Wiara ponad wiedzą to nie jest nabycie czegoś w rozumie, lecz nabycie innej zdolności, której w nas nie ma. To inny, ponadnaturalny kanał, szósty zmysł, duchowość, naprawione kli otrzymywania, siła Biny. Jak to osiągnąć? Poprzez rozmyślanie, pracę, wzloty i upadki.
Pytanie: Po co zajmujemy się tym, skoro z góry wiadomo, że wszystko to robi Stwórca?
Odpowiedź: Dlaczego jesteś taki pewien, że to robi Stwórca? Przecież dla ciebie są to tylko nazwy, puste słowa, ty tym nie żyjesz. Napisano, że istnieje wyższa siła, zarządzająca wszystkim, „nie ma nikogo oprócz Niego”. I co z tego? Słyszałeś o tym, ale nie żyjesz wewnątrz tego objawienia, nie utożsamiasz się z nim.
A przecież utożsamianie określa wszystkie nasze myśli i działania. Czuję siebie jak rękawiczkę nałożoną na rękę Stwórcy. On decyduje o wszystkim, co się we mnie dzieje, począwszy od ruchu atomów, kończąc na ruchu myśli i pragnień. Od Niego zależy każdy rezultat, zarówno na początku, jak i na końcu. W taki sposób odczuwam przejawianie się Stwórcy we mnie.
A jeśli tego we mnie nie ma, czy mogę powiedzieć, że Stwórca jest Królem? Czy mogę powiedzieć, że się z tym zgadzam? Czy sam, bez przymusu zrobiłbym to samo, co robi On? Wszystko to są puste słowa. Nawet nie wiem, co On robi, nie wiem, kim On jest. Dlatego Rabasz mówi, że istnieje Król całego świata i jest Król Izraela. O Królu całego świata mówią wszyscy: Stwórca jest wielki!
Króla Izraela osiąga się poprzez prawdziwe dążenie do Niego – „jaszar El”, prosto do Stwórcy. A dążenie oznacza gotowość odrzucenia własnej wiedzy i gotowość podążania wiarą ponad wiedzą. Na tym polega różnica między opinią Tory i opinią mas.
Nie wystarczy po prostu powiedzieć. Wszyscy uważają, że znajdują się już w Ostatecznej Naprawie, podczas gdy stan Izrael osiąga się poprzez bardzo poważną pracę, poprzez dostosowanie wszystkich swoich pragnień i intencji względem Stwórcy tak, że stają się one podobne do Jego pragnień. Dopiero wtedy człowiek dochodzi do stanu, kiedy może powiedzieć, że Stwórca jest Królem całego świata.
Czym jest świat? Świat – to cały ja, i sprawdziłem, poczułem i zgadzam się z tym, że On mnie prowadzi. A na czym polega ta zgoda? Na tym, że nawet gdyby Stwórcy nie było, ja i tak robiłbym to samo. W taki sposób sam tworzę obraz Stwórcy w sobie. Nazywa się to, że wzrastam od zera do Nieskończoności. Wzrastam i osiągam Jego poziom.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026
Kategorie: Fragmenty z porannych lekcji, Kabała i religia, Praca duchowa