Artykuły z kategorii Szczęście

Co jest potrzebne do szczęścia?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co czyni Pana szczęśliwym? Co poradziłby Pan człowiekowi we współczesnym świecie, aby żył szczęśliwie?

Odpowiedź: Szczęśliwym czyni mnie to, że nadal pracuję, nauczam i otrzymuję odzew od swoich uczniów. To przede wszystkim. Czego jeszcze bym pragnął? Aby tych uczniów było bardzo wielu, nawet miliardy ludzi na Ziemi. I aby dostrzegali w moim nauczaniu źródło właściwego sposobu istnienia.

Pytanie: Jak z punktu widzenia kabalisty nauczyć się odczuwać radość?

Odpowiedź: Radować się należy wtedy, gdy patrząc na teraźniejszość i przyszłość, rozumiemy, że wszystko istnieje wyłącznie dla naszego szczęścia. Na świecie nie ma zła. Istnieje tylko w nas.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania do kabalisty”


Rada dla kraju, który chce stać się szczęśliwy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką najważniejszą radę dałby Pan krajowi, który próbuje obecnie podnieść się z całkowitego upadku? Ze stanu, w którym się znajdował, chce stać się inny, szczęśliwy.

Odpowiedź: Przede wszystkim konieczne jest wychowanie dobrego społeczeństwa, opartego na wzajemnym połączeniu, i stamtąd zacznie się wszystko! Będą mieli błogosławieństwo we wszystkim, co będą robić.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Szczęście dla kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dla kabalisty szczęście?

Odpowiedź: Szczęście dla kabalisty to możliwość napełnienia innych a poprzez nich Stwórcę. Ale obdarzać Stwórcę, jak również otrzymywać od Niego, sam nie mogę, tylko poprzez pośrednika, którym jest grupa, a jeszcze lepiej – cała ludzkość.

Pytanie: Z czego kabalista czerpie największą radość?

Odpowiedź: Właśnie z takiego działania, kiedy może obdarzać przez grupę Stwórcę i w niej odkryć Go, zobaczyć, jak jedno wchodzi w drugie, jak grupa staje się przekaźnikiem między nim a Stwórcą, i wszyscy razem, cała trójka, spotykają się w tej grupie, w tej masie.

Z lekcji w języku rosyjskim


Na Stwórcę nic nie działa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka powinna być teraz nasza “dorosła gra”? Proszę wyjaśnić.

Odpowiedź: Grać na poważnie – to znaczy grać w Stwórcę.

Komentarz: Proszę sprecyzować, co to znaczy.

Odpowiedź: Postępować tak, aby Stwórca znajdował się między nami we wszystkich naszych myślach i działaniach. To nazywa się grą na poważnie.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że zanim coś zrobię, staram się zwrócić do Stwórcy?

Odpowiedź: Tak. I trzeba postarać się wyobrazić sobie, że robisz wszystko dla Niego, przez Niego, z myślą o Nim. Dla Niego – oznacza dla dobra innych. Na Stwórcę nic nie działa, i On niczego nie potrzebuje. Istnieje tylko jedna możliwość – otrzymać od Niego siłę, aby działać dla dobra ludzi.

Pytanie: Czy formuła „ja chcę być szczęśliwy” zmienia się na „ja pragnę, żeby ludzie byli szczęśliwi, żeby wszyscy wokół mnie byli szczęśliwi”?

Odpowiedź: Ale naprawdę szczęśliwi. Nie tak, jak chcę, żeby ludzie byli szczęśliwi, a tak, jak pragnie tego Stwórca. Dlatego że takie jest prawo wszechświata. Jest absolutne i obiektywne.

Pytanie: Jakie to precyzyjne! A jak pragnie Stwórca, żeby ludzie byli szczęśliwi? Czym to jest dla Stwórcy?

Odpowiedź: Postaraj się “wejść” w odczucia innych ludzi, wejdź w nich i spróbuj poczuć, co dla nich jest najważniejsze. I razem z nimi buduj to.

Pytanie: A jak Pan myśli, kiedy się tak “przeniesiemy”, co dla ludzi będzie najważniejsze?

Odpowiedź: Poczuć siebie nawzajem jako bliskich.

Pytanie: Tylko to? W głębi człowieka, jest właśnie to?

Odpowiedź: Tak. W tym człowiek zaczyna odczuwać doskonałość.

Pytanie: To znaczy że jest tam pokój, szczęście i bezpieczeństwo – w tym punkcie?

Odpowiedź: To koniec wszystkiego. Nie “koniec” w znaczeniu zakończenia, ale pełnia doskonałość.

Pytanie: Czyli wszyscy ludzie są sobie bliscy? Wszyscy ludzie jak bracia i siostry?

Odpowiedź: Tak, wszystko znika w takiej formie, w takiej jak obecnie. Wszyscy wkraczają w obszar doskonałości.

Pytanie: Czyli jeśli teraz chcę jakby wykorzystać drugiego dla siebie, to tam będę chciał całkowicie oddać siebie drugiemu?

Odpowiedź: Tak. Wzajemne obdarzanie, oddawanie siebie nawzajem polega właśnie na tym. To w Kabale nazywa się „Aszpaa”. Obdarzanie. I to jest stan doskonałości, stan duchowy.

Komentarz: Wielką nauką zajmujemy się jednak.

Odpowiedź: Jeszcze się ta nauka zamanifestuje! Jeszcze ją rozwiną, jeszcze bardziej przełożą na uczucia.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Szczęście z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest szczęście z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Szczęście, z punktu widzenia Kabały, to uszczęśliwianie Stwórcy. Uszczęśliwiać Stwórcę oznacza poczuć, że sprawiasz Mu przyjemność, czynisz Go szczęśliwym, dajesz radość, ponieważ gdy patrzy na ciebie, raduje się. Czujesz, jak raduje się tobą – jest to najwspanialszy stan! Nawet nie wiem, jak można go przekazać.

Być może jest to porównywalne z uczuciem, gdy rodzice radują się za swoich dzieci. Sam czułem to na sobie, pozwoliłem temu wszystkiemu przejść przeze mnie, przez dzieci, wnuki i mogę powiedzieć, że jest to wielka radość, gdy rodzice są szczęśliwi. Ale w przypadku Stwórcy – jest to zupełnie na innym poziomie!

W Kabale istnieje podwójne, dwustronne połączenie: Stwórca jest szczęśliwy, że my się radujemy, czyniąc Go szczęśliwym, a my jesteśmy szczęśliwi z tego powodu.

Jednoczymy się z Nim, i dlatego otrzymujemy podwójne doznania, które łączą się w jedno. Okazuje się, że zarówno ja, jak i Stwórca – będąc razem – czujemy to samo. Tak więc poczucie Jego szczęścia i mojego jest nierozerwalne.

Pytanie: Co zrobić, żeby Stwórca był szczęśliwy?

Odpowiedź: Stwórca – to my wszyscy razem, w pełnej objętości, połączeniu, zespoleniu, zjednoczeni ze sobą nawzajem, wewnętrznie, zmysłowo, świadomie. Połączeni wszystkimi sercami i wszystkimi myślami, – jesteśmy właśnie Stwórcą. Kiedy wszystko jednoczy się w jedną całość, postrzegamy to jako Stwórcę. Dlatego Stwórca jest pojmowany w taki sposób – poprzez nasze połączenie ze sobą.

Pytanie: Jak można być szczęśliwym, nie mając pojęcia, kim lub czym jest Stwórca? Jak dążyć do Niego?

Odpowiedź: Stwórcę należy odkryć! Niezrozumienie, niewiedza są nam dane właśnie po to, abyśmy odkrywali Stwórcę. A gdyby to było znane, człowiek dawno byłby już w duchowo-zwierzęcym stanie, ponieważ na tym świecie jesteśmy w zwierzęcym stanie. To jest konieczne, aby samemu osiągnąć nowy stan, samemu stworzyć go w sobie – za pomocą narzędzi, które są nam dane! Jednak to sam człowiek siebie kształtuje, tworzy.

Zatem okazuje się, że człowiek jakby bierze materię i zaczyna z nią pracować. I stopniowo z nieożywionej materii zaczyna się w nim kształtować żywa: roślinna, potem zwierzęca, potem ludzka materia. Powstają wszelkiego rodzaju jej wariacje, metamorfozy.

Ostatecznie człowiek sam tworzy w sobie całe to nagromadzenie, połączenie, nieskończone układy kombinacji! Wszystko to są – Sefirot, Sefirot, Sefirot. W rezultacie otrzymujemy DNA, wszystkie te białka, spirale – które widzimy w biologii.

Tylko że to wszystko jest na wyższym poziomie: na poziomie realizacji, kiedy człowiek nie tylko tworzy i formuje zgodnie z prawami natury, ale odkrywa te prawa i sam je realizuje! Jest to w rzeczywistości ogromna praca twórcza. Dlatego człowiek podejmuje tę pracę i nazywa się to praca Stwórcy. Nie ma większej przyjemności, gdy człowiek sam to wszystko tworzy w sobie! A wszystko to czeka na każdego z nas!

Pytanie: Jaka jest różnica szczęścia – otrzymywać od Stwórcy czy obdarzać Go?

Odpowiedź: Nie ma to znaczenia. Nawet otrzymywanie od Stwórcy znaczy więcej niż obdarzanie go – jeśli tylko ma to na celu, połączenie i zjednoczenie na podobieństwo do Niego.

Z lekcji w języku rosyjskim


Czego nam brakuje, aby być szczęśliwym?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego skoro jest mi źle, ma to oznaczać, że istnieje coś lepszego?

Odpowiedź: Żeby pojąć to, czym jest dobro, gdzie jest lepiej, a gdzie gorzej, trzeba przeanalizować, czy moje cierpienia są dla mnie wystarczające. Może warto dostrzec w nich jakąś ideę, logikę?

Możliwe że jest jakiś schemat i jeśli go znajdę, to będzie mi się żyło lepiej? W końcu od życia chcemy tylko jednego: by żyć lepiej! Nie płyniesz pod prąd życia – płyniemy razem z nim.

W naszym świecie brakuje nam tylko pewnej części informacyjnej, aby być szczęśliwym: wiedzieć, dlaczego żyjemy, dlaczego cierpimy, dlaczego umieramy, dlaczego się urodziliśmy – wiedzieć wszystko o swoim życiu! Czy w tym wszystkim jest jakiś cel?

W każdym razie nie można ukryć się przed tymi wszystkimi pytaniami! Czyż niezadowolenie, cierpienie z powodu wszystkich tych pytań i różnych nieszczęść, które na nas spadają, nie są wystarczające, aby poważnie podejść do poszukiwania odpowiedzi?! Jeśli nie, to żyjmy dalej tak, jak żyliśmy: „Pijmy i jedzmy, bo jutro umrzemy”.

Ale i tej możliwości już się nam nie daje: gorycz przychodzi wcześniej, nie mam ochoty „pić i jeść”, zapominając o jutrzejszym dniu. Nie wolno mi się cieszyć nawet dzisiejszym dniem!

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Osiągniemy stan szczęścia

каббалист Михаэль Лайтман Siła, która nas dziś zmienia i wywraca całą ludzkość do góry nogami – co to jest? Czym jest ten niewielki program?

Wewnętrzna siła w tym programie jest najwyższą siłą natury, ponieważ manifestuje się właśnie w człowieku, a człowiek jest jednak, wyższym stopniem rozwoju natury. Natura zmienia go i jest skierowana konkretnie na niego. Im szybciej osiągniemy integralną interakcję wszystkich części natury, im szybciej osiągniemy to, zrozumiemy że jest to integralny system interakcji, wzajemnego wsparcia, itd., tym szybciej osiągniemy stan szczęścia, napełnienia, wieczności!

Nie śmiertelności, jak dzisiaj, a wieczności, doskonałości. Wszystko to będzie jawnie przejawiać się między nami. Zobaczymy to przed sobą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Jak uzasadnić bycie szczęśliwym, gdy na świecie jest tak wiele cierpienia?

каббалист Михаэль ЛайтманPowinniśmy dążyć do odkrycia i zrozumienia sensu życia, aby zobaczyć, że sens życia polega na tym, by samo życie nam pokazało: po co ono jest i do jakiego celu nas prowadzi i ciągnie.

Nasze życie, jakie obecnie znamy, od czasu naszych narodzin do śmierci, w rzeczywistości jest okresem, który nie liczy się jako życie. Dlaczego? Dzieje się tak, dlatego że w takim stanie postępujemy zgodnie z najróżniejszymi instynktownymi wskazówkami natury. Staramy się przetrwać, mniej cierpieć, znaleźć komfort i przyjemność.

Aby poczuć sens życia, musimy wydostać się z tego zwierzęcego stanu. Zatem, jak wynika z pytania, co jest źródłem naszego szczęścia? Szczęście wynika ze zrozumienia wszechświata i jego znaczenia.

Możemy więc być szczęśliwi pomimo całego cierpienia, które nas spotyka, gdy rozumiemy sens życia, który obejmuje cel wszystkich cierpień, których doświadczamy, oraz zakres w jakim stopniu każdy ruch w naturze na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim ostatecznie prowadzi do objawienia tajemnic życia.

Możemy wówczas powiązać cierpienie i okropności życia z łańcuchem tego ujawnienia. Następnie odkrywamy, że celem cierpienia jest obudzenie nas, abyśmy zastanowili się nad jego celem, by skłonić nas do ostatecznego poszukiwania sensu życia. Nawet jeśli na własnym ciele odczuwamy ból, to tym bardziej konieczne jest zrozumienie, że takie stany ostatecznie prowadzą nas do poczucia wewnętrznego sensu.

Droga ta prowadzi nas do szczęścia. Kiedy osiągamy szczęście poprzez zrozumienie sensu życia i celu cierpienia, ból znika. Oznacza to, że jeśli dokładnie wiemy, po co jest cierpienie i dlaczego jesteśmy w nie zaangażowani, wówczas nie ma cierpienia i wszystko nabiera znaczenia.

Droga do odkrycia sensu życia jest również pełna niepowodzeń. Tracimy i odnajdujemy sens życia, raz za razem gubiąc go i odnajdując w trakcie postępu ku ostatecznemu, całkowitemu objawieniu. Bez względu na to, jak się czujemy, przez cały czas stajemy się silniejsi i bardziej doświadczeni.

Stopniowo dodajemy nasze spostrzeżenia, pojmowanie i odczuwanie życia do punktu, w którym osiągamy pełne zrozumienie praw natury – tego, w jaki sposób i dlaczego natura działa na nas, oraz na jej nieożywionych, roślinnych i zwierzęcych poziomach w taki sposób, w jaki to robi. Uczymy się działania natury jako pojedynczej, najwyższej formy miłości i obdarzania, która działa w celu wzniesienia nas na najwyższy poziom szczęścia, całości i połączenia między nami i z nią samą, w pełnej identyfikacji i zgodzie z jej prawami.

Źródło:https://michaellaitman.medium.com/how-can-one-justify-being-happy-when-there-is-so-much-suffering-in-the-world-1199d2b033b7


Szczęście kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dla Pana szczęście?

Odpowiedź: Szczęście to nieustanne poznawanie rzeczywistości, która się przede mną odkrywa. Tak jak jedziesz drogą a przed tobą odsłaniają się coraz to nowe widoki, tak samo nieustanne odkrycie rzeczywistości, ciągle nowej rzeczywistości, w nowych odsłonach – to jest szczęście.

Co więcej, to szczęście nie jest subiektywne, powinno być obiektywne. Powinno być takie, że czujesz je nie w sobie, lecz we właściwości obdarzania, we właściwości miłości, we właściwościach, wychodzących poza ramy siebie. Oznacza to, że człowiek musi najpierw nabyć takie właściwości, które w niczym go nie ograniczają. Wtedy już można mówić o szczęściu.

Pytanie: Ale okazuje się, że jadę drogą bez mapy? To znaczy że wszystko odkrywa się nieoczekiwanie bez żadnej trasy?

Odpowiedź: Wszystko odkrywa się niespodziewanie. To właśnie dzięki twojej nieograniczoności, rozszerzenia świadomości i wszystkiego innego. Ale jednak wszystko to w każdym momencie czasu jest ograniczone, dlatego że jedziesz, cały czas poruszasz się do przodu.

Dlatego Kabała (po hebrajsku „otrzymywanie”) nazywa się właśnie tak, czyli jest to nauka o poznaniu, o otrzymywaniu, o nabywaniu. Ale w rezultacie tej drogi mówi się o tym, że osiągamy poznanie Absolutu. A tam już, z pewnością nie ma żadnych zmian.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Kiedy przychodzi szczęście

каббалист Михаэль Лайтман Gdy już człowiek przekona się, że nie ma nic w rękach, ale ma za sobą długą drogę, którą pokonał, szukał, cierpiał, próbował coś ze sobą zrobić i widzi, że nie jest w stanie, wtedy zwraca się do Stwórcy.

Pytanie: Gdzie tu jest element szczęścia i w którym momencie?

Odpowiedź: Czujesz, że nie masz nic innego oprócz Stwórcy. Musisz do Niego wołać i po prostu przekonać, uprosić, ubłagać, albo zmusić, nakłonić…

Komentarz: Odpowiedzieć.

Odpowiedź: Tak, po prostu zażądać odkrycia.

Pytanie: Czy ten moment jest momentem szczęścia?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: A cała droga – można powiedzieć, że była…

Odpowiedź: A cała droga była także skierowana ku odkryciu Stwórcy, dlatego że wszystko, czego pragnąłeś na swojej duchowej drodze, to nabycie właściwości obdarzania i miłości. Tylko nie mogłeś zwrócić się do Stwórcy…

Komentarz: Z rozbitym sercem.

Odpowiedź: Tak, prawidłowo zwrócić się. A teraz to zrobiłeś. Dzisiaj ludzie są już zmęczeni i dlatego mogą to usłyszeć.

Pytanie: Czyli ludzie, tak czy inaczej, chcą obecnie osiągnąć prawdziwą modlitwę?

Odpowiedź: Gdybyśmy nie oszukiwali się środkami masowej informacji i innymi rzeczami, to można by było powoli wyjaśnić, czym jest szczęście.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”