Artykuły z kategorii

Śmierć nie istnieje

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nauka obaliła teorię o śmierci. Według nauki życie ludzkie nie kończy się śmiercią. Naukowcy twierdzą że: „Również po śmierci utrzymuje się świadomość“.

Odpowiedź: Jak można to udowodnić, pokazać, dowiedzieć się, poczuć?

Komentarz: Naukowcy twierdzą, że kora mózgowa a raczej jej część odpowiadająca za myślenie, emituje fale jeszcze przez około 20 sekund od momentu śmierci.

Odpowiedź: To znaczy, że żyjemy jeszcze 20 sekund. O wielka rzecz!

Pytanie: Po co studiować doświadczenie śmierci, skoro wszystkie ścieżki i tak prowadzą do nikąd?

Odpowiedź: To bardzo ekscytujące. A może nagle znajdę coś, co potwierdzi, że jestem nieśmiertelny. Wtedy będę w zupełnie inny sposób patrzeć na swoje życie!

Pytanie: Czy w Kabale istnieje pojęcie śmierci?

Odpowiedź: Nie. W rzeczywistości nie ma żadnej śmierci. Nie ma czasu. Jak więc możemy mówić o śmierci? Istnieje zmiana stanów i nic więcej.

Pytanie: W jaki sposób w duchowym następuje zmiana z jednego stanu w następny? Czy to również przebiega według jakiegoś cyklu: życie-śmierć-życie?

Odpowiedź: W duchowości nie ma tego, co widzimy w naszym świecie! Żywa, zwierzęca materia nie ma nic wspólnego z duchowością. W naszych doznaniach może żyć lub umrzeć, ale to absolutnie nie jest duchowe. Nie odczuwamy materii duchowej i w żaden sposób nie jest ona związana z fizyczną. Czyżby śmierć lub życie ciała fizycznego mówiło coś o duchowości?!

Pytanie: Czy istnieje takie pojęcie jak „duchowo martwy człowiek”? Co to znaczy?

Odpowiedź: Człowiek jest duchowo martwy, dlatego że nie ma w nim ducha. Duchem nazywa się właściwość obdarzania od jednego do drugiego, a nie właściwość otrzymywania od jednego do drugiego. Nasze ziemskie życie jest pragnieniem otrzymywania w dowolnej formie od wszystkiego wokół nas: na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim.

Życie duchowe ma miejsce wtedy, gdy nie otrzymujemy z zewnątrz, a dajemy od siebie, próbujemy obdarzać, rozpowszechniać, pomagać, dawać z siebie. To nazywa się życiem duchowym. Zamieńcie jedno życie na drugie a dowiecie się czym jest nieśmiertelność.

Komentarz: Fizycy twierdzą, że część ciebie będzie żyła jeszcze bardzo długo. I to jest twoja energia. Mówią, że zgodnie z pierwszą zasadą termodynamiki energia, która podtrzymuje życie, zostaje zachowana i nie może zostać zniszczona. Wspaniałe, prawda?

Odpowiedź: Bardzo, ale to wszystko w ogóle nie istnieje. Dlatego, że nasz świat nie istnieje, on znajduje się tylko w naszej wyobraźni. A zatem wszystko, co widzimy jako ciała, nasze życie, narodziny, rozwój, śmierć – to wszystko jest tylko w naszej wyobraźni – wewnątrz nas, a na zewnątrz nie ma nic. Wszystko, co widzimy wokół siebie – to tylko nasze wyobrażenie.

Pytanie: Ale gdzie w tym wszystkim jest człowiek?

Odpowiedź: Człowiek jest także.

To znaczy – wewnątrz nas istnieje takie urządzenie, które programujemy w specjalny sposób. Ono wyświetla i przewija nam obrazy naszego świata, w którym niby żyjemy. Tak samo jest, gdy śpisz i śnisz, to jakbyś coś przeżył. W ten sposób życie mija jak sen. I nagle budzisz się: „Ojej! Czy to naprawdę był sen, czy życie?” Nie, to było tak zwane życie, które w zasadzie było snem.

I nic więcej. Nasze obecne życie jest tylko stanem, z którego jeszcze nie obudziliśmy się.

Pytanie: Być może ludzie szukający wskazówki, co kryje się pod pojęciem śmierci, szukają prawdziwego życia?

Odpowiedź: Tak, szukają. Tylko nie wiedzą jak znaleźć odpowiedź. Ponieważ szukają nowych przygód w tym śnie.

Pytanie: A czym jest prawdziwe życie?

Odpowiedź: Przebudzeniem. A obudzić się możemy tylko wtedy, gdy zaczniemy wznosić się ponad swój egoizm. To jest właśnie nauka Kabały – metoda jak odkryć tajemnicę życia, jak obudzić się i naprawdę żyć.

Pytanie: Jaki jest zatem sekret nieśmiertelności? Nie fizycznego ciała, a duchowego?

Odpowiedź: Ciało fizyczne również nie istnieje. Ono istnieje tylko w naszej wyobraźni, tak jak cały ten świat. Dlatego świat nazywa się „olam” – od słowa „neelam”, „aalama” – ukrycie. Jest to taki zamglony stan. To jest to, co mamy dzisiaj.

Pytanie: W jaki więc sposób człowiek może przejść przez te „hologramy”, odkryć to życie i znaleźć się w nieśmiertelności?

Odpowiedź: Aby to zrobić musisz zajmować się metodą własnego odrodzenia. Gdy człowiek zaczyna postrzegać życie nie w sobie, a w innych – siebie w innych, w taki sposób budzi się.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 02.06.2019


Fragmenty z porannej lekcji 13.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Wzajemne poręczenie”

Im więcej przeciwieństw możemy w sobie zjednoczyć, tym wyższy jest nasz duchowy poziom. To tak jak w komputerze, gdzie jest tylko „0” i „1”, ale z połączenia wielu zer i jedynek tworzy się możliwość przepracowania nieskończonej liczby stanów.

Duchowość nie jest zbudowana z indywidualnej jakości, a z ilości połączeń, do których każdy jest zdolny. Ilość przechodzi w jakość.

* * *

Wszystkie modlitwy ułożone dla nas przez mędrców Wielkiego Zgromadzenia jeszcze przed zniszczeniem Świątyni, wymawiane są w liczbie mnogiej, a nie są ułożone przez kogoś osobiście. To znaczy, zawsze tylko „my-my-my”, dlatego że nikt nie jest winien sam osobiście przed innymi, a wszyscy są odpowiedzialni za wszystkich. Dlatego nie ma znaczenia, kto dokładnie dopuścił się przewinienia, z góry jesteśmy traktowani tak, jakby między nami działało wzajemne poręczenie, wzajemna odpowiedzialność.

Dlatego nie tylko ten, kto dopuścił się przewinienia, odpowiada i otrzymuje karę, ale również my wszyscy. Jakby wiercił dziurę we wspólnej łodzi. Dlatego z góry dają nam tylko zbiorową karę lub zbiorową nagrodę.

Każdy powinien zrozumieć, że jeśli w jakiś sposób popełnia przestępstwo, to znaczy, że nie wkłada wystarczająco dużo miłości w swoich przyjaciół, szkodzi to wszystkim, całemu wspólnemu kli, które teraz musi iść naprzód. To nie jest jego osobista krzywda, ponieważ w duchowym nie ma nic osobistego – wszystko jest jednym systemem.

Dlatego, każdy przynosi każdemu albo wielką nagrodę, albo surową karę, przecież z góry uważani jesteśmy za jeden system.

* * *

Nikt z nas nie ponosi winy, wszystkie defekty są ujawniane odgórnie. Nie jesteśmy winni tego, że ujawniło się zepsucie, a tego, że nie poprosiliśmy o jego naprawę. Jeśli odkryło się coś złego, kłamstwo, grubiaństwo, to należy zwracać uwagę tylko na to, aby natychmiast zidentyfikować miejsce uszkodzonego między nami połączenia i poprosić Stwórcę, by je naprawił.

Tym radykalnie różni się duchowa, prawdziwa Tora od Tory dla mas: w niej jest zupełnie inne zrozumienie niedoskonałości, kary i nagrody. O tym powiedziane jest, że „Opinia Tory jest przeciwieństwem opinii przeciętnego człowieka”. Przeciętny człowiek troszczy się o samego siebie, o swój dom, a kabalista troszczy się – o opinię Tory, która jest poza nami, w połączeniu między nami, w miłości do bliźniego jak do siebie samego.

* * *

Nie obchodzą nas osobiste cechy każdego, naprawiamy tylko połączenia między nami. Same właściwości nie są ważne – ważne jest jak zachowuje się każdy w stosunku do pozostałych, jak bardzo chce odkryć nasze powiązania. Niech przyjaciel pozostanie tym, kim jest, ze wszystkimi jego naturalnymi, wrodzonymi cechami.

Nie należy ich niszczyć, a trzeba zrobić na nie skrócenie, ekran, odbite światło, uderzeniową fuzję ze światłem i w ten sposób zbudujemy połączenie między nami. Stanie się to naszym wspólnym skróceniem, wspólnym połączonym ekranem i odbitym światłem, w którym odkryje się Stwórca.

A wewnątrz każdy pozostanie takim, jakim uczynił go Stwórca, o czym powiedziano: „Zwrócie się do mistrza, który mnie stworzył”, to nie jest moja sprawa.

Z porannej lekcji 13.11.2018


Co to jest źródło duszy?

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 4

Pytanie: Co to jest korzeń duszy i jak my go zdobywamy?

Odpowiedź: Korzeniem duszy nazywa się źródło duszy, to jest Stwórca, który ujawnia się w związku między wami. Nie w twoim egoizmie, ale w tym, że między dwoma egoistami może przejawić się wzajemna właściwość obdarzania.

Ona odkrywa się między wami, egoistami, w przeciwieństwie do waszego osobistego ja w każdym, i jest miejscem, w którym odkrywa się Stwórca.

Dlatego czym więksi egoiści i czym więcej pracują nad sobą, tym bardziej Stwórca może się między nimi odkryć. Ale zawsze między nimi!

Z 4 lekcji kongresu w Mołdawii, 07.09.2019


Wędrówka Europy do Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Uchodźcy dalej napełniają Europę. W obozach dla uchodźców ich liczba staje się krytyczna.

Mówi Pan, że migracja ze Wschodu do Europy nie stanowi zagrożenia. Wręcz przeciwnie, to dobrze. Tak jest zaprogramowane, by zjednoczyć Europę i doprowadzić do korekty.

Jak skomentowałby Pan prawdziwą sytuację i to, co jest z góry określone?

Odpowiedź: W Księdze Zohar, która jest podstawową Księgą nauki Kabały, ponad 2000 lat temu powiedziano, że Europa zostanie ujarzmiona przez fundamentalny islam. Islamiści zapełnią Europę, zasiedlą ją i całkowicie podporządkują sobie. Razem z Europejczykami udadzą się do Ziemi Świętej i spróbują rozpętać tutaj wszelkiego rodzaju wojny.

Przepowiedziano, że tak się stanie, jeśli będziemy zachowywać się pasywnie jak teraz. Jednak, jeśli będziemy jednoczyć się, integrować i stanowić szczególną siłę, właśnie ona będzie w stanie zapobiec europejskiej kampanii przeciwko Izraelowi – jeśli można tak ją nazwać, dlatego że islam najpierw zwycięży Europę.

Wszystko zależy od tego, na ile naród Izraela wypełni swoje przeznaczenie. To znaczy, na ile osiągnie jedność między sobą i wtedy ta siła zjednoczenia, siła integracji przejdzie od niego na cały świat.

I nagle wszyscy ludzie na świecie uświadomią sobie od wewnątrz, że naprawa świata zależy od wzajemnego połączenia i zechcą to wypełnić. Dlatego, że Wyższa Siła, która będzie działać przez naród Izraela, po prostu zmusi ich do tego, by tak postąpić.

Właściwie jest to dobry scenariusz. Dość skomplikowany. W naturze nie ma nic prostego, dlatego że mimo wszystko ma miejsce walka przeciwieństw.

A zły scenariusz jest taki, jeśli ta wojna się przeciągnie, wędrówka Europy na czele z arabskim ruchem fundamentalistycznym odniesie sukces. Jak powiedziano w Księdze Zohar, oni podbiją Ziemię Świętą, będą tutaj rządzić przez pewien czas i po tym mimo wszystko doprowadzą do tego, że naród Izraela zjednoczy się.

To zjednoczenie spowoduje ich odejście stąd, zaczną po prostu uciekać ze strachu. W strachu – dlatego że poczują ogromną wewnętrzną siłę oporu, która ich stąd wypędzi. To wygląda trochę jak bajka, ale w rzeczywistości, w historii takie wydarzenia miały już miejsce.

Pisałem i mówiłem o tym już dawno. Nikt nigdzie tego nie przyjmował, w ogóle nie uważali tego za prawdziwe. Dziś jest to już rzeczywistość. Ale ludzie też nie chcą widzieć, też nie chcą myśleć i spokojnie, apatycznie poddają się temu ruchowi, tej islamskiej okupacji w Europie.

Arabowie działają bardzo mądrze i ładnie. Są to energiczni i mądrzy zdobywcy. Przychodzą do Europy po cichu, zapełniają ją. Korzystając z praw europejskich, wysyłają swoje dzieci na studia. Po uniwersytetach zdobywają specjalizacje, przenikają we wszystkie europejskie struktury.

W ciągu najbliższych 10-20 lat staną się liderami, będą rządzić w Europie. I stopniowo podporządkują sobie wszystkich tak, że zmuszą ich, by przyjęli ich religie i sposób życia.

Pytanie: Mówi Pan że, by podnieść się, najpierw należy dojść do całkowitego rozbicia. Więc na jakim etapie Europejczycy jednak zechcą się zjednoczyć?

Odpowiedź: Nie będą w stanie się zjednoczyć. Islam zjednoczy ich pod sobą.

Pytanie: Czy islam ich zjednoczy, czy zjednoczy ich Wyższa Siła?

Odpowiedź: Nie, tutaj nie będzie żadnej Wyższej Siły. To znaczy Wyższa Siła – to właśnie jest islam, który ich zjednoczy. Każda masa ludzi, każda religia, wszystko, co dzieje się, dzieje się pod wpływem Wyższej Siły.

Komentarz: Ale mówi Pan, że jeśli wszystkie narody zechcą zjednoczyć się z powodu beznadziejności…

Odpowiedź: Jeśli?! Oczywiste jest, że tak się nie stanie. Tutaj musi wydarzyć się konflikt, bardzo poważny stan opozycji między metodą zjednoczenia, którą posiada Izrael, a dokładniej kabaliści, a resztą świata, która praktycznie będzie biernie patrzeć jak fundamentaliści go zdobywają i podporządkowują sobie.

To przenikanie islamu do Europy, jak przewidziano właśnie w Księdze Zohar, jest celowo zaprogramowane w naturze. Księga Zohar mówiła o tym jeszcze kilka tysięcy lat wcześniej. I dokładnie według tego scenariusza tak właśnie się dzieje.

Oczywiście, istnieje kilka scenariuszy. Jeden z nich – to gdy Europejczycy zaczną rozumieć, że po prostu oddają swoją Europę, swoją ziemię, swoje życie, ideologię, kulturę.

Z drugiej strony istnieje wariant: jak wahadło się kołysze, tak i tutaj się stanie – jak zakołysze się w drugim kierunku, to Europejczycy zaczną rozumieć, że jeśli będą tak dalej robić, to naprawdę nic z nich nie pozostanie i zaczną poważnie się temu sprzeciwiać.

Pytanie: Co będzie tą dodatkową siłą, która pomoże zrzucić z siebie cały ten pancerz indywidualności, który jest w każdym narodzie, ich wyraźne granice, jasne zrozumienie swojego „ja”, by dążyć do siebie nawzajem, aby podnieść swoje istnienie nad tymi różnicami i podziałem?

Odpowiedź: Tylko strach przed utratą siebie, swojej osobowości, życia, kultury, swojej ziemi. Jeśli to jeszcze zostanie w Europejczykach i nie zostanie stłumione przez ich kulturę, ich zgodą na wszystko, poprawnością polityczną i tak dalej, jeśli wzniosą się ponad to i zaczną prawidłowo, bezpośrednio reagować, wówczas istnieje możliwość pewnych zmian.

A jeśli nie, to oczywiście ten trend ostatecznie doprowadzi do tego, że, jak i powiedziano w Księdze Zohar, w Kabale, islam zapełni Europę, wypełni ją, podporządkuje sobie i stanie na jej czele.

Pytanie: Mówił Pan, że z 70 narodów nagle wszyscy staną się jak jeden naród i będą mówić tym samym językiem. Co oznacza „jeden naród”, i jakim językiem będą mówić?

Odpowiedź: Nie miałem na myśli podboju Europy przez islam. Miałem na myśli to, że naprawdę ogromna liczba, powiedzmy 30 narodów w Europie, a nawet więcej, może zacząć jednoczyć się, a wtedy zjednoczeni staną się jak jeden naród.

Nie chodzi o zjednoczenie religii, zgodnie z jakąś ideologią, a związek serc, związek odczuć, wspólnych uczuć, wspólnoty, kultury, tradycji, kiedy ludzie zrozumieją, że są mieszkańcami tego samego kontynentu. W Europie kiedyś to było dość poważne i bardzo odczuwalne. Bycie Europejczykiem uważano za dumę, coś wyjątkowego. Ale dzisiaj nie ma takiego pojęcia, jak Europejczyk.

Pytanie: Co to znaczy, że wszyscy zaczną mówić tym samym językiem?

Odpowiedź: Jeden język – to język serca, kiedy każdy rozumie drugiego nie słowami, a zmysłowo, dlatego że jesteśmy ludźmi jednej Ziemi, jednej kultury, jednej aspiracji. Rozumiemy, dlaczego istniejemy, wszyscy dążymy do tego celu. I stopniowo nasz język między nami, gdy staramy się siebie zrozumieć, naprawdę przybiera taką nową formę, gdy staje się jednym językiem.

Przecież kiedyś istniał na ziemi jeden język. W starożytnym Babilonie język używany przez Babilończyków nazywał się „aramit”, język aramejski.

Oczywiście byłoby świetnie powrócić do jednego języka. Widzimy jak bardzo języki oddzielają ludzi. Następnie, z Babilonu, kiedy ludzie zaczęli się egoistycznie oddzielać od siebie, to egoizm właśnie wytworzył różnicę w językach, mentalności, w podejściu do świata, do życia.

Jeśli zaczniemy ograniczać nasz egoizm i budować nad nim mosty, takie połączenia, które będą ponadegoistyczne, to jakby ponownie zaczniemy mówić i rozumieć się wzajemnie w tym samym języku. Wróci do nas naturalnie.

Pytanie: Dlaczego potrzebne było to rozproszenie po świecie, rozwój narodów, krajów, państw? Aby teraz połączyć się i uzyskać wszechstronność, różnorodność smaków?

Odpowiedź: Aby poprzez rozbicie, podział, separację, oddalenie dojść do takiego stanu, kiedy znów zaczniemy odczuwać potrzebę zjednoczenia. Czyli zgadzamy się być podobni do Stwórcy – jako jedność, wszyscy razem. W tym przypadku jednoczymy się, zaczynamy rozumieć się instynktownie, wewnętrznie, i jak się to mówi, mówimy tym samym językiem.

Pytanie: A co dodatkowo zyskujemy dzięki temu, że mówimy tym samym językiem, że się rozumiemy?

Odpowiedź: Nabywamy wspólnotę uczuć, myśli, tj. serc i rozumu, taką wspólnotę, która pozwala nam poczuć Wyższą Siłę.

Nie chodzi o to, że jesteśmy inni, zaczynamy się jednoczyć i jakoś się rozumieć, zbliżamy się do tego.

Jeśli w zbliżeniu między nami, nad naszymi egoistycznymi sprzecznościami, podziałami, budujemy mosty i jednoczymy się, to w tych połączeniach nad sprzecznościami, gdzie mamy jakby dwa piętra: wewnętrznie – oddzielenie, sprzeczność, nienawiść i z góry, wręcz przeciwnie – połączenie i miłość, wtedy tworzymy specjalne warunki, by zacząć rozumieć Stwórcę.

Dokładnie między tymi dwiema sprzecznościami, przeciwstawnymi siłami, polami: na dole szorstka egoistyczna siła a nad nią – siła altruistyczna, połączenia – zaczynamy odczuwać Stwórcę, Wyższą Siłę, która tworzy obie te siły, polaryzuje je i w taki sposób pozycjonuje się, jako ich źródło.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 15.09.2019


Wypełnić warunek podobieństwa do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest sens w przyczynowo-skutkowych związkach? Czy to równoznaczne jest przejawieniem choroby, ale nie naprawą samej choroby?

Odpowiedź: Nie, my naprawiamy samą chorobę. Chodzi o to, że naprawiamy nasz egoizm tym, że realizując go, przekształcamy w zupełnie inny system – system obdarzania zamiast otrzymywania.

Każdy z egoistów dokonuje na sobie skrócenia (cimcum), następnie ekran, wykorzystuje odbite światło, to znaczy całe dobro które może otrzymać, chce otrzymywać nie ze względu na siebie. Otrzymuje tylko dla swojego istnienia, a wszystko pozostałe odnosi do innych – taki stan nazywa się obdarzaniem.

W tej mierze możemy zjednoczyć się we wspólnym systemie i wtedy poczujemy w nim właściwość obdarzania, która cyrkuluje między nami i przejawia się w nas jako Stwórca.

Upodabniając się w naszych wzajemnych relacjach do Wyższej Siły, dajemy jej możliwość w jakiś sposób przejawiać się w innych. Ona istnieje na zewnątrz nas, ale jeśli chcemy ją poczuć, to nie ma innej możliwości, jak połączenie między nami właściwości, pragnień i działań obdarzania siebie nawzajem.

Przy czym to nie jest takie obdarzanie, które możemy sobie teraz wyobrazić. Jest to bardzo złożone działanie, kiedy podnosisz się ponad siebie, wbrew sobie. I wtedy, w takiej formie, w czymś upadabniasz się do Stwórcy.

Oczywiście, u Stwórcy nie ma tych wysiłków, skróceń, napięć i innych rzeczy. On jest samą siłą. Ale dlatego, aby poczuć Go w sobie, podejmujesz wysiłki, wypełniając warunki podobieństwa do Stwórcy i wtedy On manifestuje się w tobie w tej formie. Dlatego człowiek jest nazywany „Adamem” od słowa „podobny” do Stwórcy.

To znaczy że Stwórca istnieje sam w sobie, my nie wiemy- jak, ale w nas przejawia się w postaci siły emanacji, miłości, połączenia, interakcji między nami. Na tym polega cała nauka Kabały, że uczymy się być podobnymi do Stwórcy, On przejawia się w nas. Ten warunek podobieństwa („isztawut acura”) jest właśnie środkiem odkrycia Stwórcy człowiekowi.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.09.2019


Jak osiągnąć najwyższy poziom istnienia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób możemy osiągnąć najwyższy poziom istnienia?

Odpowiedź: Stopniowo, zaczynając od naszego świata, poprzez 125 duchowych stopni.

Od Świata Nieskończoności i do naszego świata schodzi pięć światów, w każdym z nich jest pięć parcufim i w każdym parcufie pięć stopni – w sumie 125 stopni.

Po nim będziemy wspinać się, dopóki nie osiagniemy świata Nieskończoności.

Na każdym stopniu musimy przerabiać swój egoizm na przeciwny i w taki sposób wznosić się wyżej. Wszystkie stopnie – są to nasze wewnętrzne zmiany w nas samych: jeszcze wyżej, jeszcze wyżej i jeszcze wyżej ponad sobą, egoistą.

Pytanie: Od czego zaczyna się odliczanie?

Odpowiedź: Odliczanie zaczyna się od zera. Kiedy wchodzisz do grupy i zaczynasz się anulować w stosunku do grupy, wtedy zaczynasz wszystko odmierzać. Jest to zerowy stopień.

Przy czym wyraźnie odczuwasz, gdzie się znajdujesz: wyżej, niżej, masz wzloty, upadki, wszelkiego rodzaju fluktuacje na tej drodze. I w taki sposób dalej będziesz kontynuować te stany.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.10.2019


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 07.09.2019, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 4

Pytanie: Z jaką intencją wejść w swoją dziesiątkę: ja nie mogę być bez nich czy oni nie mogą być beze mnie?

Odpowiedź: Ty nie możesz być bez nich. To jest pewne.

Pytanie: Jaka jest różnica między akceptacją i zarządzaniem Stwórcy a przyjęciem władzy Niebios?

Odpowiedź: To jest jedno i to samo, następny poziom nad nami.

Pytanie: My pracujemy ze Stwórcą, On daje naszej dziesiątce ciemność, wprowadza nas w roboczy stan, a my odpowiadamy Mu światłem. Stwórca daje nam jeszcze więcej ciemności, my zwracamy Mu jeszcze więcej światła. Jak możemy włączyć w ten cykl świat? Jak możemy przestać pracować w tym cudownym odczuciu: ja, dziesiątka, Stwórca – Stwórca, dziesiątka, ja?

Odpowiedź: Kiedy ciemność i światło będą dla was równoważne, wtedy będziecie mogli poprawnie pracować z całym światem.

Pytanie: W jaki sposób zachodzi zjednoczenie przeciwieństw?

Odpowiedź: Pochodzi z góry.

Pytanie: Jak najskuteczniej wykorzystać stan inspiracji i wzniesienia, uczyć się ze stanów upadków, dodawać jeszcze więcej połączenia i zapełnić pustki między nami?

Odpowiedź: Tylko w grupie. Jeśli będziecie robić to razem, na pewno zdobędziecie centrum grupy i w nim znajdziecie rozwiązanie.

Pytanie: Jak stworzyć centrum kręgu, zobaczyć je, poczuć i wznieść z niego prawidłową modlitwę?

Odpowiedź: Weźcie jednego przyjaciela, drugiego, trzeciego – nie bierzcie od razu dziesięciu. Zacznijcie tworzyć z nich trójkąt, a następnie wielokąt i gdy wam się to uda, to wtedy stopniowo osiągniecie krąg.

Z 4 lekcji kongresu w Mołdawii, 07.09.2019


Razem odkryć Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinniśmy starać się pomóc tym którzy cierpią? Czy całkowicie dać im możliwość na przeżycie tego, co im dano?

Odpowiedź: A czy powinniśmy również pomagać innym w osiągnięciu duchowego poznania Stwórcy? Czy może zostawić ich aby się rozwijali tak, jak zostało im dane?

Koniecznie pomóc. Dlatego że wszyscy znajdujemy się w jednym kli, w jednym systemie. W tej mierze, w jakiej pomagamy innym, pomagamy również sobie. I w taki sposób wzajemnie pomagając sobie, dojdziemy do naprawy naszego całego kli / naczynia, w którym wszyscy razem odkryjemy całość Stwórcy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.09.2019


Zebrać części wspólnej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr 1

Nie brakuje ci niczego jak tylko wejść w „pole, które pobłogosławił Stwórca”, zebrać wszystkie te człony, które odpadły od twojej duszy i połączyć je w jedno ciało. (Baal HaSulam, List 4)

Pole, które pobłogosławił Stwórca” – jest to stan między nami. Jest to dzikie pole, które człowiek stopniowo uprawia, sieje i otrzymuje plony.

Najtrudniejsze jest przekonanie siebie o tym, że musimy zebrać wszystkie odpadłe części wspólnej duszy i połączyć je w jedno ciało. Jesteśmy gotowi uczyć się Kabały, różnych mądrości, zadawać podchwytliwe pytania, rozwijać swój mózg. Nawet jesteśmy gotowi czuć, tylko nie innych, a swoje osobiste przeżycia i to wszystko absolutnie nie jest tym, czego potrzebujemy.

Musimy myśleć tylko o tym jak przyłączyć się naszymi wewnętrznymi pragnieniami do Stwórcy. W każdym z nas jest takie pragnienie, z góry dał nam je Stwórca i to jest ogromny prezent. Ale połączyć wszystkie dążenia razem jest tym, co powinniśmy zrobić.

Jak możemy siebie przekonać, że z przyjaciółmi musimy połączyć się tylko naszymi pragnieniami skierowanymi do Stwórcy: moim, twoim, jego, wszystkich? Nie bierzemy pod uwagę niczego innego, wszystko inne należy do poziomu zwierzęcego.

Jak połączyć wszystkie te pragnienia, dążenia, intencje w jedno wspólne pragnienie?

Niech rozczarowania będą naszymi wspólnymi rozczarowaniami, dążenia – wspólnymi dążeniami i wszystko to zwrócić Stwórcy. To znaczy pracować z Nim: to możemy robić, a tego nie możemy, o to prosimy, w tym jesteśmy rozczarowani, płaczemy z tego powodu itd.

To właśnie nazywa się „zebrać wszystkie te części, które odpadły od twojej duszy i połączyć je w jedno ciało”. Te próby już spowodują wpływ Wyższego Światła na nie i wtedy nastąpi połączenie.

Z 1 lekcji kongresu w Mołdawii, 06.09.201


Ciepłe fale Sukkot

каббалист Михаэль Лайтман Droga do odkrycia Wyższej Siły składa się ze 125 stopni – coraz większego zbliżenia człowieka do Stwórcy. Ale proces ten przebiega w szczególny sposób, ponieważ w trakcie zbliżenia, nagle znów odczuwam jeszcze większą ciemność ukrycia. I znowu ruszam naprzód, przezwyciężając ciemność, ujawniam odkrycie – aby znów być w ciemności.

To jest jak szkoła, w której z każdą klasą nauka staje się coraz poważniejsza i trudniejsza. W pierwszej klasie uczymy się w formie zabawy, w drugiej klasie robi się już trochę trudniej, w trzeciej jeszcze trudniej. Kiedy dochodzimy do starszych klas, nauka staje się bardzo intensywna, a na uniwersytecie – całkiem trudna.

Stopień trudności gwałtownie wzrasta i należy to wziąć pod uwagę. Ale uczymy się pomagać sobie na tej drodze i korzystać z pomocy kabalistów oraz całego zorganizowanego przez nich systemu, który został dla nas przygotowany.

Tak jak w zwykłej nauce, wykorzystujemy wszystkie osiągnięcia począwszy od starożytności, do współczesności. I chociaż jest coraz trudniej robić postępy, to na naukowym froncie pracują dziś miliony ludzi, co wymaga dużych zasobów, materiałów i środkow finansowych, a zatem nauka się rozwija.

Im dalej się poruszamy, tym bardziej rosną wymagania dotyczące pracy, jej ilości i jakości, wymagające masowego uczestnictwa. Dlatego dzisiaj cała ludzkość wkracza w specjalny etap – wielu ludzi odczuwa pustkę życia, którą napełnić można jedynie poszukiwaniem Stwórcy.

Z tego powodu człowiek traci smak życia, który został założony, aby popchnąć go do ujawnienia Wyższej Siły. Człowiek znajdzie napełnienie tylko wtedy, jeśli odkryje źródło życia, które stworzyło go i bawi się z nim w chowanego.

Sukkot to wyjątkowe święto. Jest to czas, kiedy wszyscy, którzy szukają Stwórcy, już zaczynają odczuwać ciepłe fale, objęcia, pochodzące od Niego – i to jest cudowne uczucie. Jak w grze w chowanego, gdzie zbliżając się do miejsca ukrycia również mówi się: „Cieplej, cieplej, bardzo gorąco!”

Sukkot to szczególny czas nawet dla ludzi, którzy na razie jeszcze nie włączyli się w poszukiwanie Wyższej Siły, ale odczuwają już trochę jej brak. Jeśli podczas świąt, w jakiś sposób dołączą do nas: wezmą udział w dyskusjach w kręgach, to poczują, że obecne jest w tym szczególne inspirujące uczucie, które ogarnia cały naród.

Miejmy nadzieję, że razem staniemy się godni poczuć to ciepło i odkrycie!

Z rozmowy o nowym życiu, 05.10.2014