Artykuły z kategorii Praca duchowa

Wzloty i upadki – życie i śmierć

каббалист Михаэль ЛайтманKochaj bliźniego jak siebie samego” – to starożytne biblijne hasło, wezwanie, z którym w zasadzie wszyscy się zgadzają, ale nikt nie wie, jak go wykonywać. Choć czasami lubimy o tym wspominać, to rozumiemy, że w naszym świecie są to tylko piękne słowa. Ale w świecie duchowym jest to nieodzowna zasada, zgodnie z którą albo tam istniejesz, albo ciebie nie ma.

Tym przyjaciołom, którzy zjednoczyli się w jedną całość, znaleźli między sobą właściwy kontakt w celu obdarzania i miłości, osiągnęli wyższy poziom duchowy, odczucie Źródła Sił, Źródła stworzenia, wyszli na pozaziemski poziom egzystencji i znajdują się w wiecznym przepływie informacji, energii, poza czasem i przestrzenią – nagle ujawnia się kolejna warstwa egoizmu, która wcześniej była przed nimi ukryta.

Zamiast miłości i obdarzania znów zaczynają żywić wobec siebie egoistyczne uczucia, krytykę i odrzucenie. Dlatego upadają z tego poziomu, który osiągnęli, na ziemski poziom, jakby spadli z nieba, i znów patrzą na wszystkich absolutnie egoistycznie.

Jak to często bywa podczas lekcji, latasz-latasz ze swoimi przyjaciółmi, jakbyś już znajdował się z nimi w obdarzaniu, miłości i tak jest dobrze – a potem ten stan odchodzi i zaczyna się zwykłe życie. Ale w przypadku kabalistów te przejścia odbywają się oczywiście bardziej intensywnie, ponieważ różnica jest naprawdę duchowa i naprawdę ziemska. A u zwykłych ludzi jest na razie jeszcze trochę wymyślona.

Pytanie: I co wtedy robić?

Odpowiedź: Ponownie wznosić się, pracować nad egoizmem, z powodu którego znaleźliście się na dole, i znowu nad nim pracować i podnosić się w górę. Wznosicie się – odkryliście jeszcze większą miłość, jeszcze większe obdarzanie, jeszcze większe połączenie, jeszcze wyższy nieziemski poziom – i znowu upadacie. I tak 125 razy.

Pytanie: Czy chodzi o reinkarnację dusz?

Odpowiedź: Nazywaj to „reinkarnacją dusz”. Za każdym razem, gdy upadasz i wznosisz się ponownie, nazywa się to „życiem i śmiercią”, „życiem i śmiercią”.

Pytanie: A czy w tym materialnym życiu, w którym teraz znajdujemy się, uczymy, chcemy się zjednoczyć i wznieść, także ma miejsce ta historia?

Odpowiedź: Jeśli człowiek w tym życiu nie osiągnął ani jednego duchowego stopnia i nawet do niego nie dążył, to jak może się powtórzyć? Przecież nie podniósł się i nie upadł. Czyli nie wykonał żadnego ruchu.

W duchowym ruch liczy się tylko w górę i w dół, przynajmniej minimalnie. Jeśli tego nie było, to ile żyłeś ze swoim ciałem, tyle żyłeś: tyle wypiłeś, tyle zjadłeś, tyle wydaliłeś i umarłeś. Znowu się powtarza.

Pytanie: Przypuśćmy, że chcemy przebić się w tym życiu, połączyć, odkryć najmniejszy poziom duchowy. Czy po tym ponownie będzie odkrywać się ego?

Odpowiedź: Albo w tym życiu przejdziesz kilka takich reinkarnacji, albo między nimi czekają na ciebie kolejne fizyczne narodziny, inne ciało – to nie ma znaczenia, ale to będzie proces.

Pytanie: A czy my byliśmy już w tym procesie?

Odpowiedź: Byliśmy. Tylko w takim procesie, w którym praktycznie nic jeszcze nie zdążyliśmy zrobić, wykonaliśmy tylko pewne przygotowanie. Dlatego dzisiaj już znajdujemy się w ruchu.

Pytanie: Czy byliśmy przyjaciółmi?

Odpowiedź: Byliśmy w jakiś sposób związani między sobą, niektórzy byli nawet przyjaciółmi.

Pytanie: Kiedy to było?

Odpowiedź: Kilkaset lat temu.

Pytanie: A gdzie?

Odpowiedź: To mogło być w różnych miejscach na planecie, to nie ma znaczenia. Znaczenie mają tylko duchowe wzloty i upadki, a wszystkie ziemskie konwencje – to jest teatr.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” №21


Jedyna broń – to modlitwa

каббалист Михаэль Лайтман Naszą jedyną bronią jest modlitwa. Tylko apel do Stwórcy może nam pomóc, nic innego nie działa. Czyżby istniała na świecie inna siła, która coś determinuje? Czy wiesz, co dodać od siebie by pomóc Stwórcy?

Dlatego jedyne, co mogę zrobić, to apel do Stwórcy w najczystszej formie, kiedy nie proszę o nic innego poza nabyciem siły obdarzania. To mój jedyny warunek. A jeśli dodaję do tego warunku, to tak jakbym sam o czymś decydował, a to nie jest dobre, prawidłowe. Przecież nie wiem, co powinno być w nieznanej mi właściwości obdarzania.

Dlatego nie ma nic oprócz apelu do Stwórcy i prośby tylko o siłę obdarzania, tylko z wewnątrz dziesiątki. Nazywa się to „Izrael, Tora i Stwórca to jedno”. Izrael – to człowiek, który znajduje się w dziesiątce. Tora – to jego dążenie otrzymania siły obdarzania, którą może dać tylko Stwórca. Chcemy, żeby wszystkie trzy komponenty połączyły się razem.

Kiedy one naprawdę się jednoczą, oznacza to, że osiągnęliśmy koniec naprawy, to znaczy, że wszystkie nasze pragnienia zjednoczyły się ze źródłem, z siłami Stwórcy w jedną całość.

Musimy dojść do rozpaczy, ponieważ w swoim egoizmie myślę, że sam wszystkim zarządzam i sam wszystko robię. Ale w istocie muszę dojść do odwrotnego stanu, kiedy tylko Stwórca determinuje wszystko, a ja muszę się przed Nim skłonić.

Stwórca jest bardzo zazdrosny. Nie może znieść, że zwracasz się do jakiejś innej siły, tak jakby w rzeczywistości istniało jeszcze coś oprócz Niego. Jednak jego zazdrość nawet nie dotyczy tego, że zwracasz się do innej siły, ale tego, że myślisz, że jest jeszcze ktoś oprócz Niego, do kogo można się zwrócić.

Z lekcji na temat „Każdy dzień będzie jak nowy w twoich oczach”, 11.06.2021


Odkrycie Ari dla ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Są ludzie, którzy ze swej natury domagają się połączenia z Wyższym. Opowiadają potem i wyjaśniają nam, z kim jesteśmy w związku, kto nami zarządza i kim w rzeczywistości jesteśmy. Takich ludzi było w historii wielu, wśród nich byli tacy, którzy zostawili nam środki do nawiązania połączenia z Wyższą Siłą. Pamiętamy o tych ludziach, szanujemy i studiujemy ich dzieła.

Ogromny wkład w to wniósł człowiek, którego nazywali Ari, Izaak Luria Aszkenazi. Żył w XVI wieku, wcześniej zmieniło się już wiele pokoleń kabalistów, począwszy od Adama Riszon do Abrahama, Izaaka i Jakuba. Za każdym z tych imion kryje się cała szkoła kabalistyczna dla duchowego rozwoju człowieka.

Ari ma ogromne znaczenie w rozwoju Kabały. Dzisiaj jest dzień jego pamięci i jeśli pamiętamy o nim i studiujemy jego dzieła, to otrzymujemy możliwość połączenia się z tą szczególną duszą, jakiej nie było jeszcze w całej ludzkości.

Ta dusza odgrywa bardzo szczególną rolę w systemie Adama Riszon, ponieważ wniosła tak ogromny wkład w jego naprawę, z którym nikt nie może się zrównać.

Jeśli chcemy nawiązać kontakt z Ari, to musimy związać się z zasadami nauki Kabały, których nauczał swoich uczniów, tzn. powinniśmy w całej pełni wypełniać zasadę miłości do bliźniego jak siebie samego.

Odkrycie Ari dla ludzkości można porównać pod względem ważności z otrzymaniem Tory od Mojżesza. Przecież nie rozumiemy i nie wiemy jak interpretować Torę. Ari zrobił jeszcze jeden krok naprzód, wyjaśniając nam, czym jest wewnętrzna istota Tory, dlaczego i w jaki sposób należy ją wypełniać, czyli poprzez nasze zjednoczenie, dzięki któremu łączą się wszystkie części stworzenia.

Stworzenie zostało celowo rozbite, abyśmy mogli zebrać i poprzez swoje wysiłki doprowadzić do naprawy, w taki sposób osiągając wewnętrzną siłę, która jednoczy wszystko, Stwórcę.

Z samej Tory nie bylibyśmy w stanie tego zrozumieć. Ale po tym, jak pokolenie za pokoleniem upadało coraz niżej po zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni, i zbliżając się do ostatniego etapu dwóch tysięcy lat wygnania, w XVI wieku nadszedł czas ujawnienia ludzkości metody naprawy. Wtedy odkrywa się dusza Ari, aby wyjaśnić nam, jak wyższy system wpływa na nas i co zgodnie z nim powinniśmy zrobić.

Ari dał nam jasne, uogólnione, systematyczne wyjaśnienie tego, gdzie znajdujemy się, jaka siła zarządza nami z góry i jak powinniśmy zgodnie z tym postępować z dołu, na czym polega nasz cel.

Z lekcji na temat „Dzień pamięci Ari”, 14.07.2021


Iść w przezwyciężaniu

каббалист Михаэль Лайтман Droga duchowa wymaga od nas, aby iść w przezwyciężaniu. Ale co dokładnie należy przezwyciężyć? – Przeszkody, które Stwórca stawia przed nami w każdej chwili. I On nie chce nam  przeszkadzać, ale wręcz przeciwnie, pomaga, jak rodzic pomaga dziecku i daje mu pracę, aby stał się silniejszy i mądrzejszy, zrozumiał, jak ten świat działa, i mógł go wykorzystać w dobrym celu.

Tak i my rośniemy i rozwijamy się jak dziecko i widzimy, że wszystko jest nam dane tylko w celu naprawy, ponieważ taka jest forma postępu. Z każdym przezwyciężeniem posuwamy się naprzód i jeszcze trochę skracamy ogromny dystans odzielający ten świat od świata duchowego.

Wszystkie grzechy pokryje miłość”, to znaczy, jeśli odniesiemy wszystko do Stwórcy, łącznie z naszym przezwyciężeniem, to zrobimy postęp naprzód. Czasami ogarnia nas strach, a czasami dezorientacja z powodu niezrozumienia drogi i siebie samego. Ale należy zrozumieć, że wszystko pochodzi z jednego źródła – od Stwórcy i odnosząc wszystko do Niego, skracam przepaść, odzielającą mnie od Niego, i posuwam się naprzód.

Najważniejsze jest zmniejszenie dystansu między mną i przyjaciółmi, ponieważ jest to najtrudniejsze i najprawdziwsze ze wszystkiego, co mamy na tym świecie. Dlatego eliminując ten dystans, dojdziemy do odkrycia Stwórcy.

Przezwyciężenie może być we wszystkim, najważniejsze, aby odnieść je do Stwórcy, zwrócić się do Niego o uzdrowienie. Wstaję rano zdezorientowany, nic nie rozumiejąc i nie pamiętając, nie wiedząc, co robić, w całkowitej mgle. Ale nauczyłem się już, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Okazuje się, że już z samego rana otrzymuję pomoc z góry i z tą pomocą poruszam się naprzód.

Powiedziano: „Niech każdy dzień będzie dla ciebie jak nowy”, to znaczy każdego dnia człowiek jest nowym stworzeniem. Okazuje się, że jeśli dzisiaj nie mogę nic wziąć z wczoraj jak nowa czysta kartka, to jest to dobrze, znaczy, należy zaczynać wszystko od nowa.

Wszystko, co nam się przydarza, jest zaproszeniem do zbliżenia się do Stwórcy i aby tym naprawić stan. Przede wszystkim wszystko należy związać ze Stwórcą, przecież nie ma nic poza jedną Wyższą Siłą. Może to być problem ze zdrowiem, w rodzinie, na świecie – nieważne z czym dokładnie, najważniejsze jest, aby wszystko związać ze Stwórcą. I nie po to, aby zrzucić wszystko na Niego i mieć z głowy, ale z pragnienia zbliżenia się do prawdy.

Jak śpiewa się w piosence: „Obudzić się jutro rano z nową piosenką w sercu”, z jeszcze silniejszym połączeniem między nami – nie tylko kontynuować je z wczoraj, ale sprawdzić w tym, co nie było dla mnie wczoraj ważne, i podnieść na nowy stopień, w nowy stan, do nowego rodzaju połączenia między nami w dziesiątce i nas ze Stwórcą.

Ja nie chcę zajmować się tym, co było wczoraj, i patrzeć wstecz jak żona Lota, która zamieniła się w słup soli. Ja chcę każdego dnia iść w przezwyciężeniu.

Z lekcji na temat „Podążać w przezwyciężaniu”, 18.06.2021


Płomień miłości z ognia nienawiści

каббалист Михаэль Лайтман Miłość jest najwyższą formą zjednoczenia, maksymalnie możliwą między dwoma przeciwieństwami. Każdy z nas cały czas rośnie w swoim egoizmie i musimy go korygować, aby móc mimo egoizmu osiągnąć połączenie.

Okazuje się, że wewnątrz staję się coraz bardziej egoistyczny i niejako oddalam się od reszty. Ale jednocześnie muszę zbudować taką relację, która zbliży mnie do wszystkich, aby cały mój egoizm przekształcił się w obdarzanie.

W środku staję się coraz bardziej zatwardziałym egoistą, ale na zewnątrz dodaję skrócenie, ekran, odbite światło i siły zjednoczenia do takiego stopnia połączenia, że dochodzę do miłości. Wewnątrz płonie ogień nienawiści, a na zewnątrz płomień miłości. Nazywa się to głębią pragnienia, skrócenie, ekran, odbite światło, prowadzące do zjednoczenia i scalenia.

W taki sposób odwraca się to od środka na zewnątrz. Człowiek odczuwa różnicę między wszystkimi tymi stanami, poznając z tego głębię stworzenia, materiał stworzenia i Stwórcę, który stworzył ten cały proces, system od zewnątrz do wewnątrz a w człowieku od wewnątrz na zewnątrz.

* * *
Musimy starać się za każdym przyjacielem widzieć Stwórcę, który się za nim chowa. Ponieważ w takiej formie Stwórca ukrywa się: Stwórca nie ma obrazu, nie ma możliwości, aby się zamanifestować. Dlatego buduje taką specjalną powłokę i projektuje siebie poprzez nią, przez całą ludzkość, przez Wszechświat, przez wszystkie zjawiska tego świata.

Z lekcji na temat „Podążać w przezwyciężaniu”, 15.06.2021


Usprawiedliwiać Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Usprawiedliwić Stwórcę nie jest tak łatwo, ponieważ cały czas mamy pretensje, które wynikają z naszego przeciwieństwa do Niego. Stwórca jest jeden, jedyny, absolut i na ile staniemy się taką samą jedną całością, w takiej mierze będziemy mogli Go poczuć, zrozumieć i usprawiedliwić.

Ale za każdym razem zaczynamy z separacji, ponieważ w przeciwnym razie nie bylibyśmy w stanie odczuć pojęcia jedności, ponieważ światło można rozpoznać tylko z ciemności. Rzeczywistość jest odczuwana tylko na kontraście przeciwieństw, zarówno jeden, jak i drugi biegun: zarówno światło, jak i ciemność.

Niemożliwe jest zobaczyć ciemność w ciemności czy światło w świetle, a tylko jedno na tle drugiego. I dlatego usprawiedliwić Stwórcę jesteśmy w stanie tylko pod jednym warunkiem, że się zjednoczymy. W tym stopniu, na ile w naszym zjednoczeniu odkryjemy pojęcie jedności, będziemy w stanie usprawiedliwić Stwórcę i stworzone przez Niego stworzenie. Stworzeniem nazywa się to, co znajduje się „poza Nim”.

Dlatego On stworzył cały świat w formie separacji, oddalenia, rozbicia, egoistycznych sił. I wszystko po to, by dać nam możliwość zjednoczenia wszystkich tych przeciwieństw więzami miłości i poprzez nie pojąć istotę zjednoczenia, którą jest Stwórca. W taki sposób poznajemy Go.

Stwórca jest jedną, jedyną siłą, oprócz której nie ma nic. I te pojęcia poznaje się tylko z pracy nad separacją. Dlatego w naszym świecie coraz bardziej przejawiają i zaostrzają się kontrasty, przeciwieństwa. Każdy człowiek w miarę swojego rozwoju ujawnia w sobie coraz więcej przeciwstawnych cech, myśli, niezgody nawet z samym sobą, z innymi. Trudno jest mu zrozumieć innych a tym bardziej połączyć się z nimi.

Taki rozwój ma na celu ujawnienie, jak bardzo odróżniają się nasze myśli, pragnienia, czyny, aby nad wszystkimi tymi różnicami zjednoczyć się, pokrywając wszystkie grzechy miłością. Uświadomiwszy sobie różnicę między stanem całkowitego rozłamu, przeciwieństwa, konfliktu a stanem zjednoczenia – między tymi dwoma systemami, rozbitym i naprawionym, będziemy w stanie zrozumieć i poczuć, pojąć istotę Stwórcy w umyśle i odczuciach. Ujawnia się to właśnie z połączenia dwóch przeciwstawnych systemów, wtedy widzimy korzyść we wszystkim, co przygotował dla nas Stwórca.

Dlatego usprawiedliwić Stwórcę można tylko łącząc ze sobą razem przeciwieństwa i niczego nie anulując. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej wyjaśniamy różnice i łączymy się ponad nimi wiarą ponad wiedzą. W ten sposób sumujemy wspólny obszar, stworzony na naszą prośbę, gdzie łączą się przeciwieństwa.

A jeśli tego nie zrobimy, nie poprosimy Stwórcy o ustanowienie między nami pokoju, pełnej jedności, wtedy nie będziemy wiedzieć, czym jest „Stwórca” – stopień, znajdujący się powyżej konfrontacji.

Przeciwieństwa pozostają, nie trzeba ich niszczyć i unicestwiać. Tylko w taki sposób zrozumiemy istotę stworzenia i dlaczego Stwórca stworzył nas dokładnie takimi, przeciwnymi sobie nawzajem. Dzisiaj ujawniamy to przeciwieństwo w dowolnym miejscu na całym świecie do takiego stopnia, że nie jesteśmy w stanie się ze sobą dogadać. Należy nauczyć każdego, jak osiągnąć właściwe połączenie i zbliżyć się do siebie, w przeciwnym razie świat się rozpadnie. Jest to znak naszego czasu – ostatniego pokolenia.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 20.05.2021


Łączyć się codziennie na nowo

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Niech każdy dzień będzie dla ciebie jak nowy”. Przecież nie tylko każdego dnia, a w każdej chwili otrzymujemy przebudzenie, nową możliwość ujawnienia nowego rozbitego pragnienia, iskry i podnosimy je z rozbitego, egoistycznego stanu do stanu obdarzania.

Odkrywają się nam rozbite reszimot i dlatego niemożliwe jest dążenie do prawdy – wszystko zawsze będzie się wracać w kierunku mojego egoizmu. Dlatego musimy nawzajem przebudzać się, ukierunkowywać, pokazywać sobie nawzajem przykład i wspierać wewnętrznie swoimi myślami i modlitwami. W przeciwnym razie czas przygotowania do pracy duchowej rozciągnie się dla nas na wiele lat.

Dlatego każdy musi wyjaśnić wszystkie pragnienia odnoszące się do korzenia jego duszy. Ale poprzez swoje dążenie połączenia się między sobą wyjaśniamy wszystkie pragnienia, które istnieją na świecie, w ludzkości. To nie tylko przyjaciel stoi przede mną – ten przyjaciel przywodzi jeszcze do mnie kolejny miliard ludzi stojących za nim i znacznie większą ilość dusz.

Dlatego, kiedy łączę się ze swoją dziesiątką, łączę się ze wszystkimi duszami na świecie, ze wszystkimi stworzeniami, a przez nie ze Stwórcą. Jeśli osiągnę całkowite zjednoczenie ze swoją dziesiątką, to nie będę musiał wykonywać tej samej pracy z innymi ludźmi, ponieważ wszyscy będą już włączeni w moich przyjaciół.

Postarajmy się więc jak najbardziej zjednoczyć i zrozumieć, że „każdy dzień jest jak nowy” – to znaczy, że każdego dnia należy odkrywać nową pracę nad naszym połączeniem, nową separacją, której wcześniej nie było, i tak kontynuować na wszelkie możliwe sposoby.

Egoizm zawsze będzie odciągać nas na bok, rozpraszając nas obcymi myślami i przedstawiając nam duchowość w jej nieprawdziwym kli, to znaczy nie w zjednoczeniu. Najważniejsza rzecz, która jest wymagana dla duchowości, to połączenie i miłość, które są sprzeczne z naszym egoizmem i znajdują się najdalej od nas, dlatego cały czas o niej zapominamy.

Każdy dzień jest jak nowy”, przecież za każdym razem coraz bardziej rozumiemy, że ujawnia się nowe oddalenie od dziesiątki, niechęć, żeby o niej myśleć. Egoizm rośnie i coraz bardziej zwiększa dystans między nami. Dlatego musimy sobie nawzajem pomagać, by się zbliżyć, przecież od tego zależy cały nasz sukces.

Z lekcji na temat „Każdy dzień będzie jak nowy w twoich oczach”, 11.06.2021


Fjordy duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pogoń za Szchiną oznacza pogoń za tym stanem, który był w naszej wspólnej duszy do rozbicia Adama Riszon. Wszyscy byliśmy zjednoczeni w jednej duszy, napełnionej Wyższym Światłem, obecnością Stwórcy.

Ale nie mogliśmy utrzymać naszego połączenia, dlatego że w każdym odkryło się indywidualne pragnienie, i wtedy połączenie się rozpadło, a światło, obecność Stwórcy zniknęło z nas. Oznacza to, że zniknęła Szchina.

Zostaliśmy tylko z maleńkim świeceniem, ze słabą iskrą życia – z minimalnym poziomem Wyższego Światła danym nam na razie dla podtrzymania życia, abyśmy mogli powrócić do tego doskonałego stanu, który był. Ale powrócić tam można tylko poprzez swoje starania, dzięki własnej prośbie, modlitwie, wysiłkom zjednoczenia.

Wszelkie kroki w kierunku zjednoczenia są ważne, nawet fizyczne, ponieważ one przybliżają nas do wewnętrznej jedności. W rezultacie powrócimy do poprzedniego stanu i obecność Stwórcy, która nazywa się Szchiną, napełni nas. Wszystkie szczeliny między nami zostaną napełnione obecnością Stwórcy.

Dlatego za każdym razem, gdy czujemy się daleko od siebie nawzajem, musimy wyobrazić sobie, jak Stwórca może napełnić te luki. Nie musimy zbliżać się do siebie tak, aby wyeliminować wszystkie szczeliny między nami, ale konieczne jest, aby Stwórca zapełnił te wszystkie puste luki, tak jakby woda wypełniała wąwóz między górami i tworzyła fjordy.

Tak więc w miarę naszego samoanulowania, rezygnacji z egoizmu Wyższe Światło zapełni całą przestrzeń między naszymi szczytami i zjednoczy nas razem. Wtedy poczujemy, że naprawdę jesteśmy jedną całością. Ale nie jesteśmy bezpośrednio połączeni ze sobą nawzajem, a poprzez Stwórcę, który znajduje się między nami. Do takiego stanu staramy się dojść jak jeden człowiek z jednym sercem.

Nie musimy wracać do poprzedniego stanu, do tego samego jednego serca. To powinno być serce, w którym Stwórca wypełnia wszystkie puste przestrzenie, całą przestrzeń między nami.

I będziemy coraz bardziej odczuwać to rozdzielenie. Będzie się między nami ujawniać coraz więcej różnic, wszelkiego rodzaju nieporozumień. I my ich nie wykreślamy, a chcemy je wypełnić Szchiną, Stwórcą. Dlatego cała nasza praca polega na pogoni za Szchiną, za obecnością Stwórcy, który nas łączy.

Nie jesteśmy w stanie zjednoczyć się w jednego człowieka z jednym sercem, ale Stwórca może wejść między nas i nas zjednoczyć. Bez obecności Stwórcy i połączenia między nami czujemy się na wygnaniu. Wychodzimy z wygnania, jeśli między nami odkrywa się Stwórca, i przez Niego łączymy się ze sobą nawzajem.

Stwórca odkrywa się tylko jako połączenie między nami i nie można połączyć się ze sobą, jeśli Stwórca nie wypełni wszystkich luk między nami i zjednoczy nas. Jeśli jesteśmy tak różni i dalecy od siebie nawzajem, to tylko Wyższa siła może nas związać, zrównać i ustanowić kontakt między nami.

Z lekcji na temat „Podążać za Szchiną”, 04.05.2021


Most do duchowego świata

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 5

Dlaczego, gdy chcesz przylgnąć do dziesiątki i zostać poręczycielem dla przyjaciół, nagle odkrywa ci się przepaść z problemami i silne odrzucenie, Stwórca jakby nie pozwala ci tego zrobić i wypycha cię z tej drogi?

A wszystko po to, abyś zrozumiał, jak bardzo brakuje ci jeszcze sił, skierowanych na naprawę, z którymi te przeszkody staną się niezauważalne. Przecież możesz przeskoczyć tę ścianę, wznieść się ponad wszelkie przeszkody i osiągnąć naprawę.

Idziemy na bitwę, która nazywa się „wojną ze Stwórcą”. Prowadzimy wojnę z samym Stwórcą, bezpośrednio przeciwko Niemu, ponieważ to On stworzył wszystkie przeszkody na naszej drodze, abyśmy zechcieli się do Niego zwrócić i przekonać Go, aby nam pomógł. Musimy się do Niego modlić, aby On wykonał tę pracę. Domagać się cały czas, jak uparte dziecko dręczy ojca, powtarzając: „Zrób to dla mnie, zrób to”, i nie zostawia go w spokoju. To jest to, czego oczekuje od nas Stwórca.

Znajdujemy się tuż przed wejściem do świata duchowego i nie chcemy zrozumieć, jak należy zakrzyczeć, aby Stwórca otworzył nam bramy. Musimy spełnić dwa warunki: trzeba żądać i to razem. Niczego więcej nie trzeba. Duchowość jest wtedy, kiedy jesteśmy razem i Stwórca odkrywa się w miarę naszej jedności.

Przed nami stoi żelazna ściana, na którą nie sposób się wspiąć, jeśli nie pomożemy sobie nawzajem. Nikt z nas sam nie może przeskoczyć tej bariery, która oddziela nas od duchowego świata. Można ją pokonać tylko poprzez nasze zjednoczenie. Tylko w takiej formie możliwe jest pokonanie tej przeszkody.

Żyjemy w epoce Mesjasza (Masziacha), w ostatnim pokoleniu, kiedy najważniejsze jest nasze połączenie. Zadaniem nie jest samodzielne przedarcie się w duchowy świat, a osiągnięcie takiego połączenia, aby wszyscy też mogli tamtędy przejść.

W taki sposób mrówki, pokonując jakąś przeszkodę, najpierw tworzą z siebie żywy most, trzymając się za siebie, aby inne mrówki idące za nimi wspinały się po ich ciałach. Tak właśnie musimy zrobić. Jesteśmy pionierami i musimy stworzyć z siebie taki most, aby inni przeszli po nas do Wyższego Świata. Na tym polega nasza praca – święta praca.

Z 5 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Na zakończenie kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 6

Myślę, że obecny kongres był bardzo udany, znacznie lepszej jakości niż wszystkie poprzednie. Postępujemy w taki sposób, krok po kroku, od kongresu do kongresu, umacniając coraz bardziej nasze zjednoczenie, aby odkrył się w nim Stwórca.

Lekcje kongresu poświęcone były najbardziej podstawowym tematom, które służą jako drogowskazy dla naszego rozwoju. Poza tym przyzwyczailiśmy się do bycia razem, wspólnego studiowania, poznawania się nawzajem, zaczęliśmy zagłębiać się w duchowe pojęcia. Możemy być dumni z naszych sukcesów, ponieważ studiujemy takie tematy, które są niezrozumiałe dla zwykłego człowieka.

Nasza grupa poczyniła ogromne postępy w ciągu ostatniego roku, z czego bardzo się cieszę. Jestem dumny z moich uczniów. Tylko proszę was, abyście nie rozpraszali się w różne strony, trzymajcie się dokładnie kierunku i coraz głębiej wyjaśniajcie tematy poruszane na lekcjach.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim uczestnikom kongresu – nie jesteście dla mnie tylko studentami, jesteście moimi przyjaciółmi na drodze duchowej, cząstkami mojego serca. Dzięki wam mam możliwość wyjaśniania nauki Kabały całemu światu, przekazywania jej każdemu człowiekowi i razem z wami sprawiania zadowolenia Stwórcy. Niski ukłon i wdzięczność dla was!

Wszystkim życzę zdrowia, szczęścia, powodzenia w pracy i w rodzinie, a szczególnie sukcesu w naszym zjednoczeniu, między nami a Stwórcą. Dziękuję wam!

Z 6 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021