Świadomość wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Uświadomienie sobie wielkości Stwórcy, otrzymane od grupy, czy jest to pragnienie anulowania się przed Nim? Czy jest to uświadomienie sobie Jego wielkości?

Odpowiedź: Otoczenie powinno dawać mi wszelkiego rodzaju więzi. Całą różnorodność moich więzi ze Stwórcą można opisać wieloma słowami. Grupa powinna powiedzieć mi, że bez uświadomienia sobie wielkości Stwórcy, nie mogę osiągnąć celu, że wielkość Stwórcy otwiera dla mnie nowe kli. Powinna skierować mnie ku Stwórcy.

Pytanie: Czym jest wielkość Stwórcy?

Odpowiedź: Przede wszystkim tym, że On panuje nade mną we wszystkim. Zajrzyj w siebie, w każdym zakątku znajdziesz Jego. O tym grupa powinna ci zasugerować. Potem sam to odkryjesz. Kiedy usłyszysz to od grupy, zaczniesz naprawdę uświadamiać to sobie…

Co oznacza wielki? – Ten, który jest silniejszy ode mnie. Wrażenie, że On jest silniejszy ode mnie powinienem otrzymać od grupy. Jeśli postrzegam to tak, że On po prostu mnie uderza, ponieważ jest silniejszy, to nic na to nie poradzę. Złorzeczę Mu, rozpaczam, upadam. Silniejszy – oznacza tutaj miarę Jego wielkości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 24.08.2026


Kiedy nie ma wewnętrznego przygotowania…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wszystko, co objawia się przed naszymi oczami, najpierw objawia się jako coś negatywnego, przeciwnego. Czy grzech Adama Riszon może być tą negatywną częścią, która później powinna wyrazić się pozytywnie?

Odpowiedź: W naszym świecie wszystko zawsze zaczyna się od negacji. Nasz świat jest przeciwieństwem duchowego świata, jest światem który wymaga naprawy. Nie ma w nim ani jednego dobrego działania. Nie można niczego osiągnąć inaczej niż za pomocą takich środków, jak nauka i wysiłki.

Chociaż nawet to nie przebiega tak, jak przyzwyczajony jest nasz umysł. Nawet jeśli będziesz się dobrze uczył i wkładał wysiłek, rozwój nie będzie przebiegał zgodnie z twoją logiką, tak że zacznie się stawać coraz lepiej dla ciebie. Wręcz przeciwnie, dostaniesz coraz trudniejsze stany i coraz cięższą pracę. I za każdym razem, im będziesz silniejszy, tym bardziej będziesz wprowadzany w trudniejsze stany.

Ale o tych złych stanach nie będziesz jednak w stanie dowiedzieć się wcześniej. Nie będzie ci znany ich ostateczny cel, wszystko to jest ukryte. Wydaje ci się, że w zamian za swoje wysiłki otrzymasz karę, i nie odczujesz żadnej nagrody w stanach, które do ciebie przychodzą. Dlatego nauka Kabały nazywana jest nauką tajemną, ponieważ nie można jej ot tak po prostu odkrywać ludziom. Ujawnia się ona każdemu wyłącznie w zależności od poziomu jego przygotowania.

Jeśli człowiek nie jest w stanie zrozumieć, że to co wydaje się grzechem, w istocie jest karą, a to, co wydaje się karą, jest naprawą, wtedy poprzez naukę dochodzi do stanu, który nazywa się „jego mądrość jest większa niż jego czyny”. Zaczyna wtedy myśleć: Po co się wysilać, po co jeszcze cokolwiek robić? Popada w rozpacz i rzuca wszystko.

Widzimy, że z nami tak się nie dzieje, a jeśli już, to z człowiekiem, który nie ma jeszcze wewnętrznego przygotowania, i który nie przeszedł jeszcze z poziomu nieożywionego, niezależnie od tego, czy jest religijny, czy świecki, na poziom roślinny. Albo może się to wydarzyć z człowiekiem na chwilę, kiedy popada w rozpacz, schodząc do jakiegoś zwierzęcego stanu. Jest to jednak chwilowe, a następnie ponownie zaczyna właściwie postrzegać rzeczywistość.

Niezdolność do postrzegania duchowych, wiecznych kategorii powyżej wiedzy, zamiast zwykłej wiedzy, zrozumienia, że grzech jest karą, a kara jest naprawą, było przyczyną ukrywania mądrości Kabały w poprzednich pokoleniach aż do 1995 roku.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 25.08.2026


Co wyleczy nas z nienawiści?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pytanie od Aleksandra: Po co Stwórca skłóca narody? Przecież to On robi?”

Odpowiedź: Bez wątpienia, Stwórca. Skłóca nas po to, aby nauczyć nas, żebyśmy zrozumieli jaka odrażająca natura jest w nas, którą On stworzył. Rozumiecie, jaka to przewrotność ze strony Stwórcy, że uczynił nas takimi niskimi, i cały czas nam to pokazuje.

Po to, abyśmy znienawidzili to, co On w nas stworzył i zwrócili się do Niego. Zobaczcie, jak to jest zrobione! Właśnie do Niego mamy się zwrócić i błagać, aby nas naprawił, żeby uczynił nas przeciwieństwem tego, co stworzył.

Pytanie: Czyli „uczyń nas kochającymi” – tak powinniśmy zwrócić się do Niego?

Odpowiedź: Tak! Właśnie tego chcę.

Pytanie: I tylko Stwórca może to zrobić?

Odpowiedź: Tylko,Ten, który stworzył w nas wzajemną nienawiść.

Pytanie: Więc wszystko obraca się wokół Niego? Absolutnie wszystko! I pokochać drugiego człowieka można tylko poprzez Stwórcę?

Odpowiedź: Oczywiście! Pod warunkiem, że będziesz kochać Stwórcę, a w takim stopniu będziesz kochać też bliźniego. Inaczej się nie da.

Pytanie: A czy z Jego strony można było stworzyć ten scenariusz w jakiś inny sposób? Czy nie można było od razu stworzyć stworzenie kochające i szczęśliwe?

Odpowiedź: I co by wtedy było? Wówczas stworzenie znajdowałoby się na poziomie zwierzęcia lub rośliny, i wykonywałoby jakieś funkcje. Ale nie czułoby, że je wypełnia. Byłby to automat.

Pytanie: A tutaj chodzi o to, żeby to było moje pragnienie, moje dążenie?

Odpowiedź: Oczywiście. W przeciwnym razie nic z tego nie będzie. Jeśli nie będzie żadnej zmiany, osiągnięcia wzrostu, oceny siebie i innych, to nie będzie to stworzenie, to nie będzie życie.

Komentarz: Czyli okazuje się że: Stwórca celowo stworzył w nas egoizm, rozwija go, doprowadza do tego, że nienawidzimy się nawzajem, prowadzimy wojny, wchodzimy w konflikty, jesteśmy gotowi się wzajemne zniszcz, po to, żeby nagle w pewnym momencie zatrzymać się i przerazić się sobą.

Odpowiedź: Tak żebyśmy zrozumieli, że zmierzamy ku całkowitemu unicestwieniu, ku temu, że zaczynamy wzajemnie się zabijać i dosłownie pożerać siebie nawzajem. Naprawdę! I wtedy pojawia się w nas przebłysk świadomości: czy rzeczywiście jestem takim krwiożerczym dzikim zwierzęciem?

Dlaczego pojawia się we mnie taka myśl? Ponieważ rodzi się nowy punkt świadomości. Nie pojawia się on przypadkowo. Ten punkt nazywa się poziomem „człowiek”, który zaczyna się we mnie rodzić. Zaczynam odczuwać że: jestem jak dinozaur, wszystko rozrywam i wszystko pochłaniam, i nagle się zatrzymuję. W tym momencie zaczyna się we mnie rozwijać człowiek. 

Porzucam więc to niedojedzone ciało, siadam na pieńku jak taki dinozaur i zaczynam się zastanawiać: „Co się dzieje? Co ja robię? Kim właściwie jestem? Kto mi to robi?” I tak dalej. Zaczyna się zwracanie ku poszukiwaniu przyczyny: kto mi to wszystko zrobił, do kogo mam się zwrócić? Rozpoczyna się poszukiwanie Stwórcy.

Pytanie: Czyli zaczyna się ruch w kierunku adresu, „kto mi to wszystko zrobił?” To jest najważniejsze? Naszym głównym zadaniem jest wejść na tę prostą drogę? Zaczyna się od tego punktu: kto mi to zrobił i dlaczego tak jest?

Odpowiedź: Oczywiście.

Były tysiące, miliony, a nawet miliardy lat, kiedy niczego takiego nie było. Wszystko rozwijało się tak jak rozwija się materia. A gdy w materii rozwija się świadomość samej siebie, wtedy w tej materii powstaje punkt, który nazywamy punktem w sercu. Ten punkt zaczyna szukać już pierwotnej przyczyny Stwórcy. Pojawia się w nim uczucie tęsknoty: Chcę wiedzieć, kim jest mój ojciec. Albo nie ojciec, a Stwórca. Od tego zaczyna się historia ludzkości, a nie żywej natury.

Pytanie: Czyli cała nasza tysiącletnia historia wojen, tragedii i cierpień prowadziła właśnie do tego punktu?

Odpowiedź: Oczywiście. Miliony, miliardy lat i wszystko to nic nie znaczy. Wszystko prowadzi wyłącznie do tego punktu.

Pytanie: Ale dzisiaj ten punkt budzi się w człowieku?

Odpowiedź: Budzi się w wielu ludziach. Ten okres jest wyjątkowy.

Komentarz: Tak, nam wszystkim przypadło żyć właśnie w tym czasie.

Odpowiedź: Tak. Ale jeszcze nie wszystko zakończyliśmy. Tak więc, jeszcze trochę pożyjemy.

Pytanie: Ma Pan nadzieję, że teraz nadszedł ten okres?

Odpowiedź: Wiem tylko jedno: nie chcę o nic pytać. Chcę starać się wypełnić to, co mogę. To wszystko.

Pytanie: A jakie główne zadanie postawił Pan sobie?

Odpowiedź: Popchnąć jak najwięcej ludzi, tak daleko, jak tylko się da, od ich obecnego stanu w kierunku celu stworzenia – ku zjednoczeniu wszystkich.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Różnica między klipą i świętością

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między klipą i świętością nie tkwi w działaniu, lecz w intencji. Wszystko, co służy dobru innych, w tym Stwórcy, jest świętością, a wszystko, co służy dla własnej korzyści, jest klipą.

Okazuje się, że nie ma różnicy między klipą i świętością w działaniach, a tylko w intencjach. Jeśli zwrócimy na to uwagę, zobaczymy, że nie ma problemu by bardzo szybko przejść z klipy do świętości i odwrotnie, upaść ze świętości do klipy.

Dlatego należy zwracać uwagę tylko na intencję, i dzięki temu można szybko naprawić nasze działania. Nie ma znaczenia, gdzie Stwórca rzuca nas w naszych wewnętrznych stanach.

Ważne jest aby sprawdzić, z jaką intencją się w nich znajdujemy, i jeśli trzeba, natychmiast ją zmienić za pomocą napraw w grupie. To jest najbardziej niezawodny sposób na sprawdzenie. Człowiekowi zajmuje wiele lat, by ukształtować ten obraz, ale gdy już go dostosuje, dokonuje procesu naprawy stosunkowo szybko i łatwo.

Z rozmowy na Islandii


Praktyczna praca z intencją

каббалист Михаэль Лайтман Jak praktycznie pracować z intencją, gdy otrzymuję materialną przyjemność? Nie ma znaczenia, czy otrzymuję duchową przyjemność czy materialną, zawsze powinienem dziękować za nią Stwórcy. Każdą przyjemność można obłóczyć w intencję ze względu na obdarzanie.

Aby to zrobić, należy przeanalizować otrzymaną przyjemność i otoczyć ją swoją postawą wobec Stwórcy, pragnąc podziękować Mu za daną mi przyjemność. Rozumiem, że przyjemność pochodzi od Stwórcy i chcę ją przyjąć z wdzięcznością, w odbitym świetle, czyli w mojej odpowiedzi skierowanej do Niego.

Czuję, jak to przybliża mnie do Stwórcy. Stwórca jakby robi krok w moją stronę, dając mi przyjemność, a ja odpowiadam Mu swoją wdzięcznością, także robię krok w Jego stronę i stajemy się sobie bliżsi. Oznacza to, że mogę teraz otrzymać przyjemność w kelim obdarzania.

Stwórca obleka się w materialne szaty, dlatego że tylko w takich niskich odzieniach jesteśmy w stanie, na razie poczuć daną nam przyjemność. Stwórca jest obecny we wszystkim, co sprawia nam przyjemność: w kawałku chleba, w słodkim cukrze, w łyku wody, w przyjemnych zapachach i dźwiękach. Stwórca obłócza się w to wszystko i dlatego zauważamy różne zmiany.

Gdy jednoczymy się i otrzymujemy przyjemność, to możemy zadowolić tym Stwórcę. Przecież to On w każdej chwili i w każdym stanie wnosi swoje światło w każdą formę przyjemności, zjednoczenia i wzajemnego obdarzania.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Wszystko zmienia się pod wpływem światła

каббалист Михаэль Лайтман Ale jak można uważać przyjaciela za większego od siebie, skoro człowiek widzi, że posiada więcej zalet niż przyjaciel: jest bardziej utalentowany i z natury posiada lepsze cechy. (Rabasz, „O znaczeniu przyjaciół”)

To prawda. Egoizm zawsze tak nas ustawia. Jednak pod wpływem światła wszystko się zmienia. Jesteśmy jedynie egoistycznymi istotami. Nie ma we mnie nic, poza stuprocentowym egoizmem. W takiej mierze w jakiej oddziałuje na mnie światło, ono nieco osłabia mój egoizm i zaczynam czuć, że inni są wyżej ode mnie.

Zaczynam rozumieć: to, że wcześniej widziałem tak, a teraz widzę inaczej, zależy tylko od intensywności oddziaływania na mnie światła. A prawdy żadnej w tym nie ma.

Dlatego jeśli chcę być bliżej Stwórcy, upodobnić się do Niego, to pragnę, aby światło oddziaływało na mnie maksymalnie. A przy tym rozumiem, że wtedy będę wyglądał jak ktoś najniższy, pozostający w tyle, który niewiele rozumie i niewiele wie. 

Ale mnie to nie interesuje, a wręcz przeciwnie, cieszy, ponieważ odkrywam prawdę, że poza egoizmem we mnie nic nie ma. To jest pierwsze działanie światła – odczucie, że wszystko we mnie pochodzi z egoizmu. A drugie działanie światła, że zamiast egoizmu teraz we mnie zaczyna formować się właściwość światła.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”


Jak otrzymać wzniosłość ducha

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego grupa powinna zapewnić mi dobry nastrój?

Odpowiedź: Równolegle z wielkością Stwórcy powinieneś otrzymać od grupy wzniosłość ducha. Bez podniesienia nastroju wielkość nie jest wielkością.

Można powiedzieć, że tam, gdzie Stwórca jest ukryty, Jego funkcję powinna pełnić grupa. Innymi słowy, Stwórca się ukrył, ale zamiast Siebie dał ci grupę. Dlaczego? Ponieważ ze Stwórcą nie możesz wejść w kontakt inaczej niż w celu obdarzania. Natomiast z grupą możesz “grać” tak, jak chcesz. Ale prawdziwa gra może być również tylko dla obdarzania. Oznacza to, że w tym świecie, w swoim egoistycznym stanie, masz możliwość wykonywania pracy duchowej.

Problem naszej grupy polega na tym, że nie troszczymy się o jej budowanie. Musimy zacząć właśnie od tego. Jeśli chcę, żeby grupa na mnie wpływała, kształtowała mnie, to powinienem zadbać o to, żeby była silna, miała prawidłową intencją, działała poprzez właściwe „przekazywanie”, była w stanie wzniosłego nastroju i miała w sobie wszystko, co chcę od niej otrzymać.

A żeby to w niej było, powinienem jej to dać. Skąd mogę jej to dać? To może dać każdy! Każdy może to zrobić, jeśli nie dla siebie, to dla kogoś innego. Tak samo, jak podczas lekcji: gdy przychodzę na lekcję, a moi uczniowie myślą: „Jaki on sprawiedliwy! Jak bardzo naprawiony!”. Dlaczego? Dlatego że wylewam na nich wszystko, co czytałem i czego nie czytałem. Pracuję nad ich pragnieniem otrzymywania i daję im takie wzniesienie, którego nie mam w sobie.

Czasami przychodzę przygnębiony, ale zaczynam mówić i sam się ożywiam. Widzę, że kiedy chcę obdarzać grupę, mój własny stan przestaje mieć dla mnie znaczenie.

Można swoimi słowami, nawet tymi które jakby nie płyną z serca, dać ludziom prawdziwe wzniesienie. A drugi człowiek, który słucha, będzie myślał, że przyszło to do niego z góry, bezpośrednio od proroka Eliasza. To samo powinieneś robić świadomie i celowo, wobec swojej grupy, aby to było wzajemne. Nie wyobrażasz sobie, jakie siły można otrzymać! Nie będziesz mógł zasnąć!

Będzie to przypominało te pierwsze dni, kiedy zetknąłeś się z ideą Kabały. Zdarzają się takie dni wzniesienia w święto Sukot czy Pesach, kiedy wzniesienie ducha odczuwa się przez całą dobę. Zobaczysz, że właśnie tak będziesz żyć. Chcesz tego, czy nie, twoi przyjaciele i tak będą na ciebie oddziaływać. Problem jednak polega na tym, że przyjaciele nie chcą na ciebie wpływać. Jeszcze nie rozumieją, że to właśnie jest głównym punktem.

Poczujesz, że żyjesz i „płoniesz” w każdej chwili. Skąd to się bierze w tobie, w jakiej formie? Cała grupa siedzi, pracuje, a ty jesteś tam godzinami. Będąc na zewnątrz, często słyszysz, że jest to ważne i że jest to coś wyjątkowego, i sam zaczynasz “płonąć”. A czym jeszcze można się tak pobudzić? Na tym właśnie polega duchowość.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 24.08.2026


Doskonałość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czym jest doskonałość?

Odpowiedź: Doskonałość to absolutna harmonia między stworzeniem a Stwórcą, gdy uzupełniają się wzajemnie w taki sposób, że nie pozostaje między nimi żadna niedoskonałość. Doskonałość to Stwórca. Ale nie On sam, ale to, jak możemy Go określić w naszych odczuciach.

Pytanie: Co to znaczy doskonały człowiek?

Odpowiedź: Doskonały człowiek to ten, który jest całkowicie podobny do Stwórcy. A Stwórca jest absolutną doskonałością natury. Ogólny stan całego wszechświata, który znajduje się w absolutnym połączeniu we wszystkich jego przejawach, to jest właśnie doskonałość. I w tej doskonałości poznawane jest źródło, zwane „Stwórcą”.

Pytanie: Czy to oznacza, że w naszym świecie nie ma doskonałości?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! W naszym świecie ogólnie wszystko jest przeciwieństwem doskonałości, ponieważ jedno działa kosztem drugiego. Nasz świat jest najniższym, najgorszym ze światów. Tylko ponad nim możliwe jest wzniesienie. Nie ma gorszego świata niż ten.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Rzeczywista możliwość, by zacząć żyć

каббалист Михаэль ЛайтманDuchowe poczęcie, to odczuwanie tego, jak zmieniają się we mnie pragnienia, właściwości, intencje, zrozumienie, definicje. Cały mój wewnętrzny świat się odwraca. Po raz pierwszy w życiu czuję, że jestem w stanie odłączyć się od własnego interesu i działać dla dobra innych, czyli oddzielić się od swojego „ja“ i zrobić to, czego pragnie Stwórca i czego potrzebuje ludzkość.

Taka gotowość w człowieku, jest początkiem duchowego poczęcia. Przechodzę spod władzy egoistycznego pragnienia, które rysuje dla mnie ten świat, do altruistycznego pragnienia i czuję się w świecie Stwórcy, pod władzą grupy. I nie jest to przymusowe zniewolenie, lecz moje pragnienie oddania siebie, aby uwolnić się z kajdan swojego egoizmu.

Nie jestem jeszcze zdolny do wykonania działania dla obdarzania bliźniego, ale już czuję, że taka możliwość rzeczywiście istnieje. Oznacza to, że wychodzę spod władzy egoizmu pod władzę Stwórcy. Przechodzę pod władzę siły obdarzania, jakby z jednego pokoju do drugiego. W pierwszym pokoju panował egoizm, któremu Stwórca wyznaczył, władzę nade mną. Byłem niewolnikiem egoizmu, zobowiązanym spełniać wszystkie jego żądania.

A teraz przechodzę do drugiego pokoju, gdzie panuje pragnienie obdarzania i odczuwam to przejście. To właśnie nazywa się duchowym poczęciem. Stopniowo na miejsce egoizmu wchodzi we mnie pragnienie obdarzania, zmieniając moje myśli, pragnienia, intencje, działania.

Czasami to pragnienie obdarzania znika, a potem znowu powraca. I chcę siłą przyciągnąć je do siebie, żeby mnie nie opuszczało. A czasami zaczynam z nim jakby “grać”, ważąc, co przeważy: pragnienie otrzymywania przyjemności czy pragnienie obdarzania, i obserwując to przejście spod z jednej władzy pod drugą.

W ten sposób zaczynam coraz głębiej wchodzić w stan duchowego zarodka. Trwa to przez dziewięć miesięcy ciąży, dopóki człowiek nie narodzi się w świecie duchowym.

Z lekcji na temat „Ibur (Narodziny)”


Jak udoskonalić swoje myśli?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: Jak udoskonalić myśli i ich wpływ na nas?

Odpowiedź: To zależy jakie są to myśli. Jeśli są to wyłącznie twoje indywidualne myśli, to będą skupiać się tylko na twoim egoistycznym ciele: jak zapewnić mu maksymalny komfort.

Jeśli natomiast myśli pochodzą z połączenia z innymi, zaczynasz wychodzić „z siebie“, odczuwać wpływ z zewnątrz, i w taki sposób rozwijać się i wznosić.

Dlatego przede wszystkim przez udoskonalanie myśli, rozumiemy wyjście z siebie ku połączeniu z innymi. Połączenie z innymi nie jest zwykłą więzią, tak jak rozumiemy ją w naszym świecie. Jest to praca w grupie, której trzeba się uczyć. Pracując w grupie, rozwijacie i udoskonalacie swoje myśl w taki sposób, że zaczynacie odczuwać źródło swojego stanu – Stwórcę.

Z programu TV „Odpowiedzi na pytania z Facebooka”