Otrzymać światło wiary własnymi siłami

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiatło podtrzymuje człowieka w jego duchowym rozwoju, bez niego nie ma o czym mówić. Ale co jest przyczyną przyjścia światła? Albo jest to przebudzenie z góry, i wtedy człowiek znajduje się w dobrym, wzniosłym stanie, gotowy podejmować wysiłki, coś robić, i nic innego nie ma dla niego znaczenia.

Albo to światło przychodzi jako wynik jego własnych wysiłków, które podejmuje, aby osiągnąć odczucie ważności celu. Zgodnie z tymi wysiłkami, świeci mu światło ważności, czyli inaczej światło wiary.

Wówczas ciemność nie ma dla niego znaczenia. Nawet jeśli po kolejnej próbie zbliżenia się do pałaców króla człowiek oddala się od Stwórcy, niczego nie otrzymując, mimo to dziękuje Stwórcy. Nawet gdy ponownie upada w stan zwierzęcy, tak jak miało to miejsce podczas wielu jego wcześniejszych upadków, nawet za to człowiek jest wdzięczny Stwórcy, to znaczy za to, że po prostu otrzymuje od Niego różne stany.

Nie sprawdza tych stanów według zasady, ile ma i co znajduje się w każdym upadku i wzniesieniu, ponieważ rozumie, że w ten sposób wykorzystuje swoje kelim otrzymywania. Patrzy natomiast i ocenia swoje stany zgodnie z wielkością wysiłku, jaki może włożyć, aby otrzymać światło wiary własnymi siłami, swoją pracą „z dołu”. To jest właściwa ocena.

Kiedy człowiek osiąga stan, w którym zarówno podczas upadku, i podczas wzniesienia, liczy się dla niego tylko jedno – aby jego stosunek do Stwórcy nie zmienił się, wtedy mówimy, że napełnia swoje kli odbitym światłem, światłem wiary, z dołu do góry, zamiast tego aby światło przyszło z góry na dół.

Nazywa się to tym, że jest gotowy obdarzać Stwórcę przez to, że napełnia siebie tym światłem, zamiast aby Stwórca napełniał jego. I na tym polega obdarzanie człowieka. Wtedy, w tym samym stopniu, Stwórca obleka się w człowieka, jednoczą się ze sobą, a to zjednoczenie światła prostego i odbitego, gdzie jedno jest obleczone w drugie, nazywa się światłem wewnętrznym.

Rabasz nie bez powodu opisuje te stany. Możemy zobaczyć to na samych sobie, kiedy patrzymy na siebie nawzajem, w jakich mniej więcej stanach się znajdujemy: upadamy, czy wznosimy się jako grupa czy też każdy indywidualnie.

Musimy koniecznie dojść do sytuacji, w której wszystko to nie będzie miało dla nas znaczenia. Niezależnie od tego w jakim stanie jesteśmy – upadku czy wzniesienia, radości czy niepokoju, obecności lub braku świecenia z góry, nic nie powinno przeszkadzać, powinniśmy natychmiast napełniać ten chisaron światłem wiary.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 29.06.2026


9 Awa – korzeń rozbicia

каббалист Михаэль Лайтман Ponieważ jesteśmy stworzeniami, zawsze podążamy od pustki do napełnienia, od ciemności do światła, od gorzkiego do słodkiego, od błędów do sukcesu. Tylko w takiej formie możemy poznawać rzeczy na zasadzie kontrastu przeciwieństw, jak przewaga światła z ciemności. Im więcej ciemności w naszych stanach, tym jaśniej między nimi odkrywa się światło.

Światło nie może się odkryć bardziej, niż wcześniej gdy była ciemność, uczucie braku światła. Dlatego sukces i odkrycie muszą być wynikiem wygnania z duchowości, nie mamy odczucia Stwórcy, nie mamy zrozumienia, a nawet pragnienia życia i istnienia. 

Do tego stopnia następuje upadek i oderwanie od prawdziwej rzeczywistości, tworząc w nas poczucie braku. Dopóki nie poznamy całej głębi ciemności i oderwania od Stwórcy, braku prawdziwego celu, nie będziemy w stanie osiągnąć przeciwnego stanu.

Dlatego musi nastąpić zniszczenie. Tak to jest zorganizowane przez wyższą siłę, że najpierw następuje rozbicie, a potem jego uświadomienie, z którego powstaje pragnienie i potrzeba wyzwolenia. W taki sposób postępujemy, aż osiągniemy całkowite wyzwolenie.

9 Awa jest korzeniem rozbicia i wszelkich katastrof, które miały miejsce w historii ludzkości. Ale to właśnie z tych dni i stanów zniszczenia wyrośnie wyzwolenie i odkryje się duchowe, wyższa siła, Stwórca – dokładnie w tym miejscu, w tych pragnieniach, w których odczuwane było oddalenie i oderwanie, ciemność i zniszczenie.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość do naprawy”


Wymagać aby grupa doskonaliła się

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego trzeba naciskać na grupę, aby była dokładniej skierowana na cel? Co oznacza „naciskać”? Jakby cały czas grupa się temu opierała.

Odpowiedź: Nie, w grupie znajdują się tacy sami ludzie jak i ty. Naciskanie na nich jest również twoim wolnym wyborem. Pozwalając przyjaciołom oddziaływać na siebie, dosłownie jakbyś stał pod prysznicem, aby wpływali na ciebie, “obmyli cię”, musisz również sprawdzać, jak na ciebie wpływają. Być może są lekkomyślni, być może jest to „zgromadzenie szyderców”?

Cały czas powinieneś wymagać, aby grupa stawała się lepsza.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


We właściwym środowisku

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Według jakiego kryterium człowiek może w każdej chwili sprawdzać, czy znajduje się w odpowiednim środowisku?

Odpowiedź: Właściwe środowisko – to takie otoczenie, które z maksymalną siłą kieruje myśli i pragnienia człowieka ku więzi ze Stwórcą. Właściwe środowisko to wszystkie moje wewnętrzne właściwości w odniesieniu do mojego punktu w sercu, który łączy mnie ze Stwórcą. A wszystkie pozostałe elementy, które są we mnie, powinny wspierać ten punkt połączenia ze Stwórcą.

Moje właściwości, pragnienia i dążenia nazywane są moim środowiskiem. Moje „ja”, które nazywa się „Mosze” we mnie, czyli punkt, od którego rozpoczyna się budowanie duszy, może wzrastać tylko w odpowiednim środowisku.

Rabasz napisał, że musi istnieć stan początkowy, stopnie rozwoju tego stanu, środowisko oraz etapy rozwoju tego środowiska. Jeśli wszystko to wspólnie działa na rzecz więzi ze Stwórcą, wówczas powstają optymalne warunki dla rozwoju duszy.

Muszę sprawdzić, na które z tych czterech parametrów mogę wpływać, a na które nie. Nie warto tracić czasu na próżno, ponieważ na tym polega nasza praca. Jest wielu ludzi, którzy rzucają słowa na wiatr i nie potrafią zrozumieć, że to tylko puste słowa. Oczywiście, z czasem to zrozumieją, ale szkoda straconego wysiłku, który zostanie zużyty jedynie na wyjaśnienie własnych błędów.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026


Smutek po Jerozolimie – smutek po rozbitej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPowiedziano: „Każdy, kto opłakuje Jerozolimę, dostąpi ujrzenia jej radości”. Oznacza to, że należy modlić się za wspólnotę. Ale o co prosić, skoro wspólnota nie ma pragnienia do duchowości? Chodzi o to, że wszystkie pragnienia istniejące we wspólnocie, należą do człowieka pracującego nad naprawą.

Pragnienia znajdują się wewnątrz narodu, natomiast intencje powinien rozwijać kabalista. Pragnienie i intencja to dwie różne kategorie, nie znajdują się w tym samym miejscu. Kiedy kabalista pracuje z ekranem, ograniczeniem, odbitym światłem, wówczas pragnienia zaczynają się porządkować i zmieniać, zgodnie z intencją, z jaką pragnie z nich korzystać.

Intencja nazywana jest głową, a pragnienie – ciałem. Pracujemy nad „głową”, nad intencją, aby odpowiadała ciału, i wtedy będziemy mogli posługiwać się „ciałem”, czyli pragnieniami. Jeśli taka zgodność istniała a następnie zanikła – oznacza to zburzenie (Świątyni). Ale jeśli zgodność między intencją a pragnieniem zostaje przywrócona, oznacza to zbudowanie duchowego parcufa, jego narodziny.

Naczyniem jest intencja dla obdarzania. Cala naprawa polega na osiągnięciu właściwej intencji. Pragnienia już istnieją, ale po prostu nie są prawidłowo uporządkowane i nie są zaopatrzone we właściwą intencję. Nowe pragnienia nie powstają. Rozbicie, ograniczenie, ukrycie – wszystko to dzieje się po to, abyśmy mogli rozpoznać pragnienia i zacząć je łączyć. Tak jak dziecko rodzi się i zaczyna rosnąć, tak i my naprawiamy rozbicie i rozwijamy swoją duszę.
* * *
Pracujemy nad intencją, aby uczynić ją intencją obdarzania, skierowaną na sprawienie zadowolenia Stwórcy. Aby obdarzać Stwórcę należy skoncentrować właściwą intencję i spośród rozbitych pragnień wybrać te, które będą mogły działać pod jej kierunkiem. Z tego budujemy duchowy parcuf, miarę naszego obdarzania.

Dlatego doszło do rozbicia i przygotowań do naprawy, które nastąpiły nie z naszej winy. Nie ma w tym prawie żadnej naszej pracy. Wygnanie egipskie, pustynia, zburzenie Pierwszej Świątyni, wygnanie babilońskie, następnie Druga Świątynia, która również została zburzona, i wyjście na to ostatnie wygnanie – jak mogło się to wszystko wydarzyć?!

Było to po prostu przygotowanie dokonane z góry. A teraz pozostaje nam tylko dokonać ostatecznej naprawy. Tylko ona zalicza się do pracy człowieka, a wszystko pozostałe było jedynie przygotowaniem.

Z lekcji na temat „Dziewiąty Awa”


Trzecia Świątynia – ostateczna naprawa

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy zburzenie Świątyni jest nieuniknionym procesem, jak na przykład wdech i wydech? Nie da się tylko wdychać.

Odpowiedź: To nie tylko wdech i wydech. Synowie Izraela byli na wygnaniu egipskim, podnieśli się z niego, osiągnęli stan zjednoczenia, zbudowali Pierwszą Świątynię, potem nastąpił upadek, obnażając w niej niedoskonałości.

Zbudowali Drugą Świątynię, która również została zburzona. Ale za to teraz, po zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni i po wyjściu ze wszystkich wygnań, znajdując się w ostatnim, trzecim wygnaniu, osiągają największe egoistyczne pragnienia.

Pytanie: Czy to oznacza już zjednoczenie całej ludzkości?

Odpowiedź: Jeszcze nie zjednoczenie, a etap uświadomienia sobie przez całą ludzkość prawdziwej natury swojego egoizmu. Dzięki wcześniejszym próbom zjednoczenia, mogą teraz zrozumieć, w jak złośliwym egoistycznym wzajemnym stanie znajdują się.

Pytanie: Czy zatem Trzecia Świątynia zostanie zbudowana, gdy cała ludzkość się zjednoczy? I czy ona również zostanie zburzona zgodnie z programem rozwoju?

Odpowiedź: Nie, na tym etapie następuje ostateczna naprawa. Rzecz w tym, że obecnie znajdujemy się w fazie rozwoju Trzeciej Świątyni. Charakteryzuje się ona tym, że cała ludzkość zaczyna dostrzegać swoją bezradność na ziemskim poziomie i odczuwać, że jedyne, czego jej brakuje, to zjednoczenie między ludźmi.

Ponadto ludzkość zaczyna odkrywać, że zjednoczenie, czyli zbawienie od wzajemnej nienawiści, od nieudanego życia, znajduje się w rękach grupy zwanej „Izrael”. Tylko ona posiada metodę zjednoczenia i wszystkie zapisy informacyjne przeszłych stanów. Jest to grupa doświadczalna, która przeszła przez wszystkie te historyczne stany i dlatego dzisiaj może pokazać całej ludzkości metodę i praktykę zjednoczenia.

Jeśli ta grupa, która w przeszłości wielokrotnie przechodziła przez stany rozbicia i jedności, teraz osiągnie prawdziwe zjednoczenie, to wtedy cała ludzkość podąży za nią, dołączy do tego procesu zjednoczenia, i świat osiągnie wzniesienie do poziomu powyżej egoizmu, czyli całkowite wyzwolenie z egoistycznej natury człowieka.

Z programu TV „Stany duchowe. Dziewiąty Awa – Zburzenie Świątyni”


Psalmy Króla Dawida – to nie tylko psychologia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Słowo, które w ostatnim czasie, szczególnie teraz w Izraelu, należy do pięciu najczęściej używanych słów, to Tehillim – Psalmy Dawida. Czy rzeczywiście jest to zapisane w genetycznej pamięci narodu, że kiedy ogarnia mnie niepokój, kiedy jest mi źle, powinienem sięgnąć po Psalmy Dawida?

Odpowiedź: Właściwie po to je napisał. Jest to właśnie ten język, ta forma, za pomocą których możemy zwracać się do Stwórcy.

Komentarz: Ale przecież to król Dawid zwracał się do Stwórcy.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia.

Pytanie: Czy to oznacza, że w pewnym sensie jest on obecny w każdym z nas?

Odpowiedź: Oczywiście. To przecież król Dawid! To człowiek najbliższy Stwórcy.

Pytanie: A dla nas, jeśli każdy z nas zwraca się do Tehillim, do Psalmów Dawida? Czy to oznacza, że On również jest w nas, że jest nam najbliższy?

Odpowiedź: Oczywiście, w pewnym stopniu jest obecny w każdym z nas.

Pytanie: Mówimy teraz nie tylko o narodzie żydowskim? Mówimy o całym świecie?

Odpowiedź: Tak. Król Dawid jest wspólnym dziedzictwem dla całej ludzkości.

Pytanie: Czy zatem w każdym człowieku na świecie istnieje punkt, który nazywa się „Król Dawid” oraz „Psalmy”?

Odpowiedź: Tak. Dlatego są tak rozpowszechnione. Dlatego wszyscy je śpiewają.

Komentarz: Wszystkie religie…

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Proszę powiedzieć, czy czytanie Psalmów pomaga psychologicznie?

Odpowiedź: Nie tylko. Jest to rzeczywiscie pomoc z góry. Zawarta jest w nich siła, na przykład siła ochrony. Dawid był bardzo mocno związany ze Stwórcą, z Wyższym Światem. Był królem. Oznacza to że utorował drogę do połączenia ze Stwórcą. Dlatego jego Psalmy są tak ważne.

Pytanie: Teraz takie pytanie: czy to rzeczywiście król Dawid je napisał?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Pisał je z myślą o tym, że tworzy je dla nas, czy po prostu wyrażał to, co było w nim – ten krzyk serca i duszy?

Odpowiedź: Myślę, że po prostu opisywał to, co odczuwał.

Pytanie: Dlaczego je pisał? Przecież mógł po prostu to wszystko wypowiadać? Tym bardziej, że mamy takie wrażenie, iż wszystko naturalnie płynie z serca.

Odpowiedź: Tak również to wypowiadał.

Pytanie: Co się dzieje z człowiekiem, kiedy pisze?

Odpowiedź: Przelewa na papier samego siebie.

Pytanie: Więc radzi Pan w ten sposób pracować?

Odpowiedź: „Tak radzę?” Kiedy człowiek osiągnie taki stan, żadne rady nie będą mu potrzebne.

Pytanie: To samo przyjdzie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli nie zaniknie ta moja więź z ręką, z tym aktem pisania?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Mimo wszystkich maszyn do pisania, które mamy, sposobów zapisywania?

Odpowiedź: Nie. Człowiek i tak sięgnie albo po długopis i papier albo po nóż i kamień.

Pytanie: Czyli cywilizacja nie będzie miała na to żadnego wpływu?

Odpowiedź: Nie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Etapy odkrywania nauki Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманGłębia duchowego poznania jest określana przez głębię naprawionego pragnienia. Z każdym nowym pokoleniem do świata zstępują coraz bardziej „grube” egoistyczne dusze.

Dlatego kabaliści żyjący przed Ari (XVI wiek) posiadali mniejszy egoizm i dlatego nie mogli w nim odkryć wszystkich elementów stworzenia w ich pełnych szczegółach, takich pojęć jak ekran (masach), C“A, C“B i O“CH. (Cimcum Alef, Cimcum Bet, Or Chozer)

Posługiwali się tymi duchowymi siłami, ale ich pochodzenie i sposób działania nie były dla nich do końca jasne i dlatego nie potrafili ich dokładnie opisać, wyrazić. To tak, jakbyśmy widzieli obraz i potrafili go nawet namalować, ale nie wiedzieli, w jaki sposób kolory rozkładają się na widmo barw, jaką długość fali ma każdy kolor, jak on oddziałuje na nas i przekształca się w odczucia.

Jeśli brakuje grubości pragnienia, nie jest możliwe dotarcie do przyczyn i wyjaśnienie, w jaki sposób światło łączy się z pragnieniem. Ari był pierwszym, który dzięki swojej wyjątkowej duszy, odkrył w całej głębi różnicę i związek między prostym światłem i odbitym światłem.

Ponadto rozpoczynała się epoka Mesjasza, i w świecie zaczynały ujawniać się dusze, wymagające naprawy. Wcześniej był okres wygnania, kiedy egoizm nie przejawiał się jeszcze w formie gotowej do naprawy. Dlatego mówi się, że wszyscy kabaliści przed Ari objaśniali Kabałę od strony prostego światła (kabała RAMAKA), natomiast Ari wyjaśnił Kabałę od strony odbitego światła (kabała Ari).

Baal HaSulam kontynuował metodę Ari i uczynił ją odpowiednią do praktycznego zastosowania.

Z lekcji według księgi „Owoce mądrości”, 08.10.2009


Na bezpośrednim połączeniu ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: O jakiej więzi ze Stwórcą może być mowa? Przecież jest ona jednostronna, Stwórca milczy już od około 5000 lat. Dlaczego?

Odpowiedź: Stwórca zawsze milczał i zawsze będzie milczał. Jeśli nie łączysz się z Nim, i nie nawiązujesz z Nim kontaktu, to oczywiście że On milczy.

Komentarz: Ale przecież przez wszystkie 5779 lat ludzie próbowali to zrobić…

Odpowiedź: Próbować można. Ale jeśli nieprawidłowo wybierasz numer telefonu albo dzwonisz nie na tą linię, to nic z tego nie będzie. Wtedy wymyślasz: „Jestem w bezpośrednim kontakcie ze Stwórcą. Mówię do Niego i czuję, że On mi odpowiada”. Tutaj wszystko zależy już od fantazji człowieka. Na tym zbudowane są wszystkie religie.

Komentarz: Ale więź jest jednostronna?

Odpowiedź: Nie. Kabała wzywa do odtworzenia całkowitej, obustronnej, odczuwalnej więzi ze Stwórcą, poprzez wszystkie nasze zmysły, a nawet ponad nimi.

Pytanie: I będzie wyraźne odczucie, że On odpowiada?

Odpowiedź: Nie tylko odpowiada. Jest to taka forma połączenia, jakiej nie ma w naszym świecie. To telekomunikacja, teleportacja, jak chcesz to nazwij. Oznacza to, że Stwórca jest we mnie, a ja w Nim.

Komentarz: Ludzie domagają się dowodów…

Odpowiedź: Proszę bardzo! Przyjdźcie, poznajcie metodę odkrywania Stwórcy i odkrywajcie Go sami. Wtedy wszystkie dowody będą przed wami.

Kilka lat temu matematyk Grigorij Perelman udowodnił teorię Poincarégo. Jeśli nie czytaliście tego naukowego opracowania, to zapoznajcie się z nim. To niewielka książka, w której pierwsze 300-400 stron stanowi wprowadzenie do samego dowodu, a dopiero potem następuje jego przedstawienie.

A tutaj mowa jest o Stwórcy. W hipotezie Poincaré chodzi jedynie o zależność między kilkoma parametrami, która nie jest łatwo dostrzegalna, ale tutaj mamy do czynienia z czymś znacznie większym.

Pytanie: Czy chce Pan przez to powiedzieć, że jest to bardzo skomplikowane?

Odpowiedź: Nie. Chcę powiedzieć, że nawet w zależnościach istniejących w naszym świecie, a matematyka zajmuje się zależnościami między różnymi wielkościami – istnieje problem: jak powiązać te wielkości ze sobą.

Mogą one znajdować się na różnych płaszczyznach, w różnych wymiarach i być przez nas różnie postrzegane, ponieważ my sami również jesteśmy złożonymi elementami stworzenia. Dlatego wszystko to trzeba poznać i wyjaśnić. Ale zapewniam was, że ostatecznie będziecie mogli nawiązać bezpośrednie połączenie ze Stwórcą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Dziedzictwo Ari

каббалист Михаэль ЛайтманAri był człowiekiem, który otworzył nam drogę do nieba. Odkrył bowiem dla nas koniec nici, chwytając się którego, możemy wznieść się na wysokość Stwórcy. Wciąż brakuje nam zrozumienia i słów aby właściwie podziękować Ari i docenić to, czego dokonał.

Musimy jedynie uwierzyć kabalistom, którzy wysoko cenili dzieła Ari, i dziękować Stwórcy za to, że zesłał nam takiego wysłannika, który przekazał nam wiedzę o wyższej sile, oraz o tym, jak się do niej zbliżyć i nawiązać z nią więź. Z dziedzictwa Ari możemy czerpać światło, które przywraca do źródła, to najcenniejsze, co w się w nim znajduje. Kiedy studiujemy ten materiał, oddziałuje na nas światło, przywracające do źródła, ukryte w tych tekstach.

Oczywiście, jego działanie zależy od naszego pragnienia i intencji, od dążenia do jedności i zjednoczenia, do podobieństwa z wyższym systemem który nami zarządza. Światło działa wokół nas, otacza nas, oczyszcza, przybliża do połączenia. Dlatego wszystkie teksty Ari są święte. Widzimy, z jaką bojaźnią i czcią kabaliści odnosili się do nich, niczym do Tory, z której nie można usunąć ani jednego słowa. Śmierć Ari stała się tym punktem wyjścia, od którego zaczęła rozwijać się nauka Kabały.

Choć minęło jeszcze kilkaset lat, zanim nauka ta wyszła do świata dzięki jego duchowym następcom, którzy wydobyli ją z grobu Ari i innej kryjówki, z jakiejś skrzyni. Ostatecznie wszystkie dzieła Ari zostały ujawnione i stały się podstawą całej współczesnej Kabały.

Bardzo przypomina to historię Księgi Zohar, która również była ukrywana, a następnie została odkryta po tysiącu lat. Dopiero za czasów Baal HaSulama wszystkie zapisy Ari zostały wreszcie zebrane razem, dzięki czemu mógł je studiować, głęboko zrozumieć i napisać do nich komentarz: „Naukę Dziesięciu Sfirot”.

Dzieła Ari są dla nas niczym ratunkowa lina, zrzucona nam z niebios. Cała Kabała opiera się na Księdze Zohar i dziełach Ari.
* * *
Baal HaSulam, Przedmowa do księgi „Panim Meirot u-Masbirot”: Nie ma słów, aby wyrazić znaczenie duchowej pracy Ari dla nas, ponieważ bramy poznania były zamknięte na mocne zamki, a on przyszedł i otworzył je dla nas.
W wieku 38 lat przewyższył swoją mądrością wszystkich poprzedników, tak że, wszyscy mędrcy kolejnych pokoleń aż po nasze czasy, przestali korzystać z ksiąg i dzieł napisanych wcześniej, a całe swoje duchowe życie poświęcili zjednoczeniu z jego świętą mądrością.

Nie chodzi tu o wysokość poznania, lecz o to, że metoda Ari została zbudowana i przygotowana z myślą o ostatecznej naprawie. Dlatego Ari symbolizuje Mesjasza Ben Josefa, czyli daje nam podstawę właściwej naprawy świata. Jak powiedziano, Josef był sprawiedliwy, a sprawiedliwy jest fundamentem świata. Dopiero dzięki nauce Ari rozpoczynamy proces naprawy.

Chociaż w przeszłości byli wielcy kabaliści, posiadający jeszcze większą wiedzę niż Ari: tacy jak Rabi Akiwa czy Raszbi, ale nie potrafili wyrazić, wyjaśnić, sformułować i przekazać nam metody naprawy w taki sposób, jak to uczynił Ari. Nie zależy to od wysokości duchowego stopnia kabalisty, lecz od jego zgodności z pokoleniem w którym żyje. Dlatego tak wysoko cenimy teksty Ari, ponieważ za ich pomocą można osiągnąć ostateczną naprawę.
* * *
Po odkryciach, dokonanych przez Ari i jego uczniów, kontynuatorów jego metody, którzy dostosowali ją do współczesnych pokoleń, każdy może obecnie studiować naukę Kabały i z jej pomocą odkryć swoją drogę do jedności z innymi, aby wewnątrz osiągnąć poznanie Stwórcy. Jest to ogromny dar, pozwalający nam wznieść się ze zwierzęcego poziomu na poziom człowieka, Adama, czyli „podobnego” Stwórcy.

Cały ogrom egoizmu, egoistycznych pragnień i właściwości musi ujawnić się w naszym pokoleniu Mesjasza. Jednak jesteśmy w stanie właściwie je zrozumieć, przeciwstawiać się im i postępować naprzód ku naprawie.

* * *
Raw Chaim Wital, „Bramy reinkarnacji”: Mój nauczyciel ostrzegł mnie i wszystkich uczniów z grupy, abyśmy przyjęli na siebie wypełnianie przykazania miłości do bliźniego jak do siebie samego i aby każdy postanowił kochać każdego z Izraela, jak własną duszę. Dzięki temu jego modlitwa wzniesie się, wraz z modlitwą całej wspólnoty Izraela, oraz dokona naprawy na górze.

Miłość do bliźniego jest podstawą naszej pracy. Poprzez naukę przyciągamy światło przywracające do źródła, lecz trzeba mu przedstawić materiał do pracy i naprawy. Ma ono naprawić więź między nami, rozbitą wskutek grzechu z Drzewem Poznania. Cały ten system, nazywany Adamem, rozpadł się. Teraz pragniemy z pomocą światła ponownie połączyć wszystkie części.

W każdym z nas znajduje się rozbita część, zapis (reszimo). Jesteśmy właśnie tymi częściami, które niegdyś znajdowały się razem w systemie Adama Riszon. Dzisiaj musimy ponownie powrócić do tego samego zjednoczenia. W tym celu została nam dana nauka Ari i porządek pracy określony przez Baal HaSulama, oraz zasady budowania grupy według Rabasza. Oznacza to, że mamy wszystko, co jest niezbędne, pozostaje jedynie połączyć to wszystko razem i zrealizować naprawę.

* * *
Wprowadzenie do księgi „Sziwchej ARI: Pewnego wieczoru święty ARI wyszedł ze swoimi uczniami, jak to było w zwyczaju, przywitać szabat. Powiedział do nich: „Chodźmy teraz do Jerozolimy i odbudujmy Świątynię, i złóżmy ofiarę szabatową, ponieważ widzę że ten czas wydaje mi się odpowiedni dla prawdziwego zakończenie wygnania”.

Niektórzy z uczniów powiedzieli: „Jak możemy teraz pójść do Jerozolimy, to przecież tak daleko, ponad 30 pars?” Inni zaś powiedzieli: „Dobrze, jesteśmy gotowi iść, ale najpierw uprzedzimy nasze żony, żeby się nie martwiły, a potem wyruszymy”.

Wtedy zawołał i zapłakał Raw, mówiąc do uczniów: „Jak przebiegły jest Diabeł, który oddala wyzwolenie Izraela! Świadczę, że od czasów Rabiego Szymona bar Jochaja do dziś, nie było bardziej odpowiedniej chwili na wyzwolenie niż ta.

Gdybyście potrafili tylko to docenić, mielibyśmy już Świątynię, a wygnańcy Izraela wchodziliby do Jerozolimy. Ale teraz ta chwila minęła, i Izrael znowu pogrążył się w wygnaniu”. I kiedy uczniowie to usłyszeli, bardzo żałowali tego, co zrobili, lecz było już za późno.

Istnieją szczególne czasy. Miejmy nadzieję, że i nam zostanie dana taka możliwość, i że nie przegapimy naszej godziny.

* * *
Przed swoim odejściem Ari powiedział uczniom, że jeśli będą tego godni, przyjdzie i będzie ich nauczał. Nam bardzo trudno jest to zrozumieć, lecz wszystko już istnieje: nie ma życia ani śmierci. Są tylko zmiany między stopniami, zmiany stanów. Dlatego ten, kto przyjmuje zasady metody Ari: zjednoczenie w dziesiątce, upodobnienie do wyższego systemu HaWaJaH, zaczyna rozwijać się i praktycznie włącza się w ten system, czerpiąc z niego siłę i światło, i w ten sposób się uczy.

Nie chodzi o to, by wyuczyć się na pamięć i zrozumieć rozumem. Poznanie zmysłowe przychodzi po wielu latach, po zrozumieniu poprzez odczucia. Przede wszystkim muszą pojawić się odczucia. Podobnie jak w naszym świecie, najpierw zaczynamy w nim żyć i odczuwać, a dopiero potem część tych odczuć możemy wyjaśnić językiem rozumu. Tak samo jest w świecie duchowym, przede wszystkim trzeba wejść w odczucia, w miłość i zjednoczenie, a dopiero potem będziemy mogli zrozumieć, według jakich praw działają te odczucia.

Z rozmowy przy posiłku na cześć dnia pamięci Ari