Jeśli człowiek nie zgadza się ze Stwórcą…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli człowiek czuje, że nie zgadza się ze Stwórcą, chce się przeciwko Niemu zbuntować, przeklina Go – co należy w takim przypadku zrobić? Czy powinien odczuwać wstyd?

Odpowiedź: Jeśli człowiek nie zgadza się ze Stwórcą, być może będzie chciał wymazać tę myśl, ponieważ boi się, że może z jej powodu cierpieć, albo przeciwnie, wykorzysta ją jako środek, aby rzeczywiście coś zrobić.

Wszystko zależy od tego, komu przypisuję to, co się dzieje we mnie. Jeśli odnoszę swoje myśli do Stwórcy, oznacza to że Stwórca celowo mi je posłał, abym coś z nimi zrobił. Wtedy będę odnosił się do tych myśli i uczuć jak do cennego nabytku. Jeśli natomiast uważam, że te myśli pochodzą ode mnie samego, że ich przyczyną nie jest On, lecz ja, wtedy od razu będę chciał je wymazać lub zamaskować, aby nie wyrządziły mi niczego złego.

Czyli wszystko zależy od tego, co uważamy za przyczynę tego, co się wydarza. Ostatecznie to określa nasz stosunek do rzeczywistości. Albo chcę ją tylko zamazać i pomalować na różowo, albo odnoszę do niej w sposób ukierunkowany i skuteczny.

Jeśli chodzi o uczucie wstydu, to jeśli odczuwam po prostu wstyd z powodu przeciwieństwa wobec Stwórcy, wstyd ten wynika z tego, że Gospodarz coś mi dał. Wtedy chcę albo usunąć Gospodarza z pola widzenia, albo porzucić to wszystko, byle tylko nie odczuwać wstydu. Jeśli natomiast czuję, że Stwórca posyła mi uczucie wstydu w określonym celu, wtedy staje się ono dla mnie trampoliną do skoku.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


Do czego powinniśmy dojść

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Uczucie, że Stwórca mi pomaga, jakby anuluje uczucie mojego „ja”.

Odpowiedź: Nie, to nieprawda. Dzisiaj wydaje ci się, że jesteś macho: „Jaki Stwórca? Po co On mi? Czy naprawdę powinienem o coś Go prosić?”. Tak rozumuje małe dziecko. Wszyscy jesteśmy małymi dziećmi, nie ty jeden.

Mężczyźni mają coś takiego. Myślą: „Jak to możliwe, że ktoś jest ode mnie silniejszy? Mam odkryć siłę, która jest większa ode mnie, która o wszystkim decyduje, wszystko robi ze mną i wszystko we mnie kształtuje?!”.

U kobiet wygląda to inaczej. Mają na to gotowość, dlatego kobieta nie jest zobowiązana do wypełniania przykazań i przechodzenia takich bezpośrednich napraw, jak mężczyzna. U mężczyzn wszystko wychodzi z punktu „Będę panował”. Na tym polega cała siła rozbicia, cała istota pragnienia otrzymywania.

Teraz, wychodząc z tego, można zrozumieć, do czego powinniśmy dążyć. Muszę osiągnąć wspólne działanie z innymi na drodze do pokory, na drodze do miłości. Ale dokonuje się to stopniowo, kiedy najpierw anulujesz siebie, a potem nawiązujesz więź ze Stwórcą. Nie w tym sensie, że od razu nawiązuję z Nim więź, mówię, połączmy się i będziemy partnerami, lecz w tym procesie rozwoju człowiek odczuwa, jak anuluje swoje „ja” przed Stwórcą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.08.2026


Wybór – w przyspieszaniu czasu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na czym polega wybór człowieka? Przecież jeśli wychodzi on z pragnienia otrzymywania dla siebie, to i tak nie uda mu się dokonać wyboru?

Odpowiedź: Wybór człowieka nie polega na tym, aby coś kalkulować i wybierać pomiędzy jakimiś możliwościami, lecz na tym, żeby cały czas zmuszać siebie do kontynuowania pracy duchowej. Nic więcej. Nie wybierasz drogi. Wybierasz, skąd wziąć jeszcze więcej siły do wysiłku, żeby jeszcze trochę się zmusić, jeszcze odrobinę posunąć się naprzód. Wybór polega na przyspieszaniu czasu.

Jaką drogę możesz wybrać? Czy rozumiesz cokolwiek z napraw, czy znasz swój następny albo obecny stan? Jak przejść z jednego do drugiego? Co z tego wyniknie? Oczywiście, nie my to robimy. Jeśli staramy się iść, opierając się na własnym zrozumieniu, jest to po prostu głupota.

Wczoraj odwiedził mnie profesor – bardzo inteligentny, przenikliwy człowiek, wyjątkowy specjalista w swojej dziedzinie, jeden z wysokich rangą menedżerów w dużej firmie, kierownik projektów.

Powiedział: „Muszę widzieć, muszę rozumieć…”. Bardzo trudno jest to uchwycić. Ogólnie, teoretycznie możemy coś zobaczyć. Ale w odniesieniu do samego siebie, swojego następnego stanu, człowiek nigdy nie widzi go z wyprzedzeniem. To przecież jest najtrudniejsze – uświadomienie sobie swojego zła.

Możemy jedynie zwiększać nacisk, aby posunąć się naprzód i trochę zobaczyć to, co było w przeszłości. Naprawdę zobaczyć to, co dzieje się teraz jest niemożliwe. Dopiero po machsomie można zobaczyć przebyty stopień. A dopóki nie przeszliśmy machsomu, nie przeszliśmy jeszcze nawet pierwszego stopnia. Wszystko przez co teraz przechodzimy, jest jednym stopieniem naszego świata.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 27.08.2026


Od czego zależy intencja?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Od czego zależy intencja? Czy jest to praca człowieka, grupy, czy Stwórcy?

Odpowiedź: Intencja zależy od świadomości znaczenia wyższej siły, którą grupa jest zobowiązana nieustannie budzić: być w połączeniu z wyższą siłą. Ta siła – to ogólne, wszechogarniające prawo wszechświata, któremu podlegasz, czy tego chcesz, czy nie, i realizujesz to, do czego cię ono zobowiązuje.

Prawo to nie ulega zmianie, ponieważ jest to ogólne prawo, zawierające w sobie wszystkie inne. Czy prawa natury ulegają zmianie? Nie! Dlatego jeśli nie będziesz tego wiedzieć, to nie będziesz wiedział, jak żyć i będziesz ciągle w złym stanie. Grupa jest zobowiązana do wyjaśnienia ci tego fakt i przekonania o konieczności poznania tego prawa.

Pytanie: Czyli wszystko zależy od grupy czy od mojego obdarzania grupy?

Odpowiedź: Tak, to zależy od grupy, od tego, jak będzie wpływać na ciebie. Ale to, jak ty zareagujesz, zainspirujesz się nią i jak ona na ciebie wpłynie, zależy od ciebie, od tego, jak określisz grupę w odniesieniu do siebie.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Duchowy postęp

конгресс, группаPytanie: Jak przekształcić osobistą intencję we wspólną, w modlitwę wielu?

Odpowiedź: To ogromna różnica. Jeśli myślę o społeczności, staram się połączyć z nimi, aby przekazać im światło, którego oczekują, nazywa się to modlitwą wielu, modlitwą wspólną.

Jeśli każdy z grupy tak postępuje, wtedy kształtujemy obszar wspólnego pragnienia, w którym każdy, włączając w siebie wszystkich, tworzy już duchowy postęp. Ja myślę o wszystkich, ty myślisz o wszystkich – i tak cała grupa. Wtedy każdy zwielokrotnia swoją siłę tyle razy, dla ilu ludzi pragnie prosić napełnienia.

W rezultacie ta modlitwa staje się już duchowym naczyniem, kli. Duchowym kli nazywa się rezultat zjednoczenia. Jeśli ja modlę się za ciebie, a ty modlisz się za mnie, każdy z nas włącza w siebie drugiego. Wtedy nasze pragnienia które wzajemnie się włączają, łącząc się ze sobą, tworzą między nami duchowe kli.

Czyli łączą się te części naszych pragnień, w których ja modlę się za ciebie, a ty modlisz się za mnie. Ich połączenie staje się duchowym kli. Natomiast te części naszych pragnień, w których każdy z nas jest tylko za siebie, pozostają na dole.

Wynika z tego, że na światło wpływasz tylko poprzez wzajemne włączenie z drugim człowiekiem, kiedy ty włączasz go w siebie, a on ciebie. Dlatego jeden człowiek nie działa w duchowości, musi być co najmniej dwie osoby, jak powiedziano: „Minimalna liczba to dwoje”.

„Albo grupa, albo śmierć” – oznacza to, że albo masz przyjaciela, z którym wykonujesz działanie duchowe, albo jesteś martwy, nie masz żadnej możliwości przyciągnąć światła, przywracającego do Źródła.

Z lekcji według Księgi Zohar


Modlitwa wielu – jedyna potrzeba

конгресс, группаPytanie: Czym jest modlitwa wielu? Czy jest to sytuacja, kiedy wszyscy mają jedną potrzebę, czy kiedy nie pozostaje we mnie ani jedna własna myśl o sobie, lecz tylko pragnienie, potrzeba grupy, świata?

Odpowiedź: Modlitwa wielu jest wtedy, kiedy możecie zjednoczyć w swojej prośbie wszystkie pragnienia wszystkich stworzeń, aby swoim wysiłkiem wznieść je do Stwórcy, dając Mu możliwość ujawnienia się, ponieważ na tym polega Jego radość.

Pytanie: W jaki sposób mogę do niej dojść?

Odpowiedź: Próbujecie wejść w nich, odczuć ich, wyjść z siebie, zacząć ich odczuwać – w ten sposób wprowadzicie w siebie ich pragnienia. W rzeczywistości nie musicie obejmować całego świata i odczuwać absolutnie wszystkich.

To przyjdzie później, ponieważ to jedyne pragnienie będziecie po prostu tak postrzegać. Światło będzie działać na was i ujawniać wam to wszystko, wywołując z waszej niewrażliwości odczucia. A dopóki tego nie ma, podejmujecie takie próby, na ile jesteście zdolni.

Jest to długotrwała praca, ponieważ proces przygotowania jest najdłuższy, najtrudniejszy, gdyż działamy w ciemności. Jednak później każdy stopień będzie miał swoje określone wejścia i wyjścia, wewnętrzny proces, analizę i syntezę wszystkiego, co robię, ujawniam, odczuwam od innych.

To włączenie wszystkich pragnień w siebie, jest właśnie tym, co nazywa się obdarzaniem, kiedy zaczynam odczuwać pragnienia innych jak własne. Przez pragnienia rozumie się dążenia do Stwórcy. A jeśli ich nie ma, to nie ma znaczenia.

Kiedy zaczynam łączyć się z innymi ludźmi, najpierw w grupie – zaczynam wewnątrz grupy odczuwać, że oni dążą do Stwórcy, nawet jeśli sami tego nie rozumieją i nie są tego świadomi. Zaczynam wszędzie dostrzegać, odczuwać to dążenie: u ludzi, zwierząt, roślin. Poniewaz dążenie do życia jest również dążeniem do Stwórcy, do światła.

Z 5 lekcji kongresu w Charkowie


Co tworzy w nas odczucia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek może osiągnąć obdarzanie jedynie poprzez to, że za pomocą podejmowanych wysiłków, odkryje swoje przeciwieństwo wobec Stwórcy. Jeśli wydaje mu się, że sam odkrył w sobie uświadomienie zła, a nie osiągnął tego w wyniku przebytej drogi, czy to jest po prostu kłamstwo?

Odpowiedź: Odczucie człowieka nie jest kłamstwem. Natomiast to, że myśli, jakby sam je odkrył, jest kłamstwem. Wszystko dokonuje się tylko światłem. W pragnieniu otrzymywania nie może powstać odczucie, jeśli nie ma światła. Odczucie powstaje z dwóch przeciwieństw, a różnica między nimi tworzy w człowieku odczucia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


O miłości i sukcesie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdzie znaleźć prawdziwą miłość?

Odpowiedź: Prawdziwa miłość może istnieć tylko w takim odczuciu, kiedy człowiek nie myśli o sobie lecz o obiekcie swojej miłości, troszcząc się o to, jak mógłby coś dla niego zrobić. Dlatego prawdziwa miłość może być zrealizowana w życiu, tylko za pomocą nauki Kabały.

Pytanie: Kim jest człowiek sukcesu?

Odpowiedź: Naprawdę odnoszącym sukces człowiekiem jest ten, kto porównuje siebie nie po to, aby osiągnąć materialny sukces i wysoką konkurencyjność, ale by wykorzystać naturalną właściwość zazdrości, aby szybciej niż inni przejść duchową naprawę.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”


Gdzie powinieneś być, tam się znajdziesz

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: We współczesnym świecie wielu ludzi wierzy, że przyszłością człowieka rządzi karma, czyli ogół czynów, które wykonuje teraz. Człowiek dosłownie programuje swoją przyszłość, w tym również swoje kolejne życia. Czy z Pana punktu widzenia istnieje takie pojęcie jak karma? Czy czyny człowieka kształtują jego przyszłość?

Odpowiedź: Częściowo. Tutaj trzeba wziąć pod uwagę drogę, którą człowiek ma pierwotnie przejść w swoim życiu, oraz sposób w jaki natura kształtuje wokół niego środowisko, aby mógł przejść tę drogę. A także to, w jaki sposób, może zmienić swoją drogę ze złej na dobrą.

W każdym razie człowiek musi dotrzeć do „stacji końcowej” i ją osiągnąć, albo drogą cierpienia, albo łatwą drogą szybkiego posuwania się naprzód. Na tym polega jego przeznaczenie. Należy zrozumieć, że wybór znajduje się między jednym a drugim. Wybieraj więc w każdej chwili swojego życia.

Ale i tak, tam gdzie powinieneś być, tam się znajdziesz.

Z programu TV „Kabała Express”


Kiedy ujawnia się Władca Świata

каббалист Михаэль ЛайтманRabasz, Artykuł 31, „Jakie działanie człowieka w pracy duchowej odnosi się do Stwórcy”. Jak powiedzieli mędrcy w odniesieniu do Abrahama, który zapytał: „Czy może istnieć stolica bez władcy?”. W tej samej chwili objawił mu się Władca stolicy i powiedział: „Ja – jestem władcą stolicy”.

Innymi słowy, kiedy zobaczył płonącą stolicę, czyli zobaczył, że cały świat, który nazywany jest „stolicą” cierpi. Zapytał o to: czy może istnieć stolica bez władcy?

Czy jest ktoś, kto zsyła te cierpienia? Widocznie musi być jakaś przyczyna i cel. Nie może być tak, że wszystko dzieje się bez powodu. Abraham był człowiekiem, który doszedł do Stwórcy poprzez własne badanie natury. Był pierwszym, który niejako otrzymał to z dołu. Zdanie „czy może istnieć stolica bez władcy” jest jego credo, jego podejściem, jego istotą.

To znaczy że doszedł do tego wniosku, w miarę badania natury i zrozumiał, że wszystko co dzieje się wokół nas, musi mieć swoją przyczynę. Po prostu poprzez racjonalne podejście.

Z pewnością natura nie zmusza świata do cierpienia bez Władcy natury.

Wszystko zależy od tego, jak odnosimy się do natury. Albo wydaje nam się, że natura jest ślepa, albo że natura jest czymś większym od nas i najwyraźniej posiada rozum. Rzeczywiście, dzisiaj wielcy naukowcy jakby wyczuwają, że za wszystkimi działaniami wokół nas stoi jakiś uniwersalny rozum.

I zaczął szukać Władcy. W tej samej chwili objawił mu się Władca i powiedział: „Ja – jestem tym Władcą Świata”.

Pytanie: Jak mu się to udało?

Odpowiedź: Po tym, jak Abraham zapytał. „Zapytać” oznacza ukończone kli. Co to znaczy „prosić o deszcz”? Człowiek wznosi taką prośbę, MAN, na którą deszcz z pewnością przyjdzie. Czym jest „deszcz”? Jest wtedy kiedy z Biny do Malchut schodzą naprawy, dzięki temu Malchut (ziemia) rozkwita.

Czyli zapytać, czy może istnieć stolica bez władcy, można dopiero po wszystkich badaniach, które przeprowadziłeś nad sobą. Badasz siebie a dopiero potem pytasz: „Czy za wszystkimi moimi myślami, pragnieniami, namiętnościami i cierpieniami stoi jakaś wyższa siła, która to wszystko sprawia, wszystkim zarządza, prowadzi mnie do jakiegoś celu?”.

W rzeczywistości pytasz o siebie. I jeśli zadajesz takie pytania, z pewnością będziesz nazywamy Awramem, zanim zaczniesz być nazywany Abrahamem. „Pytanie” oznacza, że kli jest rzeczywiście gotowe. Każdy o coś pyta. To jeszcze nie nazywa się pytaniem. Na przykład, kiedy dziecko coś boli, pyta, a kiedy nic go nie boli – nie pyta. Kiedy w człowieku „płonie” pytanie tak, że poza nim nie ma już nic, to jest oznaka ukończonego kli.

Dla porównania, wyobraźcie sobie różnicę między płaczącym dzieckiem a płaczącym dorosłym. Dziecko po chwili wszystko zapomina i radośnie biega. Natomiast jeśli dorosły płacze, to jasne jest, że stało się coś poważnego. Można też porównać płaczącą kobietę i płaczącego mężczyznę. Kobieta może płakać z błahego powodu. Ale jeśli mężczyzna płacze, to rzeczywiście jest to coś poważnego.

Dlatego zadanie pytania: „Czy może istnieć stolica bez władcy?”, na które odpowiedzią jest: „Ja – jestem władcą stolicy”, oznacza zapytanie o Samego Zarządzającego. Taka odpowiedź przychodzi do człowieka dopiero po wszystkich cierpieniach i po wszystkich sprawdzeniach.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.08.2026