie pragnienie. Jeśli będę coraz bardziej koncentrował na nim swoje myśli, swoją uwagę, to w końcu to pragnienie stanie się we mnie dominujące, definiujące, wręcz natarczywe. Będę myślał tylko o tym, jak je zrealizować.

Co więcej, myśli są potrzebne nie tylko do realizacji pragnień, lecz także po to by je uporządkować, wybrać spośród nich te, które uważamy za konieczne, wznieść je jeszcze wyżej, aż do takiego stanu, kiedy człowiek zaczyna marzyć o tym pragnieniu, czekając gdy będzie mógł je zrealizować, otrzymać na nie odpowiedź, napełnienie?

Wynika z tego, że myśl jedynie służy pragnieniu, a pragnienie stanowi podstawę, istotę człowieka. Jeśli pragnienie jest duże, panuje nad mniejszymi pragnieniami.

Nie tylko panuje, może je nawet pochłaniać. Małe pragnienia mogą całkowicie zniknąć pod wpływem wielkiego pragnienia. Nie jesteśmy w stanie dostrzec wielu pragnień naraz. Przed nami pojawia się jedno dominujące wielkie pragnienie, a wszystkie inne jakby znikają z pola widzenia.

Jeśli człowiek chce zwiększyć jakieś niewielkie pragnienie, to może to zrobić, nieustannie koncentrując myśli na tym pragnieniu.

Załóżmy, że w naszym życiu mamy kilka pragnień: zarabiać dużo pieniędzy, podróżować, wyjść za mąż czy się ożenić, nieważne co. To normalne, codzienne ludzkie pragnienia.

A obok nich istnieją jeszcze inne pragnienia poznania sensu życia – Kabała. Możecie tym zarządzać. Im więcej będziecie czytać, poznawać, rozwijać w sobie myśli o Kabale, tym szybciej poczujecie, że wasze zwykłe pragnienia schodzą na dalszy plan, a myśl o zrozumieniu sensu życia staje się najważniejsza, najbardziej dominująca i najbardziej definiująca. Tak to działa.

Człowiek może sortować pragnienia, zarządzać nimi, kierować i prowadzić siebie z pomocą myśli. Właśnie dlatego istnieją myśli i pragnienia. Możemy w taki sposób zmieniać samych siebie: więcej myśleć o jednym – mniej o drugim; wzmocnić jedne pragnienia, osłabić inne pragnienia i tak dalej. Ale trzeba to kontrolować, wtedy będziemy zarządzać swoją przyszłością, swoim przeznaczeniem.

Dlatego jest powiedziane, że człowiek powinien nieustannie zajmować się Kabałą, ponieważ poprzez takie stałe wysiłki myśli, powiększa swoje duchowe pragnienie na tyle, że zaczyna ono przeważać nad innymi.

Na czym polega ta stanowcza rada, aby jak najwięcej zajmować się Kabałą? Kiedy zastanawiasz się nad sensem życia, nad tym, kto i jak tobą zarządza, jak możesz sam zacząć zarządzać sobą, odkryć najwłaściwsze, harmonijne w swoim życiu kierunki. Wówczas stopniowo uwolniasz się od zbędnych pragnień. A te pragnienia, które naprawdę kształtują twoje przeznaczenie, stają się w tobie główne i najważniejsze.

Z lekcji w języku rosyjskim


Patent na szczęśliwe życie

каббалист Михаэль ЛайтманSzczęście jest to napełnienie najbardziej głębokich pragnień człowieka. Z reguły występuje ono w kontraście z uczuciem niezadowolenia.

Na przykład, głód daje uczucie przyjemności z jedzenia, rozłąka uczucie radości ze spotkania z bliskim człowiekiem, itd. Innymi słowy, jesteśmy zbudowani tak, że możemy poczuć pozytywne tylko z negatywnego.

Wtedy pojawia się pytanie: czy powinniśmy w ogóle szukać szczęścia, jeśli najpierw musimy pogrążyć  się w cierpieniu, aby następnie czuć się szczęśliwym?

Rzecz w tym, że kabalistyczna metoda pozwala człowiekowi przeżyć szczęście jednocześnie z odczuciem braku napełniania. To znaczy w tym momencie, kiedy coś spożywam, czuję zarówno tęsknotę za tym smakiem, jak i jego napełnienie.

Nie muszę dzielić tego w czasie: teraz cierpię, a następnie otrzymuję. Dlatego dla ludzi, zajmujących się duchową praktyką, nie istnieje kwestia czasu. Oni istnieją poza nim, i przechodzą stany cierpienia i napełnienia, głodu i sytości jednocześnie.

To jest nauka Kabały – nauka otrzymywania! Naucza ona człowieka otrzymywać pożądane nie za miesiąc lub rok, a dosłownie w tym samym momencie, kiedy zapragnie. Przy tym jednocześnie w parze idą dwie potencjalnie przeciwstawne do siebie znaczenia, minus i plus.

W naszym świecie tego nie ma. Tutaj istnienie jeden wielki minus, do którego praktycznie nie otrzymujemy plusa. A otrzymywanie przyjemności według kabalistycznej metody samo wywołuje w nas pragnienie do niej i napełnienie.

Pytanie: Ale jak to zrobić? Jak w takim razie być szczęśliwym w tym świecie?

Odpowiedź: Jest to możliwe tylko wtedy, gdy napełniam się nie sam, a przez innych. W tym znajduje się patent szczęścia, ponieważ samego siebie nigdy nie jestem w stanie napełnić. Ale jeśli czuję i absorbuję pragnienia innych, to napełniając ich, napełniam siebie, ponieważ ich pragnienia stają się moimi. Okazuje się, że napełniam sobie istnieniem w innych.

Sekret tkwi w tym, że wychodzę z siebie, odkrywam poza sobą pragnienia, przyjmuję je jak swoje własne i napełniam je. Czyli zarówno pragnienie, jak i napełnienie znajdują się poza mną, i to jest właśnie moją duszą.

Pytanie: Czy przy tym napełniamy także materialne pragnienia człowieka?

Odpowiedź: Zaspakajamy dowolne jego pragnienia, ale tylko do pewnego stopnia. Materialne pragnienia człowieka są napełniane tylko do stopnia, dostatecznego dla jego istnienia, i nie więcej. A duchowe pragnienia do tego stopnia, w jakim razem pragniemy wznieść się, ponieważ moje i jego wzniesienie są wzajemnie połączone i wzajemnie się uzupełniają.

W taki sposób napełnienie pragnień innych daje nam poczucie szczęścia.

Z programu TV, „Krótkie opowiadania”, Cz. 2


Jak walczyć ze złymi pragnieniami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Z listu: „Drogi Michaelu Laitmanie, od dawna jest Pan dla mnie radiem i telewizją. Jestem z Panem od trzech lat. Chcę zadać pytanie: skąd się biorą pragnienia? I takie pragnienia, do których wstyd się przyznać.

A czasem nie można się ich pozbyć. Nie było ich we mnie, mam inny charakter. Czy może mi Pan odpowiedzieć, jak walczyć z takimi pragnieniami, które nie są dobre?”.

Odpowiedź: Nie wiem, co oznaczają złe pragnienia.

Komentarz: Ale człowiek w jakiś sposób czuje się niekomfortowo z pragnieniami, które nagle się w nim pojawiają.

Odpowiedź: Cóż, pragnienia istnieją. Człowiek jest złożonym zwierzęciem. Składa się z części zwierzęcej, ludzkiej i być może duchowej.

Pytanie: Więc ma pragnienia na wszystkich poziomach?

Odpowiedź: Tak, więc nie ma w tym nic złego. Wszystkie pragnienia mają prawo się ujawnić i istnieć w człowieku.

Pytanie: Wszelkie pragnienia?

Odpowiedź: Absolutnie każde. A człowiek może mieć wobec nich różne postawy.

Pytanie: Więc jeśli pojawiają się złe pragnienia, nawet takie, które szokują człowieka, co należy zrobić?

Odpowiedź: Rozumiem. Co robić? Otrząsnąć się, strząsnąć je z siebie i dalej istnieć. Trzeba zacząć robić coś innego, wtedy pragnienie się zmieni.

Komentarz: Proszę odpowiedzieć na pytanie „skąd się one biorą i dlaczego przychodzą?”.

Odpowiedź: Z góry! Po co? Aby człowiek mógł się rozwijać. Aby go rozwinąć.

Pytanie: Kiedy mówi Pan „rozwinąć”, co to znaczy? Stworzyć w nim określone pragnienia?

Odpowiedź: Pragnienia, emocje, intencje i tak dalej – takie pragnienia, które będą odpowiednie dla bardziej rozwiniętego człowieka, którym w ten sposób się stanie.

Pytanie: Powiedział Pan „z góry”. Czy istnieje jakiś bank pragnień, które trzeba pokonać?

Odpowiedź: Tak, istnieje bank pragnień, które musimy odczuć. Każdy z nas i wszyscy razem.

Pytanie: A kiedy ten bank zostaje opróżniony, rozładowany, pragnienia przemijają, co dzieje się dalej? Kiedy wszystkie pragnienia już przeze mnie przeszły, co to oznacza?

Odpowiedź: Koniec świata. Wszystkie pragnienia zostały przepracowane, a potem odchodzą na emeryturę.

Pytanie: Koniec świata – jak Pan myśli, co to jest?

Odpowiedź: Koniec świata – oznacza to, że nie ma nikogo, kto mógłby żyć dalej, nie ma powodu i celu.

Pytanie: Więc już tu nie wrócę?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: A gdzie będę? Ten świat się skończył. Gdzie ostatecznie trafię?

Odpowiedź: Do innego świata.

Pytanie: A co tam jest – w innym świecie?

Odpowiedź: A w innym świecie czeka na ciebie szczęście, pokój i wszystkie dobre rzeczy.

Pytanie: Już mi się to podoba. Więc w zasadzie cały ten łańcuch pragnień powinien doprowadzić mnie do tego światła, gdzie jest szczęście, pokój i wszystko?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Jak powinienem realizować te pragnienia, aby osiągnąć spokój i szczęście?

Odpowiedź: Osiągniesz to tak czy inaczej. Więc nie martw się. Jedyne, co musisz zrobić, to zgodzić się, że zostaniesz tam doprowadzony. A więc, zgodnie z tym, żyj spokojnie, oddychaj spokojnie i traktuj spokojnie tę wyższą moc, która cię tam zaprowadzi.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 20.07.2023


Jaka jest różnica między radością materialną a duchową?

Wieczne dążenie człowieka do spełniania pragnień materialnych związane jest z faktem nierozerwalnego odczuwania radości z napełniania się nimi. Istnieje również inna radość, którą odczuwamy, gdy spełniamy pragnienia innych ludzi, początkowo nam obcych, ale z czasem stających się naszymi bliskimi i nazywa się to radością duchową.

Różnica między tymi dwoma rodzajami radości polega na tym, że materialna radość pochodzi ze spełniania naszych własnych pragnień, które są ograniczone ramami naszych pięciu zmysłów zawężających nasze postrzeganie, podczas gdy duchowa radość pochodzi ze spełniania pragnień innych, co daje nam dostęp do nieznanej nam percepcji o nieograniczonych rozmiarach.

Taki poziom postrzegania świata możliwy jest jednak do osiągnięcia pod pewnym szczególnym warunkiem. Miłość do wszystkich stworzeń tego świata jest tym kluczem, który otwiera przed nami dostęp do odczuwania doskonałości i wieczności.

To Ona jest w stanie obdarzyć nas wszechogarniającą radością i poprzez Nią wtopimy się jako pojedyncza kropla w ocean wszechobecnej kreacji miłości. Musimy jednak przejść przez most. Most wąski i zawieszony wysoko, do przekroczenia którego przepustką jest wypełnianie przykazania – „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Tylko w ten sposób będziemy w stanie osiągnąć sukces, krocząc właściwą drogą w kierunku duchowości i wydobyć się ze świata w którym wszystko jest przemijające i kruche.

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/what-is-the-difference-between-material-joy-and-spiritual-joy/


Czego mama może nauczyć nas najlepiej

каббалист Михаэль Лайтман Gdy zmarła moja mama, a miałem wtedy już ponad 70 lat, poczułem, że całe życie nosiła mnie w ramionach i pozwoliła mi odejść dopiero w momencie swojego odejścia.

Kiedy jesteśmy niemowlętami, jesteśmy całkowicie zależni od naszych mam, a naturalna troska, jaką matki otaczają swoje dzieci, jest o wiele ważniejsza niż wszystkie inne ludzkie pragnienia. Dzieje się tak dlatego, że pragnienie matki, by opiekować się dzieckiem i mieć z nim kontakt, poprzedza wszystkie inne nasze pragnienie – jedzenia, seksu, rodziny, bogactwa, szacunku i kontroli.

Często podkreślam, jak ogromne znaczenie ma troska matki o swoje dziecko, ponieważ jej opiekuńcza siła stanowi wzór do naśladowania i doprowadzi ludzkość do harmonijnego i pokojowego stanu. Od tego zależy pozytywna przyszłość ludzkiego społeczeństwa. W mądrości Kabały omawiamy sfirę bina, cechę, która pragnie jedynie obdarzać i dawać ochronę, osłonę i tarczę, która jest nieco podobna do przykładu matczynej troski o swoje dziecko w naszym materialnym świecie.

Jeśli chcemy użyć siły biny, tj. otoczyć się mocą obdarzania, wówczas stajemy się podobni do dziecka w ramionach matki. Uzyskujemy ochronę siły biny, którą kabaliści nazywają „światłem hasadim (miłosierdzia)”. Odpędza ono negatywne egoistyczne siły, które są powodem cierpienia w naszym życiu.

To jest wszystko, czego brakuje ludzkości: poczucia najwyższej opiekuńczej siły, która pragnie jedynie obdarzać, osłania jak parasol nasze relacje w społeczeństwie, podobnie jak naturalna troska matki o swoje dziecko. Nie bylibyśmy wtedy w stanie oddziaływać negatywnie wobec siebie nawzajem, ponieważ szkodliwe egoistyczne siły „bałyby się matki”, siły obdarzania, która byłaby obecna między nami.

Źródło: https://bit.ly/45ga11X


Pragnienie, by osiągnąć coś wielkiego

Wszyscy chcemy odnieść sukces, coś osiągnąć. Społeczeństwo wpaja nam to od najmłodszych lat. Niektórzy ludzie odnoszą wielkie sukcesy, a inni po prostu snują się przez życie. W tym niekończącym się dążeniu niewielu zatrzymuje się, by zastanowić się: co tak naprawdę powinno być uznawane za sukces w życiu? Z czym powinniśmy dotrzeć do mety, abyśmy mogli w ostatnich chwilach podsumować skalę naszego sukcesu i powiedzieć: „Świetnie! Udało mi się w życiu!”.

Naszym wewnętrznym motorem jest pragnienie odczuwania przyjemności i radości. Dlatego chcemy osiągać różne rzeczy, a kiedy nam się to udaje, czujemy się usatysfakcjonowani. Mamy pragnienia egzystencjalne, takie jak jedzenie, seks, rodzina; pragnienia ludzkie, takie jak pieniądze, honor, kontrola, a także pragnienia wiedzy i edukacji.

Na kombinację pragnień, które mamy w danym momencie, wpływają nasze osobiste skłonności i wpływ środowiska, który na nas oddziałuje. W wyniku tych wszystkich czynników wyznaczamy sobie cele. Na drodze do ich zdobycia zwykle napotykamy konkurentów i staramy się wygrać. Osiągnięcia i sukcesy są oczywiście mierzone w odniesieniu do nich.

Margaret Thatcher była córką właściciela małego sklepu spożywczego. W wieku 24 lat ubiegała się o miejsce w parlamencie i przegrała. Dzięki wytrwałości w dążeniu do celu udało jej się w końcu osiągnąć stanowisko premiera Wielkiej Brytanii i zyskała miano „żelaznej kobiety”. Dla wielu jest ona symbolem osoby, która zbudowała swój sukces od podstaw.

Z kolei osoby, które wywodzą się z zamożnych rodzin i które osiągnęły wysokie stanowiska dzięki układom swoich rodziców, są traktowane jako osoby, które odniosły mniejszy sukces w życiu. Oznacza to, że sukces mierzy się stopniem inwestycji, wysiłku i osiągnięcia. W miarę upływu życia pragnienie sukcesu staje się coraz wyraźniejsze, wyostrza się, skupia, a pokonywanie przeszkód na drodze do celu wymaga od nas przejścia przez wewnętrzne zmiany, budowania siebie.

Na przestrzeni dziejów byli ludzie, w których budziło się pragnienie bycia wyjątkowym – pragnienie realizowania życia w pełni. Postawili sobie za cel zgłębienie tajemnicy życia samego w sobie, tajemnicy sukcesu w ujęciu odgórnym. Ci sami ludzie zadawali sobie pytanie: Czy rodzimy się po to, by żyć i umrzeć jak wszystkie inne stworzenia na świecie, czy też jest coś wyższego, co możemy osiągnąć w czasie naszej egzystencji na ziemi?

Czy istnieje jakiś wieczny cel, który pozostanie w naszych rękach nawet po śmierci ciała? Czy jest jeszcze coś innego – rodzina, bogactwo, szacunek, status, wiedza, wykształcenie – wszystko to, czego nie możemy zabrać ze sobą, odchodząc z tego świata? Zazwyczaj ludzie nie myślą o sukcesie na takim poziomie z prostego powodu: nie ma oczywistych odpowiedzi na tak wielkie pytania. A skoro tak, to po co się w to zagłębiać? Lepiej jest płynąć z tym, co się dzieje, bez nadmiernego analizowania.

Po prostu wyznaczać sobie cele, inwestować, osiągać, odnosić sukcesy w życiu, jak wszyscy. Jeść, pić, cieszyć się, jakby jutra miało nie być, bo jutro możemy umrzeć. Tak żyliśmy z pokolenia na pokolenie, ale dziś już zaczynamy dostrzegać zmiany. Coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie: jaki jest sens tego całego sukcesu, skoro z góry wiadomo, że wszyscy mamy datę ważności?

Również najbardziej zaawansowane odkrycia naukowe utwierdzają nas w przekonaniu, że istnieje coś, poza tym, co jesteśmy w stanie postrzegać naszymi zmysłami, poza tym, co obecnie określamy jako twardą rzeczywistość. Wyjaśniają one, że obraz, który postrzegamy, jest całkowicie subiektywny i gdybyśmy byli inni, prawdopodobnie postrzegalibyśmy inny obraz rzeczywistości.

Prawdziwa przestrzeń sukcesu jest otwarta dla tych, którzy nie zgadzają się żyć tylko dla samego życia, lecz dążą do odkrycia szerszego obrazu, wyższej rzeczywistości, wykraczającej poza naszą wąską egzystencję. Stopniowo, dzięki tym poszukiwaniom, jesteśmy w stanie osiągnąć prawdziwy sukces: Kiedy poznamy i zrozumiemy, że istnieje kolosalny mechanizm otaczający nasze życie i nasz świat, wielki system, który działa i kieruje nami. Ten cel przygotowuje nas bardzo dogłębnie do przejścia z poziomu zwierzęcego na poziom ludzki, do wejścia w szeroki świat wieczności i do zrozumienia, dlaczego on istnieje.

Źródło: https://bit.ly/3P8IHdE


Czy dusza ma odniesienie do ciała?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy człowiek żyjący na tym świecie w ciele biologicznym może w jakiś sposób wpłynąć na swoją duszę?

Odpowiedź: Zasadniczo to pytasz: jaki jest sens życia w naszym materialnym ciele?

W tym chodzi o to, że materialne ciało zostało nam dane po to, aby zacząć pozycjonować się z duszą, odkrywać ją, rozwinąć ją i z określonego stanu, jakby wyjść na zewnątrz ciała i zacząć z nim pracować.

Pytanie: Ale Pan, jako kabalista mimo wszystko dba o swoje ciało? Czy jest ono dla Pana ważne?

Odpowiedź: Oczywiście. Dzięki temu, że w nim istnieję, to poznaję i rozwijam duszę, naprawiam ją. Ale samo ciało bierze w tym udział tylko pośrednio.

Pytanie: Oznacza to, że rozwinąć duszę można tylko ze stanu, kiedy znajdujesz się w materialnym ciele?

Odpowiedź: Tak. Ale sama dusza nie ma odniesienia do ciała. To znaczy, żyjąc w ciele – ja – rozwijam duszę.

Pytanie: I jak to zrobić?

Odpowiedź: Duszą nazywamy pragnienia: albo negatywne – egoistyczne, albo pozytywne – altruistyczne. Pracując nad nimi tak, aby altruistyczne pragnienia zawsze dominowały nad egoistycznymi, budujemy swoją duszę.

Z programu TV „Podstawy Kabaly”, 11.12.2018


Wszystko tworzy światło

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Proszę powiedzieć co jest ważniejsze: światło przyjemności czy pragnienie? Światło tworzy pragnienie, czy możliwy jest odwrotny proces, kiedy pragnienie określa ilość i jakość światła?

Odpowiedź: Wszystko tworzy tylko światło – ono jest pierwsze i ono jest ostatnie. A my musimy je przebudzić.

Jeśli robimy to prawidlowo, to światło schodzi na nas i wypełnia swoją funkcję, a jeśli nieprawidłowo, wtedy działają zmuszające nas siły natury, które mimo wszystko korygują nas pod wpływem światła, ale w nieprzyjemny dla nas sposób.

Światło – to pragnienie Stwórcy. Otaczające światło znajduje się wokół nas i stopniowo przygotowuje nas do jego otrzymania.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.12.2017


Instrument do zarządzania pragnieniem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie podstawowe instrumenty zarządzania naszym światem i ludzkim poziomem posiada Stwórca?

Odpowiedź: Stwórca steruje nami za pomocą wyższego światła. Cały czas zmienia nasze pragnienia, stworzone przez światło i z jego pomocą daje nam siły, aby podnieść się nad pragnieniami lub opuszcza nas w nich.

Ze strony Stwórcy wszystko jest bardzo proste, u Niego istnieje tylko jedna siła – Wyższe światło. Stwórca nie potrzebuje niczego więcej.

A pragnienie, które stworzył, znajduje się w absolutnie całkowitej zależności od światła. Grając ze światłem i dosłownie zmniejszając lub zwiększając je, Stwórca cały czas gra z naszymi różnymi pragnieniami. Dlatego czujemy wewnątrz siebie, jak wszystko się zmienia.

Pytanie: Czy światło ma jakieś parametry, właściwości? Czy można je przeanalizować, zbadać?

Odpowiedź: Tylko według tego, jak ono działa w pragnieniu.

Pytanie: A jak światło jest odczuwane w pragnieniu?

Odpowiedź: Podnosi, opuszcza, zmienia, napełnia pragnienie, wychodzi z niego i tak dalej.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.04.2018