Artykuły z kategorii

Wiara ponad wiedzą – kanał postrzegania rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest związek między obdarzaniem i wiarą ponad wiedzą, którą należy nabyć?

Odpowiedź: Jaki jest związek między obdarzaniem, które muszę nabyć, choć nie wiem dlaczego, ale powiedziano że trzeba, a wiarą ponad wiedzą, która jest mi również potrzebna ale nie wiem po co? We mnie nie ma żadnego pragnienia, żadnego pobudzenia do obdarzania, do wiary ponad wiedzą, w ogóle nie wiem, co to jest.

Poprzez wszystkie przypadki, kiedy otrzymuję odpychanie, dochodzę do stanu, w którym muszę odkryć przyczynę, dlaczego to dzieje się ze mną, dlaczego jest mi źle, a stąd przechodzę do pytania: kto mi to robi? Wszystkie te pytania w istocie dotyczą jednego – mojego Źródła, Stwórcy.

Natykając się na to pytanie, zaczynam odczuwać, że we wszystkim, co mi się przydarza, nie mogę bezpośrednio odkryć Stwórcy. Jednocześnie nie mogę pozostawać w spokoju, ponieważ wszystkie te stany zobowiązują mnie do ujawnienia Go.

I wtedy okazuje się, że mogę Go odkryć nie w pięciu organach zmysłów, lecz w wierze ponad wiedzą. Co to znaczy? Pokazuje to, na ile jestem gotów iść nie za swoimi odczuciami, ale ponad nimi. To znaczy, nie chcę pojąć swoim rozumem, kim jest Stwórca, w jaki sposób działa, nie chcę widzieć, co On dokładnie robi. Przecież w takiej formie nigdy nie otrzymam żadnego odkrycia, poza zwierzęcym rozumieniem, że za tym wszystkim ktoś stoi, nie otrzymam świadomości.

Muszę osiągnąć stan, kiedy otrzymam od Niego jakieś odczucie, ale nie w moich organach zmysłów. Osiągam jakby wiedzę, ale nie Jego odkrycie. Nazywa się to odkryciem Stwórcy szóstym zmysłem, siłą wiary ponad wiedzą, co oznacza nabycie przez człowieka siły Biny, intencji dla obdarzania. A wcześniej, człowiek nie wie, co to jest.

Ale jeśli nabywam właściwość Biny, pojawia się we mnie możliwość ustanowienia kontaktu ze Stwórcą poprzez to nadprzyrodzone zjawisko, które nazywa się wiarą ponad wiedzą. To jest właśnie “to, czego nie wiem”. Nie mam zrozumienia, nie mam odczucia, czyli nie mam osiągnięcia w kelim otrzymywania, ponieważ odczucie i zrozumienie są tym, co otrzymujemy w nasze kelim.

Mam coś absolutnie innego, znajdującego się ponad tym, to jest zupełnie inne kli postrzegania, zwane odbitym światłem, duchowym kli, szóstym zmysłem, ale co to jest, nie wiemy. Otwiera się w nas jakiś inny kanał w odniesieniu do Stwórcy i działa tak, że w nim odkrywamy Stwórcę. W zwykłych odczuciach, zwykłych kanałach percepcji nigdy nie możemy tego zrobić.

Aby jakoś określić ten kanał, nazywamy go wiarą ponad wiedzą. Ta nazwa jest jedynie oznaczeniem tego, że dzieje się to poza naszymi organami zmysłów, poza zrozumieniem, poza wszystkim, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ponad tym wszystkim, ale w sposób całkowicie odmienny.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026


Ukryta siła grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakaś różnica między ogólnym pojęciem wiary a wiarą ponad wiedzą?

Odpowiedź: Bardzo trudno jest wyjaśnić takie pojęcie jak „ponad wiedzą” przed machsomem. Ale w okresie przygotowania można to wyjaśnić w następujący sposób: człowiek nie tylko znajduje się w grupie, ale wkłada wysiłki, anuluje się przed przyjaciółmi i przyjmuje to, co jest w grupie ponad wiedzą.

Oznacza to, że chce znajdować się pod wpływem przyjaciół. Czyli zaczyna przekonywać siebie, że to, co od nich słyszy, jest prawdą. Jest to rzeczywiście „pranie mózgu”. Rabasz pisał o tym, że nawyk staje się drugą naturą.

Powiem to jeszcze inaczej: znajdujemy się w grupie, w której istnieje coś jawnego i coś ukrytego. Ukryte siły, nieznane nam, to naprawdę jest to kim jesteśmy, jest to już duchowa siła. A siła odkryta przed nami jest tym, co widzimy jak bardzo jesteśmy jeszcze niedoskonali.

Dla człowieka, znajdującego się w grupie i uniżającego się przed nią, nie ważny jest poziom przyjaciół. Tym, że przekonuje siebie aby być „małym”, otrzymuje wpływ ukrytej siły, obecnej w grupie. Być może cała grupa nie znajduje się na wysokim poziomie duchowym, ale poprzez nią otrzymuje siły z jej duchowego korzenia, których sami jeszcze nie otrzymują.

Okazuje się, że grupa może składać się z dwudziestu osób, i wszyscy nie wyróżniają się niczym szczególnym. Ale nagle ktoś z nich decyduje, że chce być pod wpływem jej oddziaływania w 100%. Wtedy otrzymuje wpływ wewnętrznej duchowej siły grupy a nawet takie rzeczy, o istnieniu których pozostali nawet nie podejrzewają i nie wiedzą, skąd to pochodzi.

Innymi słowy, nie należy myśleć, że jeśli ktoś uniża się przed grupą, to otrzymuje to, co posiadają wszyscy, albo zostanie naprawiony w takim samym stopniu jak pozostali. Nie, to będzie coś o wiele więcej.

Może dojść do duchowości, wykorzystując siłę grupy, nawet jeśli cała grupa znajduje się jeszcze w stanie materialnym. Jedno, w zasadzie, nie ma związku z drugim, ponieważ to co jest przeznaczone dla nich, przychodzi zgodnie z ich osobistą pracą, a to, co przeznaczone jest dla niego, zgodnie z jego osobistą pracą.

Dlatego można powiedzieć, że dla mojego osobistego rozwoju nie ma znaczenia, co się z wami dzieje, jak jest powiedziane: „Od wszystkich moich uczniów uczyłem się”. Uczniowie mogą być mali, ale poprzez nich można otrzymać ogromną mądrość.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 09.06.2026


Na prostej fali ku Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Z listu Baal HaSulama do uczniów (nr 52): „Wzywajcie Go, póki jest blisko” – bo kiedy wzywacie Stwórcę, prosząc Go, by zbliżył was do Siebie, wiedzcie, że On już jest blisko, inaczej z pewnością byście Go nie wzywali…

Jest zrozumiałe samo przez się, że kiedy człowiek dowie się tego, powinien wzmocnić otwarcie swego serca, ponieważ nie ma większego zaszczytu niż to, że Król całego świata uważnie słucha jego modlitwy. Jak powiedzieli mędrcy: „Stwórca pragnie modlitw sprawiedliwych”, bo z pragnienia Stwórcy, aby przybliżyć do Siebie człowieka, budzi się w nim siła pragnienia i wielka tęsknota za Stwórcą.

Okazuje się, że wypowiedziane słowa modlitwy wznoszą się i łączą się w jedną całość z odpowiedzią i wysłuchaniem z góry, aż zbierze się pełna miara, dzięki której człowiek otrzymuje wszystko. Zwróć swoją uwagę na te sprawy, ponieważ są pierwotnymi fundamentami dróg Stwórcy.

Musimy znaleźć prosta falę która idzie do Stwórcy i wraca od Niego, aby poczuć, że znajdujemy się z Nim na tym samym kanale połączenia, jak powiedziano: „Ja do Ukochanego mojego, a Ukochany do mnie”. Wszystko, co się we mnie dzieje, przychodzi od Niego i jeśli chcę Mu prawidłowo odpowiedzieć, muszę się z Nim połączyć i znaleźć w Nim właściwą odpowiedź na to, jak mam Mu odpowiadać.

W tej pierwszej fali połączenia, która pierwotnie wychodzi od Niego, muszę szukać, jak właściwie odpowiedzieć Mu na tej samej fali – tak, aby wszystko zakończyło się w Nim. W taki sposób otrzymuję od Stwórcy swoją formę. On nieustannie uczy mnie, a ja cały czas proszę Go, aby pokazał mi, kim powinienem być, jak Mu odpowiadać, jak reagować.

Jeśli człowiek nieprzerwanie pracuje nad tym punktem, okazuje się, że zawsze ma tylko ten jeden punkt oddzielenia od Stwórcy – jedyny punkt, w którym czuje, że nie należy do Stwórcy. Z tego właśnie punktu chce odkryć Stwórcę jako tego, kto kształtuje w człowieku wszelkiego rodzaju właściwości, pytania, zwrócenia się do Niego, dostosowując dla niego różne zewnętrzne i wewnętrzne warunki.

W taki sposób, wszystko dzieje się za pośrednictwem Stwórcy, a człowiek jest jedynie tym punktem, który rozróżnia i uświadamia sobie to. Z tego punktu człowiek zwraca się do Stwórcy, pytając, co ma dalej robić, jak reagować? Zawsze pozostaje w tym jednym, decydującym punkcie wyboru. Okazuje się, że wszystko, co posiada człowiek, pochodzi od Stwórcy.

Dlatego w każdej chwili należy starać się zrozumieć, że wszystko, co we mnie mówi – to tylko Stwórca. I to, jak zamierzam na to reagować – to również On. Tak właśnie odkrywam, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z przygotowania do lekcji