Artykuły z kategorii

Dlaczego nie słyszymy Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Napisała do Pana Szakura: „Mieszkam w Kazachstanie. Jestem zupełnie inaczej wychowana i jestem innej religii. Ale nie potrafię już żyć bez pańskich wykładów, przynoszą mi niezwykły spokój. Kiedy słyszę, jak Pan wypowiada słowo „Stwórca“, od razu przyjmuję, że Stwórca istnieje, i że nie ma nikogo oprócz Niego, oraz że jest dobrem i miłością. To sprawia, że czuję się z tym dobrze.

Niedawno natknęłam się na cytat rawa Kooka. Czytałam o nim i okazało się, że był kabalistą. Ten cytat nie daje mi spokoju, cały czas jest ze mną. Bardzo Pana proszę, o jego wyjaśnienie. Jeśli to możliwe, nie od razu w całości, ale fragmentami. Będę z niecierpliwością czekała. Życzę Panu dużo zdrowia i wielu sił.”

Rabin Kook napisał tak: „Z głębi duszy człowieka woła do niego głos Stwórcy, lecz życiowe wstrząsy zagłuszają go tak bardzo, że staje się niesłyszalny”. Szakura pyta: „Czy to znaczy że ten głos mamy w sobie?”

Odpowiedź: Oczywiście. Stwórca jest w każdym z nas, ale niestety nie słyszymy Go.

Pytanie: W związku z tym cytatem Szakura pyta: „Czy żeby Go usłyszeć, musimy przebić się przez życiowe wstrząsy?

Odpowiedź: Tak. Wszystko należy odnosić do Stwórcy, rozumiejąc że wszystko co się dzieje, pochodzi od Niego. Jeśli będziemy wytrwale dążyć do Stwórcy, przebij się do Niego, to ostatecznie odnajdziemy Go w sobie.

Pytanie: Więc muszą być jakieś uderzenia, aby usłyszeć głos Stwórcy?

Odpowiedź: Tak. Bez wstrząsów człowiek nie może żyć.

Pytanie: Ciąg dalszy cytatu: „Jednak w żadnym wypadku sam głos nie znika, ponieważ jest podstawą i przyczyną wszystkiego, co istnieje”. Szakura pyta dalej: Okazuje się, że „Głos Stwórcy jest przyczyną całego istnienia?”

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czym jest „głos Stwórcy”?

Odpowiedź: Głos Stwórcy, to zwrócenie się do stworzenia, do człowieka. Nie istnieje jedynie w człowieku, istnieje w każdym stworzeniu, w każdym atomie który się porusza, w każdej cząsteczce i tak dalej. Głos Stwórcy jest tą energią, która ożywia całe stworzenie. To wszystko nazywa się „głosem Stwórcy”.

Pytanie: Rozumiemy, czym jest głos, słyszymy go. A kiedy mówi Pan „głos”, co ma Pan na myśli?

Odpowiedź: To oddziaływanie Stwórcy, które porusza całe stworzenie.

Pytanie: Ale co właściwie słyszę: „Zwracam się do ciebie”? Czym to jest? A może takie ujęcie jest zbyt materialne?

Odpowiedź: Nie. Każde nasze zwrócenie się do stworzenia, do drugiego człowieka i do Stwórcy ma na celu przekazanie temu do kogo się zwracamy, naszego pragnienia, naszego serca, naszych intencji.

Pytanie: A gdzie w tym jest głos Stwórcy?

Odpowiedź: A głos Stwórcy polega na tym, że On jako pierwszy, wcześniej, jeszcze przed wszystkim, wzbudza w nas gotowość do działania.

Pytanie: Czyli Stwórca pobudza nas, aby zwróc się do kogoś?

Odpowiedź: Tak, w przeciwnym razie nie wznieślibyśmy się ze stanu nieożywionego nawet do stanu roślinnego, zwierzęcego a następnie poziomu człowiek.

Pytanie: A zaczynamy od stanu nieożywionego?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czyli na początku nie słyszymy żadnego głosu?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: A potem zaczyna nas pobudzać?

Odpowiedź: Tak przechodzimy poziomy, nieożywiony, roślinny, zwierzęcy, człowiek.

Pytanie: Więc to, o czym cały czas Pan mówi, o dobrych więziach, dobrych relacjach z ludźmi, jest tym do czego popycha i prowadzi nas Stwórca?

Odpowiedź: Oczywiście! Wyłącznie Stwórca pobudza nas, prowadzi ku sobie nawzajem.

Komentarz: Ostatnie zdanie z tego cytatu brzmi: „Ci, którzy usiłują siłą zagłuszyć w sobie ten głos, jeszcze bardziej wzmacniają więź swojej duszy z tym głosem, aż do chwili, gdy nieustannie rozbrzmiewa on w nich i nie mają żadnej możliwości ucieczki i zagłuszenia go.”

Odpowiedź: Tak. Stwórca tak właśnie osiąga swój cel, aby człowiek mógł odkrywać Go w sobie, i aby wszyscy odkryli Stwórcę.

Pytanie: Szakura pyta: „Czy to znaczy, że im bardziej staramy się zagłuszyć w sobie głos Stwórcy, tym głośniej on brzmi?”

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Pyta znowu: „Czy to nie jest paradoks?” Próbujemy go zagłuszyć.

Odpowiedź: Nie. Zadaniem Stwórcy jest wstrząsnąć człowiekiem, niejako wydobyć go z niebytu, z nieożywionego stanu.

Pytanie: Więc pyta dalej: „Żeby głos brzmiał głośniej, musimy go stłumić?” Czyli im bardziej go tłumisz, tym głośniej brzmi?

Odpowiedź: Tym głośniej zabrzmi. Podobnie gdy zwracasz się do człowieka, który nie słyszy cię, zaczynasz mówić wyższym tonem i coraz głośniej.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że to On pobudza nas nawet do tłumienia tego głosu, a jednocześnie to Jego głos rozbrzmiewa?

Odpowiedź: Tak, wszystko razem jest od Stwórcy.

Pytanie: Czy to wszystko jest Stwórcą?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: W takim razie zadam odwieczne pytanie: gdzie w tym wszystkim jesteśmy my?

Odpowiedź: Na tym etapie nas tu nie ma. Zaczynamy istnieć dopiero od kolejnych stopni. Kiedy zaczynamy uświadamiać sobie, że wszystko pochodzi od Stwórcy i odpowiednio do tego działać, wtedy okazuje się, że Stwórca zwraca się do nas już z intencją.

Pytanie: Zatem jest tam już jakaś cząstkanas”?

Odpowiedź: Tak.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Nasz jedyny wybór

каббалист Михаэль Лайтман Duchowe potrzeby człowieka można napełnić tylko wtedy, gdy zgodzimy się z działaniami Stwórcy w ciemności. Przecież w świetle odkrycia łatwo jest nam się zgodzić z tym, że Stwórca uczynił nam dobro. Ale właśnie w ciemności i ukryciu należy przyznać, że są to także działania Stwórcy.

Człowiek czuje, że nie ma żadnego związku z odkryciem Stwórcy w jego świecie i że ten związek zależy od niego: czy do tego dąży, czy nie. Stwórca chce doprowadzić człowieka do zrozumienia że wszystko zależy od jego więzi ze Stwórcą.

Wtedy odkrycie Stwórcy człowiekowi, nazywane jest światłem, połączeniem, a oddzielenie od Stwórcy nazywa się ciemnością, złem. W taki sposób człowiek podąża od zła do dobra, od ciemności do światła. Każdy postęp jest ciągiem ukrycia i odkrycia Stwórcy.

Tora daje nam rozwiązanie: jeśli działamy w celu zrobienia kroku w kierunku Stwórcy, to każde odkrycie Stwórcy postrzegamy jako szczęście. Jeśli jednak nie dążymy do przybliżenia się do Niego, to postrzegamy odkrycie nowego stanu jako zło.

Zaprosić i przyciągnąć Stwórcę do tego, co się dzieje, tak aby odkryło się, że to Stwórca zadziałał – to jest właśnie rozwiązanie. Powodujemy całe zło i nieszczęścia na tym świecie, dlatego że wybieramy siłę zła. Jeśli wybierzemy siłę dobra, to wówczas na świecie zapanuje pokój.

Naszym jedynym wyborem jest przypisanie wszystkiego, co się dzieje Stwórcy. A im więcej z tego, co się dzieje w rzeczywistości odniesiemy do Stwórcy, tym bardziej wzmocnimy tę siłę: „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Sprawdzić samego siebie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę się przekonać, czy teraz podejmuję właściwe kroki?

Odpowiedź: Kabaliści wyjaśniają, że kiedy przychodzisz do jakiegoś miejsca, aby studiować Kabałę, tak naprawdę jeszcze nic nie wiesz. Nie wiesz nawet, w jakim miejscu się znajdujesz, ponieważ możesz wybierać spośród wielu różnych miejsc, nie tylko tego. Wielu ludzi, którzy szukają czegoś dla siebie, uczy się w innych ośrodkach i poznaje inne metody. Istnieją różnice zarówno między miejscami jak i między metodami.

Czy znajdujesz się we właściwym miejscu? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Nie otrzymałeś jeszcze kelim, dzięki którym mógłbyś dokonać wyboru. Otrzymałeś możliwość postępowania zgodnie z tym, co podświadomie odczuwasz.

Jeśli czujesz w sobie jakiekolwiek wątpliwości, idź w inne miejsce i sprawdź siebie, gdzie jest ci lepiej: tam czy tutaj.  Być może, zgodnie z rozwojem twojej duszy, na razie powinieneś być w innym miejscu, a do Bnei Baruch trafisz dopiero za 30 lat. Każdy przechodzi własne cykle wcieleń.

Na świecie istnieje podstawowe prawo, zwane prawem zgodności formy (podobieństwa właściwości). Działa jak pole magnetyczne: jeśli umieścisz w nim kawałek żelaza, zostanie przyciągnięty do magnesu. W ten sposób każda rzecz dąży do swojego punktu równowagi. Tak samo jest z duszą: jeśli odczuwasz jakieś wewnętrzne dążenia, oznacza to że dusza przyciągana jest do swojego punktu równowagi – do miejsca, w którym czuje się komfortowo, w stanie spokoju.

Dlatego człowiek, który szuka, ostatecznie znajduje to co chce, właśnie dzięki temu prawu. To dusza kieruje rękami i nogami człowieka, prowadząc go tam, gdzie powinien dotrzeć. Wszyscy poruszamy się w taki sposób i ostatecznie trafiamy w odpowiednie miejsce, zgodnie z poziomem swojego rozwoju.

Są ludzie, których poziom rozwoju odpowiada jeszcze studiowaniu jogi albo, na przykład sztuki ikebany. Tego nie da się zrozumieć samym rozumem, wiedza tutaj opiera się na wewnętrznym odczuciu. Dopiero później otwierają ci się oczy i człowiek zaczyna naprawdę widzieć.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 06.07.2026


Dlaczego duchowy cel nazywa się pokojem?

каббалист Михаэль ЛайтманPracę duchową postrzegamy jako środek do osiągnięcia celu. O samym celu mówi się, że jest dobry, piękny i przyjemny. Nazywa się go życiem wiecznym, wiecznym pokojem. Czy to co napisali kabaliści, jest przeznaczone dla leniwych? Najpierw popracuj, a potem dzięki Bogu, odpoczniesz? Na ten temat istnieje wiele różnych interpretacji!

Czy naprawdę muszę umrzeć, aby osiągnąć cel? Co właściwie mam osiągnąć, żeby odpocząć? Przypomina to anegdotę o człowieku leżącym pod drzewem, któremu ktoś mówi:

Idź popracować.

Po co?

Zarobisz dużo pieniędzy a potem będziesz odpoczywał, leżąc pod drzewem!

A człowiek odpowiada: Ale przecież ja już leżę pod drzewem!

Tak samo jest i tutaj: co to znaczy, że teraz muszę pracować, a dopiero później nadejdzie odpoczynek, stan spokoju? Przecież mówi się, że to właśnie pokój jest celem stworzenia!

Uczymy się, że rzeczywistość jest niezmienna. Wyższe Światło znajduje się w stanie absolutnego pokoju, w swoim kli. Ten stan został przygotowany od samego początku i już znajdujemy się w nim, chociaż jest teraz przed nami ukryty.

Baal HaSulam podaje wiele przykładów na ten temat. Opowiada na przykład o synu bogatego człowieka, który przebywa w piwnicy, dopóki nie dorośnie i nie zrozumie, gdzie naprawdę się znajduje, a także o ludziach biegnących do pałacu Króla, aby do Niego dotrzeć. Ostatecznie, spełniają się słowa: „Będziecie spożywać to, co zostało dawno przygotowane”, to znaczy, że już znajdujemy się w tym stanie, lecz musimy przygotować swoje kelim (naczynia), aby móc go odczuć.

Przygotowanie naczyń nazywa się wysiłkiem, pracą duchową. Kiedy człowiek przygotuje swoje kelim, osiąga podobieństwo właściwości do światła: światło jest w absolutnym pokoju, i człowiek również dochodzi do tego stanu. To jest częściowe wyjaśnienie, dlaczego duchowy cel nazywa się pokojem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 05.07.2026