Wyzwolenie przychodzi w mgnieniu oka
Nie da się z góry obliczyć, jaką miarę wysiłku powinien włożyć człowiek, aby przejść na następny etap. Nie można powiedzieć o człowieku, który na razie prowadzi zwyczajne, ziemskie życie jak wszyscy, ile napraw musi jeszcze przejść, aby odkrył się w nim punkt w sercu, duchowa iskra.
I także nie można określić, ile działań będzie musiał później wykonać z tą iskrą, aby osiągnąć pierwsze odkrycie, czyli połączyć ją z innymi iskrami. Na pierwszym stopniu człowiek gromadzi swoje cierpienia, i dopiero wtedy zgodnie z miarą tego nagromadzonego cierpienia, ujawnia się duchowa iskra. Oznacza to, że w człowieku pojawia się zasadnicze pytanie o sens życia. Ta iskra kieruje go ku celowi, ku odpowiedzi na pytanie o sens życia.
Następnie ponownie zaczyna wkładać wysiłek w pracę w grupie, która go zmienia, ponieważ sam nie może zmienić siebie. Człowiek znajduje się pod wpływem otoczenia i zmienia się dlatego, że zmienia się też samo otoczenie. Dlatego w okresie przygotowania stara się jak najwięcej poddawać wpływowi grupy, aby jak najszybciej się rozwijać, i przejść z drogi cierpienia na drogę światła, drogę Kabały.
Na tym kończy się okres przygotowania: przygotowany do zawarcia przymierza, anulowania siebie, wzajemnego poręczenia, wzniesienia się ponad wątpliwości i przeszkody, po to aby osiągnąć połączenie naszych iskier.
Cała praca odbywa się poprzez wpływ otoczenia na człowieka. Dlatego nie można z góry obliczyć wymaganego od niego wysiłku ani dokładnego stanu, który musi nastąpić, aby otrzymał odkrycie. Ponieważ odkrycie zależy od stanu otoczenia wokół niego. Nie jest to przypadkowy stan, ale aby go obliczyć, trzeba znać i uwzględnić cały system. A to z naszego poziomu jest niemożliwe.
Z wyższego stopnia można jeszcze w pewien sposób przewidywać, ale również tutaj istnieją dodatkowe warunki. Każdy stopień bowiem zawiera w sobie wszystkie 4 poziomy, pełną HaWaJaH. Aby móc dokonać pełnego obliczenia, trzeba wznieść całą HaWaJaH.
Oznacza to, że dopiero ze świata Jecira można obserwować świat Asija. Natomiast znajdując się na jakimś wyższym stopniu świata Asija, nie można przewidzieć, co wydarzy się na niższym stopniu tego samego świata, ponieważ twoje naprawy na stopniu tego świata (w świetle Nefesz) nie są jeszcze stałe.
Dzięki temu, że człowiek wzmacnia swoją więź z otoczeniem, postępuje naprzód. W rezultacie, ukrycie znika, i osiąga odkrycie. Jak napisał Baal HaSulam: „Jednak po tym, jak Stwórca widzi, że człowiek zakończył miarę swoich wysiłków i wykonał wszystko, co było mu przeznaczone uczynić, dzięki sile swojego wyboru i umocnieniu wiary w Stwórcę” – czyli udowodnił, że dąży do właściwości obdarzania, która nazywana jest wiarą – „wtedy Stwórca mu pomaga, i człowiek zasługuje na osiągnięcia jawnego zarządzania, to znaczy odkrycia oblicza”.
Ta pomoc Stwórcy nie może przyjść, zanim człowiek nie zakończy całej miary swoich wysiłków. O tym zawsze warto pamiętać, aby nie prosić o odkrycie. Ono następuje samo w chwili, gdy kończymy swoje wysiłki. Dlatego trzeba prosić Stwórcę o pomoc w zakończeniu wysiłków, a nie o samo odkrycie.
Odkrycie jest skutkiem naszych wysiłków. Naprawione naczynie odczuwane jest jako odkrycie duchowego świata. Odkrycie nie przychodzi z zewnątrz. Sam człowiek, przechodząc ze stanu nienaprawionego do naprawionego, po zakończeniu swojej naprawy, w tym samym stanie, który jeszcze chwilę wcześniej by zepsuty, nagle odczuwa stan naprawiony, nazywany wyzwoleniem.
Z lekcji według „Przedmowy do ksiegi TES”






Pytanie:
Do stanów, w których odczuwamy siebie w każdej chwili, nie należy odnosić się krytycznie, ponieważ nie wiemy, po co zostały nam dane ani skąd przychodzą. 