Artykuły z kategorii

Kiedy kli staje się jak światło

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli otaczające światło zaczyna wchodzić w kli, to dlaczego upadki stają się coraz cięższe?

Odpowiedź: Otaczające światło nie może wejść do kli, to niemożliwe. Wchodzi do kli wtedy, kiedy staje się światłem wewnętrznym. Otaczające światło cały czas świeci człowiekowi: raz przednią stroną – w stanie wzniesienia, a raz odwrotną stroną – podczas upadku.

Stan jest jeden i ten sam, różnica polega tylko na tym, co teraz się odkrywa: światło czy kli. Wszystko zależy od tego, z której strony patrzysz na ten stan – od strony kli czy od strony światła. Tak dzieje się w odczuciach.

Kiedy kli staje się już takie jak światło, nie ma podziału na wzniesienia i upadki – wszystko jest światłem. Kli z ekranem jest odczuwane jako samo światło.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 13.06.2026


Prawda jest pośrodku, pomiędzy dwoma światami

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek działa zgodnie ze swoimi nawykami i postrzega, przyjmuje tylko to, do czego się przyzwyczaił. Wszystko, co jest nam nieznane, przechodzi obok, pozostając dla nas nieuchwytne. Nieświadomie lekceważymy wszystko co nowe, jeszcze zanim zaczniemy to odczuwać, uświadamiać sobie. Dlatego jest nam tak trudno spotkać się z duchowością!

Żyjemy w świecie, który wybieramy z otaczającej nas nieskończoności, biorąc to, co jest nam znane i do czego się przyzwyczailiśmy. Aby rozszerzyć nasz świat o świat emanacji, powinniśmy nie odpychać stanów obdarzania, właściwości, pragnień, myśli i działań „anty-świata”, ale przyjąć je w „wierze ponad rozumem“.

W tym celu musimy zjednoczyć w nas dwa przeciwstawne stopnie: rozpoznać i uświadomić sobie nasz obecny egoistyczny stan, czyli niższy stopień – z właściwością obdarzania będącą wyższym stopniem. A znajdując się pomiędzy tymi stopniami, cieszyć się z odczucia pustki niższego stopnia i możliwości znalezienia siły by wznieść się ponad nią.

Takie siły, przychodzą do mnie poprzez grupę, z wyższego światła utrzymując mnie jak magnes nad Ziemią. Prawda i wiara (obdarzanie) muszą pociągać mnie bardziej niż odczucie zwierzęcego egoizmu ciągnące mnie w dół, ku „Ziemi”.

Jednak prawda polega na równoczesnym odczuwaniu obydwu stopni, a każdy z nich sam w sobie oznacza kłamstwo. Prawdziwy stan zawsze znajduje się pomiędzy dwoma stopniami. Przynosi to jednocześnie odczucie doskonałości, jak również odczucie braku, zarówno poczucie wdzięczności, jak i modlitwy.

Muszę cieszyć się z tego, że posiadam te dwa odczucia jednocześnie, że ciągle znajduję się w przejściowym stanie, rozpoznając przeszkody i utrzymując się ze wszystkich sił ponad nimi, podobnie jak człowiek, który wspinając się na szczyt góry, czuje, że jeśli tylko osłabi swój wysiłek, natychmiast spadnie w dół.

Tylko taki stan jest prawdziwy i musimy przyuczać się, aby znajdować się w nim nieustannie i radować się nim. Tak możemy sprawdzać siebie: czy jesteśmy w stanie, pomimo całego swojego niezadowolenia i wiecznej walki, cały czas wahając się pomiędzy dążeniem a całkowitą rezygnacją – właśnie wtedy pozostawać w radości!

Z lekcji według artykułu Rabasza


Aby prawda była cenniejsza niż kłamstwo

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czuć to co czuje Stwórca i patrzeć na świat, tak jak Stwórca patrzy na świat – czy to jest prawda?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Jak można przybliżyć się do takiej świadomości, wrażliwości?

Odpowiedź: Po to uczymy się. To, co czytaliśmy przez cały ten czas, musimy jakoś wchłonąć w siebie i spróbować dostosować się do postrzegania rzeczywistości ponad naszym egoizmem, wbrew niemu, tak aby prawda zawsze była cenniejsza niż kłamstwo. Należy cały czas pilnować, by egoizm nie podnosił się ponad ciebie. Nie ma nic ważniejszego niż kontrolowanie tego, czy jesteś ponad nim.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Egoizm jako katalizator naszego rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy egoizm jest ważny dla naszego rozwoju?

Odpowiedź: Ego nie tylko jest ważne dla rozwoju – poza nim niczego nie ma. Nie należy go tłumić, ono powinno się rozwijać.

Musimy troszczyć się o jego naprawę, o jego właściwe wykorzystanie, a nie o tłumienie, ponieważ egoizm jest naszą naturą, pragnieniem otrzymywania. Nie można go zniszczyć. Cały świat to jedno wielkie ego na różnych poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, mówiącym. A celem świata jest dojście do pełnego wykorzystanie siły ego, a nie jego niszczenie.

Chcesz zniszczyć materię? To niemożliwe! Można przemienić człowieka w roślinę, robiąc mu odpowiedni zastrzyk. Oczywiście, będzie wtedy mniej odczuwał, mniej cierpiał, ale jak długo można tak wytrzymać, nawet stosując różne metody?

Dlatego ani religie, ani różne metody nie są rozwiązaniem. To już staje się oczywiste.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026