Artykuły z kategorii Kongresy, wydarzenia

Otwórzmy nasze serca

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek, który chce poczuć Stwórcę, musi połączyć się z sercami przyjaciół, a następnie poprzez nich, w nich, poczuje Stwórcę. Nasze wspólne serce, które budujemy razem, będzie właśnie tym miejscem, detektorem dla odkrycia i odczuwania Stwórcy, pozwalającym nam połączyć się z Nim.

Takie serce powinniśmy zbudować i chronić, aby cały czas utrzymywać kontakt ze Stwórcą. Wszystko jest w naszej mocy. Stwórca bardzo chce, aby każdy z nas podniósł się nad swoim egoistycznym sercem i połączył się z sercami swoich przyjaciół, a w tym połączeniu serc zaczynamy czuć, rozumieć, łączyć się ze Stwórcą i chcemy przylgnąć do Niego.

To jest praca, którą musimy wykonać na kongresie i także każdego dnia. Musimy zbudować stan, który powinien istnieć, przy całkowitej naprawie świata. Kto wie lepiej od nas, jak bardzo świat potrzebuje naprawy i że nie wie nawet, gdzie szukać zbawienia. Musimy przynieść światu naprawę i dać mu nadzieję na dobrą przyszłość. Wszystkie problemy zostaną rozwiązane poprzez nasze zjednoczenie.

Postarajmy się więc zjednoczyć nasze serca w jedno serce, aby poczuć wyższą się, cały nasz wszechświat i poczuć jak cała ta nieskończoność przenika do naszego wspólnego serca. Mam nadzieję, że będziemy w stanie otworzyć nasze serca i zacząć przyjmować tam całą ludzkość, całą rzeczywistość, wszystkie światy.

Wtedy poczujemy, że cały ten nieskończony wszechświat, w którym istniejemy, jest wewnątrz naszego serca, i Stwórca wypełnia całą tę przestrzeń.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „Otwieramy serca”


Żeby zobaczyć świat doskonały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakimi oczami widzimy prawdziwy świat?

Odpowiedź: Postrzegamy świat, który nas otacza poprzez nasz egoizm, a chcielibyśmy widzieć go, nie zmącony naszym egoizmem, taki jaki jest w rzeczywistości. Do tego stanu dochodzimy stopniowo, krok po kroku.

W jaki sposób mogę to zrobić? Staram się to wszystko przepracować w grupie, w której znajduję się, czyli widzieć ją lepszą, powyżej siebie. Jeśli to realizuję, wtedy będę postrzegać świat głębiej, kompletnie, świat w którym Stwórca stopniowo mi się odkryje.

Pytanie: Jeśli w naprawionym stanie świat jest doskonały, to dlaczego ciągle mówimy o jego degradacji?

Odpowiedź: Mówimy zgodnie z tym, jak go postrzegamy. Ale tak zwana degradacja ma na celu popchnięcie nas do własnej naprawy, aby poprzez nas samych zobaczyć świat doskonały.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Uczyć się od przyjaciół

каббалист Михаэль Лайтман

Pytanie: Czym jest „przyjaciel”, „chawer”? Przecież to słowo ma głębokie znaczenie.

Odpowiedź: „Chawer” pochodzi od słowa „chibur”, „połączenie”. Ten z którym jestem w połączeniu w kierunku celu stworzenia, tego nazywa się „chawer”, „przyjaciel”.

Pytanie: Jak nauczyć się odróżniać dobre cechy przyjaciół, które służą dobru Stwórcy, od tych, które nie są dla Jego dobra?

Odpowiedź: Wszystkie właściwości, dzięki którym możesz przylgnąć do przyjaciół, służą dobru Stwórcy i są właściwościami duchowymi. Wszystkie pozostałe – nie.

Pytanie: W artykule Rabasza „O wierze ponad wiedzą” jest powiedziane: „Jeśli człowiek widzi w przyjaciołach zalety, wtedy można powiedzieć, że będzie uczył się z ich działań”. Co oznaczają „ich działania”?

Odpowiedź: Człowiek pragnie uczyć się od swoich przyjaciół i uważa ich działania za duchowe. Jeśli tak ich ocenia, stara się upodobnić do nich, to rzeczywiście naprawia się i sam staje się uduchowiony.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Kontakt serc

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak uporządkować nasze serce tak, aby mogło zjednoczyć się z innymi? Co pomaga nam prawidłowo nastroić się?

Odpowiedź: Otwórz swoje serce i nie zamykaj go przed przyjaciółmi w grupie. Spróbuj to zrobić. Jesteśmy teraz w okresie poprzedzającym kongres. Postarajcie się przygotować swoje serce na otwarcie się na innych przyjaciół, z którymi spotkacie się osobiście lub wirtualnie podczas kongresu.

Poczujecie wtedy w waszej wspólnej jedności, jak potężne może być nawet milczenie. Ponieważ kiedy się zbliżacie, łączycie, następuje kontakt serc. Nic więcej nie jest potrzebne.

Z lekcji na temat „Milczenie to piękna sprawa”


Co rodzi się w jedności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zazwyczaj na naszych kongresach i wieczorach jedności, ludzie śpiewają i tańczą. Połowa z nich czerpie z tego inspiracje, a 50% ludzi robi to na siłę. Czy nasza metoda polega na tym, by się tym inspirować, czy robić to na siłę i w ten sposób przyciągać światło?

Odpowiedź: Jedno i drugie. Spójrz, jak ludzi inspirują masowe festyny, współczesne zespoły, piosenkarze i wokalistki, wszelkie „Madonny”. I co zrobisz? W taki sposób masy wyrażają pewną wspólną opinię, jedność. Tak to wszystko zostało stworzone. Nie możemy niczego innego wymyślić. Najważniejsze jest jednak ogólne wrażenie.

Oczywiście, jeśli zapytasz osobiście mnie, to odczuwam jedność podczas studiów, kiedy wszyscy razem się uczymy, przenikamy jedną ideą, jesteśmy wspólnie w niej. Mam nadzieję, że osiągniemy taki stan, w którym poczujemy, jak w naszej jedności rodzi się nowa myśl, nowa idea, nowe doznanie.

Manifestując się dokładnie na połączeniu między nami, jak na więzi, ta myśl będzie przez nas odczuwana jako trzecia siła, jako Stwórca. Ale do tego dojdziemy stopniowo.

Oczywiście, to przejawi się bardziej podczas nauki, a nie podczas tańców. Ale do tego potrzebne jest i jedno i drugie. W rezultacie, przez kilka dni kongresu, ludzie otrzymują pewne wrażenie, które powstaje ze wszystkiego razem: nauki, pytań i odpowiedzi, seminariów, wydarzeń kulturalnych.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Piosenki, tańce”


Jak nabywane są właściwości duchowe?

каббалист Михаэль ЛайтманDzięki połączeniu przyjaciół możliwe jest osiągnięcie nowych właściwości, dzięki którym będą mogli dojść do scalenia się ze Stwórcą. [Rabasz. Artykuł 21 (1986) „O wierze ponad wiedzę”]

We mnie nie ma tych właściwości, z którymi mogę odkryć Stwórcę i połączyć się z Nim. Te właściwości mają moi przyjaciele.

Ja – to Malchut, która musi wchłonąć w siebie właściwości dziewięciu pierwszych sefirot. A można to osiągnąć tylko wtedy, gdy Malchut uczyni na siebie skrócenie, to znaczy ograniczy się w swoim egoizmie i poświęci dla wzmocnienia więzi z dziewięcioma pierwszymi sefirot. To jest praca Malchut.

Dlatego nie mamy innej możliwości, by dojść do stworzenia naczynia, które będzie w stanie odkryć Stwórcę, jak od połączenia przyjaciół do połączenia się ze Stwórcą.

A wszystko to może być tylko wtedy, jeśli człowiek widzi w przyjaciołach zalety. Wtedy może uczyć się z ich działań, patrząc na nich. Ale jeśli widzi, że jest bardziej zdolny od przyjaciół, nie będzie już mógł niczego od nich otrzymać, ani też naturalnie, zbliżyć się do Stwórcy. Nie będzie miał tych właściwości, dzięki którym można przybliżyć się do Stwórcy.

Oznacza to, że nie mogę ujawnić Stwórcy w swoich właściwościach. Tylko jeśli anuluję się w stosunku do przyjaciół i wchłonę w siebie ich właściwości. I tak wszyscy.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Prawo duchowego rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam w artykule 99 z księgi „Szamati” napisał:, „Grzesznik czy sprawiedliwy, nie jest powiedziane”: Jeśli sam człowiek nie posiada siły pragnienia i dążenia do duchowości, ale znajduje się wśród ludzi, którzy dążą do duchowości i ci ludzie są mu bliscy (tylko pod tym warunkiem!), to on otrzymuje od nich siłę do przezwyciężenia i zostaje przesiąknięty ich pragnieniami, aspiracjami i ideałami.

Pomimo tego, że zgodnie z własnymi właściwościami, nie posiada takich pragnień, aspiracji ani siły ducha. Ale właśnie poprzez swoje usposobienie i szacunek do swojego otoczenia, do otaczających go ludzi, znajdujących się razem z nim, otrzymuje nowe dążenie i siłę do duchowego wzniesienia.

To jest prawo. A jeśli ktoś nie chce go wypełniać, mogę mu powtórzyć słowa Rabasza: „Powróć do swojego zwykłego życia i rozkoszuj się nim. Otrzymuj zadowolenie z jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, sławy i władzy, podróży i rozrywek.

Albo zainwestujesz wszystkie swoje siły w duchowe osiągnięcie, jak jest napisane w źródłach kabalistycznych, albo zostaw tę drogę i żyj zwierzęcym życiem, przynajmniej będziesz się rozkoszował jak zwierzę. W przeciwnym razie stracisz jedno i drugie. To się nazywa „głupiec siedzi z założonymi rękami”, nie może wypełnić tego, co jest od niego wymagane do duchowego osiągnięcia i „gryzie siebie”.

Niestety, widzę wielu takich ludzi. Miejmy nadzieję, że od tej chwili zmienimy swoje podejście i pójdziemy naprzód we właściwy sposób.

Rabasz napisał w artykule „Niech człowiek pomoże bliźniemu”: Człowiek może pomóc drugiemu właśnie wtedy, gdy widzi, że ten jest przygnębiony. Jest powiedziane: „Człowiek sam nie może się uwolnić z więzienia”, ale właśnie przyjaciel może mu pomóc.

To znaczy nie wolno zapominać, że w duchowości, cały nasz postęp jest możliwy jedynie dzięki sile, którą otrzymujemy od otoczenia. Wszystkie siły człowieka, to fizyczne siły w tym świecie. Aby wznieść się w duchowym, muszę otrzymać siłę jedynie od grupy. Nie mam ani grama siły, by iść naprzód samemu. Każdy gram siły, który otrzymuję od grupy, przybliża mnie do Stwórcy.

Z 8 lekcji kongresu „My!”, New Jersey


Wspólne żądanie

каббалист Михаэль ЛайтманObecnie wszyscy, mężczyźni i kobiety, każdy z nas i wszyscy razem, na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach, we wszystkich grupach zebraliśmy się, żeby w naszym wspólnym wysiłku, pragnieniu odkryć możliwość odczucia Stwórcy – jedynej siły natury, w której istniejemy, która nas otacza, determinuje wszystkie nasze myśli i pragnienia. Jest to jedyna istniejąca siła, w której się znajdujemy, i mamy zadanie, poczuć ją i odkryć dla nas.

To odkrycie odbywa się w podobieństwie właściwości, zgodności intencji, pragnienia, we wzajemnym dążeniu do siebie nawzajem, między nami a Stwórcą.

Człowiek nie może samemu dążyć do Niego, dlatego że jest egoistą, absolutnie przeciwnym do Stwórcy i nie może się zmienić. To nie jest w naszej mocy, ponieważ posiadamy tylko jedną naturę, otrzymywanie. A właściwością natury, wyższej siły jest obdarzanie, dlatego nie czujemy jej, jesteśmy przeciwstawni w stosunku do niej. Dlatego, aby ją poczuć, musimy stać się podobni do niej, musimy być obdarzający.

Jest to możliwe, gdy zbieramy się w grupę i staramy podnieść się ponad sobą, połączyć się z takimi samymi, dążącymi do tego celu przyjaciółmi, którzy również chcą wyjść poza siebie, poza swoje ciało, swój egoizm, poza swoje pragnienia i myśli, i połączyć się tylko w jedno jedyne pragnienie, dążenie do Stwórcy, tak jak On dąży do nas, ponad wszystkimi naszymi egoistycznymi myślami i pragnieniami.

Aby to zrobić, musimy się zjednoczyć, nie tylko, dlatego, abyśmy mieli jedno wielkie dążenie do Stwórcy, pomnożone przez ogromną liczbę naszych przyjaciół na świecie, ale również, dlatego że gdy łączymy się razem, przekształcamy naszą egoistyczną intencję we wspólną właściwość, która istnieje między nami. I w tej wspólnej właściwości powinniśmy zacząć odczuwać wyższą siłę.

Nasze wspólne żądanie do Stwórcy, aby pomógł nam zmienić się i stać się podobnymi do Niego, odczuwać Go, jest już modlitwą. Każda grupa i wszystkie grupy razem: męskie i żeńskie części, wszyscy myślimy tylko o tym, jak doprowadzić do tego, by Stwórca dokonał w nas przemiany i upodobnił nas do Siebie.

Rozumiemy, że bez pomocy z góry nie zmienimy się. Dlatego nasza prośba jest wynikiem rozpaczy, potrzeby. Nie mamy innego wyboru. Stwórca musi nam pomóc. Każdy myśli o tym, że modli się za innych, aby wszyscy jego przyjaciele stali się godni tego, aby odkryć Stwórcę, i to będzie dla niego wystarczające.

W żadnym wypadku nie staramy się mówić o negatywnych rzeczach, o przeszkodach, o swoich przeżyciach. Wręcz przeciwnie, jesteśmy szczęśliwi, że staliśmy się godni możliwości zwrócić się do wyższej siły, że dała nam takie pragnienie, żebyśmy zebrali się w jedno pragnienie i zwrócili się do niej. To wszystko uczynił Stwórca. Człowieka tutaj nie ma. Ale jesteśmy wdzięczni za to, co z nami robi.

Nie mówimy o niczym negatywnym! Panuje w nas tylko wdzięczność, poczucie związku między nami i jednocześnie prośba, żeby właściwość obdarzania i miłości bardziej się w nas odkryła.

Z 2 warsztatu Europejskiego kongresu


Praca i zapłata

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, List 57: Istnieje prawo natury, że nie ma mądrzejszego od doświadczonego, dopóki człowiek nie spróbuje w praktyce zrobić wszystkiego, co w jego mocy, nie jest w stanie w żaden sposób osiągnąć prawdziwej niskości w prawdziwej mierze. Dlatego jesteśmy zobowiązani do podejmowania wysiłków w świętości i oczyszczeniu, jak powiedziano: „Wszystko, co jest w twojej mocy czyń”.

Pracując nad zjednoczeniem, aby stworzyć naczynie dla obdarzania, człowiek dochodzi do stanu rozpaczy. Wtedy pojawia się w nim prawdziwa prośba, w odpowiedzi na którą pojawia się naczynie. Innymi słowy, prawdziwa potrzeba jedności również pochodzi z góry. Sami nie jesteśmy w stanie jej osiągnąć.

Ile byśmy się nie starali, jak bardzo tego pragniemy, tym samym jedynie przygotowujemy się do krzyku, a pragnienie daje nam Stwórca. W tym świecie człowiek nie ma i nie może mieć potrzeby jedności, bez względu na to, jak bardzo się stara. Wysiłki potrzebne są tylko po to, żeby prosić.

Odkryłem ci tę prawdę tylko po to, abyś nie opuszczał rąk i, nie daj Boże, zwątpił w miłosierdzie. Nawet jeśli nic nie widzisz, właśnie wtedy, miara wysiłku się wyczerpuje, przychodzi czas modlitwy.

A do tego czasu wierz mędrcom: „Nie włożył wysiłku i znalazł – nie wierz”. Gdy dopełni się miara wysiłku, twoja modlitwa stanie się doskonała, a Stwórca odpowie szczodrą ręką. Tego uczą nas mędrcy: „Włożył wysiłek i znalazł – uwierz”, ponieważ wcześniej człowiek nie jest godny modlitwy. A Stwórca wysłuchuje modlitwy.

Ogólnie, rezultatem naszej pracy jest osiągnięcie właściwej prośby. Wtedy pojawia się naczynie – prawdziwe pragnienie jedności. Zazwyczaj w tym świecie oczekujemy napełnienia. Ale w pracy duchowej napełnieniem są wysiłki. Jeśli mogę pracować w obdarzaniu, podejmować wysiłki, to jest moim napełnieniem. Dlatego nie ma na nie skrócenia, ani ograniczeń.

Jednak w moim obecnym stanie nie mogę nawet pomyśleć o czymś takim. Ponieważ wszystkie moje starania są potrzebne po to, abym pragnął obdarzać innych, jeszcze nie pragnę samego obdarzania, lecz potrzeby. Czy coś takiego jest możliwe? A jednak właśnie to jest duchowym naczyniem.

Dlatego w swojej pracy przechodzimy przez kilka etapów przygotowania. Kabaliści wielokrotnie o tym pisali: w duchowości to, co wydaje nam się nagrodą, jest w istocie pracą, a to, co wydaje nam się pracą, jest nagrodą. Jednak ostatecznie w wyniku naszych wysiłków, odkrywa się nam to właściwe naczynie, prawidłowe pragnienie.

Z 6 lekcji kongresu w Arawa


Boska idea

каббалист Михаэль Лайтман Aby osiągnąć obdarzanie Stwórcy, trzeba najpierw nauczyć się obdarzać człowieka – i to nazywa się „miłością do bliźniego”. (Rabasz, Artykuł 1, „Cel Grupy”)

Dlaczego jest to potrzebne? Nie możemy mówić o swoich uczuciach, jeśli czegoś w nich nie postrzegamy. Jeśli mam się do czegoś zbliżyć, to od tego miejsca, do którego się zbliżam, muszę uzyskać jakąś informację zwrotną, jakąś odwrotną właściwość, odczucie, obdarzanie.

Dlatego wszystko zbudowane jest tak, aby nauczyć się postrzegać bliźniego, drugiego człowieka, ale nie jak poziom nieożywiony, roślinny czy zwierzęcy, ale taki, jak nasz, i z tego podobieństwa naszych relacji między sobą, możemy nauczyć się dostrajać do relacji ze Stwórcą.

Pomoże nam w tym egoizm. Będzie nas odpychał i pokazywał, jak bardzo nie jesteśmy połączeni ze sobą, nie jesteśmy gotowi zjednoczyć się ze Stwórcą. Odczujemy to w odrzuceniu między nami. A to oznacza, że połączenie między nami jest tym wskaźnikiem, który pokazuje mi, na ile jestem oddalony od Stwórcy.

Jest to cudowna boska idea, kiedy człowiek odczuwa, że znajduje się w doskonałym świecie, który cały został dla niego stworzony, abyśmy nauczyli się czuć, rozumieć, kim jesteśmy, stopniowo wznieśli się ze stanu odczuwania nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do stanu „człowieka”. W tych relacjach musimy zacząć odczuwać siebie jako gotowych do postrzegania Stwórcy.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”