Artykuły z kategorii Izrael dzisiaj

Tu be-Aw – miłość wznosząca się ponad nienawiść

каббалист Михаэль ЛайтманDrodzy towarzysze, przyjaciele, dzieci, wnuki! Gratuluję wam z okazji zbliżającego się święta Tu be-Aw!

To szczególne święto przypadające 15 dnia Awa, symbolizuje miłość która budowana jest ponad nienawiścią, ponad zburzeniem Świątyni, która runęła z powodu ludzkiej wzajemnej nienawiści. Naprawiamy ją, wznosząc się ponad nią i w taki sposób osiągamy wielką zasadę miłości – „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

To szczególne uczucie więzi między nami, zwane „prawdziwą miłością”, wznosi nas na poziom wieczności, doskonałości, nieskończenie poszerza nasze uczucia i myśli. Zaczynamy czuć, że istniejemy w wieczności, napełnieni wszystkimi uczuciami, całą wiedzą, wszystkim, co mogą odkryć człowiekowi, inni ludzie, odnoszący się do niego z miłością.

Wyobraźcie sobie to uczucie, wszyscy cię kochają, wszyscy patrzą na ciebie i odnoszą się do ciebie jak do swojego małego dziecka! Właśnie takie poczucie powinniśmy dać każdemu z nas. To właśnie uosabia dzień 15 Awa. Ale powstaje ponad nienawiścią, która dzisiaj odkrywa się między nami.

Przyspieszmy jej odkrycie!

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Psalmy Króla Dawida – to nie tylko psychologia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Słowo, które w ostatnim czasie, szczególnie teraz w Izraelu, należy do pięciu najczęściej używanych słów, to Tehillim – Psalmy Dawida. Czy rzeczywiście jest to zapisane w genetycznej pamięci narodu, że kiedy ogarnia mnie niepokój, kiedy jest mi źle, powinienem sięgnąć po Psalmy Dawida?

Odpowiedź: Właściwie po to je napisał. Jest to właśnie ten język, ta forma, za pomocą których możemy zwracać się do Stwórcy.

Komentarz: Ale przecież to król Dawid zwracał się do Stwórcy.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia.

Pytanie: Czy to oznacza, że w pewnym sensie jest on obecny w każdym z nas?

Odpowiedź: Oczywiście. To przecież król Dawid! To człowiek najbliższy Stwórcy.

Pytanie: A dla nas, jeśli każdy z nas zwraca się do Tehillim, do Psalmów Dawida? Czy to oznacza, że On również jest w nas, że jest nam najbliższy?

Odpowiedź: Oczywiście, w pewnym stopniu jest obecny w każdym z nas.

Pytanie: Mówimy teraz nie tylko o narodzie żydowskim? Mówimy o całym świecie?

Odpowiedź: Tak. Król Dawid jest wspólnym dziedzictwem dla całej ludzkości.

Pytanie: Czy zatem w każdym człowieku na świecie istnieje punkt, który nazywa się „Król Dawid” oraz „Psalmy”?

Odpowiedź: Tak. Dlatego są tak rozpowszechnione. Dlatego wszyscy je śpiewają.

Komentarz: Wszystkie religie…

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Proszę powiedzieć, czy czytanie Psalmów pomaga psychologicznie?

Odpowiedź: Nie tylko. Jest to rzeczywiscie pomoc z góry. Zawarta jest w nich siła, na przykład siła ochrony. Dawid był bardzo mocno związany ze Stwórcą, z Wyższym Światem. Był królem. Oznacza to że utorował drogę do połączenia ze Stwórcą. Dlatego jego Psalmy są tak ważne.

Pytanie: Teraz takie pytanie: czy to rzeczywiście król Dawid je napisał?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Pisał je z myślą o tym, że tworzy je dla nas, czy po prostu wyrażał to, co było w nim – ten krzyk serca i duszy?

Odpowiedź: Myślę, że po prostu opisywał to, co odczuwał.

Pytanie: Dlaczego je pisał? Przecież mógł po prostu to wszystko wypowiadać? Tym bardziej, że mamy takie wrażenie, iż wszystko naturalnie płynie z serca.

Odpowiedź: Tak również to wypowiadał.

Pytanie: Co się dzieje z człowiekiem, kiedy pisze?

Odpowiedź: Przelewa na papier samego siebie.

Pytanie: Więc radzi Pan w ten sposób pracować?

Odpowiedź: „Tak radzę?” Kiedy człowiek osiągnie taki stan, żadne rady nie będą mu potrzebne.

Pytanie: To samo przyjdzie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli nie zaniknie ta moja więź z ręką, z tym aktem pisania?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Mimo wszystkich maszyn do pisania, które mamy, sposobów zapisywania?

Odpowiedź: Nie. Człowiek i tak sięgnie albo po długopis i papier albo po nóż i kamień.

Pytanie: Czyli cywilizacja nie będzie miała na to żadnego wpływu?

Odpowiedź: Nie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Wystarczy pierwszych kroków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy to możliwe, aby zjednoczyć się tak, aby inni stali się bardziej ważni ode mnie samego? Ponieważ człowiek przede wszystkim myśli o sobie.

Odpowiedź: Człowiek powinien wznieść się na taki poziom, gdzie w pierwszym rzędzie będzie myślał o innych.

Pytanie: Dlaczego Stwórca stawia przed nami zadania niemożliwe do wykonania? Najpierw On daje nam egoistyczną naturę, potem wymaga osiągnięcia miłości do bliźniego, jak siebie samego, a kiedy nam to się nie udaje, wysyła nam inne katastrofy?

Odpowiedź: Czy naprawdę staraliśmy się i nie udało nam się? My nawet nie próbowaliśmy tego zrobić. Jeśli zaczniemy próbować jednoczyć się, to zobaczymy, jak Stwórca przyjdzie i będzie walczył w nasze miejsce. Nie wymaga się od nas niczego, oprócz starań osiągnięcia jedności. Oczywiste jest, że nie mamy odpowiedniego pragnienia, ani siły, ani zrozumienia. Ale trzeba tylko zacząć przykładać wysiłki, jak dziecko, które robi pierwsze kroki.

Oprócz tych wysiłków niczego się od nas nie wymaga, to jest wystarcząjace – resztę uczyni Stwórca. Wyższe prawo, działające we wszechświecie, zakończy za nas tę pracę. We wszystkich pokoleniach naród Izraela narażony jest na ataki z zewnątrz. W ten sposób popychają nas do naprawy, do jedności, miłości bliźniego, jak siebie samego.

Jeśli inni są dla nas bliżsi od samych siebie, to w taki sposób tworzymy integralną sieć, w której  cała ludzkość jest połączona, jak jedna kula. Wszyscy są połączeni i zależą od wszystkich. Nie ma bardziej lub mniej ważnych – wszyscy są absolutnie równi. I wtedy odkryje się nowy świat.

Dzisiaj widzimy świat oczami swojego egoizmu, oceniając, na ile możemy wykorzystać go dla własnej korzyści. Jeśli osiągniemy jedność, to ujrzymy doskonałą i nieograniczoną rzeczywistość znajdującą się poza naszym egoizmem, poza interesem, aby wygrać, lub strachem przegrania. Będzie to życie w wiecznym i doskonałym świecie – rajskie życie.

Z  rozmowy o nowym życiu


Radosnego święta Szawuot!

каббалист Михаэль ЛайтманDrodzy przyjaciele! W tych dniach obchodzimy największe święto, symbolizujące otrzymanie w naszym świecie Wyższej Siły, jej odkrycie, oraz możliwość wykorzystania jej dla dobra wszystkich na świecie, dla duchowego wzniesienia ludzkości, abyśmy stali się wszyscy mieszkańcami Wyższego Świata, odczuli wieczność, nieskończoność, doskonałość!

Kontakt z Wyższym Światem to darowanie połączenia, które można wykorzystać dla dobra własnego i innych, ale tylko pod warunkiem, że przyjmiemy Wyższą Siłę i z jej pomocą doprowadzimy cały świat do doskonałości! Na tym polega misja naszego narodu, dla której otrzymał on Wyższe Światło, zwane Torą.

Przez krótki historyczny okres zajmowaliśmy się realizacją duchowej metody jedynie między sobą, ale dzisiaj nadszedł czas, kiedy cały świat tego potrzebuje. Dlatego też, jak mówi nauka Kabały, doszliśmy do stanu „ostatniego pokolenia” – ostatniego pokolenia żyjącego wyłącznie w odczuciu ograniczonego materialnego świata.

Zacznijmy razem jednoczyć się, aby odkryć Wyższe Światło wewnątrz nas, w centrum naszego zjednoczenia, zgodnie z prawem „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Wtedy zacznie ono tryskać jak fontanna, manifestując się w nas z głębi wszechświata, zmieniając nas i cały świat! Wszystko zależy tylko od nas. Dotarliśmy do stanu, kiedy cała historia ludzkości stoi przed chwilą dokonania wielkiej naprawy! Światło jest gotowe, by wpłynąć na świat!

Dlatego powinniśmy realizować przekazanie Tory całej ludzkości, aby zaczęła odczuwać siebie jako znajdującą się we właściwości miłości, dobra i wzajemnego połączenia, i wzniosła się na następny poziom rzeczywistości: ponad życiem i śmiercią, ponad ograniczeniami naszego świata, ponad wszystkimi problemami. To właśnie jest darowanie Tory – Wyższego Światła, Wyższej Siły i otrzymanie jej przez nas.

Życzę wszystkim właśnie takiej realizacji święta Szawuot – święta darowania Tory!


W centrum uwagi – Jerozolima

каббалист Михаэль Лайтман Patrzymy na Jerozolimę i widzimy piękne miasto, ulice, domy. Ale gdybyśmy mogli spojrzeć na nie od wewnątrz, tak jak się patrzy na odwrotną stronę haftu, to zobaczylibyśmy ściegi i supełki, czyli ukryte powiązania, które muszą istnieć między wszystkimi częściami tego pięknego obrazu.

Wtedy zrozumielibyśmy, że jest ona powołana, aby istnieć jedynie dzięki wyższej sile, dzięki naszemu silnemu pragnieniu i prośbie, by wywarła na nas nacisk i połączyła ze sobą tak, aby wszystkie przewinienia pokryła miłość.

Jeśli zdołamy połączyć się więzami miłości, jedności, braterstwa, uczynimy Jerozolimę takim miejscem, które stanie się duchowym centrum dla całej ludzkości. Będzie źródłem siły dla wszystkich ludzi, rozprzestrzeniającym energię zjednoczenia i braterstwa na całej ziemi.

Światło Jerozolimy oświetla cały świat i wszystko zależy od tego, jak bardzo pragniemy je zobaczyć. Jeśli zechcemy się zjednoczyć, to dzięki temu dążeniu możemy odkryć i zobaczyć prawdziwą Jerozolimę. Wszystko polega jedynie na tym, aby pomagać sobie nawzajem, utrzymać dążenie do pokoju, doskonałości, jedności.

Powiedziano, że „każdy, kto opłakuje Jerozolimę, dostąpi udziału w jej radości” – to znaczy każdy, kto żałuje, że Jerozolima została zburzona i do dziś nie może się odrodzić, nie może przekazać ludziom swojej siły zjednoczenia i miłości, przymierza materialnego świata i duchowego.

Jest to rzeczywiście wielkie cierpienie. Wszystko zależy od ludzi, a dokładniej od Żydów żyjących na Ziemi Izraela, a szczególnie od tych, którzy mieszkają w Jerozolimie – od ich gotowości do podjęcia wysiłku i pragnienia, aby wszystkie części tego miasta połączyły się i aby ustała wszelka wrogość. Żydzi mieszkający w Jerozolimie, pozostają w nieustannych sporach już od tysięcy lat aż do dzisiejszego dnia. A do tego dochodzą konflikty między wszystkimi innymi narodami zamieszkującymi Jerozolimę, które rozdzierają to miasto na części.

Jednak wszystko zależy od narodu Izraela. Jeśli Żydzi żyjący w Jerozolimie zechcą zjednoczyć się ponad wszelkimi różnicami, wszelkimi tradycjami, wtedy to miasto znów stanie się miastem pokoju, pełnym, zjednoczonym miastem, zgodnie ze znaczeniem jego nazwy „ir szalem” (Jeruszalaim).

W zjednoczeniu narodu Izraela w Ziemi Izraela, w Jerozolimie, jest zawarta szczególna siła, dzięki której wszystkie narody również zapragną zjednoczyć się wokół nas. A stanie się to tylko pod warunkiem, że sami tego zapragniemy. Niemożliwe jest bowiem sprawianie zadowolenia Stwórcy, jeśli nie jesteśmy zjednoczeni i nie dążymy do przyłączenia do siebie wszystkich narodów świata.

Naród Izraela wyszedł ze starożytnego Babilonu, w którym żyło siedemdziesiąt narodów świata, po to, aby zjednoczyć się między sobą. Od tamtego czasu minęło trzy i pół tysiąca lat, lecz wciąż nie jesteśmy gotowi na tę jedność między nami, dopiero po której, na świat przyjdzie pokój dla wszystkich narodów. Wszystko zależy od zjednoczenia narodu Izraela.

Problem jest tylko w nas, i dlatego nie dziwi fakt, że w naszych czasach, które w Kabale nazywane są „ostatnim pokoleniem”, czasem ostatecznej naprawy, wszystkie narody świata zaczynają wywierać presję na naród Izraela, zobowiązując go do zjednoczenia. Gdy w końcu powstanie centrum zjednoczenia tutaj, na Ziemi Izraela, w Jerozolimie, będziemy mogli zapewnić ten punkt jedności dla wszystkich narodów, aby mogły się wokół nas zjednoczyć. I tak cały świat osiągnie pokój i doskonałość.

Zjednoczenie całego świata na ludzkim poziomie jest możliwe tylko wokół Izraela, razem z narodem Izraela. Dlatego wszystkie oczy, cała uwaga jest coraz bardziej skierowana na Ziemię Izraela i na Jerozolimę. To skupienie nie zacznie słabnąć, wręcz przeciwnie, będzie coraz bardziej rosnąć, coraz silniej zobowiązując nas do osiągnięcia zjednoczenia między sobą, i tym samym doprowadzenia do pokoju na całym świecie.

Z programu „Pokój”


Dzień Niepodległości dla całego świata

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam bardzo szanował Dzień Niepodległości Izraela. Miał nawet specjalny srebrny nóż szabatowy, na którym widniał napis „Państwo Izrael”. Niezwykle sobie cenił ten dzień. I rzeczywiście, Dzień Niepodległości jest szczególnym dniem, ponieważ zawiera w sobie korzeń ogólnej naprawy świata, naprawy duszy Adama Riszon, która zaczyna się w naszych czasach. Znajdujemy się wewnątrz tej “kropli nasienia”, która zaczęła się rozwijać i realizować. Dlatego ten dzień ma dla nas tak wyjątkowe znaczenie.

Miejmy nadzieję, że od dnia powstania państwa Izrael, dojdziemy do dnia jego prawdziwej niezależności. To znaczy, zjednoczymy się tak, że nasze połączenie rozprzestrzeni się na cały świat i zobowiąże wszystkie inne narody do głębokiej, wzajemnej więzi. Wtedy cały świat osiągnie niezależność. Niepodległość Izraela jest znakiem i początkiem niezależności całego świata. Mam nadzieję, że okażemy się godni naszej misji.

Świętujemy nie dzień niepodległości jakiegoś państwa, ale początek niezależności całego świata od jego egoistycznej natury. Stwórca celowo włożył w nas egoizm, abyśmy mogli wznieść się ponad niego i zbudować ponad nim obraz człowieka, Adama, podobnego do Stwórcy.

Dlatego budując miłość do przyjaciół, nie możemy zapominać, że czynimy to dla Stwórcy. To właśnie poprzez miłość do przyjaciół, tworzymy nasze duchowe naczynie. Jeśli uda nam się połączyć, rozbite fragmenty w jedną całość, stworzymy w ten sposób miejsce dla odkrycia Stwórcy.

Dzień Niepodległości symbolizuje bezcenny dar, dany przez Stwórcę całej ludzkości. Wszystko bowiem, co Stwórca stworzył wcześniej, powstało w wyniku rozprzestrzeniania się rozbitych pragnień z góry w dół. Abraham, praojcowie, Pierwsza i Druga Świątynia, które zostały zburzone, to wszystko było jedynie przygotowaniem.

Zniszczenie następowało po zniszczeniu, aż dotarliśmy do ostatniego, najdłuższego wygnania. I oto w końcu to wygnanie się zakończyło, a teraz zaczyna się wzniesienie, które bierze początek właśnie w Dniu Niepodległości. To pierwsza data, ustanowiona przez nas samych, co nazywa sie „z dołu do góry”, punkt rozpoczęcia naprawy.

Do tego czasu, caly czas tylko przygotowywaliśmy się do niej, schodząc z góry w dół. Natomiast Dzień Niepodległości symbolizuje początek wzniesienia z dołu do góry i dlatego jest to szczególny dzień, którym tak bardzo się radował Baal HaSulam. To nie jest zwykły syjonizm, lecz radość z powodu naprawy całego systemu świata. Życzmy sobie, aby nie zatrzymać się w połowie drogi do góry i doprowadzić to wzniesienie aż do najwyższego punktu.

Z rozmowy na posiłku


Dzień Niepodległości: jak zdobyć niezależność

каббалист Михаэль ЛайтманW naszym świecie istnieje wiele rodzajów niezależności: państwowa, ekonomiczna, polityczna, społeczna itd. Ale to wszystko jest tylko pozorną niezależnością. Człowiek przez całe życie szuka sposobu, jak uniezależnić się od czegokolwiek, i w jakikolwiek sposób. A w rzeczywistości jest mocno ograniczony we wszystkim. Dlatego podejście do osiągnięcia niezależności powinno być inne.

Naród Izraela może stać się niezależny, tylko w kraju Izraela, ponieważ jest to nasza ziemia w sensie geograficznym. Jeśli jednoczymy się między sobą na naszej ziemi, w tym czasie, gdy wyższa opatrzność nam na to pozwoli, to rzeczywiście tutaj i teraz możemy uzyskać prawdziwą niezależność: prawdziwą, a nie iluzoryczną.

Na tej ziemi jesteśmy zobowiązani dać światu przykład prawdziwej niezależności, dlatego że nie ma nic wyższego od tej właściwości, która definiuje wszystko. Do tego dąży cała natura, na wszystkich jej poziomach! Nawet egoistyczna natura człowieka dąży do uwolnienia się od wszelkiej zależności, ponieważ w przeciwnym razie odczuwa siebie jako niepełnego.

Dlatego, dla naszego wewnętrznego egoizmu, musimy znaleźć taki stan, w którym czulibyśmy się niezależni. Okazuje się, że można to osiągnąć tylko poprzez równowagę między stanem najbardziej egoistycznym a stanem najbardziej altruistycznym, aby ostatecznie połączyły się razem.

Kiedyś uważałem, że trzeba żyć na ziemi Izraela, rozwijać ten kraj, walczyć za niego i w taki sposób bronić naszej niezależności. Myślałem, że nie ma innego wyjścia, aby uwolnić się spod obcej władzy. Jednak z czasem doszedłem do wniosku, że w ten sposób nie zdobywamy niepodległości.

Osiąga się ją właśnie poprzez wzniesienie się ponad lokalne pojęcia syjonizmu, państwowości i wszystkiego innego. Nasza misja jest uniwersalna, ponadczasowa i dotyczy nie nas samych osobiście, ale całego świata. Musimy ją urzeczywistnić. I wtedy świat rzeczywiście osiągnie swoją niezależność w jedności z wyższą siłą i wzniesie się na następny poziom istnienia – na poziom „człowiek”.

Wszystko zależy od nas. Musimy osiągnąć niezależność od wszelkich przeszkód, wznieść się ponad nie, i wtedy świat otrzyma to, czego pragnie. Ponieważ niezależność – to podstawowa siła, właściwość, która nas przyciąga i prowadzi. Jest odczuwana zarówno w egoizmie, jak i w altruizmie jako konieczność. A osiąga się ją jedynie w Stwórcy.

Z programu TV „Rozmowa o Dniu Niepodległości”


Dzień Pamięci jest nierozerwalnie związany z Dniem Niepodległości

каббалист Михаэль ЛайтманDzień Pamięci i Dzień Niepodległości są ze sobą nierozerwalnie związane, dlatego że Dzień Pamięci mówi o tym, kim jesteśmy i skąd wziął się ten szczególny naród. Powiedziano, że naród Izraela nie odnosi się do wszystkich innych narodów, które powstały w naturalny sposób, a stworzony jest z grupy, którą zebrał jeden człowiek – praojciec Abraham.

Są to ludzie, między którymi nie ma żadnego innego związku, z wyjątkiem ich gotowości do zjednoczenia się ze względu na wspólną duchową ideę. Ta idea jest jakby abstrakcyjna, niematerialna, nienależąca do tego świata, ale widzimy, że ona utrzymuje razem naród Izraela i nie daje mu się rozlać pośród innych narodów. A z drugiej strony przeciwstawia mu wszystkie narody świata i trzyma go silniej niż jakikolwiek inny naród.

Idea ta jest na tyle silna, że daje podstawę kultury, oświecenia, duchowości, moralności, całej ludzkości – taki silny wpływ, jakiego nie był w stanie wywrzeć ani jeden najliczniejszy naród. Wpływ narodu Izraela trwa do dziś i kto wie, na ile ważniejszy stanie się on jeszcze w przyszłości. Zjawisko to wydaje się bardzo dziwne i unikalne. I rzeczywiście, sam naród Izraela, a tym bardziej narody świata nie wiedzą, z czym naprawdę mają do czynienia.

Dzień Pamięci to nie tylko pamięć o ludziach, którzy oddali swoje życie za powstanie państwa Izrael w naszych czasach. Jest on również poświęcony temu, skąd pochodzi ten naród i państwo, co jest podstawą jego niezależności, dlaczego nazywa się narodem, chociaż nie ma zwyczajnej biologicznej podstawy, jak wszystkie inne narody.

Konieczne jest zbadanie swoich korzeni na podstawie tej wiedzy, uświadomienie sobie całej naszej historii a składając hołd pamięci całej naszej drodze może zrozumiemy, co się dzieje z nami dzisiaj i dokąd zmierzamy.

Rambam napisał w księdze „Jad hazaka”: „W wieku czterdziestu lat Abraham poznał Stwórcę i zaczął głosić całemu narodowi, że istnieje jeden Stwórca dla całego świata i dla Jego Imienia warto jest pracować. I chodził on i zbierał ludzi od miasta do miasta, od państwa do państwa, dopóki nie dotarł do Erec Kanaan…

Oznajmiał każdemu z nich, dopóki nie powrócili na ścieżkę prawdy i nie zebrały się wokół niego dziesiątki tysięcy. I są to ludzie domu Abrahama. I włożył on w ich serca tę wielką zasadę i napisał o niej księgi… I powstał na świecie naród, który poznał Stwórcę“.

Widzimy, że miało miejsce szczególne wydarzenie: jeden człowiek, w wieku „czterdziestu lat” odkrył duchowe przesłanie, rozpowszechnił je wzywając do siebie wszystkich, którzy chcieli się do niego przyłączyć niezależnie od płci, rasy, narodowości. Każdy, kto usłyszał i przyjął tę ideę, przyłączył się do grupy Abrahama i tak „utworzył się na świecie naród, który poznał Stwórcę”.

W tym jest zawarta cała istota tej idei: zebrać razem ludzi, którzy dążą do poznania Stwórcy świata. Z tego musimy zrozumieć nasze korzenie, nasze przeznaczenie, siłę, która utrzymuje nas razem. Właśnie na tej podstawie jednoczymy się, jako naród. A bez poznania Stwórcy, jako celu naszego istnienia nie ma żadnej potrzeby, aby istniał naród Izraela. W takim przypadku nie otrzymamy ani możliwości z dołu, w świecie materialnym, ani pozwolenia i siły z góry, by istnieć, i sami nie znajdziemy żadnej przyczyny, aby być razem.

Początkowo naród Izraela był utworzony na duchowej osnowie, a nie na biologicznej społeczności, jak wszystkie inne narody pochodzące z jednego klanu, jednej wioski, jednego terytorium. W narodzie Izraela jednoczą się całkowicie różni, przeciwni sobie ludzie. Tak było zawsze i tak będzie na końcu pokoleń, kiedy wszyscy dołączą do tego jednego celu, jakim jest odkrycie Stwórcy.

Te „dziwne”, niezwykłe warunki odnoszące się do narodu Izraela, nie przypominają żadnych warunków, na których istnieje dowolny naród. Jest oczywiste, że nasza historia, prawa, przeznaczenie, działające na nas siły muszą całkowicie odróżniać się od wszystkich innych narodów. Z tego można zrozumieć, jaka jest przyczyna powstania narodu Izraela, w czym jest jego misja, podstawa, jakie siły działają na nas i na czym polega nasze przeznaczenie.

Z lekcji poświęconej Dniu Pamięci i Dniu Niepodległości


Dzień Pamięci i Dzień Niepodległości Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego Dzień Pamięci obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości? Wszystko pochodzi z wyższych korzeni, a w pracy duchowej nie można osiągnąć jedności, duchowej dobrej siły, jeśli nie podniesie się nad siłą zła, przezwyciężając trudności, problemy, obciążenie serca. Przewaga światła postrzegana jest tylko z ciemności. Jeśli chcemy dojść do prawdy, to musimy być gotowi do ujawnienia ciemności. Wtedy „będzie wieczór”, będzie noc, a po nich „będzie poranek – dzień pierwszy”.

Wieczór, noc, ciemność ze wszystkimi jej nieodłącznymi atrybutami, jest też nieodłączną częścią dnia. Dlatego Dzień Pamięci według tradycji obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości Izraela. Dzień Niepodległości symbolizuje nadejście światła i wielką naprawę. Ale przed tym musimy odkryć ciemność w której znajdujemy się. Jesteśmy w środku zła i wojny, dlatego musimy walczyć i wygrać tę bitwę, aby osiągnąć Dzień Niepodległości.

Wszystkie przestępstwa pokryje miłość”. A ponieważ my “stworzenia‘‘ poznajemy wszystko tylko z przeciwieństwa, to przed Dniem Niepodległości powinien być Dzień Pamięci. Wszystko to co przechodzimy, zostało nam celowo wysłane z góry, a wszystkie cierpienia mają cel i wyjaśnienie, dlatego należy postrzegać je jako konieczność.

Ale jeśli za pomocą naszego zjednoczenia ujawnimy tę konieczność w pozytywny sposób, to nie będziemy musieli nawet cierpieć z powodu ciemności, nieszczęścia i problemów. Jeśli jesteśmy gotowi na ciemność to przyśpieszymy ją. Możemy przejść ciemność jako niezbędną część naszego rozwoju, tak aby wieczór i poranek były jednym dniem, to znaczy noc i ciemność były włączone w dzień, w światło.

Kabaliści rozumieją to co dzieje się wokół nas, że wszystko jest częścią procesu rozwoju. Dlatego usprawiedliwiają działanie wyższej siły, bo to przynosi nam dobro w każdym stanie. Jeśli postaramy się to odkryjemy, że istnieje tylko dobro i nie ma żadnego zła. Anioł Śmierci zamieni się w Świętego Anioła. Jeśli prawidłowo przygotujemy się, to możemy przejść przez wszystkie trudności ze zrozumieniem, zgodzić się z nimi. Ponieważ i w ciemności i w świetle odkryjemy dobry stosunek Stwórcy do nas.

Nie ma dni żałoby i smutnych stanów, wszystko połączy się ze sobą pod koniec naprawy: cała ciemność, nieszczęścia i problemy wraz z odkrywającym się nad nimi światłem będą w ogólnej jedności i miłości. Jeśli jeszcze przed tym, zanim odkryją się problemy i nieszczęścia, sami będziemy szukać braków, rozbitych pragnień jako niezbędnych instrumentów dla odkrycia Stwórcy, aby sprawić Mu tym zadowolenie, to wówczas cieszymy się z odkrywających się grzeszników.

Ponieważ ukryci grzesznicy oczywiście istnieją w wyniku całkowitego rozbicia i dlatego cieszymy się ze wszystkich ujawnionych nam braków i żałujemy, że jeszcze ich wszystkich nie ujawniliśmy. Jeśli ujawnimy zło w świetle dnia, to wtedy „ciemność świeci jak światło”. Co oznacza, że nie ma ciemności a wszystko zależy od mojego stosunku do tego.

Jeśli odkrywam niezgodność między mną i przyjacielem, dlatego aby wyeliminować tę rozbieżność, łącząc się ponad nią i pokrywając ją miłością, cieszę się z manifestacji braków nie mniej niż z ich naprawy. Cała praca zależy od prawidłowego przygotowania w grupie.

* * *

Dzień Pamięci to smutny dzień. Ale z przeszłych gorzkich doświadczeń musimy wynieść, że można przygotować się do odkrycia zła tak, że nie ujrzymy zła! Zło odkryje się tylko na wewnętrznym poziomie jako brak naszego związku, a nie jako zło na tym świecie, wojna i nienawiść wrogów. Jak powiedziano: „Spójrz na nich a zamienią się w stos kości”.

* * *

Należy zrozumieć, że nasi wrogowie mają siłę. Mogą sprawić nam wiele przykrości. Przecież poprzez ich działania Stwórca popycha nas do naprawy. Będziemy musieli znaleźć sposób na naprawę, a ona jest tylko w naszym zjednoczeniu w narodzie Izraela, poprzez które światło przeleje się na świat.

Więc spróbujmy zawrzeć choćby na miesiąc „rozejm” w państwie Izrael: nie będziemy się kłócić ze sobą, nie będziemy nienawidzić jeden drugiego, postaramy zbliżyć się do siebie nawzajem. Miłość Izraela uchroni nas przed wrogami. Spróbujmy więc ustalić tę miłość między nami, przypomnijmy sobie co mówiła do nas kiedyś mama: „bądźcie dobrymi dziećmi, przestańcie się kłócić, przyjaźnijcie się ze sobą!”

Zobaczmy co stanie się w ciągu miesiąca takiego eksperymentu. Potem już nam będzie łatwiej to kontynuować, dlatego że nawyk stanie się drugą naturą. Spróbujmy, a wtedy zobaczmy jak zmieni się stosunek świata do Izraela, jak wzrosną nasze akcje na giełdzie, armia się wzmocni, nasze dzieci staną się lepsze, zmniejszy się liczba wypadków na drogach, rozwodów – wszystko zacznie się naprawiać.

Zadeklarujmy miesiąc jedności, a potem sprawdźmy statystykę: co dzieje się z narodem Izraela, wtedy gdy nie prowadzi żadnych sporów.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości


Dzień Pamięci Holokaustu: doprowadzić świat do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Dzień Pamięci Zagłady (Holokaust) to szczególny, bardzo smutny dzień w historii narodu żydowskiego i całej ludzkości, ponieważ wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. W takim dniu należy porozmawiać o przyczynach tej tragedii i wyciągnąć wnioski płynące z tej lekcji, aby „uczynki ojców były znakiem dla synów”.

* * *
Nie ma nic poza wyższą siłą, dobrą i czyniącą dobro, która zarządza nami cały czas. Nie ma ani jednego działania, które wykraczałoby poza granice tego dobrego zarządzania. Dlatego, jeśli w naszym badaniu nie wzniesiemy się ponad naszą egoistyczną naturę i zaczniemy osądzać Stwórcę, wątpiąc w Jego dobre zarządzanie, to będziemy sami się oszukiwać. Wtedy każde nasze badanie nie przyniesie żadnej korzyści i doprowadzi nas do tej samej gorzkiej rzeczywistości, o której dzisiaj musimy mówić.

Stwórca odczuwa nasze uczucia. Jeśli jesteśmy zjednoczeni i radujemy się z tego, wtedy Stwórca się raduje. Nie ma własnych odczuć – znajduje się w nas, jak matka żyjąca swoim ukochanym niemowlęciem. Poprzez nasze połączenie tworzymy dla Stwórcy miejsce, w którym może istnieć. A jeśli nie jesteśmy połączeni, to nie ma miejsca dla Stwórcy i dlatego odczuwamy Jego działania w odwrotnej formie, jakby nie pochodziły od Niego. Każde działanie jest przez nas odczuwane zgodnie ze stopniem naszego zjednoczenia lub oddzielenia.

* * *

Stwórca żyje wewnątrz naszego wzajemnego połączenia. To połączenie musi nieustannie się rozwijać, zaczynając od pierwszego rozbicia, dokonanego przez Stwórcę, aż do końcowej naprawy, do całkowitego zjednoczenia. Dopóki nie pozostajemy w tyle względem swoich etapów naprawy, które musimy przejść, wszystko jest z nami w porządku. Jeśli jednak spóźniamy się, to znajdujemy się w złym stanie, który sami wywołaliśmy.

Jeśli w każdej chwili nie naprawiamy połączenia między nami, to odczuwamy różnice między pożądanym stanem i rzeczywistym. Załóżmy, że dzisiaj powinienem być naprawiony na 20% w swoim połączeniu z całą ludzkością, a osiągnąłem tylko 15% połączenia. Dlatego te -5% objawia się dla mnie jako nacisk, problemy. W istocie, są to te siły, które są przyzywane, aby przyspieszyć mój postęp, aby nadrobić opóźnienie, wyrównać różnicę między pożądanym a rzeczywistym stanem.

Siły te nie świadczą o dobroci ani o złu Stwórcy, a po prostu są naturalną konsekwencją pracy systemu, jak powiedziano: „Dane jest prawo, którego nie wolno przekroczyć”. Oznacza to, że należy oceniać nie po tym, czy jest nam przyjemnie czy boleśnie, lecz według tego na ile te siły, odkrywające się nam jako dobre czy złe, pomagają nam we właściwym postępie.

Stwórca nie życzy nam zla, ale istnieje prawo natury, wypełniając które, odczuwamy naszą więź, a naruszając, odczuwamy ból. Do takiego stopnia, że dzisiaj musimy wspominać o Holokauście – najtragiczniejszym wydarzeniu w historii narodu żydowskiego. I oczywiście, nie było to spowodowane przez Stwórcę, a przez ludzi, którzy byli zobowiązani do naprawienia połączenia między nimi i nie dokonali naprawy. Opóźnienie w naprawie było tak ogromne, że doprowadziło do straszliwego cierpienia.

Jakie lekcje możemy z tego wyciągnąć? Na drodze od Starożytnego Babilonu do dzisiejszych czasów, miało miejsce wiele takich tragicznych wydarzeń, i wszystko z jednej przyczyny. Ponieważ Stwórca jest uniwersalnym prawem natury, system pokazuje nam konieczność zjednoczenia. Ale my go nie słyszymy i nie śpieszymy się, by usunąć opóźnienie, i otrzymujemy związane z tym konsekwencje. W istocie, sami je wywołaliśmy i nie możemy obwiniać Stwórcy.

Istnieją znane nam warunki, ale ich nie spełniamy, i przez to przyciągamy na siebie siły, które popychają nas bardziej surowo i stanowczo do celu. Na przestrzeni całej historii, towarzyszyło nam napięcie i nieszczęścia: wygnania, niewola w Egipcie, wędrówka po pustyni, zburzenie Świątyni. Jednak Holokaust to zupełnie szczególny stan.

Naród Izraela, w swoim historycznym rozwoju, osiągnął już konieczność czwartego stopnia zjednoczenia w duszy Adama Riszon, ale go nie zrealizował. I dzisiaj również nie wypełniamy tego celu, więc czego możemy się spodziewać? Tylko stanów jeszcze gorszych niż te, które już były. Musimy uczyć się na historii, aby nie powtarzać tych samych stanów.

Po Babilonie i Egipcie spadają na nas cios za ciosem, w każdej chwili, gdy nie tworzymy więzi między nami w wymaganej mierze. Kara ma charakter zbiorowy, dotyczy całego narodu Izraela. A dzisiaj odpowiadamy nie tylko za siebie, ale także za cały świat. Kiedyś możliwe było dokonywanie naprawy w ograniczonej grupie, w europejskim żydostwie. Naziści początkowo chcieli pomóc Żydom w odbudowie państwa Izrael. Działali jako siły sprzyjające naprawie. Jednak jeśli nie wykorzystujemy danej nam szansy, to te siły zamieniają się w negatywne.

Obecnie jeśli nie wykorzystamy sił, które nas przebudzają, które już działają jako negatywne, to zamienią się w znacznie straszniejsze niż były wcześniej. Dzisiejszy Holokaust będzie miał inną skalę: nie tylko w Europie, lecz ogarnie cały świat. Dlatego warto to zrozumieć i pospieszyć z naprawą, zanim będzie za późno. Jeśli się jednoczymy, to wyższa siła przepływa przez nas, do wszystkich narodów świata, do całej rzeczywistości, i stopniowo cały świat osiągnie zjednoczenie. Wtedy wszystko się uspokaja, Stwórca zaczyna odkrywać się stworzeniu, a świat osiąga przeznaczoną mu naprawę.

Jeśli my, naród Izraela, nie zjednoczymy się między sobą, przynajmniej wewnątrz Izraela, gdzie istnieją najlepsze warunki dla zjednoczenia, jeśli nie staniemy się jak jeden człowiek z jednym sercem, nie pokochamy bliźniego jak siebie samego, nie staniemy się światłem dla narodów świata, pokazując im przykład jedności, to doświadczymy takich strasznych stanów, przed którymi blednie dzień Katastrofy.

* * *
Zasługi zmieniają się w winy, a wina w zasługi. Dlatego należy wierzyć, że mamy obecnie możliwość, czas, miejsce i wszelkie środki, aby nie powtarzać błędów popełnionych przez Żydów prawie sto lat temu. Nie możemy zmarnować szansy, na zjednoczenie się między sobą i połączenie z wyższą siłą, która jest dobra i czyni dobro. A poprzez nas ta siła, pragnąca objawić się wszystkim mieszkańcom tego świata, będzie mogła się zamanifestować. Musimy jej w tym pomóc i stać się przewodnikiem między nią i ludzkością.

Nie powtarzajmy błędów przeszłości. Nauka Kabały mówi o prawach natury, które nie zależą od tego, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, i nie uwzględniają niczyich interesów partyjnych czy ekonomicznych. Nie ma wątpliwości, że gdyby Żydzi zachowywali się wtedy inaczej, to świat wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej.

Wszystko jest w naszych rękach i to my decydujemy o swoim losie i losie całego świata. Prawo natury jest niezmiennym prawem, które musi zostać zrealizowane. Stwórca nie żałuje nas, ani nie karze, lecz wypełnia ogólne prawo. Stwórca – to natura i zgodnie z programem natury jesteśmy zobowiązani do zjednoczenia się w jednym pragnieniu, w jednej intencji, według jednej zasady wzajemnego obdarzania.

Musimy przynieść to zjednoczenie światu, to jest nasza misja. Nie powtarzajmy gorzkich błędów i postaramy się w tym smutnym dniu wziąć na siebie odpowiedzialność, aby doprowadzić świat do jedności.

Z lekcji w Dzień Pamięci o Holokauście, 02.05.2019