Przyszedł, zobaczył, zdecydował
Stwórca doprowadza człowieka do określonego miejsca i mówi: „Weź to siebie”. A człowiek powinien przyjąć to miejsce i sprawdzić: kim są tutaj ludzie, jaki jest ich cel, według jakich źródeł się uczą? To sprawdzanie odbywa się w umyśle i uczuciach, zgodnie ze wszystkimi jego wyobrażeniami i pojęciami.
Człowiek sprawdza to wszystko „po przybyciu”, a następnie musi podjąć decyzję: czy zostanie tutaj, czy nie. Bez tej stanowczej decyzji, nie podejmuje dalszych działań i nie robi postępów! Jeśli chodzi o wewnętrzny krąg, który w języku Kabały nazywa się „600 000 dusz”, to stanowi on duchowy rdzeń, i człowiek musi wyraźnie odczuwać, że przyjął i wszedł do duchowego środowiska.
Dlatego w grupach kabalistycznych zawsze istniała umowa, statut, lista przyjaciół, którzy zdecydowali się wstąpić do grupy i zostali przez nią przyjęci. Co to znaczy „włączyć się w środowisko”? Naprawa duszy wymaga poświęcenia siebie. Powiedziano o tym: „Niech człowiek sprzeda dach swojego domu”.
Innymi słowy, wszystko, co człowiek posiada w życiu, poza najpotrzebniejszymi rzeczami, on „sprzedaje” dla duchowego. Niezależnie od tego, jak bardzo wzrasta jego zrozumienie, człowiek zawsze stara się podążać wyżej, ponad nim.
Zawiera z przyjaciółmi sojusz, zobowiązuje się wspierać i wzmacniać ich z całej siły, być z nimi razem, aby ich wspólna jedność pozwalała każdemu wznosić się coraz wyżej. Bowiem siłę do wzniesienia można otrzymać tylko z połączenia się z grupą, w której człowiek znajduje światło.
Im szybciej człowiek podejmie decyzję, tym szybciej pójdzie naprzód. I przeciwnie, gdy się waha i nie podejmuje decyzji, stoi w miejscu. Decyzję podejmuje się jeden raz, a później człowiek jest zobowiązany ją realizować.
Z lekcji według artykułu Rabasza