Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Przyspieszenie czasu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego praca duchowa zajmuje tak dużo czasu? Jeśli pochodzi z nieskończoności, to czy nie powinna trwać nieskończoność?

Odpowiedź: Każda rzecz ma swój koniec. Naukowcy twierdzą, że ten świat istnieje od około dwudziestu miliardów lat. Jak długo istnieje człowiek? Powiedzmy że milion lat.

Jak długo istnieje punkt w sercu, który znajduje się w człowieku? Po raz pierwszy ujawnił się w człowieku ponad 5700 lat temu, a od Abrahama minęło ponad 3700 lat. Widzisz więc, że rozwój jest bardzo powolny. Jednak im bliżej Końca Naprawy, tym szybkość rozwoju rośnie w postępie geometrycznym.

Widzimy, że w ciągu ostatnich 120 lat świat rozwinął się tak bardzo, jak wcześniej nie rozwijał się przez tysiące lat. A w naszych czasach, w ciągu dziesięciu lat może nastąpić rozwój porównywalny z tym, który wcześniej wymagał dwóch tysięcy lat. W każdym razie wszystko to trwa długo, ponieważ nasza ogólna struktura jest bardzo złożona a my jej nie znamy. Nie rozumiemy, że każdy z nas jest zawarty w nieskończonym kli.

W nim jest tylko jeden punkt – mój, a wszystkie pozostałe nie są moje, lecz pochodzą z pozostałej części Malchut świata Nieskończoności. Wszystkie punkty muszę przyłączyć do siebie dla obdarzania Stwórcy, włączyć je w siebie, zapoznać się z nimi, ponieważ nie znam nawet swojego punktu. Muszę anulować go i połączyć z pozostałymi punktami, zbudować z tego kli i z nim zwrócić się do Stwórcy, rozpocząć dokonywanie z nim zjednoczenia (Ziwug) w celu obdarzania Jego.

Krótko mówiąc, są to bardzo powolne działania. Nie dlatego, że same w sobie są powolne. Naprawy zachodzą bardzo szybko – miliardy działań na sekundę, jeśli można tak powiedzieć. Nie ma liczby ruchów ani czasu, podaję po prostu konkretne liczby dla przykładu.

Ale mimo że jest to miliardy działań na sekundę, przypomina to komputer: który chociaż wykonuje wiele działań w ciągu sekundy, czasami zmusza nas do czekania, aby wydobyć z niego jakąś informację. Zdarza się, że trzeba czekać pół godziny, aż dotrze ona małym przewodem z jakiegoś dużego magazynu.

To samo jest z nami. Dlatego wydaje się nam, że stoimy w miejscu. Posuwamy się naprzód w bardzo szybkim tempie, znacznie szybciej niż w materialnym świecie. O ile szybkie są obecnie zmiany w materialnym świecie, o tyle w duchowym zachodzą one jeszcze szybciej. W porównaniu z milionami i miliardami lat naszego rozwoju na różnych poziomach – nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, mówiącym, a teraz w duchowym, nasza prędkość znajduje się w takim przyspieszeniu.

Jeszcze zobaczycie, jak w ciągu roku-dwóch zmieni się świat.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.08.2026


Nakręcana lalka

каббалист Михаэль Лайтман 0-бPytanie: Jaki przykład rozwoju człowieka mógłby Pan podać?

Odpowiedź: Na przykład lalka porusza się dzięki silniczkowi, a pod nią znajduje się reostat. Kiedy się porusza, w lalce rozpoczyna się rozwój. Lalka przeobraża się, staje się coraz bardziej nastawiona na konsumpcję, potem coraz bardziej dąży do wiedzy, a następnie pragnie zrozumieć przyczyny cierpienia, któremu nie pomogły ani rozwój konsumpcji, ani wiedza, ani próby ucieczki przed cierpieniem. W końcu doprowadza ją to do pragnienia zrozumienia, skąd bierze się cierpienie. Wszystko to dzieje się zgodnie z programem, wpisanym w lalkę.

I dochodzi ona do zrozumienia, że cierpienia mają cel, zmuszą ją to do zmiany. Kogo Stwórca pragnie przyciągnąć do siebie, tego zaczyna „niepokoić”.

Stwórca pokazuje w ten sposób człowiekowi, że powinien zmienić samego siebie, a nie próbować dostosować do siebie otoczenie, czy zmieniać swój styl życia, od cierpienia nie da się uciec, ani niczego osiągnąć. Tak Stwórca zmusza człowieka do wewnętrznej przemiany.


Egoizm jako katalizator naszego rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy egoizm jest ważny dla naszego rozwoju?

Odpowiedź: Ego nie tylko jest ważne dla rozwoju – poza nim niczego nie ma. Nie należy go tłumić, ono powinno się rozwijać.

Musimy troszczyć się o jego naprawę, o jego właściwe wykorzystanie, a nie o tłumienie, ponieważ egoizm jest naszą naturą, pragnieniem otrzymywania. Nie można go zniszczyć. Cały świat to jedno wielkie ego na różnych poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, mówiącym. A celem świata jest dojście do pełnego wykorzystanie siły ego, a nie jego niszczenie.

Chcesz zniszczyć materię? To niemożliwe! Można przemienić człowieka w roślinę, robiąc mu odpowiedni zastrzyk. Oczywiście, będzie wtedy mniej odczuwał, mniej cierpiał, ale jak długo można tak wytrzymać, nawet stosując różne metody?

Dlatego ani religie, ani różne metody nie są rozwiązaniem. To już staje się oczywiste.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026


Wówczas poprosimy o inną miłość

каббалист Михаэль Лайтман Powiem wam, że będzie jeszcze coś innego: kiedy miłość naszego świata zniknie! Nie będzie wzajemności, przyciągania. I to już się dzieje! Widzimy jak rozwija się to w nowym pokoleniu. Wtedy zaczniemy dostrzegać, że nie mamy czym żyć, czym się napełnić!

Pytanie: I poprosimy o inną miłość?

Odpowiedź: Tak. Będziemy prosić o napełnienie. Przecież nie samym chlebem żyje człowiek. Wówczas poczujemy, że potrzebujemy prawdziwego źródła wszelkiego napełnienia. Będzie to bardzo poważne rozczarowanie i bardzo głębokie olśnienie w nowym źródle. A potem wyrwie się taki krzyk błagania z całej ludzkości: „Jak mamy się napełnić?! Jak mamy istnieć?! Gdzie jest to źródło?!”

Pytanie: Czyli już teraz jest widoczne, jak nas odcinają od wszystkich źródeł przyjemności? Czy w rzeczywistości budują nam jakiś korytarz, tunel, który prowadzi do prawdziwego źródła?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: I tym źródłem będzie Stwórca?

Odpowiedź: Nie ma innego źródła.

Pytanie: Ale czy człowiek rzeczywiście tak powie: „To Stwórca”?

Odpowiedź: Tak. To jest Stwórca mojego życia, wszystkich moich pragnień, to wszystko, czego chcę, tylko Jego pragnę. W rzeczywistości właśnie do Niego przez cały czas dążyliśmy! Z egoizmem, nieważne jak, ale tylko do Niego. Będziemy czekać.

Komentarz: 🙂 Będziemy czekać, mieć nadzieję i wierzyć.

Odpowiedź: Tak, wkrótce to nastąpi.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Co symbolizuje wieża Babel?

каббалист Михаэль Лайтман Historia Budowy wieży Babel przedstawia w formie metaforycznej rozwój pierwszego poziomu egoizmu ludzkości, co miało miejsce około 4000 lat temu. W wydarzeniu tym ukazane jest dążenie ludzkości do zapanowania nad siłami natury w celu podporządkowania ich sobie, czemu dało wyraz dążenie do zbudowania wieży sięgającej nieba.

Podjęte wysiłki nie mogły zostać uwieńczone sukcesem, ponieważ Stwórcy można doświadczyć, jedynie wznosząc się nad swoim egoizmem, a nie używania go jako broni przeciwko Stwórcy. Dlatego też ich zwiększający się egoizm sprawił, że przestali odczuwać siebie nawzajem i swoje pozytywne powiązania. Konsekwencją tego rozdzielenia było oddalenie się od natury i od siebie nawzajem i ostatecznie całkowite rozproszenie.

Od tamtego czasu ludzkość podejmowała wysiłki zrekompensowania tego podziału w różnych formach osiągnięć naukowych, kulturowych i technologicznych, ale chociaż rozwinęliśmy więzi ze sobą na całym świecie, to są one powierzchowne, a nasza wewnętrzna dezintegracja wciąż rośnie z powodu narastającego egoizmu.

Równolegle przekonujemy się również, że mnogość i atrakcyjność naukowych, kulturowych i technologicznych innowacji rozczarowuje nas coraz bardziej, nie dając naszym pragnieniom prawdziwej trwałej satysfakcji, co nie jest w stanie uchronić nas od narastającej ilości przypadków depresji, samotności i stresu.

Coraz wyraźniej dociera do ludzkiej świadomości fakt, że nie jesteśmy w stanie napełnić naszych egoistycznych pragnień, są one bowiem jak przysłowiowa „studnia bez dna”, która pochłania napełnienie jednego i natychmiast domaga się realizacji drugiego pragnienia.

Ślepy zaułek, w jakim tkwi obecnie ludzkość, kiedy to zamiast oczekiwanego postępu działającego dla dobra ogółu coraz mocniej odczuwamy rozczarowanie, cierpienie i pustkę, jest nową fazą Wieży Babel, która jest efektem działania z egoistycznymi intencjami tylko dla siebie i różni się od opisanego wydarzenia tylko tym, że obecnie jesteśmy bardziej świadomi przyczyn tego stanu rzeczy.

Wyższa świadomość stawia nas w dużo lepszej pozycji, wiemy bowiem, w jaki sposób nie dopuścić do globalnej katastrofy. Zgodnie z mądrością Kabały punkt spotkania naszego rosnącego światowego połączenia technologicznego, gospodarczego i handlowego wraz z naszym rosnącym wewnętrznym egoistycznym wzrostem i dystansem w naszych relacjach wobec siebie wyznacza początek połączenia ludzkości w nową zjednoczoną cywilizację.

Możemy nauczyć się z naszych przeszłych doświadczeń i z historii Wieży Babel, że jeśli będziemy postępować zgodnie z podpowiedziami naszego rosnącego egoizmu, doprowadzi nas to do zniszczenia. Aby do tego nie dopuścić, musimy się zjednoczyć i dojść do nowego harmonijnego stanu, jakiego nigdy wcześniej nie zaznaliśmy. Mam nadzieję, że otworzymy się na to i wkroczymy na tą drogę jak najszybciej, czym oszczędzimy sobie i naszym przyszłym pokoleniom wielu niepotrzebnych cierpień.

Źródło: https://blogs.timesofisrael.com/what-does-the-tower-of-babel-represent/


Kabała w pięć minut

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi Pan, że historia nie ma nic wspólnego z duchowością.

Odpowiedź: Chodzi o to, że nigdy specjalnie nie interesowałem się historią i w szkole strasznie jej nie lubiłem. Jedyne, co mnie w niej zainteresowało, pojawiło się wtedy gdy zacząłem rozumieć historię z punktu widzenia rozwoju ludzkiego egoizmu, który wszystko determinuje. Ale tego nie uczy się w szkole.

Na przykład, egoizm człowieka popchnął go do wynalezienia pługa, a to dało mu możliwość, by pracując samemu, wykarmić oprócz siebie jeszcze 10-20 osób. W związku z tym, zaczęły powiększać się gospodarstwa, wsie, miasta. A potem wynaleziono kuźnie, piece i temu podobne. Za każdym razem, gdy egoizm człowieka coś wynajduje, okazuje się, że silnie wpływa to na psychologię, socjologię, politykę, reorganizację społeczeństwa i na inne aspekty.

Mnie interesuje wzajemny związek naszego egoistycznego wzrostu we wszystkich jego przejawach: w kulturze, nauce, technologii, w psychologii człowieka, w jego rodzinie, w miastach itd. Kiedy to wszystko rozpatruje się jako jeden jedyny system – dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej, skąd to wynika, wtedy staje się to bardzo interesujące.

Widzisz zamknięty obraz, wewnątrz którego istnieje tylko jeden zmieniający się parametr: egoizm. To on wywołuje zupełnie różnorodne przejawy. Nagle pojawił się druk, nowe instrumenty muzyczne zastąpiły stare, średniowieczne pieśni wyparły wcześniejsze.

Ludzie zaczęli żyć inaczej. Aby posłuchać muzyki, trzeba było pójść do teatru. W tamtych czasach ludzie nie mieli magnetofonów, dlatego człowiek wiedział, że dokładnie o określonej godzinie musi przyjechać do teatru, aby posłuchać swojej ulubionej arii. I nagle wszystko się zmieniło! Właśnie takie podejście do historii było dla mnie interesujące. Dlaczego nagle zaczęły następować odkrycia geograficzne? Dlaczego jedne kraje podupadły, a inne się rozwijały?

Kiedy widzisz dynamikę, zachodzącą na zupełnie różnych poziomach, a istnieje w niej tylko jeden parametr, wywołujący cały ten ruch – egoizm, to uczy cię to wszystkiego. Przede wszystkim uczy, że przyczyna tkwi wyłącznie w ego. Oznacza to, że muszę go uchwycić i pracować tylko z nim, a na wszystko inne nie zwracać uwagi. Nic prócz egoizmu nie może się zmienić. On zmienia wszystko.

A kto może go zmienić?! Kto go w ogóle stworzył? Skąd się pojawił? Istnieje taki parametr zwany „światło”, które stworzyło, podtrzymuje, podnosi-opuszcza i rozwija go. Oznacza to, że muszę w jakiś sposób wpłynąć na światło. Przecież gdy świeci mocniej – egoizm rośnie, gdy świeci mniej, egoizm pada, gaśnie.

Jak więc dotrzeć do światła? Samemu nie mogę do niego dotrzeć w żaden sposób, jest to substancja całkowicie ode mnie odłączona. Można jednak na nią oddziaływać. Istnieje „filtr”, przesłona która raz otwiera, raz zamyka światło, aby świeciło na mój egoizm. A czym jest ta przesłona? Połączeniem z innymi podobnymi do siebie, obdarzaniem i miłością.

Nie ważne, czy naprawdę ich kochasz, czy obdarzasz ich, lecz chcesz wywołać na siebie wpływ światła – postaraj się w jakiś sposób, choć trochę, nawet jakoś sztucznie, zbliżyć się do takiej więzi z nimi. Dlatego zbieramy się w grupie, gdzie wszyscy zadajemy sobie takie pytanie: jak wywołać na siebie wpływ światła?

To bardzo proste. Zacznijmy razem się jednoczyć, rozmawiać, inspirować nawzajem, rozgrzewać i pobudzać do tego, a wtedy światło zacznie mocniej na nas świecić, egoizm zacznie się w nas obracać, wywołując coraz większe zmiany, i pobiegniemy, ruszymy naprzód. Na tym polega cały problem. Gdybyśmy potrafili w taki sposób pięknie i prosto wyjaśnić wszystko innym ludziom, naszym dzieciom i samym sobie, to nikt by… Widzisz, że w 5 minut można wszystko opowiedzieć.

Ale dalej również nie ma żadnego problemu. Trzeba tylko przyciągać na siebie wyższe światło, poprzez coraz większe zjednoczenie przyjaciół, którzy mają ten sam cel: wywołać na siebie oddziaływanie światła. Po co? Chcemy się rozwijać, chcemy wznieść się wyżej, chcemy przyspieszyć nasz proces!

Nie chcemy pozostawać w tym strasznie wolnym procesie, który po prostu działa na nerwy. Mija kolejny dzień i jeszcze jeden, a my jesteśmy w strasznej depresji, w jakimś nie przebudzonym śnie. I to wszystko. Zebraliśmy się razem, naprężyliśmy siły, wywołaliśmy na siebie wpływ wyższego światła – ruszyliśmy dalej.

Pytanie: A gdzie jest koniec tego?

Odpowiedź: Wywołaj na siebie taką ilość wyższego światła, która nie tylko rozwinie w tobie jeszcze większy egoizm, ale go odwróci, uczyni podobnym do siebie a wtedy przeskoczysz potencjalną barierę, wzlecisz na następny poziom, jak elektron pod wpływem fotonu, wzlatuje na kolejną orbitę.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Kabała w 5 minut”


Między dwiema liniami

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek rozpoczynający studiowanie Kabały nie do końca rozumie, dlaczego zaczyna być jeszcze większym egoistą, który ma jeszcze większe pragnienie do jedzenia, seksu, rodziny, kariery i wszystkiego innego.

To niesamowite, że studiując Kabałę, człowiek jednocześnie czuje większa potrzebę do oglądania filmów, czytania powieści, chodzenia na spacery. Oznacza to, że przeszłe egoistyczne pragnienia, od których w pewnym momencie się oderwał, gdy rozpoczął studiowanie, nagle zaczynają się znowu w nim odradzać. Ale to nie jest ruch wstecz. Większy egoizm odradza się dlatego, żeby człowiek jeszcze bardziej wzniósł się ponad niego.

Nasz postęp odbywa się stopniowo, wzdłuż dwóch linii: lewej i prawej. Lewa linia – to większy egoizm, wbrew któremu staramy się zwiększać znaczenie stanu duchowego, Stwórcy, i w taki sposób wznosimy się ponad egoizm. Dlatego chodzimy na dwóch nogach: lewa-prawa, lewa-prawa linia i tak stopniowo zmierzamy do przodu.

Konieczne jest uświadomienie sobie tej metody, jakby wydrukowanie jej przed sobą czysto teoretycznie, albo nawet napisanie jej, by we wszystkich stanach rozumieć, w którym z dwóch stanów jesteśmy i co musimy zrobić, aby wzmocnić prawy stan, kiedy decydujemy się ponieść właściwości obdarzania, do Stwórcy, i lewy stan, kiedy rozumiemy, że dostajemy coraz więcej egoizmu, który Stwórca specjalnie rozwija w nas.

Lewa, egoistyczna część, która się w nas rozwija, nazywa się „Faraon”. Prawa, altruistyczna część, która rozwija się w nas w wyniku naszych wysiłków w grupie, w nauce, nazywa się „Stwórca”. Tak więc Faraon przeciwko Stwórcy, Stwórca przeciwko Faraonowi, a my pomiędzy tymi dwiema wyższymi siłami, jakby pozytywnej i negatywnej, dlatego że Faraon jest odwrotną stroną Stwórcy. W taki sposób podążamy do przodu.

Na świecie nie ma żadnych innych sił, poza jedną wyższą siłą, która w taki sposób gra nami: pozytywnie – negatywnie, negatywnie – pozytywnie.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”


Naprawa świata jest w naszych rękach

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Igor zadaje pytania dotyczące tematu artykułu Baal HaSulama „Wolność”: „Ten cytat nie pasuje jakoś do tego, co Pan mówi. W artykule jest napisane: „Na świecie nie ma żadnego egoizmu, dlatego że nie ma ani jednej wolnej jednostki, która zarządzałaby sobą“. Jak to nie ma egoizmu? Mówi Pan przecież, że wszyscy jesteśmy egoistami“.

Odpowiedź: Ale to nie jest nasz egoizm, to nie jest nasz wybór. To jest nasza natura, która jest nam narzucona. Oczywiście musimy szukać sposobów, jak się od niej uwolnić, jak ją naprawić. Po to właśnie istnieje nauka Kabały. Jeśli stopniowo będziemy naprawiać naszą naturę, to zobaczymy, że istnieje sposób, aby wznieść się ponad egoizm i żyć według innych praw.

Pytanie: Kiedy więc mówi się, że na świecie nie ma egoizmu, ponieważ nie ma tu ani jednej wolnej jednostki, oznacza to, że powinniśmy chcieć przybliżyć się do wolności. Zatem, jeśli zatrzymać człowieka na ulicy, jak cały czas Pan twierdzi, i powiedzieć mu: „Jesteś egoistą”, to odpowie: „Jakim egoistą jestem?” Oznacza to, że nie ma świadomości zła. Kiedy przychodzi ta świadomość?

Odpowiedź: Po to, należy rozpocząć naukę Kabały. Stopniowo, w ciągu dosłownie kilku miesięcy, człowiek zaczyna rozumieć, że egoizm kieruje nim i nie może nigdzie przed nim uciec, jest niewolnikiem i dlatego można winić tylko Stwórcę.

Pytanie: Nie siebie, a Stwórcę?

Odpowiedź: Tak! A kto stworzył egoizm?! Tak jest napisane: „ Ja stworzyłem egoizm i stworzyłem Torę, dla jego naprawy”. Tak więc jedyne, co nam pozostaje, to ujawnić naszą naturę jako egoistyczną i odkryć metodę naprawy naszej natury jako Torę.

Pytanie: Czyli, jeśli czuję się źle i rozumiem, że jest to spowodowane moim egoizmem, to winię Stwórcę, a nie siebie?

Odpowiedź: Możesz winić Stwórcę. Ale w zasadzie Stwórca nigdzie nie ucieka od tej odpowiedzialności. Mówi tak: „Dałem wam Torę po to, abyście mogli się naprawić”. A dlaczego uczyniłem was egoistami, żebyście się sami naprawili – dlatego że musicie to przestudiować i zgodzić się z tym, że właśnie takie podejście do świata, jako do zła i możliwości naprawienia świata, jest w waszych rękach.

Pytanie: Dlaczego ludzkość potrzebuje tysięcy lat, aby osiągnąć taką formę?

Odpowiedź: Ludzkość tego nie chce. Nie chce nawet patrzeć w tę stronę.

Pytanie: Ludzkość nie chce zajrzeć w głąb siebie? Czy potrzebuje tysiące lat wojen, cierpień, przelewu krwi, wszystkiego co możliwe?

Odpowiedź: To wszystko wchodzi w proces naprawy. To tylko my liczymy wszystko na dni, godziny, tygodnie itd., ale Stwórca ma czas.

Pytanie: Zatem twierdzi Pan, że nie ma historii jako takiej? Historia nie istnieje?

Odpowiedź: Istnieje, ale wszystko to włącza się w ogólną naprawę.

Pytanie: Zatem jest to siła, która się kumuluje? Właśnie tylko dla tego jednego rozwiązania: zło jest we mnie i muszę je naprawić?

Odpowiedź: Oczywiście, a poza tym nie potrzebujesz niczego.

Pytanie: To oczywiście niesamowite! Wszyscy historycy, archeolodzy zajmują się historią, archeologią, naukami które odkrywają, jak powstaliśmy. Wielki Wybuch… Ale okazuje się, że wszystko sprowadza się do jednego punktu. Czy uważa Pan, że wszystkie te nauki są potrzebne?

Odpowiedź: Nie. Gdybyśmy od razu zajęli się tym, czym powinniśmy, naprawieniem siebie i zjednoczeniem, nie potrzebowalibyśmy tego wszystkiego.

Pytanie: Czyli całej tej wiedzy nie potrzebujemy szczególnie?

Odpowiedź: Nie. Wszystkiego dowiedzielibyśmy się od Natury.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Reinkarnacje życia: przygotowanie do duchowości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W poprzednich inkarnacjach, wszyscy Pana uczniowie przeszli pewne przygotowanie. Oznacza to, że dzisiaj nie ma takiego człowieka, który przyszedłby do Kabały i zaczynał od czystej kartki. Czy to prawda?

Odpowiedź: Nie, nie tak. Po prostu ludzie, którzy dzisiaj przychodzą studiować Kabałę, w poprzednich wcieleniach wykonali pewną pracę, aby tym razem na tym świecie poczuć jego beznadziejność, bezużyteczność, bezsensowność i nie zgadzać się ze swoim zwierzęcym istnieniem.

A wszyscy inni, którzy nie mogą jeszcze zareagować na niego w taki sposób, krążą wokół swoich zwierzęcych interesów: zaszczytów, chwały, władzy, a nawet wiedzy, kultury, nauki. W tym życiu interesują się wszelkiego rodzaju osiągnięciami na poziomie naszego świata.

Człowieka, który przychodzi do czystej Kabały, interesuje tylko duchowe osiągnięcie. Cokolwiek by mu zaoferować w naszym świecie, to nie widzi w tym nic, co mogłoby go zafascynować. Możesz mu zaproponować: „Staniesz się za dziesięć, dwadzieścia lat miliarderem”, – nie interesuje go to. Mówić mu: „Za dziesięć lat zostaniesz premierem-ministrem”, również nie zainteresuje go to.

Takiego człowieka interesuje tylko duchowe odkrycie sensu życia, jego osiągnięcia, aby na poziomie naszego świata dać ciału takie napełnienie, które nie odciągnęło by go od duchowego rozwoju. Dlatego tacy ludzie muszą już w poprzednich wcieleniach przejść przez pewne stany, ale nie duchowe, a po prostu pewne rozczarowania w naszym świecie. Jest całkiem możliwe, że w tej reinkarnacji, w tym życiu, przechodzą przez nie.

Oznacza to że osiągają pewne możliwości by stać się bogatymi, znanymi, szanowanymi, a gdy to osiągną lub nie osiągną tego, szybko odkrywają niepowodzenie takich dążeń, czyli brak napełnienia z tego wszystkiego, i wtedy przychodzą do Kabały.

Oczywiście, człowiekiem kieruje egoizm, poczucie pustki, pytanie: „Po co żyję, przecież w życiu nie ma napełnienia?” Jest to zdrowy, normalny egoizm, który doprowadza człowieka do Kabały – egoizm, który ostatecznie zabija sam siebie, stając się swoim własnym grabarzem.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Reinkarnacje życia”


Od „człowieka rozumnego” do „człowieka duchowego”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Po Wielkim Wybuchu nadeszła tak zwana era wielkiego zjednoczenia. Atomy zaczęły się łączyć w molekuły, molekuły w bardziej złożone substancje, a następnie zaczęło się formowanie nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury. Cała natura rozwinęła się na styku dwóch sił: otrzymywania i obdarzania. A co dzieje się w społeczeństwie?

Odpowiedź: W społeczeństwie dzieje się to samo – zjednoczenie na poziomie świadomości. Cała natura składa się z dwóch sił: pozytywnej i negatywnej. Początkowo połączenie miało miejsce na poziomie atomów, molekuł, dużych ciał kosmicznych, mgławic itd. Następnie na kuli ziemskiej zaczęła rozwijać się roślinna natura, czyli stworzenia zupełnie z innego poziomu. Potem pojawił się zwierzęcy poziom a po nim ludzki.

Homo sapiens to nie tylko zwierzę które zarządza swoimi instynktami lub którym zarządzają instynkty a stworzenie, które może się rozwijać w trakcie swojego życia. Zasadniczo, taki rozwój postrzegamy również w nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej naturze, ale najważniejszy jest człowiek, który przechodzi przez bardzo duże, stopniowo rozwijające go stany i w rezultacie widzimy dokąd to prowadzi.

Chociaż z jednej strony następuje rozwój, to z drugiej strony w tym rozwoju istnieje świadomość pewnego rodzaju niedoskonałości, która odnosi się tylko do poziomu „człowiek”. Cała reszta natury rozwija się instynktownie, tak jest w niej założone przez wyższą siłę. A w człowieku istnieją stany, które pobudzają go do pewnych indywidualnych działań. Tutaj dzielimy człowieka na „rozumnego” i „duchowego”.

Homo sapiens” rozwija się pod wpływem sił natury do pewnego stanu, kiedy zaczyna uświadamiać sobie, że nie zgadza się z tym rozwojem. Prowadzą go one do wszelkiego rodzaju problemów w społeczeństwie, w rodzinie, z samym sobą, braku sensu istnienia aż do samozagłady, i tak dalej.

Zaczyna odczuwać, że pomimo tego, że zawsze działała w nim pozytywna rozwijająca siła, jednocześnie pojawia się również negatywna. Przecież nie może rozwijać się z pomocą jednej siły. Musi zrozumieć dlaczego, po co itd. W ten sposób egoistyczna natura człowieka doprowadza go do stanu pustki, do powstawania pytań, i poszukiwań.

Z programu TV „Podstawy Kabały”