Rosz ha-Szana – czas prosić o przebaczenie
Rosz ha-Szana jest czasem, aby prosić Stwórcę o przebaczenie za swoje przewinienia. To znaczy że czuję, iż brakuje mi poczucia ważności i wielkości Stwórcy i za to proszę o przebaczenie. Gdybym bowiem czuł Stwórcę wielkiego i ważnego, oczywiście zachowywałbym się inaczej. Okazuje się, że brakuje mi jedynie odczucia Stwórcy.
Dlatego proszę: „Daj mi odczuć Ciebie a stanę się inny!” Właśnie to człowiek powinien powiedzieć Stwórcy, jest to właściwa prośba i właściwie przeproszenie. Dlaczego popełniam przewinienia? Ponieważ brakuje mi odczucia Stwórcy, które nazywa się wiarą.
Nie ma odczucia Stwórcy, nie ma wiary i dlatego nie ma nikogo, kto mógłby mnie powstrzymać. Nie mogę postąpić inaczej, ponieważ jeśli Stwórca nie panuje nade mną, wtedy rządzi mną zła skłonność, egoizm. Dlatego proszę, aby Stwórca przejął nade mną władzę. Jest to moja główna prośba, po której dochodzimy do Rosz ha-Szana, przychodzimy do Króla, czyli chcemy ustanowić, aby panował nad nami.
Chcę odpokutować wszystkie swoje grzechy, czyli poznać i odczuć wszystko, co przeszkadza w mojej naprawie. Proszę Stwórcę, aby otworzył mi oczy i pozwolił odczuć, gdzie jest przewinienie a gdzie przykazanie, abym zrozumiał, gdzie wypełniam Jego nakaz: obdarzać, kochać, jednoczyć się, a gdzie postępuje odwrotnie.
Przecież teraz nie odczuwam tego w każdej chwili swojego życia – a gdybym odczuwał, na pewno bym się naprawił. Problem polega na tym, że nie odczuwam Stwórcy, siły obdarzania, względem której mógłbym sprawdzać siebie. Z tym właśnie zwracam się do Stwórcy i proszę, aby dał mi możliwość sprawdzenia siebie względem siły obdarzania, i wtedy nigdy nie popełnię przewinienia.
***
Nie wspominamy przeszłości i nie prosimy o przebaczenie za to co było. Powinienem płakać nie nad tym co było, lecz nad tym, że nie dążę do naprawy i nie proszę Stwórcy o pomoc. Chcę iść naprzód, a nie grzebać w przeszłości, wylewać łzy nad tym, co zrobiłem.
Czy coś robiłem? Niczego nie robiłem, wszystko robił Stwórca. I robił to celowo, aby teraz było mi wiadomo, co muszę naprawić. Biorę to zło, przewinienie, które teraz się ujawnia, i zaczynam je naprawiać. Całe moje dążenie jest skierowane do przodu, a nie do tyłu. Na tym polega różnica!
Z lekcji według artykułu Rabasza








Pytanie: