Artykuły z kategorii

Dopóki nie otrzymasz drugiej natury…

каббалист Михаэль ЛайтманBardzo trudno jest nam zrozumieć, dlaczego musimy wykonywać duchową pracę i dlaczego Stwórca stworzył świat w taki sposób, że trzeba wkładać wysiłek. Jeśli jest wszechmocny, to dlaczego nie stworzył od razu końcowego stanu? A jeśli on już istnieje, a my znajdujemy się w nim, to dlaczego nie sprawił, abyśmy odczuwali ten doskonały stan (Gmar Tikun)?

Dlaczego musimy otworzyć oczy, odkryć organ odczucia duchowego, który nazywa się ekranem (masach) i światłem odbitym (or chozer)? Przecież dopiero wtedy poczujemy, gdzie się znajdujemy i odczujemy prawdziwą rzeczywistość.

Mówi się nam, że to wszystko z powodu wstydu. Zadajemy pytanie: po co Stwórca stworzył wstyd? A nam odpowiada się, że wstyd jest naprawą, i jeśli nie naprawimy siebie, to nie odczujemy tego dobra, które jest dla nas przygotowane.

Musimy nabyć wielkość i ważność Stwórcy, Obdarzającego. Nasz stosunek do Niego powinien być z intencją „dla obdarzania”. Kli z altruistyczną intencją jest wiecznym kli, które nigdy nie znika i nie opróżnia się, lecz wręcz przeciwnie, coraz bardziej napełnia się.

Istnieje jeszcze wiele wymówek, które „usprawiedliwiają” nasz stan, i człowiek może z nimi żyć przez długi czas, dopóki nie otrzyma drugiej natury – natury Stwórcy. Wcześniej jednak człowiek nie jest w stanie zrozumieć i zgodzić się ze stanami, przez które musi przechodzić, ponieważ postrzeganie, które ma teraz, jest przeciwne do postrzegania, które będzie miał później.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Dlaczego anulować się przed Stwórcą?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego w duchowości człowiek powinien anulować się przed Stwórcą? Czyli anulować wszystko, co Stwórca daje człowiekowi, i nie dziękować za to. Wydaje się to niewłaściwe wobec tego, co stworzył Stwórca.

Odpowiedź: Chodzi o to, że człowiek widzi swoje braki, które oddzielają go od Stwórcy. Dlatego najpierw powinien to naprawić, aby nie było dużej odległości między nim a Stwórcą, ponieważ na razie odkrywa siebie jako przeciwieństwo Stwórcy. A potem, gdy ta odległość się zmniejszy, będzie mógł inaczej prosić Stwórcę o rezultat i wyrazić swoją wdzięczność.

Z lekcji według notatek Rabasza


Kontakt ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Zawsze byłem przekonany, że mieszkam w Izraelu i w Jerozolimie, a z tego co Pan mówi wynika, że tak nie jest. Czym jest Jerozolima, i czym jest Izrael z kabalistycznego punktu widzenia?

Odpowiedź: Kabalistyczny punkt widzenia nie odnosi się do geografii ani historii, lecz do rozwoju egoizmu, jako głównej części natury. Kabała nie mówi o kuli ziemskiej, na której żyją ludzie, zwierzęta itd., a o pragnieniu podstawowej sile natury i o tym jak to pragnienie zarządzane jest przez wyższą siłę natury Stwórcę.

Istnieją dwie siły: siła zwana Stwórcą siła obdarzania, emanacji i siła zwana stworzeniem  jest to siła otrzymywania. Wyższa siła Stwórcy zarządza niższą siłą. To wszystko. Dlatego cała historia jest rozwojem niższej siły, pragnienia otrzymywania przyjemności pod wpływem wyższej siły, Stwórcy pragnienia obdarzania.

Pytanie: Gdy Pan mówi „Jerozolima” i „Izrael”, czy ma Pan na myśli pragnienia?

Odpowiedź: Oczywiście. Pragnienie na poziomie nieożywionym nazywa się „kulą ziemską”. Wewnątrz znajduje się Jerozolima, czyli tzw. święta góra, na niej Świątynia itd. Pod tymi pojęciami rozumie się pragnienia. Wszystkie znajdują się wewnątrz człowieka.

Właśnie tutaj pojawia się problem, człowiek nie od razu rozumie, o co chodzi. Wszystko to znajduje się wewnątrz człowieka, ponieważ wokół nas nie ma niczego. Wszystko wyobrażamy sobie jedynie wewnątrz siebie, a wydaje nam się, jakby to się działo na zewnątrz.

Pytanie: Co to jest pragnienie „Izrael” i pragnienie „Jerozolima”?

Odpowiedź: Izrael jest to pragnienie skierowane na odkrycie Stwórcy. Isra-el prosto do Stwórcy. Jerozolima to osiągnięcie szczególnego pragnienia do Stwórcy dodatkowe, do ogólnego pragnienia.

Dlatego istnieje Ziemia Izrael, nazywana „Erec Izrael”. Erec to pragnienie (racon). Izrael skierowane do Stwórcy. Wewnątrz pragnienia „Ziemia Izraela” znajduje się „Jerozolima”, bardziej wewnętrzne pragnienie do Stwórcy. Następnie jest jeszcze góra „ar a-bajt”, potem „beit a-migdasz”  Świątynia i tak dalej.

Pytanie: Czy moje pragnienia stają się coraz bardziej intensywne, aż osiągną szczyt? A co znajduje się na samej górze? Jakie pragnienie?

Odpowiedź: Na samym szczycie znajduje się punkt w sercu, moje najbardziej skryte pragnienie, które powinno osiągnąć pełny kontakt ze Stwórcą. Zatem w tym kierunku je kieruję. Kontakt ze Stwórcą jest wtedy, gdy Stwórca napełnia wszystkie moje pragnienia skierowane do Niego poprzez ten punkt.

Dlatego zajmujemy się naprawą swoich pragnień, aby wszystkie były skierowane do Stwórcy i aby ostatecznie napełnił je Sobą. W taki sposób, we wszystkich moich pragnieniach objawia się tylko jedna wyższa siła nazywana Stwórcą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Od „lo liszma” przychodzą do „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiek prosi, aby przybliżyć go do światła, czy nie będzie to egoistyczna prośba? Przecież chce, żeby dzięki temu było mu lepiej.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Nazywa się to „lo liszma” (pragnienie duchowego egoistycznie, ze względu na siebie). Człowiek chce poczuć świat duchowy, uzyskać życie duchowe, poczucie prawdziwej rzeczywistości, zobaczyć, że jego życie nie idzie na marne. Przecież ono odchodzi, i kto wie, ile jeszcze czasu zostało – nie chce zakończyć go bezsensownie.

Człowiek początkowo nie może myśleć o niczym innym jak tylko o własnej korzyści. Dlatego jeśli nie będzie egoistycznie pragnąć duchowości, przedstawiając jego dobro, to nigdy się do niego nie zwróci. Duchowa droga zaczyna się więc od egoistycznego zrozumienia (lo liszma), a następnie pod wpływem wyższego światła (Or Makif) egoistyczna postawa do duchowości zmienia się na altruistyczną (liszma).

Dlatego egoizm człowieka nazywa się „pomocą przeciwko samemu sobie” (ezer kenegdo), bo doprowadza mnie do takiego stanu, kiedy nagle widzę: „Tak oczywiście egoizm mi przeszkadza!”  Ten sam egoizm, który tak bardzo mi pomagał i popychał do przodu – teraz mam go zniszczyć. Ale nie same pragnienia – tylko ich egoistyczną intencję. Więc tak stopniowo światło mnie zmienia.