Artykuły z kategorii

Atak w ciszy

Pytanie: Po odczuciach w ciągu ostatnich kilku dni, wchodzimy w następny stan po kongresie i jesteśmy już w stanie przeprowadzić nowy atak. W niedalekiej przyszłości planujemy skoncentrować się wewnętrznie, i zjednoczyć się razem w ciszy: życzymy sobie wejść w obraz duchowej rzeczywistości. Na czym Pan poleca nam skupić nasze wysiłki?

Odpowiedź: Jest obecny i pożądany stan i przejście między nimi, które powinniśmy zrealizować. Środkiem do przejścia z jednego stanu w drugi może być np. kongres wspólne połączenie naszych starań, wysiłków, nadziei, sił, radości, działań, aktywności, wszystkiego razem, tzn. jeśli skoncentrujemy wszystkie nasze wysiłki w te kilka dni i będziemy chcieli je bezustannie zrealizować.

I są jeszcze inne środki, za pomocą których możemy przejść z jednego stanu w drugi. Kabaliści wykorzystywali je przeważnie do bardziej wewnętrznej koncentracji, którą osiągali, wykonując i wykorzystując zewnętrzne działania, aby skoncentrować wszystko w wewnętrznych działaniach.

A to oznacza, że ​​zbierali się razem, przygotowując wszystkie zewnętrzne warunki, aby nie przeszkadzały im, lecz na odwrót, wspierały ich w koncentracji: np. zbierali się w jaskini, w odosobnionym, cichym miejscu, z dala od możliwych zakłóceń zewnętrznych, w specjalnym stanie, w dzień lub w nocy, co ma również wpływ na człowieka. Krótko mówiąc: aranżowali wszystko tak, aby przyjaciele byli w stanie  połączyć się wewnętrznie, z pomocą wewnętrznych, bardziej duchowych wysiłków.

Oczywiście, my również powinniśmy podjąć takie same działania. Ale do tego potrzebujemy  przygotowania i świadomość ważności tego przedsięwzięcia, aby nie powstało z tego coś nudnego i bezużytecznego, gdzie nie będzie w tym spełnienia.

Każdy powinien zrozumieć, że postęp jest osiągalny tylko dzięki wysiłkom, gdzie „od grosza do grosza gromadzi się wielki kapitał”, i że w sumie tych wysiłków, zmierzających do połączenia ich razem, w jednym miejscu, w jednym kli-naczyniu, osiągamy wspólną siłę, nazwaną krzykiem, żądaniem – i wówczas otworzą się nam bramy.

Przeprowadziliśmy w Izraelu i na świecie wielkie przygotowanie podczas kongresu, a teraz powinniśmy przeprowadzić nieco przeciwstawne działania – w bardziej wewnętrznej koncentracji, w skromności. Postaramy się to zrobić. Jak dalece nam to pomoże zależy od nas.

Z lekcji do Księgi Zohar 22.12.2011


Z punktu jedności do przekroczenia Machsomu

Pytanie: Na tym kongresie po raz pierwszy poczułem w pełni smak naszego połączenia. Ale teraz pojawia się pytanie: co jest z tym mitycznym Machsomem?

Odpowiedź: Ten punkt, który udało się nam osiągnąć, znajduje się już na Machsomie, na przejściu do następnego stanu – na wzniesieniu na ten stopień, który powinniśmy osiągnąć na zbliżającym się kongresie w Nowym Jorku.

Dlaczego mówię „kongres”? Właściwie, to nie ma znaczenia kiedy, jednak kongres oznacza pewien punkt zderzenia, do którego dążymy, w którym naprawdę się połączymy i będziemy mogli to osiągnąć.

Wtedy ten punkt stanie sie czymś całym, czymś nowym, odczuciem nowego świata – najpierw małego – jednak będzie to już pierwsze przebudzenie w nim, odczucie istnienia w czymś jeszcze nieświadomym, niepojętym. Będziemy już w stanie poczuć siebie w nowym wymiarze. Mam nadzieję, że to osiągniemy – wszystko zależy od naszego przygotowania.

Z wirtualnej lekcji, 11.12.2011


Cierpliwości – i wszystko przyjdzie

Pytanie: Skąd mamy brać siłę, aby być w stanie anulować się przed grupą tak aby każdy poczuł się mniejszy od innych?

Odpowiedź: Jeśli grupa rozwija się prawidłowo i przechodzi z jednego stanu w drugi, wówczas każdy w grupie znajduje się we własnym stanie, przez co uzupełnia innych. I w rezultacie cała grupa rozwija się naprzód.

Chociaż jedna część przyjaciół może znajdować się w upadku, a druga we wzniesieniu, niektórzy postrzegają bardziej rozumem, a inni przez uczucia, mimo to wszyscy razem poruszają się do przodu. Tutaj jest konieczna cierpliwość. Duchowa bojaźń, trwoga zawiera w sobie gotowość do znoszenia cierpienia. Muszę zrozumieć, że to nie ja sam wykonuję działania – ja je tylko wywołuję.

Działanie będzie wykonane dopiero wtedy, jeśli będę gotowy zmienić się dla obdarzania, tj. jeśli jestem w stanie zrezygnować z wyniku, z własnej korzyści. Dokładnie wtedy będzie miało miejsce działanie!

Z lekcji do artykułu  Rabasza, 18.12.2011


Radość z narodzin

Jestem nastawiony bardzo optymistycznie. Myślę, że bardzo dobrze posuwamy się naprzód. Wywieram coraz większy nacisk, ale w każdej chwili oczywiście cieszę się z tego, ze  wszystko się tak szybko ujawnia.

Musimy wspierać ten entuzjazm i radość i nie możemy pozostawiać miejsca na smutek. Nawet niezadowolenie może wynikać tylko z radości do dążenia do czegoś większego. Innymi słowy, powinniśmy się cieszyć z płonącego w nas pragnienia i nawet jeśli nie mamy pragnienia, musimy cieszyć się z tego, ze odczuwamy i uświadamiamy je sobie w takiej formie. Nawet jeśli człowiek jest tylko nieznacznie podłączony do duchowości, siedzi on już „na koniu”. Krytyka i smutek może być dopuszczona tylko na krótką chwilę, aby zaraz powrócić do radości i stanowczości.

Po wszystkich obliczeniach (choć żadne z obliczeń nie są dozwolone), stoimy u progu zbawienia. Nawet Baal HaSulam pisał o tym i dzisiaj, po tak długim czasie i tak wielu wysiłkach, tym bardziej jest to prawda.

Jestem pewien, że przeżywamy obecnie wspaniały czas przygotowania przed przełomem, który może mieć miejsce w każdej sekundzie. Nie koniecznie zależy to od wydarzeń, które planujemy na przyszłość.

Utrzymujemy mocne, wspaniałe połączenie. Kongres usnuł między wszystkimi grupami nowe nici połączenia i pomimo fizycznej odległości, przepływa już między nami odczuwalne ciepło, istnieje już punkt spójności, który łączy nas ze sobą. Wcześniej tego nie było. Jest to już początek duchowego kli – naczynia jest to coś, co nas wesprze i zbawi.

Pokonamy przeszkody, dokładając nowe wysiłki do tego punktu – i narodzimy się.

Z rozmowy podczas posiłku, 17.12.2011


Urok niesympatycznego człowieka

Pytanie: Dla ludzi charakterystyczne jest dążenie do zrekompensowania swojego kompleksu niższości. Na przykład co drugi prezenter radiowy ma wadę wymowy, do telewizji dostają się ludzie o przeciętnym wyglądzie, itp. Czy w systemie integralnej edukacji także będą pracować ludzie, próbujący rekompensować tym swoje braki, czy też integralność wszystko równoważy?

 Odpowiedź: Nie. Po pierwsze widzimy, że cechy zewnętrzne nie mają znaczenia. Wśród naszych nauczycieli też zdarzają się nieprzyjemni i niesympatyczni ludzie, powiedziałbym nawet, że o bardzo prostackich manierach.

Lecz kiedy człowiek zajmuje się wewnętrzną pracą, to nic go nie odpycha, zaczyna nawet kochać te braki i przyjmować je bardzo delikatnie, jak u bliskiej osoby z rodziny. Odkrywa nawet w tym pewien urok.

Podobnie jest z kobietami. Jeżeli ujawnia się ich szczerość, to wszystko inne staje się nieistotne i schodzi na drugi plan.

 Z rozmowy o integralnej edukacji, 16.12.2011


Punkt jedności jest w każdym

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na minionym Arvut kongresie było obecnych fizycznie i wirtualnie bardzo wielu ludzi, którzy nie odczuli tego punktu jedności, o którym mówi pan i wielu innych. Czy to oznacza, że ten kongres był dla nich na próżno i nie przyniósł im nic?

Odpowiedź: Absolutnie nie! Oni również uczestniczyli w tym osiągnięciu i znajduje się on również w nich, jednakże nie jest to dla  nich jasne i nie objawił się on jeszcze osobiście. Można ich porównać do dzieci, które żyją z nami w jednym świecie, jednakże nie mogą dostrzec tego samego, co dorośli. Jeśli ci ludzie podejmą niezbędne wysiłki, będą w stanie postrzec ten punkt jedności, który został osiągnięty przez wszystkich, między innymi z ich udziałem. Ten punkt jedności znajduje się już w nich, w ukrytej formie.


Pogląd człowieka, który widział przyszłość ludzkości

Zaczęliśmy studiować na lekcji artykuł Baal HaSulama „Wstęp do nauki o 10 Sfirotach”, który według mnie, jest najważniejszym wprowadzeniem. Częściowo zawiera on fragmenty z Księgi przedmów ARI-ego, która została napisana przez jego ucznia, Chaim Vitala (MARChU). To wprowadzenie rzeczywiście zawiera całą drogę, którą musimy przejść, aby osiągnąć cel.

Ponadto, mamy wiele innych materiałów, ale żaden z nich nie wyjaśnia tak systematycznie, konsekwentnie krok po kroku tej drogi, którą musimy się poruszać i zmieniać. Inne artykuły i wprowadzenia dają nam ogólny pogląd o mądrości Kabały, lub rozpatrują ją z jakiegoś konkretnego punktu widzenia.

Lecz w tym wprowadzeniu, autor wybiera od samego początku bardzo wąską, przewodzącą linię, aby pokazać człowiekowi, który zaczyna zadawać sobie pytania o sens życia, w jaki sposób może osiągnąć ostateczną realizację – z wszystkimi trudnościami, które ukazują się na tej drodze i w odniesieniu do każdego człowieka: religijnego czy świeckiego.

Dlatego jest to niezwykle głębokie wprowadzenie i nie łatwe dla percepcji początkującego. Potrzebne są lata aby to przyswoić, zrozumieć i odnaleźć w tym siebie samego. Niezbędne jest, aby studiować ten materiał w małych porcjach, ostrożnie, aż człowiek dzięki temu wzrośnie, wtedy pojawi się możliwość, by ujawnić mu więcej.

Musimy zrozumieć, że to wprowadzenie zostało napisane przez człowieka, który stanął na szczycie nowej ery, na najwyższym stopniu, jakie człowiek musi przejść z nieświadomego do świadomego rozwoju.

Ze stopnia, na którym my jesteśmy, nie możemy nawet określić się jako ludzie, a tylko jako wysoko rozwinięte zwierzęta, które działają zgodnie z instynktem i kierowane są całkowicie przez siły natury. Teraz musimy wznieść się na nowy stopień. Wewnątrz naszej istoty zaczyna się rozwijać coś, co jest przeznaczone do stania się podobnym do Stwórcy.

Musimy zrozumieć człowieka, który znajduje się na początku całego procesu, jego podejście i jego spojrzenie, i spróbować zbliżyć się do niego.

Z lekcji na temat „Wprowadzenie do nauki o 10 Sfirotach”, 18 12.2011


Narodziny punktu jedności

Kongres się skończył. Osiągnęliśmy wielki sukces, bo po raz pierwszy przeżyliśmy dla nas całkowicie nowy, pierwszy duchowy stan. Jest to uczucie wspólnego zjednoczonego nowo narodzonego pragnienia, które znajduje się ponad nami i trzyma nas w górze. Jeśli połączymy się z nim, wzniesiemy się ponad nasze ciała, ponad nasz świat.

Pragnienie to jest jeszcze punktowe, nie możemy w nim jeszcze dostrzec wyższego świata. Z niego jak z kropli nasienia powinien się rozwinąć parcuf – duchowe ciało, nasza wspólna dusza.

Baal HaSulam pisze w artykule „600 tysięcy dusz”, że we wszechświecie została stworzona tylko jedna dusza, która później podzieliła się, rozbiła się na 600 tysięcy części. Naszym zadaniem jest zebranie razem w całość tych cząsteczek. Zbierając je razem ponad naszym egoizmem, mimo naszego egoizmu, zaczniemy postrzegać w tym punkcie rozszerzającą się przestrzeń, a w niej wyższy świat.

Ten punkt już ujawniliśmy, praktycznie znaleźliśmy go, poczuliśmy i zrozumieliśmy już, gdzie on się mniej więcej znajduje, jak możemy wznieść się ponad siebie, w jaki sposób możemy kontaktować się z nim, jak możemy zacząć go postrzegać i jak spróbować w nim żyć.

To odczucie będzie się nam wyślizgiwać i to do tego stopnia, że będziemy wierzyć, że całkowicie je straciliśmy. Jednakże ono nie zniknie, ponieważ w duchowości nic nie znika. Poprzez wspólne wysiłki w grupie, nawet dzięki temu, że znowu będę  ogladał nagrania z kongresu, ponownie będę łaczył się z tym punktem za pomocą siły, która emanuje z nagrań.

Narodził się u nas wspólny punkt kontaktowy, który znajduje się poza nami i z którego dalej będziemy rozwijać nasze wspólne kli. Jest to już następny etap naszego rozwoju.

Z wirtualnej lekcji, 11.12.2011


Konieczna równowaga

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak możemy znaleźć właściwą równowagę pomiędzy wewnętrzną pracą i  rozpowszechnianiem? Jak możemy tego uniknąć, aby nie zdryfować w jedną stronę lub w drugą?

Odpowiedź:
Nasz osobisty rozwój zależy od tego, jak bardzo staramy się, by wszyscy dążyli do punktu jedności i ciągle znajdowali się w nim.

Każdy z nas wciąż jeszcze wychodzi i wchodzi w niego i ostatecznie wszyscy ciągle pracują w odniesieniu do niego. Z tego punktu, z tego naszego wspólnego „dziecka”, tworzymy dusze i zaczynamy postrzegać nas samych w niej. I to jest nasze najważniejsze zadanie, to jest nasza wewnętrzna praca.

A nasze zewnętrzne zadanie jest skierowanena rozpowszechnianie. Bez przyciągnięcia do nas ogromnej ilości ludzi nie będziemy mogli iść do przodu, ponieważ pozostaniemy w naszym egoizmie. Oznacza to, że ruch w górę zależy wyłącznie od naszego rozszerzenia.

Z wirtualnej lekcji, 11.12.2011


Szczególność żeńskiej natury

Pytanie: Ponieważ w kursie na temat integralnej edukacji biorą udział zarówno męskie, jak i żeńskie grupy, chciałem zapytać na czym konkretnie polega szczególność żeńskich grup?

Odpowiedź: Kobieta jest bardzo zamkniętą w sobie istotą, która postrzega świat w  swoim wnętrzu. Podczas gdy między mężczyznami istnieje wzajemna interakcja, wsparcie, przyjazna atmosfera, gotowość poświęcenia się dla przyjaciela, to u kobiet te właściwości nie są pierwotnie określone przez naturę. Każda samica, kobieta, każda żeńska indywidualność jest przeznaczona do tego, aby istnieć niezależnie, strzec swoich granic, swoich dzieci, swego domu, swojej nory.

Jest to w ten sposób określone przez naturę, i dlatego nie możemy tego zmieniać. Nie mamy prawa do naruszania kobiecej natury – wręcz przeciwnie, powinniśmy zapewnić jej harmonijny rozwój. W jaki sposób jest to możliwe?

Jest to możliwe wtedy, gdy stworzymy silną męska grupę, która będzie dla kobiet dobrym przykładem i zmotywuje je do wsparcia męskiej grupy. Męska grupa jest świadoma ważności wpływu ze strony żeńskiej grupy, ponieważ bez zjednoczenia, kobiety nie mogą skutecznie wspierać grupy męskiej. I aby okazać solidarność i połączyć się z grupą męską, muszą one ze sobą współpracować.

Jeśli kobiety mają wspólny zewnętrzny cel, to mogą organizować się miedzy sobą w taki sposób by istnieć jak inne żeńskie społeczeństwa.

Nie powinny tworzyć integracji pomiędzy sobą , ale zrozumienie zewnętrznego celu ze strony każdej kobiety.

Powinny one mieć własną przynależność do zewnętrznego celu – „przylgnąć” do mężczyzn, istnieć w nich, wspierać ich, a nie siebie nawzajem. W ten sposób kobieca grupa może być połączona.

I tak powstaje jednolite żeńskie środowisko, które praktycznie przedstawia sobą zewnętrzny krąg w odniesieniu do wewnętrznej męskiej grupy: bardzo silne zjednoczenie męskiego i żeńskiego początku w naturze.

W ten sposób te dwa integralne społeczeństwa są od siebie zależne: mężczyźni działają na kobiety za pomocą jedności, a kobiety nagle zaczynają to odczuwać. Ta jedność zaczyna je przyciągać i ze względu na nią zaczynają stopniowo współpracować ze sobą i jednoczyć się we wspólnym celu. Znika pomiędzy nimi ich naturalna indywidualność.

Aby pomóc mężczyznom w zjednoczeniu (od nich otrzymują siłę i czerpią inspirację), kobiety mogą łączyć się ze sobą. Oznacza to, że ich czysto naturalna indywidualność zatraca się i mogą wznieść się ponad siebie.

Pytanie: Jak można to zrealizować w praktyce?

Odpowiedź: Praktyczna realizacja odbywa się w poszczególnych grupach, które przygotowujemy, prowadzimy do celu, w których studiujemy odpowiednie materiały, wprowadzając metody integralnej edukacji.

Oczywiście, w czasie studiów kobiety w grupie nie zwracają na siebie uwagi: przychodzą  indywidualnie i wychodzą indywidualnie. Być może, że wśród nich są przyjaciółki, ale taka przyjaźń jest raczej tymczasowa, później wszystko się zmienia. Taka jest po prostu żeńska natura.

Jest to bardzo interesujący i skomplikowany rodzaj indywidualności: prawdziwy naturalny, indywidualny egoizm, który warto zaobserwować. To znaczy, ich „ja” jest zawsze wewnątrz i nigdy obok. A jeśli już tak się zdarzy, to tylko w takiej sytuacji, poprzez którą można ułatwić sobie dojście do własnego celu, poprawę swojego własnego stanu. Psycholodzy, którzy mają stale do czynienia z ludźmi doskonale to rozumieją.

Ale w tym momencie bardzo ważne jest działanie męskiej grupy. Z pomocą swego zjednoczenia, poprzez dobry przykład, zaczynają oni wywoływać w kobietach konieczność  zmasowanego wpływu na męska grupę, tak że kobiety też stają się połączone, choć niewątpliwie dzieje się to siłą rzeczy. Tutaj także widzimy, że jest to prawo natury.

Oznacza to, że silna męska grupa demonstruje kobietom, że zjednoczenie jest siłą, i wywołuje  wzniesienie ponad indywidualne „ja”.

Pytanie:
Jak przedstawia się tego rodzaju zjednoczenie w praktyce?

Odpowiedź: Wtedy  mogą one poczuć się jak jednolita żeńska całość. Kobiety mogą zacząć obejmować się jak mężczyźni, co właściwie jest dla nich całkiem nienaturalne.

Kobiety mogą poczuć, że muszą być razem, aby wywołać w mężczyznach zjednoczenie, dzięki któremu uzyskają też dla siebie wewnętrzny stan jedności, którego w inny sposób nie mogłyby nigdy osiągnąć: ani zdobyć ani kupić.

Pytanie: Wiec szczególną cechą integralnego zjednoczenia jest to, że kobiety i mężczyźni mają różne role?

Odpowiedź: Ależ tak! Są to zdecydowanie inne role!

W żadnym wypadku nie możemy wywierać nacisku na męską lub żeńską naturę. To właśnie ich wzajemne oddziaływanie, prowadzi stopniowo do różnego rodzaju integracji.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 16.12.2011