Zanik egoistycznego „ja”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy człowiek, który przekroczył machsom, przestaje odczuwać siebie?

Odpowiedź: Co to znaczy odczuwać czy nie odczuwać siebie? Swoje „ja”?

„Ja” to miara mojego zjednoczenia ze Stwórcą. Ale czy tam moje „ja” zanika, czy wręcz przeciwnie, pojawia się we mnie inne „ja”? A czy to egoistyczne „ja”, które teraz twierdzi, że „Ja istnieję“ w odniesieniu do innych, znika?

Egoistyczne „ja”, które oddziela mnie od innych, stopniowo zanika na wszystkich stopniach aż do Gmar Tikun (Ostatecznej Naprawy). Jednak pierwsze stopnie za machsomem rzeczywiście tłumią moje „ja”. Dlatego te stany nazywają się „ubar” (zarodek).

Tak jak zarodek rozwija się w matce, nie działając samodzielnie, a wszystko, co otrzymuje i co go rozwija, nie pochodzi od niego samego, lecz od organizmu wyższego poziomu, tak i my, wkraczając do wyższego świata, na pierwszym etapie znajdujemy się w stanie „ubar” (zarodek).

Nasze „ja” zanika, włączamy się w ogólne światło i pragniemy trwać w tym stanie. „Ja” jednak przy tym zanika, chociaż moje dawne egoistyczne „ja” stopniowo się rozpuszcza, ale tylko na zerowym poziomie egoizmu. Naturalnie, zaczyna ono zanikać, ale przy tym człowiek nie anuluje siebie. Wręcz przeciwnie, pojawia się w nim duchowe ciało, czyli ponad machsomem z punktu zaczyna kształtować się dusza (kli).

Człowiek odczuwa że znajduje się w morzu wyższego światła, w morzu myśli, zamysłu dobroci, miłości, zwanym Stwórcą. Widzi, jak wszystko inne w naszym świecie znajduje się w naprawionym stanie, jak wszystkie stworzenia nieświadomie, automatycznie wykonują wszystko, co znajduje się w tym polu – cały zamysł Stwórcy.

Co więcej, w takim stopniu jak człowiek się przystosowuje i wchodzi w to pole, widzi, że wszyscy zaczynają realizować te jego myśli i pragnienia, które są zgodne ze Stwórcą. A w takim stopniu jak jeszcze nie są zgodne ze Stwórcą, widzi, że nikt nie realizuje jego pragnień, lecz wszyscy realizują pragnienia Stwórcy.

Generalnie, jest to interesujące odkrycie i mam nadzieję, że wejdziemy w ten stan. Przynajmniej istnieją ku temu wszystkie niezbędne przesłanki.

Z lekcji na święto Sukkot, 24.09.2026


Potencjał w twoich rękach

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli jestem podobny do ładunku w polu elektrycznym, czyli jeśli mój potencjał względem pola się zmienia, to zmieniam swoje położenie. Czy mogę sam zmienić swój potencjał?

Odpowiedź: Tak, możesz. Przecież ten potencjał zależy od twojego odczucia, które wynika z porównania siebie z polem. Ten potencjał jest w twoich rękach. Jeśli widzisz, że twoje miejsce w polu nie jest dokładnie tam, gdzie chciałbyś być, nie jest dokładnie takie, jakie powinno być, możesz to zmienić. Jak gdybyś zmieniał swój potencjał. W jaki sposób?

Przyciągasz światło, ono zmienia twój potencjał i wtedy się poruszasz. Jest to podobne do wznoszenia MAN, wszystko działa na tej samej zasadzie. Podobieństwo właściwości to jedyne ogólne prawo, z którego wynikają wszystkie pozostałe prawa. Kim jesteś? Jesteś jedynie punktem wyboru. Punktem, który może dokonać wyboru. I poza tym nie ma w tobie nic.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 09.10.2026


Stopnie zwane „grzesznikami” i „sprawiedliwymi”

каббалист Михаэль ЛайтманKsięga Zohar: W Rosz ha-Szana otwierają się trzy księgi: całkowicie naprawionych sprawiedliwych, całkowicie naprawionych grzeszników i tych, którzy znajdują się pośrodku. Doskonali sprawiedliwi zostają natychmiast zapisywani do życia. Doskonali grzesznicy są natychmiast zapisywani na śmierć.

Ten, kto osiągnął stopień, na którym usprawiedliwia Stwórcę w odniesieniu do całego pragnienia otrzymywania, nazywany jest całkowicie naprawionym sprawiedliwym. Oznacza to, że ma już „pokrycie” Biny nad wszystkimi naczyniami otrzymywania. Ten, kto nie ma naprawy Chasadim w odniesieniu do pragnienia otrzymywania, nazywany jest doskonałym grzesznikiem. Po prostu nie otrzymał naprawy i dlatego nazywany jest grzesznikiem.

„Grzesznik” to stopień. Aby być grzesznikiem, również trzeba przebywać w wyższym świecie. „Sprawiedliwi”, „grzesznicy”, „ci, którzy znajdują się pośrodku” – to stany. Kiedy człowiek przechodzi machsom i przystępuje do pracy dla Stwórcy, pojawiają się przed nim te trzy możliwości.

Nie chodzi tu o nas, nawet jeśli mowa o „grzesznikach”. Nie jesteśmy grzesznikami. Jesteśmy po prostu zerem, ponieważ znajdujemy się poniżej tego, co nazywa się linią życia. W ogóle nie mówi się o nas, nie odnosi się do nas żadna właściwość: ani „grzesznik”, ani żadna inna. Księga Zohar ani jednym słowem nie opisuje tego, co znajduje się poniżej machsomu.

Ci, którzy znajdują się pośrodku, są zależni i pozostają w oczekiwaniu na sąd aż do Dnia odkupienia. Nie mówi się więc tutaj o całkowicie naprawionych sprawiedliwych ani o całkowicie naprawionych grzesznikach.

Dlaczego? Ponieważ jest to albo całkowicie prawa, albo całkowicie lewa linia. Są to skrajne, przeciwstawne stany, które pochodzą od Stwórcy, gdy albo kelim, albo światła są całkowicie zależne od Wyższego.

Co zatem zależy od człowieka? To, jak łączy w sobie te dwie właściwości, lewą i prawą linię, jaką optymalną kombinację znajdzie dla tego, aby je połączyć, wziąć kelim z lewej strony i właściwości z prawej a następnie utworzyć z nich środkową linię.

Człowiek może osiągnąć taki stan, w którym część jego kelim, otrzymujących naprawę, staje się „sprawiedliwymi”, a część „grzesznikami”. Jedne kelim będą przeznaczone do życia i napełnią się światłami, a inne pójdą na „śmierć” – będą coraz bardziej się opróżniać aż do samego końca, pogrążą się w ciemności i z nich utworzy się zakończenie (sof) parcufa.

Z lekcji w noc Hoszana Raba, 02.10.2026


Służyć Wielkiemu

каббалист Михаэль Лайтман W artykule Baal HaSulama „Liszma jest przebudzeniem z góry, ale dlaczego konieczne jest przebudzenie z dołu?” jest powiedziane: „I stąd człowiek może dojść do jasnej wiedzy, że nie ma innej rady, jak tylko wylać swoją modlitwę do Stwórcy, aby mu pomógł, i wtedy ciało zgodziłoby się bezwarunkowo podporządkować Stwórcy”.

Ciało (egoizm) zgodzi się pracować bez wynagrodzenia tylko dlatego, że w jego wyobrażeniu Stwórca jest wielki. I będzie to dla niego zapłatą za to, ze on pracuje dla Stwórcy.

Pytanie: Ale wciąż jest tutaj jakaś kalkulacja – służyć na rzecz Wielkiego?

Odpowiedź: Oczywiście. Nie da się tego zrobić bez żadnej kalkulacji, ponieważ nasze pragnienie otrzymywania kieruje nas na inne tory: zamiast pracować dla siebie, robię to dla Stwórcy.

Pytanie: Więc w którym punkcie podejmujemy wówczas wysiłki i jakie to są wysiłki?

Odpowiedź: Nasze wysiłki skierowane są przeciwko egoizmowi, który za każdym razem odwraca naszą uwagę dla jakieś własnej potrzeby. Staraj się wszystko kalkulować tak, aby twoje prośby były jak najmniej egoistyczne.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Diagnoza Tory i jej leczenie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego święto Simchat Tora następuje bezpośrednio po święcie Sukkot?

Odpowiedź: Przez siedem dni Sukot, przebywając w „szałasie”, czyli w otaczających światłach, otrzymuję naprawę. Światła te przychodzą do mnie przez „zadaszenie” pokrycie, które stanowi cały duchowy mechanizm.

Każdego wieczoru „witam gości” (uszpizin): Abrahama, Icchaka, Jakuba, Mosze, Aarona, Josefa i Dawida, z których każdy symbolizuje określoną właściwość człowieka. Innymi słowy, chodzi o siły, które naprawiają moje właściwości, przekształcając je ze złych w dobre.

Przez całą drogę do doskonałości wykonywałem pracę wewnętrzną, wykorzystywałem Torę jako siłę naprawy i dzięki temu rozpoznawałem zło w sobie. Rozpoznawałem je do tego stopnia, że w końcu poczułem, iż nie mam już nic.

Po tej „diagnozie” Tora przekształca moje zło w dobro, a wtedy staję się podobny do Stwórcy – absolutnego dobra. Przenikam miłością i obdarzaniem wobec wszystkich bliźnich a przez nich wobec Niego. W istocie, jest to jedno i to samo, dlatego odkrywam jak zostało powiedziane, że „świat jest pełen chwały Stwórcy”. On przebywa we wszystkim, co wydawało mi się czymś zewnętrznym.

Pytanie: „Simchat Tora” oznacza radość. Z czego dokładnie człowiek raduje się w to święto?

Odpowiedź: Z tego, że właściwie wykorzystał Torę i naprawił siebie, upodabniając się do Stwórcy.

Pytanie: Dlaczego bycie podobnym do Stwórcy daje radość?

Odpowiedź: Ponieważ dochodzę z Nim do zjednoczenia, do równości właściwości. Teraz mogę obdarzać Go tak samo, jak On obdarza mnie. Jesteśmy tak stworzeni, że nie ma dla nas wyższego stanu.

Pytanie: A jednak, co się za tym kryje?

Odpowiedź: Zostałem stworzony z pragnieniem otrzymywania przyjemności. Tak więc, w stanie pełnego podobieństwa do Stwórcy, otrzymuję od Niego przyjemność. Przekształcając całe swoje zło w dobro, podobne do Stwórcy, zaczynam otrzymywać od Niego wszelkie dobro, nieskończoną obfitość. Przecież sam również chcę obdarzać obfitością bez końca.

W taki sposób, cała symbolika jesiennych świąt uosabia drogę do pełnej naprawy, której zakończeniem jest ósmy dzień (Szmini Aceret), po którym nie mamy już niczego do naprawiania. „Aceret” po hebrajsku oznacza zatrzymanie – zakończenie napraw. Ten doskonały stan porównuje się do granatu: wszystkie moje pragnienia – 613 „ziarenek granatu” – w końcu zmieniły się ze zła w dobro.

Z 443 rozmowy o nowym życiu


Przechylić szalę zasług na stronę dobra

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy w naszym stanie wpływamy na przechylenie szali zasług w kierunku dobra?

Odpowiedź: W każdej chwili naszego istnienia jesteśmy w realizacji tylko jednego – poręczenia. Czy chcemy tego, czy nie, my i cały świat zmierzamy w kierunku zrozumienia znaczenia tego, albo drogą cierpienia, albo drogą Tory. Nie ma nic innego, co mogłoby doprowadzić ludzkość, do wzajemnego poręczenia.

Musimy zrozumieć, że jest to konieczne, że wzajemne zjednoczenie prowadzi od „kochaj bliźniego swego” do „kochaj Stwórcę swego”. To jest taki proces, przez który muszą przejść wszystkie dusze. Dlatego to, co się dzieje ze wszystkimi duszami i z każdą osobiście, w każdej sekundzie jego życia, jest w istocie przybliżeniem do wypełnienia tego prawa.

I bez względu na to, jak bardzo nam i całej ludzkości może się wydawać, że jesteśmy zdezorientowani i nie wiemy, gdzie jesteśmy, co robimy, czym jesteśmy zajęci – są to tylko wyjaśnienia, aby w końcu podjąć ostateczną decyzję, że to właśnie od każdego z nas zależy, w którą stronę przechyli się szala zasług. Innymi słowy, wszystko zależy od stopnia odpowiedzialności za wypełnienie poręczenia przez każdego człowieka.

Nawet teraz, kiedy nie jesteś naprawiony, w takim stopniu, w jakim przybliżasz się w jakiejś formie do zrozumienia tego prawa, które jesteśmy zobowiązani wypełnić, wpływasz na cały świat, poprzez twoje włączenie we wszystkie dusze. Dlatego to prawo przejawia się w nich coraz bardziej, i tym pomagasz innym w osiągnięciu jego wypełnienia.

Są jednak ludzie, którzy ze względu na ich punkt w sercu, nie są w stanie sami dążyć do zjednoczenia ze Stwórcą i sami wypełniać poręczenia. Ale ponieważ inne dusze są w nich włączone, też otrzymują pewne świecenie i w rezultacie tego będą wypełniać to prawo.

Powiedzą, że skoro wszyscy inni to robią, to my oczywiście też musimy. Ale nie poczują tego w sobie, tak znikome jest przenikanie w nich innych dusz.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Jeśli nie teraz, to kiedy?

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli nie wpełniam swojego przeznaczenia wobec wszystkich, to kim jestem? Jeśli nie wypełniam go teraz, kiedy pojawia się taka możliwość, to kiedy będę mógł je wypełnić? Nikt nie wie, co nastąpi po tej chwili. A zatem jest to wezwanie mnie do właściwego, natychmiastowego wypełnienia swojego przeznaczenia.

Pytanie: Na czym ono polega?

Odpowiedź: Na tym, aby naprawić siebie, a w taki sposób poprzez siebie naprawić świat. Ponieważ poprzez każdy naprawiony element naszego świata przechodzi wyższa siła naprawy i rozprzestrzenia się po całym świecie.

Pytanie: Na czym polega ta naprawa?

Odpowiedź: Na tym, że elementy dzięki mnie zaczynają łączyć się między sobą.

Pytanie: Czy zatem muszę stać się przyczyną połączenia innych?

Odpowiedź: Tak.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Święta – etapy naprawy duszy

каббалист Михаэль ЛайтманRosz ha-Szana, Slichot, Jom Kipur to etapy naprawy duszy. Święta, które obchodzimy w tym świecie, symbolizują działania, które musimy przeprowadzić we własnym wnętrzu, odnoszą się one do każdego człowieka podążającego drogą swojej naprawy. Ten, kto odczuwa potrzebę naprawienia siebie, aby zbliżyć się do Stwórcy, połączyć się z Nim, osiągnąć z Nim zjednoczenie, stara się wykonać te działania.

Podczas Jom Kipur uczymy się, jak oddzielić się od swojego egoizmu, pragnienia otrzymywania przyjemności dla siebie. Jom Kipur symbolizuje ograniczenie, kiedy nie korzystamy z naszego pragnienia otrzymywania przyjemności, wskazuje na to pięć zakazów obowiązujących tego dnia: nie pić, nie jeść, nie myć się itp.

Po ograniczeniu egoistycznego korzystania z pragnienia, przechodzimy do kolejnego etapu i uczymy się obdarzać dla obdarzania. Aby to osiągnąć musimy zrobić pokrycie na to pragnienie. Proces naprawy pragnienia, który pozwala mu wykonywać działania obdarzania, nazywa się Sukkot.

W Jom Kipur postanowiliśmy nie wykorzystywać tego pragnienia, dlatego nie jedliśmy, nie piliśmy, wszystko sprowadzało się do „nie”. Teraz uczymy się, jak przekształcić to pragnienie otrzymywania przyjemności w narzędzie, które pozwoli nam przystąpić do obdarzania, czyli działania właściwości Biny, wiary. Tę naprawę symbolizuje sukka, czyli szałas (schach), zadaszenie, pokrycie.

Chcemy pokryć swój egoizm, pragnienie otrzymywania przyjemności, ponieważ już zdecydowaliśmy, że nie możemy wejść z nim do duchowości w takim stanie, w jakim się znajduje. Z drugiej strony, nie mamy niczego poza tym pragnieniem: egoizm – to całe moje ja. W jakiej formie można wykorzystać pragnienie otrzymywania przyjemności, aby to działanie było podobne do obdarzania? Potrzebujemy do tego właściwości Biny, wiary.

Sukka – to więź między nami, wspólnie budowana przez nas dusza, która osiąga wzajemne obdarzanie i napełnia się światłem Chasadim w cieniu wiary. Cień ten powstaje dzięki zbudowaniu nad nami pokrycia, ekranu, który wskazuje, że nie chcemy niczego otrzymywać od Stwórcy, lecz pragniemy być tacy, jak On.

Podczas Rosz ha-Szana podjęliśmy decyzję, by podążać drogą naprawy, a podczas Jom Kipur dokonaliśmy ograniczenia. Teraz zaczynamy budować kli Biny, czyli obdarzania dla samego obdarzania. Następnie dojdziemy do pełnego kli, które będzie mogło otrzymywać dla obdarzania.

Chcemy odkryć Stwórcę, który wypełnia całą rzeczywistość, poczuć Go, zrozumieć i na zawsze połączyć się z wyższą siłą, która zarządza całym wszechświatem. Cała ludzkość powinna dojść do tego celu, a wtedy ten materialny świat zniknie. Rozpłyną się wszystkie nasze fizyczne odczucia, a my wzniesiemy się na duchowy poziom, do prawdziwej rzeczywistości, w której będziemy istnieć wiecznie.

Budowanie Sukki jest pierwszym etapem naprawy duszy. Dziesięć egoistycznych pragnień łączy się we wzajemnym obdarzaniu i buduje między sobą wspólną altruistyczną siłę tak, aby Stwórca mógł świecić im poprzez ich zjednoczenie światłem Chasadim. Oznacza to, że znajdują się oni w sukce.

Następnie dodają do pragnienia dla obdarzania coraz więcej, wychodzą z sukki i dochodzą do otrzymywania światła słońca, czyli światła Chochma dla obdarzania. Jednak pierwszy etap to osiągnięcie kli Biny, wiary, obdarzania dla obdarzania między wszystkimi przyjaciółmi i od nich – Stwórcy. Temu właśnie poświęcone jest święto Sukkot.

Z lekcji na święto Sukkot


Dokąd prowadzi nas „ślepa natura”?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Igor zadaje pytania dotyczące artykułu „Wolność”.

Napisane jest: „My, najlepsze ze wszystkich stworzeń, obdarzone wiedzą i rozumem, staliśmy się zabawką w rękach ślepej natury, która owija nas wokół palca. I kto wie, dokąd nas prowadzi? (Baal HaSulam)

Igor napisał do nas: „Mam sto pytań co do tego jednego fragmentu. Pytanie pierwsze: jak taki wielki kabalista jak, Baal HaSulam, może nazywać naturę ślepą?”

Odpowiedź: Dlatego że natura działa według swojego prawa i nie zbacza nigdzie. Dlatego taki ruch nazywa się ślepym.

Pytanie: Oznacza to, że jest jednak kierowana przez kogoś lub przez coś. Porusza się, niezmiennie. Czy nazywa się to „ślepym stanem”?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Dalej pyta Igor: „Ta ślepa natura doprowadziła nas teraz do wojen?”

Odpowiedź: To tak się nazwa ślepa natura, tak. Zarządza naszym egoizmem nieustannie prowadzi nas do sprzeczności, konfliktów między sobą, do czasu, dopóki nie uświadomimy sobie szkodliwości takich relacji i zechcemy je naprawić.

Pytanie: Czy celowo doprowadza nas do konfliktów a im silniejsze zderzenie, tym szybciej zaczynamy coś sobie uświadamiać?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: „Jak można tych, którzy posiadają wiedzę i rozum, jak tu napisano, nazwać zabawką w czyichś rękach? Przecież posiadają rozum i wiedzę”? Czyli my.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. W rzeczywistości to natura właśnie  tak nami zarządza. Zwiększa lub zmniejsza egoizm w każdym z nas i we wszystkich razem, w taki sposób jesteśmy kontrolowani.

Pytanie: Ale czy zgadza się Pan, że jesteśmy inteligentni i posiadamy wiedzę?

Odpowiedź: Względnie tak. Ale nie ponad naszym egoizmem.

Pytanie: Czyli egoizm jest ponad nami? Decyduje o wszystkim?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Igor pyta o ten sam fragment: „Napisane jest tutaj, że owija nas wokół palca. Jakoś nie bardzo mi się to podoba“.

Odpowiedź: Nam pokazują, jak bardzo jesteśmy ograniczeni, jak zatwardziali, jednostronni i sami siebie doprowadzamy do złych rezultatów.

Pytanie: Czyli z jednej strony mówi się, że jesteśmy rozsądni, z drugiej strony że można nas owinąć wokół palca. Czy nie sugeruje to pewnych sprzeczności – że nie jesteśmy mądrzy?

Odpowiedź: Nie. Nasz umysł działa tylko w bardzo ograniczonych ramach i w żadnym wypadku nie przeszkadza nam być jednocześnie głupimi egoistami.

Komentarz: Igor zadaje kolejne pytanie: „Mówi się, że nie wiadomo, dokąd nas (natura) prowadzi. A Pan, cały czas mówi że wiadomo, dokąd nas prowadzi – do jedności, miłości. To tak czy nie?”

Odpowiedź: Do jedności i miłości, ale w bardzo surowy sposób.

Pytanie: Czy to prowadzi nas donikąd?

Odpowiedź: Tak, ponieważ jesteśmy w nieustannej walce ze sobą nawzajem przez całe życie, przez całą historię.

Pytanie: Okazuje się, że naszym zadaniem jest poddanie się ślepej naturze?

Odpowiedź: Nie! Co my z tym zrobimy? Wręcz przeciwnie! Musimy wyjaśnić, że jesteśmy w rękach ślepej natury i że jedyne, co możemy zrobić, to tylko naprawić siebie.

Pytanie: Czy tego właśnie od nas chce, ślepa natura?

Odpowiedź: Tak. Uświadomienie sobie zła.

Pytanie: A czy można powiedzieć, że to my jesteśmy ślepi?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: Dlatego postrzegamy naturę jako ślepą?

Odpowiedź: Tak. Ale my nie możemy postąpić inaczej, to bardzo trudne.

Pytanie: Czyli Pan nie ma pretensji do ludzkości?

Odpowiedź: Ja nie mam do nikogo żadnych pretensji.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Droga do zjednoczenia ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam. Szamati. Artykuł nr 1 „Nie ma nikogo oprócz Niego”: … Człowiek zawsze powinien starać się podążać drogą zjednoczenia ze Stwórcą.

Zjednoczenie ze Stwórcą oznacza, że wszystko, co się wydarza, pochodzi wyłącznie od Niego i że oddziałuje On na mnie jedynie za pomocą światła. Nie ma nikogo oprócz Niego a On jest Dobry i Czyniący dobro.

Ja zaś staram się odkryć te dwie prawdy i trwać w zjednoczeniu z nimi. Dokładam wszelkich sił i obserwuję siebie, aby nie odłączyć się od żadnej z tych dwóch prawd. We wszystkim, co się dzieje, przede wszystkim sprawdzam: czy rzeczywiście w mojej świadomości postrzegam to jako działanie Tego, który jest Dobry i Czyni dobro, że nie ma nikogo oprócz Niego.

Wówczas cała ta scena, która za każdym razem rozgrywa się we mnie za sprawą całego tego świata i mnie samego, kieruje mnie do tego samego źródła, które wystawia spektakl naszego świata, tego życia i mnie samego, pragnąc, abym przez cały ten teatr, odkrył wyłącznie Jego – aż teatr zniknie i pozostaniemy tylko ja i Stwórca trwający w zjednoczeniu.

Dlatego nie mamy innej pracy, jak tylko w taki sposób kierować się w każdej chwili naszego życia. Wszystko pozostałe ma temu służyć. Studiować naukę Kabały – aby przyciągnąć światło przywracające do źródła, pobudzać je coraz bardziej, żeby świeciło mocniej. Być w grupie z przyjaciółmi, aby częściej przypominali mi o tym.

Zajmować się rozpowszechnianiem Kabały, aby zobaczyć, jak w świecie działa ta jedna siła. Wychodzę bowiem do świata, pragnąc uporządkować go, połączyć w jedną całość, integralnie związaną z zasadą: Nie ma nikogo oprócz Niego. Wszystkie te działania mają służyć wyłącznie temu, abym za całym tym światem, za przyjaciółmi, i za nauką odkrył Stwórcę, z którym jestem zjednoczony.

Tak było zawsze. Również teraz znajdujemy się w takim stanie, lecz jest on ukryty co bardzo mnie myli. To ukrycie nazywa się „światem” „olam”, od słowa alama – czyli “ukrycie”. Musimy usunąć ten świat, usunąć ukrycie i wtedy zniknie wszystko, co obecnie odczuwamy naszymi narządami zmysłów: natura nieożywiona, roślinna i zwierzęca, i wszystko przekształci się w więź między nami, między naszymi pragnieniami, które połączą się ze sobą,

W tej mierze odkryjemy jedyną siłę, Dobrego i czyniącego dobro. Wszystko dopełni się stanem „jeden przyjmuje jednego” – jedno stworzenie, napełnione jednym Stwórcą – Pełna naprawa (Gmar Tikun).

Z 4 lekcji kongresu w New Jersey