Nie stawiać Stwórcy warunków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Rabasz napisał, że przygotowując się do odkrycia Stwórcy nie należy stawiać warunków, trzeba po prostu dążyć do anulowania siebie wobec innych i prosić o siły. A my zachowujemy się tak, jakbyśmy czekali, aż pojawi się poczucie wielkości Stwórcy, i czekali na przekroczenie machsomu. „Więc kiedy to nastąpi, wszystko będzie w porządku”. Jak to pogodzić?

Odpowiedź: „Nie stawiać Stwórcy warunków” oznacza, że wszystkie przeszkody które dostaję, traktuję jako coś pożytecznego, wobec których muszę zdobyć postawę opartą na obdarzaniu.

Te przeszkody pojawiające się w moim pragnieniu otrzymywania mają mi pokazać, w których miejscach tego pragnienia nadal nie naprawiłem intencji na obdarzanie, których jeszcze nie pokryłem wiarą, i w których wciąż nie usprawiedliwiam Stwórcy, lecz zaczynam wysuwać pretensje i krytykować to, co się dzieje.

Jeśli odczuwam niezadowolenie ze swojego istnienia, to bez wątpienia pochodzi ono od Stwórcy. To właśnie On wywołuje we mnie to nieprzyjemne odczucie. Pojawia się ono za pośrednictwem rozmaitych przeszkód, ale ostatecznie pochodzi od Niego.

Na co więc wskazuje to odczucie? Na to, że tam, gdzie je odczuwam, brakuje pokrycia Biny, nie ma naprawy „chafec chesed” (nie pragnąć niczego dla siebie). Oznacza to, że wciąż brakuje właściwości wiary. Dlatego każda przeszkoda, która przychodzi od przyjaciół, ze świata czy skądkolwiek indziej, ma wskazać mi, jaka właściwość we mnie nie została jeszcze naprawiona przez Binę.

Jak pisał Baal HaSulam we „Wstępie do TES”: „Uczący się jest zobowiązany, zanim przystąpi do nauki, umocnić się w wierze”, aby jego serce było pewne, że istnieje Ktoś, Kto dostarcza mu sił i w ten sposób przejdzie od lo liszma do liszma.

Człowiek powinien wkładać wysiłki właśnie w to. Innymi słowy, powinien tylko ukierunkowywać siebie na to, by postrzegać Stwórcę jako Tego, który zarządza całym światem w najlepszej formie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 27.10.2026