Artykuły z kategorii

„Jak róża wśród cierni”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Stwórca zsyła mi „kłujące” myśli?

Odpowiedź: Z artykułu Rabasza „Jak róża wśród cierni”: W Księdze Zohar napisano: „Jak róża wśród cierni, tak moja ukochana wśród przyjaciół”. Stwórca zapragnął uczynić Izrael podobny do wyższego świata, aby na ziemi była jedna róża, podobna do wyższej róży, czyli Malchut. I ta róża emanuje zapachem i jest wybrana spośród wszystkich róż na świecie, dlatego że wyrosła wśród cierni.

Róża może zakwitnąć tylko wtedy, gdy rośnie wśród cierni, wśród kolców. Bez cierni nie jest możliwy jej wzrost. Ciernie – to właśnie te same siły, które pomagają nam rozwijać się. A inaczej, byśmy spokojnie spali w swoim pragnieniu otrzymywania przyjemności, i nigdy nie chcielibyśmy się z niego wznieść.

Ciernie – to motywy napędzające, które popychają nas naprzód, podczas gdy my sami dążymy do spokoju, napełnienia, przyjemnego odczucia. Pojawiają się one z braku wyjścia, kiedy człowiek lekceważy możliwość rozwoju, własnym wysiłkiem i za każdym razem stara się zrobić sobie przerwę, usprawiedliwiając się, że robi wystarczająco dużo i wszystko jest w porządku.

W takim przypadku cały jego upór i lenistwo stopniowo się kumulują, aż pojawi się jakiś poważny kolec (cierń). I wtedy on zaczyna “krzyczeć” i dążyć naprzód. Każdy ze swojego doświadczenia zgodzi się, że tak właśnie się dzieje: czasem więcej, czasem mniej. W taki sposób człowiek jest uczony, że powinien sam znaleźć siłę do rozwoju, a nie czekać na ciernie. Chociaż oczywiście i tak będą się pojawiać, nie można całkowicie się obejść bez kolców.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wspólna więź ludzi jest jak róża wśród cierni

каббалист Михаэль Лайтман

Jak w róży, pomiędzy cierniami jest czerwień i biel, tak samo i w Kneset Izrael jest sąd i miłosierdzie. (Przedmowa do Księgi Zohar, artykuł „Róża”)

Kiedy mówimy o zgromadzeniu dusz, mamy na myśli ludzi, którzy są wewnętrznie połączeni ze sobą, chociaż nie są tego świadomi. Ta świadomość ich wspólnej więzi nazywana jest „różą”.

Pytanie: Czyli dusze są wspólnym połączeniem wszystkich ludzi na świecie?

Odpowiedź: Wspólna więź wszystkich ludzi na świecie jest „jak róża wśród cierni”. Nazywa się to duszą. A ciernie symbolizują sąd, surowe zarządzanie. Jeśli nie chcesz być jak róża – kwitnąć, rozprzestrzeniać się, wtedy poczujesz zarządzanie z góry za pomocą sądu, surowej kontroli.

Pytanie: Mówiąc językiem kabalistycznym, dusze są naszymi wewnętrznymi pragnieniami, które zawsze są w jakiś sposób ograniczone. Czemu służą te ograniczenia?

Odpowiedź: Aby nakierować nas do lepszego rozwoju. Dlatego że to od człowieka zależy, jak wykorzysta szkodliwe egoistyczne właściwości, które są w nim ostre, jak ciernie.

To właśnie dzięki temu, że róża rośnie między cierniami, mamy możliwość właściwego wykorzystania bolesnego zarządzania, które jest skierowane jakby przeciwko nam, a tak naprawdę jest po to, abyśmy się naprawiali i cały czas dokonywali korekty siebie w dobrym połączeniu między nami.

Z programu telewizyjnego „Przedmowa do Księgi Zohar”


Co to jest „róża”?

каббалист Михаэль Лайтман Czym jest „róża”? „To Kneset Izrael” – Malchut. (Przedmowa do Księgi Zohar, artykuł „Róża”)

Róża – to zewnętrzne podobieństwo zgromadzenia dusz, a bardziej wewnętrzną właściwością jest połączenie wszystkich, którzy pragną zebrać się między sobą i skierować w stronę Stwórcy. Dlatego oni właśnie nazywają się „Izrael”. „Isra-El” – „prosto do Stwórcy”. W taki sposób zbliżają się do siebie po to, aby wznieść się ze swoimi właściwościami dobroci, połączenia i zbliżyć się do Stwórcy.

„Kneset” – od słowa „kinus”, „zebranie”. „Izrael” to „jaszar Kel”, czyli ci, którzy są skierowani do Stwórcy. A „Malchut“ jest najniższą, ale jednocześnie najbardziej decydującą częścią społeczeństwa. Połączenie między duszami na najniższym poziomie, które może wznieść się do najwyższego poziomu, nazywa się „Malchut“. Czyli jest to nasze połączenie na najbardziej podstawowych, najbardziej egoistycznych pragnieniach.

Z programu telewizyjnego „Przedmowa do Księgi Zohar”


„Róża” – zgromadzenie dusz w naszym świecie

каббалист Михаэль Лайтман Jako pierwszy zabrał głos rabin Chizkija: „Napisane jest: „Jak róża pośród cierni”. Co to jest „róża”? „To jest Kneset Izrael” – Malchut. „Ale jest róża i jest róża. Tak jak między cierniami róży jest czerwień i biel, tak samo i w Kneset Izrael jest sąd i miłosierdzie. Tak jak róża ma trzynaście płatków, tak samo i Kneset Izrael ma trzynaście właściwości miłosierdzia otaczających go ze wszystkich stron. (Przedmowa do Księgi Zohar, artykuł „Róża”)

Komentarz: Artykuł „Róża” jest pierwszym artykułem we wstępie do Przedmowy do Księgi Zohar. Czytając te wersety, widać wyraźnie, że coś jest tu zakodowane. Z pewnością jest to coś ważnego, skoro są to pierwsze słowa w tak wielkiej księdze.

Odpowiedź: Chodzi o to, że róża odnosi się do zgromadzenia dusz, które otrzymują z góry od Stwórcy pewnego rodzaju napełnienie a następnie rozprzestrzeniają je wśród niższych warstw dusz. Tak to schodzi do naszego świata.

Pytanie: Ale dlaczego właśnie „róża”? Wiemy, że istnieje korzeń i gałąź. Oznacza to, że kabalista widzi jakiś korzeń (duchowy stan) i jego konsekwencje w naszym świecie. Dlaczego więc „róża”?

Odpowiedź: To rzeczywiście zobaczyli autorzy Księgi Zohar. Poczuli, rozpoznali, odkryli, że cały duchowy system, zstępujący z góry od Stwórcy do ludzkości, przedstawia istotnie taką strukturę. Podobnie jak róża wśród cierni, tak i miłosierdzie Stwórcy, Jego wpływ na nas składa się z dwóch przeciwstawnych sił – białej i czerwonej. Biała jest właściwością obdarzania, miłości. Czerwona wręcz przeciwnie, jest właściwością surowości, sądu.

Obie właściwości są rozpatrywane w odniesieniu do wyższego systemu, który zarządza duszami, czasem przez miłosierdzie, czasem przez sąd. I to zależy od ludzi. Dlatego mówi się im o tym. Autorzy Księgi Zohar zobaczyli zgromadzenie wszystkich dusz w naszym świecie w postaci róży, jak kwitnie, jak rządzą nią dwie siły i jak jej wewnętrzny stan określa zstępowanie wyższych sił na nią, na całe społeczeństwo, na całą ludzkość.

Z programu telewizyjnego „Przedmowa do Księgi Zohar”


Róża bez kolców

каббалист Михаэль Лайтман Róża wśród cierni jest tą, która jest wybrana spośród wszystkich innych róż na świecie, dlatego że ukłucia, czyli cierpienia, otrzymane od grzesznika, za każdym razem są przyczyną otrzymania nowych sił z góry, dzięki czemu rozwija się jego dusza. (RABASZ. Artykuł 22 (1991). Co oznacza „róża wśród cierni” w pracy duchowej)

Pytanie: Na duchowej drodze nieustannie napotykamy ciernie, które nam przeszkadzają, odciągają od połączenia ze Stwórcą. Co staje się różą w wyniku naszej pracy?

Odpowiedź: Róża symbolizuje Malchut, którą osiągamy w najlepszej formie właśnie dlatego, że przedzieramy się do niej poprzez ciernie. Malchut jest naszym wspólnym pragnieniem, odkrywającym nam Stwórcę.

Pytanie: Czy ta róża (Malchut) została nam dana jako podarunek od Stwórcy, czy też jest to dzięki włożonym przez nas wysiłkom?

Odpowiedź: Nie, to jest nasze egoistyczne pragnienie, które naprawiamy od wszystkich egoistycznych intencji, a wtedy pozostaje czysta róża. Kiedy Malchut łączy się z Keter i nie występuje między nimi żadna różnica, wówczas człowiek w pełni włącza się w Stwórcę i to jest jego właściwy cel.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Faraon pracuje na naszą korzyść

каббалист Михаэль Лайтман Faraon – nie jest pragnieniem materialnego dobrobytu: do pieniędzy, sławy, wiedzy, jedzenia, seksu. Takie pragnienia ma każdy człowiek na świecie. Faraon jest sprzeciwem który pojawiaja się w nas wobec duchowego.

I dlatego, z jednej strony musimy walczyć z faraonem, ale z drugiej strony musimy uczyć się z nim pracować. Nie należy lekceważyć ani jednego pragnienia. Wszystkie zostały stworzone przez Stwórcę, i musimy je tylko prawidłowo organizować.

Nie mogę odciąć i wyrzucić części moich pragnień, bo wtedy będzie ich brakowało w moim systemie. Muszę doprowadzić wszystkie pragnienia do ostatecznej naprawy. Nieważne, jakie pragnienia się we mnie ujawniają, wszystkie muszę zmienić na obdarzanie dla grupy, i przez nią obdarzać Stwórcę – tylko w takiej formie: „Od miłości do stworzeń do miłości do Stwórcy”.

Postęp następuje właśnie dzięki naszemu wzajemnemu włączaniu się w siebie nawzajem. Im mniejszy jest dystans między nami, im bardziej zbliżamy się do siebie, tym bliżsi będziemy Stwórcy. Zaczniemy odczuwać, że jest to ta sama odległość.

A potem zobaczymy, że faraon również nie działa przeciwko nam, ale na naszą korzyść. Pokazuje nam tylko, gdzie brakuje naprawy w relacjach między nami.

Z lekcji na temat „Pesach”


Co zarządza strażnikami Króla?

каббалист Михаэль Лайтман W „Przedmowie do TES” Baal HaSulam napisał, że ludzie dążą do wejścia do pałacu Króla, ale strażnicy ich odpychają. Każdy strażnik daje swój impuls, zwiększa pragnienie otrzymywania w negatywną stronę, a jeśli przezwyciężysz to, to zyskujesz dodatek do pragnienia obdarzania, do więzi ze Stwórcą.

To znaczy, każdy strażnik wie, kogo i jak bardzo „popychać“. Dzieje się to zgodnie z korzeniem duszy, z reszimot. Twoje reszimot, które zobowiązują cię do osiągnięcia Końca Naprawy, zarządzają tymi strażnikami, określając, jak i kiedy będą cię popychać.

Wyższe światło działa z góry, pozostając w absolutnym spokoju, a reszimot w tobie, czyli informacja, którą otrzymałeś podczas zejścia twojej duszy ze Świata Nieskończoności do tego świata, działa tak, że światło działające na ciebie, działa na różne sposoby.

Ale to nie światło działa, tylko ty tak odczuwasz, że jego działanie zmienia się zgodnie z odkrywającymi się reszimot. Samo światło jest podobne do światła słońca: nie ma w nim żadnej zmiany. To ty widzisz je raz mocniej, raz słabiej, raz są chmury, raz patrzysz, powiedzmy, przez żółte czy zielone szkło i tak dalej. W taki sposób zachodzą zmiany w kelim.

To samo jest z przeszkodami: w rezultacie, są to te same siły, choć wydaje się nam, że to coś zewnętrznego. Tak samo jest z inspiracją, którą otrzymujesz od grupy. Zapytałeś, czy człowiek sam zwiększa swój punkt w sercu, czy przyłącza do siebie punkt przyjaciela. To jedno i to samo! Bo co ty przyłączysz? W istocie, tylko swój wysiłek.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.03.2026


Przejście do „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli jeszcze nie jesteśmy w lo liszma (otrzymywania dla siebie), to gdzie jesteśmy?

Odpowiedź: Jeszcze w egoizmie. Oznaką tego, że weszliście w lo liszma jest możliwość ustawienia siebie tak, aby móc przezwyciężyć swoje egoistyczne intencje. Przejście od lo liszma do liszma następuje stopniowo. Na każdym duchowym stopniu ujawniają się szczególne pragnienia, które są właściwe dla tego stopnia.

Pytanie: Czy człowiek może, dzięki szczególnemu przebudzeniu z góry, dojść do liszma, pomijając lo liszma?

Odpowiedź: Nie, w żaden sposób. Zasłużymy na liszma tylko po tym, jak przejdziemy przez lo liszma.

Z lekcji według notatek Rabasza


Wsparcie na duchowej drodze

каббалист Михаэль Лайтман Trudność naszej pracy polega na tym, że kiedy zbliżamy się do wejścia do duchowości czyli wyjścia z tego świata, z „Egiptu” (ten świat nazywa się „Egipt”, a duchowy „Ziemia Izraela”), spotykamy się z dużym problemem: cały ten proces przebiega niezgodnie z naszym rozumem, i to bardzo nas osłabia.

Teraz siedzi przede mną wielu ludzi i każdy w swoim czasie po prostu „płonął” dążeniem do celu, a z czasem się uspokoił. Usiadł na swoim miejscu, zasnął, osłabł. Dlaczego tak się dzieje?

Zgodnie z rozumem i uczuciami człowiek nie otrzymuje tego, co chce. Chce rozwijać się tak, aby w jego pragnieniu otrzymywania były wyraźne rezultaty. Człowiek jest w taki sposób zaprojektowany, że jeśli postępujemy naprzód, oznacza to, że rozumiemy więcej, zdobywamy doświadczenie, siłę, nabywamy mądrość i jesteśmy już lepiej przygotowani do każdego nowego okresu.

A tutaj dzieje się jakby odwrotnie: im bardziej człowiek postępuje naprzód (ale on nie widzi swojego postępu), tym jest słabszy, mniej rozumie, bardziej boi się wydarzeń, które mogą go spotkać. Doświadczył już nieprzyjemnych rzeczy, dlatego się boi, nie wie, co go jeszcze czeka, i z góry się poddaje.

Najważniejsze jest tutaj poleganie na rozumie. Kiedy czytamy historię wyjścia z Egiptu, wydaje nam się że wszystko jest bardzo piękne. Ale kiedy to się dzieje z nami „i wołali synowie Izraela z powodu pracy” – to za każdym razem jest coraz trudniej, coraz mniej widocznych rezultatów, i człowiek opuszcza ręce. Jest zmęczony i wyczerpany. Co robić?

Dlatego ten, kto nie pracuje stale nad stworzeniem dla siebie systemu wsparcia, nie może postępować naprzód. Na przykład, jak pracują górnicy? Schodzą pod ziemię, drążą tunele i instalują podpory. To bardzo trudna praca. Żeby posunąć się jeszcze o jeden metr do przodu, trzeba zainstalować kolejną podporę, i jeszcze jedną, nie wystarczy tylko kopać i już.

Tak samo jest z nami: jeśli człowiek postępuje i chce, aby wszystko, co zrobił, nie spadło na niego z takim ciężarem, że nie może się podnieść ani uzasadnić w swoim sercu, ani w rozumie, ani zwrócić się do Stwórcy, wtedy musi utrzymywać się w określonym stanie.

Jeśli ma przeszkody przeciw rozumowi, zwraca się do odczucia, jeśli ma przeszkody przeciw uczuciu, kieruje się zgodnie z rozumem. Ale jeśli ma przeszkody tu i tu, to co ma zrobić? Wtedy pogrąża się w czytaniu, w artykułach, a jeśli i to nie pomaga, to przyjaciele go zobowiązują, i to są już bardziej zaawansowane stany.

Dlatego, aby postępować naprzód, trzeba cały czas podtrzymywać się, tworząc dla siebie system wsparcia, aby rzeczywiście była gwarancja, pewność, że nie upadnie. I to nie po prostu to, co utrzymuje go na drodze – te gwarancje buduje wewnątrz swojej duszy poprzez pracę, czytanie. Buduje, jakby udowadniał samemu sobie, części swojej duszy, przygotowując jej całą strukturę. To bardzo ważna praca.

Jest to konieczne nie tylko po to, aby mieć możliwość rozwoju i nie upaść, ta struktura pozostaje na na wieczność.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026


Włożyć siły w grupę

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Podczas pracy w grupie, człowiek odczuwa pewną satysfakcję, że podporządkował się grupie i robi to, co chcą od niego przyjaciele.

Odpowiedź: Prawda. Jeśli człowiek wykonał określoną pracę i odniósł sukces, to odczuwa zarówno satysfakcję, dumę jak i próżność. W rzeczywistości nie ma to znaczenia. Niech wypełnia to wszystko nawet w tym celu, a wtedy, jak się mówi, z „lo liszma” dochodzi do „liszma”. Wtedy widzi, czy warto to robić dla pochwały i czy jej potrzebuje.

Najważniejsze – to włożyć jak najwięcej wysiłku. Ale jeśli zaczniesz dokonywać obliczeń, że jednak robisz to ze swojego pragnienia otrzymywania, jeszcze nie dla obdarzania, to w ogóle nic nie zrobisz. To są rzeczywiście prawidłowe pytania, które zadaje Faraon: „Kim jesteś, czym jesteś i dlaczego i po co tak się wyrywasz?”. Ale jeśli nie będziesz tak się wyrywać, nigdy z tego nie wyjdziesz.

Wyobraź sobie dziecko. Jeśli nie będzie uczyć się niczego mądrego, pożytecznego, to tak pozostanie w swoich dziecięcych zabawach i nie dorośnie. Dlatego nie należy być zbyt “mądrym”, trzeba po prostu działać.

To również jest problem. Jest wiele pozornie sprzecznych rad, z jednej strony mówi się, że nie trzeba zbyt wymądrzać się, a z drugiej, że trzeba robić i myśleć. I człowiek miota się i nie wie, co sobie odpowiedzieć, bo ma w głowie mnóstwo porad, rozwiązań i wypowiedzi mędrców. Ale ostatecznie, jeśli odrzucisz wszystkie te pseudo mądrości, pozostaje ci tylko jeden wybór, włożyć swoje siły w grupę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026