Artykuły z kategorii

Dlaczego duchowy cel nazywa się pokojem?

каббалист Михаэль ЛайтманPracę duchową postrzegamy jako środek do osiągnięcia celu. O samym celu mówi się, że jest dobry, piękny i przyjemny. Nazywa się go życiem wiecznym, wiecznym pokojem. Czy to co napisali kabaliści, jest przeznaczone dla leniwych? Najpierw popracuj, a potem dzięki Bogu, odpoczniesz? Na ten temat istnieje wiele różnych interpretacji!

Czy naprawdę muszę umrzeć, aby osiągnąć cel? Co właściwie mam osiągnąć, żeby odpocząć? Przypomina to anegdotę o człowieku leżącym pod drzewem, któremu ktoś mówi:

Idź popracować.

Po co?

Zarobisz dużo pieniędzy a potem będziesz odpoczywał, leżąc pod drzewem!

A człowiek odpowiada: Ale przecież ja już leżę pod drzewem!

Tak samo jest i tutaj: co to znaczy, że teraz muszę pracować, a dopiero później nadejdzie odpoczynek, stan spokoju? Przecież mówi się, że to właśnie pokój jest celem stworzenia!

Uczymy się, że rzeczywistość jest niezmienna. Wyższe Światło znajduje się w stanie absolutnego pokoju, w swoim kli. Ten stan został przygotowany od samego początku i już znajdujemy się w nim, chociaż jest teraz przed nami ukryty.

Baal HaSulam podaje wiele przykładów na ten temat. Opowiada na przykład o synu bogatego człowieka, który przebywa w piwnicy, dopóki nie dorośnie i nie zrozumie, gdzie naprawdę się znajduje, a także o ludziach biegnących do pałacu Króla, aby do Niego dotrzeć. Ostatecznie, spełniają się słowa: „Będziecie spożywać to, co zostało dawno przygotowane”, to znaczy, że już znajdujemy się w tym stanie, lecz musimy przygotować swoje kelim (naczynia), aby móc go odczuć.

Przygotowanie naczyń nazywa się wysiłkiem, pracą duchową. Kiedy człowiek przygotuje swoje kelim, osiąga podobieństwo właściwości do światła: światło jest w absolutnym pokoju, i człowiek również dochodzi do tego stanu. To jest częściowe wyjaśnienie, dlaczego duchowy cel nazywa się pokojem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.07.2026


Ping-pong ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Proszę podać w dwóch słowach schemat naszej relacji ze Stwórcą.

Odpowiedź: Stwórca jest źródłem przyjemności a nas stworzył jako pragnących tej przyjemności. Ale Jego zadaniem jest, abyśmy kochali nie przyjemności, gdyż wtedy po prostu stajemy się jak tępe zwierzęta, jak automaty. Lecz abyśmy kochali Tego, kto pragnie dać nam te przyjemności, a nie samą przyjemność.

Co On dla tego musi zrobić? On musi pokazywać nam stopniowo, czego przyjemność nam nie daje, i w taki sposób otrzymalibyśmy mozliwość, by wypracować bezpośrednią relację z Nim, a nie do przyjemności. Oto taka gra: więcej przyjemności – mniej przyjemności, i w odpowiedzi nasza reakcja – do przyjemności albo do samego Stwórcy.


Nasz świat jest światem duchowych konsekwencji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Tora opisuje prawa komunikacji z wyższą siłą. Czy te prawa pojawiają się w naszym świecie jako korzeń i gałąź?

Odpowiedź: Część z nich tak, dlatego że Stwórca, jest całą otaczającą nas naturą, „Elokim” w gematrii „tewa” (natura). Jeśli będziemy odnosić się do niej właściwie, to naturalnie zaczniemy prawidłowo wpływać na wyższą siłę, zwaną Stwórcą i zgodnie z tym będzie prawidłowo wpływała na nas.

Komentarz: To właśnie jest mylące. Z jednej strony w Księdze Zohar, która w zasadzie komentuje Torę i rozszyfrowuje ją, jest napisane, że w Torze nie ma ani jednego słowa o naszym świecie, a tylko o stanach poza czasem i przestrzenią.

Odpowiedź: O siłach, które są wyższe od naszego świata.

Pytanie: Tak. A z drugiej strony, widzimy pewne przejawy tego, o czym mówi się w Torze i w naszym świecie. Istnieją pewne ustalone tradycje. Jak to należy interpretować?

Odpowiedź: Bardzo niewiele mówi się o naszym świecie, dlatego że nasz świat, to świat konsekwencji. Jeśli zaczniemy prawidłowo oddziaływać na wyższą siłę, na Stwórcę, zgodnie z tym, że będziemy coraz bardziej upodabniać się do Niego, to w naturalny sposób również Jego wpływ na nasz świat będzie dla nas pozytywny.

Innymi słowy, przykazanie jest działaniem zmiany intencji ze względu na siebie, na intencję ze względu na obdarzenie, ze względu na Stwórcę. Takie działanie jest możliwe tylko wtedy, gdy człowiek jest w bezpośrednim związku ze Stwórcą. A do tego czasu wykonuje w naszym świecie, po prostu mechaniczne działania, które są niejako przygotowaniem do duchowych.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Pytania bez odpowiedzi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Znany w swoich kręgach fizyk, laureat Nagrody Nobla Richard Feynman powiedział: „Są pytania, na które nie znamy odpowiedzi, nie dlatego, że zadaliśmy je źle lub niepoprawnie, ale dlatego, że po prostu nie wiemy. Być może będziemy musieli żyć z tą niepewnością“. Co Pan może powiedzieć w tej sprawie?

Odpowiedź: Istniejemy w jakiejś objętości natury, ale nie znamy nawet tej części, w której żyjemy, z którą mamy kontakt. Dlatego trudno jest powiedzieć, co jeszcze musimy odkryć, aby odpowiedzieć na pytania: kim jesteśmy, czym jesteśmy, gdzie jesteśmy itd.

Pytań jest wiele, a odpowiedzi praktycznie nie ma. Im bardziej rozwijamy się, tym więcej pojawia się pytań. Nawet te odpowiedzi, które otrzymaliśmy wcześniej, wydają nam się dzisiaj jakieś niekompletne, niewyjaśnione, niezrozumiałe. Tak wygląda nasze życie.

Pytanie: Dlaczego człowiek ma takie odczucie, że coś jest przed nim ukryte?

Odpowiedź: Po pierwsze, jest to również u zwierząt. Też istnieją w świecie, który jest dla nich nie do końca jasny. Ale u człowieka znajduje się to bardziej w obszarze poznania. Tutaj oczywiście nie możemy porównywać się ze zwierzętami – mamy znacznie więcej pytań, przy czym teoretycznych, wynikających nie z naszej istoty, ale z naszego rozumu, naszego rozwoju, jego niedoskonałości, niższości. Ale mimo to jakoś sobie z tym radzimy.

Z programu telewizyjnego „Kabała expres”


Odkrycie wyższego świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można wyobrazić sobie odkrycie i pojawienie się wyższego świata oraz Stwórcy przed człowiekiem?

Odpowiedź: Od urodzenia na zwierzęcym poziomie rozwoju w naszym świecie, postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość poprzez nasze egoistyczne właściwości – a to, co odbija się w nich, nazywamy naszym lub tym światem. Jeśli jednak realizując metodę Kabały, zdołamy rozwinąć w sobie także właściwości altruistyczne (miłość do ludzi), wtedy odkryjemy dla siebie dodatkowy świat.

W tym świecie wszystko co odczuwamy w naszym świecie, będzie postrzegane jako siły, zarządzające obiektami w naszym świecie. W taki sposób ujawniamy system zarządzania naszym światem, który nazywa się wyższym światem. Natomiast cały ten system zarządzania nazywa się Stwórcą.


Gdzie jest ten wyższy świat?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Nasze życie jest takie prymitywne: poszedłem do pracy, wróciłem do domu, zjadłem kolację i położyłem się spać, żeby rano znowu wstać i pójść do pracy. A Pan opowiada o jakimś „wyższym świecie“. Chciałbym go zobaczyć, ale kiedy patrzę w górę, widzę tylko sufit. Czy można coś zmienić w moim życiu? Gdzie jest ten „wyższy świat“?

Odpowiedź: Kabała mówi o wyższym świecie, który znajduje się ponad naszym światem, nie ma na myśli wysokości w zwykłym, fizycznym znaczeniu, jakby chodziło o sufit czy gwiazdy na niebie. Mowa jest o wyższych wewnętrznych właściwościach człowieka. Czasem mówimy: „To wielki człowiek, stoi ponad wszystkimi“, ale nie mamy na myśli jego wzrostu. Napoleon miał 1,5 metra wzrostu, a mimo to był wybitną postacią. Dlatego na początku należy wyjaśnić, co w Kabale oznacza „wysoki“ a co „niski“.

„Wyższy“ w Kabale – oznacza „wyżej pod względem właściwości”. Wyższymi właściwościami jest obdarzanie, miłość, zjednoczenie. Natomiast gdy nazywamy człowieka niskim i niegodziwym, mamy na myśli jego niegodne cechy, a nie wzrost.

Dlatego świat duchowy nazywamy wyższym światem, ponieważ panuje w nim miłość i jedność. Można się do niego zbliżyć właśnie poprzez zjednoczenie. Dlaczego nie odczuwamy Stwórcy? Ponieważ nie ma między nami połączenia. Jeśli chcemy odczuć siłę, która obejmuje i zawiera w sobie całe stworzenie, to również musimy się połączyć i stać się jak jeden człowiek.

Kabała mówi, że nawet jeśli dziesięć osób zjednoczy się, jak jeden człowiek, odczują wyższą siłę, wyższy świat. Takie zjednoczenie staramy się realizować w grupach kabalistycznych. Na tym polega istota metody opisanej w autentycznych kabalistycznych księgach: pismach Ariego, Baal HaSulama, oraz w księdze Zohar.

Z programu radiowego 103FM


Rozdzielenie między ciałem a duszą

каббалист Михаэль Лайтман To, co człowiek robi w ciągu dnia w stosunku do otaczających go ludzi za pośrednictwem swojego ciała i ludzkiego pragnienia, po prostu jak człowiek żyjący w tym świecie, w ogóle nie odnosi się do Tory. Nie ma to związku z duchowym postępem, ani ze Stwórcą.

Dziesięć tysięcy lat temu w naszym świecie również żyli ludzie, i nie znali Tory ani przykazań. Mieli swoje życie: żony, dzieci, schronienie, pożywienie. Czy miało to związek z duchowością, nie? Tak samo nasze zwykłe życie nie związane z Kabałą, nie odnosi się do duchowości. Jest to zwierzęca egzystencja w tym świecie.

Nie możemy powiedzieć, że jest ona całkowicie odłączona od świata duchowego, ponieważ wszystko tutaj jest gałęziami. Jednak mówimy o pragnieniu otrzymywania na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim tego świata, które stopniowo zgodnie z ogólnym biegiem rzeczywistości, we własnym tempie zmierza do Końca Naprawy.

Następnie, ogólne pragnienie otrzymywania całej ludzkości, osiągnęło taki stan, w którym z góry zaczęły zstępować części duszy. Na pragnienie otrzymywania obleczone we wszystkich ludzi, zaczęło schodzić światło które je ujawnia. Kiedy światło zstępuje z góry, oznacza to że pojawia się punkt w sercu. Wszedł on do człowieka o imieniu Awram (który później otrzymał imię Abraham), i od niego właśnie rozpoczęła się grupa.

Był on pierwszym, który odkrył Stwórcę i zapoczątkował łańcuch uczniów. Gdyby do tego nie doszło, cała ludzkość nadal żyłaby bez duchowego ujawnienia, zgodnie z ogólnym biegiem czasu wszechświata, rzeczywistości.

Od czasów Abrahama człowiek zyskuje wolność wyboru. W miarę jak zstępuje na niego światło, pojawia się w nim możliwość wykonywania dodatkowych działań z własnej inicjatywy. Jednak takie działania można wykonać jedynie w połączeniu z innymi duszami.

Dlatego potrzebuję jeszcze kogoś obok siebie. Nie wystarczy mi ktoś z Ameryki czy z Australii, także za czasów Abrahama żyli przecież Indianie. Nie mam z nimi żadnego związku, potrzebuję kogoś blisko mnie, przyjaciela, od którego mogę otrzymać percepcję, przejąć coś od niego.

Wolność wyboru polega wyłącznie na otrzymaniu dodatkowego chisaronu od kogoś równego mi, zarówno za czasów Abrahama, jak i obecnie. Stwórca powiedział do Abrahama: „Uczynię twoje potomstwo tak licznym, jak gwiazdy na niebie”, czyli stworzył warunki do realizacji wolnego wyboru. Dlatego potrzebna była bliska, zjednoczona grupa, aby jeden, otrzymując postrzeganie od drugiego, mógł przejąć od niego pragnienie.

Nie może być tak, że jeden kabalista jest tutaj, a drugi gdzieś daleko, potrzebna była grupa, którą nazwano Judejczykami (Jehudim). Byli to zwykli mieszkańcy starożytnego Iraku i Persji, których zaczęto nazywać Judejczykami, Hebrajczykami (Iwrim – „awru”, ci którzy przeszli, czyli przeszli do pragnienia Stwórcy). I musimy dokonywać rozdzielenia między duszą która obleka się w człowieka i którą należy naprawić, a fizycznym ciałem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.07.2026


Czy na naszej planecie zapanują pokój i miłość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czy w naszym świecie możliwa jest sytuacja, w której wszyscy ludzie stopniowo dojdą do jednego Stwórcy, i na naszej planecie zapanują pokój i miłość, taki utopijny świat, pełen harmonii? Czy jest to niemożliwe?

Odpowiedź: Oczywiście, że jest to możliwe. Jestem przekonany że może się to wydarzyć nawet za naszych czasów. Wszystko zależy od nas, ponieważ sytuacja już do tego dojrzała. Nasze pokolenie w źródłach kabalistycznych nazywane jest ostatnim pokoleniem, ponieważ dojrzało już wystarczająco do uświadomienia sobie swojego właściwego stanu i zrozumienia, że ​​dzięki egoizmowi nigdy nie osiągniemy niczego dobrego, nasze dzieci będą tylko bardziej nieszczęśliwe niż my. Widzimy to po tym, co dzieje się na świecie.

Jedyne, co musimy zrobić, to odnaleźć źródło prawdziwego szczęście i prawdziwy cel rozwoju ludzkości, a następnie podążać w tym kierunku. Kabała to wyjaśnia. Zacznijmy to realizować.

Z programu TV „Odpowiedzi na pytania z Facebooka”


Nie dostrzegamy, ile dobra jest na świecie

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Napisała do nas Julia: „Czuję się zagubiona, słaba w tym świecie, niezdolna chronić swoich bliskich, ani im pomóc. Mówi Pan, że modlitwa jest najpotężniejszą bronią. Jest we mnie taka modlitwa, o pokój, o dobre więzi między ludźmi, o to, czego tak bardzo dzisiaj nam brakuje.

Mam jednak dziwne odczucie, zaczynam się obawiać, że im bardziej o to proszę, tym gorzej się dzieje, jakbyśmy coraz bardziej zbliżali się do ognistej przepaści, w której wszyscy możemy zginąć. I już boję się prosić. Co robić?”

Odpowiedź: Nie należy prosić o to. Trzeba prosić o to, aby ludzie zrozumieli, jak osiągać dobro. W naszym świecie brakuje nam tylko jednego – ujawnienia dobra, jakiegoś przykładu dobra, abyśmy mogli je odczuć i zapragnąć go, widząc, że istnieją na świecie działania, które można nazywać dobrem.

Ale ich nie widzimy, zupełnie ich nie dostrzegamy. Tymczasem na świecie, wokół nas jest wiele dobra. Ale gdzie, jak, kto, komu, co? Nie widzę tego, ponieważ swoimi egoistycznymi oczami nie mogę tego zobaczyć. To właśnie potrzebujemy dostrzec.

Przynajmniej proś o to, abyś sama była dobra. O to proś. To najważniejsza właściwość Stwórcy. W taki sposób zbliżamy się do właściwości Stwórcy, do właściwości miłości.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Przykazanie – naprawa pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман Każde przykazanie jest naprawą określonego pragnienia w duszy, w którym odkrywam Stwórcę.

Nie ma tu żadnego związku z przykazaniami, które wypełnia religijny Żyd na tym świecie. On działa tylko rękami, nogami, a przecież mówimy o działaniach, które wykonujemy wewnątrz pragnienia, nawet jeśli ciała nie ma. Tylko pragnienie, bez ciała.

Jeśli w tym pragnieniu wykonuję działania, to nazywają się one duchowymi. Jeśli wykonuję działania ciałem, to jest to już inna praca: to, co nazywa się „opinią ogółu”, która jest odwrotna „opinii Tory”. Jedno jest zupełnie przeciwne drugiemu.

Jedyne, co musimy zrobić, to osiągnąć połączenie ze Stwórcą i nieustannie przykładać do tego wysiłki. „On i Jego Imię to jedno”, „nie ma nikogo oprócz Niego” – tylko to. Jeśli pomimo wszelkich przeszkód staramy się być z tym połączeni, z pomocą otoczenia, grupy, książek, z których się uczymy, to nazywa się, że wypełniamy przykazania.

Co jeszcze powinien zrobić człowiek, jakie jeszcze zewnętrzne działania? Tora o tym nie mówi. Chodzi o wewnętrzny rozwój człowieka, o odkrycie Stwórcy stworzeniom na tym świecie.

Z lekcji według artykułu Rabasza