Artykuły z kategorii Muzyka

Melodie miłości

thumbs laitman_525Kiedy śpiewamy kabalistyczne pieśni, które zostały napisane przez kabalistów, lub czytamy Psalmy albo inne kabalistyczne teksty, musimy zrozumieć, że zostały one napisane w stanie scalenia się ze Stwórcą. Dlatego, nie ma w nich smutku, pesymizmu, odczucia ciężkości pracy.

Wszystko, co nam wydaje się być wyrazem słabości czy smutku – to całkowicie przeciwne odczucia i są wyrazem nadziei, tęsknoty za miłością, za Ukochanym. Jak światła, które płoną w oddali na chwilę przed świtem.

Melodie te mogą wydawać się smutne, z uczuciem ciężkości i słabości, ale tak nie jest. Pochodzą one z żarliwego pragnienia połączenia, radości i oddania. Spróbuj śpiewać je w ten sposób i tak je poczuć.

Tak samo powinniśmy odczuwać Psalmy. W większości pozornie tragiczna poezja, skargi Dawida nad tym, jak musi uciekać przed wszystkimi, którzy go prześladują i nienawidzą, opuszczony przez Stwórcę – wszystkie one zostały napisane z bardzo wysokiego poziomu połączenia. Powinniśmy w tych melodiach starać się to poczuć.

Z przygotowania do lekcji 


Melodia jest wspólnym językiem dla wszystkich

каббалист Михаэль Лайтман Kongres „Arawa” w Europie – Litwa 2022. Lekcja nr 2

Pytanie: Jaka jest podnosząca na duchu moc kabalistycznej melodii (nigun)? Kiedy śpiewamy razem, jak bardzo nas to podnosi do góry?

Odpowiedź: Nie chodzi o melodię, a chodzi o to, jak intensywne są wasze serca. Więc sama melodia nie ma znaczenia. Ważną rzeczą jest to, że chcemy w niej wyrazić, jak bardzo wytężamy nasze serca, łączymy je w całość. Melodia jest dobra dlatego, że jest łatwa do zrozumienia. Jest to wspólny język dla wszystkich. Nie wyraża się w słowach. A nuty – są takie same dla wszystkich.

Z lekcji nr 2 Kongresu „Arawa“ w Europie – Litwa 2022, 24.07.2022


Wzlot duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wiemy, że duchowe działania przeprowadzane są za pomocą intencji. Jak powinniśmy prawidłowo rozumieć wykonanie muzyki wyższych światów, aby osiągnąć cel w najkrótszym możliwym czasie, pozostając przy tym, jako duchowo rozwijający się ludzie?

Odpowiedź: Myślę, że najważniejsze jest stałe nastrajanie się na wyższe zarządzanie w radości. Gdzieś około 20 lat temu przeprowadziłem eksperyment w domu spokojnej starości: rozdawałem nagrania melodii „Mi sod a-chachamim” dla jego mieszkańców, a następnie przeprowadziłem z nimi rozmowy. Ludzie w wieku 65 lat i więcej mówili że płakali, gdy słuchali tej muzyki.

Rozumiem ich dobrze. Po pierwsze, człowiek u schyłku lat, słysząc tę melodię, natychmiast zaczyna odtwarzać sobie, przypominać sobie swoje wspomnienia z przeżytego życia. Ale te przeżycia w swojej istocie różnią się od tego, co powinna przekazać ta muzyka.

Ona mówi o radości, o wyższym świetle, o bardzo świetlanym stanie. Jest to zachwyt, inspiracja i wzlot duszy! Jest to coś płynącego w białym świetle, taki błogi, pełen zachwytu stan, który w naszym świecie reprezentuje panna młoda, gdy ubiera się ją w białą ślubną suknię.

Dlatego najważniejsze jest, żeby przynajmniej w przybliżeniu zrozumieć i poczuć, o czym mówi ta melodia, nastrajając się na radość i starając się upodobnić do człowieka, który ją napisał. Przecież pisał ją z poziomu wyższych światów, wyższego stanu, wyższej siły. A tam przejawia się tylko porywająca, wszechogarniająca radość wyższego poznania, wieczności, doskonałości, harmonii!

Dlatego konieczne jest, aby oderwać się od swojego egoizmu, z tego, co zrobił z nami w naszym świecie, szpecąc nas, i wznosząc się ponad niego, zacząć starać się żyć w zupełnie innym wymiarze: w obdarzaniu, w miłości, w dobrych wzajemnych relacjach. Wtedy melodie duchowych światów będą odczuwane przez nas zupełnie inaczej..

To jest niewielka rada dla każdego ucznia. Myślę, że jeśli będzie zawsze pamiętał o tym, to otrzyma możliwość, bez konieczności uczenia się czegokolwiek innego z całej ogromnej metodyki zrozumienia wyższych światów, którego autorem był Baal HaSulam, aby również zacząć odczuwać duchowy świat. Tutaj nie potrzebne są słowa! Jeśli człowiek dopasuje się do tych dźwięków i ich wewnętrznego źródła, to zacznie wszystko rozumieć.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem” 02.09.2014


Sztuka w nowym świecie

laitman_2009-06_berlin_4777_w.jpgPytanie: Na kongresie, odpowiadając na pytanie pewnej kobiety, powiedział Pan, że czasem, gdy zaczyna się studiować kabałę, można stracić zainteresowanie do swojej profesji, zwłaszcza jeśli jest to zawód twórczy związany z tworzeniem filmów, muzyką itd. Piszę piosenki, ale zauważyłem ostatnio, że nie chcę już tego robić, choć niegdyś stanowiło to sens mojego życia. Czemu tak się dzieje?

Odpowiedź: Jest tak ponieważ odkryłeś coś o wiele istotniejszego w życiu niż sztuka. Musisz teraz połączyć kabałę ze swoim dawnym zawodem: tworzyć filmy, muzykę, dzieła o zgłębianiu sensu życia, jedności, poszukiwaniu siebie itd.

Prawdę mówiąc wszyscy w naszym świecie będą musieli dojść do harmonii między swoją profesją, a nowym stanem rzeczy i objawieniami Stwórcy. Jeśli ktoś nie będzie w stanie tego zrobić, to znaczy, że jego zawód nie będzie  miał przyszłości.


Historia Józefa uczy nas o nienawiści i miłości do bliźniego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to za piosenka, którą śpiewamy po każdym Jesziwat Hawerim (spotkaniu przyjaciół), której tytuł brzmi „Hineh Ma Tov”? Jest ona bardzo głęboka i wyjątkowa. O czym ona jest i jakie jest jej kabalistyczne znaczenie i historia?

Odpowiedź: Po tym jak bracia Józefa, którzy go nienawidzili, sprzedali go do Egiptu, Józef został namiestnikiem Faraona. Gdy później jego bracia wrócili tam by kupić jedzenie, nie rozpoznali go. Józef wysłał wtedy za nimi Eigipcjan, zmuszając ich, by pożałowali tego, co mu zrobili. Gdy było już po wszystkim, Józef ujawnił im się. Usiedli wtedy razem i pełni radości i miłości, zjedli wspólnie posiłek w czasie którego śpiewali tę piosenkę. Słowa tej piosenki są następujące: „Hineh Ma Tov Ve Ma Naim, Shevet Achim Gam Yachad” – „Jak cudownie i przyjemnie jest siedzieć razem, jako bracia”.

To samo dotyczy nas: na początku nienawidzimy się, lecz potem zbliżamy się do siebie i stajemy się jak bracia!