Artykuły z kategorii

Stany są zmienne, przyczyna jest niezmienna

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli przyczyna naszych stanów jest stała, to co się zmienia: same stany?

Odpowiedź: Tak, zmieniają się stany, zmienia się forma ich obleczenia, ale przyczyna pozostaje niezmienna. Przyczyna – to brak odkrycia Boskości w tobie, w twojej materii, w twoim pragnieniu.

Powiedzmy tak: człowiek jest „czarną skrzynką” podzieloną na tysiące komórek. W każdej komórce stopień odkrycia Stwórcy jest inny.

Załóżmy, że Stworzyciel pragnie, abyś teraz odkrył Go w określonym miejscu. Wtedy Stwórca aranżuje dla ciebie określony stan, w którym Go odkryjesz. Tak dokonujesz naprawy danego stanu i otrzymujesz następny. I tak do czasu, aż odkryjesz Stwórcę w każdej komórce, aż naprawisz wszystkie stany.

Ze wszystkich posłanych ci stanów, odkrywasz w jakiś sposób Boską obecność. A wszystkie te stany same w sobie wzmacniają twoje pragnienie duchowości, dają głębsze zrozumienie rzeczywistości, doświadczenie. Z podwójnego ukrycia przechodzisz do stanu zwykłego ukrycia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Poznać rozum Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Jak poznać rozum Stwórcy?

Odpowiedź: Poznać wyższy rozum można tylko poprzez jego stworzenia, poprzez to, co robi z nami. Praktycznie cały świat, wszystko, co odkrywamy za pomocą Kabały: pięć wyższych światów, Świat Nieskończoności, to, co się w nich razem dzieje – to zamysł Stwórcy.

Pytanie: A jeśli patrzeć na nasz świat, czy można pojąć rozum Stwórcy?

Odpowiedź: W ten sposób niczego nie można zrozumieć. Nasz świat nawet nie wchodzi w skład wymienionych światów. Jest iluzoryczny, wymyślony, istniejący jedynie w naszej wyobraźni. W rzeczywistości go nie ma, teraz znajdujemy się jakby we śnie. Gdy tylko wejdziemy do Wyższego świata, ten świat zniknie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Upadek duchowy czy wzniesienie?

каббалист Михаэль Лайтман Stany upadku czy wzniesienia nie określa się tym, czy jest mi teraz dobrze czy źle. Jeśli mam myśli o Stwórcy, nawet w najtrudniejszym stanie, duchowo określa się to jako „dobro”. Upadkiem natomiast określa się stan, w którym człowiek traci więź ze Stwórcą.

Połączenie ze Stwórcą, myśl o Nim nawet w stanie nie do zniesienia, jest lepsza, niż zerwanie tej więzi w najbardziej pomyślnym stanie. I tutaj musimy włożyć ogromne wysiłki, aby prawidłowo określić, co nazywamy upadkiem, a co duchowym wzniesieniem.

W każdej chwili, gdy Stwórca przypomina nam o Sobie, nieważne w jaki sposób, powinniśmy dziękować Stworzycielowi za to. Ale przypomnienie może być poprzez uderzenie, przez bardzo trudne sytuacje. I odwrotnie, gdy tylko tracimy więź z Boskością, przyjemności zwierzęce lub codzienne problemy odciągają nas od myśli o duchowości.

Jesteśmy zagubieni, zapominamy, że to właśnie Stwórca posyła nam wszystkie te sytuacje i problemy i to my nazywamy upadkiem. Oznacza to, że stan duchowego upadku czy wzniesienia nie określa się przez nasze zmysły zwierzęce jako odczucie gorzkiego czy słodkiego, lecz przez to, czy jest to prawda czy fałsz.

Dlatego bardzo trudno jest nam przyzwyczaić się do takiego rodzaju rozróżnień, ale gdy człowiek zaczyna patrzeć na swoje stany taką metodą, zaczyna analizować sytuację w innym świetle. Dokonując oceny według zasady „prawda – fałsz”, rozpatruje swój stan tylko w jednym parametrze: czy jest on korzystny dla jego duchowego postępu.

I taka ocena odbywa się w absolutnym oderwaniu od zmysłowego postrzegania. Wtedy, ponieważ człowiek jest już rzeczywiście na to gotowy, pojawiają się w nim nowe wątpliwości: czy zwrócić się do Stwórcy, czy próbować działać samemu.

Jeśli zwrócę się do Stwórcy, kiedy sam jestem zdolny coś zrobić, będzie to sztuczna prośba. Rabasz podaje taki przykład: chłopiec płacze na ulicy i prawie nikt nie zwraca na niego uwagi. Jest jeszcze mały, a to znaczy że jego łzy dotyczą drobnostek. Ale gdy płacze dorosły człowiek, to już coś poważnego.

Albo, powiedzmy, człowiek niosący ciężki ładunek, który zaraz może mu spaść, prosi o pomoc, wtedy natychmiast mu się pomaga. Ale jeśli krzyczy „ratunku” bez wyraźnej przyczyny i wszyscy widzą że to nie jest poważne, nikt nawet nie zwróci na niego uwagi.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.06.2026


Najważniejsze pytanie

Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Jakie jest najważniejsze pytanie, które zadaje Pan sobie, a na które jeszcze nie otrzymał Pan odpowiedzi?

Odpowiedź: Główne pytanie, na które jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi, brzmi: jak mogę doprowadzić was wszystkich do stanu, w którym odkryjecie Stwórcę i będziecie mogli to wyjaśnić wszystkim innym.

Nie żartuję. Naprawdę moje najważniejsze pytanie jest takie, jak przekazać do wszystkich metodę naprawy świata, osiągnięcia szczęścia.

Z programu TV „Odpowiedzi na pytania z Facebooka”