Pytanie: Ludzie zadają Panu wiele osobistych pytań. Pytają: czy kiedykolwiek doświadczył Pan prawdziwego strachu? Jeśli tak, to jak Pan sobie z nim radził i jak odnosi się Pan do tego teraz
Odpowiedź: Prawdziwego strachu raczej nie odczuwałem. Bałem się śmierci i bałem się porażki.
Pytanie: A jakiś rodzaj zwierzęcego strachu?
Odpowiedź: Tak, strach przed cierpieniem. Taki strach również miałem, ale nie powiedziałbym, że to najwyższy rodzaj strachu.
Pytanie: A jak wychodził Pan z tych stanów?
Odpowiedź: Zagłębiałem się w swoich zajęciach, w Kabałę, i starałem się znaleźć ich korzeń. A kiedy go odnajdywałem, czułem, że sam tworzę te cierpienia. I wtedy lęki odchodziły.
Pytanie: Może właśnie to chcą ludzie usłyszeć w odpowiedzi: że należy zmierzać w tym kierunku, szukać korzenia?
Odpowiedź: W tym jest problem. Jeśli człowiek czuje, że ma wystarczająco dużo siły, żeby walczyć z takimi wizjami cierpienia…
Pytanie: Z tym, co wywołuje strach?
Odpowiedź: Tak. To jest problem. Człowiek powinien najpierw zrozumieć, że zmierza ku cierpieniu. Będzie musiał przejść przez te cierpienia, zaakceptować je, wznieść się ponad nie i tak dalej. To nie jest łatwe zadanie.
Pytanie: Czyli mówi Pan teraz jednocześnie o cierpieniu i o strachu?
Odpowiedź: Tak, to jest strach przed cierpieniem.
Pytanie: Czyli muszę iść naprzód? Muszę stawić czoła lękom, a wtedy dotrę do korzenia?
Odpowiedź: Tak.
Pytanie: A co, jeśli po prostu się boję? Ogarnia mnie strach. Co mam zrobić?! Jak się z tego wydostać? Teraz praktycznie wszyscy ludzie mają lęki.
Odpowiedź: W takim przypadku tym bardziej natychmiast trzeba wyjść z tego stanu.
Pytanie: Jak?
Odpowiedź: W żadnym wypadku nie pozostawać w nim. Uważam, że najlepszą rzeczą dla człowieka w tym przypadku jest intensywny sport. Rower. Jazda. Najlepiej jeździć godzinę dziennie.
Pytanie: A jeśli poleciłby Pan swoją naukę, jeśli poleciłby Pan Kabałę, to nie każdemu to odpowiada, prawda?
Odpowiedź: Nie, nie każdemu. Jest ona odpowiednia tylko dla tych, którzy potrafią postawić rozum ponad uczuciami. Inaczej to nie zadziała.
Pytanie: Kolejne pytanie: Napisał Pan, że był ciągle ze swoim nauczycielem. Okazuje się, że dzieci wychowywała Pana żona. Jestem kobietą, i bardzo ważne jest dla mnie aby poznać jej uczucia. Przepraszam za to pytanie.
Odpowiedź: Tak, dokładnie tak było.
Pytanie: Jakie były odczucia Pana żony? Pyta dalej kobieta.
Odpowiedź: Żona miała przynajmniej dzieci, uczestniczyła w procesie ich edukacji i tak dalej. A ja zajmowałem się tylko swoim nauczycielem.
Komentarz: To heroiczne życie ze strony żony, kobiety.
Odpowiedź: Z jej strony, tak.
Pytanie: I Pan w pełni to czuje?
Odpowiedź: Całkowicie! Zasłużyła na wszystko, co może dać Stwórca.
Pytanie: A czy Pan nie mógł postąpić inaczej?
Odpowiedź: Nie.
Pytanie: I dzisiaj też Pan to rozumie, że nie mogło być inaczej?
Odpowiedź: Oczywiście, że to rozumiem.
Pytanie: A czy pańska żona to rozumie?
Odpowiedź: Tak!
Pytanie: Kolejne pytanie brzmi: o czym Pan myśli, kiedy uczy swoich uczniów? A o czym Pan myśli, kiedy jest Pan na publicznym wykładzie, przed ludźmi, którzy nic nie wiedzą o kabale?
Odpowiedź: Kiedy jestem na publicznym wykładzie i ludzie nic jeszcze nie wiedzą, muszę nauczyć ich najbardziej zrozumiałych dla początkujących podstaw Kabały, aby poczuli, że rozumieją, akceptują i mogą zastosować to w sobie.
Pytanie: Czyli praktycznie musi Pan zejść do ich poziomu…
Odpowiedź: Tak, oczywiście. A jeśli jestem już ze swoimi uczniami, to staram się działać tak, aby każda lekcja składała się z dwóch, a może nawet trzech stopni. Aby wspięli się po nich i zaczęli patrzeć z nieco wyższej perspektywy, niż tej którą mieli przed rozpoczęciem lekcji. Właśnie tak.
Pytanie: Z czym uczeń powinien wyjść z lekcji?
Odpowiedź: Z poczuciem, że wzniósł się ponad to, z czym przyszedł, i daje mu to satysfakcję, radość i wzniesienie. W ten sposób poczuje że coś osiągnął.
Pytanie: Czyli powinien wyjść z uczuciem, że coś zdobył?
Odpowiedź: Tak, zdecydowanie.
Pytanie: Potem gdzieś to zanika w ciągu dnia, i znowu jest następna lekcja, czy tak?
Odpowiedź: W pewnym sensie, tak.
Pytanie: Z czym powinien wyjść początkujący uczeń z Pana lekcji dla początkujących?
Odpowiedź: Z poczuciem że przyszedł, napełnił się, i wyszedł ogólnie zadowolony.
Pytanie: Chciałby Pan, aby poczuł przyciąganie do Pana nauki, aby to się w nim przebudziło?
Odpowiedź: Oczywiście, martwię się i myślę o tym, ale to zależy od człowieka.
Pytanie: Kolejne pytanie: co dla Pana oznacza Izrael? Czy uważa się Pan za patriotę Izraela?
Odpowiedź: Izrael to dla mnie szczególne miejsce, naprawdę święte miejsce na świecie, w którym mogą istnieć i będą istnieć wszyscy Żydzi. Jak bardzo uważam się za patriotę? Nie myślę o tym. Po prostu mam praktyczną, jak sądzę, prawidłową ocenę tego kraju.
Pytanie: Więc jaka ona jest?
Odpowiedź: Że to miejsce jest dla nas. I musimy się go trzymać wszelkimi sposobami.
Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”
Kategorie: Izrael i narody świata, Mężczyzna i kobieta, Praca duchowa, Pytania&Odpowiedzi, Wiadomości