Kiedy cudze pragnienia stają się moimi…
Punkt, z którym człowiek się rodzi, pozostaje tylko punktem, ponieważ nie ma w nim źródła, z którego mógłby zaczerpnąć dodatkowe pragnienia, które mogłyby się w nim ujawnić. Jednak kiedy człowiek, przeciwstawiając się tej cielesnej powłoce, w którą Stwórca obleka duszę, zaczyna jednoczyć się z pozostałymi, daje to możliwość duszy uzyskania dodatkowej objętości.
Dodaje to duszy dodatkową liczbę pragnień i potrzeb, aż do tego stopnia, że obejmuje ona wszystkie 600 tysięcy pragnień. To właśnie jest stan Końcowej Naprawy.
Sam w sobie ten punkt nie rośnie. Jego wzrost następuje wyłącznie dzięki zjednoczeniu ze wszystkimi pozostałymi 600 tysiącami punktów. Dusza jest kli, naczyniem złożonym z wielu pragnień, które pozornie należą do innych, ale dusza włącza je w siebie i stają się one jej własnymi pragnieniami. Wtedy jej prośba, jej zjednoczone pragnienie, staje się modlitwą wielu.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.10.2026