Aby prawda żyła w nas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek, który pracuje w grupie światowej lub po prostu często przychodzi na spotkania i dni jedności, widzi obrazy bardziej zbliżone do prawdy, niż ten, który jest bardziej przywiązany do materialnego i widzi więcej fałszywych obrazów. Okazuje się, że ten, kto częściej łączy się z przyjaciółmi ma łatwiejszą drogę do ustalenia prawdy dla siebie?

Odpowiedź: Nie, w żadnym wypadku nie łatwiejszą i nie szybszą. Aby osiągnąć poziom duchowy, trzeba dać z siebie wszystko, wykonać konkretną pracę. Tylko wtedy uzyskasz dostęp do pewnego duchowego stopnia, a potem do następnego, itd.

Nie ma więc znaczenia, gdzie mieszkasz i z kim jesteś związany. Znaczenie ma tylko twoja wewnętrzna potrzeba odczuwania prawdy. Należy nieustannie kierować sobą, aby prawda w tobie żyła. Dlatego stale kontroluj siebie.

Pytanie: Kto może pomóc w sytuacji, gdy człowiek troszczy się o materialne bardziej niż potrzeba i traci podstawę prawdy?

Odpowiedź: Nie, taki człowiek nie ucieknie od duchowego postępu. Na tej drodze wciąż istnieją „strażnicy”, którzy utrzymują nas w duchowości.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Modlitwa o wdzięczność

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można dziękować Stwórcy za zło, tak jak za dobro? Przecież człowiek może odczuwać wdzięczność tylko za przyjemność.

Odpowiedź: Oczywiście, nie można dziękować za zło. Mogę dziękować tylko wtedy, gdy poczuję, że to nie jest dla mnie szkodliwe, lecz dla mojego dobra. Inaczej to nie będzie wdzięczność, ale kłamstwo i obłuda.

Jest to naprawa, którą przechodzi nasze pragnienie. Jeśli czuję, że jest mi źle, to już samym tym odczuciem bez słów obwiniam Stwórcę. Dlatego muszę myśleć o tym, jak naprawić swoje postrzeganie, aby w każdym stanie odczuwać dobro, a nie zło.

Jeśli w jakiejkolwiek sytuacji, odczuwam coś innego niż przyjemność, cokolwiek by się nie wydarzyło, oznacza to, że w tym miejscu przeklinam Stwórcę. Dlatego moim zadaniem jest naprawić to miejsce, tę percepcję, uczucie, aby poczuć w nim zadowolenie. Wszystko zależy od naprawy naczynia.

Jeśli chcę otrzymać coś w jakimś pragnieniu, odczuję w nim ból. Ale jeśli za pomocą tego samego pragnienia zamierzam obdarzać innych, to poczuję w nim dobro. Wszystko zależy od wykorzystania pragnienia.

Jeśli jest mi źle w jakimś moim pragnieniu, jest to znak, że chcę wykorzystać je dla siebie. Teraz jest czas, aby zwrócić się do Stwórcy z modlitwą o naprawę. Ale mogę to zrobić tylko z pomocą grupy, sam “nie mogę odwrócić siebie na drugą stronę”. Jest to możliwe tylko dzięki przyjaciołom i oddziaływaniu światła. Na tym właśnie polega proces naprawy.

To powinno być naszą ciągłą pracą nad wzajemnym obdarzaniem siebie nawzajem, w naszych intencjach, dążeniach. Jestem zobowiązany zbudować wspólną sieć obdarzania i pracuję nad tym. Jeśli nagle poczuję coś złego, to znak, że wewnątrz tej sieci, naszych relacji, wewnątrz mojego świata odkrywa mi się pragnienie, które wymaga naprawy.

Tak, świetnie! Teraz muszę to naprawić. Ale jak naprawić ten stan? Trzeba wznieść się nad nim wiarą ponad wiedzę i skierować ją ku obdarzaniu. W przeciwnym razie nigdy nie poczuję dobra – tylko w taki sposób. Każde miejsce, gdzie odczuwam ból, muszę przekształcić w obdarzanie. Nie ma innego wyboru – to jedyny sposób, aby je naprawić.

Moja modlitwa zaczyna się od tego, że kieruję się na zasadę: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy” i wszystko przychodzi od Niego, w celu, aby odkryć mi stany, w których na razie nie osiągnąłem z Nim scalenia. Powinienem podziękować za takie stany, bo jeśli je naprawię, to osiągnę zjednoczenie ze Stwórcą, czyli duchowe życie. Jeśli tak odnoszę sie do wszystkiego, co się ze mną dzieje, to oczywiście będę wdzięczny Stwórcy.

Na początku skupiłem się na jednej zasadzie: wszystko, co dzieje się w moim świecie, pochodzi od wyższej siły, oprócz której niczego nie ma. I wszystko co czuję pochodzi ode mnie. Dowolny stan, w którym odczuwam cierpienie, jest dla mnie sygnałem, że należy go naprawić.

Te działania naprawy realizuję w grupie, wzajemnie z przyjaciółmi. Cały czas staram się pracować z nimi w takiej formie: wszystko, czego nienawidzę lub do czego czuję odrzucenie, krytykę, muszę natychmiast naprawić, teraz zakryć wszystkie te dziury, które odkrywają się to tu, to tam.

W takiej formie będę postępować naprzód, wyjaśniając wszystkie szczegóły postrzegania. Taka jest moja praca w grupie, która trwa nieustannie. I wtedy bardzo szybko przejdziemy do naprawionego naczynia. Musimy to w końcu zrobić!

Moja praca duchowa polega na tym, aby okazać maksymalnie dobre oddziaływanie na innych. A najlepsze dla nich jest, bycie razem i połączenie się takimi dobrymi więziami, aby wewnątrz naszego połączenia odkryć Stwórcę. W taki sposób zapełnię swoje puste miejsce we wspólnej układance i dam wszystkim innym, możliwość dokonania własnego wyboru i rozpoczęcia pracy.

Z lekcji według listu nr 19 Baal HaSulama


Dwie dusze otwierające nam drzwi do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Trudno jest przecenić wielkość Baal HaSulama i Rabasza, ponieważ są to ludzie, którzy pomagają nam i ze wszystkich sił starają się podnieść nas z najniższego poziomu, czyli z tego świata, do duchowego poziomu wyższego świata. Poza nimi nie ma innych ludzi, którzy troszczą się o to, abyśmy wznieśli się z poziomu śmierci na poziom życia, byśmy uświadomili sobie, po co żyjemy, dzięki czemu istniejemy.

Zaznajamiają nas ze Stwórcą, uczą, jak otworzyć do Niego drzwi i przybliżyć się do Niego. Dlatego Rabasz i Baal HaSulam to nawet nie dwie osoby, a dwie wyższe, szczególne siły duchowe, które troszczą się o nas i dlatego są nam bliższe niż jakiekolwiek inne stworzenia.

Kiedy czytamy wersety napisane przez Rabasza na cześć jego świętego ojca, Baal HaSulama, spróbujmy połączyć się z nimi całym sercem i duszą i zrozumieć, że podarowano nam połączenie z tymi szczególnymi duszami.

Kabaliści – to system połączenia we wspólnej duszy Adama Riszona, który jest już naprawiony. Człowiek, który naprawia się zostaje włączony do tego systemu i wraz ze wszystkimi kabalistami buduje sieć, która podnosi wszystkie inne dusze: podnosi je i pomaga im wznosić się w górę, coraz bliżej do Stwórcy.

Poza tym, że kabaliści pozostawili nam swoje artykuły, to nadal wszyscy są wśród nas i uczestniczą w naszej pracy. Jest powiedziane, że „kabaliści nie mają odpoczynku ani na tym świecie, ani w przyszłym”, dlatego że pomagają nam aż do samego końca naprawy. Ponieważ wszystkie dusze są zjednoczone, połączone razem i pomagają sobie wzajemnie. Nawet jeśli tego nie czujemy, jak niemowlęta, które nie rozumieją, kto się nimi opiekuje i w jaki sposób – ale tak właśnie się dzieje.

Z lekcji na temat „Dzień Pamięci Baal HaSulama”


Hołd wdzięczności dla Baal HaSulama

каббалист Михаэль Лайтман Jorcajt Baal HaSulama – to specjalny dzień pamięci i hołd wdzięczności dla szczególnej i bardzo wysokiej duszy, która zstąpiła w ten świat, jako posłaniec Stwórcy, który otworzył nam drogę, wejście w wyższy świat, abyśmy jeszcze tutaj, w tym życiu mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam zrobił bardzo dużo, by stworzyć przejście pomiędzy naszym materialnym kli/naczyniem i duchowym, pozwalającym nam związać się z nim i poprzez niego ze Stwórcą. On utorował bardzo długą i szczególną drogę, jak w swoim czasie Baal Szem Tow i ARI. Nie możemy ocenić tego, co ta dusza zrobiła.

Wreszcie powinniśmy być wdzięczni Stwórcy za to, że wysłał nam taką duszę, taką ogromną pomoc. Kiedy uczymy się według Ksiąg Baal HaSulama i z jego pomocą przybliżamy się do celu, konieczne jest, by docenić, być wdzięcznym, czcić, kochać tego niezwykłego człowieka, to szczególne narzędzie, które tworzy więź między nami znajdującymi się na dole i tymi, którzy są na górze.

Należy być dumnym z tego zaszczytu i przyjąć na siebie jeszcze więcej zobowiązań, aby być godnym związku z taką duszą. Nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie jego mocy i wkładu dla nas, ale mimo tego musimy kochać go, jak dzieci kochają rodziców. Tak i my musimy przybliżyć się i przylgnąć do tej duszy, która w naszych czasach odkryła przejście do Stwórcy. Bez niego nie mielibyśmy żadnych szans.

Było wielu kabalistów, ale w naszych czasach nie ma innej metody, która w praktyce pozwoliłaby odkryć Stwórcę i stać się Jego partnerami, pomocnikami w Jego zamyśle nad stworzeniem. Dzięki Baal HaSulamowi jesteśmy w stanie naszymi niskimi duszami przyczynić się do jego wzniesienia i razem z nim naszego własnego. Zostaliśmy zaszczyceni otrzymaniem zaproszenia, przepustki do wyższego świata i wybór należy do nas.

Jeszcze dwieście lat temu niemożliwe było pomyśleć o tym, że absolutnie świeccy ludzie, tacy jak my, bez żadnego przygotowania i powiązania z Torą, mogą mieć jakiekolwiek szanse przybliżyć się do duchowości. I oto przyszła dusza Baal HaSulama i odkryła nam przejście, i teraz możemy przejść przez ten tunel tylko dzięki naszemu czystemu pragnieniu.

Najważniejsze – to pragnienie. Nie ma znaczenia, że człowiek jest skażony w sensie materialnym, w duchowym nie jest to brane pod uwagę. Jeśli przejdziesz na tamtą stronę ekranu do świata duchowego, to tam człowiek wygląda jak na zdjęciu rentgenowskim: niewidoczne jest ani mięso, ani tłuszczyk – tylko kości, to znaczy istota. I zgodnie z tą istotą, zgodnie z naszym pragnieniem jesteśmy akceptowani w duchowym.

Jestem bardzo zadowolony, że wokół nas na świecie istnieje już tak wielu ludzi, którzy zgodnie ze swoją wewnętrzną istotą dążą do prawdy i zgodnie ze swoim pragnieniem są gotowi z pomocą metody Baal HaSulama przejść przez to przejście i osiągnąć doskonałość.

Klucz jest bardzo prosty, jest to nasze zjednoczenie. Tak bardzo, jak bardzo się zjednoczymy, posuniemy się naprzód, zjednoczymy się jeszcze bardziej – i jeszcze posuniemy się naprzód. Ten tunel cały czas naciska na nas, ściska i zobowiązuje nas do coraz większego scalenia się, aż scalimy się na tyle, by przejść przez to igielne uszko. Tajemnicą sukcesu jest tylko nasze zjednoczenie.

Z posiłku „Jorcajt Baal HaSulama”


Wielki dar Baal HaSulama dla przyszłych pokoleń

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule „Działalność wielkich mędrców” Rabasz pisze: „W wyniku pracy Baal HaSulama nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, może stać się godny połączenia ze Stwórcą, jakby był wybitnym znawcą Tory. Podczas, gdy przed nim tylko wielcy znawcy Tory byli godni zjednoczenia z wyższą siłą.”

Taką możliwość otrzymaliśmy dzięki Baal HaSulam’owi, który odkrył dla nas naukę Kabały i przybliżył ją do nas. I widzimy, że postępując zgodnie z jego metodą, naprawdę postępujemy stopniowo zbliżając się do Stwórcy. Zostały tylko małe kroki, aby osiągnąć z Nim pierwszy kontakt.

Działania kabalistów są bardzo wszechstronne. Kabaliści pracowali, aby rozwinąć samą naukę Kabały, jej metodę, a także uczynić z siebie kanał do przekazania nam wyższego światła. Oznacza to, że starali się na wszelkie możliwe sposoby przybliżyć do nas Stwórcę: i z Jego strony do nas, i z naszej strony do Niego.

A Baal HaSulam działał właśnie na rzecz ostatniego pokolenia, aby „nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, mógł stać się godny połączyć się ze Stwórcą”. Miejmy nadzieję, że my również będziemy mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam pisze (list Nr.39): „Wiedz z pewnością, że od czasów ARI do dnia dzisiejszego nie było tego, kto zrozumiałby metodę ARI do korzeni, i oto ja stałem się godny  wcielenia duszy ARI – nie za swoje dobre uczynki, a według wyższej woli. Przede mną samym jest ukryte, dlaczego zostałem wybrany dla tej cudownej duszy, której nie był godny żaden człowiek od czasów jego śmierci, aż po dzisiejszy dzień”.

Cała trudność w nauce Kabały jest w tym, że chociaż wszystkie kabalistyczne książki są dostępne do czytania, to niemożliwe jest je zrozumieć bez szczegółowych wyjaśnień nauczyciela, który stale pracuje nad uczniem rozwijając jego umysł i porządkując jego duszę. Nie należy samodzielnie studiować Kabały, a nawet studiowanie z prawdziwym nauczycielem zajmuje wiele lat.

Uczeń potrzebuje uznanego nauczyciela, który znajduje się w duchowym, który będzie służył mu, jako kanał połączenia z wyższym światłem i organizował każdy jego krok w pracy duchowej tak, jak troszczymy się o niemowlę w naszym świecie. Bez tego rozwój jest niemożliwy, jak niemowlę, które zostało porzucone w lesie.

Jest wielu ludzi, którzy bardzo pragną osiągnąć duchowość i zaczynają się uczyć. Ale jeśli nie mają nauczyciela, grupy, to z książek mogą wyciągnąć tylko czysto mechaniczną wiedzę, która w żaden sposób nie przybliży ich do Stwórcy.

Wszakże ta praca jest niezwykle złożona i może być wykonana tylko pod warunkiem ciągłej opieki nauczyciela nad uczniem i uczestnictwa w odpowiedniej grupie. Żal patrzeć, jak ludzie plątają się we wszelkiego rodzaju metodach własnego wymysłu.

Baal HaSulam odciął naukę Kabały od wszystkich wymysłów, aby człowiekowi, który chce zajmować się pracą Stwórcy, było jasne, czy znajduje się na prawidłowej drodze, czy nie. I dlatego istnieją siły, które próbują oddalić ludzi od Baal HaSulama.

Miejmy nadzieję, że pomimo wszystkiego uda się nam rozpowszechnić jego metodę w najszerszy możliwy sposób i dać każdemu człowiekowi możliwość osiągnięcia realizacji i odkrycia swojej duszy.

Rabasz pisze o Baal HaSulamie w „Przedmowie do Księgi Owoce mądrości”: „Taka dusza zstępuje na świat raz na dziesięć pokoleń”. W rzeczywistości nie możemy uświadomić sobie prawdziwej wysokości jego duszy, jak maleńkie dzieci nie mogą zrozumieć, kim są ojciec i matka i docenić dom, w którym wyrastają – do tego należy najpierw dorosnąć.

Miejmy nadzieję, że dorośniemy i zrozumiemy, kim naprawdę jest nasz nauczyciel, który i dzisiaj służy, jako ogniwo łączące nas z Wyższą siłą. Postaramy się realizować jego metodę. Jest to ta sama metoda ARI i RASZBI. Nie ma innej metody, należy tylko wiedzieć, jak poprawnie ją realizować. I naprawdę można poczuć, że w Baal HaSulama wcieliła się dusza ARI.

Baal HaSulam dokonał wszelkich starań, by sprowadzić naukę Kabały z niebios i przybliżać do nas. Myślał tylko o tym, jak napisać książki, które będą przystępne dla współczesnego pokolenia, i rozpowszechniać je. My nie rozumiemy, jak bardzo ten człowiek poświęcił się, po to żebyśmy za 60-70 lat mogli wziąć te książki i wyciągnąć z nich wszystkie zasady pracy duchowej.

Z rozmowy na posiłku w dniu pamięci Baal HaSulama


Czy jest stan „lo liszma”?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest stan „lo liszma”, z którego dążymy do Stwórcy?

Odpowiedź: To właśnie nasze wyjaśnienia, kiedy rozumiemy, że znajdujemy się w pragnieniu otrzymywania, niezależnie od tego, jak bardzo chcielibyśmy myśleć i rozumieć niezależnie od niego. A jednak stale ujawniamy, że myślimy i badamy wychodząc wyłącznie od niego.

Oznacza to, że znajdujemy się w stanie lo liszma, na który powinieneś patrzeć nie od wewnątrz, lecz z zewnątrz – aby uświadomić sobie, że właśnie to jest lo liszma.

Pytanie: Nie patrzeć ze swojego pragnienia otrzymywania?

Odpowiedź: Zostaw pragnienie otrzymywania. Nie patrz z intencji dla otrzymywania.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.09.2026


Święte – to znaczy skierowane ku Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można nazwać świętym to, co jednoczy ludzi w dowolnej grupie społecznej?

Odpowiedź: Święte jest to, co jest skierowane ku Stwórcy. „Święty” oznacza „oddzielony”. Intencja dla obdarzania nazywa się świętą, ponieważ jest oddzielona od intencji dla otrzymywania.

Podczas ślubu pan młody mówi do panny młodej: „Zostajesz mi poświęcona”, czyli jesteś przeznaczona tylko dla mnie, a nie dla innych. Na tym polega znaczenie słowa „święty”. Poświęcam to Jemu, czyli przeznaczam wyłącznie dla Niego. To nazywa się świętym, poświęconym komuś określonemu.

Ponieważ w stworzeniu mamy tylko dwie części: intencję dla otrzymania i intencję dla obdarzania – świętym nazywa się to, co jest oddzielone. Po co mamy komplikować sobie sprawę naszymi stereotypami? Święte jest to, co jest oddzielone ode mnie, czyli to, czego we mnie jeszcze nie ma, czego nie nabyłem i czego nie ma w mojej naturze.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


Jom Kipur – Dzień Sądu nad sobą

каббалист Михаэль ЛайтманJom Kipur (Dzień Sądu) i dni poprzedzające ten dzień to czas skruchy, odkupienia grzechów, to czas próśb, modlitw. Człowiek musi dokonać sądu nad tym, jak minął mu ten rok i co zrobił w tym roku, jak bardzo zbliżył się do wyższej siły, do tej formy, jaką powinien przyjąć zgodnie z programem Stwórcy.

Oczywiście tutaj ujawniamy, jak bardzo jesteśmy przeciwni temu, czym powinniśmy być. Stwórca celowo pokazuje nam tę różnicę, abyśmy ją dostrzegli i osądzili siebie, a potem poprosili i żądali od Niego swojej naprawy, która pozwoli nam zbliżyć się do Niego. Takie jest znaczenie miesiąca Elul, którego nazwa oznacza „Ja do Umiłowanego, a Umiłowany do mnie”.

Światło przebudza człowieka z góry i doprowadza go do takiej kalkulacji. Sam człowiek nie byłby w stanie przebudzić się i zacząć osądzać siebie w nowy sposób. Człowiek sprawdza siebie, jak postępował w ciągu roku i na ile się zmienił przez ten rok – na ile przybliżył się do Stwórcy.

W tym szczególnym czasie musimy starać się być bardziej wrażliwi na swoje połączenie z przyjaciółmi i na to, jak jesteśmy razem skierowani na cel stworzenia, budząc siebie i innych, aby zbliżyć się do Stwórcy, do Jego natury obdarzania, miłości i zjednoczenia. Sądzić siebie, na ile nam się to udaje, a kiedy poczujemy, jak daleko jesteśmy od tego, to modlić się, prosić Stwórcę o pomoc.

Z lekcji na temat „Jom Kipur”


Jom Kipur – prośba o naprawę

каббалист Михаэль Лайтман W procesie rozwoju duchowego istnieje szczególny stan, który nazywa się Jom Kipur (od słowa „kapara” – pokuta), co oznacza naprawienie wszystkich grzechów, za które człowiek żałuje i prosi aby je naprawić. Przecież rozumiemy, że sami nie możemy niczego naprawić i grzechy, które popełniliśmy, wcale nie są nasze, dlatego że to Stwórca stworzył zły początek, który nad nami panuje i zmusza nas do grzechu.

To nie nasza wina, że jesteśmy w egoizmie, który za każdym razem popycha nas do myślenia tylko o sobie, a nie o innych i o Stwórcy. Dlatego zarówno grzechy, jak i ich naprawa nie są naszą winą ani naszą zasługą, ponieważ wszystko robi Stwórca: który przygotował nam wszystkie grzechy i wszystkie naprawy przeciwko nim, a my jesteśmy między jednym i drugim, jak w imadle.

Naszym zadaniem jest, aby wszystko przypisać Stwórcy: zarówno grzechy, jak i naprawy. Łączymy tylko grzechy z naprawą na ile rozumiemy i czujemy, że jedno i drugie pochodzi od Stwórcy, a nie od nas. Stwórca jest ponad grzechami i ponad naprawami – jest to szczególna wyższa siła ponad wszystkim.

Dlatego Jom Kipur jest dniem szczególnej radości, pozwalającej nam wznieść się jeszcze wyżej nad stworzeniem i połączyć się z wyższą siłą, osiągając jej poziom. Wszystkie grzechy, cały egoizm stworzony przez Stwórcę i osiągnięte dzięki niemu naprawy są potrzebne po to, abyśmy zrozumieli stopień, który znajduje się ponad złym i dobrym początkiem, czyli zrozumieliśmy Stwórcę, którego nie da się osiągnąć w żaden inny sposób.

Stwórca jest oddzielony od całego stworzenia i poznać tę istotę można tylko w taki sposób, przechodząc przez całe nasze oderwanie. Łącząc się ze sobą, łączymy się ze Stwórcą. Wznosimy się ponad grzechy, ponad karę i nagrodę i dokonujemy tych napraw tylko po to, aby za ich pomocą dotrzeć do Stwórcy, który jest w oddzieleniu od całego stworzenia. Stwórca przygotował dla nas wszystkie te stany po to, abyśmy mogli poznać Go, Jednego, Jedynego.

Jom Kipur jest głównym symbolem procesu poznania wyższej siły, oddzielonej od całego stworzenia. Bez zjednoczenia niemożliwe jest osiągnięcie nawet najmniejszego duchowego odkrycia, nie myśląc o całym światowym kli, o wzajemnej pomocy, o całej ludzkości. Przeznaczeniem wszystkich narodów jest wzniesienie się ponad swój osobisty egoizm i powrót do systemu Adama Riszona, aby stać się jak jeden człowiek, jedno pragnienie.

* * *
Jom Kipur to stan duchowy, w którym człowiek odkrywa, że ​​jego grzechem jest to, że myślał że sam grzeszy, i nie dostrzegał, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Oznacza to, że nie przyznał, że „nie ma nikogo oprócz Niego”. Myślał, że wszystko robi sam, i oceniał swoje myśli i pragnienia w swoim egoizmie. Ale teraz człowiek chce naprawić swoje błędy, wszystkie te nieczyste wyjaśnienia, które nie są związane z Jedną, Jedyną wyższą siłą. I o to modli się i prosi Stwórcę.

Na tym polega istota Dnia Sądu – dnia, w którym człowiek chce odkupić, naprawić wszystkie stany i wyjaśnienia, których nie mógł przypisać wyższej sile. Przecież cała nasza praca polega na tym, żeby wszystko, co dzieje się na świecie, odnieść do wyższej siły, a siebie uważać tylko za stworzenie, kontrolowane przez nią w stu procentach.

Wznoszenie się po 125 duchowych stopniach oznacza coraz większe utożsamianie się z wyższą siłą, aż do całkowitego połączenia się z nią. Kiedy całkowicie naprawimy kelim, celowo rozbite przez Stwórcę, i podniesiemy je do Jego poziomu, wtedy będziemy gotowi, aby rozpocząć prawdziwą drogę w zrozumieniu i połączeniu ze Stwórcą.

Ale to są tajemnice końca naprawy. Kiedy osiągniemy to wszyscy razem, wszystkie stworzenia, które znajdują się teraz na tym świecie i nie są w nim, wówczas pójdziemy dalej i dowiemy się, co przygotował dla nas Stwórca po ogólnej naprawie.

* * *
W Jom Kipur odkrywamy, że nie tylko dobro, ale także zło pochodzi od Stwórcy i mają one równą wartość. Człowiek powinien błogosławić zarówno za zło, jak i za dobro, dlatego że poprzez te dwie siły osiąga zespolenie ze Stwórcą. To połączenie z wyższą siłą jest naszym wspólnym jedynym celem i dlatego każd
y przeżyty stan należy postrzegać jako zaproszenie do połączenia. Nieważne, co czuję i co dzieje się w moim umyśle, sercu, ciele, relacjach – to pokazuje mi, gdzie mogę dodać, wzmacniając połączenie z wyższą siłą.

* * *

Sens postu w Jom Kipur polega na tym, że działamy wyłącznie siłą wiary bez używania siły otrzymywania.

Z lekcji na temat „Jom Kipur”


Jak i gdzie zobaczyć wyższy świat?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie (z listu zawierającego krytyczne uwagi): …gdzie i jak można zobaczyć wyższy świat?

Odpowiedź: Wiecie że, można to zrobić w prosty i obrazowy sposób: jeśli patrzycie na świat tylko własnymi oczami, to widzicie „ten” świat. Ale jeśli patrzycie na świat TYMI SAMYMI oczami razem z kimś jeszcze – widzicie „wyższy” świat. To wszystko!