Artykuły z kategorii Wiadomości

Uważamy się za Boga

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mała przypowieść. Co pies myśli o człowieku? „Karmi mnie, opiekuje się mną, wyprowadza na spacer. Z pewnością, jest Bogiem”. Co kot myśli o człowieku? „Karmi mnie, opiekuje się mną. Z pewnością, jestem Bogiem”.

Co my, ludzie, myślimy o Stwórcy? Przecież nas karmi, troszczy się o nas. Co my o Nim myślimy?

Odpowiedź: To, że jesteśmy Bogami.

Pytanie: Dlaczego? Dlaczego nie mogę powiedzieć: „Dziękuję Ci! Dbasz o mnie. Ty jesteś Bogiem”.

Odpowiedź: Dlatego że w taki sposób tracę swoją niezależność.

Pytanie: A ja chcę tej wolności, potrzebna jest mi niezależność?

Odpowiedź: Oczywiście, że tak. W ten sposób zostaliśmy stworzeni.

Pytanie: Czyli, On jakby odciął nas od Siebie?

Odpowiedź: Właściwie ukrył się, abym mógł sam przywrócić właściwą relację z Nim.

Pytanie: A to może być tylko wtedy, jeśli Go nie znajdę?

Odpowiedź: Tak. Jeśli Go nie znajduję i nie szukam, to stopniowo zaczynam uświadamiać sobie, że w rzeczywistości to On jest centrum mojego istnienia.

Pytanie: A w którym momencie zaczynam Go szukać? W którym momencie jestem niezadowolony z siebie, ze swoich sił, ze swoich możliwości?

Odpowiedź: Kiedy jesteś całkowicie rozczarowany poszukiwaniem: siebie, życia, celu życia i Stwórcy i tak dalej, wtedy jesteś coraz bliżej znalezienia Go.

Pytanie: Czy to rozczarowanie – musi koniecznie być?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: A ja muszę włożyć wysiłek w poszukiwania.

Odpowiedź: Absolutnie wszystko, co tylko mogę.

Pytanie: To, że ja sam wszystko mogę – czy takie powinny być moje wysiłki?

Odpowiedź: Tak. A kiedy już zrozumiesz, że sam nic nie możesz, wtedy zaczniesz już określać: gdzie jest to możliwe – połączenie ze Stwórcą?

Pytanie: Powiedział Pan: „Nic nie mogę zrobić”. Czy naprawdę nic nie mogę zrobić?

Odpowiedź: Nic. Dopóki człowiek nie podniesie rąk, absolutnie całkowicie powierzając się wyższej sile, nic mu się nie uda.

Pytanie: Obecnie widzimy, że zbliżają się wojny, kryzysy, będzie coraz więcej katastrof ekologicznych i tak dalej. Czy to wszystko doprowadzi nas do tego, że zrozumiemy, że nic nie możemy zrobić?

Odpowiedź: To jest pytanie. Sądzę że to, co widzimy dzisiaj, nie doprowadzi do zrozumienia. Ludzkość jeszcze w małym stopniu uświadamia sobie swój stan, swoją zależność. Myśli, że jeszcze może coś zrobić.

Pytanie: Czyli, muszę wybić spod siebie ten „stołek”, oznaczający że nic nie mogę zrobić?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: To jest centralne zdanie: „Bez Ciebie nic nie możemy zrobić?”

Odpowiedź: Nic nie możemy zrobić bez Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 15.12.2022


Piękna żydowska przypowieść

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Jest taka bardzo piękna żydowska przypowieść.

W pewnym mieście bogaci ludzie wynajmowali człowieka, aby pilnował w nocy ich posiadłości, wielkich bogatych domów. Późnym wieczorem pewien mędrzec spotkał takiego stróża i zapytał go: „Dla kogo pracujesz?” Strażnik odpowiedział mu i z kolei zapytał: „A ty dla kogo pracujesz?” Te słowa przeniknęły do serca mędrca. I ze smutkiem odpowiedział: „Okazuje się, że nie pracuję dla nikogo”.

Potem szli przez długi czas, rozmawiając. I mędrzec powiedział do stróża: „Czy nie chciałbyś służyć dla mnie? Jestem gotów zapłacić ci tyle, ile zechcesz”. – Chętnie. Ale co będę musiał robić? – zapytał strażnik. „Przypominać mi“ – powiedział mędrzec.

Odpowiedź: Tak, to prawda.

Pytanie: Pytanie jest takie: nawet mędrzec wymaga, aby mu przypominać, że jest Ten, dla kogo pracuje?

Odpowiedź: Oczywiście. Właśnie dlatego uważany jest za mędrca, bo niby ma wszystko, oprócz najważniejszej rzeczy – nie jest połączony dobrymi więzami ze wszystkimi innymi.

Komentarz: Ale mówi też: „Dla Kogo pracujesz?” Więc to nie jest tak że zapomina, ale musi cały czas pamiętać, że pracuje dla Stwórcy.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Mędrzec powiedział: „Zapłacę ci, ile zechcesz”. Za co można zapłacić, ile powiesz, żeby cały czas ci przypominali?

Odpowiedź: Ale to jest najważniejsze. Ponieważ tylko w taki sposób zarabiasz, jeśli można tak powiedzieć, na swoje prawdziwe bogactwo.

Pytanie: Jeśli nie tracisz połączenia?

Odpowiedź: Tak. Jeśli stale zwiększasz połączenie ze Stwórcą, pracujesz na to.

Pytanie: A czy możliwy jest taki wariant, że cały czas pozostaje się w tym połączeniu, nie traci się go? Czy jednak trzeba nurkować, tracić, wychodzić, wchodzić?

Odpowiedź: Wyjście i wejście musi być cały czas. Odłączenia powinny być, dlatego że inaczej nie będzie odnowienia związku człowieka ze Stwórcą poprzez innych ludzi. Dlatego jesteśmy w takim ciągłym start-stop ruchu.

Pytanie: Dlatego mówi się: „I był wieczór, i był poranek”? Czyli „wieczór” to moja utrata połączenia z Wyższym?

Odpowiedź: Tak, która specjalnie pochodzi z góry. Nazywa się to „przebudzeniem z góry”. A z dołu – musi przyjść przebudzenie z dołu, które skłoniłoby człowieka do modlitwy, do prośby i tak dalej.

Komentarz: Według tej przypowieści okazuje się, że przebudzenie z dołu może przyjść tylko przy pomocy połączenia ze stróżem, z innym człowiekiem, który mi przypomina.

Odpowiedź: Dlatego jest powiedziane w przypowieści, że ktoś przypomina.

Pytanie: To znaczy, że sam nie mogę cały czas wykonywać tych ruchów?

Odpowiedź: W żadnym razie.

Komentarz: Więc mimo wszystko sprawiedliwy, mędrzec, cadyk…

Odpowiedź: Dlatego jest sprawiedliwym, mędrcem, i cadykiem, ponieważ zna siebie, swój stan i wie jak może utrzymać się na swoim poziomie.

Pytanie: Tylko wtedy gdy będą przypominać mu o tym?

Odpowiedź: Tak. A inny, wręcz przeciwnie, powie, że wszystko jest w porządku, ze Stwórcą jestem w pełnym kontakcie, i wszystko jest dobrze.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że to już jest grzesznik, który tak mówi?

Odpowiedź: Tak. Dlatego że sprawiedliwy – to taki człowiek, który usprawiedliwia Stwórcę za to, że nie stworzył naszego świata doskonałym, ale pozostawił człowiekowi miejsce dla doskonalenia. A grzesznik może nawet uważa że świat jest absolutnie doskonały. Wszystko jest odwrotnie. Ludzkość myśli zupełnie inaczej.

Pytanie: Czyli grzesznik to ten, kto mówi: „Wszystko jest pięknie stworzone, wszystko jest w pełnym powiązaniu” – i tak dalej. On jest grzesznikiem?

Odpowiedź: Tak. A sprawiedliwy mówi: „Wszystko jest pięknie stworzone, dlatego że pozostawiono dla mnie pracę. I w taki sposób mogę podnieść ten świat”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 15.12.2022


Nie potrzebujemy już czarodziei

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ponad 3800 osób straconych za czary 300-500 lat temu zostanie pośmiertnie uniewinnionych w Szkocji. Takie prawo działało wtedy w tym kraju. Były to w większości kobiety czarownice. Duszono je, palono, torturowano, ogólnie umierały straszną śmiercią.

Ludzi oskarżano o organizowanie sztormów w celu zatapiania statków, spotykanie z diabłem, przemianę w zwierzęta i ptaki. Rząd wystosuje więc oficjalne przeprosiny, a ku pamięci ofiar zostaną wzniesione pomniki. Proszę powiedzieć, czy to wszystko jest potrzebne?

Odpowiedź: Nie, w żadnym wypadku. Spowoduje to dzisiaj jeszcze większą chęć na poszukiwanie czarownic.

Pytanie: Jaki jest właściwy sposób podejścia do tego tematu?

Odpowiedź: Trzeba uświadomić ludziom, że to wszystko się wydarzyło, i że nie może się powtórzyć. Ale pomimo to, było czymś, czego musieliśmy doświadczyć.

Pytanie: A jaki powinien być stosunek do dzisiejszych czarów, machania czarodziejskimi różdżkami i tak dalej?

Odpowiedź: W dzisiejszym świecie nie ma właściwego stosunku do niczego! Ani do religii, ani do różdżek, ani do zaklęć, ani do szukania czegoś gałązkami. Tych rzeczy jest tysiące.

Pytanie: Jakie jest do tego właściwe podejście? Praktycznie świat opiera się na tych przesądach, kłamstwach.

Odpowiedź: Tak, świat ciągle szuka i szuka. Dlatego, że świat opiera się na tym, że nic o sobie nie wie. Po co on istnieje, dlaczego, gdzie? Jak jesteśmy zarządzani? Kto nami rządzi, jakie siły? Nikt przecież tego nie wie.

Pytanie: Czy człowiek miota się tam i z powrotem dlatego, że znajduje się w ciemności?

Odpowiedź: Tak, próbuje znaleźć wsparcie, ale go nie ma. Świat musi ujawnić cel, metodologię, system naszego istnienia. Dlaczego tak naprawdę żyjemy? Co się z nami dzieje? Jak wznieść się ponad tę codzienną zwyczajność? Spojrzeć z góry na ten świat, starać się w nim zorientować. Nie biegać za jakimiś zabobonami i wszelkiego rodzaju sztuczkami oszustów i czarowników.

Pytanie: Co konkretnie powinien odkryć?

Odpowiedź: Powinien odkryć metodę zarządzania naszym światem. Naszym światem rządzi dobro absolutne. My znajdujemy się we właściwości przeciwnej do tego dobra. Dlatego musimy się w pewien sposób naprawić, aby zobaczyć to dobro, aby zobaczyć ten cel. Wtedy będziemy mogli w prawidłowy sposób zmieniać nasz świat.

Pytanie: Czym jest dobro?

Odpowiedź: Dobro jest absolutną wzajemną pomocą wszystkich wszystkim.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 06.01.2022


„Gaslighting” — słowo roku Merriam-Webster

W dobie dezinformacji – fałszywych wiadomości, teorii spiskowych, trolli na Twitterze i deepfake’ów – gaslighting stał się słowem na miarę naszych czasów” – napisali redaktorzy wiodącego słownika w uzasadnieniu swojego wyboru, dodając, że „W 2022 roku liczba wyszukiwań gaslighting wzrosła o 1740%, przy dużym zainteresowaniu przez cały rok”. Według Webstera gaslighting to „psychologiczna manipulacja, zwykle trwająca przez dłuższy czas, która powoduje, że ofiara kwestionuje ważność własnych myśli, postrzegania rzeczywistości lub wspomnień i zazwyczaj prowadzi do dezorientacji, utraty pewności siebie i poczucia własnej wartości, niepewności co do stabilności emocjonalnej lub psychicznej oraz zależność od sprawcy”. Brzmi to jak poważne wykroczenie i tak jest, ale z tym właśnie się mierzymy.

Dla rządów i korporacji gaslighting jest elementem codziennej rutyny. W ten sposób starają się utrwalić swoją władzę lub popularność. Jeśli chcemy mieć możliwość dokonywania wolnych, niezależnych wyborów, musimy podejmować ciągłe i świadome starania, a nawet wtedy sukces nie jest gwarantowany.

Gaslighting jest próbą pozbawienia nas nie tylko praw nadanych nam w Pierwszej Poprawce, ale nawet prawa i możliwości praktykowania wolnej myśli. Co gorsza, jest to próba pozbawienia nas wolności myślenia, gdyż sprawia, że czujemy się tak, jakby nasza zmanipulowana myśl była w rzeczywistości naszą myślą, którą ustanowiliśmy i kultywujemy sami i z własnej woli.

Co zaskakujące, zdecydowana większość ludzi nie ma żadnego sprzeciwu wobec ujarzmienia ich umysłów. Wolą wygodną niepamięć, o ile ich życie toczy się gładko. Myślenie jest męczące i większość ludzi woli unikać wysiłku, gdy nie jest to konieczne. Ale dla tych, którzy się temu sprzeciwiają, świadomość nie wystarczy. Aby uwolnić się od manipulacji umysłami, ludzie muszą zbudować własny umysł, własny kręgosłup. Muszą wątpić we wszystko, pytać o wszystko, być gotowi i chętni do częstej zmiany zdania, przyznania się do błędów i stopniowego rozwijania własnego postrzegania świata.

Ale przede wszystkim muszą być gotowi znosić wyrzuty i protekcjonalne traktowanie większości, która pozostaje pod wpływem „gaslighting”. Kiedy już zbuduje się wystarczająco silny kręgosłup, można śmiało stawić czoła manipulatorom i ich posłańcom.

Mogłoby się wydawać, że tylko bardzo silne i zdeterminowane jednostki mogą to zrobić, a prawdą jest, że nie każdy może stawić czoła pogardzie ze strony zmanipulowanych. Jednak ludzi nadal można uczyć i wyciągać z piwnic, w których trzymane są ich umysły. Nawet jeśli ludzie nie są z natury odporni na zewnętrzne wpływy, mogą nauczyć się patrzeć na świat bez filtrów nałożonych na ich widzenie przez interesowne strony.

Nie mówię, że ludzie powinni zostać aktywistami jakiegokolwiek rodzaju. Myślę raczej, że powinna to być praca wewnętrzna, coś, co człowiek robi bez deklarowania i propagowania tego. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo być aktywnym tylko wewnętrznie, ale nie jestem zwolennikiem aktywizmu zewnętrznego w postaci wieców, protestów, demonstracji.

Ja też musiałem podjąć wysiłek, aby rozwinąć własne rozumienie świata. Odłączyłem się od niego, zbudowałam wokół siebie wewnętrzny mur i tak całkiem wygodnie prowadzę swoje życie. W ten sposób, nawet jeśli świat zewnętrzny próbuje narzucić mi określony pogląd, mogę go widzieć, ale go nie czuję. Po prostu odrzucam to i żyję dalej tak, jak chcę.

Początkowo nie jest łatwo żyć w ten sposób. Trzeba budować swój własny świat, z własnymi wartościami, a jednocześnie normalnie funkcjonować w codziennym otoczeniu. Jednak, kiedy już go zbudujesz, jesteś wolny: masz obiektywną perspektywę, z której patrzysz na świat w którym wszyscy żyjemy, i możesz w czymś uczestniczyć lub nie, i to wedle własnego wyboru.

Źródło: https://bit.ly/3IEm4x1


Kochajcie jeden drugiego za nic!

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Czego życzyłby Pan wszystkim ludziom w 2023 roku?

Odpowiedź: Życzę nam wszystkim absolutnej wzajemnej miłości. Nic więcej nie jest potrzebne! Życzę miłości. Po prostu kochajcie jeden drugiego. Za nic. Choćby za to, że wszyscy jesteśmy ludźmi.

Pytanie: Czy można tak żyć, jak Pan teraz powiedział?

Odpowiedź: Można.

Pytanie: Co trzeba zrobić, aby tak po prostu kochać człowieka, ludzi?

Odpowiedź: Należy zrozumieć, że nie ma nic lepszego niż to uczucie, te relacje w naturze, i cała natura jest zbudowana na miłości. Wszystko, co jest ukryte przed nami w naturze, w wyższej naturze, to tylko miłość.

Pytanie: Czy możemy, jeśli wszyscy zechcemy, przyjąć i przyciągnąć siłę natury?

Odpowiedź: Tak, natura tylko na to czeka. Miłość jest najwyższym, najsilniejszym, najbardziej centralnym uczuciem i siłą w naturze.

Pytanie: Czy można tak swobodnie przejść od nienawiści do miłości? Teraz kogoś jawnie nienawidziłem i nagle – bum! – mija trochę czasu, a my przechodzimy do miłości. Czy może tak być, czy to fantazja?

Odpowiedź: Tak możemy to. Znajdujemy się w takich skrajnych stanach, odwrotnych do tego uczucia, że możemy to zrobić. Dlatego że widzimy, do czego dochodzimy, gdzie znikają wszystkie nasze wysiłki, wszystkie nasze osiągnięcia, wszystko wypada nam z rąk, nic nie możemy osiągnąć. Jesteśmy jak ślepe, głupie szczenięta. Tak żyjemy. Strasznie! Brak mi słów!

Ale jeśli poprosimy naturę, aby nas zmieniła, otrzymamy taką zmianę sił, uczuć, właściwości, których nawet się nie spodziewamy. Dlatego że Stwórca – to miłość.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 01.01.2023


Rodzina – nowa generacja

Nowy dokument w Izraelu omawia zyskujący na popularności trend: otwarte małżeństwo. Film przedstawia pary, które wyrażają poczucie stagnacji w swoim małżeństwie i pragną „ożywić” swój związek. Otwarte małżeństwo jest tylko jednym z aspektów znacznie szerszego zjawiska przyspieszonego zniekształcania i rozpadu jednostki rodzinnej w celu „odświeżenia” relacji międzyludzkich i „ożywienia” ich życia.

Rozumiem, skąd bierze się ta potrzeba. Ludzie są istotami dynamicznymi. W związku z tym potrzebują ciągłych zmian i innowacji. Nie ma to nic wspólnego z tym, czy z natury jesteśmy monogamistami czy nie.

Powszechnie panuje pogląd, że ludzie zakładają rodziny, wychowują dzieci, doprowadzają je do samodzielności i odchodzą. Myślimy że cykl ten będzie trwał wiecznie, ale to nie jest nasze powołanie; to powołanie zwierząt, a my mamy w sobie coś, spoza królestwa zwierząt: nie tylko żyjemy, ale także pytamy o cel życia. Czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie, nasze życie nie jest poświęcone życiu samemu w sobie, ale zrozumieniu, dlaczego żyjemy.

U większości ludzi pytanie o cel życia jest wciąż uśpione, ale u wielu innych i przybywa ich każdego dnia, budzi się i domaga odpowiedzi. Dla takich ludzi droga poszukiwań nie jest łatwa; kwestionują wszystko i muszą zrozumieć, dlaczego robią to, co robią. Nie jest to chęć rujnowania, ale chęć zrozumienia wszystkiego co dzieje się na najgłębszym poziomie.

Ten pęd jest przyczyną rozbicia tradycyjnych instytucji społecznych. Znajdziesz go nie tylko w naszych domach, ale w każdym aspekcie naszego życia. Kwestionujemy edukację, systemy ekonomiczne, formy rządów, religię i rodzinę.

Nawet jeśli nie możemy znaleźć odpowiedzi, kwestionowanie istniejących systemów ma decydującą wartość. Nieufność i unikanie ich uwalnia nas z okowów tradycji i moralnych ograniczeń, a poczucie wolności pozwala na stworzenie czegoś zupełnie nowego, co nie jest anarchią, ale zdrowszymi i bardziej satysfakcjonującymi relacjami. Zmierzamy do społeczeństwa, w którym wszyscy będą dobrowolnie i chętnie zaangażowani.

W takim społeczeństwie ludzie są oddani nie tylko swoim rodzinom, ale całej społeczności, a ostatecznie całej ludzkości. Co więcej, są zaangażowani w takim samym stopniu, a nawet bardziej niż obecnie. Muszą jednak wybrać to zobowiązanie dobrowolnie i nie można ich zmusić do pozostania w nim, jeśli zdecydują się odejść. Być może trudno sobie w tej chwili wyobrazić takie zaangażowanie, ale mimo wszystko ludzkość do niego zmierza.

W społeczeństwie, w którym każdy jest oddany każdemu, każdy troszczy się o wszystkich, naturalne poczucie wyobcowania i podejrzliwości nie nadaje już tonu naszej codzienności.

Więzi rodzinne w takim społeczeństwie będą bardzo silne i trwałe, ale nie dlatego, że ludzie są zmuszeni do życia w monogamii. Cały cel związku ulegnie zmianie, sprawiając, że kwestie monogamii i wierności staną się nieistotne.

W tym przyszłym społeczeństwie ludzie będą bardziej koncentrować się na swoim życiu duchowym niż fizycznym. Zamiast skupiać się na fizycznych działaniach, będą pielęgnować duchowe połączenia. Tacy ludzie będą oceniać siebie nie na podstawie zdolności do zaspokojenia zachcianek, ale na podstawie ich wkładu na rzecz społeczności.

Życie w takiej społeczności oznacza, że wszyscy wokół troszczą się o ciebie i pomagają ci się rozwijać. Naturalnym rezultatem będzie to, że będziesz chciał zrobić dla nich to samo. Kiedy ludzie pracują na tym poziomie, czują się wolni, ponieważ mogą dawać i otrzymywać od wszystkich. Nie muszą „odświeżać” swoich relacji, ponieważ ich relacje nigdy nie stają się przestarzałe. Im więcej ludzie dają i otrzymują, tym bardziej się rozwijają i zmieniają, a dynamika relacji sprawia, że stają się nowi i pełni życia.

To prawda, że jeszcze tam nie jesteśmy, ale ludzkość zmierza w tym kierunku. To, jak szybko tam dotrzemy, zależy od nas samych i moim zdaniem im szybciej, tym lepiej.

Źródło: https://bit.ly/3v2EOhQ


Wojna, którą musimy wypowiedzieć

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Irina napisała: „Nie jestem jeszcze mamą, ale bardzo chcę nią być. Widzę, jak matki przyprowadzają na nasze zajęcia swoje dzieci. Sama uczę tańca. Widzę, jak dzieci są zadbane, jak matki je podziwiają. A potem oglądam wiadomości, jak mężczyźni, jeszcze nawet chłopcy, zabijają się nawzajem. Nie rozumiem dlaczego? Po co były te wszystkie kółka, czyste koszule, matura, szkoła? Po co?! Jak trzeba edukować, kochać, ciepło wychowywać człowieka, żeby nie chciał żadnych wojen, nie chciał nikogo zabijać?“

Odpowiedź: Rozumiem tę młodą dziewczynę. Ale nie wiem, jak jej odpowiedzieć, z wyjątkiem jednego. U podstawy natury człowieka tkwi egoizm, który bestialsko zabija, robi wszystko, aby nas zniszczyć. Musimy wypowiedzieć wojnę temu egoizmowi. Jak możemy to zrobić – to jest najważniejsze. Kabała tego naucza. Więc opanujmy razem tę naukę i zniszczmy egoizm. Nie mam nic więcej do powiedzenia poza takimi obowiązkowymi słowami. A wszystkiego innego dowiesz się z naszych kursów, lekcji, zajęć, książek.

Pytanie: Czy można to zrobić na poziomie naszego świata za pomocą porozumień, sankcji gospodarczych?

Odpowiedź: To jest nie skuteczne!

Pytanie: A czy ludzkość da się o tym przekonać?

Odpowiedź: Ludzkość musi przekonać się w tym, że jej natura, egoizm, jest zła. Dlatego nie może stworzyć nic dobrego, żadne dobro z tego nie wyjdzie. Tak więc: „porzućcie nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”.

Pytanie: Czyli te barbarzyńskie wojny, które były, nadal będą barbarzyńskie?

Odpowiedź: Będą jeszcze bardziej barbarzyńskie.

Pytanie: A przecież człowiek staje się bardziej kulturalny, ma większą wiedzę?

Odpowiedź: To wszystko będzie tylko mu szkodzić. Dlatego że egoizm wymyśla to wszystko: różne nauki, sztuki, techniki, technologie.

Pytanie: Czy żadna duchowość w człowieka nie wchodzi?

Odpowiedź: Nie. Duchowość – to miłość do bliźniego bez żadnego powodu.

Pytanie: Do tego nie możemy dojść za pomocą technicznego postępu?

Odpowiedź: Nie, oczywiście, że nie.

Pytanie: Jak to ludzkość zrozumie?

Odpowiedź: Ludzkość zrozumie albo drogą światła, albo drogą cierpienia. Są dwie drogi. Teraz zaczynają się przed nami odkrywać.

Pytanie: Ale te dwie drogi, tak czy inaczej prowadzą do jednej drogi?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli jedna droga może być długa, bardzo długa, rozwlekła, a druga bezpośrednia i bardziej przejrzysta?

Odpowiedź: Tak. Miejmy nadzieję, że uda nam się to wszystko zobaczyć. Przynajmniej początek tego.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 27.10.2022


O pięknie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Są takie konkursy piękności jak „Miss Universe“. Nawiasem mówiąc, kiedyś był to biznes Trumpa. Wszystkim wydawało się, że jest to najbardziej dochodowy interes. Ale niedawno został wystawiony na sprzedaż ze względu na nieopłacalność.

Konkurs ten po raz pierwszy rozpoczął się w 1952 roku. Problemy z rentownością zaczęły się, jak wiadomo, przed „koroną”. Mówi się, że jest to spowodowane spadkiem liczby widzów. Ale osobiście mam wrażenie, że dziś na świecie piękno zewnętrzne stało się mniej przyciągające.

Odpowiedź: Myślę, że piękno stało się bardziej wewnętrzne. Otrzymało znacznie większe zapotrzebowanie, potrzebę od mas. Ale w czym tak naprawdę ustanowione jest dzisiaj, w obliczu takiego ogromnego bałaganu, jaki istnieje na świecie? To jest po prostu niemożliwe.

Pytanie: A można powiedzieć coś o wewnętrznym pięknie człowieka? Jak mam uwierzyć, że człowiek jest wewnętrznie piękny? Z czego to wynika, według jakich kryteriów?

Odpowiedź: Dobroć, wzajemna pomoc, współczucie i tak dalej. Tego typu proste prawdy. To jest wewnętrzne piękno człowieka.

Pytanie: Powiedział Pan pierwsze słowo „dobroć”, nawet bez zastanowienia. Wygląda na to, że dla Pana to jest najważniejsze. Co Pan chce przez to powiedzieć?

Odpowiedź: Jest to człowiek, który potrafi postrzegać drugiego człowieka jako bliskiego sobie. To niesamowita właściwość! To jest dar od Stwórcy.

Pytanie: To znaczy, że uważa Pan za największą tę właściwość – dobroć?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 10.11.2022


Przyszły rok będzie przełomowy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Alexander napisał: „W ostatnich miesiącach nie ma w ogóle dobrych wiadomości. Widzę wśród krewnych, bliskich, przyjaciół, jak wyłączyli empatię. Po prostu nie oglądają nic, nie słuchają, nie prowadzą rozmów, jeśli są niebezpieczne dla ich spokoju. Rozumiem ich. Człowiek nie może żyć w ciągłym stresie. Ale jeśli przestaniemy się martwić, współczuć, to kim się staniemy? W co się zamienimy? Co się stanie z nami, ze światem? Czy może Pan to wyjaśnić, bardzo proszę”.

Odpowiedź: Myślę, że świat przejrzał na oczy. Świat zaczyna uświadamiać sobie, dokąd się zapędził albo gdzie pozwolił się zagonić. Myślę, że przyszły rok będzie rokiem prawdziwego przebudzenia. Będzie przełomowy. Kiedy nawet Ameryka, a szczególnie Europa – będą się zmieniać.

Komentarz: Wszyscy czekają z przerażeniem na następny rok, z wielkim strachem…

Odpowiedź: A ja, wręcz przeciwnie, uważam, że będzie to rok olśnienia, uświadomienia sobie, że na pewno nie może dojść do wojny nuklearnej. Już to widzieliśmy i widzimy to teraz. Generalnie doszliśmy do dobrego finału.

Pytanie: A teraz Aleksander pyta o współczucie: stracimy je czy nie? Co się stanie, ze współczuciem?

Odpowiedź: Nie potrzeba żadnego współczucia. Musimy po prostu zrozumieć, że powinniśmy zrobić wszystko, aby dać światu właściwe wyobrażenie o tym, co jest dobre, a co jest złe. Wszyscy muszą uświadomić sobie to, że nikt nie ma prawa podnosić ręki na drugiego człowieka. Nikt nie ma prawa grozić drugiemu siłą. Właśnie wtedy zobaczymy prawdziwy świat.

Pytanie: Jakie uczucia będą przeważały w ludzkości, w człowieku w tym nowym świecie, do którego Pan zmierza? O czym człowiek będzie myślał?

Odpowiedź: Człowiek będzie myślał tylko o jednym: jak może rozwijać się w kierunku dobra. Jak może przejawiać dobro od siebie dla wszystkich.

Komentarz: Tak chce się tego! A wydaje się, że to takie odległe.

Odpowiedź: Nie. Oczywiście dojdą do tego. Nie mamy dokąd pójść. Ale trzeba o tym więcej mówić. Postarać się, żeby to spełniło się jak najszybciej.

Pytanie: Czy ten punkt dobra, połączenia itd. może się obudzić w człowieku, który tego nie miał? Wręcz przeciwnie, jest zupełnie inny, jest jastrzębiem. Czy ten punkt może się w nim pojawić?

Odpowiedź: Otrzyma to uczucie, że tak powinna żyć ludzkość.

Pytanie: Skąd to przyjdzie do człowieka, w taki sposób?

Odpowiedź: Od otaczającego środowiska. Poprzez powietrze.

Pytanie: Pewnego dnia człowiek obudzi się, i nastąpi jakby kliknięcie, i powie: „Jak ja dotąd żyłem?”

Odpowiedź: Tak. Inaczej żyć się nie da. Można żyć tylko aby oddawać, dlatego że nie można już dłużej udowodniać ludziom, że „kijem do szczęścia” nie da się nic osiągnąć.

Komentarz: Zazwyczaj było tak: że gdy człowiek próbował kogoś zniszczyć, kogoś upokorzyć, a to wracało do niego jak bumerang, wtedy zastanawiał się nad tym. A Pan mówi, że jest to możliwe także w inny sposób. Możliwe, że nagle nastąpi w człowieku taki przewrót.

Odpowiedź: Myślę, że ludzkość przechodzi bardzo silne nagromadzenie wszelkiego rodzaju negatywnych uczuć i powinny ostatecznie dać swój wynik.

Pytanie: Odwrócić się? W zupełnie przeciwnym kierunku?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Daj Boże!

Odpowiedź: Musimy mieć nadzieję!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.11.2022


Kobiety powinny kierować mężczyznami

каббалист Михаэль ЛайтманPokolenia osiągną swoje wyzwolenie dzięki sprawiedliwym kobietom pokolenia”. (Mały Midrasz)

Pytanie: Jak Pan to postrzega?

Odpowiedź: Uważam to za całkiem normalne.

Pytanie: Jaka jest więc kluczowa fraza „sprawiedliwe kobiety pokolenia”?

Odpowiedź: To są te kobiety, które rozumieją, jak należy zachować się, jak należy edukować pokolenie. Patrzą na całe ich pokolenie jak na swoje dzieci, które trzeba doprowadzić do właściwego zrozumienia życia. To się nazywa „sprawiedliwa kobieta”.

Pytanie: W czym jest sprawiedliwość? Czym jest właściwe zrozumienie życia?

Odpowiedź: Sprawiedliwość polega na obdarzaniu, na miłości, na połączeniu wszystkich między sobą. Jak we właściwej rodzinie.

Pytanie: Czy kobieta ma takie przesłanie?

Odpowiedź: Tak, właśnie w kobiecie to jest. Powinna wziąć mężczyznę, męską siłę, i zmusić, nauczyć, pokierować tę męską siłę na tworzenie, na prawidłowy stosunek do świata. Kierunek – to kobiety. Siła – to mężczyźni.

Pytanie: Więc czuje Pan, że w przyszłości tak będzie?

Odpowiedź: Tak. Kobieta powinna kierować myślą, intencją, kierunkiem itd. Naprawiona Malchut działa poprzez męską część. Dopiero wtedy ten związek będzie działał.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.11.2022