Artykuły z kategorii Praktyka połączenia

O miłości do przyjaciół

1. Dlaczego potrzebuję miłości do przyjaciół?

Wszyscy wiedzą, że miłość jest czymś dobrym, także miłość do przyjaciół. Jednak tutaj mamy do czynienia z zupełnie innym rodzajem miłości. Nie chodzi o zwykłych przyjaciół, których każdy z nas miał lub ma, lecz o więź między duszami.

„Ja” – to moja dusza, „przyjaciel” – to dusza drugiego człowieka, a „miłość” – to taka więź między nami, w której on staje się dla mnie ważniejszy niż ja sam dla siebie, a ja dla niego ważniejszy niż on sam dla siebie. Powinienem odczuwać jego pragnienia jako bliższe niż moje własne – to właśnie nazywa się miłością do bliźniego jak do siebie samego.

Ale nie chodzi o odczucie i zaspokajanie materialnych pragnień tego świata, lecz o połączenie naszych pragnień osiągnięcia Stwórcy, tak aby zjednoczyły się w jedno wielkie pragnienie, wystarczająco silne i posiadające właściwość obdarzania, podobną do właściwości Stwórcy. Wtedy stanie się ono siłą odkrycia Stwórcy w naszym połączeniu, między nami, jako trzeciego, Tego który łączy.

Dlatego nasuwają się pytania:

a) Po co potrzebna mi jest miłość do przyjaciół, czy po to, aby osiągnąć Stwórcę?

b) Czy rozumiem, że sam nie mogę osiągnąć tego celu, a jest to możliwe tylko dzięki przyjaciołom?

c) Przyjaciele to ci, o których troszczę się bardziej, niż o samego siebie. W naszym połączeniu odkrywam właściwość obdarzania, w której odkrywa się Stwórca.

W ten sposób, buduję zupełnie nową duchową konstrukcję – wspólną duszę Adama Riszona, która wcześniej nie istniała i która znajduje się ponad całą materialną rzeczywistością.

2. Dlaczego wybrałem właśnie tych przyjaciół, a oni wybrali mnie?

Czy naprawdę to ja wybrałem tych przyjaciół? Do tej grupy doprowadziła mnie siła z góry. Gdzie więc zaczyna się moja wolność wyboru?

Swojego wyboru dokonujemy każdego dnia, cały czas sprawdzając, dlaczego potrzebujemy połączenia z przyjaciółmi:

Czy dostrzegam w nich, a oni we mnie, punkt w sercu, czyli pragnienie zjednoczenia i osiągnięcia zespolenia ze Stwórcą?

Jaką więź powinniśmy między sobą zbudować, aby odkryć Go zgodnie z prawem podobieństwa właściwości?

3. Czy każdy z przyjaciół powinien otwarcie okazywać swoją miłość, czy wystarczy, że nosi ją w sercu?

Każdy powinien otwarcie okazywać swoją miłość do grupy. W taki sposób pomnaża miłość w sercach przyjaciół, a później sam czerpie od nich inspirację. Jeśli wcześniej miał jedynie własną, niewielką siłę miłości do przyjaciół, to teraz otrzymuje siłę od wszystkich przyjaciół w grupie.

Jeśli jednak nie okaże im swojej miłości, nie będzie mógł otrzymać ich siły. Ponieważ każdy będzie myślał, że tylko on jeden jest sprawiedliwy, kocha swoich przyjaciół, podczas gdy oni go nie kochają. Zacznie osądzać przyjaciół i pozostanie tylko z jedną swoją małą siłą. Dlatego miłość powinna być jawna, a nie ukryta.

Trzeba zawsze pamiętać o celu grupy – zjednoczeniu ze Stwórcą.

W przeciwnym razie ciało (pragnienie) natychmiast zapomina o celu duchowym (napełnieniu, obdarzaniu) i zaczyna myśleć o własnej egoistycznej korzyści, o tym co może zyskać dzięki miłości do przyjaciół i do Stwórcy.

Dlatego w każdej chwili należy sprawdzać siebie, jak odnoszę się do Stwórcy i do grupy (jako środka do osiągnięcia Stwórcy), do przyjaciela, do nauki. Wszystko należy oceniać z punktu ostatecznego celu. Grupa kabalistyczna opiera się na miłości do przyjaciół, ponieważ jest trampoliną do osiągnięcia miłości do Stwórcy, co stanowi jej cel.

Dlatego potrzebuję przyjaciela, którego mogę obdarzać. Jeśli natomiast potrzebuję przyjaciół po to aby otrzymywać od nich, taka grupa będzie jedynie powiększać mój egoizm.

Przyjaciel powinien, bez słów, pokazać mi, swoją postawę do nauki, do grupy, jak bardzo pragnie stać się obdarzający i anulować samego siebie. Wtedy moja początkowa siła, do osiągnięcia właściwości obdarzania, wzrośnie zgodnie z wysiłkiem przyjaciół. A jeśli pozostali nie okazują mi swojej miłości, stopniowo tracę nawet tę siłę, którą miałem, i utonę w miłości do samego siebie.

Dlatego powinniśmy dawać sobie nawzajem przykład miłości do bliźniego.

4. Czy trzeba wiedzieć, czego konkretnie brakuje każdemu przyjacielowi, aby go tym napełnić, czy wystarczy ogólnie kochać przyjaciół?

Wystarczy kochać przyjaciół i rozumieć, że przyjaciołom brakuje motywacji, wsparcia na duchowej drodze, inspiracji, poczucia wielkości Stwórcy i grupy i na ile to możliwe, zapewnić im to wszystko.

Z lekcji według artykułu Rabasza „O miłości do przyjaciół”


Duchowy świat? – To proste!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak odkrywa się duchowy świat?

Odpowiedź: Siedzi razem dziesięć osób, uczy się, rozmawia o połączeniu między nimi, każdy anuluje się przed drugimi tak razem się jednoczą. Za pomocą połączenia osiągają takie uczucia, że między nimi odkrywa się wyższy świat. To jest realizacja nauki Kabały.

Jest to tak proste i bliskie! Tylko anulując swoje ego, wznosząc się ponad nim, odkrywamy wyższy świat – wyższy system, zarządzający naszym światem. Każdy człowiek może go odkryć!

W nauce Kabały, w bardzo prosty sposób wyjaśnia się, jak to zrobić. Za pomocą tej metody, wszyscy możemy osiągnąć stan, w którym będziemy mogli poznać ten system – jak on działa, jak zarządza nami, jak możemy na niego reagować i panować nad swoim losem.

Z programu radiowego 103FM


Wszystkie stany w grupie są dobre

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiekowi zdarzają się takie stany, kiedy uczucie podpowiada mu coś innego, a następnie włącza się umysł i koryguje to. Co mamy na myśli „przysłuchiwać się‘‘ w pracy dla Stwórcy?

Odpowiedź: Na duchowej drodze rzuca nas we wszystkie strony. Przechodzimy wówczas przez różne stany: rozczarowanie, zachwyt, napełnienie, pustkę, różne interakcje z przyjaciółmi, nawet odłączenie od przyjaciół w kierunku samotności itd.

To wszystko jest konieczne, aby człowiek sam to odczuł. Specjalnie przechodzi przez takie stany, aby wybrać z nich punkt – kontaktu ze Stwórcą. Najważniejszą rzeczą jest to, aby nie pozostawać w tych stanach.

Wszelkie stany, przez które ludzie przechodzą w grupie są dobre. Prowadzą do rozwoju duchowego, nawet jeśli wydaje nam się, że są puste i niepotrzebne. Ale w rzeczywistości tak nie jest. Dlatego starajmy się w miarę możliwości jak najwięcej czasu poświęcać połączeniu z przyjaciółmi.

Na przykład ja, od wielu lat każdego dnia nauczam, piszę na twitterze, odpowiadam na pytania, prowadzę bloga itd. A wszystko dlatego, że bardziej rozwijam się duchowo.

Chociaż w zasadzie, to nic takiego szczególnego nie robię. Odpowiadam na łatwe pytania zadawane przez początkujących itd. Ale dzięki połączeniu z innymi duszami pomagam im wzrastać, przyłączać się – i właśnie na tym polega rozwój każdego człowieka.

Z lekcji w języku rosyjskim


Wielkość Stwórcy w dziesiątce

каббалист Михаэль Лайтман Osiągnięcie kontaktu ze Stwórcą, odczuwanie Jego wielkości możliwe jest wyłącznie wewnątrz więzi między ludźmi. Nie mamy jednak naturalnego pociągu do takiego bliskiego zbliżenia, nie jest nam to dane z urodzenia. Widzimy, że im bardziej świat się rozwija, tym bardziej staje się wrogi, obcy, każdy coraz mocniej wyróżnia się i oddala od innych.

Jak taki rozwój może przybliżyć nas do Stwórcy? Jakby cały postęp ludzkości prowadził w przeciwnym kierunku niż nasz cel. Kiedy zaczynasz rozmawiać z ludźmi o zjednoczeniu, jedności, miłości, wywołuje to śmiech. Nawet jeśli zgadzają się, że życie byłoby lepsze, wydaje im się to nierealne, niewykonalne.

Dlatego czeka nas poważna praca nad zjednoczeniem w dziesiątce, prawdziwa walka o ważność celu jak i o narzędzie jego osiągnięcia. Przecież nie odczuwamy wartości ani jednego, ani drugiego. Jak to możliwe, żeby taki ważny cel i środek do jego realizacji, które wznoszą nas na poziom wieczności i doskonałości, całkowicie ginęły z naszego odczucia, zrozumienia i pola widzenia.

Zarówno duchowe kli, jak i Światło są ukryte. Dlatego Stwórca doprowadza człowieka do grupy, do dziesiątki i mówi: „Wybierz dobre przeznaczenie!”. Nie ma innego wyjścia, jak tylko to wybrać, bo dookoła panuje ciemność i tylko tutaj jest koniec nici, chwytając którą, można znaleźć sens życia, jego istotę, przyczynę istnienia.

Cała nasza praca polega na tym, aby ocenić działanie Stwórcy, dokonane na nas. Stwórca zorganizował dla nas grupę jako środek do Jego osiągnięcia. Metoda została nam dana z góry, przez kabalistów i musimy kierować się nią przez wiarę ponad wiedzę, to znaczy wykonywać działania wbrew naszym pragnieniom i logice, zbliżając się wzajemnie do siebie, aby odkryć między nami siłę zjednoczenia.

Ta siła znikająca jest jak punkt, z którego kiedyś wyłonił się nasz Wszechświat. W wyniku Wielkiego Wybuchu punkt ten zaczął się rozszerzać, rozprzestrzeniać się we wszystkich kierunkach. A my jakby chcemy uchwycić się tego punktu połączenia i w ten sposób osiągamy zrozumienie tego, co dzieje się w tym systemie.

Kiedy poczujemy i zrozumiemy, gdzie znajdujemy się, osiągniemy ważność kli (naczynia) i Światła, które je napełnia, to znaczy Stwórcy, i ujrzymy odwrócony świat. To wcale nie jest to, co oczekiwaliśmy zobaczyć, a odwrotne przeciwieństwo, ukrycie wewnątrz ukrycia.

Lecz osiągnięcie tego celu jest możliwe tylko wtedy, gdy dzień po dniu dążymy do zjednoczenia ponad wiedzą i logiką. Im dalej będziemy postępować, tym bardziej nieracjonalne będzie się to wydawało. Będziemy ujawniać coraz silniejsze rozbicie, coraz większą głębię kli, wyobcowanie i nienawiść. Jednak każdego dnia będziemy musieli rozpocząć pracę nad zjednoczeniem, na nowym poziomie, w nowej, wyższej jakości.

Musimy uświadomić to sobie. Przed nami wielki cel: odkryć źródło stworzenia, skąd wydarzył się Wielki Wybuch i zaczął się rozprzestrzeniać na wszechświat we wszystkich kierunkach. Kiedy znowu połączymy wszystkie cele stworzenia, które oddaliły się od siebie nawzajem, stopniowo łącząc wszystko do jednego punktu wyjścia, wtedy ujawniamy nasze Źródło.

Najważniejsze, aby wszyscy się zjednoczyli razem wokół jednego celu: odkrycia Stwórcy. A w tym celu musimy poczuć Jego wielkość. Ale nikt nie może tego zrobić w pojedynkę, bo jest tylko jedną iskrą, rozbitym odłamkiem. Dlatego zbliżamy się do siebie jakby siłą i uczymy się, jak złożyć stworzenie z przeciwnych sił, ponad nienawiścią, pokrywając je miłością. Stwórca stworzył jedno, przeciw drugiemu.

Przy każdym przebudzeniu należy natychmiast uchwycić obydwie siły: lewą i prawą, przetorować między nimi nasz cel, pokrywając miłością wszystkie wykroczenia. Jeśli nie cenimy dziesiątki i celu, to sprowadzamy wszystko do poziomu tego świata, do cielesnych organów zmysłów, czyli do zwierzęcia. Ludzki stopień zaczyna się wtedy gdy, trzymam przed sobą obydwa końce nici. Negatywny stosunek do Stwórcy, do wielkości obdarzania, do przyjaciół, czyli brak ważności celu, jest to lewa linia, która odpowiada mojej naturze.

Ale przeciwko niej rozwijam prawą linię, aby poczuć wielkość Stwórcy i przyjaciół. Wielkość przyjaciół to środek, który pomaga ujawnić wielkość Stwórcy jako celu, i w ten sposób podnoszę się z tego świata do wyższego świata. W przeciwnym razie pozostanę na zwierzęcym poziomie i tak zakończę swoje życie.

Życie jest nam dane jako szczególny środek, aby odkryć wszystkie właściwości stworzenia, jego sens i siłę. Nie chcemy połączenia, ale właśnie wewnątrz niego odkrywa się cel. Musimy zebrać cały Wszechświat do tego punktu, z którego wybuchł i zaczął się rozpraszać we wszystkich kierunkach po Wielkim Wybuchu.

Zatem musimy najpierw zebrać się w dziesiątki na całym świecie. Nie będzie takiego miejsca na mapie, w którym nie byłoby naszych przyjaciół, którzy z powodu rozbudzonego w nich pragnienia zaczęli zmierzać w kierunku zjednoczenia. Stopniowo wszystkie dziesiątki zgromadzą się w jedną dziesiątkę i to będzie oznaczało, że wróciliśmy do punktu, z którego Stwórca zaczął rozbicie.

Stwórca spowodował rozbicie, dokonał tego i odkrywa to nam. Przez ostatnie tysiące lat Stwórca ujawniał rozbicie szczególnym ludziom, tylko kabalistom. Ale w obecnych czasach, Stwórca pragnie odkryć to wszystkim, aby wszyscy ludzie zaczęli rozwijać się do centralnego punktu, z którego zaczęło się rozbicie.

W tym punkcie odkryjemy ogromny brak, potężne wyobcowanie, siłę rozbicia i siłę samego Wielkiego Wybuchu. Jednocześnie dołożymy wszelkich starań, aby Stwórca pomógł nam ponownie zbudować to naczynie, wprowadzając do niego całe stworzenie, które zostało ujawnione w wyniku Wielkiego Wybuchu, zbierając w jedno naczynie z dziesięciu sefirot. Tym działaniem ujawniamy wielkość Stwórcy w pierwotnej dziesiątce, którą pragniemy osiągnąć.

Z lekcji o przygotowaniach do kongresu


Finałowa gra przed wejściem do świata duchowego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Podczas naszych warsztatów nadal mam poczucie, że to nie dzieje się na poważnie. Mój egoizm rozumie, że to na razie, tylko gra. Jak mogę naprawdę włączyć się w tę grę?

Odpowiedź: Szukajcie sami odpowiedzi, starajcie się badać siebie i lepiej siebie zrozumieć. Nie oczekujcie ode mnie żadnych podpowiedzi – odpowiedź przyjdzie tylko dzięki własnym wysiłkom. W ten sposób stopniowo zaczniecie poznawać to, co powinno wyjaśnić się poprzez praktyczne działania.

Z każdym działaniem będziecie stawać się mądrzejsi, ponieważ powiedziano, że mądrość przychodzi jedynie z doświadczeniem. Niepoważne podejście, w końcu zmieni się w poważne. To przyjdzie. Później zrozumiecie, że to nie jest gra, a prawdziwy trening.

Załóżmy, że trenuję do udziału w bardzo ważnym maratonie, zamierzam pojechać na Igrzyska Olimpijskie. W międzyczasie w moim kraju odbywają się lokalne zawody kwalifikacyjne. To jeszcze nie są prawdziwe Igrzyska Olimpijskie, tylko runda wstępna. Ale jeśli się nie zakwalifikuję, nigdzie nie pojadę! Jeśli nie osiągnę dobrego wyniku, nie wezmę udziału w olimpiadzie.

To nie jest może dokładny przykład, ale jednak oddaje to, co teraz robimy. Tylko dla nas gra i prawdziwa realizacja, są właściwie jednym i tym samym! Kiedy zbliżymy się do prawdziwej realizacji, nagle zrozumiemy, że wewnątrz tego, co uważaliśmy po prostu za grę, w rzeczywistości wszystko było prawdziwe.

Dzięki tej grze, przyciągamy do siebie światło, przywracające do Źródła. To właśnie nazywa się ze stanu „lo liszma“ osiągamy „liszma”. „Lo liszma” oznacza, że jeszcze nie zasłużyłem na światło, ale jednak do mnie dociera, dzięki mojemu udziałowi w grze.

A ten udział polega nie tylko na samych moich działaniach, lecz także na tym, że traktuję tę grę jako poważny środek. Działania przyciągają światło, ale z całą powagą robię wszystko, co w mojej mocy, aby to się stało, aby światło na mnie wpłynęło. Inaczej nie będzie oddziaływać.

Pytanie: Czyli powinienem walczyć właśnie z tym, co nie pozwala mi poważnie wejść w tę grę?

Odpowiedź: Właśnie w tym przejawia się twój prawdziwy egoistyczny początek, który cię myli i mówi: „To nic takiego, nie musisz się starać, to tylko gra”. W tym ukrywa się prawdziwy wąż – zobacz, jak sprytnie działa.

Z całego serca życzę wam zwycięstwa w tej grze!

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sfirot”


Jak odblokować w sobie wyższą energię

каббалист Михаэль Лайтман Pomiędzy nami wszystkimi, w całej ludzkości, nieustannie krąży wyższa energia, a my jej nie odczuwamy. Dzieje się tak dlatego, że pragnąc jedynie egoistycznie otrzymywać, blokujemy jej przepływ. Nasze właściwości i właściwości wyższej energii są bowiem diametralnie przeciwne.

Wyższa energia objawia się w prawidłowej więzi między ludźmi. Nasz egoizm oddziela nas od siebie nawzajem, przerywając te więzi. Dlatego w każdym człowieku jest jedynie odrobina energii – dana mu wyłącznie po to, by podtrzymać to krótkie życie.

Takie jest nasze ziemskie istnienie w tym świecie. Jeśli jednak pragniemy wznieść się ponad ziemskie ograniczenia, musimy połączyć się ze sobą we właściwy sposób. Gdy pragnę obdarzać, a nie otrzymywać, zaczynam przewodzić energię. Przestaję blokować jej przepływ i staję się kanałem. Wtedy wyższa energia przepływa przeze mnie i mogę jej używać oraz przekazywać ją innym.

Akcelerator cząstek dobra

Wyższa energia bez końca krąży między nami, wykonując coraz to nowe obroty i dając każdemu możliwość jej wykorzystania. Co więcej, możemy ją wzmacniać – przekazując od jednego do drugiego i stając się „akceleratorem cząstek dobra”.

Wówczas wszyscy będziemy mogli czerpać radość bez jakichkolwiek ograniczeń. Dziś sami blokujemy ten przepływ i nie rozumiemy, że mamy możliwość uchwycenia tej wyższej energii obecnej w świecie. To energia naszego życia, dzięki której istniejemy. Lecz jeśli zaczniemy przekazywać ją sobie nawzajem, nasze życie stanie się życiem wiecznym.

Proste rozwiązanie

To rozwiązanie jest tak proste, że nie jesteśmy w stanie go pojąć. Zacznij jednak myśleć, że życie każdego z nas nie jest odrębnym zjawiskiem, lecz składową częścią czegoś bardziej ogólnego. A nagle poczujesz, jak wznosisz się w swojej świadomości do wyższego wymiaru i odczuwasz wieczny nurt życia. To właśnie miał na myśli Einstein. Wznosimy się z naszego wymiaru do wyższego, gdzie istnieją inne pojęcia czasu, ruchu i przestrzeni. I każdy stan odpowiada swojemu wymiarowi.

Przyczyna naszych nieszczęść

Wszystkie nasze problemy biorą się stąd, że zderzamy się swoimi egoistycznymi pragnieniami, „podcinając” sobie nawzajem skrzydła – przecinając między nami kanały przepływu energii życia. Pragniemy czerpać radość kosztem drugiego, wznosić się ponad wszystkich – i dlatego jesteśmy tak nieszczęśliwi.

Jeśli jednak będziemy pracować z tym, co mamy – z własnym pragnieniem otrzymywania rozkoszy – ale używać go nie na szkodę drugiego, lecz dla jego dobra, otrzymamy podwójną radość. Oboje będziemy czerpać radość – razem!

Nauka życia

A jeśli wszyscy ludzie na świecie będą tak postępować, nagle odkryjemy, że odsłoniliśmy Źródło nieskończonej radości. Przestaniemy odczuwać, że żyjemy i umieramy – bo życie i śmierć to obecność i nieobecność radości. A nasza radość stanie się nieskończona. To jest podstawa natury, a nauczyć się nią posługiwać – to właśnie prawdziwa nauka życia.


Miłość do przyjaciół – nasze wspólne bogactwo

каббалист Михаэль Лайтман Wiele czasu potrzeba, żeby zobaczyć i zrozumieć, że jeśli postanowisz zebrać wszystkie siły, przyjaciół i włączysz je w siebie, to stanie się to twoim duchowym naczyniem organem duchowego postrzegania, przez który poczujesz i zrozumiesz sens życia, który jest ponad materialnym ciałem i znajduje się wewnątrz duszy.

Wtedy człowiek zrozumie zasadę: „Pokochaj bliźniego swego jak siebie samego”, skierowaną wyłącznie na ten wysoki cel. A jego przyjaciele, ich pragnienia i dążenia do duchowości, do osiągnięcia tego celu stworzenia, są w istocie częściami jego własnej duszy. Każdy człowiek czuje, że dążenia do osiągnięcia duchowego celu znajdują się w jego przyjaciołach, są to organy jego duchowego ciała.

Dlatego rozumie, że miłość do przyjaciół jest przyłączeniem do ich duchowych aspiracji, z których każdy z nas buduje naczynie (kli) swojej duszy. A kiedy wszyscy odnajdą „miłość do przyjaciół”, zbiorą pragnienia wszystkich do osiągnięcia celu, przez to osiągając własną duszę, połączymy wszystkie te dusze razem.

Tak powstaje wzajemne wierne połączenie, które daje każdemu to, co istnieje w jednym, drugim, trzecim, ponieważ wszyscy są włączeni we wszystkich!

Różnica jest tylko między moim początkowym, pierwotnym punktem, z którym zacząłem pracować, korzeniem mojej duszy i całym pozostałym pragnieniem otrzymanym od przyjaciół. Ale jedne i drugie są siłami mojej duszy. I dokładnie tak samo ma drugi, i trzeci przyjaciel, wszyscy mamy tę samą siłę. Różnica jest tylko taka, że każdy odnosi się do reszty ze swojego pierwotnego, początkowego punktu.

Okazuje się, że mamy wspólne naczynie pragnienie, jedną łączącą nas sieć, przy pomocy której możemy osiągnąć pożądany cel: miłość do przyjaciół łączącą wszystkich. W ten sposób odkrywamy wzajemne więzi, pragnienie zwane wzajemnym obdarzaniem i wspólną siłę, którą nazywamy Stwórca.

W tym odkryciu leży istota naszego życia i osiągnięcie celu stworzenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wspólne żądanie

каббалист Михаэль ЛайтманObecnie wszyscy, mężczyźni i kobiety, każdy z nas i wszyscy razem, na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach, we wszystkich grupach zebraliśmy się, żeby w naszym wspólnym wysiłku, pragnieniu odkryć możliwość odczucia Stwórcy – jedynej siły natury, w której istniejemy, która nas otacza, determinuje wszystkie nasze myśli i pragnienia. Jest to jedyna istniejąca siła, w której się znajdujemy, i mamy zadanie, poczuć ją i odkryć dla nas.

To odkrycie odbywa się w podobieństwie właściwości, zgodności intencji, pragnienia, we wzajemnym dążeniu do siebie nawzajem, między nami a Stwórcą.

Człowiek nie może samemu dążyć do Niego, dlatego że jest egoistą, absolutnie przeciwnym do Stwórcy i nie może się zmienić. To nie jest w naszej mocy, ponieważ posiadamy tylko jedną naturę, otrzymywanie. A właściwością natury, wyższej siły jest obdarzanie, dlatego nie czujemy jej, jesteśmy przeciwstawni w stosunku do niej. Dlatego, aby ją poczuć, musimy stać się podobni do niej, musimy być obdarzający.

Jest to możliwe, gdy zbieramy się w grupę i staramy podnieść się ponad sobą, połączyć się z takimi samymi, dążącymi do tego celu przyjaciółmi, którzy również chcą wyjść poza siebie, poza swoje ciało, swój egoizm, poza swoje pragnienia i myśli, i połączyć się tylko w jedno jedyne pragnienie, dążenie do Stwórcy, tak jak On dąży do nas, ponad wszystkimi naszymi egoistycznymi myślami i pragnieniami.

Aby to zrobić, musimy się zjednoczyć, nie tylko, dlatego, abyśmy mieli jedno wielkie dążenie do Stwórcy, pomnożone przez ogromną liczbę naszych przyjaciół na świecie, ale również, dlatego że gdy łączymy się razem, przekształcamy naszą egoistyczną intencję we wspólną właściwość, która istnieje między nami. I w tej wspólnej właściwości powinniśmy zacząć odczuwać wyższą siłę.

Nasze wspólne żądanie do Stwórcy, aby pomógł nam zmienić się i stać się podobnymi do Niego, odczuwać Go, jest już modlitwą. Każda grupa i wszystkie grupy razem: męskie i żeńskie części, wszyscy myślimy tylko o tym, jak doprowadzić do tego, by Stwórca dokonał w nas przemiany i upodobnił nas do Siebie.

Rozumiemy, że bez pomocy z góry nie zmienimy się. Dlatego nasza prośba jest wynikiem rozpaczy, potrzeby. Nie mamy innego wyboru. Stwórca musi nam pomóc. Każdy myśli o tym, że modli się za innych, aby wszyscy jego przyjaciele stali się godni tego, aby odkryć Stwórcę, i to będzie dla niego wystarczające.

W żadnym wypadku nie staramy się mówić o negatywnych rzeczach, o przeszkodach, o swoich przeżyciach. Wręcz przeciwnie, jesteśmy szczęśliwi, że staliśmy się godni możliwości zwrócić się do wyższej siły, że dała nam takie pragnienie, żebyśmy zebrali się w jedno pragnienie i zwrócili się do niej. To wszystko uczynił Stwórca. Człowieka tutaj nie ma. Ale jesteśmy wdzięczni za to, co z nami robi.

Nie mówimy o niczym negatywnym! Panuje w nas tylko wdzięczność, poczucie związku między nami i jednocześnie prośba, żeby właściwość obdarzania i miłości bardziej się w nas odkryła.

Z 2 warsztatu Europejskiego kongresu


Pytania dotyczące pracy duchowej – 248

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest „obiekt” w duchowości?

Odpowiedź: Obiekt w duchowości – to pragnienie otrzymywania światła.

Pytanie: Mamy odczucie, że dojrzewamy do odkrycia właściwości dziesięciu Sefirot w dziesiątce. Jak pomóc sobie nawzajem przyspieszyć ten proces?

Odpowiedź: To, co czytamy w artykułach i w Nauce Dziesięciu Sefirot, powinniśmy starać się wypełniać. Dzięki temu będzie dla nas bardziej zrozumiałe, co powinniśmy robić, jak, w odniesieniu do kogo, i tak dalej.

Pytanie: To, co jest zawarte w TES – jest nauką o duchowości, ma niewiele wspólnego z naszym codziennym życiem. Na ile jest ze sobą powiązane pojęcie redukcji, które studiujemy w duchowości, i redukcja w zwykłym życiu, kiedy powstrzymuję się od wszelkich nadmiarów? Jak bardzo pomaga to w postępie duchowym?

Odpowiedź: To bardzo pomaga w postępie duchowym. Mogę to powiedzieć z absolutną pewnością.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sefirot”, 16.08.2025


Celem rozwoju jest dotarcie do korzenia stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak podtrzymywać stałe pragnienie w intencji osiągnięcia celu i nie wypalić się po drodze?

Odpowiedź: Jeśli pracujecie w dobrym połączeniu miedzy sobą, w spokojnym otoczeniu, nic się w was nie wypali i nigdzie nie zostaniecie wyrzuceni. Będziecie prawidłowo podążać w kierunku wielkiego celu stworzenia – odkrycia Stwórcy w naszym świecie, każdemu, kto tego pragnie.

Stwórca odkrywa się tylko tym, którzy są w stanie prawidłowo przyjąć to odkrycie i dzięki niemu zbliżyć się do Stwórcy.

Pytanie: Zakładając, że wszyscy nabyliśmy właściwości Stwórcy i połączyliśmy się we wspólną duszę, co dalej robić?

Odpowiedź: Ponadto nic więcej. W taki sposób docieramy do korzenia stworzenia, jego podstawy. A co nastąpi potem, nie wiemy. Ale to jest celem naszego rozwoju.

Z lekcji dla absolwentów MAK na temat „Zebraliśmy się tutaj”, 03.11.2024