Artykuły z kategorii

Otoczenie – mój rozum i moja pamięć

каббалист Михаэль ЛайтманZajmując się Kabałą, człowiek często zapomina o tym, że powinien badać siebie, a może to robić jedynie za pomocą światła Stwórcy. Zapomina, że wszystkie jego pragnienia w każdej kolejnej chwili są określane nie przez niego samego, lecz przez Stwórcę lub jego własny egoizm, dopóki nie jest naprawiony.

Jedyna możliwość, aby to zmienić, polega nie tym, by własną siłą woli szukać czegoś gdzieś tam, lecz na działaniu poprzez otoczenie, poprzez grupę, która będzie mu pomagać na nowo oceniać wartości, wywyższać cel i wywyższać Stwórcę.

W człowieku nie ma nic poza początkowym punktem Biny. Dlatego wszystkiego pozostałego powinien szukać na zewnątrz: albo w grupie, albo u Stwórcy. Ten antyegoistyczny, nienaturalny dla nas stan jest największą przeszkodą na naszej drodze. Zawsze obwiniamy siebie, szukamy w sobie przyczyny, mamy nadzieję znaleźć w sobie jakieś zasoby, siły. W rzeczywistości wszystko to znajduje się poza nami.

Zwracanie się ku czemuś zewnętrznemu jest skrajnie sprzeczne z egoizmem, dlatego bardzo trudno jest nam o tym pamiętać i kontrolować siebie. Zapominam o tym i zaczynam wyobrażać sobie, że to ja jestem rzekomo źródłem sił, możliwości i myśli. Zaczynam obwiniać siebie: „Dlaczego nie jestem taki?”. A przecież nie mogę być inny. Nie powinienem obwiniać siebie za to, lecz za to, że zapominam o zewnętrznych źródłach moich dobrych myśli i sił, za pomocą których mogę rozwijać się i realizować te myśli.

Ale co mogę zrobić, jeśli zapominam? Grupa powinna mi o wszystkim przypominać. Powinna być dla mnie jak skarbnica metody, skarbnica działania i magazynem jego właściwych myśli, kierunku i pamięci o celu, które zawsze będą mnie wspierać. Przyjaciele powinni przypominać mi, gdzie jestem, kim jestem i w jakim kierunku powinienem podążać. Powinni mnie budzić i nieustannie dawać mi siły.

Dlaczego? Ponieważ zawczasu włożyłem w nich to wszystko. Umówiłem się z nimi, że będziemy wzajemnie się zabezpieczać. Dlatego każdy z nas powinien myśleć teraz o tym, jak zwrócić innym, a przez nich ostatecznie także sobie, tę najważniejszą informację, w przeciwnym razie całkowicie wypadniemy z naszej duchowej drogi.

Zacznijmy postrzegać to specyficzne środowisko które nas otacza, stworzone przez nas sztucznie i specjalnie, jako swój rozum, swoją pamięć, swojego przewodnika, instruktora, swojego rodzica, wychowawcę, lekarza – nazwijcie jak chcecie. Powinno pojawić się w nas poczucie, że całkowicie zależymy od swojej grupy.

Świadomie czy nie, wszyscy czerpiemy od grupy. Dlatego wyobrażenie, że wszystko co niezbędne znajduje się poza mną, cała moja pamięć, wszystkie moje siły znajdują się w grupie, a nie we mnie, jest w rzeczywistości prawdziwym obrazem tego, co istnieje na naszej drodze. Bardzo pomaga właściwie nastawić się na więź, na określony sposób odnoszenia się do otoczenia, do grupy.

Z lekcji na święto Sukkot, 28.09.2026


W rękach przyjaciół

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy krytyczny poziom grupy powinien być taki, aby każdy był gotowy przekazać każdemu w grupie, swoje otaczające światło?

Odpowiedź: Tak. Co to oznacza? Doskonale rozumiem, że moje duchowe samopoczucie, postęp, stopień duchowy, życie, los znajdują się w rękach grupy. Jeśli poczuję, że znajduje się w ich rękach, będzie to oznaczało, że oddałem się grupie.

W rzeczywistości naprawdę znajduję się w tym stanie, tylko muszę zrozumieć, że tak jest, i odpowiednio do tego postępować. Dlatego nie stawiam żadnych warunków, lecz po prostu dochodzę do poziomu, na którym widzę, że jestem w ich rękach, że jestem wewnątrz nich, a następnie zgadzam się, aby tak właśnie było.

Zgadzam się być zależny od innych i nawet gdyby nie było tego duchowego wzajemnego poręczenia, nawet gdybym nie musiał być zależny, pragnę, aby tak było. Oznacza to, że akceptuję strukturę działania Stwórcy i pragnę znajdować się w niej. Właśnie to wybieram jako jedyne, właściwe i dobre.

W tym przypadku uważa się, że osiągnąłem ten stopień duchowy i spośród wszystkich możliwych stanów wybieram właśnie to, co zachodzi na tym stopniu. Całkowicie zgadzam się być do dyspozycji przyjaciół, znajdować się we wspólnym kli.

Z lekcji na święto Sukkot, 28.09.2026


Mosze – przewodnik wiary ponad wiedzą

каббалист Михаэль ЛайтманCzwarty dzień Sukkot jest poświęcony honorowemu gościowi (uszpizin) Moszemu, ujawnieniu naprawy w sfirocie Necach. Nie ma nikogo większego i bliższego człowiekowi niż Mosze, który przybliżył nam metodę odkrywania Stwórcy i więzi Stwórcy ze stworzeniami. Dlatego Mosze jest nam tak drogi i tak ważny.

Mosze nazywany jest wiernym pasterzem. Nie chodzi tu jedynie o siłę wiary czy siłę przezwyciężania, lecz o siłę troski Stwórcy o stworzenia, która pomaga doprowadzić je do końca naprawy. Dlatego cała Tora, przeznaczona jest do doprowadzenia stworzeń do kontaktu ze Stwórcą, nazywa się ją Torą Moszego. Na tym polega jego główna troska, podstawowa praca i przeznaczenie.

Kiedy mówimy o Mosze, nie odnosi się to do fizycznego człowieka, lecz chodzi o symbol, szczególną właściwość, najważniejszą dla nas zgodnie z programem Stwórcy, dotyczącym zarządzania światem. Dlatego tak ważne jest dla nas, zrozumienie tej właściwości i przybliżenie się do niej. Mosze jest niczym pasterz, który prowadzi swoje stado, przewodnik pomagający swojemu ludowi prawidłowo i pewnie zmierzać do celu.

Wspólna siła która otacza nas opieką, chroni nas, czuwa nad nami i niezawodnie prowadzi do celu z miłością i uwagą – to siła Mosze, ciepła, pełna miłości i troski. Wszystkie te siły, które otaczają nas i przyciągają do celu stworzenia, nazywane są Torą. Czyli wyższe światło, które do nas przychodzi, obleka się w nas, napełniając każdego i wszystkich nas razem, niczym pasterz, który gromadzi swoje stado i prowadzi je za sobą do domu.

Pasterz ma szczególną misję – wyprowadzić stado z domu, zaprowadzić je do miejsca, gdzie może napotkać niebezpieczeństwa, a wieczorem sprowadzić z powrotem do domu. Dzięki tej pracy stada rosną, stają się coraz silniejsze i rozmnażają się. „Wierny pasterz” – to przewodnik wiary, ponieważ za każdym razem, gdy jego podopieczni oddalają się od domu, a potem wracają do domu, dzięki tym wyjściom i powrotom zyskują coraz więcej siły duchowej, coraz większą siłę wiary, którą Mosze w nich rozwija.

Dlatego powinniśmy postrzegać siebie jako takie zgromadzenie, gotowe podążać za siłą Moszego, która troszczy się o nas. W wyniku tego, każdego dnia naprawiamy się i napełniamy siłą wiary ponad wiedzą. To jest najważniejsze czego potrzebujemy, a tę wiarę możemy osiągnąć, głównie dzięki Moszemu.

Z lekcji na temat „Uszpizin Mosze – sfira Necach”


Grupa – miniaturowy model wspólnej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманGrupa jest małym modelem wspólnej duszy „Adam”, w której powinniśmy odnosić się do siebie nawzajem tak, jak Stwórca odnosi się do wszystkich stworzeń. Są w niej ludzie, którzy rozumieją moje dążenia i razem z nimi, korzystając z ich wsparcia, pracuję.

Przyjaciele podnoszą w moich oczach znaczenie naszego wspólnego celu, wzmacniają mnie, wspierają, rozumieją moje dążenia. Uczę się od nich, a oni uczą się ode mnie, wspólnie pracujemy w jednym kierunku. Dzięki temu jest nam łatwiej, wygodniej, pewniej i radośniej. Innymi słowy, grupa pomaga mi we wszystkim.

A gdyby nagle odebrano mi wszystkie możliwości, jakie ma człowiek, okazałoby się, że poza grupą, która mnie wspiera, kieruje, pokazuje mi kolejny stopień wartości który staje się dla mnie ważny i pożądany do osiągnięcia, niczego więcej nie potrzebuję. Grupa wyznacza cel oraz obraz Stwórcy, do którego powinienem upodobnić się w każdej chwili gdy znajduję się w grupie.

Każda cząstka wspólnej duszy znajduje się pod wpływem wszystkich pozostałych cząstek: albo pod wpływem siły nieczystej, albo czystej. Ponieważ prawo jest jednakowe dla wszystkich światów, człowiek, czy tego chce, czy nie, znajduje się pod wpływem otoczenia. Dlatego wybór grupy, wybór otaczającego społeczeństwa, jest ostatecznie jego jedynym wolnym wyborem i określa całą jego drogę.

Z lekcji na święto Sukkot, 28.09.2026


Sukkot – siedem dni naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманPo Jom Kipur i aż do rozpoczęcia Sukkot, trwa przygotowanie do naprawy, która rozpoczyna się pierwszego dnia święta Sukkot. W Sukkot budujemy dla siebie szczególne, specjalne, jakby pomocnicze kli. Dlatego przebywamy w szałasie, sukce, którą sami budujemy ze specjalnego materiału pochodzenia naturalnego.

Ściany – nie ważne jakie, ponieważ wznosimy je sztucznie. Natomiast dach powinien być wykonany z tzw. „psolet, goren we-jekew”, czyli z odpadów pochodzących z winnic, pól i plantacji: ze słomy, siana, gałęzi palmowych lub innych tego rodzaju materiałów.

Nie jest to zwyczaj. Wszystko to wynika z duchowych korzeni. Człowiek buduje tymczasowy dom na siedem dni, ponieważ obecnie odbywa się naprawa jedynie ZAT, czyli WAK, tylko części naszej duszy, egoistycznego pragnienia. Natomiast naprawę pozostałych trzech wyższych sfirot: Keter, Chochma i Bina, dodamy podczas Purim, kiedy poprzez Chanukę dojdziemy do Purim.

Czym jest Purim? To otrzymanie całego światła w całkowicie naprawione kli. Odpowiada to Gmar Tikun – Całkowitej Naprawie i napełnieniu. W przeciwieństwie do tego, gdy kli jest całkowicie puste, ale gotowe do naprawy, mamy stan „jak Purim”, „ki Purim”, Kipur, czyli Jom Kipur.

Podczas Sukkot przez siedem dni, gromadzimy się w szałasie, który zrobiony jest według specjalnych zasad i określonych wymiarów. W Talmudzie, spisanym w III wieku n.e., znajduje się poświęcony temu cały traktat, który nosi nazwę „Sukka”. Kiedy Świątynia została zburzona, aby ludzie nie zapomnieli, jak należy przestrzegać praw, wszystko zostało spisane przez mędrców Wielkiego Zgromadzenia (Anaszej Knesset ha-Gdola).

Było takie zgromadzenie 70 wielkich kabalistów. To wyjątkowa, wyższa instytucja zwana „Knesset ha-Gdola”. „Knesset” oznacza zgromadzenie, a „gdola” pochodzi od słowa oznaczającego „wielki”, od słowa „chochma”. Chodzi tu o wielkość nie w szerokości (bina), lecz wysokości (chochma).

Mędrcy napisali i narysowali, jaka powinna być sukka, zgodnie z jakim stanem wewnętrznym jest ona budowana. W Traktacie jest napisane, że odległość między ścianami nie może przekraczać trzech dłoni (szalos tfachim).

Dlaczego? Dlatego że kiedy z kli wychodzą reszimot, kiedy kli otrzymuje, a następnie z niego wychodzi światło, światło to wychodzi do wyższego i ujawnia się w niższym. Następnie wznosi się jeszcze wyżej i ponownie ujawnia się w niższym, a za trzecim razem nie jest już odczuwalne. Oznacza to że przy przejściu na trzeci poziom całkowicie zanika więź między niższym a wyższym. Dlatego odległość większa niż trzy tfachim jest niedozwolona.

Tak więc, w naszym świecie istnieje odwzorowanie tego, jak człowiek wewnątrz siebie przygotowuje takie kli, w którym między wychodzącym i wchodzącym światłem nie ma większej przerwy, niż trzy poziomy. To znaczy człowiek wszelkimi sposobami pragnie pozostawać w kontakcie ze światłem. Na takich warunkach buduje swoje wewnętrzne kli i zaczyna otrzymywać do niego otaczające światło (or makif).

To “or makif” świeci mu przez siedem etapów, podczas których oczyszcza w nim siedem sfirot: Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Hod, Jesod, Malchut. Dlatego każdego wieczoru, siedząc w sukce, mówimy: „Dzisiaj zapraszamy do naszej sukki Awrahama, ponieważ Awraham – odpowiada Chesed, jest to jego właściwość. Dzisiaj zapraszamy do sukki Mosze, Josefa… Dawida”.

Oznacza to że każdy dzień odpowiada określonemu duchowemu poziomowi, określonej właściwości duchowej, którą naprawiamy w swojej duszy. To właśnie symbolizuje każdy dzień święta Sukkot.

Naprawiając w święto Sukkot te wszystkie siedem sfirot, otrzymujemy jedynie WAK – niewielkie oświetlenie światłem Chochma. Jest to światło, które może istnieć w kli, które nie zostało jeszcze w pełni naprawione. Następnie już po Sukkot, ósmego dnia, wchodzi w nas pozostała część światła, które nazywa się „Simchat Tora” – „Radość Tory”. Radość – ponieważ kiedy pije się wino (Or Chochma), wchodzi światło Chochma. Tora, pochodzi od słów „or”, „ora” – to ogólne światło, które napełnia kli.

Z lekcji na święto Sukkot, 25.09.2026


Światło święta Sukkot

каббалист Михаэль ЛайтманSukkot to święto bardzo symboliczne dla naszej duchowej pracy. Przychodzi po uświadomieniu sobie zła, które następuje podczas Jom Kipur, kiedy człowiek rozumie, w jakim stopniu jego pragnienie otrzymywania, jego egoizm, cała jego natura są złem, i że nie ma żadnej możliwości, aby samemu się z niego wydostać . Jest to wynik wielkiej wcześniejszej pracy.

W Rosz ha-Szana (Nowy rok) – człowiek postanawia rozpocząć nowe życie i mimo wszystko wznieść się ponad swoją naturę i wznieść się na kolejny stopień.

W Jom Kipur człowiek odkrywa, że ​​nie ma możliwości, aby do tego dojść, ponieważ jego kelim (pragnienia) nie nadają się do tego. I wtedy rozumie, że duchowe i materialne są ze sobą nierozerwalnie związane a każdy wyższy stopień buduje się na podstawie poprzedniego. Nie czeka na ciebie jakiś gotowy świat duchowy, do którego masz po prostu wejść z tego świata.

Musisz wziąć wszystko, co masz w obecnym stanie, uporządkować to na nowo i w ten sposób zbudować swój nowy stopień. Na obecnym stopniu mamy ważne rzeczy – wszystko co materialne oraz co duchowe, a tego nie uważamy za ważne, ponieważ na razie nie potrafimy się tym cieszyć.

Obdarzanie, troska o bliźniego, miłość do Stwórcy – wszystko to odczuwamy jako równie niepotrzebne, jak śmieci. Zgadzamy się na duchową pracę, ale tylko po to, by zdobyć wiedzę i zrozumienie, aby otrzymać nagrodę za naszą pracę.

Nie rozumiemy jednak, że właśnie z tych „nieistotnych” rzeczy, z „odpadów”, podnosząc je ponad siebie i budując z nich zadaszenie, pokrycie – tworzymy nowe kli. Te rzeczy które są niepotrzebne dla mojego pragnienia otrzymywania, zasłaniają mój egoizm, uspokajają go i tworzą nad nim cień.

A jeśli jestem gotowy i cieszę się że mogę pozostać w tym cieniu i w nim chcę zbudować w sobie pragnienie obdarzania, wtedy przychodzi do mnie światło Sukkot.

Z lekcji według księgi Szamati


„Sprawiedliwy będzie żył swoją wiarą”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy wiara zawsze jest najważniejszą rzeczą, którą człowiek powinien osiągnąć w pierwszej kolejności?

Odpowiedź: Nie tylko najważniejszą. Wiara jest jedyną rzeczą, którą musimy osiągnąć, a niczego innego poza nią. „Sprawiedliwy będzie żył swoją wiarą”. Poza ekranem i odbitym światłem – światłem Biny, w które obłóczone jest „or chochma” (Światło Mądrości) – nie ma niczego więcej. Dlatego właśnie tylko o to powinniśmy się troszczyć.

Jaki jest tutaj związek ze świętem Sukkot? Po tym, jak człowiek przeszedł okres wyjścia z Egiptu i otrzymał Torę, w jej świetle zobaczył siebie jako słabego, godnego pogardy w swoich pierwotnych właściwościach, z którymi został stworzony.

W ten sposób osiąga pełne uświadomienie sobie swojej duszy, co symbolizuje Jom Kipur (Dzień Sądu), i dochodzi do etapu swojej naprawy, zwanego Sukkot. Sukkot – to „schach” (pokrycie sukki), a „schach” jest ekranem i odbitym światłem.

Co oznacza „cel” (cień)? „W Jego cieniu siedziałem i znajdowałem zadowolenie…” Czerpać przyjemność, siedząc w cieniu, oznacza czerpanie przyjemności z obdarzania Stwórcy, a nie ze światła, które przychodzi bez obłóczenia w cień, czyli bez obłóczenia w światło Biny. Wszystko to są symbole. W istocie, powinniśmy to widzieć w każdym przykazaniu, w każdym pytaniu: nie ma niczego poza światłem, kli i ekranem między nimi – wszystko, w istocie, sprowadza się do jednego.

Czasami, jeśli nie do końca rozumiemy, o czym jest mowa, zaczynamy zagłębiać się w szczegóły danego przykazania. Generalnie, takie wielkie przykazanie, jak Sukkot, które jest równe znaczeniem wszystkim pozostałym przykazaniom, jest mniej więcej zrozumiałe, i wszystkie działania związane z jego realizacją można sobie łatwo wyobrazić.

Istnieją jednak przykazania, dotyczące indywidualnych napraw kli podczas Drugiego Skrócenia (Cimcum Bet), dołączenia ACHP de-alija, naprawy na poziomie Jesod, a nie Malchut i tak dalej. Tutaj pojawia się trudność z dokładnym uchwyceniem tych indywidualnych stanów.

Jednak ogólnie istota wszystkich duchowych działań, które nazywają się przykazaniami, polega na naprawie ekranu. Wielkość ekranu nazywana jest wielkością wiary, a dzięki wierze człowiek osiąga poznanie – odkrycie Boskości. Odkrycie Stwórcy może również nastąpić przed pojawieniem się wiary, aby wiara mogła się narodzić. Nazywa się to „Poznaj Stwórcę, swego Wszechmogącego i służ Mu”.

Potrzebujemy odkrycia Stwórcy również dlatego, że dzięki niemu ujawnia się w nas ekran, w taki sposób ekran jest budowany. Jeśli prosimy Stwórcę, aby odkrył się w tym właśnie celu, wtedy to się dokonuje, i człowiek pochylając się przed Stwórcą, poddaje się Jemu. To poddanie się jest naszym ekranem.

Z lekcji na święto Sukkot, 26.09.2026


Światło radości

каббалист Михаэль Лайтман A teraz człowiek może przyciągnąć radość z czasu pracy, który już przeszedł – ponieważ wtedy nieustannie dziękował i wychwalał Stwórcę za to, że Stwórca za każdym razem przybliżał go, i odczuwał radość. Radość, którą miał wtedy, może przyciągnąć teraz, w Sukkot. (Baal HaSulam. Szamati. 96. Co oznacza w pracy duchowej „odpady gumna i winnicy”)

Pytanie: Jaka jest różnica między radością w zwykłym domu a radością w tymczasowym szałasie?

Odpowiedź: To duża różnica, ponieważ w stałym mieszkaniu działa jedna siła, a w tymczasowym, powiedzmy, w szałasie, ta siła jest znacznie mniejsza. Dlatego człowiek powinien włożyć więcej wysiłku, aby w szałasie świeciło to, co świeci w jego stałym mieszkaniu.

Pytanie: Czy dążenie powrotu do radości, która była w stałym domu, nie jest zadowoleniem siebie? Jeśli tak, to jak się temu sprzeciwić?

Odpowiedź: Może się to zdarzyć. Jak temu przeciwdziałać? – Nie poddawać się wszelkiego rodzaju słabościom.

Z lekcji według listu Rabasza


Święto Sukkot: Abraham, Izaak i Jakub

каббалист Михаэль Лайтман Jakub – to najważniejsza duchowa właściwość i dlatego nazywa się praojcem. Abraham symbolizuje obdarzanie od Stwórcy, Izaak to odkrycie otrzymywania pragnienia przyjemności w stworzeniu. Jakub – to połączenie dwóch właściwości: obdarzania i otrzymywania, prawej linii i lewej linii dzięki wewnętrznej pracy człowieka. Człowiek łączy te dwie linie przychodzące z góry, aby upodobnić się do Stwórcy.

Człowiek, Adam, oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy. Dlatego Jakub jest najważniejszy w tej trójce, ponieważ są to właściwości, które odkrywają się już w człowieku w miarę jego podobieństwa do Stwórcy. Dlatego właściwość Jakuba nazywa się Tiferet – wspaniałość, piękno, zaszczyt, czyli właściwości Stwórcy, odkrywające się w stworzeniu.

Właśnie dzięki tej pracy człowiek staje się duchowy. Te dwie właściwości otrzymujemy z góry: dobry początek i zły początek. Dobry początek pochodzi od Stwórcy przez Abrahama. Zły początek, który odkrywa się w stworzeniu, również pochodzi od Stwórcy, który ją stworzył. Ale właściwe połączenie tych dwóch sił realizuje się dzięki pracy człowieka i jesteśmy zobowiązani ją wypełnić.

* * *

Lewa i prawa linia nie anulują się nawzajem, a wręcz przeciwnie, podkreślają. Jeśli jest prawa linia – obdarzanie, to wolno przebudzić lewą linię – otrzymywanie. A właśnie dzięki temu, że lewa linia jest przeciwstawna prawej, zwiększa ją, uwydatnia. Dlatego Jakub łączy w sobie obie linie i zwiększa je. Cud prawidłowej pracy duchowej polega na tym, że przeciwstawne właściwości są jeszcze bardziej uwydatniane i wzmacniane i każda z nich podkreśla drugą.

Właśnie dzięki temu, że przeciwko sile obdarzania jest siła otrzymywania, a przeciwko sile otrzymywania – obdarzanie, każda z nich staje się bardziej wyrazista i ważniejsza. Dlatego właściwość Jakuba nazywa się Tiferet (wspaniałość), ponieważ łączy ze sobą dwa przeciwieństwa. Gdy łączą się one we właściwej formie i zwiększają wzajemnie w środkowej linii, to staje się w człowieku nie jako zwykła suma prawej i lewej linii, ale demonstracją każdej z nich jako swojego przeciwieństwa i jego wywyższenie.

W naszym świecie jest tylko ciemność i tylko światło. Ale jeśli zmieszamy ciemność ze światłem, to otrzymujemy wiele różnych form, których nie można zobaczyć ani przy jasnym świetle, ani w ciemności. Całe nasze życie opiera się właśnie na zmieszaniu lewej linii i prawej. Jeśli chcemy odkryć Stwórcę, to potrzebujemy dwóch sił: obdarzania i otrzymywania. Tworząc wszystkie możliwe kombinacje jednego z drugim we wszystkich formach, ujawnimy właściwość Stwórcy w stosunku do właściwości stworzenia.

* * *

Abraham – to pragnienie obdarzania, Izaak – pragnienie otrzymywania, a Jakub to połączenie jednego z drugim, otrzymującego i obdarzającego pragnienia razem. W wyniku połączenia te dwie właściwości zaczynają wzajemnie wzrastać. W wyniku tego, prawa i lewa linia odkrywają się w Jakubie 620 razy bardziej niż istniały przed ich połączeniem w nim.

Okazuje się, że prawidłowa kombinacja siły otrzymywania i siły obdarzania pozwala nam wyobrazić sobie siłę obdarzania 620 razy większą na tle otrzymywania. To właśnie dzięki środkowej linii zwiększamy stworzone przez Stwórcę stworzenie z maleńkiego kli, jednego czarnego punktu w nieskończonym białym świetle do skali całego światła Nieskończoności.

Jak jest powiedziane – „Ciemność będzie świecić jak światło”. Wówczas ujawnimy Stwórcę w swoim kli i odkryjemy w nim całe światło Nieskończoności. A cały początek rozwoju kli zaczyna się od czarnego punktu, z niewielkiej zmiany w świetle.

Z lekcji na święta Sukkot


Wybór środowiska jest w rękach człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманWybór środowiska znajduje się w rękach człowieka. Może pozostawać pod wpływem grupy, starać się sam wpływać na nią, aby ten wpływ wrócił do niego wielokrotnie wzmocniony, albo po prostu wywyższać grupę.

Jeśli człowiek wybrał sobie nauczyciela, pozostaje mu jedynie wywyższać go w swoich oczach tak bardzo, jak to możliwe. Jedyna praca, jaką może wykonać w odniesieniu do nauczyciela, polega na tym aby starać się jak najwięcej pozostawać pod jego wpływem.

Im niżej stawia siebie, tym wyżej będzie postrzegał nauczyciela. Natomiast w odniesieniu do przyjaciół istnieje kilka możliwości: może starać się zmienić ich, może spróbować zmienić siebie lub swoją więź z grupą. Jednak gdy grupa została już wybrana, człowiek będzie pozostawał pod wpływem środowiska, które sam sobie wybrał. Jedyne, na co może wpływać, to jego więź z grupą.

Z lekcji według artykułu Rabasza