Punkt jak ostrze igły

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego u niektórych ludzi budzi się punkt w sercu, a u innych nie? Nie ma na to prostej odpowiedzi, dlatego że najpierw trzeba zobaczyć całe zgromadzenie dusz, czyli serc ze wszystkimi punktami w sercu.

Tylko wtedy będziemy mogli zrozumieć drogę każdego, dlaczego jeden do tego dochodzi, a drugi nie, dlaczego zachodzą takie zmiany w życiu człowieka, grup ludzi i całej ludzkości. Wszystko to odnosi się do wyższego zarządzania. W taki sposób Stwórca przybliża wszystkie rozbite części wspólnego pragnienia, wspólnego serca i naprawia je, stopniowo prowadząc do zjednoczenia i naprawy.

Punkt w sercu jest stale połączony ze Stwórcą. Zadaniem człowieka jest odkrycie tego punktu i rozwijanie połączenia na tyle, aż zamieni się w rurę, łączącą go ze Stwórcą. A potem człowiek odkryje, że ma nie jedną rurę, a trzy i przez te kanały może utrzymywać wzajemną łączność ze Stwórcą, prowadząc z Nim dialog, zrozumie Go i poczuje tak bardzo, że stanie się nieodłączną częścią Stwórcy.

Dlatego punkt w sercu jest taki ważny. Człowiek może stopniowo naprawić wszystkie inne pragnienia, które są pierwotnie zepsute, poprzez nie rozszerzy swoją więź ze Stwórcą z jednego punktu w sercu do całego serca. W taki sposób coraz bardziej przybliża się do Stwórcy, aż staje się całkowicie podobny do Niego, dlatego nazywa się człowiekiem, Adamem, co oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy. To jest cel naszego rozwoju, który każdy musi osiągnąć.

Stwórca stworzył człowieka podobnym do Siebie, a następnie celowo go rozbił, abyśmy mogli zrozumieć siebie z kontrastu przeciwieństw. Z tych dwóch przeciwstawnych właściwości – odwrotnej Stwórcy i podobnej do Niego uzyskanej w wyniku naprawy – możemy zrozumieć całą istotę wyższej siły, która nazywa się „Stwórcą”, to znaczy „Przyjdź i zobacz“.

Przecież zbliżamy się do Niego z daleka w odwrotnej formie, stopniowo stajemy się podobni do Niego, jesteśmy tak samo dobrymi i niosącymi dobro innym jak On. Moje serce – to centrum wszystkich moich pragnień, myśli, aspiracji. A jeśli naprawiam je na miłość do bliźniego, to dzięki temu zaczynam czuć siebie podobnym do Stwórcy.

Punkt w sercu nie ma żadnej szerokości, głębokości, wysokości – żadnych wymiarów. Jest to tylko jeden punkt połączenia ze Stwórcą. Jeśli chcemy pozostać tylko w tym punkcie ze względu na połączenie ze Stwórcą, to stopniowo zaczynamy odkrywać całą istotę Stwórcy poprzez takie podejście.

Odkrywamy, że w rzeczywistości znajdujemy się w oceanie miłości Stwórcy, jego uczuć w stosunku do nas i działań. Tylko dla nas On wszystko stworzył i zrobił. To wszystko przychodzi do nas przez ten punkt, który nie ma żadnych wymiarów – jeden punkt połączenia, jakby na ostrzu igły.

Jeśli pragniemy takiego połączenia ze Stwórcą i niczego więcej, to poprzez to ostrze igły ujawniają się nam ogromne strumienie wyższego światła, mądrości, doznań, zrozumienia, jedności, zamieniając nas również w niewyczerpane źródło.

Z programu „Podstawowe pojęcia w nauce Kabały”, 06.02.2022


Koronawirus zmusi nas…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W erze koronawirusa są ludzie, którzy niczego się nie boją. Widziałem klipy włoskich burmistrzów, którzy wychodzą na miasto i karcą ludzi, aby wracali do domu. A ci po prostu spacerują. Nawet we Włoszech! Ale są ludzie, którzy oczywiście przestrzegają prawa, siedzą w domu i słuchają wszystkich. Czego człowiek tak naprawdę powinien się bać: że zarazi się sam lub zarazi innych?

Odpowiedź: Bardzo się cieszę, że pojawia się takie pytanie.

To ja muszę myśleć o innych. Pomimo tego, że nie wierzę lekarzom, nie wierzę w to, że zarażę się i będę nosicielem infekcji, mimo wszystko muszę wypełniać to, co mówią lekarze, tak, aby ludzie widzieli, że troszczę się o nich. Nie o siebie, ale o innych.

Pytanie: Oznacza to, że człowiek powinien chodzić w masce, pokazując tym, że nie chce zarazić innych. Czy dotyczy to wzajemnego poręczenia?

Odpowiedź: Oczywiście! Przede wszystkim. Jak mogę robić rzeczy, które mogą zagrozić życiu innej osoby? Dziś jest to kwestia życia! Wirus to program troski o siebie nawzajem. Nie chcecie się troszczyć o siebie nawzajem w swoim zwykłym, egoistycznym pragnieniu? Nie chcecie myśleć o tym, że przedstawiacie sobą jeden integralny system, cywilizację ziemską? Wirus was tego nauczy. Uzupełnia to, czego nie moglibyśmy uzupełnić sami, rozsądnie, dobrowolnie. Zmusza nas do tego.

Pytanie: Czy wirus może coś z nami zrobić, czy nie?

Odpowiedź: Natura może z nami zrobić wszystko. Nawet w najbliższej przyszłości!

Pytanie: Czy można zmienić człowieka? Cały czas myślałem tylko o sobie. Tak żyłem, to jest nasze życie.

Odpowiedź: Cierpienia dokonają wszystkiego.

Komentarz: W dalszym rozwoju postępować tylko przez cierpienie – to jest duży problem.

Odpowiedź: Nie tylko poprzez cierpienia! Ale przecież nie chcemy dobrowolnie! Nie chcemy rozsądnie! Nie można z nami nic zrobić. Dlatego sami wywołujemy na siebie takie działania natury, takie ciosy.

Komentarz: Okazuje się, że wirus jest czymś bardzo rozumnym?

Odpowiedź: Cała Natura jest rozumna. Jest uruchamiana zgodnie z określonym programem. Jeśli tego programu nie wypełniasz, to włączają się inne programy, a potem następne i tak dalej. W naturze jest jeszcze wiele takich tak zwanych wirusów. To my nazywamy go „wirus”, ale jest to program, który wchodzi w ogólny egoistyczny plan i po cichutku zaczyna go odwracać. Jeszcze nie łamie! A tylko trochę odwraca nas.

Teraz ten wirus odkrywa się u zwierząt, potem będzie u ptaków, następnie gdzieś w powietrzu, nie wiemy gdzie, u wszelkiego rodzaju muszek, komarów. Nie macie pojęcia, co jeszcze może być! Znajdziemy się we wrogim świecie, w którym wszystko jest nastawione przeciwko nam, dlatego że jesteśmy przeciwstawni, dlatego że nienawidzimy tego świata swoim zachowaniem! Spójrzcie, co z nim zrobiliśmy!

W taki sposób będzie nas przełamywać. Będziemy musieli odnosić się do tego świata w inny sposób. Najpierw izolowanie od wszelkich egoistycznych, złośliwych nadużyć. Nie będziemy potrzebowali milionów sklepów i wszystkiego innego, co natworzyliśmy w naszym świecie w przeciągu jednego XX wieku.

Pytanie: Kiedy wirus zrozumie, że wykonał swoją pracę?

Odpowiedź: W naturze dzieje się to automatycznie. Gdy zaczniemy wydawać mniej, zanieczyszczać mniej, damy naturze możliwość rozpoczęcia samooczyszczania, gdy oceany zaczną przetrawiać nasz plastik, który je wypełnia. Zobaczymy że ziemia będzie bardziej żyzna, ptaki będą śpiewać w powietrzu. Wszystko będzie piękne, dobre. Natura zaśpiewa na swojej harmonii której nie naruszamy! Ale to wymaga czasu.

Na razie jeszcze tego nie robimy. Dlatego musimy ograniczać się, musimy przestrzegać tych praw, które natura wyraża teraz. Obecnie siedzę w odosobnionym pokoju i nigdzie się nie pokazuję. Ale co mogę zrobić? To jest prawo natury.

Kiedy wszyscy wejdziemy w odpowiednią równowagę z naturą, być może zacznie działać na nas jeszcze bardziej wyrafinowanymi metodami, abyśmy jeszcze bardziej pasowali do niej, dopóki nie osiągniemy takiego stanu, kiedy nasze fizyczne działania zaczną wpływać na nasze zasady moralne, na nasze interakcje między sobą.

Nie chcieliśmy wychodzić z wewnątrz na zewnątrz, to znaczy naszą świadomością, naszymi uczuciami. Nie chcieliśmy w taki sposób zmieniać naszych wzajemnych relacji i naszego stosunku do natury, to natura nas teraz zmusi w odwrotny sposób – będzie naciskać z zewnętrznego na wewnętrzny stan, dopóki się nie zmienimy.

Pytanie: To, że zaczynam myśleć, aby nie zarazić innego, jest wyraźnym krokiem w kierunku natury?

Odpowiedź: To jest mimowolne. To jeszcze nie znajduje się na poziomie świadomości, na poziomie zgody, na poziomie dobrowolnego postrzegania na poziomie pożądanego działania. Ale to już jest początek. Dzięki Bogu natura zaczęła pracować nad nami.

Pytanie: W którym momencie nie to że zostawi nas w spokoju, a powie: „Oto teraz można troszeczkę odpocząć”?

Odpowiedź: Kiedy osiągniemy z nią dynamiczną równowagę.

Komentarz: Cel jest bardzo odległy.

Odpowiedź: Nie musi zostawiać nas w spokoju. Broń Boże!

Chodzi o to że człowiek – robi wszystko nie po to, aby nadużywać, aby nasycać się różnego rodzaju osobliwościami, ale żeby nie okaleczać przy tym natury itd. Program jest w nas wstawiony, musimy go przestrzegać i zmieniać się, nigdzie nie uciekniemy. Albo sami przyśpieszymy nasz proces dobrowolnie, co nazywa się „ahiszena”, albo natura będzie naciskać na nas i oczywiście zajmie to więcej czasu i przyniesie więcej cierpienia. Ale program został już uruchomiony mimo wszystko. To teraz już pójdzie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 06.04.2020


Postrzegać we wszystkim wyższe zarządzanie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy wszystkie problemy wysyła nam Stwórca?

Odpowiedź: To nie są problemy, ale wpływ na mnie. Tylko być może nieprawidłowo odbieram, dlatego uważam je za niepotrzebne i szkodliwe. Ale muszę zrozumieć, że wszystko pochodzi od Stwórcy, abym właściwie nastrajał się na Niego odwrotnym, poprawnym połączeniem.

Pytanie: Czy to oznacza, że ​​kabalista uważa, że każda przeszkoda, na przykład choroba, może być traktowana jako pozytywny wpływ Stwórcy, dzięki któremu może rozwijać się?

Odpowiedź: Zdecydowanie. Wszystko, co robi Stwórca, ma na celu zbliżenie każdego z nas i wszystkich razem do Siebie. Aby całe otaczające środowisko – nieożywione, roślinne, zwierzęce i ludzi – nie było dla mnie przeszkodą w zbliżaniu się do Niego.

Należy przyzwyczaić się do postrzegania we wszystkim Jego najwyższego wpływu i starać się na niego odpowiedzieć. Metoda dostrzegania jedynej siły stojącej za wszystkim – to właśnie nauka Kabały.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 04.02.2019


Cały świat mówi głosem Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stwórca mówi do mnie jakby po chińsku, a ja uczę się, jak przetłumaczyć Jego słowa?

Odpowiedź: Przynajmniej słyszymy to, co mówi się do nas po chińsku. A Stwórcy my nawet nie słyszymy. Nie rozumiemy, że cały świat jest językiem Stwórcy.

Myślimy, że świat kręci się samoczynnie, według własnych praw. Ktoś nas obraził, nakrzyczał na nas, a inny zrobił nam coś dobrego – nie postrzegamy tego wszystkiego jako wpływu wyższej siły, poza którą nie ma nic.

Cały świat zaangażowany jest w spory między sobą, w politykę, jak dzieci w piaskownicy, zawsze walczące ze sobą. Ale jeśli chcę zrozumieć, o czym mówi Stwórca, muszę sobie wyobrazić, że wszystko, co dzieje się w moim życiu pochodzi od Stwórcy. Jesteśmy tylko my dwaj: ja i Stwórca.

To będzie początkiem mojego prawidłowego postrzegania rzeczywistości. Jeszcze nie pojmuję jej, ale w taki sposób mogę trzymać się za koniec nici, która prowadzi do prawdy. Oprócz tego punktu jedności Stwórcy, którego teraz się trzymam, naprawdę nie ma nic więcej – nie ma nikogo, oprócz Niego.

To jest pierwszy punkt, z którego zaczynam Go rozumieć: poza mną jest tylko Stwórca, jedna siła, jedna władza, jedno pragnienie. A we mnie także wszystko zostało stworzone przez Stwórcę, z wyjątkiem pragnienia poznania Go.

Nawet to pragnienie poznania Stwórcy również zostało przez Niego stworzone. Jednak w nim On pozostawił mi wolność wyboru, którą muszę rozwinąć. Wtedy stanę się wolnym człowiekiem, to znaczy stworzeniem o imieniu Adam, co oznacza „podobny” (dome) do Stwórcy.

Pytanie: A co z wszystkimi ludźmi wokół mnie?

Odpowiedź: Nie ma żadnych ludzi – wszystko jest Stwórcą. To jest punkt wyjścia prawidłowego postrzegania rzeczywistości, przez który mogę zobaczyć drogę. Zatem będę musiał pokonywać różne przeszkody i problemy, coraz bardziej skupiając swój wzrok na Stwórcy, budując z Nim coraz głębszą relację, aby zrozumieć, jak On rozmawia ze mną.

Stwórca celowo dezorientuje mnie, abym wniknął głębiej w Niego i zrozumiał Jego właściwości, metodę. Chłonę to wszystko od Niego i przez to buduję siebie na Jego podobieństwo.

Z 516 rozmowy o nowym życiu, 05.02.2015


Prosić za innych

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Człowiek nie może opuścić społeczeństwa i prosić za siebie nawet po to, aby zadowolić swojego Stworzyciela, a może tylko prosić za całe społeczeństwo. Albowiem ten, kto wychodzi ze społeczeństwa, żeby prosić o swoją indywidualną duszę, nie tworzy, a wręcz przeciwnie, prowadzi do zniszczenia swojej duszy. (Baal HaSulam, „Nie czas, aby zbierać stado”)

Musimy dokładnie zrozumieć, że nie możemy prosić za siebie! Prosić Stwórcę, aby mnie podniósł, aby zbliżył do Siebie? To jest czysty egoizm.

Jak więc mogę zwrócić się do Niego? – Prosić tylko za grupę. Tylko dla niej, tylko w niej, wewnątrz niej! Jeśli chcę rozwoju duchowego przyjaciół, wtedy mogę zwrócić się do Stwórcy, a jeśli dbam tylko o swój rozwój, to lepiej nie zwracać się.

Kiedy proszę za siebie, niszczę swoją duszę, a jeśli proszę za wszystkich innych, to tworzę ją, dlatego że dusza jest dla wszystkich jedna. To jest jedno wspólne kli „Adam” i tylko o nim powinniśmy myśleć. Dano mi indywidualną duszę, abym stale troszczył się o zebranie wspólnej duszy.

Nie należy wychodzić z połączenia z przyjaciółmi, ze wzajemnej pomocy, wzajemnego wsparcia. Poza tym nie możemy istnieć.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Jak pokonać strach?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Na dzisiejszy dzień naukowcy identyfikują co najmniej pięć z najczęściej rozpowszechniających się lęków: strach przed epidemią, strach przed izolacją społeczną, strach przed całkowitą wirtualizacją życia, strach przed posiadaniem dzieci i strach przed ingerencją w ludzki genom.

Odpowiedź: Wszystkie te rodzaje lęków występują dzisiaj. Co więcej, dzięki pandemii one odkryły się jeszcze bardziej. Uważam, że to posuwa nas do przodu.

Pytanie: Jak pokonać strach lub ułatwić ten okres?

Odpowiedź: Tylko przez nasze połączenie ponad wszystkimi problemami – nie fizyczne, a we wzajemnej pomocy, życzliwości, zrozumieniu siebie nawzajem. Wtedy będziemy mogli stworzyć między nami takie kanały równowagi, połączenia, komunikacji, które uczynią nasze życie dobrym.

A to, że my na razie musimy się oddalić od siebie nawzajem, jest również dla naszej korzyści, wszakże swoimi obecnymi relacjami możemy tylko sobie nawzajem zaszkodzić.

Z programu telewizyjnego „Kabała Express”, 06.11.2020


Dla przyszłego pokolenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Całe swoje życie poświęcamy rozwojowi egoizmu. A co możemy zostawić dzieciom? Jak dokonać poprawnej korekty?

Odpowiedź: My, kabaliści, staramy się przepisać dla przyszłego pokolenia, i nawet dla naszego, metodę prawidłowego wykorzystania negatywnych sił człowieka i zewnętrznej pozytywnej siły,  egoistycznej siły w nas i altruistycznej siły na zewnątrz po to, aby naprawić człowieka, uczynić go harmonijnym z otaczającym społeczeństwem i z ogólną naturą.

Musimy to objaśnić już teraz, w tym pokoleniu. A następne pokolenie, w tym i nasze, zacznie je stosować i będzie dalej rozwijać wszystko w praktyce.

Z lekcji w języku rosyjskim, 17.05.2020


Kabała – metoda zjednoczenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego cały czas pisze Pan o połączeniu? Czyżby Kabała nie rozważała innych pytań?

Odpowiedź: Problemem jest podzielenie metody Kabały na dwie części np. „Zjednoczenie ludzi między sobą, aby zjednoczyć się ze Stwórcą” – dla ludzi chętnych do odkrycia Stwórcy, a także dla osób, które nie mają aspiracji do odkrycia Stwórcy, jak mają zjednoczyć się między sobą – w rodzinie, w pracy, w szkole itd. Po prostu dla lepszego życia.

Ludzie powinni się dowiedzieć, że Kabała jest metodą zjednoczenia, dlatego że mówi o naprawie rozbicia jedynego pragnienia, materiału natury na części – o metodzie naprawy rozbicia. Poza tym rozbiciem jedynego stworzenia na części, nic innego nie wydarzyło się na świecie – dlatego rozbicie musi zostać naprawione. Nie ma w tym żadnego mistycyzmu, tylko pilna potrzeba.

Dlatego wasze uwagi o tym, że mówię o zjednoczeniu, właśnie tylko o tym – są dlatego że świat nie ma innego problemu, a absolutnie wszystkie jego problemy rozwiązuje się tylko połączeniem. Zjednoczenie jest możliwe tylko metodą 3-ech linii, która jest realizowana tak, jak oferuje Kabała.

Ta metoda nie eliminuje sprzeczności, jak chcą ludzie w naszym świecie, dlatego są w ciągłej walce i nie mogą się dogadać. Sprzeczności pozostają, ale dzięki nim i ich ciągłemu rozwojowi połączenie jest coraz głębsze, wierniejsze i silniejsze.

Wszystkie inne próby zjednoczenia, sojuszów, porozumień itp. – zawiodły i rozczarowały ludzkość w samej idei zjednoczenia. Szczególnie w naszych czasach, kiedy świat stał się tak mały i współzależny. Dlatego obecnie odkrywa się Kabała, jako jedyny aktualny środek naprawy świata.


Jak nakarmić ludzkość?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Papież Franciszek, rzymski hierarcha zaproponował wprowadzenie pojęcia „bezwarunkowego dochodu” – nie tylko teraz, w czasie pandemii, kiedy radził państwom zapewnić wszystkim ludziom minimalną ilość pieniędzy, aby mogli żyć, ale także później, ponieważ nowoczesna technologia doprowadzi do tego, że miliardy ludzi (według niektórych szacunków od pięciu do sześciu miliardów) pozostanie bez pracy.

Zaproponował, żeby państwa karmiły swoich obywateli, dając im tym samym możliwość do życia.

Odpowiedź: A tymczasem państwo zamiast tego rozdziela pieniądze przedsiębiorstwom, aby je ożywić, chociaż nie ma w tym żadnego sensu, są całkowicie niepotrzebne.

Okazuje się, że dzisiaj państwo rozdaje pieniądze, ale jutro nie będzie czego rozdawać, ludzie naprawdę będą głodować. A co będzie się działo później? Głodowe bunty, grabieże, wszystko, co tylko jest możliwe. Miliardy ludzi będą wędrować po Ziemi i okradać wszystkich innych po kolei.

Pytanie: Takie myśli przychodzą do głowy, gdy analizuje się to, co zachodzi na świecie. Dlatego wielu ludzi ma lęk, panikę, a nawet myśli o bezsensowności istnienia, o braku celu życia, nie tylko w nich samych, ale i ogólnie w całej ludzkości. Co Pan na to powie?

Odpowiedź: A co mogę powiedzieć? Nie chcę nawet rozmawiać z ludźmi, którzy w taki sposób patrzą na świat. Nie rozumieją, że natura postawiła nam warunki, a gdy ich nie spełniamy, to natura da nam bardzo dobrą lekcję. Jeśli z ośmiu miliardów ludzi pozostanie tylko dwa miliardy, nic strasznego się nie stanie.

Generalnie jest to warunek naprawy ludzkiego społeczeństwa. A to co się stanie, powiedzmy, sześć miliardów umrze, to tylko nam się tak wydaje. Nie umierają. Po prostu uzdrawiają atmosferę, ziemię i samych siebie od tego nikczemnego, pozbawionego sensu życia. A pozostałe miliardy lub nawet mniej zacznie normalnie, poprawnie istnieć.

Pytanie: Czy uważa Pan, że obowiązkowo na ziemi powinno pozostać mniej ludzi? Obecna ilość nie może normalnie przeżyć?

Odpowiedź: Wcześniej Baal HaSulam napisał, że kula ziemska może wyżywić nawet dwadzieścia miliardów ludzi. Nie ma z tym żadnych problemów. Problem tkwi w ludziach, a nie w tym, aby ich wykarmić.

Pytanie: To znaczy, jeśli ludzie nie przyjmą głównej myśli o tym, że ludzkość powinna zmienić swój stosunek do życia i celów, to może ich ubyć, ale to nie znaczy, że tak powinno być?

Odpowiedź: Oczywiście. Wszystko po to, aby skierować ludzkość na właściwą drogę.

Z programu TV „Rozmowy. Leonid Makaron i dr Michael Laitman o sytuacji międzynarodowej”, 18.06.2020


Świat jest na końcu pasa startowego

каббалист Михаэль Лайтман Całe nasze życie – to „przygotowanie”. Cały nasz rozwój – to „przygotowanie” do osiągnięcia celu, końca naprawy. To przygotowanie trwało miliardy lat.

Stworzenie rozwinęło się z poziomu nieożywionego do roślinnego, od niego do poziomu zwierzęcego, a potem nagle pojawił się człowiek, nastąpił skok na poziom ludzki z powodu gwałtownego wzrostu egoizmu, który rozpoczął się setki tysięcy lat temu.

Egoizm urósł i zmusił człowieka do coraz bardziej skomplikowanego życia: rozwijania gospodarki, finansów, handlu. W rezultacie egoizm osiągnął kres swojego rozwoju, co oznacza koniec kapitalizmu. To także jest przygotowanie do nowego okresu.

Nasze obecne dni – to koniec ery egoizmu, który nie ma gdzie się rozwijać. Rozwój egoistyczny został praktycznie zakończony jeszcze w czasach Karola Marksa, co było przygotowaniem do dalszego rozwoju już nie kosztem egoizmu, ale wzniesienia się nad nim. To oznacza wyjście na zupełnie nowy stopień.

Cała droga, którą przebyliśmy, przebiegała pod sztandarem egoizmu: od początku stworzenia aż do momentu, kiedy całe egoistyczne paliwo wyczerpało się i egoizm również. Karol Marks i Baal Ha Sulam napisali, że powinno nadejść nowe pokolenie, jako przygotowanie do przejścia w jakościowo nowy stan: do życia nie dla zysku i materialnej wygranej, ale dla wygranej w zjednoczeniu.

Każdy przechodzi długą drogę rozwoju, przez wiele stanów, dopóki poczuje potrzebę wzniesienia się nad sobą, tak jak samolot, który w końcu kończy przyśpieszanie na pasie startowym i odrywa się od ziemi.

Żyjemy w szczególnym czasie, ponieważ egoistyczny rozwój ludzkości zakończył się. Egoizm nie może już dłużej stymulować dodatkowego wzrostu. Ponieważ wszystko, co robotnik wytwarza ponad to, czego potrzebuje, zabierają właściciele, elity. W końcu odbierają mu wszystko, zostawiają tylko na jedzenie, aby mógł dalej pracować. A całe bogactwo gromadzi się wśród elit.

W takiej sytuacji dochodzimy do wniosku, że pracownik nie może niczego kupić z wyjątkiem najpotrzebniejszych rzeczy. Okazuje się, że nie ma potrzeby produkowania towaru. Dlatego we współczesnym świecie widzimy pełną obfitość towarów, których nikt nie kupuje. Jeśli z pracownika zostały wyciśnięte wszystkie pieniądze, pozostawiając mu tylko trochę na życie, wtedy produkcja stoi w miejscu. Całe bogactwo gromadzi się na górze, klasy niższe w końcu ubożeją i następuje kryzys.

Tak działa egoizm. Baal Ha Sulam napisał, że elita nie pozostawia narodowi niczego. Postępują tak nie ze złośliwości, ale dlatego, że taka jest ich egoistyczna natura. Egoizm zobowiązuje ich do takiego działania. Dlatego nadchodzi koniec kapitalizmu, o czym pisał jeszcze Karol Marks.

W istocie na tym kończy się era egoizmu. Kapitaliści wyciskają z człowieka wszystko, co może wyprodukować, wzbogacając się ich kosztem i pozostawiając mu tylko minimum po to, aby mógł dalej pracować. Istnieje jednak granica, do której można eksploatować ludzi w taki sposób, ponieważ tracą nabywczą zdolność. Dlatego już żartują z tego, że czas rozrzucić dolary z helikopterów, aby poprawić swoje położenie.

Proces rozwoju kapitalizmu zakończył się, musi zostać zastąpiony przez następny ustrój, który nie jest zbudowany na egoizmie. Ale ludzie nie są w stanie zbudować takiego ustroju, ponieważ egoizm jest ich całą naturą. Dlatego jedynym rozwiązaniem dla zburzenia kryzysu – jest wojna.

Tak przyszła pierwsza wojna światowa, potem druga wojna światowa, a teraz mówi się już o trzeciej. Świat jest podobny do chorego w śpiączce, któremu wstrzykuje się jedną kroplówkę za drugą, aby utrzymać w nim ledwie tlące się życie. W takim właśnie stanie znajdujemy się obecnie.

Kryzys z 2008 roku nigdy nie został rozwiązany. Wyjście może być tylko w nowej wojnie światowej albo w przejściu do nowego ustroju, opartego na powszechnej integralnej edukacji. Należy wychowywać człowieka dla kolejnej społecznej formacji, opartej nie na egoizmie, ale na zjednoczeniu. Można to nazwać socjalizmem lub komunizmem.

Pytanie: Problemem naszych czasów jest to, że ludzie osiągają wiek czterdziestu lat i nadal nie znajdują pracy, żyjąc z zasiłków. Co można z tym zrobić?

Odpowiedź: Nic nie da się zrobić, jeśli naszym społeczeństwem rządzi egoizm. Wznieśmy się ponad wszystkie państwa, rządy, narody – ponad przyczynę problemu. Wtedy zobaczymy, że siły działające w ludzkim społeczeństwie są zmuszone doprowadzić nas do tego stanu.

Elita, która wysysa z narodu całą krew, najbiedniejsi, żyjący na okruchach zasiłków, nie są niczemu winni, ponieważ do tego działania zmusza nas nasz egoizm. Nawet w bogatej Ameryce podczas Wielkiego Kryzysu zmarło z głodu pięć milionów ludzi. Nie ma innego rozwiązania: albo świat zostaje wciągnięty w nową wojnę światową, albo zacznie edukację nowego człowieka zgodnie z metodą Kabały.

Świat musi zrozumieć, że trzeba przygotować się na nowy ustrój społeczny. Żadne reformy Trumpa nie pomogą. Tym tylko budzi społeczeństwo i pokazuje wszystkim, że nie ma rozwiązania.

Gdyby wybrano Hillary Clinton, to nie ma wątpliwości, że świat posunąłby się w kierunku nowej wojny światowej w najbardziej bezpośredni sposób. Trump jest wezwany, aby pokazać nam, że nie ma odwrotu.

Kapitalizmu nie da się przywrócić. Znajdujemy się w okresie szczególnego przygotowania, kiedy musimy przeanalizować ogólny stan świata i wyciągnąć naukowy wniosek, że nie mamy innego wyboru, jak tylko spełnić wymóg systemu natury. To wyjaśni się bardzo szybko.

Z lekcji na temat „Przygotowanie”, 30.11.2016