Artykuły z kategorii

„Dla niebios”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W Kabale istnieje takie pojęcie jak „li szma” albo „dla niebios”. Jeśli jednak postrzegamy Stwórcę jako naturę, wyższy rozum, a nie jakąś osobowość, to nie rozumiem, co oznacza robić coś „dla Niego”?

Odpowiedź: W Kabale Stwórca jest postrzegany jako właściwość, prawo, siła natury, a nie jako osoba. To nie jest personifikowana osoba, a siła, taka jak siła grawitacji lub siły elektrostatyczne działające wokół nas w postaci pól.

Nauka Kabały stwierdza, że we wszechświecie istnieją tylko dwie siły: jedna z nich to siła, która działa dla własnej korzyści. Jako reguła w naturze występuje przyciąganie i odpychanie. Ale nie o to chodzi, ale o to, w jakim celu przyciągam i dlaczego odpycham. Oznacza to, że za tą siłą musi kryć się jakaś myśl, jakiś zamiar.

Mogę przyciągać i mogę odpychać. Jedno i drugie może być dla mojej korzyści, i może być dla korzyści poza mną, dla korzyści innych. Działanie poza mną, kiedy biorę pod uwagę nie siebie, a tylko pożytek dla innych, nazywa się działaniem „li szma” („nie dla siebie” lub „dla niebios”).

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Li szma (Dla niebios)”


Oskarżyciele

каббалист Михаэль Лайтман Księga Zohar, rozdział Bo: „Ile ludzie muszą iść drogami Stwórcy, aby zasłużyć na przyszły świat i uratować się od wszystkich oskarżycieli!”.

Jeśli grupa nadała człowiekowi 5 procentowe wymagania obdarzania, to również światło oddziałuje na niego w odpowiedni sposób. Pozostałe 95% jego pragnienia nie jest jeszcze związane z grupą i skierowane jest na otrzymywanie. Na tę część oddziałuje również światło, przywracające do Źródła, ale w formie „odwrotnej pomocy”, korekty kierunku, aby człowiek zobaczył że jego dążenia nie są skierowane w tym kierunku.

Odwrotna pomoc” przychodzi w postaci „oskarżycieli”, którzy jakby sprzeciwiają się drodze, celowi, grupie – wszystkiemu, co duchowe. W istocie, to jesteśmy my sami w obecnym stanie – ponieważ nasza prośba nie jest jeszcze czysta.

W rzeczywistości z góry przychodzi jedno światło. Nie dzieli się ono tak, jak na rysunku, lecz po prostu w różny sposób wpływa na moje pragnienia i właściwości – zmienia stopień pozytywnego i negatywnego nacisku. Wszystko przychodzi tylko po to, by właściwie ukierunkować mnie na drodze.

Jeśli jestem włączony w grupę, przypomina mi ona, że nie powinienem walczyć z „oskarżycielami”. Zadaniem tych „wrogów” jest stać się pomocą i dodać mi sił. Nie ma potrzeby walczyć z pokusami naszego świata lub z narzekaniem na duchowej drodze. Zamiast tego należy prosić Stwórcę o siły, wznosząc się ponad „oskarżycieli”, a nie walcząc z nimi twarzą w twarz.

Podobnie nie można walczyć z Faraonem – można jedynie od niego uciec. Ja tylko ujawniam zło, i gdy osiągnie ono pełną miarę, pojawią się siły dla ucieczki. Do „oskarżycieli” należy odnosić się praktycznie – ponieważ reprezentują siły, które pracują na nas. Ich opór wynika z tego, że jeszcze nie mam właściwego kontaktu ze Stwórcą. Ten brak właśnie trzeba naprawić.

Człowiekowi trudno przebić się przez wszystkie swoje pretensje do Stwórcy, pamiętając, że to On je również posłał. Tutaj niezbędna jest wspólna opinia, wspólna podstawa, wspólne dążenie i zgoda grupy. W grupie trzymamy się twardej zasady: wszystko pochodzi od Stwórcy i trzeba zwracać się do Niego, a nie do „oskarżycieli”. Wtedy szybko i prawidłowo wykorzystujemy ich zgodnie z przeznaczeniem.

W rezultacie człowiek dziękuję za “zło” tak samo jak za dobro, i łączy się z jedynym Źródłem, które posyła mu wyłącznie dobro.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Życie pobłogosławione przez Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Pole pobłogosławione przez Stwórcę”. Całe nasze życie jest jak pole, po którym człowiek idzie, i zbiera z niego wszystko, co wydaje mu się potrzebne do życia. Jeśli jednak chce, aby jego stan był jak pole pobłogosławione przez Stwórcę, powinien odnosić się do swojego życia jak do daru, otrzymanego z góry.

Stwórca znajduje się wewnątrz tego pola życia i pozwala człowiekowi otrzymać z niego wszystko, co jest niezbędne aby wyhodować na tym polu plon i cieszyć się owocami wyrosłymi z błogosławieństwa Stwórcy. Wtedy okazuje się, że jego pole jest rzeczywiście polem pobłogosławionym przez Stwórcę.

Pole oznacza wyższą siłę Stwórcy, która obleka się w świat. Na tym polu mogą wyrosnąć dobre owoce, a mogą pojawić się też szkodliwe chwasty – wszystko zależy od człowieka i od tego, jak to wszystko przyjmuje, czyli od tego, co chce wyhodować na tym polu.

Stwórca przygotował dla człowieka pole, ziemię i nasiona – brakuje jedynie pracy człowieka. A ona zależy od postawy człowieka do tego pola do jego życia: czy chce, aby na tym polu wyrosły dobre, właściwe owoce czy jest mu to obojętne i w ogóle się nad tym nie zastanawia.

Dlatego, jeśli człowiek odnosi się do swojego życia jak do pola, pobłogosławionego przez Stwórcę, powinien połączyć się ze Stwórcą i dołożyć wszelkich starań, aby na tym polu wyrosło wszystko, co jest potrzebne.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Czym są sfirot?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czym są sfirot?

Odpowiedź: Sfira to coś, co świeci.

Wszystko jest bardzo proste. Nasz egoizm, który chce pochłaniać wszystko tylko wyłącznie dla siebie, jest całkowicie czarnym ciałem i nie może świecić. Jeśli jednak zamyka siebie i zaczyna działać w odwrotnym kierunku – dla obdarzania, wtedy odbija wszystko, co do niego przychodzi.

Na przykład, czarne ciało, które pochłania światło, nie odbija promieni, dlatego możemy go nawet nie widzieć. Ale jeśli jest lśniące, nie pochłania promieni, lecz je odbija, wtedy jest widoczne dla wszystkich.

Sfira to naprawiony egoizm w jakiejś swojej części, w jakiejś swojej formie. Dlatego świeci i nazywa się „sfirot” – świecące. Jesteśmy tak stworzeni, że istnieje w nas dziesięć części, i trzeba sprawić aby świeciły z pełną mocą. Taki stan nazywa się „całkowitą naprawą człowieka”, kiedy staje się człowiekiem światła.

Pytanie: Czy właśnie to miał na myśli tekst Tory, mówiąc że Mojżesz świecił?

Odpowiedź: Tak. Od jego głowy wychodziły promienie. Ale niestety, w tłumaczeniu brzmi to jak rogi, ponieważ „promień” i „róg” – ma dwa znaczenia tego samego słowa.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Problemy, które zamieniają się w pozytywny skutek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedziano: „Liczne są biedy sprawiedliwego”. Jakie probley ma się na myśli: tylko te, które ujawnia nasze zło, czy również materialne?

Odpowiedź: Wszystko, z czego możemy być niezadowoleni w życiu. Przecież to, co postrzegamy jako negatywne, objawia się tylko z powodu naszego egoizmu.

Początkowo wydaje się człowiekowi, że są to problemy, a potem usprawiedliwia je, ponieważ właśnie one pomagają mu wznieść się na poziom połączenia z przyjaciółmi i ze Stwórcą. W takim przypadku nazywany jest sprawiedliwym, od słowa „usprawiedliwiać” Stwórcę.

Jeśli dążymy do Stwórcy z pragnieniem upodobnienia się do Niego, to powinniśmy widzieć tylko to co dobre, pozytywne. W taki sposób dojdziemy do zjednoczenia. Kiedy wspólnie z całego serca prosimy Stwórcę, aby nas naprawił, wtedy On to uczyni, i problemy się skończą. Zobaczymy, że jesteśmy absolutnie szczęśliwi w połączeniu między sobą i ze Stwórcą.

Z lekcji na temat „Potrzeba zbawienia przez Stwórcę”


Wystarczy pierwszych kroków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy to możliwe, aby zjednoczyć się tak, aby inni stali się bardziej ważni ode mnie samego? Ponieważ człowiek przede wszystkim myśli o sobie.

Odpowiedź: Człowiek powinien wznieść się na taki poziom, gdzie w pierwszym rzędzie będzie myślał o innych.

Pytanie: Dlaczego Stwórca stawia przed nami zadania niemożliwe do wykonania? Najpierw On daje nam egoistyczną naturę, potem wymaga osiągnięcia miłości do bliźniego, jak siebie samego, a kiedy nam to się nie udaje, wysyła nam inne katastrofy?

Odpowiedź: Czy naprawdę staraliśmy się i nie udało nam się? My nawet nie próbowaliśmy tego zrobić. Jeśli zaczniemy próbować jednoczyć się, to zobaczymy, jak Stwórca przyjdzie i będzie walczył w nasze miejsce. Nie wymaga się od nas niczego, oprócz starań osiągnięcia jedności. Oczywiste jest, że nie mamy odpowiedniego pragnienia, ani siły, ani zrozumienia. Ale trzeba tylko zacząć przykładać wysiłki, jak dziecko, które robi pierwsze kroki.

Oprócz tych wysiłków niczego się od nas nie wymaga, to jest wystarcząjace – resztę uczyni Stwórca. Wyższe prawo, działające we wszechświecie, zakończy za nas tę pracę. We wszystkich pokoleniach naród Izraela narażony jest na ataki z zewnątrz. W ten sposób popychają nas do naprawy, do jedności, miłości bliźniego, jak siebie samego.

Jeśli inni są dla nas bliżsi od samych siebie, to w taki sposób tworzymy integralną sieć, w której  cała ludzkość jest połączona, jak jedna kula. Wszyscy są połączeni i zależą od wszystkich. Nie ma bardziej lub mniej ważnych – wszyscy są absolutnie równi. I wtedy odkryje się nowy świat.

Dzisiaj widzimy świat oczami swojego egoizmu, oceniając, na ile możemy wykorzystać go dla własnej korzyści. Jeśli osiągniemy jedność, to ujrzymy doskonałą i nieograniczoną rzeczywistość znajdującą się poza naszym egoizmem, poza interesem, aby wygrać, lub strachem przegrania. Będzie to życie w wiecznym i doskonałym świecie – rajskie życie.

Z  rozmowy o nowym życiu


Poprzez obraz świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co sprawia że dążenie do Stwórcy staje się tęsknotą za Nim?

Odpowiedź: Sprawia to że człowiek widzi, jak Stwórca troszczy się o niego, jak prowadzi go od stanu do stanu, coraz wyżej. Dlatego jest przeniknięty miłością i wdzięcznością wobec Stwórcy.

Powinieneś starać się rozpoznać w każdym obrazie, który dostarcza ci nasz świat, pragnienie Stwórcy względem ciebie.

Z lekcji na temat „Prowadzić wojnę, jak król Dawid”


Umacniać się w wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli dwoje przyjaciół siedzi razem i myśli, jak zwiększyć ważność Stwórcy, to mają już siłę, by wzmocnić się w wielkości Stwórcy. [Rabasz. Artykuł 17 (1986) „Porządek zgromadzenia”]

Wystarczy, że po prostu usiądziemy razem, zastanowimy się, jak podnieść ważność Stwórcy w swoich oczach, – tym umacniamy się w Jego wielkości. Powinniśmy więcej myśleć o tym, jak ważny może być Stwórca w naszych oczach. Zgodnie z tym będziemy mieli możliwość rozwoju.

W grupie można rozmawiać o wszystkim, ale w taki sposób, żeby na początku i na końcu rozmowy być połączonym ze Stwórcą, z celem. Rozmowę należy rozpocząć od tego, że to doprowadzi nas do celu, ukierunkuje i przybliży do Stwórcy. A zakończyć tym, że sprawdzamy, na ile to, co przed chwilą rozpatrywaliśmy, przybliżyło nas do celu. To jest brane pod uwagę i tylko do tego powinniśmy dążyć.

Tylko w takim stopniu, w jakim mogę poczuć wielkość celu od swoich przyjaciół, będę mógł się do Niego przybliżyć. Mogę ile tylko chcę kultywować, rozwijać, rysować go w sobie – to nic nie pomoże. Muszę podziałać na grupę, a ona na mnie. W tej mierze będę pobudzony wielkością celu, może nawet do tego stopnia, że Stwórca zacznie się we mnie odkrywać.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Jak wzmocnić więź ze Stwórcą?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to za stan, gdy człowiek wzmacnia swoją więź ze Stwórcą? Czy w ogóle można tę więź wzmocnić?

Odpowiedź: Jeśli pojawiają się we mnie nowe pragnienia dla otrzymywania i spadam ze stopnia mojego poprzedniego połączenia ze Stwórcą, to teraz przezwyciężam te nowe pragnienia i pojawia się we mnie odbite światło: im większe pragnienie otrzymywania, tym większe odbite światło, co oznacza większą więź z Nim.

Jaka jest różnica między małym i dużym parcufem? Na dodaniu pragnienia, i w rezultacie dodaniu intencji obdarzania przy naprawie tego pragnienia. Wtedy pojawia się właśnie dodatkowe wewnętrzne światło w parcufie. To wewnętrzne światło, rozprzestrzeniające się od pe do tabura, nazywane jest odkryciem imienia Stwórcy.

Ogólne światło nazywane jest ogólnym imieniem HaWaJaH, nie można go rozszyfrować, można jedynie powiedzieć, że jego gematria wynosi 26. Postrzegamy HaWaJaH jako święte imiona, czyli jako światła NaRaNHaJ, które rozprzestrzeniają się od pe do tabura.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Najważniejsza jest intencja

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką rolę w budowaniu dowolnych relacji, odgrywa intencja?

Odpowiedź: Intencja jest absolutnie wszystkim. Nie ma nic poza intencjami.

Pragnienia są nam dane, są rozbite, uporządkowane, rozrzucone, pojawiają się w nas według określonego programu. Dlatego najważniejsza jest intencja: w jakim celu, w imię czego, dla kogo zamierzam coś zrobić, albo nawet tylko pomyśleć?

Najważniejsze jest to, dokąd jestem skierowany swoimi myślami, uczuciami i dążeniami.

Z lekcji według artykułu Rabasza