Sprawdzian na drodze

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak rozpoznać, z jakiego powodu pozostaję na drodze duchowej: dlatego że jestem bierny i boję się czegoś gorszego, czy dlatego, że we właściwy sposób przyciągam do siebie otaczające światło?

Odpowiedź: Jak człowiek sprawdza, czy znajduje się na właściwej drodze? Tylko na podstawie niepowodzeń. Nie możemy oceniać siebie na podstawie dobrych osiągnięć. Naszym dzisiejszym osiągnięciem jest uświadomienie sobie zła. Miara zła, które się w nas ujawnia pokazuje, jak bardzo posunęliśmy się naprzód.

Na przykład ktoś mówi mi: „Dopóki nie podniesiesz ciężaru ważącego sto kilogramów, nie przejdziesz do następnego etapu”. Wyznaczam więc sobie cel: podnieść sto kilogramów. Załóżmy, że potrafię już podnieść dwadzieścia kilogramów. Dostaję dwadzieścia pięć, nie daję rady.

Stopniowo robię postępy i w końcu podnoszę dwadzieścia pięć kilogramów. Jednak patrzę na cel, którym jest sto kilogramów – co mi z tych dwudziestu pięciu? Wtedy dostaję trzydzieści kilogramów. Znowu nie daję rady i pracuję nad tym, aż w końcu podnoszę ciężar ważący trzydzieści kilogramów.

W taki sposób widzę, że trudność za każdym razem wzrasta. Nie uważam za osiągnięcie tego, że podnoszę dwadzieścia, trzydzieści czy czterdzieści kilogramów, ponieważ patrzę na sto kilogramów.

Okazuje się więc, że obecne dobre wyniki nie są przeze mnie odczuwane jako osiągnięcia, gdyż ciężar stu kilogramów jest tak duży w porównaniu z tym, co już osiągnąłem, że widzę tylko, jak za każdym razem dostaję większe obciążenie. Dlatego ta droga jest trudna.

Ale właśnie to stopniowo pomaga człowiekowi zbudować właściwy stosunek do kolejnych etapów rozwoju. Człowiek nie patrzy na swoje odczucia, ale na to, gdzie się znajduje i z kim. Ceni szczególny stosunek Stwórcy do siebie, docenia to, że znajduje się w grupie i mimo wszystko robi coś wyjątkowego, nawet jeśli tego nie odczuwa.

Zaczyna budować inne wartości, niezależne od tych, za pomocą których wcześniej mierzył wszystko w kelim otrzymywania. Właśnie dlatego, że za każdym razem rozczarowuje się, kształtuje się w nim inne podejście do oceny każdego stanu.

Dopóki człowiek podąża tą drogą, ocenia stan zarówno według swojego nastroju, jak i według prawdy, a następnie stopniowo porzuca ocenianie według nastroju, coraz mniej zwraca na niego uwagę i coraz mniej pozostaje pod jego władzą.

Stopniowo przechodzi od zasady „gorzkie-słodkie” do zasady „prawda-fałsz”, czyli stawia ponad wszystko swoją więź ze Stwórcą, z celem, z tym, co znajduje się ponad tym życiem, niemal niezależnie od tego, czy jest mu dobrze, czy źle.

Powoli nabywa siły, by przeciwstawiać się dobrym lub złym odczuciom, i przestaje brać je pod uwagę. Buduje w sobie inny system postrzegania życia. Oczywiście, nie jest to dla początkujących, ale stopniowo, właśnie tak się dzieje.

Człowiek osiąga stan, w którym domaga się tego od Stwórcy. Przecież za każdym razem zwiększa się obciążenie, więc ponownie domaga się tego od Stwórcy. Czyli chce, aby dzięki nauce i swoim działaniom zasłużyć na to, by otaczające światło go naprawiło i doprowadziło do stopnia wiary.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.10.2026


Stopień wiary

каббалист Михаэль ЛайтманCzym jest stopień wiary? Polega on na tym, że nie zwracam uwagi na swoje pragnienie otrzymywania. Ono rośnie, a ja przyciągając otaczające światło, dokonuję w sobie naprawy i wznoszę się ponad to pragnienie.

Wówczas nie wywiera ono na mnie presji ani nie zmusza mnie do określania swojego stanu na podstawie tego, co w nim odczuwam. W ten sposób dochodzę do obdarzania dla obdarzania, czyli przestaję brać pod uwagę pragnienie otrzymywania. Takie jest działanie światła.

Nie odbywa się to poprzez bezpośrednie działanie. Na zewnątrz wszystko wygląda tak, jakby zachodziła we mnie bezpośrednia zmiana, ale osiąga się ją w odwrotny sposób. Nie jestem w stanie sam tego dokonać, lecz mogę przyciągnąć do siebie oddziaływanie otaczającego światła.

Innymi słowy, nie chodzi o moje bezpośrednie działanie, lecz o działanie, które na siebie wywołuję. Wtedy światło które przywraca do Źródła, prowadzi mnie do naprawy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.09.2026


Przykazanie studiowania Tory

каббалист Михаэль ЛайтманPodczas nauki mamy intencję, aby dzięki studiowaniu osiągnąć duchowość. Nie jest to jednak ta sama intencja, którą dołączamy podczas wykonywania przykazania (micwy). Można powiedzieć, że jest to wypełnianie przykazania studiowania Tory.

Czym różni się ono od przykazania obmywania rąk, odmawiania błogosławieństwa przed jedzeniem, zakładania tefilin, przywdziewania talitu i tym podobnych? Dzięki niemu po prostu przyciągasz ogólne światło naprawy.

Innymi słowy, istnieją działania, za pomocą których wywołuję działanie światła AB-SAG i dokonuję własnej naprawy. Intencja polega na tym, że chcę, aby przyszła do mnie wyższa siła i mnie naprawiła. Właśnie poprzez tę naprawę przygotowuję się do wypełnienia przykazania.

A potem, kiedy otrzymuję już z góry pewną siłę ekranu, pojawia się we mnie inna intencja. Początkowo moją intencją było dokonanie naprawy, a teraz moją intencją jest wykonanie tego działania w celu obdarzania.

W modlitewnikach kabalistów zazwyczaj nie mówi się o naprawach, których musisz dokonać przed wypełnieniem przykazania, czyli przed wykonaniem działania duchowego, zanim rozpoczniesz pracę z ekranem. Kabaliści mówią o czystej pracy z ekranami.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.10.2026


Jak ulepszyć swoje życie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówi Pan o wyższym systemie, który zarządza naszym życiem. Jeśli zacznę studiować naukę Kabały i głębiej poznam ten system, czy przyniesie mi to szczęście, pomoże ulepszyć moje życie, mój los? Czy będę mógł panować nad swoim losem?

Odpowiedź: Zasadniczo studiowanie nauki Kabały daje człowiekowi możliwość poznania tego, co się dzieje, dlaczego tak się dzieje, jak poprawić swoje życie. Wówczas może pozostawać na kilku poziomach interakcji z tym, czego się nauczył.

Może wiedzieć co się dzieje a mimo to pozostawać bierny, i nadal płynąć z nurtem życia. Jednak przynajmniej zyskuje pewien spokój, rozumie, dlaczego wszystko się tak dzieje, wie, że wszystko ma swój rachunek i skąd to wszystko pochodzi. Daje to człowiekowi duże wsparcie w życiu.

Jest wielu takich ludzi. Nie można powiedzieć, że wszyscy osiągają poziom, na którym mogą kierować swoim życiem po rozpoczęciu studiowania nauki Kabały. Są też tacy, którym nie wystarcza bierne studiowanie i postępują dalej, coraz głębiej. Mogą rzeczywiście osiągnąć taki stan, w którym poprawiają swoje życie i sami nim kierują.

Oczywiście, zależy nam na tym, aby ludzie rozwijali się aż do osiągnięcia tego poziomu, abyśmy mieli takich uczniów, którzy kontynuowali by rozwój do osiągnięcia końcowego celu. Jednak wszystko to zależy od samego człowieka.

Z programu radiowego na antenie 103FM


Kiedy cudze pragnienia stają się moimi…

каббалист Михаэль ЛайтманPunkt, z którym człowiek się rodzi, pozostaje tylko punktem, ponieważ nie ma w nim źródła, z którego mógłby zaczerpnąć dodatkowe pragnienia, które mogłyby się w nim ujawnić. Jednak kiedy człowiek, przeciwstawiając się tej cielesnej powłoce, w którą Stwórca obleka duszę, zaczyna jednoczyć się z pozostałymi, daje to możliwość duszy uzyskania dodatkowej objętości.

Dodaje to duszy dodatkową liczbę pragnień i potrzeb, aż do tego stopnia, że obejmuje ona wszystkie 600 tysięcy pragnień. To właśnie jest stan Końcowej Naprawy.

Sam w sobie ten punkt nie rośnie. Jego wzrost następuje wyłącznie dzięki zjednoczeniu ze wszystkimi pozostałymi 600 tysiącami punktów. Dusza jest kli, naczyniem złożonym z wielu pragnień, które pozornie należą do innych, ale dusza włącza je w siebie i stają się one jej własnymi pragnieniami. Wtedy jej prośba, jej zjednoczone pragnienie, staje się modlitwą wielu.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.10.2026


Czym jest „wiara w mędrców”?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy wierzyć „w mędrców”?

Odpowiedź: Czym jest „wiara w mędrców”? Co na przykład skłania cię do pójścia do lekarza? Wiesz, że jesteś chory a jednocześnie jest ktoś, kto rozumie twój stan lepiej niż ty sam, zna jego przyczyny i wie, jak z niego wyjść, czyli jak osiągnąć lepsze rezultaty w tym stanie.

Ja, niczym zwierzę, odczuwam swój obecny stan, ale jest mędrzec, który „widzi to, co się rodzi”. Wie, z czego wyniknął mój obecny stan i jak osiągnąć lepszy stan, który może się z niego narodzić.

Do takiego mędrca powinienem przyjść. Co oznacza “przyjść”? Oznacza to że, wbrew własnemu rozumowi, własnemu pojmowaniu, powinienem zaufać temu, co mi powie, nawet jeśli będzie sprzeczne to z moim zdaniem. Zwykły lekarz mówi mi abym przyjął lekarstwo, i ja je przyjmuję. Oczywiście, wpływa na mnie opinia społeczna i tym podobne czynniki. Jednak na naszej drodze, potrzebujemy „wiary w mędrców”.

Wiara jest siłą, która pomaga mi wznieść się ponad moje pragnienie otrzymywania, czyli przeciwstawić się własnej naturze, własnemu rozumowi. Lekarz mówi mi: „Aby wyzdrowieć, musisz włożyć rękę do ognia”. I teraz muszę nabyć siłę wiary w tego lekarza, aby móc postąpić wbrew swojej zwierzęcej natury, ponieważ samo moje zwierzęce ciało nie pozwoli mi tego zrobić.

Muszę teraz nabyć dodatkową siłę, szczególną siłę wyższej natury, która pomoże mi postępować zgodnie z zaleceniem lekarza i włożyć rękę do ognia. Tak jak w naturze istnieje siła, która nie pozwala mi włożyć ręki do ognia, tak teraz muszę otrzymać siłę, która pozwoli mi zrobić coś przeciwnego.

Ta dodatkowa siła jest więc wyższa i silniejsza od mojej natury. Muszę ją otrzymać z góry, ponieważ sam jej nie posiadam. To nazywa się „nowym stworzeniem”, które pojawia się w człowieku. „Wiara w mędrców” oznacza, wzniesienie się ponad własny rozum: przyswajam sobie rozum i mądrość mędrca i postępuję zgodnie z jego rozumem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.10.2026


Studiowanie TES

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy studiujemy „Ptichę” albo „TES”, mam takie wrażenie, jakby tłumaczono mi coś z innej galaktyki. Nie rozumiem, gdzie to jest we mnie. Słucham, jak przyjaciele zadają pytania, jakby odkrywali to wszystko w sobie. Co zrobić, żeby zacząć choć trochę, postrzegać to w ten sposób?

Odpowiedź: Można doradzić tylko jedno. Mówimy o rozprzestrzenianiu się światła w kli – w pragnieniu. Wyobraź sobie, że działa na ciebie światło – pragnienie napełnienia, zadowolenia, obdarzania wszystkim. Odkrywasz to w celu otrzymywania, i stopniowo światło wnika w ciebie i buduje w tobie odpowiednie stopnie.

W zasadzie, na tym polega cała nauka Kabały.

Z lekcji według „Nauki Dziesięciu Sfirot”


Po co łączyć egoistów?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль ЛайтманPytanie: Po co łączyć egoistów? Przecież to źródło całego zła.

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie łączymy egoistów. Łączymy w małe grupy tylko tych ludzi, którzy mają „punkt w sercu”, którzy są gotowi szukać sensu życia i poświęcać swój czas i wysiłek, aby go znaleźć. Przecież oni czują się źle bez zrozumienia tego, dlaczego żyją.

Właśnie takich ludzi przyciągamy, tworzymy z nich niewielkie kręgi – tak zwane „dziesiątki” i dajemy metodę pomagającą im w dziesiątkach tak anulować się i jednoczyć, żeby zacząć odczuwać między sobą Stwórcę. Dziesiątka jest sensorem, nowym duchowym organem zmysłu, w którym oni mogą poczuć właściwość obdarzania i miłości, a który nazwany jest Stwórcą.

Nie agitujemy wszystkich innych ludzi i nie zmuszamy ich. Jedyną rzeczą, którą chcemy, żeby wiedzieli jest to, że wszystkie nasze problemy i problemy na świecie są z powodu braku połączenia. Nie opowiadamy im o wyższym świecie i wyższej sile, a po prostu objaśniamy, że powinni prawidłowo organizować się i wtedy świat stanie się lepszy. W przeciwnym razie świat będzie wypełniony ludźmi, którzy zaczną się wzajemnie niszczyć.

To staramy się właśnie robić – tworzyć dziesiątki z ludzi pragnących poznać sens życia, osiągnąć go, a innych ludzi po prostu zebrać w dobre społeczności, by stopniowo nauczyć, jak w tych społecznościach znaleźć dla siebie dobre warunki życia, ale nie więcej. Przecież nie zrodziło się w nich na razie jeszcze duchowe pragnienie. Ale ci, u których już pojawiło się pragnienie do duchowego, to znaczy, którzy czują punkt w sercu, powinni przyjść do nas.


Wniknąć głębiej w postrzeganie świata

каббалист Михаэль ЛайтманCzy zewnętrzne działania mogą się zmienić w wyniku zmiany kelim? Baal HaSulam w artykule „Ukrycie i odkrycie oblicza Stwórcy” napisał, że wcześniej, w stanie ukrycia, kiedy człowiek się modlił, nie mógł otrzymać odpowiedzi, a kiedy porzucił wszystko i mówił: „Stwórca nie istnieje, i to wszystko nie ma żadnej wartości”, zaczynało mu sprzyjać szczęście.

Jednak w stanie odkrycia Stwórcy wszystko przebiega odwrotnie: człowiek widzi, że ci którzy zajmują się nauką Kabały, dobrze radzą sobie w życiu, są życzliwi, wszystko im się układa, są zdrowi, odnoszą sukcesy, natomiast ci, którzy nie podążają drogą naprawy, są nieszczęśliwi, głupi i chorzy.

Czy wskutek wewnętrznych zmian zachodzących w człowieku mogą zmieniać się same działania w tym świecie? Mogę powiedzieć tylko jedno: wszystkie działania, które obserwujemy w tym świecie, interpretujemy nie na podstawie tego, czym są same w sobie, lecz zgodnie z ich wewnętrzną treścią.

Jeśli widzimy, że ich wewnętrzna treść jest ukierunkowana na Stwórcę, wówczas działania te jawią się nam w zupełnie innej formie. Zamiast zepsucia widzimy naprawę, zamiast zła – dobro, zamiast choroby – zdrowie, zamiast niepowodzenia – powodzenie i tak dalej.

Żyjemy własnymi odczuciami. Jeśli zamiast złej przyczyny danego działania odkrywa się przed nami jego prawidłowa, dobra przyczyna, wówczas w naszym postrzeganiu działanie to staje się dobre. Widzimy je w zupełnie inny sposób.

Można wykonać bardzo dobre ćwiczenie na przykładzie tego świata. Załóżmy, że istnieją dwa wrogie sobie państwa, między którymi w przeszłości toczyło się wiele wojen, sporów i kłótni. Weźcie podręczniki historii jednego i drugiego kraju, opisujące te same okresy wojen między nimi.

Przyjrzyjcie się, jak te wydarzenia opisuje historyk z jednego państwa, a jak historyk z drugiego. Zobaczycie całkowitą sprzeczność. Jednak żaden z nich nie kłamie, lecz każdy postrzega te wydarzenia na swój sposób i nie rozumie, jak można widzieć to inaczej. Każdy z nich jest pewien: Każdy jest przekonany: „Tak właśnie było”.

Musimy wniknąć głębiej w nasze postrzeganie świata i w to, jak postrzegamy rzeczywistość. Nigdy nie postrzegamy jej wyłącznie na podstawie zachodzących w niej działań, jak gdybyśmy obserwowali jakiś mechanizm. Dostrzegamy wewnętrzną treść tego, co dzieje się wokół nas, na ile to możliwe.

Tutaj wszystko zależy od ujawnienia celowości naszych działań. Dlatego nie mamy żadnego problemu z odczuwaniem duchowości w tym samym świecie, w tym samym systemie. Widzisz ten sam świat, co wcześniej, we wszystkich jego systemach, ponieważ nadal funkcjonuje według tych samych praw. Jednak teraz postrzegasz go jako podobny do Świata Nieskończoności – pełnego blasku, duchowości, wieczności i doskonałości.

Dlatego czasami podkreślam, że jest to kwestia psychologii, czyli wszystko zależy od naszego wewnętrznego postrzegania. Oczywiście nie poruszamy teraz kwestii tego, jak wygląda cała otaczająca nas rzeczywistość dla kogoś, kto uwolnił się od ciała, kto wyszedł z systemu, w którym istniejemy w ciałach na tym świecie. Mówimy o tym, jak w odczuciach człowieka, żyjącego na tym świecie, zmienia się osiąganie poznania zarządzania przez Stwórcę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 18.10.2026


Dążyć do zjednoczenia pragnień

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza „stanowcza decyzja”? Czy decyzja i pragnienie to nie to samo?

Odpowiedź: Decyzja jest w sercu. To nie są po prostu słowa zapisane na kartce papieru przyklejonej do ściany. Powiedziano: „Wypisz je na tablicach swego serca”.

Pytanie: Ale każdy ma inny charakter. Jak więc można stworzyć jedno wspólne pragnienie?

Odpowiedź: Co ma do tego charakter? Załóżmy że jest nas, 80 osób, chcemy zbudować dom. Czy ma znaczenie, jaki charakter ma każdy z nas i jakie problemy ma każdy z nas? Wszyscy razem koncentrujemy się na jednym celu.

Komentarz: Ale jeden wyobraża sobie pałac, a inny zupełnie coś innego.

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jaką wyobraźnię ma każdy z nas ani co sobie wyobraża. Oczywiście nie możemy porównywać stanów, intencji i ich analizy dokonanej przez każdego z nas. Zresztą to nie grupa, ma się tym zajmować, to osobista sprawa każdego. Chcemy jednak, aby każdy z nas uczestniczył w tym, na ile może.

Oczywiście, od człowieka nie wymaga się niczego więcej, niż to co zostało mu dane z góry, od urodzenia. Jeden potrafi myśleć o tym tylko jedną chwilę dziennie, drugi po miesiącu nauki jest całkowicie pochłonięty tym tematem, a trzeci przeżywa to jeszcze inaczej.

Jeden odbiera to bardziej rozumem, drugi sercem. Dla jednego jest to przemoc wobec samego siebie, podczas gdy drugi, przeciwnie, odczuwa zapał. Nie mówimy o indywidualnych, osobistych stanach każdego człowieka, lecz o wspólnym wysiłku, bez omawiania szczegółów, nie ma znaczenia, w jakim stanie znajduje się każdy z nas.

Być może dla jednego człowieka największym wkładem, jaki może wnieść, największym poświęceniem, na jakie go stać, będzie to że dzisiaj posiedzi dziesięć minut i uważnie mnie posłucha, a przez resztę czasu będzie jak martwy. Dla niego będzie to ogromny wysiłek. Dla kogoś innego natomiast nauka przez cały dzień będzie zwyczajnym wysiłkiem.

Liczy się wysiłek, a zatem w tym przypadku pierwszy wniesie więcej niż drugi. Nie możemy tego sprawdzić, i w ogóle nie do nas należy dokonywanie takiej oceny. Co więcej, nie wolno nam rozmawiać ze sobą o osobistych stanach.

Powinniśmy dążyć do zjednoczenia pragnień, ale rozmawiać nie o tym, jak każdy z nas odnosi się do Stwórcy, lecz po prostu o Stwórcy – o Nim, a nie o moim stosunku do Niego. Czyli mówić o ważności celu, a nie o tym, gdzie ja się teraz względem niego znajduję.

Dlatego należy zadbać o to, aby słowo przyjaciela było dla nas ważne. Wkładajcie w to tyle samo wysiłku, ile wkładacie w wychowanie swojego dziecka, a zobaczycie, jak bardzo stanie się to dla was ważne. „Kup sobie przyjaciela”. Postawcie sobie za cel: uczestniczyć na lekcji jako jedna grupa, z jedną intencją i jednym wspólnym wysiłkiem.

Z lekcji według artykułu Rabasza,16.10.2026