Świątynia w naszych sercach

каббалист Михаэль Лайтман Nie czyńcie tak wobec Boga, Wszechmogącego waszego. Lecz tylko do miejsca, które wybierze Bóg, wasz Wszechmogący, spośród wszystkich waszych pokoleń, aby tam ustanowić Swoje imię, do tego miejsca Jego przybytku, zwracajcie się i tam przychodźcie. [Tora, „Dewarim”, „Ree”, 12:4-12:5]

Chodzi tu o Świątynię w sercu człowieka. Świątynia – to nie jakaś budowla w Jerozolimie czy gdziekolwiek na terytorium Izraela, gdzie spieszą ludzie, by całować jej kamienie i mur, jak to robią dzisiaj. Jeden jedyny raz, będąc razem z moim wielkim nauczycielem, rabinem Baruchem Aszlagiem – Rabaszem odwiedziliśmy Ścianę Płaczu w Jerozolimie.

Nie podszedł do niej bliżej niż na dwa metry, spojrzał i spokojnie, bez zatrzymywania się, wrócił z powrotem. Nie czując w tych kamieniach żadnej świętości, nawet się do nich nie zbliżył, i widziałem w jego zachowaniu całkowite oderwanie od tego miejsca. A przeciętnego człowieka ciągnie do tego, potrzebuje takiej zabawki. Jak niemowlę które czuje się spokojne tylko wtedy, gdy trzyma w rękach znajomą grzechotkę, tak i człowiek.

Należy wychowywać ludzi w taki sposób, by każdy poczuł że ma związek z naszą wspólną Świątynią – z jednością serc. Wspólna Świątynia – to dusza. Tora mówi jedynie o budowaniu Świątyni w naszych sercach i z naszych serc. Miejsce – to pragnienie. Pragnienie w Kabale nazywa się „miejscem”, ponieważ tylko naprawione pragnienie, czyli właściwe miejsce, może otrzymać wyższe światło, odkrycie Stwórcy.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”


Ważne jest, aby zrozumieć, o czym mówi Tora

каббалист Михаэль Лайтман Tora opisuje tak wiele różnych wydarzeń, ale czy wszystko to jest po to, aby osiągnąć miłość do stworzeń, zbliżyć się do innych ludzi, zamieniając swoją nienawiść na miłość? Dlaczego mówi o tym Tora, instrukcja, dana nam przez wyższą siłę? Nie rozumiemy tego.

Ogólnie trudno zrozumieć, jak to jest możliwe, przecież doświadczenie pokazuje, że wszyscy potrafią mówić piękne słowa, każda religia nawołuje do dobra i miłości, a mimo to cała historia ludzkości jest wypełniona wzajemną nienawiścią i wojnami. W historii wydarzyło się już wszystko co możliwe, dlatego tak ważne jest, aby zrozumieć, o czym naprawdę mówi Tora.

Baal HaSulam napisał, że Tora mówi wyłącznie o jednym: o miłości do bliźniego jak do samego siebie, czyli o miłości do ludzi. Należy pokochać ich tak, jakby poza tym nic innego nie istniało: pokochać całą ludzkość i każdego człowieka (ponieważ są tacy którzy kochają ludzkość, ale nie kochają ludzi). Człowiek powinien zrobić wszystko dla miłości i żyć na tym świecie tylko dla niej.

Jedynym celem przebywania człowieka na tym świecie jest przynoszenie dobra wszystkim ludziom. Tora opisuje 613 aktów obdarzania, które człowiek zobowiązany jest wypełnić, i wszystkie one dotyczą innych ludzi, relacji z bliźnim. Tylko wtedy człowiek wypełnia Torę, czyli naprawia swoją duszę.

Rabin Akiwa, największy mędrzec czasów Drugiej Świątyni powiedział, że „miłość do bliźniego jak do siebie samego jest wielką zasadą całej Tory”, jej całą istotą. Tora została dana po to, abyśmy osiągnęli miłość do ludzi. Co trzeba zrobić, aby otrzymać Torę? Trzeba chcieć ją otrzymać! Bo po co miałbyś ją dostać? Studiowanie Tory to nauka, jak kochać bliźniego. Ale czy jesteś na to gotowy, czy naprawdę tego chcesz?

Stopniowo zaczynamy uświadamiać sobie, że poznanie wielkości Stwórcy, Jego odkrycie i osiągnięcie miłości do bliźniego to jedno i to samo. Miłość do przyjaciół i miłość do ludzi nie może być mniejsza od miłości do Stwórcy, ponieważ jedno obłócza się w drugie.

To jedno przykazanie o miłości do bliźniego jak siebie samego zawiera w sobie wszystkie przykazania, czyli wszystkie naprawy, które człowiek musi dokonać w swoim egoistycznym pragnieniu po to, aby doprowadzić je do obdarzania, stając się doskonałym, sprawiedliwym człowiekiem. A w tej miłości do ludzi osiągnie miłość do Stwórcy.

Każde przykazanie jest naprawą egoistycznego pragnienia. W człowieku jest 613 pragnień i wszystkie są egoistyczne, a człowiek musi przekształcić je w pragnienia obdarzania.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Darowanie Tory”


Duch życia, pełen nadziei

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, artykuł „Czego należy wymagać od zgromadzenia przyjaciół”: Każdy powinien wnosić do grupy ducha życia, nadziei i energii. Zanim przyszedł do grupy, był zrozpaczony, ponieważ z powodu własnej słabości i braku dążenia nie potrafił zmierzać naprzód w pracy duchowej.

Jednak przychodząc do grupy powinien odczuwać w niej „płonący ogień”, który spala go od wewnątrz i wciąga do grupy, oddziałującej na niego, bez pytania o zgodę, ponieważ nie jest w stanie oprzeć się wpływowi przyjaciół.

Teraz jednak, grupa tchnęła w niego ducha życia, pełnego nadziei, i dzięki grupie zyskał pewność siebie oraz siłę by wytrwać, ponieważ czuje, że jest zdolny osiągnąć doskonałość.

Jeśli w grupie nie ma takiego ducha, nie ma żadnej nadziei na osiągnięcie czegokolwiek. W artykule 225, „Podnieść siebie”, z księgi „Szamati” jest powiedziane: Nie może człowiek sam siebie podnieść i wyrwać ze swojego kręgu – ze swojego otoczenia.

Wszyscy posuwają się naprzód duchowo wyłącznie razem z grupą. Jeśli nie przekazuję grupie dobrego nastroju, sam również nie będę go miał. Jeśli nie chcę, aby grupa posuwała się naprzód, sam także nie będę się rozwijał, ponieważ nie stworzymy wspólnego pragnienia – kli.

Im więcej o tym mówimy, zmuszając siebie do coraz głębszego zrozumienia, tym wyraźniej zaczynamy rozpoznawać duchową rzeczywistość – znienawidzoną, przeciwną naszej naturze, niepożądaną, ale właśnie taką jaka ona jest. A potem zaczniemy dostrzegać że jest naprawdę ważna i wyższa.

Najważniejsze jest jednak to, aby pomimo, że jest to dla nas nieprzyjemne, nadawać każdemu duchowemu działaniu, każdemu duchowemu stanowi jego prawdziwą definicję – jest nią obdarzanie i miłość do bliźniego wewnątrz grupy, zjednoczenie dla osiągnięcia Stwórcy, siły do wspólnego obdarzania i miłości.

Z 8 lekcji kongresu „My!”, New Jersey


Odkryć przyczynę swojego stanu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy odkryć Stwórcę?

Odpowiedź: Odkryć Stwórcę oznacza odkryć przyczynę swojego stanu.

Pytanie: Czy powinniśmy pamiętać, że Stwórca jest przyczyną?

Odpowiedź: Nie da się tego pamiętać. Człowiek odpowiednio do swojego przygotowania, i swojego otoczenia, może osiągnąć stan, w którym od razu poczuje źródło tego, co się dzieje.

W każdym stanie będzie odczuwać Stwórcę ukrytego za otaczającą go rzeczywistością. I zamiast myśleć i bać się: „Jak mam postąpić, co mam zrobić? Sędziowie chcą wsadzić mnie do więzienia, tam chcą mnie pobić, tutaj wszyscy się na mnie złoszczą, a tu jeszcze dzieje się coś innego…”, człowiek od razu dostrzega przyczynę problemu.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Podnosić wielkość celu

каббалист Михаэль ЛайтманDzięki temu, że przyjaciele mówią o wielkości Stwórcy, budzi się w nich dążenie i pragnienie anulowania siebie przed Stwórcą, ponieważ zaczynają odczuwać silne pragnienie i tęsknotę za połączeniem z Nim. Rabasz. Artykuł 30 (1988) „Czego wymagać od zgromadzenia przyjaciół”

Właśnie tak powinniśmy postępować: jak najczęściej mówić o wielkości Stwórcy, ponieważ dzięki temu, będzie w nas pojawiać się coraz większe pragnienie połączenia z Nim. Nie wolno o tym zapominać.

Pytanie: Jak rozmawiać w grupie o wielkości celu, aby zostało to usłyszane?

Odpowiedź: Zobowiązywać wszystkich aby o tym mówili i codziennie poświęcać na to czas. Niech każdy z was przygotuje kilka zdań o wielkości celu i odczyta je przed wszystkimi. Powinno to wejść wam w nawyk.

Nie mogę mieć właściwego odczucia wielkości celu, jedynie to które otrzymuję od przyjaciół. Ludzie mogą się mylić, sądząc że mają poczucie wielkości celu: „Oczywiście szanuję Stwórcę, jeśli gdzieś istnieje. Oczywiście szanuję cel!” itd. Tego nie ma w człowieku! Jest to sprzeczne z jego naturą.

Prawdziwe poczucie wielkości celu, to znaczy prawdziwe poznanie Stwórcy, może kształtować się w każdym z nas, jedynie dzięki grupie.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Duchowy świat? – To proste!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak odkrywa się duchowy świat?

Odpowiedź: Siedzi razem dziesięć osób, uczy się, rozmawia o połączeniu między nimi, każdy anuluje się przed drugimi tak razem się jednoczą. Za pomocą połączenia osiągają takie uczucia, że między nimi odkrywa się wyższy świat. To jest realizacja nauki Kabały.

Jest to tak proste i bliskie! Tylko anulując swoje ego, wznosząc się ponad nim, odkrywamy wyższy świat – wyższy system, zarządzający naszym światem. Każdy człowiek może go odkryć!

W nauce Kabały, w bardzo prosty sposób wyjaśnia się, jak to zrobić. Za pomocą tej metody, wszyscy możemy osiągnąć stan, w którym będziemy mogli poznać ten system – jak on działa, jak zarządza nami, jak możemy na niego reagować i panować nad swoim losem.

Z programu radiowego 103FM


Stany są zmienne, przyczyna jest niezmienna

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli przyczyna naszych stanów jest stała, to co się zmienia: same stany?

Odpowiedź: Tak, zmieniają się stany, zmienia się forma ich obleczenia, ale przyczyna pozostaje niezmienna. Przyczyna – to brak odkrycia Boskości w tobie, w twojej materii, w twoim pragnieniu.

Powiedzmy tak: człowiek jest „czarną skrzynką” podzieloną na tysiące komórek. W każdej komórce stopień odkrycia Stwórcy jest inny.

Załóżmy, że Stworzyciel pragnie, abyś teraz odkrył Go w określonym miejscu. Wtedy Stwórca aranżuje dla ciebie określony stan, w którym Go odkryjesz. Tak dokonujesz naprawy danego stanu i otrzymujesz następny. I tak do czasu, aż odkryjesz Stwórcę w każdej komórce, aż naprawisz wszystkie stany.

Ze wszystkich posłanych ci stanów, odkrywasz w jakiś sposób Boską obecność. A wszystkie te stany same w sobie wzmacniają twoje pragnienie duchowości, dają głębsze zrozumienie rzeczywistości, doświadczenie. Z podwójnego ukrycia przechodzisz do stanu zwykłego ukrycia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Poznać rozum Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Jak poznać rozum Stwórcy?

Odpowiedź: Poznać wyższy rozum można tylko poprzez jego stworzenia, poprzez to, co robi z nami. Praktycznie cały świat, wszystko, co odkrywamy za pomocą Kabały: pięć wyższych światów, Świat Nieskończoności, to, co się w nich razem dzieje – to zamysł Stwórcy.

Pytanie: A jeśli patrzeć na nasz świat, czy można pojąć rozum Stwórcy?

Odpowiedź: W ten sposób niczego nie można zrozumieć. Nasz świat nawet nie wchodzi w skład wymienionych światów. Jest iluzoryczny, wymyślony, istniejący jedynie w naszej wyobraźni. W rzeczywistości go nie ma, teraz znajdujemy się jakby we śnie. Gdy tylko wejdziemy do Wyższego świata, ten świat zniknie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Upadek duchowy czy wzniesienie?

каббалист Михаэль Лайтман Stany upadku czy wzniesienia nie określa się tym, czy jest mi teraz dobrze czy źle. Jeśli mam myśli o Stwórcy, nawet w najtrudniejszym stanie, duchowo określa się to jako „dobro”. Upadkiem natomiast określa się stan, w którym człowiek traci więź ze Stwórcą.

Połączenie ze Stwórcą, myśl o Nim nawet w stanie nie do zniesienia, jest lepsza, niż zerwanie tej więzi w najbardziej pomyślnym stanie. I tutaj musimy włożyć ogromne wysiłki, aby prawidłowo określić, co nazywamy upadkiem, a co duchowym wzniesieniem.

W każdej chwili, gdy Stwórca przypomina nam o Sobie, nieważne w jaki sposób, powinniśmy dziękować Stworzycielowi za to. Ale przypomnienie może być poprzez uderzenie, przez bardzo trudne sytuacje. I odwrotnie, gdy tylko tracimy więź z Boskością, przyjemności zwierzęce lub codzienne problemy odciągają nas od myśli o duchowości.

Jesteśmy zagubieni, zapominamy, że to właśnie Stwórca posyła nam wszystkie te sytuacje i problemy i to my nazywamy upadkiem. Oznacza to, że stan duchowego upadku czy wzniesienia nie określa się przez nasze zmysły zwierzęce jako odczucie gorzkiego czy słodkiego, lecz przez to, czy jest to prawda czy fałsz.

Dlatego bardzo trudno jest nam przyzwyczaić się do takiego rodzaju rozróżnień, ale gdy człowiek zaczyna patrzeć na swoje stany taką metodą, zaczyna analizować sytuację w innym świetle. Dokonując oceny według zasady „prawda – fałsz”, rozpatruje swój stan tylko w jednym parametrze: czy jest on korzystny dla jego duchowego postępu.

I taka ocena odbywa się w absolutnym oderwaniu od zmysłowego postrzegania. Wtedy, ponieważ człowiek jest już rzeczywiście na to gotowy, pojawiają się w nim nowe wątpliwości: czy zwrócić się do Stwórcy, czy próbować działać samemu.

Jeśli zwrócę się do Stwórcy, kiedy sam jestem zdolny coś zrobić, będzie to sztuczna prośba. Rabasz podaje taki przykład: chłopiec płacze na ulicy i prawie nikt nie zwraca na niego uwagi. Jest jeszcze mały, a to znaczy że jego łzy dotyczą drobnostek. Ale gdy płacze dorosły człowiek, to już coś poważnego.

Albo, powiedzmy, człowiek niosący ciężki ładunek, który zaraz może mu spaść, prosi o pomoc, wtedy natychmiast mu się pomaga. Ale jeśli krzyczy „ratunku” bez wyraźnej przyczyny i wszyscy widzą że to nie jest poważne, nikt nawet nie zwróci na niego uwagi.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Najważniejsze pytanie

Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Jakie jest najważniejsze pytanie, które zadaje Pan sobie, a na które jeszcze nie otrzymał Pan odpowiedzi?

Odpowiedź: Główne pytanie, na które jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi, brzmi: jak mogę doprowadzić was wszystkich do stanu, w którym odkryjecie Stwórcę i będziecie mogli to wyjaśnić wszystkim innym.

Nie żartuję. Naprawdę moje najważniejsze pytanie jest takie, jak przekazać do wszystkich metodę naprawy świata, osiągnięcia szczęścia.

Z programu TV „Odpowiedzi na pytania z Facebooka”