Artykuły z kategorii

Czy staniemy się ostatnim pokoleniem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Taka jest cała ludzkość. Uśmiechamy się po to, by zdobyć jakieś stanowisko i tak dalej. Przyjaźnimy się po to, by coś z tego mieć. Czy to prawda? Czy taka jest ogólnie natura człowieka?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Sami z siebie nikomu nie życzymy szczęścia, dobroci, niczego.

Pytanie: Żeby bezinteresownie życzyć. Ale przecież nie jesteśmy temu winni, prawda?

Odpowiedź: Zwróć się do Tego, który cię stworzył i powiedz Mu: „Spójrz, jakiego mnie stworzyłeś! Co mogę zrobić? Rozsiewam jedynie wokół siebie ziarna nienawiści. To Ty uczyniłeś mnie takiego”.

Pytanie: I Stwórca czeka, aż właśnie tak do Niego przyjdziemy?

Odpowiedź: Tak, czeka, aż to odkryjemy i powiemy Mu o tym, wtedy On to naprawi.

Pytanie: To znaczy że powinienem odczuć, iż chcę czynić zło i nienawidzić?

Odpowiedź: Tak! Koniecznie! I powinno mi być źle z powodu tego odkrycia. Proszę wtedy Stwórcę, aby zmienił we mnie tę właściwość.

Pytanie: Czy kiedykolwiek osiągniemy to?

Odpowiedź: Z pewnością!

Pytanie: Więc tak czy inaczej, to jest finał, koniec?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: To znaczy, że jeśli teraz spróbuję jakoś wziąć się za siebie tak właśnie i poczuć, że mnie…

Odpowiedź: Nie, nie zdołasz. 🙂

Pytanie: Sam nie mogę. A kiedy nadejdzie ten czas, że będę mógł? Mówi Pan, że jesteśmy do tego prowadzeni.

Odpowiedź: To nazywa się naprawdę „ostatnim pokoleniem”. Znajdujemy się na jego początku, na razie dopiero na początku.

Pytanie: Czym jest ostatnie pokolenie?

Odpowiedź: To czas, w którym ludzkość ujawnia swoją złą naturę, przeciwstawną naturze Stwórcy, i zaczyna gorąco pragnąć się zmienić.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Zmienić świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: Dlaczego wszyscy narzekają na życie, ale nie chcą niczego zmienić?

Odpowiedź: Dlatego, że narzekać można na to, czego nie mam: „Daj mi!”. A zmieniać to znaczy, że ​​muszę dać coś od siebie. Jak to możliwe?! Chcę ustawić świat tak, żeby nic nie robić i żeby mieć wszystko.

Jest to pragnienie naszego egoizmu. I od tego nigdzie się nie ucieknie. Dlatego, oczywiście naturalnym pragnieniem człowieka jest narzekanie na siebie, na świat, na los, na Stwórcę, na cokolwiek. Ostatecznie, oczywiście na Stwórcę, ponieważ On o wszystkim decyduje.

Człowiek czuje się wyjątkowym stworzeniem, jedynie istniejącym. Poczucie wyjątkowości to unikalne uczucie każdego z nas, kiedy wydaje mi się, że tylko ja istnieję, a reszta jest jak cienie wokół mnie. I jeśli ktoś ma się zmienić, to inni, a nie ja. Ja pozostaję “sobą”!

Człowiek powinien zmienić się tak, aby świat zmienił się wokół niego. Chcesz zmienić świat? Bardzo dobrze. Tylko zmień siebie tak, żeby zmiany w tobie wpłynęły na świat. I to można zrobić, możesz w każdej sekundzie zmieniać siebie a przy tym świat wokół ciebie będzie się też zmieniał.

Pytanie: Jak człowiek osiąga takie zrozumienie?

Odpowiedź: Tylko wtedy, gdy zaczyna rozumieć, że w świecie istnieje tylko on i Stwórca, a świat to pewne iluzoryczne odczucie między nimi.

Pytanie: Czy to nie podnosi człowiekowi pychy, że istnieje tylko on i Stwórca?

Odpowiedź: Nie, ponieważ zmieniając siebie aby zmienić świat, stopniowo zmniejsza swój egoizm a wtedy świat się zmienia. Włącza siebie w innych i innych w siebie, i w taki sposób osiąga właściwość wzajemnego obdarzania.

Pytanie: Kiedy dochodzimy do takiego zrozumienia?

Odpowiedź: Do takiego zrozumienia dochodzą nie wszyscy ludzie, a tylko ci, którzy mają tak zwany „punkt w sercu”. Mogą oni odczuwać wewnętrzne właściwości świata i uświadomić sobie, że świat to tylko wyobrażana przez nas pewna nierealna rzeczywistość naszych wewnętrznych właściwości, odbicie nas samych w wyższym świetle.

Dlatego, nie ma na co narzekać. Narzekaj na siebie, to jest najsłuszniejsze. Każda postać i wszystko, co jest w naszym świecie: natura nieożywiona, roślinna, zwierzęca a tym bardziej ludzie – to wszystko są twoje wewnętrzne właściwości, które widzisz poza sobą. Do nikogo nie można mieć żadnych pretensji, oprócz siebie samego.

Jedynie zmieniając siebie, zmienisz świat. Zmienisz się na lepsze – świat zmieni się na lepsze: na gorsze – świat zmieni się na gorsze. Wybór kierunku należy do Ciebie. Więc decyduj którą stronę wybierasz. Za pomocą czego? Jest tylko jeden środek – nauka Kabały.

Życzę wam powodzenia!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”


ARI (Raw Icchak Luria), człowiek Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманW artykule Baala HaSulama „Przedmowa do Księgi Panim Meirot”, p. 8: Mędrcy powiedzieli: „Nie ma pokolenia, w którym nie byłoby Abrahama, Icchaka i Jakuba”. Jednakże ten człowiek Stwórcy: Raw Icchak Luria, podjął trud i przekazał nam wiedzę, pomnażając ją, oraz przewyższając swoich poprzedników. Gdybym tylko potrafił to wyrazić, wysławiał bym dzień, w którym objawiła się jego mądrość, niemal tak jak dzień darowania Tory. Brakuje słów aby wyrazić znaczenie jego duchowej pracy dla nas.

Rzeczywiście, cała metoda naprawy przyszła do nas od ARI. Zrealizował wszystko, co zostało przygotowane przez wszystkich poprzednich kabalistów. Dusza ARI zajmuje w ogólnym systemie dusz takie miejsce, że od niego i dalej Światło zaczyna oddziaływać na wszystkie dusze, prowadząc je do Ostatecznej Naprawy (Gmar Tikun).

Przed ARI cały rozwój przebiegał przez stopnie 0, 1, 2, 3. Dopiero ARI, dzięki swoim naprawom w systemie dusz, wkracza w czwarty etap i zaczyna budować pierwotną Malchut w jej ostatecznej formie. Jest on sfirą Jesod (ostatnią przed Malchut) dlatego nazywany jest Masziach ben Josef (Josef oznacza sfirę Jesod), po której rozpoczyna się już naprawa samej Malchut.

Wszystkie wcześniejsze dusze należały do etapu przygotowującego do naprawy. Dopiero od czasów ARI, rozpoczyna się ogólne przebudzenie wszystkich dusz. Oczywiście jest to proces, trwający setki lat, jednak ARI otworzył drogę światłu, z poprzednich trzech stopni do ostatniego, czwartego i rozpoczyna się naprawa!

Masziach to odkrycie światła w ogólnym systemie dusz. To światło poprzez Jesod wchodzi do Malchut. ARI otwiera bramy dla światła i dlatego zwany jest Masziach ben Josef. Masziach jest siłą naprawy. ARI wyraża tę siłę, która przechodzi przez jego duszę.

Znajdując się w ogólnym systemie, dokonuje napraw w swojej duszy, i odtąd poprzez nią światło przepływa do Malchut i oddziałuje na wszystkie dusze. Teraz jednak od nas zależy przygotowanie naszych dusz do wzniesienia z Malchut do Biny. Ten proces należy już do naprawy Malchut – Masziach ben Dawid.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do Panim Meirot”


Wypełnianie zamysłu Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak znaleźć swoje przeznaczenie na tym świecie?

Odpowiedź: Myślę, że to nie jest proste. Chodzi o to, że człowiek rodzi się w określonym środowisku, które popycha go do przodu, i zmienia się pod jego wpływem.

Przeznaczeniem każdego człowieka jest osiągnięcie naprawy swojego odnoszenia do ludzi. Jest to obowiązkowe dla wszystkich. Należy zadbać o to, aby odnosić się do innych na tyle pozytywnie, żeby dokładnie w ten sam sposób, odnosili się do ciebie.

Pytanie: Jeśli wypełniamy zamysł Stwórcy, czy wola człowieka w naszym świecie jest iluzją? Albo wola jest tym, że musimy zakceptować obecną życiową sytuację?

Odpowiedź: Jeśli wypełniamy zamysł Stwórcy, to możemy postrzegać wszystko, co istnieje, jako propozycję z góry, aby przybliżyć się do przyszłego stanu.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania do kabalisty”