Artykuły z kategorii

Skąd przychodzi poczucie ważności celu?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówimy, że wzloty i upadki przynoszą dwa rezultaty: z jednej strony człowiekowi pokazuje się, jak bardzo jest oddalony jeszcze od celu, a z drugiej strony, cel staje się dla niego ważniejszy. Skąd przychodzi to uczucie ważności?

Odpowiedź: Cel staje się dla nas ważniejszy, dlatego że człowiek wkłada w niego siebie, swoje wysiłki. Dzieje się to dokładnie tak samo, jak w naszym zwykłym życiu.

Jeśli dużo inwestuję w coś, wnoszę tam część samego siebie. A ponieważ kocham siebie, nie mogę już tego porzucić. Tak wiele dla tego poświęciłem, tak bardzo się starałem, tyle pracowałem, tak bardzo się o to troszczyłem – nie mogę po prostu z tego zrezygnować. W taki sposób cel i ogólnie cała sprawa, staje się dla człowieka bardzo ważna.

Poza tym, w miarę postępów wpływa na niego coraz silniejsze otaczające światło, odpowiednio do jego wysiłku, jego pracy. To światło napełnia nowe kli, „punkt w sercu”, i człowiek zaczyna odczuwać, że prawdziwe życie pochodzi stamtąd. A całe swoje pozostałe zwierzęce życie, odczuwa jak tymczasowe i coraz mniej dla niego ważne.

Człowiek osiąga przekonanie, że duchowe jest ważniejsze od materialnego, jeszcze tutaj, kiedy wchodzi w proste ukrycie. Zaczyna już odczuwać że istnieje wyższa siła, w jakiś sposób odczuwa obecność Stwórcy. I wtedy wszystkie wydarzenia, które przydarzają się mu w życiu, oraz wszystko, co dzieje się w otaczającym go świecie, tracą swoje znaczenie. Otaczające światło emanuje wiecznością.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 13.06.2026


Przy Morzu Końcowym

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak człowiek może zrozumieć, że wyczerpał swoją całą miarę? Czy odkrywa się to przed nim dopiero na samym końcu?

Odpowiedź: Dopiero na samym końcu człowiek dowiaduje się, że wyczerpał całą swoją miarę i staje przed nim Jam Suf (Morze Końcowe), które musi przejść. To znaczy że przeszedł już przez wszystkie właściwości i rozpoznał wszystkie określenia, których miał dokonać w okresie przygotowania. Każdemu, kto krzyczał: „No kiedy już, kiedy?!”, Rabasz odpowiadał: „Zbawienie Stwórcy przychodzi szybko, jak mgnienie oka”. Czekaj, może się to wydarzyć w każdej chwili.

Każda następna chwila może być decydująca. I za każdym razem, gdy jesteś pełen rozczarowania i rozpaczy, ale szukasz nowych sił, aby móc posunąć się naprzód i mimo wszystko osiągnąć cel, może się zdarzyć, że zamiast znowu próbować samemu postępować dalej i robić coś, wykorzystując nowe możliwości, nagle odkryjesz, że nie masz już nic więcej. Nie ma już żadnych sił ani środków. Dotarłeś do Morza Końcowego i pozostaje tylko je przejść.

Pytanie: Ale może zamiast próbować znaleźć jakieś nowe siły i środki, lepiej po prostu powiedzieć sobie, że wyczerpałem już wszystko, i osiągnąć stan całkowitej rozpaczy?

Odpowiedź: Nie możesz zejść z drogi w połowie i powiedzieć: „Próbowałem już wszystkiego, nic więcej nie mogę zrobić”. Ponieważ ten punkt „ponad wiedzą” – przejście przez Morze Końcowe, odkrywa się właśnie poprzez to, że naciskasz i próbujesz przebić się naprzód.

Przecież zazwyczaj po okresie przygnębienia i rozczarowania szukasz, co jeszcze można zrobić, i nie wiesz „co”, jakbyś już wyczerpał wszystkie możliwości i nic ci nie zostało. Twoje poszukiwania oraz niemożność znalezienia czegokolwiek, rodzą prawdziwe żądanie, prawdziwy krzyk do Stwórcy, dzięki któremu otwierają się bramy świętości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 13.06.2026


Wszystkie stany w grupie są dobre

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiekowi zdarzają się takie stany, kiedy uczucie podpowiada mu coś innego, a następnie włącza się umysł i koryguje to. Co mamy na myśli „przysłuchiwać się‘‘ w pracy dla Stwórcy?

Odpowiedź: Na duchowej drodze rzuca nas we wszystkie strony. Przechodzimy wówczas przez różne stany: rozczarowanie, zachwyt, napełnienie, pustkę, różne interakcje z przyjaciółmi, nawet odłączenie od przyjaciół w kierunku samotności itd.

To wszystko jest konieczne, aby człowiek sam to odczuł. Specjalnie przechodzi przez takie stany, aby wybrać z nich punkt – kontaktu ze Stwórcą. Najważniejszą rzeczą jest to, aby nie pozostawać w tych stanach.

Wszelkie stany, przez które ludzie przechodzą w grupie są dobre. Prowadzą do rozwoju duchowego, nawet jeśli wydaje nam się, że są puste i niepotrzebne. Ale w rzeczywistości tak nie jest. Dlatego starajmy się w miarę możliwości jak najwięcej czasu poświęcać połączeniu z przyjaciółmi.

Na przykład ja, od wielu lat każdego dnia nauczam, piszę na twitterze, odpowiadam na pytania, prowadzę bloga itd. A wszystko dlatego, że bardziej rozwijam się duchowo.

Chociaż w zasadzie, to nic takiego szczególnego nie robię. Odpowiadam na łatwe pytania zadawane przez początkujących itd. Ale dzięki połączeniu z innymi duszami pomagam im wzrastać, przyłączać się – i właśnie na tym polega rozwój każdego człowieka.

Z lekcji w języku rosyjskim