W jaki sposób zamienić Torę w światło życia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Rabasza „Co oznacza: „Powstań, Stwórco, a twoi wrogowie zostaną rozproszeni” w pracy duchowej” powiedziano, że Tora daje człowiekowi lekarstwo. Jakie lekarstwo Tora oferuje w naszej pracy grupowej?

Odpowiedź: Otrzymujesz trochę rozeznania, trochę wyższego światła i zaczynasz lepiej odczuwać, gdzie jesteś. W taki sposób robisz postępy.

Pytanie: Jak zamienić Torę w światło życia, a nie w eliksir trucizny?

Odpowiedź: To zależy tylko od naszej intencji. Jeśli chcemy, aby nasz apel do Stwórcy wywołał odpowiednią reakcję z Jego strony, to musimy zjednoczyć się i prosić Stwórcę tylko o jedno – aby przyciągnął nas do Siebie.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Bohater spośród bohaterów

каббалист Михаэль Лайтман Jak zwyciężyć wojnę przeciwko naszemu egoistycznemu pragnieniu, które troszczy się tylko o siebie? Taka jest jego natura, przez co jest przeciwieństwem Stwórcy, siły obdarzania i miłości, która zobowiązuje nas do myślenia o wszystkich razem i w taki sposób do postrzegania rzeczywistości.

Rzeczywistość nie jest taka, jak wydaje się każdemu w jego egoizmie, który chce podporządkować sobie świat i samemu panować nad wszystkimi. Wręcz przeciwnie, należy przezwyciężyć własny egoizm, który tkwi w każdym, zjednoczyć się z innymi we wspólnej jedności i skłonić swój zły początek tak, aby stał się dobrym początkiem.

Najwyższy stopień, bohater spośród bohaterów, to ten, kto przezwycięża swój zły początek, zamienia go w dobry, aby ciemność zaświeciła jak światło. Wtedy osiągamy prawdziwe zwycięstwo, gdy na świecie nie pozostanie już żadne zło. Obie przeciwstawne siły zostały nam dane przez Stwórcę specjalnie po to, abyśmy studiowali ich wzajemne przeciwieństwo, i w ten sposób Go poznali. 

Wszystko pochodzi od Stwórcy. On jest jedynym źródłem wszystkiego, dlatego nie ma na świecie dobra i zła, a wszystko jest we władzy Stworzyciela, który jest ponad wszystkim. Takie zwycięstwo należy osiągnąć, aby nawet Anioł śmierci zamienił się w świętego Anioła, a wszystkie siły, które istnieją we wszechświecie, działały tylko dla połączenia i wzajemnego uzupełniania.

Należy pokonać nasz zły początek tak, aby uniżył się i pracował jak dobry początek, czyli tylko dla zjednoczenia. Taki jest nasz cel. Zarówno dobro, jak i zło pochodzą od Stwórcy i przychodzą do nas w postaci dwóch linii, abyśmy mogli je studiować i pracować z nimi, zrozumieć, że od nas wymaga się jedynie, aby egoistyczna intencja skłoniła się przed intencją obdarzania. 

Bohater to ten, kto przezwycięża swoje pragnienie, a superbohater to ten, kto zamienia swoje egoistyczne pragnienie w otrzymywanie dla obdarzania. Na tym polega naprawa. Dlatego w wojnie nie jest najważniejsze zabijanie, niszczenie, unicestwianie, palenie podporządkowanie sobie innych, lecz myślenie o tym, jak można naprawić zły początek, aby ciemność zaświeciła jak dzień.

Bez ciemności nie ma światła, istniejemy tylko dzięki kontrastowi jednego z drugim. Nie jesteśmy w stanie poczuć ani ciemności bez światła, ani światła bez ciemności. Istniejemy tylko według kontrastu dwóch przeciwieństw. Dlatego łącząc w sobie dobro i zło, ciemność i światło, odczuwamy siebie i możemy istnieć.

Stwórca stale powiększa i nadmuchuje nasze egoistyczne pragnienie, musimy je skrócić, używać w celu obdarzania. Dzięki temu, że mamy pragnienie otrzymywania przyjemności, odwrotne do światła, możemy zapalić światło i wzmocnić je. Prawdziwe zwycięstwo w wojnie z siłami egoizmu polega na tym, aby zmienić zasadę ich pracy, ich funkcję.

Zmieniając różnicą potencjałów między nimi, jeszcze bardziej uwolnimy światło, odkryjemy Stwórcę w całej rzeczywistości. Kiedy anulujemy egoistyczną intencję, kontynuujemy pracę z siłą otrzymywania dla obdarzanie, Stwórca rośnie i odkrywa się wszystkim stworzeniom 620 razy bardziej niż wcześniej we wszystkich naszych naprawionych kelim.

Dlatego wojna nie kończy się na całkowitym zniszczeniu zła. Jest to niemożliwe. Można jedynie skłonić zło i stopniowo je ożywiać, wykorzystując dla obdarzania, w kierunku dobra, aby współdziałało z siłą światła i odkryło nam Stwórcę 620 razy mocniej. Stwórca dał każdemu tylko jedną iskrę w sercu, rozpalamy wielkie światło w naszym egoistycznym sercu, używając egoizmu jako paliwa, aby siła obdarzania Stwórcy zapłonęła i oświeciła świat.

Z lekcji na temat „Zwyciężamy wojnę (ze złym początkiem)”


Wojna między Stwórcą a stworzeniami

каббалист Михаэль Лайтман Nie musimy troszczyć się o to, jak pogodzić spór, rozwiązując wszystkie kontrowersyjne kwestie. Nie należy upodabniać się do małego dziecka, które bezskutecznie próbuje wcisnąć klocek w okrągły otwór, nie rozumie, że jedno nigdy nie wejdzie w drugie.

Spór nie jest dany po to, aby go wygasić, jak staramy się to robić na tym świecie. To niemożliwe, dlatego wzniecamy wojny. Ponieważ nie da się udowodnić drugiemu swojej racji by doprowadzić do pojednania. Spór jest nam dany z góry, nie jesteśmy w stanie w jakiejkolwiek formie rozwiązać tej wyższej sprzeczności tutaj, w naszym świecie, na naszym poziomie.

Musimy tylko wiedzieć, że te konflikty pokazują nam nasz stan, pokazują jak bardzo niewłaściwe jest nasze podejście do nich.

Pokój zawiera się między Stwórcą a stworzeniami, to znaczy ponad sporem ujawnia się imię Stwórcy, dobrego i czyniącego dobro. Okazuje się, że toczymy wojnę nie między sobą, lecz ze Stwórcą. A pokój zapanuje wtedy, gdy każdy skróci egoistyczną intencję na swoje ogromne pragnienie otrzymywania, i na świecie zapanuje jedno pragnienie – pragnienie obdarzania. Odkryje się wtedy na świecie całe dobro i rozkosz.

Z lekcji na temat „Zwyciężamy w wojnie (ze złym początkiem)”


Przyszedł, zobaczył, zdecydował

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca doprowadza człowieka do określonego miejsca i mówi: „Weź to siebie”. A człowiek powinien przyjąć to miejsce i sprawdzić: kim są tutaj ludzie, jaki jest ich cel, według jakich źródeł się uczą? To sprawdzanie odbywa się w umyśle i uczuciach, zgodnie ze wszystkimi jego wyobrażeniami i pojęciami.

Człowiek sprawdza to wszystko „po przybyciu”, a następnie musi podjąć decyzję: czy zostanie tutaj, czy nie. Bez tej stanowczej decyzji, nie podejmuje dalszych działań i nie robi postępów! Jeśli chodzi o wewnętrzny krąg, który w języku Kabały nazywa się „600 000 dusz”, to stanowi on duchowy rdzeń, i człowiek musi wyraźnie odczuwać, że przyjął i wszedł do duchowego środowiska.

Dlatego w grupach kabalistycznych zawsze istniała umowa, statut, lista przyjaciół, którzy zdecydowali się wstąpić do grupy i zostali przez nią przyjęci. Co to znaczy „włączyć się w środowisko”? Naprawa duszy wymaga poświęcenia siebie. Powiedziano o tym: „Niech człowiek sprzeda dach swojego domu”.

Innymi słowy, wszystko, co człowiek posiada w życiu, poza najpotrzebniejszymi rzeczami, on „sprzedaje” dla duchowego. Niezależnie od tego, jak bardzo wzrasta jego zrozumienie, człowiek zawsze stara się podążać wyżej, ponad nim.

Zawiera z przyjaciółmi sojusz, zobowiązuje się wspierać i wzmacniać ich z całej siły, być z nimi razem, aby ich wspólna jedność pozwalała każdemu wznosić się coraz wyżej. Bowiem siłę do wzniesienia można otrzymać tylko z połączenia się z grupą, w której człowiek znajduje światło.

Im szybciej człowiek podejmie decyzję, tym szybciej pójdzie naprzód. I przeciwnie, gdy się waha i nie podejmuje decyzji, stoi w miejscu. Decyzję podejmuje się jeden raz, a później człowiek jest zobowiązany ją realizować.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wojna – to wielkie wyjaśnienia

каббалист Михаэль Лайтман Wojna – to wielkie wyjaśnienia, organizowane z góry, na wszystkich poziomach. Wszystkie skupiają się na jednym celu: wyjaśnieniu prawdy, to znaczy zebraniu wszystkich konfrontujących się ze sobą sił i stopniowemu ich zbliżeniu i skierowaniu w jednym kierunku, przywracając wszystko do ich źródła – do Stwórcy. Głównym bohaterem wojny jest Stwórca.

Od kabalistów zależy, czy wojna materialna przerodzi się w wojnę duchową, aby cel wojny nie zakończył się w połowie drogi – na zniszczeniu zła, ale doprowadził do podporządkowania wszystkich egoistycznych pragnień i przemiany wszystkich tych złych sił w dobre.

Zwycięstwo w wojnie nie polega na tym, żeby jeden egoizm górował nad drugim, ale na tym, żeby wszyscy anulowali się przed wyższą siłą, siłą miłości i wzajemnego obdarzania. Koniec wojny to nie tylko pojednanie dwóch walczących stron, ale proces prowadzący do zjednoczenia wszystkich mieszkańców tego świata, które ostatecznie, powinno doprowadzić do połączenia ze Stwórcą. To właśnie będzie prawdziwe zwycięstwo.

Z lekcji na temat „Zwyciężamy w wojnie (ze złym początkiem)”


Dzień i noc – działania światła

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, Artykuł 34, „Czym jest dzień i noc w pracy duchowej”: Tak jak nie może by dnia bez nocy, tak nie może być światła bez ciemności. Ponieważ ciemność – to kli, a światło – to napełnienie tego kli.

Jeśli człowiek mówi, że zarówno światło, jak i ciemność przychodzą od Stwórcy, wtedy z obydwu, i ze światła, i z ciemności, powstaje dzień pierwszy. To znaczy, jak niemożliwe jest, żeby cały dzień był bez wieczoru i poranka, tak samo, światło i ciemność spełniają jedną funkcję, tak więc razem nazywają się dniem.

„Dzień” i „noc” w pracy duchowej są działaniami światła, są to te same stopnie prowadzące do Celu stworzenia, scalenia ze Stwórcą. Dlatego powiedziano, że naszym celem jest osiągnięcie stanu, kiedy nie ma ani dnia, ani nocy, lecz wszystko odkrywa się jak jedno światło, kiedy również noc odkrywa się jako część dnia. W odniesieniu do czego odczuwam ciemność? W odniesieniu do Celu stworzenia, jako brak scalenia.

Jeśli człowiek osiągnął już stan, w którym sprawdza siebie i widzi, że znajduje się w ciemności, ponieważ ma pragnienie otrzymywania i to oddziela go od celu, i sprawdza to w ciemności, jedynie przy świetle małej świecy – świetle, które przyciągnął z góry, wkładając ogromny wysiłek, wówczas osiąga stan, w którym rzeczywiście jest gotowy wyjść z Egiptu, z pragnienia otrzymywania do duchowego świata.

Dlatego przede wszystkim musimy pamiętać, że odczucie nocy, ciemności, jest konieczne. Jest to odczucie prawdziwego kli, naszej prawdziwej natury. Osiąga się je w odniesieniu do Celu stworzenia, do tego, że jesteśmy w przeciwstawnych właściwościach Stwórcy.

Musimy zobaczyć, dlaczego jesteśmy przeciwni do Niego, dlaczego nie możemy włączyć się w Stwórcę, czyli we właściwość obdarzania, i określić że właśnie to jest ciemność. Jednak przyczyną tego nie powinno być pragnienie zdobycia duchowości, żeby poczuć się dobrze, uniknąć nieprzyjemności, odczuć rozmaite przyjemności.

Jeśli człowiek rozumie, że jego duchowość, to właściwość obdarzania, a on znajduje się w przeciwieństwie do tej właściwości, nie może włączyć się w nią, scalić się z nią, wówczas decyduje, że jest to prawdziwa noc. A dlatego że żałuje, osiąga stan, kiedy obraca ten upadek, tę ciemność w dzień.

Wtedy ciemność zaczyna przynosić mu światło, kli zaczyna się zmieniać, otrzymuje intencję do obdarzania, i staje się jak światło. Oznacza to, że stan w ostatecznej naprawie nie jest ani dniem, ani nocą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.03.2026


Ciemność wzmacnia światło

каббалист Михаэль Лайтман Droga duchowa składa się z dwóch wrażeń: pozytywnych i negatywnych. Z jednej strony odkrywa się brak, pragnienie, niezadowolenie, a z drugiej strony napełnienie, światło, słodycz. Te dwa odczucia muszą być obecne, ponieważ niemożliwe jest poczuć jedno bez drugiego.

Jeśli nie wyobrażam sobie wielkiego, ważnego celu, to nie poczuję potrzeby w napełnieniu. Dlatego trzeba przygotować się zarówno na poczucie braku, jak i na oczekiwanie napełnienia: do radości i smutku, które wspierają się nawzajem i nie anulują siebie. W duchowym, prawa i lewa linia nie kolidują ze sobą, a wręcz przeciwnie, obie łączą się w środkowej linii i dają nam prawidłowe postrzeganie duchowości.

Dlatego należy wznieść się ponad cierpieniami i przezwyciężać uczucie pustki, najważniejsze w pracy jest utrzymanie równowagi, prawidłowego połączenia w środkowej linii między jednym i drugim. Jeśli tylko cierpimy, to nie nazywa się to duchowym naczyniem, a jeśli tylko rozkoszujemy się przyjemnym odczuciem, to nie będzie to duchowym napełnieniem.

W stworzeniu muszą być obecne obydwa odczucia, tylko przy ich prawidłowej kombinacji człowiek może poprawnie pracować i przybliżać się do Stwórcy. W tym przypadku najważniejsze jest dla niego nie swoje odczucie pustki czy napełnienia, a zadowolenie Gospodarza, on napełnia się od służenia Stwórcy, osiągniętego połączenia się z Nim.

Ciemność i światło, noc i dzień, gorycz i radość – wszystko to łączy się razem, nic nie znika i nie gaśnie, a uzupełnia się nawzajem. Jeśli uda nam się je tak zjednoczyć, to tym stworzymy naczynie (kli) dla odkrycia Stwórcy, w którym łączą się niedostatek, ekran i odbite światło.

Stwórca tworzy stworzenie z pełnego zera, daje mu wszystkie środki do tego, aby osiągnąć doskonały stan, podobny do Stwórcy. Dlatego nie starajmy się zmniejszać światła lub ciemności – bo są nam razem potrzebne, dla odkrycia Stwórcy. Kiedy prawa i lewa linia uzupełniają się nawzajem i łączą w środkowej linii, tam wewnątrz powstaje warunek dla odkrycia Stwórcy.

Ciemność podkreśla światło, wzmacnia je. Jest to podobne do świecy, płonącej w ciemności, gdzie jest olej, którym nasiąka knot i pozwala mu się palić. Należy zadbać o to, aby nie gonić tylko za dobrym odczuciem, ale dodać do tego ciemność i smutek, aby zbudować prawidłowe kli. Stwórca daje nam tylko słabą iskrę, my powinniśmy rozpalić z niej wielki jasny płomień, który oświetli całą rzeczywistość. To jest możliwe tylko poprzez zwiększenie naczynia (kli).

Pragnienie i światło, będące naprzeciw siebie, nie powinny się wzajemnie gasić. Należy dążyć do środkowej linii, aby knot i olej współpracowały razem, emitując światło ze swojego płomienia. Wszystkie problemy, trudności, pytania, ograniczenia muszą być świadomie dołączone do pracy, aby z pomocą przyjaciół i lekcji, ciemność i światło zjednoczyły się w jedną nierozerwalną całość. Ciemność ma na celu wzmocnienie światła.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


Kryterium duchowego postępu

каббалист Михаэль Лайтман Prawdziwe duchowe odczucie zależy wyłącznie od stopnia naszej bliskości i połączenia w dziesiątce. Tylko siłą naszego zjednoczenia zbliżamy się do Stwórcy i otrzymujemy z tego działania, duchowe osiągnięcie, odczucie duchowości.

Różnica między połączeniem, które istniało wcześniej, a połączeniem osiągniętym teraz, daje poczucie duchowego postępu. Dlatego tylko o to należy się troszczyć i na tym skupiać. Jeśli nie zbliżyłem się bardziej do połączenia z przyjaciółmi w dziesiątce, to nie wypełniłem swojego obowiązku naprawy. To znaczy, nie żyłem w świecie duchowym, lecz jedynie w materialnym.

Różnica między materialnym a duchowym polega na tym, co dokładnie chcę rozwijać w moim istnieniu: mój obecny rozum i uczucia, czy nasze wspólne zjednoczenie, aby wznieść się do duchowego rozumu i uczuć, czyli do wiary ponad wiedzą.

* * *

Nie możemy wznieść się do duchowości kosztem materialnego świata – tylko ponad niego, w wierze ponad wiedzą. Z tego świata nie potrzebujemy niczego, poza przeszkodami, które przekształcamy w duchowe kelim, wznosząc się ponad nimi. Natomiast gdy przywiązuję się do tego świata i oddzielam od grupy, oznacza to, brak właściwej więzi z przyjaciółmi. Przychodząc do grupy, w tym czasie zapominam o tym świecie.

Muszę stale odczuwać swoje połączenie z grupą i pozwalać światu materialnemu wkraczać do mojego duchowego świata, do grupy, tylko wtedy, gdy na to sam pozwolę. Nie dopuszczać, by przejął nade mną kontrolę i zarządzał mną. Sam ustalam takie priorytety, sprawiam aby rozwój duchowy był ważniejszy niż egzystencja materialna.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”


Pokój – stan doskonałości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Myśliciele z różnych epok potępiali wojny, namiętnie marzyli o wiecznym pokoju, opracowywali różne aspekty tego, jak ten wspólny pokój będzie realizowany. Jaki jest duchowy korzeń pojęcia „pokój” z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Pokój w hebrajskim to „szalom“, co oznacza powitanie. Zwykle jest to dobre powitanie od człowieka do człowieka, od narodu do narodu – nieważne między kim i z kim. Szalom od słowa „szlemut” – doskonałość, pełność, kompletność, skończoność. Myślę, że jest to najprostsze i najbardziej poprawne znaczenie słowa „pokój”.

Z punktu widzenia Kabały można powiedzieć, że doskonały człowiek, doskonałe społeczeństwo, doskonała rzeczywistość – właśnie to jest pojęcie „Pokoju”. Kiedy wszystkie właściwości w jakimś systemie (człowiek, społeczeństwo, świat) wzajemnie się uzupełniają, prawidłowo współdziałają między sobą, i dlatego taki objekt znajduje się w stanie „pokoju”.

Z programu telewizyjnego „Kabala Expres”


Istota duchowej dyrekcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób duchowa dyrekcja może zastąpić Pana, kabalistę, który daje ludziom odczucie wyższego świata?

Odpowiedź: Duchowa dyrekcja zajmuje się wyjaśnieniem bieżących kwestii związanych z reklamą, rozpowszechnianiem, nauką, pracą naszej organizacji – czyli ramami, w których istniejemy, a nie tym duchowym napełnieniem, które ja przekazuję uczniom, ani wiedzą, którą codziennie im odkrywam.

Duchowa dyrekcja nie może zastąpić mnie jako mistrza czy nauczyciela. Może jednak zastąpić mnie i już teraz mnie zastępuje we wszystkich sprawach dotyczących rozwoju organizacji, rozwoju grupy, aby nie było jakiś samowolnych materialnych decyzji i odchyleń.

To są zupełnie zwyczajni ludzie, to znaczy tacy spośród uczniów, którzy są w stanie mniej więcej obiektywnie spojrzeć na siebie i na grupę, podejmować decyzje nie pod wpływem emocji, lecz naprawdę wznieść się ponad siebie ku wspólnej, zbiorowej decyzji.

Rozumieją, że jakakolwiek byłaby decyzja, ale jeśli jest zbiorowa, jest wyższa nawet od najmadrzejszej, najgenialniejszej decyzji jednostki, ponieważ w grupie istnieje Stwórca i to On w rzeczywistości zarządza światem i grupą. Natomiast w pojedynczej, egoistycznej, genialnej jednostce, Stwórca nie istnieje, dlatego jest skazana na porażkę.

Zwykli ludzie tego nie rozumieją, zwłaszcza teraz, gdy na świecie zaczyna ujawniać się globalny system, coraz wyraźniej zarysowuje się cała rzeczywistość: najpierw poprzez społeczność ludzką, potem poprzez ekologię, a następnie poprzez cały ogromny wszechświat.

Wszechświat zaczyna ukazywać się jako kompletny, zintegrowany system nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury, a my nie wiemy, co z tym zrobić, ponieważ nie mamy żadnych narzędzi, pozwalających nam z nim pracować. W rzeczywistości ten system jest najważniejszy, dlatego że jest jedynym organem zarządzającym.

To znaczy, że światem zarządza wspólnota, jako całościowy system. Czy zwróciliście uwagę, jak zachowują się ryby w wodzie, ławicą, całym stadem skręcają w jedną lub drugą stronę? Nie jedna ryba prowadzi inne, a wszystkie razem płyną, całą masą, może nawet setki tysięcy ryb. Tak samo robią ptaki.

Na tym przykładzie widać wyższe zarządzanie, kiedy nie jeden człowiek podejmuje decyzje a wszyscy pozostali podążają za nim. Nie! Decydująca jest jedność grupy jako całości. Dlatego nie istnieję po to, by was prowadzić naprzód, ale po to, abyście stworzyli jedność, i wtedy pośród was objawi się Stwórca i poprowadzi was naprzód.

Mojżesz był wyjątkowy w tym, że prowadził za sobą naród, ale przed nim szedł Stwórca: w nocy, jakby w słupie ognia, w dzień w słupie obłoku. Nauczyciel jest potrzebny po to, aby zebrać wszystkich we wspólnotę, aby w grupie lub w całej ludzkości mogła się przejawić ta siła, zwana „Stwórcą”, która scala wszystkich, ogólna siła natury. Nazywa się ją siłą obdarzania i miłości, dlatego że tylko dzięki tej właściwości można zjednoczyć się razem.

A kiedy się objawi, wtedy wszyscy jednocześnie zwrócą się w jednym kierunku, odczuwając siebie jako jedno wspólne ciało. Wtedy wszyscy zrozumieją, jak działa wszechświat, i w takim stopniu, w jakim będą mogli się zjednoczyć, objawi się siła Stwórcy. Dlatego, jeśli duchowa dyrekcja będzie rozwiązywać kwestie wspólnie, to z pewnością osiągnie sukces, a jeden, choćby bardzo mądry człowiek – nigdy.

Pytanie: Jak mamy się zjednoczyć, aby oblekła się w nas wyższa siła?

Odpowiedź: Postawić zbiorową opinię ponad swoją własną. Opinia ta jest stopniowo wyjaśniana przez przyjaciół w trakcie dyskusji między sobą, w porównywaniu swoich celów, planów, możliwości, analiz z tym, co jest napisane w pierwotnych źródłach, a do tego wystarczy znać kilka najprostszych zasad.

Tak może działać cała grupa, jeśli jest do tego zdolna. Niestety jest wielu ludzi, którzy doskonale rozumieją materiał, ale podejścia kolektywnego wciąż nie potrafią osiągnąć. Dlatego nie wchodzą do duchowej dyrekcji.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Znaczenie duchowej dyrekcji”