Artykuły z kategorii Egoizm

Czy świat wynoszący na piedestał pieniądze i władzę jest zrównoważony?

Niedawno Business Insider napisał, że raport Oxfam International wykazał, że między 18 marca 2020 r. A 30 grudnia 2020 r. bogactwo 10 najbogatszych ludzi na świecie wzrosło o 3,9 biliona dolarów.

Według raportu, sam ten zysk, osiągnięty w czasie krótszym niż 10 miesięcy, „mógłby sfinansować szczepienia wszystkich ludzi na świecie i wyeliminować ubóstwo”. Jednocześnie w raporcie szacuje się, że „w 2020 roku 200 do 500 milionów ludzi popadło w ubóstwo”.

Czy naprawdę tak musi być?

Rzeczywiście, zbudowaliśmy świat, w którym na piedestale stoją pieniądze i władza.

Pieniądze dają władzę, która umożliwia zdobycie większej ilości pieniędzy, co daje jeszcze większą władzę; więc ostatecznie pieniądze „sprawiają, że świat się kręci”.

A za chęcią do zdobywania pieniędzy stoi ego, motor napędzający cywilizację.

Ukoronowaliśmy ego, pozwoliliśmy mu budować nasze społeczeństwo na swoje podobieństwo, a teraz płacimy cenę za to, że się temu poddaliśmy.

Joe Biden planuje podnieść podatki dla bogatych, aby zrównoważyć obciążenie ludzi i sfinansować część strat finansowych spowodowanych przez COVID-19, ale nie sądzę, aby to zadziałało, nie w społeczeństwie, w którym bogaci są potęgą.

Jeśli Biden posunie się za daleko, bogaci mogą po prostu usunąć go z drogi.

Jak długo dzięki pieniądzom świat się będzie kręcił?

Aż wszyscy zrozumiemy, że składanie pokłonów przed ego nie jest rozwiązaniem. Sprawy będą się pogarszać, dopóki nie zmienimy naszego stylu życia, stanu umysłu i motywacji.

Jedynym substytutem ego, który pozwoli stworzyć nam świat pełen radości, jest miłość. To słowo, które tak chętnie dyskredytujemy, jest jedynym słowem, jakie mamy, aby opisać najpotężniejszą istniejącą siłę: moc dawania.

Możemy drwić z tych słów, wyśmiewać i umniejszać każdemu, kto tylko porusza zagadnienie miłości lub dawania, lecz jest to błędem. Nie ma nic potężniejszego niż miłość.

Pomyśl o tym: czy byłbyś tutaj, gdyby nie miłość twoich rodziców do ciebie?

Czy ten świat byłby tutaj, gdyby nie tryliony gatunków, które nieustannie tworzą i pielęgnują swoje potomstwo?

Pomimo niezliczonych niszczycielskich sił wokół nas, życie trwa, a nawet ewoluuje, ponieważ siła życia, moc dawania i kultywowania życia, jest silniejsza niż wszystkie inne razem wzięte.

Do początku XX wieku taka była również sytuacja w społeczeństwie ludzkim.

Ale od tego czasu niszczycielskie siły egoizmu nasiliły się w ludzkości do tego stopnia, że​​teraz stanowią egzystencjalne zagrożenie nie tylko dla naszego gatunku, ale dla całej planety.

Teraz my, ludzkość, musimy podjąć świadomy wysiłek, aby użyć mocy miłości i dawania ponad siłą ego – pragnienia zagarnięcia wszystkiego co tylko można, dowolnym sposobem i w nieograniczonej ilości dla siebie.

Dziesięciu miliarderów może być przyciągającym wzrok przykładem egoizmu, ale gdyby którykolwiek z nas był na ich miejscu, bylibyśmy tacy sami i zachowywalibyśmy się tak samo jak oni.

Zaraza jest w każdym z nas, więc tylko wszyscy razem możemy ją wyleczyć.

Jeśli skupimy się na tym wspólnie, możemy zmienić paradygmat z brania na dawanie i stać się „rodzicami”, przodkami świata, który działa na nowym paliwie.

W nowym świecie nikt nie będzie siedział spokojnie, dopóki wszyscy nie będą bezpieczni i pod opieką. Tak jak całe ciało nie ma odpoczynku ani spokoju ducha, chyba że wszystkie jego organy są zdrowe, tak też będziemy czuć się w stosunku do każdej osoby na świecie, że wszyscy są częścią mnie i nie mogę być spokojny, jeśli nie wszyscy odczuwają spokój.

Dzisiaj przejście do tego sposobu myślenia jest koniecznością. Staliśmy się tak współzależni, że jeśli nie zatroszczymy się o wszystkich, wszyscy będą cierpieć. Jeśli przyjmiemy taki sposób myślenia, będziemy kwitnąć.

Jeśli nie wdrożymy tego rozwiązania, przypieczętowaliśmy nasz los.

Źródło: https://bit.ly/3f2WanB


Egoizm. Krótko o Kabale 8


Pycha zabija

Pycha jest jedną z naszych najbardziej podstawowych, ale jednocześnie destrukcyjnych cech. Nawet jest na to akademicka nazwa: iluzoryczna wyższość. Zasadniczo oznacza to, że większość ludzi uważa, że ​​jest lepsza w większości aspektów życia, niż w rzeczywistości. Mamy tendencję do przeceniania naszych cech i zdolności w prawie wszystkim, co robimy, mówimy lub myślimy. Mamy tendencję do przeceniania naszych zdolności poznawczych, nawyków zdrowotnych, umiejętności prowadzenia pojazdu i inteligencji.

Szczególnie dzisiaj brak więzi, nienawiść i wyobcowanie psują wszystko. Jesteśmy wyjątkowymi indywidualnościami, pozostaniemy wyjątkowi i powinniśmy pozostać wyjątkowi. Jednakże, jeśli nie nauczy się nas, jak używać naszej wyjątkowości dla wspólnego dobra, nasza wyjątkowość przyniesie nam tylko rozlew krwi i śmierć, zamiast dobrobytu i radości.

Myślimy nawet, że jesteśmy bardziej odporni na uprzedzenia niż jest to w rzeczywistości. Badacze nazywają to „martwym punktem uprzedzeń”, co w zasadzie oznacza, że ​​opisujemy siebie, jako mniej podatnych na uprzedzenia niż inni ludzie. Ale jeśli, na przykład, 68 procent ankietowanych wykładowców z Uniwersytetu Nebraska ocenia siebie w górnych 25 procentach pod względem umiejętności dydaktycznych, a 94 procent ocenia siebie powyżej średniej w swoim miejscu pracy, niektórzy z nich muszą być nierealistyczni w stosunku do siebie, ponieważ liczby mówią same za siebie. To samo dotyczy studentów Master of Business Administration na Uniwersytecie Stanforda, z których 87 procent oceniło swoje wyniki w nauce powyżej przeciętnej wartości.

Jednym z kluczowych wyjaśnień zjawiska iluzorycznej wyższości, jakie odkryli badacze, jest – nic dziwnego – egocentryzm. Innymi słowy, większość z nas jest zbyt samolubna, by widzieć siebie takim, jakim naprawdę jest.

Pycha lub złudna wyższość byłaby zabawna, gdyby tak dużo nas nie kosztowała. To sprawia, że ​​myślimy, iż możemy pokonać innych inwestorów na giełdzie i ostatecznie tracimy pieniądze. To sprawia, że ​​myślimy, iż mamy duże szanse na wygraną w loterii, więc warto wydawać na nią coraz więcej pieniędzy lub na inne formy hazardu, podczas gdy w rzeczywistości nasze szanse są bliskie zeru. To sprawia, że ​​angażujemy się w niezdrowe nawyki żywieniowe, myśląc, że możemy pokonać przeciwności i nie zostać dotknięci przez nasze złe odżywianie. To sprawia również, że na drodze podejmujemy niepotrzebne i nierozsądne ryzyko, wierząc, że nic nam się nie stanie. Ale ludzie umierają lub do końca życia zostają okaleczeni z powodu tych błędnych ocen. Błędy te dotyczą nie tylko ludzi, którzy je popełniają, ale często także ludzi postronnych, których jedyną „zbrodnią” było to, że byli obecni, gdy doszło do błędnej oceny.

Choć egoizm jest rzeczywiście główną przyczyną pychy, jest ku temu dobry powód i dobre nań rozwiązanie. Poczucie wyjątkowości jest wspólne dla nas wszystkich. Każdy z nas jest naprawdę wyjątkowy i dobrze, że tak jest pod warunkiem, że użyjemy tego prawidłowo.

Tak jak nie ma dwóch takich samych komórek w naszym ciele, tak nie ma dwóch takich samych ludzi w organizmie jakim jest ludzkość. Każda komórka naszego ciała jest wyjątkowa, tak jak my, ponieważ każda komórka ma unikalne zadanie. Spełniając swoje zadanie, wpływa na cały organizm. Innymi słowy, tylko wtedy, gdy komórka wykorzystuje swoją wyjątkową cechę dla dobra całego ciała, jej wyjątkowość przyczynia się do dobrego samopoczucia zbiorowości, organizmu, a my stajemy się zdrowi. Jeśli wykorzystuje swoją wyjątkowość w jakimkolwiek innym celu niż poprawa wspólnego dobra, staje się szkodliwa dla organizmu i musi zostać z niego wyrzucona.

My też: kiedy wykorzystujemy naszą wyjątkowość dla dobra społeczeństwa, pomagamy społeczeństwu, które z kolei wspiera nas i naszą wyjątkową ekspresję. Kiedy wykorzystujemy naszą wyjątkowość w jakimkolwiek innym celu, takim jak gromadzenie bogactwa lub władzy, stajemy się szkodliwi dla społeczeństwa. W takim przypadku mamy jedną z dwóch opcji: albo zmienimy nasze postępowanie i wykorzystamy naszą wyjątkowość dla wspólnego dobra, albo pozostaniemy takimi, jakimi jesteśmy, a społeczeństwo w pewnym momencie nas odrzuci. Dlatego jedynym sposobem zdefiniowania pozytywności i negatywności jest określenie, czy czyjeś działania przynoszą korzyści społeczeństwu, czy też szkodzą.

Obecnie wyraźnie negatywnie wykorzystujemy nasze cechy. To nie jest niczyja wina; tacy właśnie wszyscy się rodzimy i tak jesteśmy wychowywani. Niemniej jednak, jeśli będziemy tak postępować, będziemy się wzajemnie niszczyć. W rzeczywistości już jesteśmy na krawędzi.

Dla istot egocentrycznych branie innych pod uwagę nie przychodzi naturalnie. Edukacja jest zatem niezbędnym narzędziem do zmiany naszego sposobu myślenia z „ja pierwszy” na „my pierwsi”. Gdybym mógł doradzić zarządzającym w sprawie najistotniejszych zasobów ich krajów, powiedziałbym im, że edukacja w zakresie połączenia jest ich najważniejszym warunkiem skutecznego rządzenia.

Szczególnie dzisiaj, brak więzi, nienawiść i wyobcowanie wszystko psują. Jesteśmy wyjątkowymi indywidualnościami, pozostaniemy wyjątkowi i powinniśmy pozostać wyjątkowi. Jeśli jednak nie nauczymy się, jak używać naszej wyjątkowości dla wspólnego dobra, nasza wyjątkowość przyniesie nam tylko rozlew krwi i śmierć zamiast dobrobytu i radości.

Źródło: https://bit.ly/33R3L2F


Moje myśli na Twitterze, 25.10.20

Najważniejszy test polega na określeniu: do czego dąży dana osoba i jak silne jest jej pragnienie. Zmiana intencji jest jak zmiana biegu samochodu z przedniego na bieg wsteczny, od czego zależy, czy jadę do przodu – w kierunku Stwórcy i stworzeń, czy też do tyłu.

Najbardziej znaczącą zmianą w ludzkości jest rozczarowanie życiem, apatia, niechęć do dążenia do czegokolwiek…

W końcu doprowadzi to do ponownej weryfikacji wartości życia, potrzeby znalezienia celu wyższego niż życie.

Wtedy chęć osiągnięcia tego wróci, a życie nabierze wyższego znaczenia…

W wyniku apatii ludzie dojdą do wniosku, że nie ma sensu myśleć o sobie. Raczej myśląc o innych, życie nabierze nowego znaczenia. Jeśli wszystko kręci się wokół innych – otrzymujemy nowy, duchowy świat, przeciwny do poprzedniego.

Tutaj ludzie mogą uświadomić sobie egoizm, który skazuje ich na śmierć, i potrzebę przezwyciężenia go, nawet za cenę zastąpienia troski o siebie troską o innych – byle by nabrać siły i motywacji do działania, spotykania się, życia, a potem być może ludzie zobaczą zupełnie inną przyszłość.

Wkroczyliśmy w nowy etap zrozumienia pandemii – że będzie ona trwała przez dłuższy czas, a może nawet zostanie z nami na zawsze. Koronawirus wywołuje ogólne zmęczenie. Ludzie i ich nastroje są na etapie tuż przed załamaniem.

@Michael_Laitman


Koniec ery ego

Ego było wspaniałe, dopóki nam służyło. Pragnienie władzy, wiedzy i bogactwa doprowadziło cywilizację do innowacji, tworzenia i kwestionowania własnych ograniczeń. Dzięki ego żyjemy dłużej, prowadzimy łatwiejsze życie i dużo bardziej angażujemy się w realizację naszych marzeń niż w przetrwanie.

Teraz, gdy natura pokazała, jaka może być ludzkość, możemy wznieść się ponad nasze cechy wrodzone i zakończyć erę ego. W pamięci możemy zachować, jako przypomnienie, to jacy możemy być, kiedy nie jesteśmy świadomi. Natomiast jest w nas gotowość na rozpoczęcie nowej epoki, zamiast dyktatury ego nadszedł czas, abyśmy rozpoczęli erę troski o siebie nawzajem.

Ale w ciągu kilku ostatnich dekad ludzkie ego urosło przekraczając właściwe proporcje. Już nie działa na naszą korzyść; stało się toksyczne i szkodliwe. Dzisiaj ego czyni nas nietolerancyjnymi wobec innych poglądów, wyzyskuje innych ludzi i całą naturę oraz lekceważy fakt, że zostawimy naszym dzieciom świat w ruinie. W rzeczywistości, w niektórych krajach nawet rodzicielstwo traci na popularności i dzieci stają się rzadkością, ponieważ ludzie postrzegają wychowywanie następnego pokolenia, jako niewdzięczne zadanie.

Poprzez takie nienaturalne skłonności i nadmierne skupienie na sobie, ego niszczy planetę, na której żyjemy, społeczeństwo, w którym żyjemy, a nawet nasze własne ciała. Jednym słowem ego nas zabija.

Dzisiaj ego mówi wielu ludziom, aby nie nosili masek na twarzy i walczyli o wolność wyboru. Ale w czasie globalnej pandemii, co może być bardziej zgubnego dla nas i dla innych, niż nieprzestrzeganie minimalnego wymogu uniknięcia zarażenia? Jednak egoizm nie pozwala nam dostrzec, że ryzykuje naszym życiem i życiem naszych bliskich w imię fałszywej wolności, podczas gdy w rzeczywistości ego jest panem, a my jesteśmy jego niewolnikami.

Albo, na przykład weźmy nacjonalizm, klasyczny typ egoizmu. Demonizuje inny kraj lub naród i przekonuje nas, że jeśli tylko zrujnujemy, zubożymy lub pokonamy tego potwora, nasze życie będzie różowe. Zachęca nas do rozpoczęcia kampanii przeciwko naszej domniemanej nemezis, a kiedy skończymy zdewastowani i załamani, mówi nam, że politycy-oportuniści i bezduszni potentaci wykorzystali nas ponownie. I tak kończymy zrujnowani, uciskani i w beznadziei. Ale za kulisami to ludzkie ego kieruje serialem, śmiejąc się z nas wszystkich za naszymi plecami.

Nadszedł czas, aby zakończyć erę ego. Nadszedł czas, aby przekonać się, że jeśli podniesiemy głowy i zamiast zaspokajać nasze dziwactwa, spojrzymy na siebie, to przekonamy się, że nie mamy wrogów. Każda osoba, która jest inna niż ja, pokazuje mi coś, czego nigdy nie mogłem zobaczyć sam. Pokazujemy sobie nawzajem nowe piękno, uczymy się nowych pomysłów i wprowadzamy nowe sposoby myślenia, będąc po prostu innymi. To różnorodność sprawia, że ​​świat, w którym żyjemy jest piękny, i to różnorodność utrzymuje go przy życiu.

Nie wolno niszczyć nawet najbardziej ekstremistycznych poglądów. Są ekstremalne, ponieważ istnieje również ich przeciwna skrajność i razem pozwalają nam odróżnić dobro od zła, wybrać jedność zamiast separacji, troskę o nieostrożność i połączenie zamiast wyobcowania. Gdyby nie ekstremiści, nie bylibyśmy w stanie się rozwijać.

W rzeczywistości, jeśli spróbujemy je unicestwić, tylko wyrosną pod powierzchnią i zaatakują całe nasze społeczeństwo. To wtedy stają się niebezpieczne, kiedy nie używamy ich do kultywowania jedności i próbujemy ich siłą wykorzenić.

Ta sama natura, która rządzi światem, w którym żyjemy, tworzy najdziwniejsze zjawiska w ludzkości. I tak jak nie popełnia błędów, kiedy tworzy drzewa, tak samo nie popełnia błędów, kiedy tworzy różnych ludzi. To my mamy niewłaściwą perspektywę. Jesteśmy tymi, którzy uważają, że pogląd jest dobry, o ile jest mój i nie widzą, że w naturze nic nie jest jednolite, różnorodność rządzi, a dzięki temu się rozwijamy. Gdyby natura ujednoliciła ludzkość, nie wiedzielibyśmy, że musimy się zmienić i nadal prowadzilibyśmy nasz niezrównoważony styl życia, aż do żałosnego końca.

Teraz, gdy natura pokazała, jaka może być ludzkość, możemy wznieść się ponad nasze cechy wrodzone i zakończyć erę ego. W pamięci możemy zachować, jako przypomnienie, to jacy możemy być, kiedy nie jesteśmy świadomi. Natomiast jest w nas gotowość na rozpoczęcie nowej epoki, w miejsce ego-dyktatury – nadszedł czas, abyśmy rozpoczęli erę troski o siebie nawzajem.

Źródło: https://bit.ly/32XiVmW


Zmęczenie – egoizm bez napełnienia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje zmęczenie od duchowej pracy?

Odpowiedź: Nie wiem czy zmęczenie duchową pracą istnieje samo w sobie. Tak oczywiście pojawia się, a potem znika. Ale to nie jest zmęczenie, a egoizm, który nie widzi napełnienia, przyjemności, celu i dlatego odczuwa brak energii. To właśnie nazywa się zmęczeniem. Przeciwko takim stanom, bardzo łatwo jest walczyć.

Inną rzeczą jest fizyczne zmęczenie, kiedy po prostu trzeba wyspać się. Człowiek powinien spać co najmniej pięć godzin dziennie. Wskazane jest sześć godzin snu.

A cała reszta – to brak celu, wsparcia, wpływu grupy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.04.2019


Moje myśli na Twitterze, 20.03.18, cz.1

Egoizm (zło) pojawił się wraz z rozbiciem duszy ADAMA (podobny do Stwórcy), MIĘDZY jej rozbitymi częściami, a NIE w każdej części samej w sobie. Dlatego naprawiać trzeba nie ludzi, a RELACJE między ludźmi. Dlatego zamiana zła na dobro między ludźmi jest właśnie naprawą duszy.

3 poziomy natury: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy istnieją zgodnie z jej egoistycznymi prawami. W naturze nie istnieje poziom „Człowiek”. On rodzi się w psychice zwierzęcej i wymaga specjalnej ponad-egoistycznej organizacji życia, podobnej do Stwórcy. To właśnie dla niego odkrywa się Kabała.

Duchowa praca (Awodat Haszem) występuje tylko w Kabale, dlatego że ona nazywa się Tora-or, powodująca wpływ Tory, OM, światła, powracającego do Źródła. Uczyć się Tory znaczy dać światłu Tory, OM, wpływać, przeprowadzać zmiany, uczyć Tory.

Połknąć nie wolno, żuć!

Maror, gorzkie warzywo spożywane jest na wieczerzy paschalnej, jako znak ciężkiej pracy w niewoli egoizmu – faraona. Należy powoli żuć czując gorycz ciężkich i długotrwałych prób uwolnienia się od egoizmu, aby móc uciec!

Wieczność jest ponad naszym życiem. Właśnie ją musimy znaleźć, a nie rozdrabniać się na małe cele. Dlatego zawsze należy sprawdzać, czy dążę do tego, czy nie? Jeśli dążę, to nie ma dla mnie żadnych barier i istnieje tylko jeden cel – osiągnięcie wieczności! W przeciwnym razie egoizm obniża mnie do poziomu zwierzęcia.

Sens ludzkiej egzystencji w świecie materialnym polega na poznaniu wyższego świata i kontynuowaniu w nim swojego dalszego rozwoju. Nasz świat jest najniższym z istniejącego. Następny etap to wyższy świat, z którego zarządzany jest nasz świat. Dlatego tam odkrywa się sens naszego życia.

Kabała jest duchową pracą „Awodat Haszem”, dlatego że zachęca i praktykuje połączenie w grupie, w podniesieniu się każdego nad osobistym egoizmem jak to w swojej nauce założył praojciec Abraham. Połączenie się, aż do miłości do bliźniego jest podstawą Kabały.

Tylko Kabała jest duchową pracą „Awodat Haszem”, dlatego że podnosi człowieka nad jego egoizmem, nad naturą tego świata, i podnosi do podobieństwa do Stwórcy we właściwości obdarzania i miłości do ludzi, a następnie do podobieństwa i połączenia ze Stwórcą.

Człowiek łączy w sobie wszystkie siły i właściwości natury: Faraona, Mojżesza, naród Izraela, narody świata – wszystkie te właściwości razem. Człowiek to mały świat, w którym jest wszystko. Musimy tylko połączyć te wszystkie komponenty ze sobą do stanu równowagi.

Globalizacja prowadzi do wzrostu dochodów ludzkości, ale proporcjonalnie do tego przyczynia się do pogłębienia nierówności. Wywiera zewnętrzny, tymczasowy, pozytywny efekt głównie w słabych krajach. Dochody ze wspólnego rynku są rozdzielane nierównomiernie.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 29.06.18

Wiara powyżej wiedzy – to stan duchowy, kiedy człowiek czuje zły wpływ tego świata na niego, ale przyjmuje go jako pochodzący od Stwórcy i dlatego reaguje na zło, odnosząc się do Stwórcy, aby cierpienia nie zasłaniały przed nim Stwórcy, a doprowadziły do fuzji z Nim.

Uczestniczymy w upadku wszystkich państwowych, finansowych i publicznych systemów. Z reguły w przeszłości, wewnętrz istniejących systemów rodziły się i rozwijały nowe. Ale dzisiaj tego nie obserwujemy. Dlatego, że przed nami mają miejsce narodziny całkowicie nowego systemu!

Egoizm – to siła, która specjalnie przeszkadza korekcie duszy. Naprawić ją może tylko wyższe światło. Dlatego cała duchowa ścieżka sprowadza się do modlitwy – prośby do Stwórcy, aby nas naprawił. Egoizm zmusza nas do zwrócenia się do Stwórcy. On jest aniołem Stwórcy!

@Michael Laitman


Podatność na duchowość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabała zaczęła się odkrywać w masach od 1995 roku. Czy to oznacza, że ​​dzieci urodzone po 95 roku znajdują się na wyższym duchowym poziomie niż my, i są bardziej podatne na duchowe? Czy też niosą w sobie jeszcze więcej egoizmu, i będzie im jeszcze trudniej go naprawić?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia jaki egoizm one niosą: większy, mniejszy i jakiego rodzaju. Jednak każde następne pokolenie jest bardziej podatne na abstrakcyjne pojęcia, niż poprzednie.

W nasz świat stale zstępują coraz niższe dusze. Ale z drugiej strony pracując nad sobą, osiągają jeszcze większą wysokość.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2017


Największy pomocnik Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak przejawia się przebiegłość mojego węża-egoizmu? Tak, że go nie odczuwam, a on mną zarządza?

Odpowiedź: Twój wąż (egoizm) jest największym wspólnikiem i pomocnikiem Stwórcy. Tylko on nie działa wprost, a w podstępny sposób, specjalnie myląc cię, abyś zrozumiał, że nie masz innego wyjścia – musisz wypełnić swoje przeznaczenie, osiągnąć podobieństwo do Stwórcy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.05.2017