Artykuły z kategorii

Atak już się rozpoczął

Pytanie: Stoimy w obliczu decydującego  kongresu. Każda chwila jest ważna dla przygotowania się do wspólnego ataku. Jak powinniśmy go przeprowadzić, aby osiągnąć sukces?

Odpowiedź: Myślę, że nie przygotowujemy się, ale przystąpiliśmy już do ataku, i w każdej sekundzie musimy powiększać nastrój.

Nie musimy czekać na wyjście na pustynię, aby zacząć z połączeniem. Kongres oznacza połączenie. Dlaczego nie mamy już teraz z nim wystartować? Może powinniśmy w ogóle odwołać wyjazd? Zrealizujmy to co zaplanowaliśmy tutaj – jaka to różnica?

Zastanówmy się dokładnie nad tym, czego chcemy. Potrzebujemy tylko zjednoczenia serc – tu i teraz, a nie w Arava za tydzień. Już teraz, każda chwila musi być maksymalnie wykorzystana dla spójności, zjednoczenia. Jeśli będziesz czekał cały tydzień, przeminą te dni na darmo. Każda chwila jest szczytem. Kongres już się zaczął.

Z lekcji „Wstęp do nauki dziesięciu Sfirot, 15. 02.2012


Troszczyć się o innych


Pytanie: Co rozumie pan przez słowo „miłość”?

Odpowiedź: To, że każdy z nas żyje w ciągłej trosce o innych.

Podobnie jest w grupie, kiedy zaczynamy pracować według planu, zgodnie z którym, każdy z nas pragnie stworzyć dla innych najbardziej komfortowy stan. Oznacza to, że powinienem rozumieć i czuć innych ludzi. Stale należy wysyłać im odpowiednie sygnały: werbalne, fizyczne, psychiczne itd. Trzeba być z nimi we wzajemnym poręczeniu, co oznacza, że każdy z nas powinien zapewnić pozostałym takie odczucie, żeby każdy był pewien, iż działając na pozostałych, otrzyma w zamian takie same oddziaływanie od nich na siebie. I tym sposobem stale wznosimy się ponad nasz egoizm a tym samym naprawiamy nasze egoistyczne właściwości.

Taka wspólna praca jest najważniejszą pracą w grupie.

Po przyswojeniu tej metody, będziemy pomimo to jeszcze wielokrotnie upadać w egoizm, a zatem ponownie odczuwać przeszkody – aż do momentu całkowitej naprawy, dopóki nie zostanie osiągnięte ostateczne wzniesienie. A we wszystkich innych sytuacjach wewnątrz grupy, a także na zewnątrz – w domu i wobec innych ludzi – będziemy już natychmiast otwierali się na tą samą ideę, tą samą praktykę. I w rezultacie tego będziemy współdziałać we właściwy sposób z całym światem.

Z rozmowy na temat integralnej edukacji, 27.02.2012


Integralność leczy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak będzie wyglądać medycyna w integralnym społeczeństwie?

Odpowiedź: Po przejściu w integralność społeczeństwa, medycyna poniesie wielka porażkę. 90% leków okaże się bezużytecznych, a nawet szkodliwych. Ludzie będą zdrowi również bez nich, ponieważ będą mieć wystarczającą ilość jedzenia, i będą spożywać to, co jest niezbędne i zdrowe dla organizmu.

Oznacza to, że zostanie zminimalizowana liczba pracowników służby zdrowia. Przejdziemy do medycyny, która jest bliska naturze, przy czym przejście to nastąpi w naturalny sposób – i tylko dlatego człowiek będzie bardziej zrównoważony, zbilansowany w tym zakresie. Stwierdzimy nagle, że wiele chorób zanika, ponieważ integralność leczy. Jest to ogromna siła, która także na poziomie fizycznym doprowadzi nas do równowagi.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 29.02.2012


Przebudzenie świata

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiat w sposób nieświadomy oczekuje na zmiany. Nie wie on nic o naprawie, której tak bardzo potrzebuje. Dlatego powinniśmy jak najszybciej przygotować się do roli przewodników.

Dziś stało się jasne, że rządy tracą swoją przywódczą funkcję. Rozwój świata zgodnie z materialnymi prawami jest zakończony. Te dwa światy zbliżyły się tak do siebie, że duchowa „indukcja” działa na nas z góry, chociaż nie jest to jeszcze tak całkowicie odczuwalne. Od ludzkości wymaga się dzisiaj prawdziwego przebudzenia – i to jest wasze zadanie.

Ale do tego musicie być zjednoczeni. Kiedy wołacie o pomoc, nie mogę jej wam udzielić. Jeżeli wspólnie z przyjaciółmi dążycie do połączenia, staracie się o to nieustannie, wtedy będziecie w stanie dostroić się do stanu prawdziwej prośby, prawdziwego krzyku. Najważniejszym jest, by z całą miłością być połączonym, aby wszystkie wasze pragnienia mogły przepływać jedno w drugie. Tutaj ja nie mogę nic dla was zrobić, ponieważ chodzi tu o pragnienia, które wpływają na siebie i są od siebie zależne.

 Z 6 lekcji kongresu Arava, 25.02.2012


Ważność porannych lekcji

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Po kongresie poczuliśmy, że powinniśmy teraz skoncentrować nasze wysiłki na porannych lekcjach i na zjednoczeniu. A może bardziej powinniśmy zająć się rozpowszechnianiem? Powstała pewna niejasność dotycząca tego, że wszystko, co robiliśmy wcześniej, jest niewystarczające i powinno zostać jeszcze czymś uzupełnione.

Odpowiedź: Takie uzupełnienie, zobowiązuje nas do wzięcia udziału w porannych lekcjach! Bez porannych lekcji nie jest możliwe, aby się wznieść! Bez nich nie ma rozwoju! Poranne lekcje to jest wszystko, jest to A i Ω tzn. siła napędowa naszej pracy. Poranne lekcje są po prostu fundamentem dla całego rozwoju.

Oprócz porannych lekcji, istnieją inne prace, które musimy przeprowadzić zgodnie z holistycznym podejściem, które ciągle stymulujemy na porannych lekcjach. Najważniejszą jednak rzeczą jest, aby rozpocząć dzień lekcją. Nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie mogłeś wziąć udziału w porannej lekcji i niezależnie od tego, o której godzinie wstałeś, pomimo to powinieneś zacząć twój dzień od lekcji – nawet jeżeli jesteś w stanie poświęcić na to tylko pół godziny. W przeciwnym razie cały dzień liczy się jako strata i później będziesz musiał bardzo długo za to płacić.

Z wirtualnej lekcji, 26.02.2012


Odkryć własne granice

Aby osiągnąć stan całkowitej rozpaczy, konieczna jest pomoc z góry. My sami nie jesteśmy do tego zdolni. To jest wspaniała rzecz poczuć własne granice: tutaj jestem ja, a odtąd już mnie nie ma. Tylko Stwórca może dać ten znak, tą miarę, granicę pomiędzy Nim a człowiekiem.

Wymyślamy rożnego rodzaju działania i strategie, tak długo, aż któregoś dnia docieramy do wielkiej rozpaczy i w tym stanie zobaczymy znak z góry. Baal ha-Sulam pisze, że nie ma wspanialszego momentu w życiu człowieka, niż ten, w którym on rozpacza nad brakiem własnych sił. Stan ten przychodzi do niego od Stwórcy.

Nasze małe wysiłki gromadzone są jak pieniądze w skarbonce, grosz do grasza, aż w końcu, nagle otrzymujemy efekt w formie objawienia się wyższego Światła. Ale nie jest to jakaś zwykła skarbonka, lecz taka w którą wszystkie wysiłki są zbierane we wspólnym naczyniu (kli), a rezultat zależy od Stwórcy. Kiedy to nastąpi, nikt nie wie. I dlatego exodus z Egiptu odbywa się w pośpiechu i w ciemności.

Jeśli dołożymy wszelkich starań, aby osiągnąć jedność i zaczniemy nad tym razem pracować, to przyjdzie taki moment, gdy nagle objawi się rozpacz, bezsilność i niechęć. Ta rozpacz prowadzi nas do wniosku, że dla naszego zjednoczenia potrzebujemy pomocy z góry. I wówczas wydobywamy z siebie krzyk rozpaczy. Po takim krzyku przychodzi pomoc z góry.

Niemożliwością jest zbliżyć się do Stwórcy, jeśli nie dotrzemy do wewnętrznej rozpaczy, przy wspólnym wysiłku, ponieważ Stwórca jest siłą, która objawia się właśnie poprzez wspólny wysiłek, a więc we wspólnej pracy. W jednostce Stwórca nie istnieje. Wyższe Światło może znajdować się tylko w do pewnego stopnia naprawionym naczyniu, a pojedynczy człowiek jest oddzieloną częścią całości.

Z 6 lekcji z kongresu na pustyni Arava, 25.02.2012


Odcisk

Arava Kongres. Lekcja 2

Pytanie: Kiedy zaczynam moją duchową drogę jako niewolnik faraona – egoizmu, a z czasem staje się niewolnikiem Stwórcy, to gdzie jest tutaj moje „ja”?

Odpowiedź: Twoje „ja” musisz jeszcze znaleźć. W duchowości nie jesteśmy jeszcze ludźmi, mówimy tylko o tym, tak jak byśmy już istnieli. Punkt w sercu jest we mnie początkiem człowieka, kroplą nasienia, z którego będę później rosnąć. A to, aby ujawnić swoje „ja” jest jeszcze przede mną.

Jestem jeszcze „niczym” – nie istnieje. (poprzez przestawienie liter w słowie „ja /ani” wychodzi „nic/ejn”, a stworzenie jest nazwane „coś z niczego/esz mi ejn”). W stopniu, w jakim będę przygotowywał mój materiał, aby ujawnić w tym formę Stwórcy, ta we mnie ujawniona forma nazywać się będzie moim „ja” (ani). Czyli odcisk Stwórcy we mnie, będzie to moje „ja”, wszystko inne pozostanie „niczym”.

Ponieważ moje pragnienie nie jest tak naprawdę moim, pochodzi od Stwórcy, wszystkie działania wykonuje On. Nie istnieje więc niezależna osobowość, żadne „ja”, które o czymś decyduje. Gdy przygotuje materiał dla percepcji właściwości Stwórcy, którą On odciska we mnie, wewnątrz mojego materiału, to ten odcisk będzie właśnie moim „ja”. Ta forma nazywa się duszą.

Forma Stwórcy, która powstaje uformowana wewnątrz mojego pragnienia, nazywa się moją duszą i to jestem „ja”.

Z 2 lekcji kongresu w Arava, 23.02.2012


Machsom jest tylko w twoim sercu

каббалист Михаэль ЛайтманKongres na pustyni Arava. Lekcja 3

Pytanie: Wszyscy, którzy zebrali się na tym kongresie, oraz cała światowa grupa w rzeczywistości znajduje się wewnątrz mojej percepcji. Wszyscy oni chcą tego samego a mianowicie ujawnienia Stwórcy. Więc dlaczego tak się temu opieram?! Jeśli oni wszyscy są częściami mnie, to wynika z tego, że to ja sam namalowałem ten Machsom. Chcę przekroczyć Machsom, ale on tak naprawdę nie istnieje.

Odpowiedź: Ta bariera – Machsom, istnieje tylko w twoim sercu. Jest to tylko psychologiczna bariera. Jestem zobowiązany odwrócić swoją wizję i nie postrzegać siebie samego, tylko przyjaciół. To odwrócenie, inwersja, którą jestem zobowiązany przeprowadzić, ale jednak nie jestem w stanie sam tego dokonać, i to nazywa się „Machsom”.

Ale jeśli wszyscy będziemy się starać i zaczniemy zachowywać się w ten sposób w stosunku do grupy, postrzegać ją jako ważniejszą od nas samych i pozwolimy jej wejść w nasze serce, to wówczas ta wspólna idea pomoże nam. Tak jak jest powiedziane: „Człowiek pomoże swojemu bliźniemu” i to da każdemu siłę do realizacji.

Rabasz pisze, że każdy z nas posiada tylko bardzo małą siłę dążenia do duchowości, do tego przełomu, ale razem jesteśmy w stanie tego dokonać. Ponieważ każdy z nas dostaje siłę  wszystkich.

Więc uczyńmy ten wspólny wysiłek, każdy indywidualnie i wszyscy razem, tutaj na tym kongresie i w całej światowej grupie, a z pewnością ruszymy do przodu! Nie ma  przeszkód nie do pokonania. To jest nasze jedyne wolne działanie. Stwórca oczekuje tego od nas. Świat tego oczekuje, chociaż jeszcze tego nie rozumie.

Nie ma tu nic do zrobienia poza tym, że ​​każdy powinien połączyć się z wszystkimi i umożliwić innym wejść w swoje serce, pragnienie. Jeśli będziemy razem o tym myśleć, to zobaczymy tego skutki. Przybyliśmy tutaj, aby zrealizować przejście przez Machsom. Postarajmy się o to! Tu i teraz!

Z 3 lekcji z kongresu na pustyni  Arava 24.02.2012


Co możemy dawać?

каббалист Михаэль ЛайтманKongres na pustyni Arava. Lekcja 1

Pytanie: Jeśli zamierzamy otrzymywać tylko ze względu na siebie, egoistycznie i chcemy wyjść z tej intencji, aby osiągnąć obdarzanie, to co możemy dawać? Nie mamy nic do dawania, ponieważ pragniemy tylko otrzymywać …

Odpowiedź: Możemy przekazać dla grupy nasze pragnienie obdarzania. To wystarczy. Napełnianie przychodzi od Stwórcy, a pragnienie obdarzania przychodzi od nas. Osobiście nie mam nic do dawania, nie mam nic, co mógłbym dawać.

Mogę dać tobie tylko to, co Stwórca mi da, abym przekazał tobie. Tak studiujemy połączenia między parcufim: najpierw otrzymuje wyższy, a następnie daje niższemu to, co otrzymał od jeszcze wyższego.

Powinniśmy zbudować między nami tylko intencję, abym miał pragnienie obdarzania i nie martwił się o to, co mogę dawać.

Z 1 lekcji Arava kongresu 23.02.2012


Właściwy kapelusz


Pytanie: Czy można powiedzieć, że cud Purimu symbolizuje pewne odejście od niezmiennych praw?

Odpowiedź: Małe świecenie, które uosabia Mordechaj, spowodowało wielkie Światło. Tutaj należy przede wszystkim zrozumieć, że analiza jest przeprowadzana za pomocą Światła hochma, a nie hassadim. Właśnie Światło hochma odróżnia szczegóły, „odcina” jedno od drugiego jak nóż: to jest dobre, a to złe, to jest tak, a to inaczej.

Bez Hamana analiza ta jest niemożliwa. Ale Haman przychodzi z pomocą Mordechaja. Podobnie jak w ciemności nie wystarczy tylko latarka, należy skoncentrować i skierować ją na właściwe miejsce, tj. najpierw musi zostać przygotowane pragnienie. Haman musi być związany z Mordechajem, aby mógł być prawidłowo skierowany.

Cud Purim, jest jak cud wyjścia z Egiptu. Jeżeli nie przyjdzie wielkie Światło, nie możemy połączyć tych naczyń ze sobą. Nigdy nie było tak wielkiego Światła, jak w Purim – Światło, które łączy skrajności ze środkową linią, a następnie wznosi do pierwszego ograniczenia.

Pytanie: Dlaczego Haman musiał zostać zabity?

Odpowiedź: Haman symbolizuje egoistyczną intencję otrzymywania. Czy intencje te można zostawić przy życiu?

Mówimy nie o pragnieniach otrzymywania, bo one są wieczne, ale właśnie o intencji, o tym, jak jest używany Malchut: w egoistyczny czy altruistyczny sposób, dla dobra otrzymywania czy dawania. Kto będzie panował  nad skarbami Króla, nad całym królestwem (Malchut) dla dobra Króla: Mordechaj czy Haman?

Na początku, wszystkie moje pragnienia są egoistyczne (↓). I wszystko to jest „Haman”. Z drugiej strony, jest „Mordechaj”, intencja dawania (↑). Teraz musimy tylko przenieść nasze pragnienia z jednej intencji w drugą. W ten sposób „zabijamy “Hamana” i wznosimy „Mordechaja”.

Przy tym, pragnienia pozostają te same, zmieniamy tylko ich „nakrycie” ich „kapelusz” – intencję, która jest głową (Rosz) Parcufa. Skarby, królestwo ze wszystkimi jego obszarami pozostają, odbieramy tylko zarządzanie Hamanowi i przekazujemy je Mordechajowi.

Z lekcji do artykułu Szamati, 22.02.2012