Artykuły z kategorii Kongresy

Dziesięć jak jeden

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Nie mogę zwiększyć swojego pragnienia, mogę tylko dodać do niego pragnienia innych. To będzie nazywać się wzrostem pragnienia, kiedy uczę się od jednego, drugiego, trzeciego.

Cały wzrost pragnienia wynika z faktu, że my zbieramy się z powrotem w jedną duszę Adama Riszona. Im więcej dodajemy cząstek, które oderwały się w wyniku rozbicia, grzechu z Drzewem poznania, tym większe staje się pragnienie. A jeśli to pragnienie zawiera w sobie dziesięć części, to stajemy się jak jeden.

Nie łączymy się po prostu w jedno, pozostajemy oddzielnymi częściami, ale zjednoczeni jedną siłą, która otacza nas dookoła, jednocząc razem. Dziesiątkę łączy jedna intencja, jeden wspólny cel i każdy anuluje się, aby połączyć się z innymi. W nich zaczyna działać siła samo anulowania się, która nazywa się „skrócenie, ekran i odbite światło”, ich wspólne dążenie obdarowania Stwórcy.

Wewnątrz dziesiątki, manifestuje się poczucie wyższej siły, ponieważ stworzyli między sobą warunki dla odkrycia się Stwórcy. Stwórca nie przychodzi do nich z zewnątrz, a jest generowany od wewnątrz z sił jedności ponad siłami odrzucenia.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Początek narodzin duszy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 3
Jeśli spełnimy warunki postawione nam przez Stwórcę, który nie pozwala nam spotykać się fizycznie, a jedynie wirtualnie, zbliżając nasze serca, to jeszcze ciaśniej zbliżymy się do siebie i wszyscy razem przybliżymy się do celu, to jest do systemu Adama Riszon. W taki sposób przywrócimy ten system wspólnej duszy, i Stwórca, Szchina, zapanuje w nas. Tak osiągniemy naprawę.

Nie ma nikogo oprócz Wyższej Siły i dlatego każdy ma do czynienia tylko ze Stwórcą, ale tylko poprzez przyjaciół. W przeciwnym razie nie mamy żadnego połączenia z Wyższą Siłą: połączenie z nią jest możliwe tylko w takim stopniu, na ile moje połączenie z moimi przyjaciółmi jest silne i jakościowe, wtedy przez nich odkryję Stwórcę.

Od miłości do przyjaciół dochodzi się do miłości do Stwórcy, dlatego wszystkie myśli, pragnienia i działania muszą być skierowane ku miłości do przyjaciół. Im bardziej wieloaspektowe, wysokiej jakości i silne połączenie osiągniemy, tym bardziej odkryjemy w nim Stwórcę i będziemy mogli się z Nim połączyć.

Cała praca polega na tym, aby oczyścić przestrzeń między nami ze wszystkich obcych myśli i złudzeń i cały czas nakierowywać się na prawdziwe zjednoczenie ponad wszystkimi pretensjami swojego egoizmu i przeszkodami. Wszystkie przeszkody należy postrzegać jako pomoc, która kieruje nas na prawidłowe połączenie.

Oczyszczając przestrzeń między nami ze wszystkich obcych myśli, zaczynamy odczuwać w niej Stwórcę. Na tej pracy należy skoncentrować cały swój umysł i serce, przecież znajdujemy się już na początku narodzin i pozostaje tylko rozszerzyć nasze połączenie i wzmocnić je, aby zobaczyć duchowy zarodek, to jest duszę Adama Riszon, która zaczyna odbudowywać się po rozbiciu.

Zarodek posiada zarówno pragnienia otrzymywania, jak i obdarzania, i stopniowo zaczynamy je rozkładać, wyjaśniając, co możemy użyć dla połączenia się z grupą. Naszym zadaniem jest zebranie wszystkich sił i pragnień, które przyczyniają się do naszej jedności, i wykorzystanie ich do budowy głowy i ciała duchowego parcufa. A resztę na razie odłożyć na bok, one potem zostaną włączone do końcowej części parcufa.

Dlatego sortuję swoje myśli i pragnienia, wybierając te, które pozwalają mi połączyć się z przyjaciółmi w grupie, i tak idę do przodu. Oznacza to, że wewnątrz bezkształtnej kropli nasienia rozpoczyna się podział na głowę, ciało i końcową część przyszłego parcufa duszy.

I wszystko to musimy wykonywać w odniesieniu do połączenia z grupą. To, co przyczynia się do połączenia z grupą, wybieram i pozostawiam, z tymi pragnieniami pracuję. A te pragnienia, z którymi na razie nie mogę pracować, odkładam na koniec i pozostawiam na później.

W ten sposób od lekkiego do ciężkiego zaczyna się wyjaśnianie naszych stanów. Oznacza to, że zaczęła się w nas rozwijać kropla nasienia wspólnej siły obdarzania. Wewnątrz matki Biny zaczął rozwijać się duchowy zarodek, uformowany ze wszystkich naszych właściwych sił dzięki naszej wspólnej trosce i modlitwie.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Jak wskoczyć w światło?

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Należy zrozumieć, że nie widzimy niczego w duchowym procesie, tak jakbyśmy stracili przytomność. Jesteśmy absolutnie odcięci od duchowego świata i jeśli chcemy powrócić do świadomości, to musimy wypełnić to, czego uczy nauka Kabały – oddzielić się od swojego egoizmu i włączyć się do cudzego pragnienia, poza sobą.

Obce pragnienie – to pragnienie Stwórcy, które jest absolutnie przeciwne do mnie i dlatego nie mogę wskoczyć w nie. Jak mogę przeskoczyć z siebie do wnętrza Stwórcy? Do tego celu dano mi środek – grupę.

Wyższe Światło rozprzestrzeniło się po czterech etapach z góry na dół przez sfirot Keter, Chochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut i zbudowało pragnienie otrzymywania przyjemności w Malchut. I żeby wskoczyć w światło, muszę wspiąć się z powrotem w górę po tych samych stopniach.

Jeśli zbieram grupę i anuluję się przed nimi jak Malchut w odniesieniu do pierwszych wyższych sfirot, to tym wyrażam swoje pragnienie, by upodobnić się do Keter. Okazuje się, że przeskakuję ze swojej strony na stronę Stwórcy z pomocą dziesiątki, grupy. Na tym polega cały patent.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Nie udzielam rad Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Nie udzielam rad Stwórcy, ale skłaniam się i jestem gotów wypełnić wszystkie Jego wymagania tak dalece, jak tylko jestem w stanie. Przecież jeśli nie zgadzam się z tym, co się dzieje, okazuje się, że wskazuję Stwórcy, jak ma mnie traktować.

Przede wszystkim, potrzebna jest moja zgoda, że znajduję się w panowaniu Wyższej Siły i chcę się do Niej zbliżyć, a nie żądać od Stwórcy, aby się zmienił i przybliżył się do mnie. Proszę tylko Stwórcę, aby pracował nade mną, aby zbliżyć mnie do Niego.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Co to znaczy służyć Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Służyć Stwórcy oznacza iść razem z Nim w procesie, którym mnie prowadzi, akceptować Jego plan, Jego cel, dla którego stworzył stworzenia, i być gotowym do pracy nad realizacją Jego programu.

Zgadzam się z góry, że ten program jest dla mnie najbardziej prawidłowy, najlepszy, mimo że jest sprzeczny z moją naturą. Ale chcę kierować się nim i wypełniać go.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Blisko siebie na różnych krańcach wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Dla uzyskania połączenia nie ma znaczenia, czy fizycznie znajdujemy się w tej samej sali, czy w dużej odległości od siebie nawzajem. W duchowym nie liczy się odległość fizyczna, a pragnienie. Jeśli pragnienia skierowane są na jeden cel, oznacza to, że jesteśmy razem, blisko siebie.

Możemy znajdować się na przeciwległych krańcach wszechświata, ale cały ten materialny wszechświat ze wszystkimi jego gwiazdami i galaktykami jest tylko jednym maleńkim punktem wewnątrz nieskończonego duchowego świata.

Dlatego przez nieskończoność rozumie się nie brak końca, ale to, że koniec znajduje się tam, gdzie pragnienie jest w pełni zrealizowane.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


We władzy nieznanych sił

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Należy zrozumieć, że nasze materialne życie będzie każdego dnia coraz bardziej zależało od naszego stanu duchowego. Widzimy, jak ludzkość z dnia na dzień pogrąża się w coraz bardziej globalnych problemach, a z drugiej strony widać coraz większe zamieszanie, niepewność o przyszłość.

Stwórca chce, abyśmy poczuli, że jesteśmy zależni od nieznanych nam sił. Wszystkie systemy tego świata, które zbudowaliśmy, aby zyskać większą siłę, bezpieczeństwo i zaufanie do życia, są niszczone. Z dnia na dzień człowiek będzie czuł się coraz mniej pewnie i nie będzie wiedział, jak budować przyszłość, i co mu przyniesie jutrzejszy dzień.

Ten brak bezpieczeństwa złamie ludzi, nie będzie można realizować żadnych planów ani na dziś, ani na jutro. Nie wiadomo będzie, co robić i jak żyć. Ludzkość straci wszelką nadzieję i perspektywę na przyszłość, czując się jak zagubione dziecko, które stoi i płacze, bo nie wie, gdzie iść, gdyż zniknęli jego rodzice.

I tu pojawia się kolejny problem, jeśli nie ma oparcia w życiu, egoizm łapie się jak „tonący za brzytwę“ i zaczyna szukać winnego. W końcu jeśli znajdę tego, który jest wszystkiemu winny, to będę miał już cel i punkt odniesienia, nie pozwolę zawisnąć w powietrzu między niebem a ziemią.

A to bardzo niebezpieczny zwrot w kierunku konfrontacji. Dlatego konieczne jest pokazanie ludzkości, że nie ma wyboru, a rozwiązanie osiąga się tylko drogą zjednoczenia.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Przyjdziemy i zobaczymy naszego Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”. Lekcja nr 1
Staramy się połączyć tak, aby rozbić wszystkie przegrody między nami. Nie ma znaczenia, że wszyscy różnimy się myślami, pragnieniami, charakterami – ważne jest tylko jedno: zjednoczyć się wokół jednego celu. To jest to, co nas łączy.

Dlatego nie ma potrzeby zmieniać niczyich naturalnych właściwości, wręcz przeciwnie, im więcej różnic między nami, tym lepiej. Ale jednocześnie stawiamy sobie jeden cel i wszyscy chcemy być na niego nacelowani, aby tam w nim zjednoczyć się. To właśnie będzie Stwórca, którego chcemy odkryć, przecież Stwórca – to wynik naszego zjednoczenia.

Stwórca nazywa się „przyjdź i zobacz” (bo-re), to znaczy my przyjdziemy i zobaczymy, że On jest jeden. Dopóki nie odkryjemy Go między nami jako jedna całość – we wspólnym, zrozumieniu i odczuciu, w jednym punkcie naszej jedności – my nie odkryjemy Stwórcy.

Dlatego On właśnie nazywa się „przyjdź i zobacz”, ponieważ przez nasze zjednoczenie budujemy warunek Jego istnienia. Nie ma Stwórcy bez stworzenia. On nie istnieje, dopóki nie stworzymy tego pojęcia „Stwórca”, i On zaczyna istnieć tylko w stosunku do nas jako „nasz Stwórca”. A poza tym istnieje tylko abstrakcyjna Wyższa Siła, której nie odkrywamy.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kongresu „Narodziny duszy – odkrywamy nowy świat”, 25.09.2021


Razem odkryjemy niebiosa

каббалист Михаэль Лайтман Kongres to szczególna okazja do zjednoczenia. Stwórca zmusza nas do wirtualnego połączenia, ale to połączenie jest jeszcze mocniejsze niż na fizycznych kongresach, które przeprowadzaliśmy w przeszłości.

Wirtualny kongres jest silniejszy niż fizyczny i bardziej ukierunkowany na duchowość. Na fizyczny kongres jechaliśmy, aby razem pośpiewać, potańczyć, poskakać, porozmawiać z przyjaciółmi, poczuć siebie w ogromnej sali w otoczeniu kilku tysięcy ludzi.

Ale czy ta iluzja połączenia, która powstała dzięki fizycznemu połączeniu, będzie bliższa do duchowej, gdy każdy z nas usiądzie przed swoim ekranem i będziemy zmuszeni do budowania połączenia z serca do serca. W końcu nie mamy innego wyboru. Świat materialny kończy się, wychodzimy z materialnego i nie wiem, czy kiedykolwiek wrócimy do spotkań fizycznych.

Stwórca prowadzi nas dalej, przecież jesteśmy nowym pokoleniem, „ostatnim pokoleniem” – pierwszym duchowym, musimy wznieść się ponad materialność, czy tego chcemy, czy nie. Widzicie, jakie ćwiczenia są nam dane z góry. I dlatego kongres powinien stać się dla nas możliwością do duchowego połączenia, a nie dla materialnego, jak to miało miejsce na poprzednich kongresach.

Musicie przekonać siebie nawzajem, aby jeszcze bardziej zjednoczyć się w duchowej formie, w wewnętrznych odczuciach, wysyłając z serca do serca przyjaciela posłanie o swoim pragnieniu zjednoczenia się z nim. Ponieważ tylko drogą połączenia serc przywracamy strukturę człowieka, Adama, jednej wspólnej duszy, w której odkryje się światło Nieskończoności. Ten stan będzie Końcem naprawy.

I dlatego dla nas bycie na wirtualnym kongresie oznacza bycie na duchowym kongresie, wewnętrznym. Stwórca odebrał nam możliwość odbywania fizycznych kongresów, jak to było w poprzednich latach, aby nas skierować do przodu. Dlatego nie żałuję, że dzisiaj nie mamy możliwości zebrania się w dużej sali i spojrzenia sobie twarzą w twarz. Twarze nie są dla mnie ważne, a tylko serca, pragnienia. Przejdźmy do bardziej duchowego działania.

Przychodzimy na wirtualny kongres po to, aby dokonać specjalnego ataku na zjednoczenie i połączyć się w jedno pragnienie, które nazywa się „Adam”, to jest „podobny” do Stwórcy.

Każdego dnia lekcja może być jak mini kongres, jednak różni się od takiego szczególnego wydarzenia, które odbywa się raz na kilka miesięcy.

Należy zrozumieć, że warunki są nam dane z góry i musimy zaakceptować je ponad wiedzą, nawet jeśli ich nie rozumiemy. Właśnie w warunkach wirtualnego kongresu należy dołożyć wszelkich starań, aby, jak pisze Rabasz, zjednoczyć się tak, aby „nie dzieliły nas tysiące kilometrów powierzchni ziemi”.

Ostrzegam was: bardzo ważne jest to, aby nie przegapić tej szansy i wspólnie podjąć wysiłek. Indywidualne wysiłki nie wystarczą, trzeba zebrać wszystkich razem do wspólnego zjednoczenia i z niego – do jednej wspólnej modlitwy do Stwórcy. A wtedy niebiosa otworzą się.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do ataku na kongresie”, 23.09.2021


Pokój zaczyna się w nas

Kiedy się zjednoczymy, zobaczymy, jak stosunek świata do nas zmienia się na lepsze.

Setki rakiet, ofiary śmiertelne, ranni, poważnie uszkodzone domy i całe miasta zamknięte. Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu i izraelscy Arabowie w całym kraju okładali i kamienowali żydowskich cywilów, atakowali funkcjonariuszy policji, usiłowali strzelać do żołnierzy i taranować samochodami oraz linczować ludzi w samochodach. Tak niedawno wyglądał Izrael. Możemy narzekać na stronnicze i antysemickie doniesienia, które pokazuje prasa, lub że administracja Bidena umożliwia takie rzeczy, a nawet milcząco je wspiera, ale to nie są główne problemy; są to symptomy. Jeśli w tak krytycznym momencie pozwalamy sobie na dziecinne kłótnie i argumenty typu „mówiłem, że tak będzie”, to my zachęcamy do przemocy; jesteśmy aktywatorami.

Jak możemy rozwiązać nasze problemy z bezpieczeństwem, jeśli wzajemnie rzucamy sobie kłody pod nogi? Podział jaki jest między nami jest paliwem naszych hejterów. Jeśli chcemy być jutro w innym miejscu, musimy już dziś zmierzać w tym kierunku. Ale kiedy wszyscy wskazują palcem winnych mówiąc: „Tylko ja znam drogę”, to ewidentnie nikt jej nie zna i nic się nie poprawi.

Starcie między Żydami a Arabami jest tak stare, jak nasze wysiłki na rzecz przywrócenia państwa żydowskiego pod koniec XIX wieku. Ale poziom ich działania przeciwko nam zależy nie od nich, lecz od nas. Kiedy jesteśmy zjednoczeni, są cichsi; kiedy jesteśmy podzieleni, powstają z morderczymi zamiarami.

Jeśli chcemy, żeby się zmienili, potrzebują naszego pozytywnego wpływu. Muszą poczuć, że jest w nas miłość, wtedy oni, a wraz z nimi cały świat, przybiegną do nas. Ale kiedy jest wśród nas nienawiść, wtedy nią emanujemy i to samo od nich otrzymujemy.

W Kol Mevaser jest o tym napisane: „To jest wzajemna gwarancja, nad którą Mojżesz tak ciężko pracował przed śmiercią: zjednoczyć dzieci Izraela. Cały Izrael jest swoim własnym gwarantem [odpowiedzialnym za siebie], co oznacza, że ​​kiedy wszyscy są razem, widzą tylko dobro”. Podobnie Binah LeItim stwierdza: „Podstawą niegodziwości złego Hamana… jest to, co zaczął oznajmiać: „Istnieje pewien lud rozsiany poza granicami i rozproszony” itd. Ujawnił swoją pogardę mówiąc, że ten naród zasługuje na zniszczenie, ponieważ rządzą nim podziały, wszyscy są skłóceni i gotowi do walki, a ich serca są daleko od siebie. Jednakże wskazał na źródło uzdrowienie przed ciosem [podjął środki zapobiegawcze] … przyspieszając Izrael do zjednoczenia i … bycia jednością, jak jeden człowiek, i to ich uratowało, jak w wersecie: „Idźcie, zgromadźcie razem wszystkich Żydów. „”

W związku z tym, gdy się zjednoczymy, zobaczymy, jak świat zmieni na lepsze swoje nastawienie do nas. Co więcej, zobaczymy, że nasze nadzieje na pokój i dobrą przyszłość są w naszych rękach, a jedyne, co musimy zrobić, to nauczyć się uruchamiać naszą tajemną moc: wewnętrzną jedność. W rzeczywistości, pokój zaczyna się w nas.

Źródło: https://bit.ly/3pP4bAl