Jak radzić sobie ze strachem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest strach i jak sobie z nim radzić?

Odpowiedź: Strach to nienapełnione pragnienie pewnego poziomu, które daje człowiekowi poczucie braku napełnienia.

Lęk można stłumić za pomocą leków, narkotyków, alkoholu, itp. Jednak dla kabalistów uczucie strachu jest zalecane, ponieważ daje człowiekowi możliwość pracy nad tym, aby wznieść się ponad niego.

Ponieważ wszystko w nas dzieje się z woli Stwórcy, a więc muszę odczuwać to uczucie. Nie powinienem jednak w nim pozostawać wystarczy jedna chwila. Muszę pracować tak, aby wykorzenić w sobie wszelkie negatywne odczucia, przekształcając je w pozytywne. Ale ich nie ignorować!

Z lekcji w języku rosyjskim


Cud poczęcia nowego życia

каббалист Михаэль ЛайтманPoczęcie, ciąża i narodziny to główne elementy każdego procesu rozwoju. Nawet w tych materialnych procesach jest wiele rzeczy niepoznanych, ukrytych i niezależnych od nas.

Trudno zrozumieć subtelności mechanizmu tej pracy, a tym bardziej kierować nim i odkryć jego wewnętrzny napęd. Bez wątpienia poczęcie odnosi się do siły Stwórcy. Narodziny ludzkiego ciała odnoszą się do zwierzęcego poziomu, a narodziny na poziomie ludzkim – to duchowe narodziny.

Mowa o człowieku naszego świata, w którym, dzięki własnym wysiłkom i procesom zarządzanym z góry, przez Stwórcę, zaczyna rodzić się wyższa siła, wyższy system. Dzięki temu będzie mógł nazwać się Człowiekiem, Adamem, czyli podobnym do tego wyższego systemu rozwijającego się w nim, Stwórcy.

Czujemy, że jest jakaś tajemnica w tym, jak z jednej komórki, nagle zaczyna rozwijać się nowe życie. Uczestniczy w tym jakaś nieznana nam siła, dająca komórce impuls do rozwoju. Odczuwamy to również w zwykłym materialnym życiu i dlatego ciążę i narodziny człowieka postrzegamy jako cud.

A tym bardziej cudem jest to w świecie duchowym. I najtrudniejsze jest pierwsze wejście w duchowy świat, czyli w odczuwanie duchowych sił, działających na człowieka. Człowiek czuje swoją duszę, zaczynającą rozwijać się z punktu, i łączy się z siłami, które na nią oddziaływują. To właśnie jest początek duszy, duchowe poczęcie z kropli duchowego nasienia.

Wiele lat potrzeba, aby osiągnąć to duchowe poczęcie, nawiązać połączenie między wyższą siłą a siłami człowieka. Kiedy po raz pierwszy dochodzi do zmysłowego kontaktu w człowieku, jego pierwszego połączenia z wyższą siłą, Stwórcą, radykalnie zmienia to całe jego postrzeganie świata.

Zaczyna inaczej postrzegać siebie i Stwórcę, jako partnerów, i rozumie, że tylko w momencie gotowości na całkowite anulowanie się samego siebie, będzie mógł rozpocząć nowe życie. Zmienia się cały jego stosunek do życia, do samego siebie i do Stwórcy.

Przedtem wszystko wypływało z jego naturalnego, egoistycznego pragnienia. Ale teraz czuje, że jest gotowy oderwać się od swojego egoizmu, że ma do tego niezbędne zrozumienie i siły, i jest gotowy przedstawić siebie, jako istniejącego poza egoizmem i działać dla obdarzania. Oznacza to, że chce działać dla Stwórcy, nie mając w tym momencie żadnych osobistych korzyści.

To oderwanie się od pragnienia otrzymywania przyjemności jest jednym ze składników procesu poczęcia, a następnie narodzin w duchowym świecie. Wszystkie działania prowadzące do duchowego narodzenia, człowiek może zrealizować tylko w grupie, otrzymując przez nią siły z góry, od Stwórcy. Stwórca znajduje się wewnątrz grupy.

W miarę gotowości człowieka do oddania się jej, otrzymuje siły obdarzania, które pomagają mu zbudować z siebie człowieka. Inaczej pozostanie martwą kroplą nasienia, która jeszcze nie zaczęła rozwijać się. Wszystkie siły do rozwoju przychodzą przez grupę, przez dziesiątkę. Dlatego tylko wiedząc, jak zebrać dziesiątkę, zjednoczyć i włączyć się w nią, można zacząć mówić o duchowym narodzeniu.

Z lekcji na temat „Ibur (Narodzenie)”


Czym jest doskonałość?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: Czym jest doskonałość?

Odpowiedź: Doskonałość, od najmniejszej do największej, ocenia się na podstawie tego, jak absolutnie wszystkie negatywne i pozytywne zjawiska łączą się razem w jedną, jedyną harmonijną całość.

A to, w jakim stopniu możemy zebrać te zjawiska razem, w coraz większej ich skali i liczbie, stanowi już poziomy doskonałości. Oznacza to, że nie jest ona jedna. Jednak od najmniejszej aż do nieskończenie wielkiej, jej cechą jest to, że obejmuje w sobie wszystkie absolutnie przeciwstawne, jakiekolwiek by nie były, zjawiska w jedną harmonię.

Pytanie: Czyli nie ma niczego złego ani dobrego, jest tylko harmonia?

Odpowiedź: Tak. Oczywiście. I właśnie to jest doskonałość.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Odwrotna forma Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманStwórca stworzył pragnienie otrzymywania, które stoi naprzeciw Jego pragnienia obdarzania, a następnie stworzył w nas system klipot (nieczystych sił) jako pewien obraz, przeciwstawny Jego obrazowi. W ten sposób dał nam możliwość istnienia w pragnieniu otrzymywania, w formie klipy.

Ponieważ pragnienie otrzymywania jest po prostu pragnieniem, które nie jest ani złe ani dobre. I naprzeciw niego znajduje się jedynie światło Nefesz. Jednak następnie, w wyniku rozbicia, do pragnienia otrzymywania weszły właściwości Stwórcy, tylko w odwrotnej formie.

I wtedy to pragnienie stało się już nie tylko pragnieniem otrzymywania, lecz klipą. Oznacza to, że chce zająć miejsce Stwórcy, chce wykorzystać te właściwości dla własnej przyjemności. W taki sposób dał nam Swój obraz w odwrotnej, negatywnej formie. A kiedy naprawiamy ten obraz, wtedy dochodzimy do zjednoczenia z Nim.

Sitra achra przynosi mi wszystkie właściwości, całe podobieństwo, całe zrozumienie tego, jaka powinna być przeciwstawna forma świętości. Uczę się od niej, i na tej podstawie ponad nią buduję swój święty obraz, jakby kradnąc od niej, wydobywając z niej.

Dzięki temu buduję swoje błogosławieństwo, swoje kli do otrzymania obfitości. Trzeba zrozumieć przeciwstawienie tych dwóch systemów i to, jak bardzo jest ono konieczne.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.08.2026


Świadomość wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Uświadomienie sobie wielkości Stwórcy, otrzymane od grupy, czy jest to pragnienie anulowania się przed Nim? Czy jest to uświadomienie sobie Jego wielkości?

Odpowiedź: Otoczenie powinno dawać mi wszelkiego rodzaju więzi. Całą różnorodność moich więzi ze Stwórcą można opisać wieloma słowami. Grupa powinna powiedzieć mi, że bez uświadomienia sobie wielkości Stwórcy, nie mogę osiągnąć celu, że wielkość Stwórcy otwiera dla mnie nowe kli. Powinna skierować mnie ku Stwórcy.

Pytanie: Czym jest wielkość Stwórcy?

Odpowiedź: Przede wszystkim tym, że On panuje nade mną we wszystkim. Zajrzyj w siebie, w każdym zakątku znajdziesz Jego. O tym grupa powinna ci zasugerować. Potem sam to odkryjesz. Kiedy usłyszysz to od grupy, zaczniesz naprawdę uświadamiać to sobie…

Co oznacza wielki? – Ten, który jest silniejszy ode mnie. Wrażenie, że On jest silniejszy ode mnie powinienem otrzymać od grupy. Jeśli postrzegam to tak, że On po prostu mnie uderza, ponieważ jest silniejszy, to nic na to nie poradzę. Złorzeczę Mu, rozpaczam, upadam. Silniejszy – oznacza tutaj miarę Jego wielkości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 24.08.2026


Kiedy nie ma wewnętrznego przygotowania…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wszystko, co objawia się przed naszymi oczami, najpierw objawia się jako coś negatywnego, przeciwnego. Czy grzech Adama Riszon może być tą negatywną częścią, która później powinna wyrazić się pozytywnie?

Odpowiedź: W naszym świecie wszystko zawsze zaczyna się od negacji. Nasz świat jest przeciwieństwem duchowego świata, jest światem który wymaga naprawy. Nie ma w nim ani jednego dobrego działania. Nie można niczego osiągnąć inaczej niż za pomocą takich środków, jak nauka i wysiłki.

Chociaż nawet to nie przebiega tak, jak przyzwyczajony jest nasz umysł. Nawet jeśli będziesz się dobrze uczył i wkładał wysiłek, rozwój nie będzie przebiegał zgodnie z twoją logiką, tak że zacznie się stawać coraz lepiej dla ciebie. Wręcz przeciwnie, dostaniesz coraz trudniejsze stany i coraz cięższą pracę. I za każdym razem, im będziesz silniejszy, tym bardziej będziesz wprowadzany w trudniejsze stany.

Ale o tych złych stanach nie będziesz jednak w stanie dowiedzieć się wcześniej. Nie będzie ci znany ich ostateczny cel, wszystko to jest ukryte. Wydaje ci się, że w zamian za swoje wysiłki otrzymasz karę, i nie odczujesz żadnej nagrody w stanach, które do ciebie przychodzą. Dlatego nauka Kabały nazywana jest nauką tajemną, ponieważ nie można jej ot tak po prostu odkrywać ludziom. Ujawnia się ona każdemu wyłącznie w zależności od poziomu jego przygotowania.

Jeśli człowiek nie jest w stanie zrozumieć, że to co wydaje się grzechem, w istocie jest karą, a to, co wydaje się karą, jest naprawą, wtedy poprzez naukę dochodzi do stanu, który nazywa się „jego mądrość jest większa niż jego czyny”. Zaczyna wtedy myśleć: Po co się wysilać, po co jeszcze cokolwiek robić? Popada w rozpacz i rzuca wszystko.

Widzimy, że z nami tak się nie dzieje, a jeśli już, to z człowiekiem, który nie ma jeszcze wewnętrznego przygotowania, i który nie przeszedł jeszcze z poziomu nieożywionego, niezależnie od tego, czy jest religijny, czy świecki, na poziom roślinny. Albo może się to wydarzyć z człowiekiem na chwilę, kiedy popada w rozpacz, schodząc do jakiegoś zwierzęcego stanu. Jest to jednak chwilowe, a następnie ponownie zaczyna właściwie postrzegać rzeczywistość.

Niezdolność do postrzegania duchowych, wiecznych kategorii powyżej wiedzy, zamiast zwykłej wiedzy, zrozumienia, że grzech jest karą, a kara jest naprawą, było przyczyną ukrywania mądrości Kabały w poprzednich pokoleniach aż do 1995 roku.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 25.08.2026


Co wyleczy nas z nienawiści?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pytanie od Aleksandra: Po co Stwórca skłóca narody? Przecież to On robi?”

Odpowiedź: Bez wątpienia, Stwórca. Skłóca nas po to, aby nauczyć nas, żebyśmy zrozumieli jaka odrażająca natura jest w nas, którą On stworzył. Rozumiecie, jaka to przewrotność ze strony Stwórcy, że uczynił nas takimi niskimi, i cały czas nam to pokazuje.

Po to, abyśmy znienawidzili to, co On w nas stworzył i zwrócili się do Niego. Zobaczcie, jak to jest zrobione! Właśnie do Niego mamy się zwrócić i błagać, aby nas naprawił, żeby uczynił nas przeciwieństwem tego, co stworzył.

Pytanie: Czyli „uczyń nas kochającymi” – tak powinniśmy zwrócić się do Niego?

Odpowiedź: Tak! Właśnie tego chcę.

Pytanie: I tylko Stwórca może to zrobić?

Odpowiedź: Tylko,Ten, który stworzył w nas wzajemną nienawiść.

Pytanie: Więc wszystko obraca się wokół Niego? Absolutnie wszystko! I pokochać drugiego człowieka można tylko poprzez Stwórcę?

Odpowiedź: Oczywiście! Pod warunkiem, że będziesz kochać Stwórcę, a w takim stopniu będziesz kochać też bliźniego. Inaczej się nie da.

Pytanie: A czy z Jego strony można było stworzyć ten scenariusz w jakiś inny sposób? Czy nie można było od razu stworzyć stworzenie kochające i szczęśliwe?

Odpowiedź: I co by wtedy było? Wówczas stworzenie znajdowałoby się na poziomie zwierzęcia lub rośliny, i wykonywałoby jakieś funkcje. Ale nie czułoby, że je wypełnia. Byłby to automat.

Pytanie: A tutaj chodzi o to, żeby to było moje pragnienie, moje dążenie?

Odpowiedź: Oczywiście. W przeciwnym razie nic z tego nie będzie. Jeśli nie będzie żadnej zmiany, osiągnięcia wzrostu, oceny siebie i innych, to nie będzie to stworzenie, to nie będzie życie.

Komentarz: Czyli okazuje się że: Stwórca celowo stworzył w nas egoizm, rozwija go, doprowadza do tego, że nienawidzimy się nawzajem, prowadzimy wojny, wchodzimy w konflikty, jesteśmy gotowi się wzajemne zniszcz, po to, żeby nagle w pewnym momencie zatrzymać się i przerazić się sobą.

Odpowiedź: Tak żebyśmy zrozumieli, że zmierzamy ku całkowitemu unicestwieniu, ku temu, że zaczynamy wzajemnie się zabijać i dosłownie pożerać siebie nawzajem. Naprawdę! I wtedy pojawia się w nas przebłysk świadomości: czy rzeczywiście jestem takim krwiożerczym dzikim zwierzęciem?

Dlaczego pojawia się we mnie taka myśl? Ponieważ rodzi się nowy punkt świadomości. Nie pojawia się on przypadkowo. Ten punkt nazywa się poziomem „człowiek”, który zaczyna się we mnie rodzić. Zaczynam odczuwać że: jestem jak dinozaur, wszystko rozrywam i wszystko pochłaniam, i nagle się zatrzymuję. W tym momencie zaczyna się we mnie rozwijać człowiek. 

Porzucam więc to niedojedzone ciało, siadam na pieńku jak taki dinozaur i zaczynam się zastanawiać: „Co się dzieje? Co ja robię? Kim właściwie jestem? Kto mi to robi?” I tak dalej. Zaczyna się zwracanie ku poszukiwaniu przyczyny: kto mi to wszystko zrobił, do kogo mam się zwrócić? Rozpoczyna się poszukiwanie Stwórcy.

Pytanie: Czyli zaczyna się ruch w kierunku adresu, „kto mi to wszystko zrobił?” To jest najważniejsze? Naszym głównym zadaniem jest wejść na tę prostą drogę? Zaczyna się od tego punktu: kto mi to zrobił i dlaczego tak jest?

Odpowiedź: Oczywiście.

Były tysiące, miliony, a nawet miliardy lat, kiedy niczego takiego nie było. Wszystko rozwijało się tak jak rozwija się materia. A gdy w materii rozwija się świadomość samej siebie, wtedy w tej materii powstaje punkt, który nazywamy punktem w sercu. Ten punkt zaczyna szukać już pierwotnej przyczyny Stwórcy. Pojawia się w nim uczucie tęsknoty: Chcę wiedzieć, kim jest mój ojciec. Albo nie ojciec, a Stwórca. Od tego zaczyna się historia ludzkości, a nie żywej natury.

Pytanie: Czyli cała nasza tysiącletnia historia wojen, tragedii i cierpień prowadziła właśnie do tego punktu?

Odpowiedź: Oczywiście. Miliony, miliardy lat i wszystko to nic nie znaczy. Wszystko prowadzi wyłącznie do tego punktu.

Pytanie: Ale dzisiaj ten punkt budzi się w człowieku?

Odpowiedź: Budzi się w wielu ludziach. Ten okres jest wyjątkowy.

Komentarz: Tak, nam wszystkim przypadło żyć właśnie w tym czasie.

Odpowiedź: Tak. Ale jeszcze nie wszystko zakończyliśmy. Tak więc, jeszcze trochę pożyjemy.

Pytanie: Ma Pan nadzieję, że teraz nadszedł ten okres?

Odpowiedź: Wiem tylko jedno: nie chcę o nic pytać. Chcę starać się wypełnić to, co mogę. To wszystko.

Pytanie: A jakie główne zadanie postawił Pan sobie?

Odpowiedź: Popchnąć jak najwięcej ludzi, tak daleko, jak tylko się da, od ich obecnego stanu w kierunku celu stworzenia – ku zjednoczeniu wszystkich.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Różnica między klipą i świętością

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między klipą i świętością nie tkwi w działaniu, lecz w intencji. Wszystko, co służy dobru innych, w tym Stwórcy, jest świętością, a wszystko, co służy dla własnej korzyści, jest klipą.

Okazuje się, że nie ma różnicy między klipą i świętością w działaniach, a tylko w intencjach. Jeśli zwrócimy na to uwagę, zobaczymy, że nie ma problemu by bardzo szybko przejść z klipy do świętości i odwrotnie, upaść ze świętości do klipy.

Dlatego należy zwracać uwagę tylko na intencję, i dzięki temu można szybko naprawić nasze działania. Nie ma znaczenia, gdzie Stwórca rzuca nas w naszych wewnętrznych stanach.

Ważne jest aby sprawdzić, z jaką intencją się w nich znajdujemy, i jeśli trzeba, natychmiast ją zmienić za pomocą napraw w grupie. To jest najbardziej niezawodny sposób na sprawdzenie. Człowiekowi zajmuje wiele lat, by ukształtować ten obraz, ale gdy już go dostosuje, dokonuje procesu naprawy stosunkowo szybko i łatwo.

Z rozmowy na Islandii


Praktyczna praca z intencją

каббалист Михаэль Лайтман Jak praktycznie pracować z intencją, gdy otrzymuję materialną przyjemność? Nie ma znaczenia, czy otrzymuję duchową przyjemność czy materialną, zawsze powinienem dziękować za nią Stwórcy. Każdą przyjemność można obłóczyć w intencję ze względu na obdarzanie.

Aby to zrobić, należy przeanalizować otrzymaną przyjemność i otoczyć ją swoją postawą wobec Stwórcy, pragnąc podziękować Mu za daną mi przyjemność. Rozumiem, że przyjemność pochodzi od Stwórcy i chcę ją przyjąć z wdzięcznością, w odbitym świetle, czyli w mojej odpowiedzi skierowanej do Niego.

Czuję, jak to przybliża mnie do Stwórcy. Stwórca jakby robi krok w moją stronę, dając mi przyjemność, a ja odpowiadam Mu swoją wdzięcznością, także robię krok w Jego stronę i stajemy się sobie bliżsi. Oznacza to, że mogę teraz otrzymać przyjemność w kelim obdarzania.

Stwórca obleka się w materialne szaty, dlatego że tylko w takich niskich odzieniach jesteśmy w stanie, na razie poczuć daną nam przyjemność. Stwórca jest obecny we wszystkim, co sprawia nam przyjemność: w kawałku chleba, w słodkim cukrze, w łyku wody, w przyjemnych zapachach i dźwiękach. Stwórca obłócza się w to wszystko i dlatego zauważamy różne zmiany.

Gdy jednoczymy się i otrzymujemy przyjemność, to możemy zadowolić tym Stwórcę. Przecież to On w każdej chwili i w każdym stanie wnosi swoje światło w każdą formę przyjemności, zjednoczenia i wzajemnego obdarzania.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wszystko zmienia się pod wpływem światła

каббалист Михаэль Лайтман Ale jak można uważać przyjaciela za większego od siebie, skoro człowiek widzi, że posiada więcej zalet niż przyjaciel: jest bardziej utalentowany i z natury posiada lepsze cechy. (Rabasz, „O znaczeniu przyjaciół”)

To prawda. Egoizm zawsze tak nas ustawia. Jednak pod wpływem światła wszystko się zmienia. Jesteśmy jedynie egoistycznymi istotami. Nie ma we mnie nic, poza stuprocentowym egoizmem. W takiej mierze w jakiej oddziałuje na mnie światło, ono nieco osłabia mój egoizm i zaczynam czuć, że inni są wyżej ode mnie.

Zaczynam rozumieć: to, że wcześniej widziałem tak, a teraz widzę inaczej, zależy tylko od intensywności oddziaływania na mnie światła. A prawdy żadnej w tym nie ma.

Dlatego jeśli chcę być bliżej Stwórcy, upodobnić się do Niego, to pragnę, aby światło oddziaływało na mnie maksymalnie. A przy tym rozumiem, że wtedy będę wyglądał jak ktoś najniższy, pozostający w tyle, który niewiele rozumie i niewiele wie. 

Ale mnie to nie interesuje, a wręcz przeciwnie, cieszy, ponieważ odkrywam prawdę, że poza egoizmem we mnie nic nie ma. To jest pierwsze działanie światła – odczucie, że wszystko we mnie pochodzi z egoizmu. A drugie działanie światła, że zamiast egoizmu teraz we mnie zaczyna formować się właściwość światła.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”