Artykuły z kategorii

Wybór w świecie nieskończoności?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedział Pan kiedyś podczas lekcji, że wybór jest konieczny tylko wtedy, kiedy człowiek nie jest pewny. Czy będziemy mieli wybór, gdy osiągniemy już stan całkowitej naprawy – Gmar Tikkun?

Odpowiedź: Na miarę wznoszenia się do Stwórcy coraz mniej zgadzamy się z Nim – a jednak za każdym razem znajdujemy w sobie siłę, żeby jednak się zgodzić.

Przed wejściem w  nieskończoność odkrywam, że nie ma nikogo gorszego niż Stwórca. Nie zgadzam się z Nim w niczym, żywię do Niego zaciętą nienawiść, jak do niczego innego. Ale jednocześnie mam siłę, aby wznieść się ponad tym odczuciem i dojść do przeciwieństwa: nie ma nikogo wyżej, nikogo doskonalszego, silniejszego i prawdziwszego niż On.

Stoję  przed wyborem – gdzie mam się poruszać? Przy czym nie mam gdzie się poruszyć. To jest nieskończoność.

Ogólnie rzecz biorąc, należy zrozumieć, że niezależnie od tego, jak człowiek się wzniósł, zła skłonność nadal góruje nad nim. Naprawdę odkrywamy stworzenie jako „Coś z niczego”, naprzeciw „Istniejący z Istniejącego”.

Z lekcji do artykułu „Wolna wola”, 14.12.2011


Jednolita edukacja dla całego świata

Wkraczamy w nową epokę. Jesteśmy skonfrontowani z koniecznością zmian naszych relacji: powinniśmy przejść z egoistycznej konkurencji we wzajemne poręczycielstwo, a później do ogólnej miłości.

Początkowo dzieje się to pod przymusem, pod wpływem naszego obecnego stanu i presją natury, lecz później dobrowolnie przejdziemy do wzajemnego ustępstwa i poręczycielstwa.

Dlatego też odpowiednio do tego powinniśmy zbudować nasz system edukacji i wychowania i system wyjaśniający. Systemy te powinny długoterminowo wpływać na ludzi, grupy, społeczeństwo, naród, kraj i wszystkie kraje, aż stopniowo wprowadzimy jednolitą edukacje i nauczymy się żyć szczęśliwie razem w jednym duchu.

Z 5 rozmowy na temat nowego życia 27.12.2011


„Nie kradnij”

laitman_2009-08_2934.jpg„Kradzież” w duchowym oznacza, że przede mną odkrywa się pragnienie, kli, które mogę dołączyć do obdarzania (wznieść do Biny), jednak zamiast tego otrzymuję w nim przyjemność dla siebie. To właśnie jest kradzieżą.

We wszystkich swoich 613 pragnieniach człowiek powinien osiągnąć właściwość obdarowywania, w przeciwnym razie jest złodziejem. Przecież otrzymuje dla siebie, czyli wychodzi, że kradnie! Dlatego istnieje przykazanie „Nie kradnij!”.

Z lekcji do artykułu z księgi „Szamati”,01.10.2009


Nie czekaj na następne wcielenie

каббалист Михаэль ЛайтманJest powiedziane: „Przykazanie ratuje i chroni tylko wtedy, gdy człowiek zajmuje się nim, a Tora chroni zawsze, nawet gdy się nią nie zajmuje”.

„Przykazanie” – jest to praca samego człowieka, jego wysiłki na rzecz osiągnięcia świata duchowego. Dlatego ono działa tylko wtedy, gdy działasz ty. A póki śpisz albo bezcelowo spędzasz czas, wtedy twoje życie ucieka bez pożytku.

Póki znajdujesz się w prawidłowych myślach i intencjach i wykonujesz jakieś działania, potwierdzające twoje intencje, wtedy każda chwila pracuje na ciebie i budzi cię do następnego poziomu. Musisz przejawić pragnienie, dążenie do osiągnięcia tego wyższego stopnia, a wtedy zacznie on emitować na ciebie światło.

Jeśli jednak już dołożyłeś wszelkich starań do swojego duchowego rozwoju, to nie spodziewaj się, że natychmiast otrzymasz Torę – że poczujesz światło powracające do źródła. Ono może przejawić się w formie, której wcale nie spodziewałeś się, i w zupełnie nieoczekiwanym momencie. O tym jest powiedziane: „Tora chroni zarówno wtedy, kiedy zajmują się nią, oraz kiedy się nią nie zajmują”.

Jest to proces, który od ciebie nie zależy. Nie znasz wszystkich praw: kiedy światło musi lepiej świecić i co jest dla ciebie dobre, a co szkodliwe. Nie jest to w twojej mocy i zależy od korzenia duszy, a także od ogólnego procesu rozwoju wszystkich dusz. Tu jest mnóstwo wszelkich obrachunków zgodnie z „sądami nad duszami”, które nakłada na ciebie Tora – ogólne światło A’B-SA’G.

Dlatego nie od razu zaczynasz odczuwać światło. Ale ono zawsze działa. Nie myśl, że ono nie działa. Nawet gdy wydaje ci się, że tyle zrobiłeś, tak wiele wysiłków włożyłeś, ale nic się nie dzieje – to nie jest tak. Być może rezultat poczujesz za ro

A tymczasem wewnątrz ciebie kręcą się trybiki, światło pracuje nad tobą pełną parą. Jednak ty tego nie dostrzegasz, ponieważ zmiany te zachodzą początkowo na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie. Rozwój stale się toczy. Być może w twojej duszy istnieją bardzo głębokie pragnienia, wielki „awijut”, w którym musi być dokonana podstawowa naprawa, która poprzedza twoje uświadomienie, i dlatego nie czujesz zmian.

Jest wiele osób bardzo zaawansowanych, które wiele osiągnęły, jednak tuż przed decydującym momentem rezygnują i upadają. Widzisz to i nie jesteś w stanie czegokolwiek zrobić, ponieważ działa tu sztywne prawo. Jeśli nie dołożyłeś chociażby jednego ziarenka na szalę wagi, aby uzyskać przewagę nad swoim egoizmem, to przeciwna szala, na której stoisz, nie podniesie się i pozostaniesz na dole.

Jednak nie trzeba wątpić w miłosierdzie Stwórcy! Po jakimś czasie możliwość ta wróci do ciebie – w innym stanie i na innym stopniu, i znowu będziesz miał szansę, aby kontynuować swoją drogę duchową. Jednak to może się wydarzyć po upłynięciu jakiegoś czasu lub nawet w następnym wcieleniu.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 10.11.2011


613 przyjemności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy mógłby Pan opisać wszystkie 613 pragnień istniejących w człowieku? Jedno po drugim.

Odpowiedź: Oto tak, szczegółowo opisać wszystkie 613 pragnień? A po co? Żadnego z nich na razie Pan nie ma! One występują w człowieku za machsomem podczas jego duchowego wzniesienia jako pragnienia rozkoszowania się Stwórcą, jak zostało powiedziane: „Skosztujcie i zobaczcie,  jak dobry jest Stwórca”.

Po ujawnieniu Stwórcy zaczynasz czuć Go w 613 przyjemnościach, rozkoszach – najpierw z intencją rozkoszowania się Nim dla siebie (ABJA klipot), a następnie z naprawioną intencją dla Niego. W języku ludzkim nie ma możliwości opisania tych pragnień, ponieważ samych pragnień nie ma.


W poszukiwaniu życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak należy pracować po otrzymaniu duchowego przebudzenia?

Odpowiedź: Trzeba pracować nad połączeniem ze środowiskiem, składającym się z takich samych osób jak ty. Twoje duchowe kli buduje się z pragnień innych ludzi. Sam ty oprócz jednej iskry, jednego punktu  nie masz nic. Jesteś jak jedna komórka wspólnego organizmu. Co możesz zrobić z tą jedną komórką? Jak dasz radę ożywić ją? Co możesz w niej poczuć? –  Nic!  Musisz połączyć się z innymi komórkami.

Cały wszechświat – to jeden organizm zwany Adam, a ty musisz dołączyć się do niego. Nie jesteś w stanie połączyć się bezpośrednio ze światłem, bo światło – to jest odczucie wewnątrz tego wspólnego ciała. Życie, które odczuwasz w tym wspólnym duchowym ciele, nazywa się „światłem”, a źródło tego życia nazywa się Stwórcą.

To wszystko odczuwa się wewnątrz kli (naczynia), które składa się ze wszystkich pozostałych dusz – wszystkich pragnień, nawet najmniejszych, ale również dążących do duchowości. Jeśli nie połączysz się z nimi, to nigdy nie odczujesz życia duchowego.

Sam nie jesteś nawet w stanie odkryć otaczającego światła, bo to jest światło, które znajduje się w pozostałych duszach połączonych razem. I tylko względem ciebie jest ono na razie otaczające, ponieważ nie jesteś w stanie przyjąć je w siebie, aby stało się ono światłem wewnętrznym. Ale to jest to samo światło.

Odczuwanie połączenia dusz  ponad naszym egoizmem nazywa się światłem.

Z lekcji do artykułu z księgi „Szamati”,01.10.2009


Prośba z uwzględnieniem wszystkich warunków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie należy spełnić warunki, aby nasza prośba (MaN) została przyjęta przez wyższego?

Odpowiedź: Prośba powinna odpowiadać możliwościom niższego. Jeśli małe dziecko prosi odpowiednio do jego stanu i przykłada wysiłek, to dzięki temu rośnie, otrzymując odpowiedź, świecenie. Od nas wymagana jest tylko odpowiednia prośba do naszego poziomu, naszego wewnętrznego stanu i zewnętrznych warunków, które są dla nas zorganizowane.

Powinno przestrzegać się zarówno wewnętrznych jak również zewnętrznych warunków. Myślimy zawsze tylko o sobie, co jest błędne, ponieważ należy wziąć pod uwagę cały świat, wszystkie warunki. Dotyczy to zarówno materialnegojak i duchowego świata.

W duchowości dusza jest wewnętrznym komponentem, a światy zewnętrznym. Jeżeli dusze nie doprowadzą się do zgodności z zewnętrznym systemem, ze światami, to wówczas żadne działanie nie jest możliwe. Nie rozumiemy tego na razie z naszego poziomu w tym świecie materialnym. Jestem czasami zdumiony, kiedy słyszę od niektórych studentów, że nie są oni zainteresowani rozpowszechnianiem i połączeniem się ze światem.

Ale czym jest świat? Są to twoje zewnętrzne kelim-naczynia. Aby zwrócić się w prawidłowy sposób do wyższego, muszą być wzięte pod uwagę zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne warunki.

Z lekcji  „Nauka dziesięciu Sfirot”, 09.02.2012


Pakiet wiedzy na temat społeczeństwa przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Potrzebujemy absolutnie konkretnej metody wychowania. Mówił Pan, że jedną z jej części jest edukacja. Co powinien zawierać ten pakiet wiedzy?

Odpowiedź: Są to kursy, gdzie człowiek otrzyma wiedzę na temat psychologii, fizjologii i socjologii ludzkiego społeczeństwa. Najważniejszym rozdziałem jest rozwój społeczeństwa ludzkiego w przeciągu całej historii, jako wynik rozwoju egoizmu w każdym indywiduum i w ogóle.

Następnie, psychologia zachowań człowieka: jego stosunek do siebie, do rodziny, dzieci, wychowanie dzieci, relacja między małżonkami. Interakcja w społeczeństwie: w jaki sposób tworzy się społeczeństwo z pojedynczych indywiduum. Wszystko to powinno być zaoferowane w zrozumiały i odpowiedni sposób dla mas.

Powinniśmy mówić o współczesnym społeczeństwie, jak również o społeczeństwie przyszłości, do którego prowadzi nas natura. Różnica między nimi tworzy poczucie dyskomfortu, który odczuwamy aktualnie. Dlatego też musimy odkryć istotę zarówno tego, jak i drugiego społeczeństwa.

Wtedy człowiek będzie mógł zobaczyć, co powinien jeszcze uczynić w swoim życiu. W ten sposób będziemy w stanie doprowadzać ludzi do realizacji celu stworzenia: w jaki sposób może on zmienić społeczeństwo, zmieniając siebie i relacje społeczne.

Tym samym jakbyśmy wymuszali rozwój ludzkości nie drogą rewolucji, lecz przez tworzenie komfortowego, integralnego i życzliwego tła w obcowaniu między sobą, oraz budowę nowych relacji. I to będzie miało wpływ na wszystko inne.

Powinniśmy uruchomić absolutnie wszystkie środki masowego przekazu, aby pracowały dla tej idei, ponieważ tylko w taki sposób będziemy w stanie zapobiec rewolucji, a może nawet wojnom światowym.

Innymi tematami programów edukacyjnych, które powinny zostać uwzględnione na kursie o społeczeństwie przyszłości, są następujące: jak w realny sposób możemy przejść do niego,dzięki jakim naszym właściwościom  i co oznacza egzystować w nim. Bawiąc się jak dzieci w społeczeństwo przyszłości, gra ta stopniowo nas uformuje.

Wyobraź sobie, że dysponujesz określoną ilością środków – minimum środków utrzymania. Tutaj znajduje się twoje mieszkanie, może rodzina, może jesteś sam. To dziś stoi do twojej dyspozycji, odpowiednio do tego, w co może zaopatrzyć cię społeczeństwo, a ty z twojej strony powinieneś wziąć udział w konkretnych pracach społecznych i tak dalej.

Co z tego wynika? Jak bylibyśmy w stanie zbudować takie społeczeństwo? Czy myślimy prawidłowo z punktu widzenia integralności? Czy można kogoś do tego zmusić?

Nie. Ale czy można kogoś wychować?

Tutaj bardzo poważnie powinniśmy podejść do procesu podejmowania decyzji. Człowiek zrozumie, że jeśli będzie działał prawidłowo, dostanie nagrodę zarówno od społeczeństwa,  jak również od jego wewnętrznego stanu i odwrotnie.

Istnieją tu bardzo poważne, ogromne warstwy egoistyczne, które musimy w nas naprawić i dosłownie wznieść człowieka ponad siebie, ponad własny egoizm, tak aby zaczął on rozumieć, że ​​integralne społeczeństwo funkcjonuje tylko wtedy, kiedy połączymy między sobą  nasz egoizm dla właściwości obdarzania.

Każdy z nas przedstawia sobą pewnego rodzaju małe kółko, koło zębate, a związek między nimi realizuje się w pragnieniu obdarzania, zjednoczenia się, w harmonii z innymi, w którym zazębiają, zamykają się one w jeden system.

Jeśli jednak nie będziemy chcieli, aby się one  połączyły, to zostaną one połączone w bolesny sposób, ścierając się wzajemnie, w drapiący, trzeszczący sposób, gdzie będą lecieć iskry. Wszystko to należy pokazać człowiekowi w praktyce. Do tego stopnia, w jakim będziemy studiować o tym, próbując poczuć i realizować w praktycznych ćwiczeniach, wtedy osiągniemy do tego odpowiednie umiejętności. Zobaczymy wtedy, dlaczego jedna rzecz udaje się w życiu, a inna nie. Wzrośnie w nas stopień wrażliwości do naszego własnego egoistycznego zła.

I wtedy zaczniemy postrzegać to nawet w małych przejawach, i rozumieć, dlaczego nie udaje mi się to, czego chcę. Powodem jest to, że używam tu nadmiernie mój egoizm.

Nie będziemy już poruszać się naprzód za pomocą ciosów z tyłu, ale zaczniemy samodzielnie i świadomie uczestniczyć w tym ruchu.

Z rozmowy  na temat integralnej edukacji 12.11.2011


Pilne zlecenie dla naszego rozwoju

Cała praca polega na tym, aby dotrzeć do Stwórcy przez wyjaśnienia w myślach i próbować prosić Go o nowe pragnienia, które absolutnie nie odpowiadają mojemu ego i mojej naturze.

W ten sposób sprawdzam, w jaki sposób jestem kierowany z góry i mogę w niewielkim stopniu poczuć tą siłę napędową. Myśl analizuje we mnie każde działanie ze strony Stwórcy, które mnie napędza do przodu. I w taki sposób zaczynam widzieć źródło, działanie Stwórcy, to znaczy mnie i kierującą siłę, i rozumiem jak ona działa.

Istnieją trzy składniki: prośba do Stwórcy, do źrodła, Jego wpływ działanie na mnie i tego konsekwencje, wszystko to nazywane jest pracą Stwórcy, ponieważ On ją przeprowadza. Mój udział znajduje się w tym, by Go o to prosić, aby przeprowadził tą prace. W taki sposób stajemy się partnerami.

W konsekwencji z małego zwierzęcia, które ślepo wykonywało działania i nie rozumiało, że jest sterowane z góry, lecz myślało, że żyje wolne, stanę się aktywnym pomocnikiem kierującej siły i w ten sposób osiągnę połączenie z nią. Wówczas rozumiem mój pożądany rozwój, jego końcową formę, i sam próbuję przyspieszyć ten program jeszcze długo przed tym, zanim zostanie realizowany przez Stwórcę.

Ja sam proszę o swój rozwój i to nazywa się „przyspieszaniem czasu” (Achiszena), w miejsce naturalnego przebiegu (Beito). W taki sposób przez siłę myśli osiągam to, że idę w parze ze Stwórcą i za każdym krokiem próbuję zrozumieć i przyśpieszyć własny rozwój.

Jak Baal HaSulam pisze w artykule „Bezpośredni i pośredni wpływ Stwórcy”: ruchy konia zlewają się z ruchami jeźdźca w jedną całość. Stwórca czeka na to, abym Go prosił i pomaga mi, budząc mnie i pokazując za pomocą pewnych cierpień lub innych wskazówek na te miejsca, gdzie konieczne jest, aby zwrócić uwagę na jego kierowanie. W ten sposób postępujemy naprzód, aż do kompletnego połączenia się.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 30.12.2011


Rozpad połączenia między pokoleniami

каббалист Михаэль Лайтман Kiedyś wydawało się nam, że rozwój człowieka w jego egoizmie może trwać bezgranicznie. Marzyliśmy o tym, aby wynaleźć nowe i wspaniałe maszyny, tak że każdy będzie mógł otrzymać swój własny samolot i niesamowite urządzenia komunikacyjne. Ale w końcu człowiek, korzystający z tych rzeczy zrozumiał, jakie są one bezsensowne. Wówczas zadał on sobie pytanie: Po co to wszystko? I poczuł pustkę i brak spełnienia.

Dlaczego postęp techniczny nie przyniósł nam spełnienia? Ciągle rosnące pragnienia człowieka napędzają do przodu jego proces rozwoju. Pragnienie otrzymywania osiągnęło już swoją ostateczną formę! W wielu pragnieniach odczuwamy regresyjny rozwój.

Kiedyś człowiek pragnął rodziny, wiele dzieci, a nawet wiele żon. Później wystarczała mu tylko jedna żona i dwoje dzieci, a nawet jedno dziecko. A dzisiaj nawet tego nie chce. Życie staje się tak trudne i skomplikowane, że szczególnie w krajach rozwiniętych ludzie nie chcą opuszczać rodzinnego domu aż do wieku 30-40 lat.

Człowiek pracuje i wydaje swoje wszystkie pieniądze tylko na siebie. Po co mu są potrzebne żona i dzieci? Może podróżować, wypoczywać, bawić się i czuć się wolny od wszelkiej odpowiedzialności. Jego matka troszczy się o niego i powodzi mu się dobrze.

Zbudowaliśmy społeczeństwo z taką rozwiniętą infrastrukturą, że w supermarkecie można kupić gotowy posiłek, który można podgrzać w mikrofalówce, i kolacja jest gotowa. Nie ma potrzeby dzielić mieszkania z kimkolwiek, można mieć swoje własne i człowiek czuje się wolny. Na starość zabezpieczyłem się również, otrzymam rentę, opiekę medyczną, opiekę w szpitalu i miejsce na cmentarzu – i co jeszcze mogę się spodziewać? Czy opłaca się całe życie harować na to?

Nasze ego stało się tak ogromne, że nie jesteśmy zdolni połączyć się z innymi – inwestować w nich wysiłek, troszczyć się o nich, aby oni mogli też  zatroszczyć się o nas. Nie jestem w stanie zbudować z kimkolwiek prawdziwy związek.

Jeśli łączymy się, to tylko na zasadzie wzajemnie korzystnych warunków. Żyjemy z żoną jak dwoje przyjaciół, dwoje partnerów. Nasze wspólne życie nie jest podobne do prawdziwej rodziny, która była kiedyś. Jest to raczej współżycie. Ja pracuję i ona pracuje. Ona robi coś w domu i ja coś robię. Ona płaci i ja płacę.

Tak jak byśmy wywiązywali się ze wszystkich swoich zadań na równym stopniu. Nie jest to już rodzina, w której mężczyzna był kiedyś głową rodziny i zarabiał na życie, przez co umożliwiał on swojej żonie opiekę nad domem i wychowaniem dzieci. W dzisiejszych czasach oboje wychodzą rano z domu, zaprowadzają swoje dzieci do żłobka lub przedszkola, wracają wieczorem  do domu i odbierają dzieci. Co pozostaje im z całego dnia? Nie widzą się prawie ze sobą przez cały dzień. On siedzi przed telewizorem lub komputerem, ona posprząta trochę w domu, zmyje naczynia, załaduje pralkę ubraniami do prania i to wszystko, dzień minął.

Funkcjonują absolutnie na równych prawach, a nie tak jak wcześniej, kiedy mężczyzna był głową rodziny. Oznacza to, że rodzina straciła swoje pierwotne znaczenie i stała się po prostu partnerstwem. Jeśli jest to tylko umowa partnerska, to zawsze będę spoglądał na to w kategoriach, czy mam z tego korzyść czy nie? Jeśli nasze wspólne życie przynosi mi korzyści, to jestem za, lecz jeśli jest dla mnie niekorzystne, to wycofuje się. Dlatego też  ludzie rozwodzą się i nie chcą w ogóle wchodzić w takie związki.

Jest to niestety fakt. I my studiujemy nieco ich przyczyny. Nasze ego tak wzrosło, że mówi nam, że nie warto wchodzić w takie partnerskie związki, które nazywane są  małżeństwem.

Ze względu na ego człowiek przestaje odczuwać swoje dzieci tak blisko, jak części swojej duszy. Dzieci mają swoje własne życie, uczą się w odleglych od domu rodzinnego miejsc. Różnica między pokoleniami stała się tak ogromna, że dzieci całkowicie są oddzielone od swoich rodziców. Mają one inne wykształcenie, inne zainteresowania, że tylko z trudem rozumiem, o czym mówią, czym się zajmują i czym wypełniają swoje życie.

Połączenie między pokoleniami zostało przerwane. Dlatego jest to dla mnie niezrozumiałe, dlaczego w ogóle potrzebuję dzieci? Jaką przyjemność mi sprawiają?  Chcą ode mnie, abym im tylko dawał  pieniądze i potem milczał. Dzieci sprawiają nam radość, kiedy są jeszcze małe. Ale gdy osiagną wiek 12 lat, tracimy z nimi kontakt.

We wcześniejszych czasach, kiedy własne dzieci zostały już odchowane, dziadkowie zajmowali się wnukami. To było ich życiowym zadaniem, które sprawiało im wiele radości. Ale dzisiaj nasze dorosłe dzieci nie chcą zawierać związków małżeńskich i nasze wnuki nie przestaną się rodzić.

Człowiek nie robi tych kalkulacji świadomie, ale ze względu na rozwój naszego egoizmu, nie ma on potrzeby, aby zakładać rodzinę.

Sytuacja demograficzna rozwijała się wcześniej bardzo burzliwie, gwałtownie, i nagle zaczęła się zwalniać. Specjaliści, którzy zajmują się demografią  i opracowują prognozy rozwoju ludzkości, przewidują, że populacja ludności w niedalekiej przyszłości zacznie ekstremalnie spadać. Wzrost ten był wspierany aż do teraz, dzięki niektórym regionom – głównie dzięki arabskim krajom z ich silnymi tradycjami i wymogami religijnymi.

Ale teraz nawet w najbardziej rozwiniętych krajach arabskich zamiast 10-15 dzieci dzisiaj przychodzi na świat tylko 2-3. Oznacza to, że też te kraje dostosowują się bardzo szybko do całego świata.

Z pierwszej rozmowy o „Nowym” życiu, 27.12.2011