Artykuły z kategorii Kongresy, wydarzenia

Most do duchowego świata

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 5

Dlaczego, gdy chcesz przylgnąć do dziesiątki i zostać poręczycielem dla przyjaciół, nagle odkrywa ci się przepaść z problemami i silne odrzucenie, Stwórca jakby nie pozwala ci tego zrobić i wypycha cię z tej drogi?

A wszystko po to, abyś zrozumiał, jak bardzo brakuje ci jeszcze sił, skierowanych na naprawę, z którymi te przeszkody staną się niezauważalne. Przecież możesz przeskoczyć tę ścianę, wznieść się ponad wszelkie przeszkody i osiągnąć naprawę.

Idziemy na bitwę, która nazywa się „wojną ze Stwórcą”. Prowadzimy wojnę z samym Stwórcą, bezpośrednio przeciwko Niemu, ponieważ to On stworzył wszystkie przeszkody na naszej drodze, abyśmy zechcieli się do Niego zwrócić i przekonać Go, aby nam pomógł. Musimy się do Niego modlić, aby On wykonał tę pracę. Domagać się cały czas, jak uparte dziecko dręczy ojca, powtarzając: „Zrób to dla mnie, zrób to”, i nie zostawia go w spokoju. To jest to, czego oczekuje od nas Stwórca.

Znajdujemy się tuż przed wejściem do świata duchowego i nie chcemy zrozumieć, jak należy zakrzyczeć, aby Stwórca otworzył nam bramy. Musimy spełnić dwa warunki: trzeba żądać i to razem. Niczego więcej nie trzeba. Duchowość jest wtedy, kiedy jesteśmy razem i Stwórca odkrywa się w miarę naszej jedności.

Przed nami stoi żelazna ściana, na którą nie sposób się wspiąć, jeśli nie pomożemy sobie nawzajem. Nikt z nas sam nie może przeskoczyć tej bariery, która oddziela nas od duchowego świata. Można ją pokonać tylko poprzez nasze zjednoczenie. Tylko w takiej formie możliwe jest pokonanie tej przeszkody.

Żyjemy w epoce Mesjasza (Masziacha), w ostatnim pokoleniu, kiedy najważniejsze jest nasze połączenie. Zadaniem nie jest samodzielne przedarcie się w duchowy świat, a osiągnięcie takiego połączenia, aby wszyscy też mogli tamtędy przejść.

W taki sposób mrówki, pokonując jakąś przeszkodę, najpierw tworzą z siebie żywy most, trzymając się za siebie, aby inne mrówki idące za nimi wspinały się po ich ciałach. Tak właśnie musimy zrobić. Jesteśmy pionierami i musimy stworzyć z siebie taki most, aby inni przeszli po nas do Wyższego Świata. Na tym polega nasza praca – święta praca.

Z 5 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Na zakończenie kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 6

Myślę, że obecny kongres był bardzo udany, znacznie lepszej jakości niż wszystkie poprzednie. Postępujemy w taki sposób, krok po kroku, od kongresu do kongresu, umacniając coraz bardziej nasze zjednoczenie, aby odkrył się w nim Stwórca.

Lekcje kongresu poświęcone były najbardziej podstawowym tematom, które służą jako drogowskazy dla naszego rozwoju. Poza tym przyzwyczailiśmy się do bycia razem, wspólnego studiowania, poznawania się nawzajem, zaczęliśmy zagłębiać się w duchowe pojęcia. Możemy być dumni z naszych sukcesów, ponieważ studiujemy takie tematy, które są niezrozumiałe dla zwykłego człowieka.

Nasza grupa poczyniła ogromne postępy w ciągu ostatniego roku, z czego bardzo się cieszę. Jestem dumny z moich uczniów. Tylko proszę was, abyście nie rozpraszali się w różne strony, trzymajcie się dokładnie kierunku i coraz głębiej wyjaśniajcie tematy poruszane na lekcjach.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim uczestnikom kongresu – nie jesteście dla mnie tylko studentami, jesteście moimi przyjaciółmi na drodze duchowej, cząstkami mojego serca. Dzięki wam mam możliwość wyjaśniania nauki Kabały całemu światu, przekazywania jej każdemu człowiekowi i razem z wami sprawiania zadowolenia Stwórcy. Niski ukłon i wdzięczność dla was!

Wszystkim życzę zdrowia, szczęścia, powodzenia w pracy i w rodzinie, a szczególnie sukcesu w naszym zjednoczeniu, między nami a Stwórcą. Dziękuję wam!

Z 6 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Drogi kwiatek

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 2

Miejsce na ujawnienie Stwórcy w naszych czasach, w naszym pokoleniu, które nazywa się „ostatnim”, powstaje tylko w ramach wzajemnego poręczenia. Poręczenie jest naszym duchowym naczyniem. Odkrycie Stwórcy, wejście do Wyższego Świata, cała nasza duchowa egzystencja realizowana jest tylko w ramach wzajemnego poręczenia.

W poręczeniu jest szczególna siła. Dzięki temu, że wychodzę z siebie i włączam się w przyjaciół, odkrywam swoją duszę. Dusza nie znajduje się we mnie, dlatego Wyższe Światło nie może przyjść do mnie i naprawić mnie. Ono może tylko pomóc mi włączyć się w przyjaciół i tam znaleźć Stwórcę. To znaczy, że moja dusza znajduje się w moich przyjaciołach.

I w rzeczywistości jest to oczywiste, jeśli spojrzeć na strukturę duchową. Jeśli ja to część Malchut w duchowym naczyniu składającym się z dziesięciu sfirot, moi przyjaciele – to dziewięć wyższych sfirot. Wynika z tego, że włączając się w nich, otrzymuję od nich właściwości obdarzania. W takiej formie uzupełniam swoje duchowe naczynie, które jest u przyjaciół i za pomocą poręczenia każdy z nas pomaga drugiemu nabyć właściwości obdarzania i stać się gotowym na ujawnienie się Stwórcy.

Dlatego bez realizacji wzajemnego poręczenia nie będziemy w stanie zrobić ani jednego kroku na ścieżce duchowej. Tylko poprzez włączenie się w siebie nawzajem, zbliżenie, zjednoczenie i wzajemną pomoc przyciągamy do siebie światło, które powraca do źródła, wzywamy Stwórcę do odkrycia się w nas. I jedno dążenie, aby połączyć się wewnętrznie ze sobą wystarczy, aby podnieść się z materialnego do duchowego.

W pojedynkę niemożliwe jest przyciągnąć światło, które powraca do źródła – nie ma we mnie niczego, co może powracać. Muszę włączyć się w przyjaciół i wtedy mogę przyciągnąć światło w to włączenie, aby światło zawróciło je do źródła. W taki sposób zdobywamy duchowe kli i zaczynamy wchodzić w Wyższy Świat.

Poręczenie – to bardzo głębokie pojęcie. Wszystkie prawa duchowe pochodzą z realizacji poręczenia. Wszystko, co pisali i mówili kabaliści, opiera się na tym, że osiągnęli poznanie w ramach wzajemnego poręczenia. Cała rzeczywistość jest podzielona na dwie części: to, co poza poręczeniem – to materialne, a wewnątrz poręczenia – to duchowe.

W istocie poręczenie jest jedyną rzeczą, której potrzebujemy, ponieważ jest to jedyne działanie, które przywraca rozbite naczynie Adama Riszona do naprawy. Dzięki naszemu dążeniu do przywrócenia tego pragnienia do zjednoczenia i jedności ponad egoizmem i wszelkimi przeszkodami i prośbie do Stwórcy, aby nam w tym pomógł, osiągamy naprawę.

Należy zatroszczyć się o to, aby przyjaciele odkryli prawdziwą potrzebę duchową, żeby dziesiątka połączyła się zarówno w dobrych, jak i złych stanach. Każdy powinien czuć, że ma przyjaciół, którzy są gotowi zrobić dla niego wszystko.

Poręczenie – jest jak kwiat, który potrzebuje naszej nieustannej troski, aby rósł. Ponieważ jest tym kli, w którym odkryje się Stwórca, nasze pragnienia, które osiągnęły właściwe połączenie i które rozwinęły się i odkryły dzięki naszemu wspólnemu ekranowi. Wewnętrzna siła, która utrzymuje nasze pragnienia razem i właściwie nimi kieruje, nazywa się poręczeniem.

Z 2 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Od dziesięciu do jednego

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 1

Bardzo się cieszę z rozpoczęcia kongresu na temat: „Od dziesiątki do jednego”, ponieważ jest to rzeczywiście jedyne, co nam pozostało zrobić: wznieść się na pierwszy stopień duchowy. Wszystkie stopnie duchowe zbudowane są w taki sposób, że na każdym stopniu przechodzimy od dziesięciu do jednego i tak samo na kolejnych wyższych stopniach. Na tym polega wzniesienie się ze stopnia na stopień.

Duchowe wznoszenie, opiera się na zjednoczeniu między ludźmi, co jest naprawą i odbudową rozbitego duchowego naczynia, prawidłowego połączenia w naszej wspólnej duszy, w Adamie Riszon. Stwórca stworzył tę duszę, a następnie ją rozbił, abyśmy sami przywrócili tę duszę do ponownego stanu jedności: z dziesiątki do jednego lub z wielu dziesiątek do jednej, dopóki nie powrócimy do jednej całości.

Miejmy nadzieję, że dostąpimy zaszczytu osiągnięcia tak wysokiego postępu, kiedy zaczniemy odczuwać w połączeniu między nami tę jedność, która nazywa się „Jeden”. W nim odczujemy Stwórcę – jedną siłę, która tworzy dla nas całą podstawę ze strony kli, nadając naszemu pragnieniu takie same właściwości, jakie ma jego napełnienie, Stwórca.

Według naszego przygotowania jesteśmy bardzo blisko takiego odkrycia i nie mamy innego celu – to jedyny nasz cel. Przecież widzimy, jak bardzo cały świat będzie tego potrzebował, jeśli nie dzisiaj, to jutro. I będziemy musieli wskazać mu drogę.

Jesteśmy pionierami procesu naprawy, więc pójdźmy jeszcze o krok naprzód. Mam nadzieję, że ten krok będzie już praktycznym odkryciem Stwórcy w ramach naszego zjednoczenia zgodnie z podobieństwem naszych właściwości. Jak Stwórca jest obdarzającym, tak i my w naszych wzajemnych relacjach osiągniemy wszechobejmujące obdarzanie, w ramach którego zgodnie z prawem podobieństwa właściwości, Stwórca będzie mógł nam odkryć się.

Z 1 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Kochać to, co kocha Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 1

Jeśli chcemy upodobnić nasze pragnienie do Stwórcy, to wszystko oceniamy według tylko jednej zasady: nienawidzimy wszystkiego co jest ze względu na siebie, i kochamy wszystko to, co jest ze względu na obdarzanie.

Tylko w takim świetle widzimy całą rzeczywistość, a nie różne barwy i dźwięki. Nie ma dla nas znaczenia, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, ważne jest, czy jest to obdarzanie, czy otrzymywanie.

Jeśli jest to obdarzanie, to jest to kochane i atrakcyjne, a jeśli otrzymywanie, to jest to nienawistne i odpychające. I tylko w takiej formie przejdę z ekranu, na którym widzę ten świat, na ekran Wyższego Świata i zacznę widzieć rzeczywistość w jej prawdziwej, prawidłowej formie.

Z 1 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Trochę cierpliwości i wszystko samo się wyjaśni

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w New Jersey. Lekcja nr 1

Pytanie: Co daje człowiekowi odkrycie Stwórcy?

Odpowiedź: Odkrywając Stwórcę, człowiek poznaje jedyną Wyższą Siłę działającą w całym wszechświecie. Wszystko staje się dla niego jasne i zrozumiałe. Człowiek widzi całą rzeczywistość, w której nie ma początku i końca, a jest tylko jeden statyczny stan. Ten jeden stan wyjaśnia człowiekowi wszystko, osiąga wyższy wymiar i nie ma już żadnych pytań.

Żyje ponad czasem, ruchem, przestrzenią, nie ma dla niego podziału na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. To jest rzeczywistość, która istnieje poza naszym ciałem fizycznym.

Nasze ciało żyje, gdy bije w nim puls – w taki sposób postrzega rzeczywistość, czuje w czasie: w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ale kiedy wychodzimy poza granice naszego ciała, to wszystko znika. I wtedy znajdujemy się w stanie Stwórcy.

Pytasz teraz: i co wtedy? Nie ma takiego pytania, dlatego ze wszystkie nasze pytania wynikają z braku, z chęci otrzymania przyjemności, którą staramy się napełnić. A kiedy włączamy się w pragnienie obdarzania, wszystkie pytania znikają. Łączymy się z jedną wspólną siłą. Należy to poczuć i to da ci odpowiedzi na wszystkie twoje pytania, słowami nie można tego wyrazić.

Kiedy wszedłem w duchowe doznanie, dostałem odpowiedź na wszystko. To pytanie nie wynika z pustej ciekawości, a z dobrego pragnienia. Odkryj duchowość i zobaczysz wszystko. Jest o tym napisane: „Skosztujcie i zobaczycie, jak dobry jest Stwórca”. A do tego jak zasmakujemy tego doznania, niemożliwe jest to żeby Go zobaczyć i nie można tego wytłumaczyć. Kiedy do niego dotrzemy, wszystko samo się wyjaśni.

Z 1 lekcji kongresu w New Jersey „Od Ja do My i razem do jedności”, 10.05.2013


Stwórca zostaje objawiony w radości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja nr 1 „Radość z naszego spotkania”

W Księdze Zohar jest napisane, że dla Stwórcy można pracować tylko w radości. Szhina (Boskość), Stwórca buduje obszar dla swojego odkrycia tylko wtedy, kiedy człowiek pracuje nad tym miejscem w radosnym oczekiwaniu, że to się stanie.

A jeśli człowiek jest smutny i cierpi, walcząc ze swoim pragnieniem przyjemności, oznacza to, że on na razie zależny jest od niego i nie wzniósł się jeszcze ponad egoizm. Wzniesienie się ponad egoizm przynosi człowiekowi uczucie radości, co oznacza, że przybliża się do odkrycia Stwórcy.

Dlatego im więcej radości i inspiracji odczuwamy od tego, że chcemy odkryć związek między nami, abyśmy mogli obdarowywać siebie nawzajem i Stwórcę, tym bliżej jesteśmy do właściwości Stwórcy, do odkrycia tego miejsca między nami, gdzie przejawi się Stwórca.

Stwórcę odkrywa się w radości! I to jest bardzo ważny i konieczny warunek. Nie może być tak, żeby człowiek rozwijał się w duchowości w gorzkich łzach. Jeśli on płacze, oznacza to, że jeszcze nie wyszedł ze swojego egoizmu.

Należy radować się już tym, że otrzymaliśmy możliwość uczestniczyć w kongresie. To szczególny prezent, że Stwórca pozwala nam zgromadzić tak ogromną liczbę ludzi w dzisiejszym świecie, ogarniętym epidemią, który boryka się z problemami i traci perspektywę, wpadając w przepaść. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia i wysokie cele tracą na wartości, ludzie tracą nadzieję na przyszłość i nie wiedzą, co stanie się jutro. Dla wszystkich jest jasne, że tak dalej być nie może. 

Ale właśnie teraz, kiedy ludzie odczuwają rozpacz, bezradność i beznadziejność, nie wiedząc, jak wyjść z tej epidemii, musimy iść naprzód z radością. Wszakże my wiemy, dlaczego i po co wszystko się dzieje i Kto to robi. W takiej formie Stwórca chce doprowadzić całą ludzkość do zjednoczenia.

Wszystko, co dzieje się z ludzkością, popycha nas do łączenia się w najbardziej optymalny, szybszy i wygodny sposób. W duchowości tylko podnoszą, ale nie opuszczają, szczególnie w naszych czasach ostatniego pokolenia.

I nawet jeśli nie jesteśmy zbyt radośni, powinniśmy mimo wszystko zawsze grać, udając radość, próbując podnieść się do góry z obecnego stanu. Nie ma znaczenia, w jakim znajduję się stanie, może on jest i dobry, ale ja chcę być w jeszcze lepszym stanie. To dążenie musi być zawsze obecne! Pamiętajcie o tym i nigdy nie zapominajcie.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021


Witamy na kongresie!

Kongres na temat: „Odkrycie życia w dziesiątce”, lekcja nr 1: „Radość z naszego spotkania”

Drodzy przyjaciele! Bardzo się cieszę, że mogę otworzyć pierwszy w historii wirtualny światowy kongres kabalistyczny, który wcześniej, corocznie odbywał się w lutym w Tel Awiwie. Na tym kongresie zbierają się wszyscy, u których przebudziło się w sercu pragnienie poznania sensu swojego życia, odkrycia wyższej siły i osiągnięcia celu stworzenia.

Na kongres zarejestrowało się już ponad siedem tysięcy osób i nadal napływają zgłoszenia od tych, którzy pragną uczestniczyć razem z nami w lekcjach i warsztatach.

Znajdujemy się wszyscy w ogromnym oceanie egoistycznego pragnienia stworzonego przez Stwórcę, a zadaniem tego kongresu jest ustanowienie w nim specjalnej wyspy, na której będzie panować nowa siła: pragnienie obdarzania. Prosimy Stwórcę, aby ustanowił nową formę wewnątrz starej formy – zarodek pragnienia obdarzania wewnątrz pragnienia otrzymywania przyjemności.

Stwórca może to zrobić, wszystko zależy tylko od tego, jak bardzo uczestniczymy w tym działaniu, przygotowujemy się do niego, prosimy o nie, modlimy się, aby to się stało. Mam nadzieję, że podczas kongresu uda nam się praktycznie poczuć, jak wewnątrz naszego wzajemnego połączenia, jak dotąd kierowanego przez egoizm, nad którym bardzo chcemy się podnieść, uwalnia się przestrzeń do ujawnienia Stwórcy, pragnienia obdarzania. I tak będziemy dążyć do naszego wyjątkowego, wiecznego i światowego celu.

Jest to najważniejsza i jedyna praca na tym świecie powierzona człowiekowi: odkryć Wyższą Siłę i stworze przez Nią stworzenie. Cel stworzenia można osiągnąć tylko poprzez nasze zjednoczenie. Wszyscy jesteśmy stworzeni egoistami, jednoczymy się chcąc stworzyć między nami miejsce dla ujawnienia Stwórcy, właściwości obdarzania i miłości do siebie wzajemnie, a od nas do Stwórcy, jak nauczają kabaliści: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

A ponieważ jest to najbardziej wzniosły, szczególny i święty cel, jaki istnieje w rzeczywistości, odczuwamy ogromną radość, że mieliśmy zaszczyt pracować nad nim, nad ujawnieniem stworzeniom Stwórcy na tym świecie.

Mamy nadzieję, że uda nam się odkryć Wyższą siłę wszystkim stworzeniom i w ten sposób zrealizować zadanie „ostatniego pokolenia”, w którym żyjemy. Stwórca zostanie ujawniony wszystkim mieszkańcom tego świata i spełnią się słowa proroków: „I Stwórca będzie jeden, i Jego imię będzie jedyne” dla wszystkich narodów.

Dlatego w naszym zgromadzeniu jest szczególna radość z naszego zjednoczenia i pragnienie, aby było ono odpowiednie do realizacji odkrycia Stwórcy. Wszyscy, mężczyźni i kobiety, jesteśmy uczestnikami tego działania, w które włącza się z góry Wyższa Siła.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 25.02.2021


Dlaczego Stwórca ukrywa się przed nami

каббалист Михаэль Лайтман Wirtualny kongres. Lekcja numer 3

Powiedziano: „Wy Mnie stworzyliście”. Ale jak to jest możliwe, jeżeli Stwórca jest jedyną siłą istniejącą we wszechświecie? Ta siła obejmuje w sobie wszystko i poza nią nie ma nic innego, nic nie wychodzi poza jej granice. Wszystko jest realizowane w Stwórcy, łącznie z nami.

W jaki sposób możemy stworzyć Stwórcę? Czy to nie Stwórca nas stworzył, przecież nie ma nikogo innego. Stwórca stanął przed trudnym zadaniem: stworzyć stworzenie i tak je rozwijać, aby stało się samodzielne. Podobnie wychowujemy dzieci, żeby były samodzielne. Ale Stwórca miał trudniejsze zadanie, nie ma innej siły oprócz Niego.

Powiedzmy, że już dorośliśmy i wyjaśniliśmy sobie, że nie ma niczego oprócz Stwórcy. Znajdujemy się wewnątrz tej siły, która kieruje nami. Co sami możemy zrobić?

Z jednej strony Stwórca wypełnia cały wszechświat i zarządza wszystkim, ale z drugiej strony nie widzimy tego, ponieważ się ukrywa. Tak też czasami postępujemy z dziećmi, nie chcemy im pomagać i chowamy się, aby same mogły popracować i nauczyć się coś budować. Najwyraźniej Stwórca też się ukrył, bo chciał nas uczynić samodzielnymi.

Z drugiej strony musimy nauczyć się żyć w świecie tak, jakby Stwórca był obok nas. I gdyby On ujawnił się, robilibyśmy dokładnie to samo, co teraz, gdy jest ukryty. Taki stan nazywa się doskonałą wiarą. Przede wszystkim musimy ją osiągnąć – wiarę ponad wiedzą, obdarzanie powyżej siły otrzymywania, siły naszego egoizmu.

Egoizm można przezwyciężyć tylko pod warunkiem, że istnieje coś większego od niego – siła obdarzania. Jesteśmy stworzeni z materiału, którym jest pragnienie otrzymywania przyjemności, na którym słowa nie robią wrażenia, jedynie siła. Gdyby mój egoizm poczuł wielkość Stwórcy, to zrobiłby wszystko, co nakazuje Stwórca. A jeśli egoizm czuje swoją siłę, to wykonuje wszystkie polecenia egoizmu. Jest oczywiste, że albo jedna władza rządzi, albo druga: albo siła naszego egoizmu, albo siła obdarzania Stwórcy.

W zależności od tego, kto na nas wpływa, tak się zachowujemy. Jeśliby w nas jawnie działał egoizm, bylibyśmy mu posłuszni we wszystkim i nazywalibyśmy się przestępcami, całkowitymi egoistami. W rzeczywistości tak jest teraz.

A gdyby Stwórca odkrył się i pozwoliłby nam zobaczyć, że On wypełnia świat, jeśliby zamanifestowała się siła i przewaga pragnienia obdarzania, natychmiast poddalibyśmy się i podporządkowali Jego rozkazom. Czasami nawet tak się dzieje: odkrywa się trochę wielkości Stwórcy i jesteśmy wtedy gotowi przez jakiś czas oddawać i kochać, dopóki ten cud zniknie.

Takie impulsy pojawiają się i znikają, aby pokazać nam, że jest to możliwe, ale tylko pod warunkiem, że wielkość Stwórcy robi na nas większe wrażenie niż wielkość naszego egoizmu. Czyli chodzi o to, kto będzie panował: pragnienie przyjemności czy pragnienie obdarzania. W naturze istnieją tylko te dwie siły.

Jednak gdybyśmy zachowywali się w taki sposób, to bylibyśmy albo przestępcami kierującymi się tylko naszym pragnieniem przyjemności, albo aniołami postępującymi zgodnie z pragnieniem obdarzania. Jedna lub druga siła bezgranicznie panowałaby w nas. Pozostalibyśmy zwierzętami: drapieżcami lub świętymi, postępującymi zgodnie z wewnętrznym instynktem. A w takiej formie nie stalibyśmy się podobnymi do Stwórcy. Nie moglibyśmy być człowiekiem, Adamem, sami nie wybralibyśmy czy być egoistami, czy świętymi.

W jaki sposób uczynić nas wolnymi, abyśmy sami mogli wybrać, w jakim być stanie: w otrzymywaniu czy w obdarzaniu, być przeciwnymi do Stwórcy lub podobnymi do Niego? Przed Stwórcą było zadanie, jak uczynić człowieka wolnym, żeby wybrał, co preferuje czy być egoistą, jak stworzenie, czy być altruistą, synem, partnerem, równym Stwórcy.

Stwórca pomyślał i znalazł rozwiązanie: umieścić pośrednika między pragnieniem otrzymywania przyjemności i pragnieniem obdarzania, między dwiema przeciwnymi siłami, tak aby stworzenie mogło składać się z pragnienia otrzymywania przyjemności, ale jednocześnie miało możliwość przejść do intencji ze względu na obdarzanie. Stwórca stwarza sytuację, w której stworzenie może być pod wrażeniem wielkości Stwórcy, wielkości obdarzania, ale nie bezpośrednio od wyższej siły, aby nie kłaniać się jej, ale zbadać ten stan jak sobie życzy.

Jeśli człowiek naprawdę chce poznać wielkość Stwórcy, nie jako Jego niewolnik, to trzeba zbudować dla niego specjalny stan: grupę. W grupie jest możliwość decydowania, jak bardzo anulować się przed przyjaciółmi, a wtedy będzie pod wrażeniem wielkości Stwórcy.

Stwórca jest zawsze obecny w grupie, ale ukryty. Jak bardzo człowiek stara się poprzez grupę poczuć wielkość Stwórcy, tak może Go poczuć. Nie bezpośrednio poczuje Stwórcę i Jego wielkość, ale poprzez przyjaciół, poprzez to, że anuluje się przed nimi. W taki sposób zyskuje siłę obdarzania i stopniowo staje się człowiekiem – Adamem, podobnym do Stwórcy. Niezależną osobą, a nie aniołem.

Swoim połączeniem z przyjaciółmi, z dziesiątką, człowiek pokazuje swoje pragnienie włączenia się we właściwość obdarzania. Działając poprzez dziesiątkę z tą właściwością otrzymaną od Stwórcy, stopniowo wzrasta w duchowości. Twórczo używa właściwości obdarzania, a nie pod przymusem i buduje siebie jako niezależną osobę podobną do Stwórcy.

Będzie to prawdziwa miłość i obdarzanie, nie wymuszona ze strachu lub pod presją, jak u niewolnika, ale jak u wolnego człowieka.

Z lekcji nr 3 Wirtualnego kongresu, 12.12.2020


Moje myśli na Twitterze, 16.08.20, cz. 1

Odbyliśmy wspaniały kongres. Pokazuje to, na ile nasze wspólne podejście daje nam możliwość, aby zjednoczyć się w nowych warunkach. Będziemy się dalej tego uczyć! Jestem nieskończenie wdzięczny wszystkim i każdemu z uczestników osobno. Planujemy następny kongres – na wyższym poziomie, definiując sami jego stopień!

Obecnie, prawdopodobnie do zimy w handlu detalicznym, sektorze usług i innych niepotrzebnych i pokrewnych branżach rozpocznie się zamykanie i bankructwo – wszystko powinno być stopniowo redukowane tylko do wymaganej objętości. A ludzie i rządy mają obowiązek przyjąć to jako konieczność i wspomagać zachodzące zmiany.

@Michael_Laitman