Nie wyższej, nie niżej, ale na równi z wszystkimi
Najczęściej jesteśmy wytrąceni z pracy i przekupywani przez naszą pychę, która podsuwa nam takie myśli: „Ja będę panować, ja będę rządzić”. Przejawia się to w najbardziej prymitywnych formach, tak jak ma to zwykle miejsce w zwykłym świecie, gdy człowiek nie daje szansy drugiemu i próbuje oszukać jeden drugiego, i nie jest gotowy poruszać się z wszystkimi na równych warunkach.
Potrzebujemy jednak otwarte relacje, w których będziemy starać się być ani wyżej, ani niżej niż inni. Ponieważ znajdować się niżej też nie jest dobre, bo oznacza to że nie jesteśmy w relacji przyjacielskiej. A być wyżej też oczywiście nie oznacza, że jest się w prawidłowym związku między przyjaciółmi.
Musimy być absolutnie na równi – co znaczy przestać postrzegać samych siebie! Postrzegam siebie wtedy, kiedy znajduję się niżej lub wyżej, ale jeśli znajduję się na równi z innymi, wówczas postrzegam nie samego siebie, lecz tylko połączenie między nami wszystkimi i płynę z tym prądem.
Właśnie takie odczucie powinniśmy mieć cały czas. Czasami czujemy coś takiego w czasie kongresów, różnych spotkań, szczególnych wydarzeń – jednakże musimy to ciągle utrzymywać. Ponieważ dokładnie to uczucie połączenia między nami powinno przekształcić się w światło i objawienie Stwórcy.
Jak na razie jest to po prostu odczucie, że jesteśmy ze sobą połączeni – to jest wyłącznie budowa naczynia. Ale w końcu to naczynie osiągnie stan obdarzania i wówczas będziemy w stanie dostrzec w nim światło.
Z lekcji do artykułu z Szamati, 20.09.2011
Kongres w Toronto. Lekcja 4
W wychowaniu dzieci staramy się stale przyzwyczaić je do różnych działań, tak aby później stało się to ich nawykiem: myć się, myć zęby, uporządkować rzeczy. „Musisz zrobić to i tamto …” Domagamy się tego codziennie, dopóki człowiek nie będzie mógł sobie bez tego wyobrazić życia, ponieważ inaczej czuł by się nieprzyjemnie. Następnie siła przyzwyczajenia uwalnia go od wysiłku.
Kongres w Toronto. Lekcja 7
Pytanie:
Zgodnie z obecną skomplikowaną sytuacją w Izraelu i na świecie staje się jasne, dlaczego Baal HaSulam podkreślał, że wszyscy powinni zasiąść do szkolnych ławek i uczyć się. Jest to konieczne, w przeciwnym wypadku będziemy traktować obecną sytuację w nieprawidłowy sposób.
Wiadomość:
Różnica między „dobrym” a „złym okiem”, między błogosławieństwem i przekleństwem, jest w tym, że ujawnia się ono samo, bez moich wstępnych wysiłków, bez odpowiedniego duchowego naczynia. Albo – najpierw przygotowuję naczynie, pragnienie i wówczas to, co się wydarza, nazywa się dla mnie ujawnieniem.
Pytanie: