Artykuły z kategorii Kongresy, wydarzenia

Uwolnijmy w sobie miejsce dla Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманCała rzeczywistość jest wypełniona naszym ogromnym egoizmem. Cały świat: nieożywiona natura, rośliny, zwierzęta, ludzie – wszystko to są stopnie naszego egoistycznego pragnienia, w którym musimy zacząć uwalniać miejsce dla siły obdarzania, siły Stwórcy.

Pracujemy wewnątrz siebie, wewnątrz naszego postrzegania świata, naszego połączenia, tworząc tam miejsce, w którym Stwórca może umieścić zarodek swojej właściwości obdarzania, który zacznie w nas rozwijać się.

Stwórca wpływa na nas zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Znajdujemy się wewnątrz białego światła, które celowo się skurczyło, abyśmy mogli w nim istnieć. I tak znaleźliśmy się wewnątrz pustej przestrzeni, uwolnionej od obecności Stwórcy, i nie czujemy Go.

Wewnątrz tej pustej przestrzeni przeniknął promień światła, który zaczął budować w tej pustce duchowe obiekty, światy. Dlatego my znajdujemy się wewnątrz Stwórcy w jego pełnej władzy. Ale tak nas widzi Stwórca. A od strony stworzenia istniejemy w pustej przestrzeni, jakby wolnej od władzy Stwórcy, dlatego że nie widzimy tej władzy i nie czujemy jej. I dlatego wyobrażamy sobie siebie jako panów tego świata i swojego życia.

A w istocie Stwórca wychowuje nas i prowadzi do uświadomienia sobie tego, że nie wiemy, gdzie naprawdę znajdujemy się. I wtedy zaczynamy szukać, od czego zależy nasze życie, i odkrywamy, że istnieje Wyższa Siła, która decyduje o wszystkim i realizuje wszystko, i staramy się ją odkryć.

To jest to, co wydarzyło się wszystkim kabalistom z poprzednich pokoleń, dopóki nie odkryli metody, która pozwala związać się ze Stwórcą, i przekazali nam metodę odkrycia Stwórcy stworzeniom na tym świecie, która nazywa się nauką Kabały.

Z 5 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego


Światło święta Sukkot

каббалист Михаэль ЛайтманSukkot to święto bardzo symboliczne dla naszej duchowej pracy. Przychodzi po uświadomieniu sobie zła, które następuje podczas Jom Kipur, kiedy człowiek rozumie, w jakim stopniu jego pragnienie otrzymywania, jego egoizm, cała jego natura są złem, i że nie ma żadnej możliwości, aby samemu się z niego wydostać . Jest to wynik wielkiej wcześniejszej pracy.

W Rosz ha-Szana (Nowy rok) – człowiek postanawia rozpocząć nowe życie i mimo wszystko wznieść się ponad swoją naturę i wznieść się na kolejny stopień.

W Jom Kipur człowiek odkrywa, że ​​nie ma możliwości, aby do tego dojść, ponieważ jego kelim (pragnienia) nie nadają się do tego. I wtedy rozumie, że duchowe i materialne są ze sobą nierozerwalnie związane a każdy wyższy stopień buduje się na podstawie poprzedniego. Nie czeka na ciebie jakiś gotowy świat duchowy, do którego masz po prostu wejść z tego świata.

Musisz wziąć wszystko, co masz w obecnym stanie, uporządkować to na nowo i w ten sposób zbudować swój nowy stopień. Na obecnym stopniu mamy ważne rzeczy – wszystko co materialne oraz co duchowe, a tego nie uważamy za ważne, ponieważ na razie nie potrafimy się tym cieszyć.

Obdarzanie, troska o bliźniego, miłość do Stwórcy – wszystko to odczuwamy jako równie niepotrzebne, jak śmieci. Zgadzamy się na duchową pracę, ale tylko po to, by zdobyć wiedzę i zrozumienie, aby otrzymać nagrodę za naszą pracę.

Nie rozumiemy jednak, że właśnie z tych „nieistotnych” rzeczy, z „odpadów”, podnosząc je ponad siebie i budując z nich zadaszenie, pokrycie – tworzymy nowe kli. Te rzeczy które są niepotrzebne dla mojego pragnienia otrzymywania, zasłaniają mój egoizm, uspokajają go i tworzą nad nim cień.

A jeśli jestem gotowy i cieszę się że mogę pozostać w tym cieniu i w nim chcę zbudować w sobie pragnienie obdarzania, wtedy przychodzi do mnie światło Sukkot.

Z lekcji według księgi Szamati


Modlitwa dziesiątki

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest modlitwa dziesiątki, aby połączyć się razem i ze Stwórcą?

Odpowiedź: Jest to modlitwa, kiedy wspólnie w dziesiątce prosimy Stwórcę o połączenie między nami i z Nim. W takim przypadku rzeczywiście jednoczymy się w jednym pragnieniu, skierowanym do źródła stworzenia, czyli do stanu, który Stwórca dla nas wyznaczył, aby właśnie z tego wspólnego pragnienia i jednej intencji zwrócić się do Niego.

Wtedy On nas usłyszy, przyjmie nasz chisaron – nasze wspólne pragnienie i napełni je Swoim światłem, Sobą.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do otwarcia serca na kongresie”


Podnosić wielkość celu

каббалист Михаэль ЛайтманDzięki temu, że przyjaciele mówią o wielkości Stwórcy, budzi się w nich dążenie i pragnienie anulowania siebie przed Stwórcą, ponieważ zaczynają odczuwać silne pragnienie i tęsknotę za połączeniem z Nim. Rabasz. Artykuł 30 (1988) „Czego wymagać od zgromadzenia przyjaciół”

Właśnie tak powinniśmy postępować: jak najczęściej mówić o wielkości Stwórcy, ponieważ dzięki temu, będzie w nas pojawiać się coraz większe pragnienie połączenia z Nim. Nie wolno o tym zapominać.

Pytanie: Jak rozmawiać w grupie o wielkości celu, aby zostało to usłyszane?

Odpowiedź: Zobowiązywać wszystkich aby o tym mówili i codziennie poświęcać na to czas. Niech każdy z was przygotuje kilka zdań o wielkości celu i odczyta je przed wszystkimi. Powinno to wejść wam w nawyk.

Nie mogę mieć właściwego odczucia wielkości celu, jedynie to które otrzymuję od przyjaciół. Ludzie mogą się mylić, sądząc że mają poczucie wielkości celu: „Oczywiście szanuję Stwórcę, jeśli gdzieś istnieje. Oczywiście szanuję cel!” – itd. Tego nie ma w człowieku! Jest to sprzeczne z jego naturą.

Prawdziwe poczucie wielkości celu, to znaczy prawdziwe poznanie Stwórcy, może kształtować się w każdym z nas, jedynie dzięki grupie.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Modlitwa wielu – jedyna potrzeba

конгресс, группаPytanie: Czym jest modlitwa wielu? Czy jest to sytuacja, kiedy wszyscy mają jedną potrzebę, czy kiedy nie pozostaje we mnie ani jedna własna myśl o sobie, lecz tylko pragnienie, potrzeba grupy, świata?

Odpowiedź: Modlitwa wielu jest wtedy, kiedy możecie zjednoczyć w swojej prośbie wszystkie pragnienia wszystkich stworzeń, aby swoim wysiłkiem wznieść je do Stwórcy, dając Mu możliwość ujawnienia się, ponieważ na tym polega Jego radość.

Pytanie: W jaki sposób mogę do niej dojść?

Odpowiedź: Próbujecie wejść w nich, odczuć ich, wyjść z siebie, zacząć ich odczuwać – w ten sposób wprowadzicie w siebie ich pragnienia. W rzeczywistości nie musicie obejmować całego świata i odczuwać absolutnie wszystkich.

To przyjdzie później, ponieważ to jedyne pragnienie będziecie po prostu tak postrzegać. Światło będzie działać na was i ujawniać wam to wszystko, wywołując z waszej niewrażliwości odczucia. A dopóki tego nie ma, podejmujecie takie próby, na ile jesteście zdolni.

Jest to długotrwała praca, ponieważ proces przygotowania jest najdłuższy, najtrudniejszy, gdyż działamy w ciemności. Jednak później każdy stopień będzie miał swoje określone wejścia i wyjścia, wewnętrzny proces, analizę i syntezę wszystkiego, co robię, ujawniam, odczuwam od innych.

To włączenie wszystkich pragnień w siebie, jest właśnie tym, co nazywa się obdarzaniem, kiedy zaczynam odczuwać pragnienia innych jak własne. Przez pragnienia rozumie się dążenia do Stwórcy. A jeśli ich nie ma, to nie ma znaczenia.

Kiedy zaczynam łączyć się z innymi ludźmi, najpierw w grupie – zaczynam wewnątrz grupy odczuwać, że oni dążą do Stwórcy, nawet jeśli sami tego nie rozumieją i nie są tego świadomi. Zaczynam wszędzie dostrzegać, odczuwać to dążenie: u ludzi, zwierząt, roślin. Poniewaz dążenie do życia jest również dążeniem do Stwórcy, do światła.

Z 5 lekcji kongresu w Charkowie


Modlitwa, którą usłyszy Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jednym z tematów lekcji kongresu jest „modlitwa wielu”. Jest to lekcja o tym, jak dojść do modlitwy – nie dla siebie samych, ale dla wspólnoty.

Odpowiedź: Modlitwa wielu jest prośbą o naprawę rozbitego naczynia, rozbitej wspólnej duszy. Jeśli w prawidłowy sposób sformujemy naszą prośbę, na pewno otrzymamy odpowiedź.

Ponieważ prośba, która przechodzi przez wspólne naczynie (kli), osiąga właściwości i format, które są postrzegane przez Światło. I dlatego musimy nauczyć się jednoczyć między sobą w taki sposób, żeby prośba każdej jednostki mogła dotrzeć w prawidłowy sposób przez ten szablon, przez grupę do Stwórcy.

Z wirtualnej lekcji


Modlitwa wielu i za wielu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się modlitwa wielu od modlitwy za wielu?

Odpowiedź: Myślę, że nie ma szczególnej różnicy. Oczywiście, że istnieje różnica w postrzeganiu, ale w zasadzie, jeśli jest to modlitwa wielu, to jest już prawidłową modlitwą, ponieważ wznosi się do Stwórcy ze wszystkich serc.

O co może być taka modlitwa? Za wielu. Oznacza to, że w tej modlitwie wielu prosi o to, aby ich dążenia, ich pragnienia połączyły się i wzniosły do Stwórcy, i aby Stwórca odpowiedział na nie i uczynił wszystko tak, jak jest im potrzebne, by mogli być jak najbliżej siebie i Stwórcy.

Okazuje się, że modlitwa wielu zawiera w sobie modlitwę za wielu.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „W jednej modlitwie”


Tylko jeśli Stwórca pomoże

каббалист Михаэль ЛайтманProsimy Stwórcę, aby dał nam siłę do wykonywania wszystkich naszych działań tylko ze względu na Niego. A jeśli On nam nie pomoże, to wszystkie nasze działania będą tylko dla nas samych, dla naszej własnej korzyści. (Rabasz, Artykuł 5 (1991), „Co to znaczy, że dobre uczynki sprawiedliwych są ich potomstwem w pracy duchowej“)

Nasz stosunek do przyszłości, niezależnie od tego, czy będzie to ze względu na nas, czy ze względu na Stwórcę, zależy tylko od pomocy Stwórcy. Jeśli On nam nie pomoże, automatycznie robimy wszystko wewnątrz naszej egoistycznej natury, żyjemy w ramach naszego świata, myślimy tylko o sobie i nie rozumiemy nawet, że można wyjść poza granice tych myśli. Jest to najniższy, najgorszy stan ze wszystkich możliwych w naturze.

I odwrotnie, jeśli Stwórca oświeci nas swoim światłem, pomoże nam się zjednoczyć, będzie wypełniać między nami przestrzeń, pustkę, odrzucenie, oddalenie, to zaczniemy odczuwać siebie nawzajem w tym kluczu, w jakim to czyni Jego obecność między nami.

W zasadzie nasz stan początkowy można porównać do kawałków chleba lub warzyw w zupie. Zupa – to światło Stwórcy, które musi wypełnić wszystkie oddalenia między nami, a my będziemy się w tym znajdować. Nazywa się to „stworzyć Szchinę”, obecność Stwórcy, która wypełniałaby wszystko między nami.

Zgodnie z tym zmienia się nasz stosunek do siebie nawzajem. Pozostając w sobie egoistami, przeciwstawnymi do siebie, odnosimy się do siebie nawzajem zgodnie z wpływem światła, Stwórcy, na nas.

Robiąc skrócenie na swój egoizm i zyskując ekran, aby przekształcić ego w obdarzanie, miłość i połączenie, uzyskujemy w taki sposób wielokrotne, 625 razy zwielokrotnione zbliżenie ze sobą nawzajem. Okazuje się, że wszystkie nasze działania nie są już ze względu na siebie, a ze względu na nasze zjednoczenie ze wszystkimi – między nami i ze Stwórcą.

Ale jeśli nie możemy uprosić Stwórcy, by On pomógł nam swoją siłą, naprawił intencję każdego z otrzymywania na obdarzanie, z oddalania na zbliżenie, to nic nam nie pomoże. Sami nie możemy wykonać ani jednego prawidłowego ruchu względem siebie nawzajem. W żaden sposób! Tylko jeśli Stwórca nam pomoże.

Z lekcji nr 7 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Anulować siebie, ale nie egoizm

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest całkowite anulowanie siebie?

Odpowiedź: Całkowite anulowanie ma miejsce wtedy, gdy anuluję swoje troski, myśli i intencje dotyczące siebie i kieruję wszystkie swoje właściwości, uczucia, siły na połączenie z moimi przyjaciółmi. W taki sposób przybliżam wszystkich do stanu, w którym może ujawnić się wyższa siła.

Pytanie: A czego nie należy anulować?

Odpowiedź: Nie należy anulować swojego egoizmu. Powinienem nad tym pracować i w żadnym wypadku nienawidzić go tak, żeby go zniszczyć. Powinienem nienawidzić egoizm w takich ramach, aby wznieść się ponad nim, ale jednocześnie doceniać go, ponieważ dzięki niemu rozwijam się.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Przygotowanie do kongresu – wkład w duszę

каббалист Михаэль ЛайтманWkładając wysiłek w przygotowanie do kongresu, człowiek inwestuje w swoją duszę. Wielka szkoda, że nie wszyscy to rozumieją. Kiedy człowiek przychodzi studiować naukę Kabały, jeszcze nie rozumie, dokąd trafił. Wydaje mu się, że to jakiś kurs, na którym zdobędzie nową wiedzę, zrozumienie, pouczy się a potem odejdzie.

Nie uświadamia sobie, że nauka Kabały nie jest podobna do innych nauk, które pozostawiają go w tym samym świecie, w którym żyje wraz ze swoimi bliskimi, w znanej mu rzeczywistości. Ale nie przeczuwa, że wchodzi przez drzwi otwarte do nowej rzeczywistości. I nie trafia tam po śmierci, lecz jeszcze za życia, poprzez rozszerzanie swojej percepcji i dzięki temu zaczyna odczuwać rzeczywistość, która znajduje się na innym poziomie. 

To nie jest zwykłe rozszerzenie zakresu wrażeń, podobne do różnicy między postrzeganiem psa i postrzeganiem człowieka, kiedy człowiek rozumie, co dzieje się z psem, lecz pies nie ma możliwości zrozumieć intencji człowieka. Tutaj chodzi o zupełnie inną rzeczywistość, człowiekowi odkrywają się wszystkie siły działające na nas na duchowym poziomie. Ogólna siła nazywana jest Stwórcą i poznajemy, jak nawiązać z Nim więź i ustanowić wzajemne relacje: On wobec mnie, a ja wobec Niego.

Takie postrzeganie nie zmienia się wraz ze śmiercią ciała. Stan ciała nie wpływa na duchowe stany człowieka, ponieważ osiąga on postrzeganie prawdziwej rzeczywistości. Człowiek, który przychodzi się uczyć, niczego takiego nie wie, nawet jeśli mu to wyjaśniać, i tak nie zrozumie, ponieważ wykracza to poza jego granice postrzegania i odczuwania. Teraz dana jest nam możliwość przejścia do postrzegania nowej, duchowej rzeczywistości: odczucia siły, z którą należy pracować, oraz nawiązać z nią wzajemną więź.

Wszystko zależy od tego, jak wspólnie pomnożymy teraz naszą wspólną siłę. Nie chodzi tu o osobistą siłę każdego z nas. Właśnie wtedy, gdy człowiek uwalnia się od wewnętrznej izolacji i pragnie wyjść poza siebie, do przyjaciół, do grupy, świata, stopniowo zdobywa nowe postrzeganie i zaczyna odczuwać, że poza nim istnieje siła, Stwórca, który wszystko napełnia.

Do tego potrzebuje pomocy grupy, przyjaciół, ponieważ sam nie jest w stanie wyjść poza siebie i potrzebuje siły pochodzącej z zewnątrz. Dlatego człowiek zobowiązuje się by pozostawać w grupie, nawiązywać więź z przyjaciółmi i podążać za większością, nawet wbrew swojemu pragnieniu, ponieważ jest zrozumiałe, że od urodzenia nie posiada pragnienia do obdarzania i połączenia. Jeśli uda mu się to zrobić dzięki pomocy z góry, to będzie dalej kontynuował. Wielu jednak nie wytrzymuje i odchodzi.

Ta praca wymaga wiele cierpliwości a najważniejsze jest by nie odchodzić. Nie ma innej możliwości by dojść do prawdy, w przeciwnym razie człowiek zakończy życie, nigdy nie stając się człowiekiem. Wybór należy do ciebie. Chociaż Stwórca pobudza każdego, czyni to tylko do pewnej granicy, poza którą nie może już wywierać nacisku. W przeciwnym razie nie byłby to człowiek, lecz anioł, czyli duchowe zwierzę.

Dlatego należy umieścić siebie w jasno określonych, żelaznych ramach i nie pozwalać sobie z nich wyjść. W taki sposób dajemy Stwórcy możliwość pracy nad nami. Część pracy została powierzona nam, a część wykona Stwórca. Jednak Stwórca działa tylko pod warunkiem, że wykonaliśmy swoją część, to znaczy uczęszczaliśmy na lekcje i uczestniczyliśmy w nich w miarę możliwości, a nawet ponad miarę, dopóki nie dopełnimy należnej nam miary wysiłku.

Nasze czasy są szczególne, wszyscy szukają wyjścia z materialnego i duchowego kryzysu. Współczesny człowiek mimo wszystkich osiągnięć nauki, intelektu i wysokich technologii, gubi się w bezwartościowych rozrywkach i niskich upodobaniach. Stwórca popycha nas do duchowego rozwoju, dlatego nie pozwala nam osiągnąć pomyślnego rozwoju w świecie materialnym.

W rezultacie całego rozwoju, za każdym razem popadamy w jeszcze głębszy kryzys, aby w końcu zrozumieć, że tylko nasz egoizm jest głównym wrogiem, który nie pozwala nam żyć. Jeśli go nie naprawimy, nigdy nie będziemy żyć szczęśliwie. Po każdej tymczasowej naprawie nieuchronnie przyjdzie upadek, wojna, katastrofa. Dlatego cały świat musi zrozumieć, gdzie znajdujemy się, dokąd powinniśmy dojść i jak zmierzać do tego celu wyznaczonego przez naturę. Czego oczekuje od nas natura, Stwórca, wyższa siła.

Nasza grupa Bnei Baruch wyjaśniła ostatnie etapy przed wejściem w „liszma“ (obdarzanie) i znajduje się bezpośrednio na progu duchowości. Oczywiście, nie jest łatwo zrobić ten ostatni krok „lo liszma” i pierwszy krok w „liszma” – to właśnie jest „machsom”, granica świata duchowego. Jednak zbliżamy się do niego i zaczynamy odczuwać obecność przejścia ze stanu otrzymywania do obdarzania, czyli przejść spod władzy siły egoizmu do pragnienia znalezienia się pod władzą siły obdarzania.

Egoistyczna siła nie znika, lecz zostaje zrównoważona przez dodaną do niej altruistyczną siłę. Wtedy będziemy pracować z dwiema siłami natury: negatywną i pozytywną, egoistyczną siłą stworzenia i altruistyczną siłą Stwórcy, która obleka się w nas. Cała ta praca jest możliwa tylko dzięki otoczeniu. Dlatego rozbija się Adam Riszon system stworzenia, utworzony przez Stwórcę z pragnienia otrzymywania przyjemności.

A my chcemy stać się ludźmi, czyli synami Adama, i odtworzyć ten system, ponownie go połączyć. Łączymy go na nowo z pomocą Stwórcy, który rozbił ten system i jest gotowy naprawić go na naszą prośbę. Dzięki tej pracy stajemy się podobni do Stwórcy i łączymy się z Nim. Taki jest nasz stan przed kongresem, który stawia przed nami wyjątkowe, inspirujące zadanie: wejście w świat duchowy, pierwsze odczucie wyższej rzeczywistości, która wykracza poza nasze obecne myśli i pragnienia.

Jest to bardzo poruszające oczekiwanie, pozaziemskie dążenie, niepochodzące z tego świata, ponieważ wchodzimy w prawdziwy stan, istniejący w naturze. Dzisiaj natomiast znajdujemy się na etapie przygotowawczym, stworzonym sztucznie, który w rzeczywistości nie istnieje w naturze. Ten świat jest potrzebny tylko do naprawy. 

Zbieramy się na kongresie, aby świętować wejście w duchowość, która znajduje się przed nami. Dlatego potrzebujemy jeszcze większej jedności i wzajemnego poręczenia. Bez przyjaciół żaden z nas niczego nie może osiągnąć, cały postęp dokonuje się wyłącznie dzięki zjednoczeniu. 

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”